Daj cynk
Reklama

Profil maniaka

MAREKMAC - komentarze

Komentarzy: 361
Dodano: 17.07.2017, h. 11:38 [0] #789730

Krzywica już pewnie dolary wyciąga. Ty nie będziesz się mógł do niego przyczepić, a on do Ciebie tak.

Dodano: 17.07.2017, h. 11:37 [0] #789729

грач to chyba gawron. Gracz to игрок (igrok).

Dodano: 22.05.2017, h. 17:02 [4] #781965

Wstąpcie do wojsk rozpoznawczych - co roku bedziecie mieli wizyte ba Wędrzynie i jeszcze za to zapłacą.

Dodano: 27.02.2017, h. 19:18 [0] #767039

A ja wtedy służbowy wyjazd mam :(

Dodano: 20.02.2017, h. 10:38 [1] #765367

Też zależy jak to zrobimy. Jak będę trzymał taki magazynek w kieszeni i do każdego ochroniarza, celnika czy granicznika mówił, że mam tu magazynek, ale to tylko powerbank i go pokazywał to będzie zupełnie inaczej traktowane niż jakbym skitrał go na dnie bagażu.

Dodano: 13.02.2017, h. 20:35 [0] #764005

A może podałbyś jakieś merytoryczne argumenty? Bo "pójdź pogadaj" to ja też mogę i wniosę tym tyle do dyskusji, co i Ty. Czyli nic.

Dodano: 13.02.2017, h. 18:27 [0] #763973

"W budżecie gminy wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych nie spowoduje deficytu budżetowego, a może sprawić powstanie niezbędnego dla rozwoju strzelectwa obiektu."Źródło: http://trybun.org.pl/2016/01/25/strzelnica-w-kazdej-gminie/Tymczasem moja gmina Bisztynek ma zaplanowany deficyt na 2017 w wysokości niemal 2 milionów złotych (http://bip.bisztynek.pl/system/obj/3520_34-17.pdf). Powiedzcie mi, gdzie tu znaleźć te kilkaset tysięcy złotych? W budżecie centralnym? To komu zabrać? Dla NFZ, ZUS, OFE? Czy może podnieść podatki? A koszt krytej strzelnicy to prawie 3 mln złotych (http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/2848548,czy-strzelnica-okaze-sie-strzalem-w-10,id,t.html). Stać nas w chuj. Mamy jeszcze raport sporządzony przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Co czytamy w konkluzji "Szereg samorządów gminnych i powiatowych to jednostki małe i słabe finansowo. W perspektywie czasu mogą one nie być w stanie udźwignąć trudniejszych i droższych zadań publicznych starzejącego się kraju", a wcześniej "Najwyższy poziom deficytu samorządy zanotowały w 2010 r. Było to prawie 15 mld zł." 2010 był przedostatnim badanym rokiem więc od tamtej pory sytuacja mogła ulec poprawie (w co wątpię) jak i pogorszeniu.No i dlaczego strzelnice, a nie np. tory do wyścigów samochodowych w każdym powiecie? Też wielu zainteresowanych, myślę, że nawet więcej niż do strzelania. No i też zwiększy się bezpieczeństwo (bo zamiast szaleć na publicznych drogach będą szaleć na bezpiecznych torach).Ja nie twierdzę, że pomysł jest sam w sobie zły tylko, że państwowo finansowany jest zły, bo naszego państwa na to nie stać. I tak jak ja np. nie chciałbym płacić za publiczne tory samochodowe w każdym powiecie tak wiele osób nie będzie chciało płacić za strzelnice, a będą musieli i z pewnością to odczują, bo albo się podniesie podatki albo komuś zabierze. Dużo lepszym sposobem byłoby żeby to prywatni przedsiębiorcy tworzyli strzelnice (bo tylko użytkownicy by za nie płacili, a nie ogół społeczeństwa), ale jakoś nie ma wysypu nowych takich obiektów, a to oznacza, że nie ma popytu - nie opłaca się tworzyć nowych strzelnic. Czyli raczej takie obiekty same się nie utrzymają - państwo będzie dokładać do tego interesu."w tech chwili nie ma problemu aby wynająć instruktora wraz z bronią i amunicją i sobie postrzelać, i nie są to jakieś kosmiczne koszty. Wystarczy poszukać, popytać."Skoro nie jest problemem znaleźć takich instruktorów i nie są to wielkie koszty to po cholerę robić strzelnice?Jeśli zaś chodzi o wielkość klubów - danych nie znalazłem - mam za to dane nt. pozwoleń na broń. W 2015 (najnowsze dane policji) liczba pozwoleń wzrosła o -4776. Tak, liczba pozwoleń nie wzrosła, a spadła (http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/bron/bron-pozwolenia).

Dodano: 12.02.2017, h. 21:13 [-1] #763836

No super zjebany pomysł. Dlaczego? Bo nas albo nie stać albo nie będzie to użyteczne.Żeby taka strzelnica była użyteczna (a właściwie żeby spełniła cel propagowania strzelectwa) to musi mieć na swoim wyposażeniu broń, którą osoba nieposiadająca broni będzie mogła wypożyczyć. To oznacza, że trzeba broń kupić, ale to mały pikuś, bo trzeba jej jeszcze pilnować. Zrobić monitoring, może nawet zatrudnić ochroniarza. Tak czy siak są to miesięczne koszty (bo przecież za obsługę alarmu, monitoringu też trzeba płacić). Niezależnie od tego czy strzelnice będą finansowane z budżetu centralnego czy z samorządowego nie stać nas na to przy obecnym stanie wpływów i wydatków budżetowych.W przypadku gdy nie będzie na strzelnicy broni to mało kto będzie strzelał, a i raczej nie będzie większego zainteresowania strzelectwem sportowym.

Dodano: 01.02.2017, h. 00:21 [0] #761660

"W pozwie Sig Sauer żąda, aby Sig Sauer wycofało ze sprzedaży wszelkie produkty zawierające znaki handlowe Sig Sauer, a także aby Cybergun zaprzestał reklamowania się ich nazwą."Chyba za dużo tych Sig Sauerów ;)

Dodano: 07.01.2017, h. 18:29 [0] #757531

Szerszy dostęp do broni sam w sobie guzik da w kontekście bezpieczeństwa narodowego. Da w kontekście bezpieczeństwa jednostki czy nawet grupy, ale nie całego narodu. Możesz mieć i milion "żołnierzy", którzy jedyne co będą umieli to strzelać. To będzie tylko i wyłącznie mięso armatnie.

Dodano: 31.12.2016, h. 16:32 [3] #756481

Już to widzę. Biegnie żołnierz, biegnie, nagle pif paf - strzelają.- Padnij! Johnson, wyciągnij tego tableta i wezwij wsparcie, ASAP!- Rozkaz, sir!Po chwili.- Sierżancie, w tablecie wyświetlacz pękł i guzik mogę zrobić!- Murwa kać! Wziął ktoś radio?

Dodano: 28.12.2016, h. 13:46 [1] #756015

I tak cena w przetargu najważniejsza.

Dodano: 05.11.2016, h. 13:19 [0] #747177

http://tamed.pl/termowizory-dipol/2568-gogle-termowizyjne-dipol-tg-22.html

Dodano: 05.11.2016, h. 13:14 [-1] #747175

Vincenzo, w mojej ocenie porównywalna. MAPA jest "drobniejsza", ale równie powtarzalna.

Dodano: 04.11.2016, h. 19:22 [0] #747063

Primo, nie każdy żołnierz posiada takie gogle więc póki nie trafi się ten, co je posiada kamuflaż się przyda. Secundo, są materiały redukujące widmo podczerwone więc kamuflaż jak najbardziej się przyda - co z tego, że w termowizji nas nie widać skoro gołym okiem widać? Tertio - ilu airsoftowców w Polsce ma gogle termowizyjne? ;)

Dodano: 24.10.2016, h. 22:16 [0] #744615

Szkoda, że nie mam zdjęcia z czasu, gdy koledzy pojechali na strzelankę i jeden z nich zapomniał ochrony oczu. Zbiórka całości graczy i tylko jeden mój kolego smutno podążał przed szykiem w kierunku parkingu, bo nie miał okularów. I to jest właśnie SNAFU.

Dodano: 06.10.2016, h. 17:12 [8] #740763

Scenariusz działania związków zawodowych:1. założyć związek zawodowy, wybrać bliskich współpracowników (dalej zwani zarządem),2. nagromadzić członków szeregowych (dalej zwanych szeregowymi),3. naściemniać szeregowym, że dla ich dobra będziecie pobierali składki na działalność związku,4. co najwyżej 10% składek przeznaczać na faktyczną działalność związku, a resztę na pensje zarządu,5. cieszyć się z dodatkowej wypłaty pobranej od szeregowych,6. gdy przyjdzie szef i powie "sorry, musimy albo obciąć pensje albo zwolnić część z was by nie zbankrutować" zagroźcie strajkiem,7. jeśli szef się nie ugnie zacznijcie strajk,8. szef zmuszony jeszcze gorszą sytuacją spowodowaną strajkiem zmięknie, sytuacja zakładu pracy jest krytyczna (przy odrobinie cwaniactwa można w tym momencie ugrać dodatkowe podwyżki dla szeregowych, co spowoduje zwiększenie liczby członków związku, bo związek taki dobry czyli jeszcze więcej kasy dla zarządu)9. po maksymalnie roku szef już nie ma wyboru - zwalnia wszystkich, ogłasza upadłość, wchodzi syndyk itd.10. znajdź inną pracę i powtórz od pkt. 1.TL DR: Związki zawodowe zamiast dopuścić do zwolnienia części pracowników doprowadzają do upadku całego zakładu.

Dodano: 29.09.2016, h. 19:07 [0] #739475

Sorry, ale kamizelka i Lubawa źle mi się kojarzy. #pdk

Dodano: 21.09.2016, h. 16:36 [0] #737964

Pamiętaj, że w razie W oni (teoretycznie) mają nam pomóc więc miło by było, gdyby wypadali całkiem dobrze.

Dodano: 20.09.2016, h. 22:16 [2] #737767

Hejt za kupowanie Beryla za 3... 2... 1...START!

Dodano: 13.09.2016, h. 23:04 [0] #736183

"to jeszcze trwają prace nad bardzo odchudzonym Plate Carrierem Project"?

Dodano: 11.09.2016, h. 16:37 [-1] #735499

Po to samo co wojsku.

Dodano: 02.09.2016, h. 09:40 [0] #733791

Zapomniałeś o ZUSie przedsiębiorcy, który się płaci czy się cokolwiek zarobiło czy nie.

Dodano: 01.09.2016, h. 21:20 [2] #733734

Nie chce mi się teraz szukać, ale kiedyś na Wykopie był przytaczany artykuł z jakiejś (chyba) francuskiej gazety. Była w nim ankieta. Dokładnie już nie pamiętam pytania z ankiety, ale w uproszczeniu chodziło o chęć walki (chyba nawet o chęć pomocy Polsce) i większość ankietowanych była jak najbardziej za. Więc to nie społeczeństwo Francuskie nie chciało walczyć tylko politycy zjebali sprawę.Warto tu wspomnieć, że Piłsudski proponował uderzenie prewencyjne tuż po dojściu Adolfa do władzy. Francuscy politycy odmówili. Po anschlussie Austrii nie zrobiono właściwie nic, po podziale Czechosłowacji nie zrobiono nic* (a, sorry, zapomniałem, że przecież Chamberlain przywiózł Europie pokój). My przeprowadzaliśmy mobilizację (tajną, alarmową czy jak ją tam nazywają), a francuscy i brytyjscy politycy zmusili nas do jej przerwania. De Gaulle negatywnie wypowiadał się o postawie rządu francuskiego:"Gdy we wrześniu 1939 r. rząd francuski za przykładem rządu angielskiego zdecydował się przystąpić do wojny rozpoczętej już w Polsce, nie miałem najmniejszych wątpliwości, że powziął tę decyzję ulegając złudzeniu, iż Francja mimo stanu wojny nie będzie musiała toczyć poważniejszych walk. Jako dowódca wojsk pancernych 5 armii w Alzacji nie dziwiłem się bynajmniej, widząc jak nasze zmobilizowane wojska trwały w bezczynności, podczas gdy Polska została rozbita w ciągu dwóch tygodni przez niemieckie Panzerdivisions i eskadry Luftwaffe. Gdy siły przeciwnika były niemal w całości zaangażowane nad Wisłą, nie zrobili- śmy w istocie nic, pomijając kilka demonstracji, aby posunąć się nad Ren"Źródło: Ch. de Gaulle, Pamiętniki wojenne. Apel 1940–1942, Warszawa 1962, s. 23.Jako ciekawostkę dodam, że na sześciu Marszałków Polski jeden - Ferdinand Foch - był Francuzem.Aczkolwiek żart o francuskich czołgach chyba nigdy się nie zestarzeje.* bardzo wielka szkoda, że nie umieliśmy dogadać się z Czechosłowacją. Mieli bardzo fajne umocnienia na granicy z Rzeszą, dobre zakłady zbrojeniowe, a opuszczeni musieli oddać kraj bez walki. Sojusz z nimi mógłby mocno namieszać w planach Hitlera.

Dodano: 31.08.2016, h. 08:49 [1] #733324

Shadow, ja Ciebie zrozumiałem tak jak Szmerglu - milion produktów (w ofercie sklepu), dostępne cztery (w ofercie sklepu). Zauważ też, że logiczniej było zastosować podmiot domyślny "sklep" niż "Modify". Pierwsze zdanie Twojego postu "Ciekawe czy będzie cokolwiek na stanie magazynowym". Raczej chodzi o stan magazynowy sklepu prawda, a co za tym idzie domyślnie wstawiamy ten sam podmiot do drugiego zdania (bo też tam pasuje).

Dodano: 30.08.2016, h. 23:09 [2] #733309

Ale co biznesmena obchodzi to, że Ty masz źle? Guzik. Hajs ma się zgadzać. Jeśli będziesz szukał produktów konkretnej firmy i w kraju będziesz mógł dostać go w tylko jednym sklepie to w nim kupisz (pomijam ten 1% ludzi, którzy ściągną z zagranicy), a to oznacza, że hajs się zgadza. Miej wyłączność na kilka marek i hajs zgadza się jeszcze bardziej. Miej monopol na wszystko i hajs zgadza się najbardziej.

Dodano: 13.08.2016, h. 11:15 [0] #729966

On sam się nie przedstawia - ma od tego swoich ludzi.

Dodano: 13.08.2016, h. 11:13 [0] #729965

Dodatkowo w UK precedens staje się prawem z automatu więc nie ma tak, że Ciebie jeden sędzia uniewinni w danej sprawie, a mnie rok później inny sędzia (inaczej interpretujący zapis prawny) skaże w identycznej sprawie.

Dodano: 04.08.2016, h. 22:53 [1] #728331

Znając ludzi to odezwą się. Tuż przed kolejną edycją - gdy będzie za późno, by org wprowadził zmiany, a na tyle wcześnie, by nowi się wycofali.Oczywiście mówię tu o bezjajecznych hejterach. Ci, którzy mają jaja powiedzą teraz.

Dodano: 03.08.2016, h. 21:58 [1] #727917

Ta kolba nie przymocowana do repliki wygląda jak kabura.

Dodano: 26.07.2016, h. 22:58 [3] #726381

800 euro to ponad 3200 zł. Bardzo dużo jak na sprzęt, o którym właściwie nic nie wiemy. Jakie elementy zewn. są metalowe? Jaka jest jakość tworzywa itd? Ważniejsze jest jednak ile wytrzyma taki gearbox? Ile będzie kosztowała wymiana i jak jest z kompatybilnością jego elementów z "klasycznymi" częściami? Chodzi głównie o komorę, gumkę, lufę, ale też i magi.Bo super reakcja na spust to fajna rzecz, ale jednak lipa będzie jak coś się sfajczy i nagle wyjdzie, że wymiana bebechów to 500 euro. Podobnie jeśli dostaniemy badziewną i niestandardową lufę. Na kij mi replika, która strzela w mig, ale bardzo niecelnie.

Dodano: 24.07.2016, h. 14:01 [3] #725734

Fajny filmik, a koza (gdzieś tak 15-20 sekunda) mega.

Dodano: 20.07.2016, h. 20:20 [3] #725174

Policjant jak zobaczy typa z bronią na (w okolicach) SDM to będzie miał gdzieś czy jest ona obecnie przenoszona, przemieszczana, noszona, transportowana czy rzucana o ścianę. Broń to broń, a replika dla niego wygląda jak broń. Jak ktoś wejdzie w pyskówkę to jeszcze mu ją zarekwirują do ekspertyzy.Ja wiem, Wojtekk, że Ty jesteś niegłupi chłopak, ale piszę to dla tych, którzy mogliby pomyśleć, że przycwaniakują i zastawią się paragrafem.

Dodano: 19.07.2016, h. 20:26 [3] #725049

Już nie przesadzajmy, że 100 tysięcy to taka mała kwota jeśli chodzi o testy balistyczne. Trzeba wyprodukować kilka płatów tego materiału (bo nie trzeba robić całych kamizelek) i trochę amunicji. Myślę, że zdobycie broni do testów w USA to nie problem więc ten koszt odpada.Problem w dofinansowaniu tkwi w tym, że mamy do czynienia z czymś nowatorskim co ma zastąpić coś już sprawdzonego (np. kevlar). Nie ma więc jakiejś wielkiej potrzeby na produkcje, bo jest w miarę działający substytut. Jeśli od razu dać dla firmy 10 milionów to w przypadku klapy 10mln przepadło (i wtedy to dopiero byłby hejt - 10 milionów wydali na pajęczyny, debile!). Dlatego daje się niewiele. Natomiast jeśli to niewiele nie starczy na przeprowadzenie testów (a na bank US Army dało chociaż mniej więcej określone wymogi jakie firma będzie musiała spełnić, by otrzymać większą forsę więc wiedzą na co forsę przeznaczyć) to znaczy, że materiał był za drogi lub firma nie umie wydawać funduszy. W obu przypadkach oznacza to tyle, że nie ma co dawać tym ludziom więcej kasy.

Dodano: 19.07.2016, h. 08:50 [-1] #724952

Tak specyficzne, że nie rozumiem. Ktoś wyjaśni dowcip?

Dodano: 15.07.2016, h. 09:47 [1] #724288

No właśnie jak na nasze środkowowschodnie europejskie lasy wydaje mi się za mało zielono-brązowy i Fleck jest pod tym względem z pewnością lepszy.

Dodano: 09.07.2016, h. 16:59 [0] #723415

Jak lewicowa logika będzie dalej się upowszechniać to dojdzie do tego, że specjalsi będą strzelać z replik na kuleczki. Przecież przestępcy też mają prawa i nie można pozwolić, by ucierpieli.

Dodano: 06.07.2016, h. 17:40 [1] #723015

Nie hejty, a śmieszki, ale jak już wspomniałeś Szmerglu to w artykule jest:Świadectwo ukończenia gimnazjum – złożenie go jest konieczne. Jeśli posiadasz świadectwa ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej lub studiów wyższych również dołącz je do wniosku lub przedstaw w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, będą one przydatne do ustalenia Twoich kwalifikacji.Czyli kwit z gimnazjum jest obowiązkowy, a reszta opcjonalna i pomocna, ale bez świadectwa gimnazjalnego ani rusz. I kto tu nie czytał? ;)

Dodano: 05.07.2016, h. 20:10 [2] #722842

A ja bym wprowadził ograniczenie, że airsoftowcy nie mogą jeść niefiletowanych ryb. Jeszcze się który ością zakuje lub nawet zadławi.

Dodano: 05.07.2016, h. 20:08 [1] #722840

Chwała Ci Panie za mądrość Twą!Lub na dzisiejsze, dobrze gada, polać mu!

Dodano: 05.07.2016, h. 17:04 [3] #722788

A ja nie wiem gdzie moje leży. Szkoda, że nie honorują dyplomu magistra...

Dodano: 04.07.2016, h. 19:56 [7] #722611

A tam mama. Dziewczyna/żona puścić nie chce bo "ty nienormalny jesteś! W dzień się strzelać? Powalone, ale zrozumiem, bo coś widać, a w nocy? Debilu, tylko się połamiesz, kulki zmarnujesz, a potem będziesz marudził, że nikogo nie trafiłeś. Pewnie chlać pojedziesz, a nie strzelać"

Dodano: 30.06.2016, h. 20:36 [-1] #722015

Na zdjęciu z tłumikiem wygląda brzydko. Bardzo brzydko.

Dodano: 30.06.2016, h. 16:24 [0] #721944

Może organizowana właśnie obrona terytorialna zmieni ten brak przydatności na czas W. Chciałbym tylko zauważyć, że w innych krajach (np. Szwecja, Estonia) organizacje proobronne są dość ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa (w tym jego militarnej części).

Dodano: 19.06.2016, h. 08:38 [1] #719518

Atestowane okulary można kupić za 5-10zł. http://sklep.narzedziawarszawa.pl/pl_PL/p/LAHTI-PRO-Okulary-ochronne-F1%2C-Kat.2%2C-46033-ZNALAZLES-TANIEJ-NEGOCJUJ-CENE-/25678Kolega w innych tanich okularach kiedyś grał i oczu nie stracił.Trzeba tylko pamiętać, że atest określa minimum jakie okulary/gogle mają wytrzymać. Czyli mają wytrzymać X. Te drogie może wytrzymają 2 czy nawet 3X, a te tanie może tylko 1,1X. W każdym razie, atest nie jest jakoś szczególnie drogi.

Dodano: 09.06.2016, h. 08:35 [0] #717970

Nieprzyjemność? Mógłbyś rozwinąć?

Dodano: 02.06.2016, h. 19:45 [1] #716874

Jeszcze rok, najwyżej dwa i ACM to wypuści za kilka stówek.

Dodano: 26.05.2016, h. 17:13 [0] #714922

Ale to nie jest wróżenie z fusów i nie pije do Ciebie, a do Twojej argumentacji.Wystrzelałeś z Beryla 4 magazynki = 120 pestek. To całe nic, tyle co kot napłakał. Równie dobrze mógłbyś stwierdzić po przejechaniu jednego kilometra i złapaniu gumy, że na polskich drogach co kilometr złapie się gumę i, że drogi te są bardzo niebezpieczne dla opon. Czy uważasz takie stwierdzenie za statystycznie poprawne? Czy miałeś wystarczająco dużo danych by takie coś stwierdzić? Nie miałeś. Tak samo jak po 120 nabojach nie możesz stwierdzić czy jest to karabinek awaryjny - masz za mało danych. Guzik wiesz o awaryjności Beryla. Tak samo jak ja, po podobnej liczbie naboi wystrzelonych z AKMS guzik wiem o awaryjności Kałasza. Statystyka to nie tylko "ja i pies mamy średnio po 3 nogi", ale też umiejętność doboru próby odpowiedniej wielkości. 120 nabojów to na pewno nie jest żadna reprezentacyjna próba.Jednakże jeżeli już bardzo chcemy określać "zacinkowość" obu karabinków to na podstawie naszych śmiesznych doświadczeń możemy stwierdzić, że jest ona podobna.

Dodano: 26.05.2016, h. 12:12 [0] #714871

Masz racje, pomyliłem się. Beryle są wprowadzane od 1997r. (wtedy przyjęto je na uzbrojenie, była więc możliwość kupowania tej broni dla wojska). Minęło niemal 20 lat i jeszcze są żołnierze, którzy dostają AKMS. Czyli możemy założyć, że MSBS będzie wprowadzany tym samym tempem. Załóżmy, że od dziś wprowadzamy MSBSa. Potrzeba 20 lat na przezbrojenie. Za 20 lat AKMSy będą miały 50-60 lat.Mam podobne doświadczenie strzeleckie z AKMSem co Ty z Berylem. Też wywaliłem 4 czy 5 magazynków. Miałem dwa zacięcia na ostrej i dwa lub trzy na ślepej. Pomijam to, że tak mała ilość wywalonej przez nas amunicji jest statystycznie nie istotna. Pomijam to! Możemy stwierdzić - porównując Twoje i moje doświadczenia - że oba karabinki są podobnie awaryjne, a nawet, że AKMS jest bardziej awaryjny.

Dodano: 26.05.2016, h. 00:33 [0] #714830

Już nie mogę edytować.Beryle to wz. 96 - można powiedzieć, że są wprowadzane od 10 lat, a jeszcze nie wprowadzono ich w pełni (jeszcze rok czy dwa temu były na wyposażeniu normalnego, nieszkolnego wojska). Jeżeli MSBS, który jest nową, nie opartą (tak jak Beryl) na AK konstrukcją, której jeszcze masowo nie produkujemy będzie wprowadzany w tym samym tempie to dopiero w 2025-2030 roku będziemy mieli armie opartą na MSBS. Do tego czasu AKMS będą miały po 40-50 lat, a tymi karabinkami nadal będą musieli walczyć rezerwiści, NSR czy jednostki szkolne. Dlatego warto inwestować w Beryle.

Dodano: 26.05.2016, h. 00:22 [0] #714829

Pawelo, korzystałem z AKMS tak ja moi koledzy na służbie. Nie porównam do Beryla - nie mieliśmy. Jednakże mogę stwierdzić, że pisanie o "świeżo czyszczony beryl z 2014 roku zacina się po 2 (dwóch strzałach)" to jakaś kpina świadcząca o tym, że albo nie znasz się na temacie albo po prostu pierdolicie Hipolicie. Przecież zacięcie może mieć związek z wadliwą amunicją lub źle wyczyszczonym karabinkiem, a nawet ze źle przeładowaną bronią - zbyt wolno puszczone suwadło. No i jest czyszczenie i czyszczenie - kto służył ten wie, że są ludzie, którzy pod tym względem odwalają celowo lipę bo im się po prostu nie chce.To samo dotyczy AKMS. Ty piszesz, że bebechy miały się zajebiście, a ja widziałem AKMSy z lat bodajże 73-85 i wiem, że nie ma reguły. Były egzemplarze igła, a były takie, że pożal się Boże, niezależnie od rocznika. Więcej zależy od użytkowników niż od rocznika. Jak ktoś dba i pucuje to ma ładną, lśniącą stal, a jak ktoś olewa to ma rdze.Dodam, że mamy tak wiele amunicji do Kbk AKMS, że jeden z dowódców wypominał nam, że nabój kosztuje 1,83 zł (czy jakoś tak), a my śmiemy nie trafiać. Cóż, ja dopiero na ostatnim strzelaniu dowiedziałem się (i to tylko dzięki sierżantowi, który podał mi poprawki), że na dystansie do celu 100 m i nastawie celownika na 100 m powinienem celować w górną krawędź celu (figura bojowa nr 27) by w ogóle trafić. Tak te sprzęty były ustawione - widać wielką dbałość o Kałasze w WP. I dowiedziałem się tego po trzech miesiącach szkolenia cały czas na tym samym egzemplarzu broni (numeru podawać nie będę) - widać jak wiele strzela służba przygotowawcza. To jakby miał się tego dowiedzieć świeżo powołany rezerwista, który z daną bronią, po wystrzelaniu powiedzmy stu pestek (z bólem dupy kadry) miałby iść w bój?

Dodano: 25.05.2016, h. 09:30 [0] #714691

Bo to powinno wyglądać inaczej. Stowarzyszenia proobronne powinny (jeśli chcą współpracować z państwem) wyposażać się w tylko i wyłącznie zaakceptowane przez państwo przedmioty - broń, umundurowanie itd (kamizelki już mogłyby być wyborem indywidualnym, ale mundur i broń powinny być narzucone). Niech kupują za własne, ale to, co potem nie będzie kolidowało z uzbrojeniem i umundurowaniem państwowym. W razie "W" stowarzyszenia mogłyby być wtedy mobilizowane i nie byłoby problemu z dostarczeniem amunicji od państwa.Najlepiej jednak jakby organizacją takich formacji zajęło się państwo w formie np. OT. Nie ma co ukrywać, że przydałaby się taka ochotnicza formacja (NSR nie jest taką formacją). Taka formacja mogłaby szkolić się w systemie weekendowym + raz do roku jedno lub dwutygodniowy poligon (tak jak szkoli się USNG, Hemwarnet w Szwecji i chyba Army Reserve w Wlk. Bryt.). Pokazałoby to jak wygląda działanie w polu (w takim samym zakresie jak dla żołnierzy zawodowych) i przyzwyczajałoby do zmęczenia. Stresu związanego z walką może i nie nauczyliby się na poligonie, ale tego bez walki nie nauczysz, a jednak armie poborowe (vide II WŚ) dawały sobie radę - lepiej lub gorzej, ale walczyły - więc i taka formacja mogłaby sobie poradzić.Przypomnę tylko Obronę Narodową, która też była ochotnicza (a wyposażana przez państwo) i w wielu przypadkach wykraczała poza "zadania statutowe" OT - prowadziły działania zaczepne (np. w bitwie nad Bzurą). 1 Batalion Morskiej Brygady ON bronił się aż do kapitulacji. ON napotkała jednak na szereg trudności (np. braki w wyposażeniu), ale pokazała, że można stworzyć taką formację, która da radę.

Dodano: 25.05.2016, h. 08:07 [0] #714681

To tak dla potomnych napiszę jakie kwoty udało się zebrać na szeroko pojmowaną obronność w II RP.Fundusz Obrony Narodowej - dokładne dane nie są znane (z powodu wybuchu wojny), ale ocenia się, że łącznie na FON zebrano od 37,5 do 50 mln ówczesnych złotych (A. L. Szcześniak, Historia Funduszu Obrony Narodowej, artykuł dostępny w internecie pod adresem: http://www.fon.com.pl/historia-fon/), mowa tu tylko o darowiznach przekazanych przez społeczeństwo (na FON trafiały też dotacje państwowe, pożyczki zagraniczne). Tzw. "złoty FON" czyli złoto przekazane na potrzeby Funduszu (a przekazywano nawet obrączki ślubne otrzymując w zamian żelazne) był warty około 8 mln zł.Fundusz Obrony Morskiej - Liga Morska i Kolonialna (btw. mieliśmy kolonie w Brazylii o nazwie Morska Wola właśnie dzięki LMiK) zebrała na FOM ponad 10 mln zł z czego za 8,2 mln zakupiono najnowocześniejszy ówczesny okręt podwodny MW RP - ORP Orzeł (btw. 2 dni temu minęła kolejna rocznica wypłynięcia Orła w ostatni patrol, który trwa do dziś i też dwa dni temu miała wyruszyć, nie wiem czy wyruszyła, ekspedycja, która miała odnaleźć okręt), a resztę kwoty planowano przeznaczyć na zakup 18 ścigaczy (M. Marszałek, Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej oraz Liga Morska i Kolonialna jako czynnik oddziaływania władz II Rzeczypospolitej na społeczeństwo województwa śląskiego, Katowice, 2012, s. 161, J. Pertek, Wielkie dni małej floty, Poznań, 1987, s. 232.Liga Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej zebrała ok. 8,3 mln zł w okresie 1923-1938. To są dane pochodzące z opracowania wydanego przez organy Ligi (wspomniany wcześniej Szcześniak mówi o 400 mln). Za te pieniądze Liga urządziła 35 lotnisk, 9 subwencjonowała, przekazała ponad 100 samolotów (także do użytku cywilnego) oraz uruchomiła szereg placówek badawczych i produkcyjnych, np. Instytut Aerodynamiczny przy Politechnice Warszawskiej (Piętnastolecie L.O.P.P., Wydawnictwo Zarządu Głównego Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, Warszawa, 1938, s. 19-20, 125; T. Kmiecik, Z dziejów Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej 1928—1939, „Biuletyn Wojskowej Służby Archiwalnej”, 1996, 19, s. 13-14, artykuł dostępny w internecie pod adresem: http://archiwumcaw.wp.mil.pl/biuletyn/b19/b19_4.pdf, numeracja stron z wersji internetowej; P. Szmitkowski, System ochrony ludności w Polsce – historia i współczesność, „Colloquium Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych”, 2012, s. 139-141; A. L. Szcześniak, op. cit).Żeby choć trochę przybliżyć ile zebrano na dzisiejsze pieniądze zastosuję przelicznik 18,69. Przelicznik taki ustaliłem w następujący sposób: dniówka w 1925 r. w Polsce wynosiła od niecałych 2 zł do 8 zł. W sporadycznych przypadkach można było zarobić więcej niż 10 zł dziennie. Przyjąłem, że średnio zarabiano 8 złotych dziennie. Przy pracujących sobotach i pomijając święta można przyjąć, że pracowano przez 313 dni w roku. Oznacza to średnie roczne zarobki w wysokości 2504 zł. średnie roczne wynagrodzenie w 2015 r. wyniosło 46 797,36 zł czyli 18,69 razy więcej niż w 1925. Przelicznik ma swoje minusy dlatego należy go traktować raczej jako formę poglądową niż dobrze opracowaną daną naukową.Tak czy inaczej można powiedzieć, że "na dzisiejsze pieniądze" zebrano:FON - od 701 mln do 934,5 mln zł.FOM - 186,9 mln zł.LOPP - 155 mln (jeśli przyjąć dane dostarczone przez Szcześniaka, w które osobiście wątpię, zebrano niemal 7,5 mld zł).

Dodano: 24.05.2016, h. 12:04 [0] #714484

Nie jestem specem, ale stawiam, że na "zmoty" nie trzeba mieć żadnych specjalnych zezwoleń, atestów itp. Budujesz sprzęt dla siebie - jak zginiesz to Twój problem. Tymczasem dla wojska na bank potrzebne byłyby atesty, certyfikaty itp. to zwiększa koszty, które zapewne byłyby zaporowe dla zwykłego śmiertelnika.Poza tym to nasze wojsko musiałoby wyjść z inicjatywą, że chce taki pojazd mieć - w ciemno nikt nie będzie inwestował w tak drogi sprzęt. Pobieżne sprawdzenie cen - 40 tysięcy dolców za sprzęt o jakim tu mowa. Nie wiem czy jest w Polsce firma, która na cały proces rozwojowy mogłaby przeznaczyć takie kwoty w ciemno (należy pamiętać, że 40k$ jest za już opracowany pojazd, a opracowanie kosztuje). Wracając do myśli przewodniej akapitu - inicjatywy ze strony wojska na chwilę obecną z tego co wiem nie ma i raczej nie będzie bo są projekty uznane za ważniejsze. Krótko mówiąc - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

Dodano: 23.05.2016, h. 18:56 [1] #714360

Dmuchana lala + pistolecik na kulki = zabawa w gwałt :D

Dodano: 22.05.2016, h. 21:37 [3] #714152

Ale na tej zasadzie cały kraj zostałby rozdany.Tworzę formację, która będzie walczyć za kraj - kraju, daj broń i amunicje!Tworzę formację, która będzie pomagać w transporcie chorych - kraju, daj karetkę!Tworzę formację, która będzie karmić bezdomnych - kraju, daj kuchnie i stołówkę!Itd. itd.Oczywiście, fajnie byłoby gdyby kraj dawał, ale to rodzi szereg pytań:- komu dać? Wszystkim, a może wybranym? Jeśli wybranym to na jakiej zasadzie?- Dlaczego im dać, a nie żołnierzom?- Może to, co im damy kiedyś nam się przyda więc czy aby na pewno możemy dać?Tak, fajnie byłoby gdyby kraj dawał, ale to już chyba lepiej żeby kraj nie dawał "maluczkim", a inwestował w te duże twory, które już stworzył. Zawodowe wojsko, z czołgami, armatami, wyrzutniami ppk będzie lepsze niż grupa proobronna (z całym szacunkiem do takich grup). Dlatego państwo powinno przede wszystkim inwestować w wojsko, a nie paramilitarne grupy.Grupy proobronne mają to do siebie, że są stworzone przez obywateli dla państwa, a nie przez państwo dla obywateli. Dlatego też, niejako z definicji, to obywatele w tych organizacjach poświęcają siebie i swoje aktywa dla państwa.

Dodano: 22.05.2016, h. 08:52 [13] #714031

A wg mnie patrzysz na to ze złej strony. Żeby bronić kraju można wstąpić do wojska, ale są ludzie, którzy nie chcą na co dzień być żołnierzami tylko np. lekarzami, sklepikarzami czy nauczycielami, a w razie zagrożenia chcą bronić kraju - to jest piękne i szlachetne. Niestety, nie są aż tak bogaci by samodzielnie wyposażyć się w potrzebny sprzęt. Na szczęście są ludzie, którzy (niezależnie od tego czy w ogóle chcą być żołnierzami) chcą im pomóc dzieląc się pieniędzmi - to także jest piękne i szlachetne.

Dodano: 07.05.2016, h. 06:52 [0] #711172

Muszka umieszczona na przewodzie skośnym wygląda paskudnie.

Dodano: 01.05.2016, h. 22:42 [0] #710184

No widzisz, u nas było circa 200-250 przysięgających + pododdziały towarzyszące, ale tylko reprezentacyjni (i chyba pluton kadry) miał bagnety, ale to służba przygotowawcza - miesiąc na nauczenie równego, ładnego kroku. Jakby do tego doszedł jeszcze element "nie zabij kolegi bagnetem" to nie wiem czy się wyrobiono.

Dodano: 01.05.2016, h. 21:30 [2] #710169

Merrowing, miałeś przysięgę wojskową? Ja miałem. I powiem Ci, że jest tak jak napisał Lambert - stal bagnetu połyskująca w słońcu jest jest kapitalna. Tylko szkoda, że u nas tylko reprezentacyjni mieli bagnety, a "pospólstwu" nie dali (tak, zazdrość to straszna rzecz)*. W trakcie równego defiladowego kroku podczas którego słychać tylko TUP-TUP-TUP-NA PRAWO!-TUP-PATRZ-TUP jest jak wisienka na torcie.Osobiście wolałbym by broń reprezentacyjna była drewniana, ale stawiam nad to rodzimą konstrukcje.* - może to i dobrze. Miałem w plutonie takiego kolegę, który maszerując nadziałby na bagnet gościa idącego po jego lewej.

Dodano: 28.04.2016, h. 07:41 [1] #709508

Abstrahując od inwigilacji. Wystarczy znaleźć bazę danych dot. takich grup - jakąkolwiek listę czy to na WMASG czy fejsie. Stamtąd wziąć dane jednego członka ekipy i już można do niego wysłać pismo "Panie Janie, zapraszamy Pana i Pańskich Kolegów z oddziału Kozie Bobki Airsoft Team na spotkanie w WKU dot. OT".Z resztą w tekście nic nie ma o rejestrowaniu grup.

Dodano: 21.11.2015, h. 08:05 [1] #676389

Przecież Hitler był Niemcem - nic mu nie każą spłacać, bo Niemce w Unii silne.Ps. Tak, wiem, że był Austriakiem, ale wmówiiono światu, że był Niemcem.

Dodano: 19.11.2015, h. 13:47 [0] #675898

Mea culpa i przyznaje się bez bicia. Ostatnio często mi sie zdarzają takie literówki.

Dodano: 19.11.2015, h. 13:37 [0] #675894

"Gwarantuję Ci, że nasz ustawodawca skopiuje definicję do ustawy o broni i amunicji"Szczególnie, że nasza ustawa musi być zgodna z dyrektywą (bo prawo unijne jest nadrzędne w stosunku do naszych ustaw). I tego się już nie przeskoczy.

Dodano: 19.11.2015, h. 13:32 [2] #675893

Zgadzam sie, ale z wojskowych butow miałem tylko Desanty. Jakbym więc miał pisać o butach to napisałbym "nie kupuj desantów" i tylko tyle. Wolę nie tykać tematu, gdzie ewidentnie brak mi wiedzy.

Dodano: 18.11.2015, h. 10:57 [5] #675616

Nie podpowiadaj!

Dodano: 12.11.2015, h. 21:14 [0] #674705

Mam Punciaka i jak tylko zobaczyłem replike to właśnie pomyślałem "łoo, wycinam dziure w dachu i mam super Punto!"

Dodano: 04.11.2015, h. 08:21 [0] #672951

Ciekawe czy na zachodzie w ogóle wiedzą co to Cyma.

Dodano: 31.10.2015, h. 13:44 [3] #672228

"Przyjdzie na strzelankę typ w mundurze ruska i spoko, ale jak przyjdzie w szwabskim to zaraz gość dostaje wykłady jak to czyjś dziadek umarł na wojnie."Żeby to dotyczyło tylko mundurów III Rzeszy, ale niektórzy to się nawet potrafią przyczepić o mundur we Flecku.

Dodano: 03.09.2015, h. 18:54 [3] #660568

Kolega pisał pracę licencjacką nt. rozwoju sił zbrojnych RP w XXI wieku (i ostatnich latach XXw.). Miałem przyjemność czytać. Z pewnością nie wszystko opisał (to w końcu licencjat), ale to co opisał starał się oceniać obiektywnie. Pominął "drobnice" takie jak wyposażenie osobiste, ale ogólnie wnioski jakie można wysnuć to: jeśli chodzi o sprzęt to jest dobrze. Przynajmniej na miarę naszych możliwości. Zobaczcie jakie mieliśmy zaległości we właściwie każdej dziedzinie zanim wstąpiliśmy do NATO. Właściwie w każdej dziedzinie - od broni "ręcznej", przez pancerną aż po lotnictwo i marynarkę - byliśmy w latach 70. Niektóre rzeczy mieliśmy z lat 80, np. troszke BWP - sukces, murwa kać, sukces! Po wstąpieniu do NATO ruszyła modernizacja. Zaczęto wymieniać Kałaszki na Beryle, zakupiliśmy Leopardy, eFy. Wymieniliśmy chyba całą flotę samolotów transportowych. Mamy Rosomaki. Pozwólcie, że zacytuje fragment z zakończenia wspomnianej pracy (wybaczcie, że nie podam autora i tytułu, ale nie wiem czy kolega sobie tego życzy): Przede wszystkim, wojsko inwestuje w sprzęt nowy. Jest to znaczna zmiana jakościowa w porównaniu z pierwszą połową pierwszej dekady XXI w. Wtedy Polskie wojsko było biednym kuzynem, który otrzymuje „za grosze” ubrania od reszty rodziny – tak przecież można opisać otrzymanie okrętów podwodnych Kobben. Dziś, Siły Zbrojne inwestują w programy nowoczesne, stosunkowo nowatorskie zarówno w skali świata (np. bezzałogowe statki powietrzne) jak i wyłącznie w skali kraju (okręty podwodne Orka z pociskami manewrującymi), często o całkowicie lub niemal całkowicie rodzimej produkcji. Poza Marynarką Wojenną (gdzie zmiany jakoś kiepsko nam wychodzą) wszędzie jest lepiej niż było. Czy dałoby się lepiej? Z pewnością tak. Czy dałoby się taniej? Zapewne. Ale obawiam się, że nie udałoby się tak samo dobrze i taniej albo lepiej, a przy tych samych kosztach. Nie oszukujmy się - kasy na armie nie mamy tyle co USA czy Rosja więc i o super projektach typu podwodny lotniskowiec o napędzie protonowym możemy tylko pomarzyć. Odnośnie całego biadolenia, że źle, że kiepsko, że Leopard tylko A4/5, a nie A"tysiąc pięćset sto dziewięćset". Rosomaka też kiedyś krytykowano. Chyba wszyscy go krytykowali - od laików, przez żołnierzy, a na niektórych ekspertach skończywszy. Dziś chyba wszyscy uznają zielonego diabła Afganistanu za dobry zakup.Wiele jest jeszcze do zrobienia (chociażby wymiana BeWuPów), ale ja jestem dobrej myśli. Żeby tylko starczyło nam czasu nim "tamci źli" przyjdą to damy radę!

Dodano: 22.08.2015, h. 14:50 [0] #658522

I jakości.

Dodano: 09.08.2015, h. 12:08 [4] #656322

Widzisz, jak raz zabraknie np. węgla w kraju to jest tragedia, drugi raz też, ale za 10 będzie to już normalka, która nikogo nie dziwi. Każdy wie, że jest niefajnie, ale już ludzie przywykli, znaleźli alternatywne rozwiązania. Tam zdarzyło się to pierwszy raz więc jest "ło matko i córko, jak to tak?", ale jak się sytuacja przedłuży to też opracują alternatywne rozwiązania.

Dodano: 02.08.2015, h. 09:31 [0] #655133

Aż mi się przypomniała "cała prawda o epulsie". "Dysza za dyszkę" było, teraz "lajk za lajk".

Dodano: 31.07.2015, h. 20:04 [10] #654959

Promant, przynajmniej zginiesz z klasą ;) A tak na poważnie to w pełni się zgadzam - użyteczność przede wszystkim jeśli chodzi o broń i ochronę.

Dodano: 31.07.2015, h. 19:04 [13] #654940

M4 z pewnością poręczniejsze, wygodniejsze itd., ale M16 ma dwie rzeczy, których M4 nigdy mieć nie będzie i jedną, którą M4 kiedyś może posiądzie. M16 ma klasę, styl i legendę. O ile legendą kiedyś M4 może i będzie to klasy i stylu mieć nigdy nie będzie. Rzekłem.A teraz, hejtujcie miłośnicy Batelfildów!

Dodano: 04.07.2015, h. 15:21 [0] #649957

Piorun, to niech i będzie 100 jednostek pieniężnych. 100 * 15 * 2 = 3000. Operacja rannego policjanta będzie kosztowała przynajmniej połowę tego, a odszkodowanie i koszt wyszkolenia nowego znacznie więcej. Nadal to, co napisałem będzie prawdą. Stosunek kosztów się zmieni, ale fakt pozostanie faktem - lepiej, by gliniarz przerobił gościa na durszlak niż oszczędzając amunicje sam miał zginąć.

Dodano: 03.07.2015, h. 23:17 [1] #649871

Jestem w tej kwestii zdania takiego jak mąż śp. M. Thatcher. W jakimś dokumencie nt. szturmu SAS na ambasadę Iranu w Londynie było powiedziane, że opinia publiczna/media/opozycja polityczna zarzucała komandosom zbyt brutalne obejście się z terrorystami - zrobiono z nich sito, a przecież można było aresztować. Na jakimś balu po całej akcji komandosi SAS rozmawiali z P. Thatcher, po jej odejściu jej mąż jeszcze chwilę został i powiedział coś w stylu (i niech admin wybaczy) "dobrze, że załatwiliście skurwieli".Jestem tego samego zdania. Nawet jeśli to było samobójstwo to nie ma co oszczędzać amunicji. Kosztuje tak de facto grosze w porównaniu do kosztów leczenia, odszkodowania dla policjanta (jego rodziny), wyszkolenia nowego, a przede wszystkim do jego życia. Magazynek czy dwa amunicji pistoletowej to ile? 15 (liczba naboi) * 5 (koszt naboju, w jednostkach pieniężnych danego kraju) * 2 (dwoje strzelających) = 150. To grosze! Godzina szkolenia pewnie więcej kosztuje. Operacje kosztują kilka razy więcej (przynajmniej), a życie jest bezcenne.

Dodano: 02.07.2015, h. 22:14 [1] #649713

Ale dilowanie dragów (i narkotyki w ogóle) nie musi być złe. Za Titusem z Acid Drinkers - wszystko jest dla ludzi, ale nie dla małolatów i debili. Co prawodawcy do tego, że raz na miesiąc z kumplem czy żoną (właściwie jeszcze dziewczyną, ale już oszczędzam na pierścionek) zajaram jointa, wciągnę kreskę kokainy czy wstrzyknę sobie działkę hery? Dziecko ma opiekunkę? Ma. Nie robimy nikomu krzywdy? Nie (a i tak od tego są oddzielne przepisy). Nie przeszkadzamy ludziom w weekendowym wypoczynku? Nie (a i tak od tego są oddzielne przepisy). Volenti non fit iniuria. Dlaczego ja nie mogę zapalić marihuany, wziąć tego czy owego skoro ja po tym umiem się zachować? Dlaczego mogę raczyć się alkoholem (który, olaboga!, jest bardziej uzależniający od niektórych substancji nielegalnych)? Jeden się napije z kumplami, pośmieją się, pośpiewają i pójdą spać, a inny po dwóch piwach wszczyna rozróbę na pół dyskoteki, w ruch idą kosy, przyjeżdzą policja. Dlaczego więc nie karać śmiercią (wzorem tejże, wg Ciebie - Ravkill, lepszej od nas Azji) za sprzedaż alkoholu, który nie wydaje mi się jakoś lepszy społecznie od przynajmniej niektórych narkotyków (a piszę to trzymając piwo). Przecież efekty są podobne. Jeden się uzależni, inny umie to kontrolować. Jeden umie się zachować, a inny nie umie. Jeden wsiądzie pod wpływem za kierownice, a inny nie. Narkotyki niszczą ciało, ale alkohol również. Mówiąc "tego zażywać nie wolno" państwo (władza) mówi "obywatelu! Jesteście debil patentowany i dupa wołowa! MY - zbieranina ludzi pozbawionych wiedzy eksperckiej, a najczęściej także empirycznej - wiemy lepiej" lub "obywatelu! Posmarowali nam za nielegalizowanie". Zrozumiałbym gdyby chodziło o substancje, które z pewnością spowodują śmierć u kogoś innego, ale takie chyba nie istnieją. Natomiast myślenie, że nie ma dilerki w krajach, gdzie za dilerkę grozi stryczek jest jak myślenie, że w krajach w których dopuszcza się karę śmierci za morderstwo nie popełnia się morderstw - naiwne.

Dodano: 17.06.2015, h. 21:19 [8] #646743

Ktoś winien być musi. Dzieci są głupie - one nie mogą być obwinione. Rodzice nie mogą być winni. Bo jak? Za dużo pracowali? Nie, to nie przejdzie w dzisiejszych czasach - każdy ma pracować, zarabiać, wydawać i konsumować. W szczególności matki, bo jak nie pracują (nawet z własnego wyboru) to są zacofane i zniewolone.Dlatego szuka się innych winnych. W latach 90 była to przede wszystkim muzyka metalowa (1000 punktów za Marilyna Mansona - patrz Columbine), w pierwszej dekadzie XXI wieku były to gry komputerowe ("grał w Qłejka Nuke Dukem, gdzie uczył się zabijać"). Dziś trafiłoby na airsoft. Jakby znaleźli przy nich płyty Mansona to winny byłby Manson - jego piosenki namawiałyby ich do aktów terrorystycznych. Znaleźli kulki czy też replikę więc to airsoft jest winien.Pozostaje tylko liczyć na to, że prokurator przez tydzień popieprzy jaki to airsoft jest zły, a za dwa tygodnie sprawę zamknie i na tym się skończy.

Dodano: 01.06.2015, h. 21:12 [0] #643265

Quadrocopterki są widoczne. To jest na tyle małe gówienko, że bardzo ciężko je dostrzec. Minimalizacja ryzyka utraty kosztem jakości nagrania (które i tak pozwoli ocenić czy przed nami jest człowiek, czołg itd.) może się opłacić.

Dodano: 26.05.2015, h. 09:33 [5] #641807

A komorę zamkową już wymieniłeś albo naprawiłeś czy zatajasz jej uszkodzenie? Klik.

Dodano: 16.05.2015, h. 08:48 [1] #639717

Fail roku :D Swoją drogą, jak źle świadczy to o firmie, że musi posiłkować się reklamą czy obroną przez "niezwiązanego z nią człowieka". Inne firmy potrafią z honorem podejść do sprawy - firmowe konto, "sorry, pomyliliśmy się" itd., ale widzę, że dla niektórych to zbyt wysoki poziom.

Dodano: 15.05.2015, h. 14:15 [0] #639546

Bryła może i ma taka być. Mi się po prostu nie podoba. Wygląda jak rysunki z mojego zeszytu.

Dodano: 15.05.2015, h. 14:07 [-1] #639542

Śląsk to kraina historyczna. Wyżyna Śląska to kraina geograficzna (czy też fizycznogeograficzna). Województwo śląskie to podział administracyjny. Te trzy rzeczy (krainy historyczne, geograficzne i podział terytorialny) rzadko się pokrywają. Przykład Bisztynka - terytorialnie gmina Bisztynek, powiat bartoszycki, woj. warmińsko-mazurskie. Fizycznogeograficznie część gminy jest na Pojezierzu Olsztyńskim, a część na Nizinie Sępopolskiej (mały fragment na Pojezierzu Mrągowskim). Historycznie natomiast Bisztynek jest Warmii (część gminy na Barcji lub Prusach dolnych/książęcych - różne wersje już słyszałem).

Dodano: 14.05.2015, h. 14:22 [-2] #639270

O bryłe.

Dodano: 14.05.2015, h. 13:14 [-7] #639250

Brzydkie to strasznie.

Dodano: 14.05.2015, h. 06:50 [0] #639180

Radze uważać. http://wmasg.pl/pl/profil/comments/115856

Dodano: 08.05.2015, h. 23:13 [0] #637855

Radzę uważać http://forum.wmasg.pl/topic/142335-podejrzane-ogloszenia-w-komisie/page__st__240#entry2028004

Dodano: 08.05.2015, h. 23:13 [1] #637854

Radzę uważać http://forum.wmasg.pl/topic/142335-podejrzane-ogloszenia-w-komisie/page__st__240#entry2028004

Dodano: 28.04.2015, h. 11:38 [3] #635847

Chyba nie rozumiesz o co głównie dla Pol_ chodzi. Chodzi o to, że piszesz prace, która z definicji ma być naukowa. W takiej pracy spostrzeżenia mają wynikać z poprzednich badań (własnych czy obcych) i tych spostrzeń należy się trzymać, bo to świadczy o tym, że wierzysz w to, co napisałeś. Jeżeli napisałeś w pracy, że bezpieczna odległość strzału dla jakiejśtam prędkości początkowej pocisku i jego masy to powinieneś tego się trzymać. Bo inaczej sam o sobie (swoich badaniach) źle świadczysz. Pisząc w pracy, że np. "bezpiecznie jest strzelać pociskiem o 350fps (prędkość początkowa) i masie 0,2g z przynajmniej 10 metrów", a następnie w komentarzach do tej pracy podajesz, że bezpiecznie jest strzelać takim pociskiem z 2m to znaczy, że pomyliłeś się w badaniach (lub przyjąłeś złą metodę badawczą), sam we własne badania nie wierzysz lub uważasz je za bzdury. Gdybyś coś takiego rzucił na obronie to wg mnie nie powinieneś pracy obronić.Dalej. Brakuje poprawnie przeprowadzonych badań. Zbadałeś tylko i wyłącznie swoją skórę. Do poprawnie przeprowadzonych badań potrzeba albo większej próbki (więcej osób, których skóra zostanie przebadana) i wyciągnięcie z tego średniej (czy dominanty) i na jej podstawie prowadzenie dalszych badań lub badanie na najbardziej wrażliwej skórze. Inna metoda to znalezienie źródła, które już zbadało ten aspekt. Wtedy praca (w tym aspekcie) miałaby charakter naukowy. Tytuł "Badania i analiza zagrożeń wynikających z użytkowania replik ASG" sugeruje kompleksowe podejście do tematu. Również ze streszczenia i wstępu można wnioskować, że praca będzie uniwersalna dla przynajmniej większości graczy (bo zawsze są jakieś wyjątki, np. ludzie chorzy, którzy mają wyjątkowo delikatną skórę). Tymczasem z treści dowiemy się jaka jest bezpieczna odległość strzału, gdy strzelamy do Ciebie. I tylko Ciebie. Nie ma żadnego odniesienia do jakiejkolwiek populacji. Równie dobrze można na podstawie jednego wypadku samochodowego stwierdzić, że walnięcie czołowo w drzewo jest bezpieczne nawet przy 80km/h, bo akurat w tym jednym wypadku kierowca wyszedł z tego bez szwanku.Stosujesz również zbytnie uproszczenia. Piszesz np. "Było to jednak uderzenie w rękę, która wykazuje się trochę inną sprężystością niż mięśnie twarzy". Należy wykazać jaka jest różnica w sprężystości. Słowo "inna" nie mówi czy ta sprężystość jest większa czy mniejsza. Nie mówie tu o tym byś sam walił sobie w twarz - można zaznaczyć, że ze względu na własne bezpieczeństwo takich testów nie przeprowadzisz, ale przydałoby się napisać, że np. policzek jest bardziej elastyczny, skóra czoła mniej, bo pod nią znajduje się kość, która nie pozwala na wytracenie energii. Czubek nosa natomiast jest delikatny bo to i tamto. Oczywiście, to czego nie da się wykazać w sposób oczywisty należałoby poprzeć źródłem. Na podstawie takich stwierdzeń i badania skóry dłoni można wyciągać jakieś wnioski dot. bezpiecznej energii uderzenia w twarz nawet, gdy nie zbadamy tego empirycznie.Obecnie, przynajmniej w formie tu zaprezentowanej, jest to praca bardziej popularno-naukowa niż naukowa. Tacy Pogromcy Mitów.Nie martw się jednak - to zapewne przejdzie w obecnej polskiej nauce. Sam nie przepuściłbym niektórych prac moich znajomych z licencjatu bo ich prace w żaden sposób nie poszerzały dorobku. Ani nie były odkrywcze, ani nie zbierały rozsianych informacji z wielu źródeł (bo źródeł było tam raptem kilka, choć literatura tematu jest bogata) w jedno (nie były to nawet zalążki monografii). O koleżance, która mieszała pojęcie służb specjalnych z jednostkami specjalnymi (GROM konkretnie) czy zaczęła opisywać na czym polega realizacja zadań przez pewną formacje bez podania źródła (ustawy) skąd wzięła te zadania nawet nie wspomne...Wszystkim jednak prace zaakceptowano.

Dodano: 27.04.2015, h. 10:23 [1] #635547

W tym teście są (prócz braku reprezentatywnej próbki - sprawdzenia na innych ludziach) jeszcze cztery błędy. Sprawdzono jakie obrażenia wykonuje kulka 0,2g z Ek = 0,62 J. Nie sprawdzono większych wartości. To pierwszy błąd. Należało wg mnie sprawdzić czy np. 0,7 J nie spowoduje równie niewielkich uszkodzeń. Energie kinetyczną należałoby zwiększać stopniowo aż do uzyskania nawet małego krwotoku (i to uznać za przekroczenie granicy bezpieczeństwa). Że boli? Cóż, takie badania i taka metodyka.Drugi błąd to uznanie, że bezpieczne będzie 0,55 J. Bez żadnych badań. A może jest tak, że 0,55 J spowoduje obrażenia niewiele mniejsze niż 0,62 J?

Dodano: 27.04.2015, h. 09:20 [0] #635527

To rzeczywiście troche sztuczne, ale pomijając artykuły w czasopismach nie spotkałem się z książką naukową (a przynajmniej nie pamiętam bym się z taką spotkał), w której używano "ja uważam". Mniejsza o to.Bardziej mnie drażni używanie przypisów bibliograficznych oksfordzkich. Wolę te "tradycyjne", w których przypis to liczba w indeksie górnym, a na dole strony treść przypisu np. "J. Stańczyk, Współczesne pojmowanie bezpieczeństwa, Warszawa, 1996, s. XY" niż te oksfordzkie w których w nawiasie podaje się nazwisko autora źródłowego dzieła. Wygodniej mi się czyta (i pisze) te "tradycyjne".

Dodano: 27.04.2015, h. 07:13 [1] #635515

A mnie ciekawi jedna sprawa stylistyczna. Czy to jest kopiuj wklej z pracy naukowej czy też oddzielne napisany tekst? Pytam, bo zawsze mi mówiono, że w pracach naukowych unika się używania pierwszej osoby liczby pojedyńczej. Zamiast "uważam" pisze się "autor uważa" albo zamiast "zauważyłem" pisze się "zauważono". W tym tekście natomiast często padają czasowniki w pierwszej osobie lp.

Dodano: 24.04.2015, h. 10:16 [7] #635009

Okej, ale ta strona ma swoje interesy, a i jest wartościowym partnerem, o którego powinno się zabiegać - to nie jakieś byle co, tylko potężne państwo - ekonomicznie, militarnie, demograficznie itd. Jeśli będzie im bliżej do Putina niż do NATO to poprą Rosje. Dlatego trzeba jak najbardziej związać nas z Chinami i jednocześnie tak grać, by Chinom nie było po drodze z Rosją.Rosja musi zabiegać o względy Chin bo na Syberii już teraz żyje dużo Chińczyków. Jest to dobry pretekst (ochrona własnej ludności) dla Chin do zajęcia tych bogatych w surowce obszarów, ale raczej tego nie zrobią póki nie będzie korzystnej sytuacji. Taką korzystną sytuacją będzie wojna Rosji z NATO - walka na dwa fronty będzie dla Rosji katastrofalna, a dla Chin zajęcie Syberii będzie bułką z masłem. Putin jest zręcznym politykiem i z pewnością o tym wie. I zacieśnia relacje. Obecnie więc bliżej Chińczykom do Rosji niż NATO.Taka sytuacja może być z kolei katastrofalna dla NATO. Dlatego trzeba działać (różnymi kanałami) by Chinom bardziej opłacała się neutralność lub wsparcie NATO niż Rosji - to jest nasz interes.Masz racje, Chiny nie muszą być czyimkolwiek stronnikiem, ale jeśli będą mieli dobre interesy z Rosją to będą jej stronnikiem, a przynajmniej nie będą naszym. Nie muszą przecież wysłać swoich żołnierzy w bój. Mogą wprowadzić wiele rozwiązań, które mogą nawet nie dotyczyć Rosji, a uderzą w NATO. Mogą sprezentować czołgi dla Putina, mogą uderzyć w nas ekonomicznie. Wystarczyłoby żeby mieli zapas kasy na dwu, może trzyletnie spowolnienie swojej gospodarki poprzez zakazanie eksportu do krajów NATO czy UE. Dla nich to będzie cios, ale dla społeczeńśtw, które żyją na imporcie towarów z Chin będzie to dotkliwszy cios, a te społeczeństwa są demokratyczne więc ciśnienie na zakończenie wojny (bo ludzie będą nago chodzić bez chińskich ubrań) nawet poprzez ustępstwa będzie duże.Chiny są w tej komfortowej sytuacji, że (przynajmniej narazie) nie mają właściwie żadnej konkurencji pod względem tanich towarów. Dlatego szkoda wizerunkowa dla nich nie będzie dotkliwa. Gdybyśmy mogli masowo kupować tani towar z Chin lub np. Indii to wtedy Chiny nie pozwoliłyby sobie na ekonomiczne uderzenie w nas. Jednak narazie chyba takiego wyboru nie mamy więc, gdy Chiny zdecydują się powrócić na nasz rynek to mimo obrzydzenia, zgorszenia itd. kupimy ich towary. Bo zmęczone konfliktem społeczeństwo bardziej będzie ceniło sobie tanie chińskie buty niż jakiś tam honor. Teoretycznie można będzie kupić droższe buty z np. USA, ale w warunkach konfliktu będą to towary deficytowe i drogie. Zapewne wszystko zdrożeje. Kupienie tanich ubrań będzie wybawieniem bo pozwoli na posiadanie i ubrań i jedzenia. W przypadku kupna drogich ubrań może już nie starczyć na pożywienie.W tym momencie to Chińczycy decydują z kim zagrają. Jeżeli olejemy temat to Chiny staną albo ramie w ramie z Putinem albo zachowają neutralność (ale liczenie na to rozwiązanie jest dość ryzykowne). Nas na pewno nie poprą. Trzeba więc działać by Chiny nie chciały nam szkodzić. A jeśli jakimś cudem uda się przeciągnąć Chiny na naszą stronę to będzie to świetny argument dla Putina by w ogóle nie dążyć do konfliktu.

Dodano: 24.04.2015, h. 08:25 [13] #634992

Chiny to już nie ten kraj, w którym pracuje się za miske ryżu przez 23 godziny na dobe, a armia biega ze sprzętem pamiętającym powstanie bokserów. Mają potężną, coraz lepiej uzbrojoną armie. Nie wiem czy NATOwska dyplomacja robi cokolwiek by pozyskać Chiny na naszą stronę, ale trzeba zrobić wszystko, by Chiny nie były po stronie Putina.A sam karabinek fajny. Wydaje się być dość duży, ale mimo wszystko fajny.

Dodano: 23.04.2015, h. 12:34 [1] #634859

Tak sobie pomyślałem, że może to nie sama temperatura ma tu wpływ tylko jej długotrwałe oddziaływanie. Jak B-E-D-A zauwazył, lufa się mocno nagrzewa, a mimo to nie zauważono problemu. Tylko, że lufa (szczególnie na poligonach czy strzelnicach) nagrzewa się szybko, ale źródło ciepła jest krótkotrwałe (pare strzałów, przerwa, pare strzałów, przerwa, pare strzałów, koniec zajęć). Tymczasem gdy karabinek wystawimy na działanie słońca to nagrzeje się on słabiej, ale na dłuższy czas. Dodatkowo jeszcze wpływ mogły mieć wahania temperatur. W Niemczech broń większość czasu spędza pewnie w budynkach, gdzie dobowa różnica temperatur to pewnie jakieś 5-10 stopni. Tymczasem na misji pewnie nie było tak dobrze i wahania mogły być większe.

Dodano: 22.04.2015, h. 13:04 [1] #634634

Augustus, dzięki za wyczerpującą informacje.

Dodano: 22.04.2015, h. 11:14 [0] #634583

Z tego co widzę, to TM HC ma dość ubogi front. Mi się marzy, coś z takim frontem jak tu http://images2.fanpop.com/image/photos/14000000/AUG-A3-guns-14075924-882-563.jpg No, ale jak się nie da to lipa wielka. Będzie kasa to będę kombinował i sie wtedy martwił.

Dodano: 22.04.2015, h. 08:46 [0] #634558

Czy istnieje koszerny airsoftowy AUG A3? AUG to dla mnie źródło airsoftowego orgazmu, ale jak już zainwestuje to chciałbym mieć produkt jak najbardziej zbliżony do oryginału.

Dodano: 21.04.2015, h. 15:56 [10] #634331

I co będzie wykładane na takim kursie? Budowa gearboxa - 75% airsoftowców ma ją gdzieś i z byle gónwem śle replike do serwisanta. A może odbezpieczanie i zabezpieczanie ZABAWKI? Nie masz na co kasy wydawać? Dodam jeszcze, że jeśli wprowadzimy pozwolenie na repliki to będzie to równoznaczne z mentalnym zrównaniem ich z bronią palną. Teraz repliki są w oczach społeczeństwa zabawki. W momencie, gdy będą potrzebne pozwolenia będą miały podobny status, co broń. Skoro broń to zło (bo tak uważa większość naszego społeczeństwa) to i repliki będą złe. I ostatnia rzecz. Twoja wizja pozwoleń to jedno. Co zrobią rządzący to drugie. W momencie, gdy zostaną wprowadzone pierwsze ograniczenia pożegnamy się z jakąkolwiek wolnością w naszym hobby.

Dodano: 21.04.2015, h. 13:37 [21] #634292

Najlepiej sztucznie podnieśmy ceny na repliki (i kulki!) tak jak się to robi z alkoholem i papierosami. Wtedy przecież tylko sprawni umysłowo będa mogli korzystać z tych zabawek. Tak, jak jest to z alkoholem i papierosami... A, nie, czekaj. To nie działa...

Dodano: 20.04.2015, h. 23:01 [2] #634215

Aż się morda sama uśmiecha. Szkoda tylko, że nie mogłem tam być.

Dodano: 15.04.2015, h. 18:24 [1] #632932

Stawiam, że w myśl prawa jest dziennikarzem i jako taki ma prawo (w myśl jakiśtam ustaw, z prawem prasowym na czele) pozyskiwać informacje od policji, prokuratur, sądów.

Dodano: 15.04.2015, h. 12:43 [0] #632861

Doczekam się dlaczego WMASG miałby otrzymać pozew? Czy może po prostu pisałeś co Ci neurony na palce przyniosły?

Dodano: 15.04.2015, h. 10:52 [2] #632846

Nie wiem za co "Młody" mógłby skarżyć WMASG. Możesz wyjaśnić? Tylko tak konkretnie czyli nie za opublikowanie tego tekstu, a za napisanie w tekście tego, a tego lub użycie dokładnie tych słów.Co do UGŁów - WMASG opublikował informacje, że KPP Kartuzy nie potwierdziła ich użycia. Czego chcieć więcej? Ludzie zostali poszkodowani - to wynika jasno z ich relacji opublikowanej wcześniej. Sprawy dochodzenia czy śledztwa nie poruszę - brak mi dostatecznej wiedzy - ale możliwe, że takich słów (nawet w rozumieniu potocznym czyli śledztwo - wszelkie czynności jakie podejmuje policja by ustalić przebieg zdarzenia, jego sprawcę itd.) użył ktoś z KPP Kartuzy. Nie twierdze, że tak było, ale wg mnie mogło tak być. WMASG natomiast nie musi znać wszystkich terminów prawnych.Ps. sprawca może też być ukarany.

Dodano: 14.04.2015, h. 12:43 [2] #632599

W związku z tym, że podnoszono argument, że brat sprawcy jest kimśtam w policji trzeba mieć na uwadze, że mogło dojść do pewnych machinacji. Czy tak było? Nie wiem i z pewnością nie chce nikogo oskarżać. Mam nadzieje jednak, że nie manipulowano materiałem dowodowym.Jestem przeciwnikiem ogólnopolskich regulacji naszego hobby, ale zakładając, że sprawca rzeczywiście użył "tylko" petard własnej produkcji należy z całą stanowczością stwierdzić, że mogą to być środki szczególnie niebezpieczne. Warto więc pomyśleć (i tu apeluje do organizatorów strzelanek) czy graczom (w szczególności nieznanym lub o złej reputacji) zezwalać na używanie takich granatów.

Dodano: 13.04.2015, h. 11:54 [-1] #632355

Bądź ninją biedniej bo coś czuję, że będą kosztować przynajmniej o kilka procent więcej niż odpowiedniki o jednolitym kolorze.

Dodano: 13.04.2015, h. 11:06 [0] #632343

Dodam jeszcze, że te otwory, które (jeśl dobrze zrozumiałem) mają służyć chłodzeniu silnika w moim przypadku byłyby wrzodem na tyłku. Sporo się czołgam, często replika jest zapiaszczona, zaliściona. Przez otwory syf łatwiej trafiałby w pobliże silnika i całe chłodzenie szlag trafia. Nie mówiąc już o tym, że piasek może silnik zablokować.

Dodano: 10.04.2015, h. 13:47 [6] #631788

Tutaj komentarzy nie wyłączą (chyba, że zacznie się jakaś afera, która mogłaby mieć reperkusje prawne). Komentarze są wyłączone tylko pod reklamami bo za reklamy portal pobiera opłaty, a reklamodawca płaci. Nikt by nie chciał płacić za "reklamę", pod którą kilka osób by go obsmarowało.A od komentowania poczynań sklepów (również serwisowych poczynań) jest odpowiedni dział na forum.

Dodano: 10.04.2015, h. 11:33 [2] #631760

Jak ja to uwielbiam. Dali Ci minusa bo? Bo nie jesteś zwolennikiem "wysokie ceny, hurr durr*, drogo w uj! Złodzieje!", ale oczywiście osoba minusująca nie poda gdzie można zrobić taki druk w niższej cenie.* Mam nadzieje, że właściwie użyłem tego zwrotu.

Dodano: 09.04.2015, h. 21:11 [0] #631655

http://forum.wmasg.pl/topic/152214-makaroniarz-urwany-kontakt-po-zaplaceniu/#entry2021837

Dodano: 09.04.2015, h. 21:11 [0] #631654

http://forum.wmasg.pl/topic/152214-makaroniarz-urwany-kontakt-po-zaplaceniu/#entry2021837

Dodano: 09.04.2015, h. 21:11 [0] #631653

http://forum.wmasg.pl/topic/152214-makaroniarz-urwany-kontakt-po-zaplaceniu/#entry2021837

Dodano: 09.04.2015, h. 18:12 [0] #631584

Firma Tesla będzie mogła poczekać i popłakać jak np. BP wykupi patent na te baterie.

Dodano: 01.04.2015, h. 09:55 [0] #629432

Mi się wydaje, że ma jakiś taki mało anatomiczny kształt, ale ja się na tego typu zabawkach nie znam.

Dodano: 30.03.2015, h. 09:38 [2] #628847

Dokladnie - nie musimy się na to godzić. Czemu, pomijając protest ws. ACTA i krzyża pod Pałacem Prezydenckim, protestują tylko różne grupy zawodowe ws. podwyżek? Skrzyknijmy się i wyjdźmy pod sejm bo (tu wstaw sprawę społecznie ważną, a źle rozwiązaną przez władze). Ukraińcy potrafili.Nie musimy od razu obalać rządu i robić rewolucje. Wystarczyłoby pokazać, że nie zgadzamy się na cośtam i już na nich przez to nie zagłosujemy jeśli nie zmienią prawa. Przede wszystkim musielibyśmy odejść od chorej demokracji w której ludzie głosują na PO tylko po to by nie wygrał PiS albo głosują na Komorowskiego bo prowadzi w sondażach.

Dodano: 26.03.2015, h. 22:25 [4] #628094

To po prostu inny gatunek stolczyka. Konkretniej w Twoim przypadku jest to stolczyk burkensis, a modelki lubią stolczyk szejkins. Różnica w wyglądzie nie jest duża, ale te drugie osiągają ceny nawet kilku tysięcy euro.

Dodano: 26.03.2015, h. 21:34 [0] #628076

Tylko zapach mają specyficzny :D

Dodano: 26.03.2015, h. 08:30 [1] #627808

"Mikadorus: Hopa ustaw na zero."A po co? Czy strzela ze skręconym na 0 hopkiem? Nie. No i cięższe kulki też chronował na hopku więc jeżeli hopek zaburza pomiar to zaburza zarówna na 0,2g jak i na 0,3, 0,4 itd.Pomiar bez hopka nie poda żadnej użytecznej informacji. W ogóle pomiar na 0,2g nie da żadnej użytecznej informacji bo przecież snajper na 0,2 nie strzela. Co mi da wiedza, że na 0,2 osiąga 100, 500 czy 1000 fpsów skoro dostanę z 0,4 na 500fpsach.

Dodano: 25.03.2015, h. 08:10 [1] #627503

Czyli za zapewne grube dolary (bo to przecież nowość, prototyp, innowacja i airsoftowy orgazm) dostajemy brzydki karabinek z wbudowanym elektrycznym hi-capem (tak myślę, że elektrycznym, ale może też być, jak pisał SirHawk, grawitacyjnie) bez możliwości zamiany na coś innego.

Dodano: 05.03.2015, h. 08:11 [2] #622358

Bo to jest przeznaczone właśnie dla takich metroseksualnych. Facet idzie do lasu z siekierą, nożem i ewentualnie zapałkami :D

Dodano: 03.03.2015, h. 22:09 [1] #622078

A o czym chcesz tu rozmawiać poważnie?Sorry, ale użycie terminu "lewactwo" w moim rozumieniu skreśla możliwość poważnej rozmowy. Sam nie jestem nikim z lewicy, ani ekonomicznej (liberał) ani obyczajowej (mniej więcej na środku), ale jak już chcemy rozmawiać poważnie to nie zaczynajmy od słów, które są naładowane negatywnie.

Dodano: 02.03.2015, h. 11:08 [1] #621701

W przypadku gimboprawicy zastanawiałbym się ile w tym rzeczywistych zwolenników, a ilu gównoburzystów i ludzi próbujących zepsuć opinie prawicy w Polsce.

Dodano: 02.03.2015, h. 11:06 [3] #621696

Nie przesadzajmy z tym megafonem. Akcja z megafonem powoduje zainteresowanie tłumu (coś się dzieje, jest megafon - coś ważnego), a to zwiększa niebezpieczeństwo całej sytuacji - zbiera się tłum co już jest niebezpieczne, trzeba go odganiać, a do tego potrzeba więcej funkcjonariuszy, których trzeba skadś zabrać więc i tam zmniejszyć bezpieczeństwo. Pamiętajmy też, że tłum myśli inaczej. Ktoś kiedyś napisał czy powiedział "człowiek jest mądry, ludzie są głupi". Cholera wie jakby się zachował gdyby ktoś (a jedna osoba wystarczy by wywołać burzę) rzucił hasło "to tylko zabawka, policyjna brutalnośc bo on tam siedzi z zabawką, a gliny do niego z prawdziwych broni mierzą". Działania tłumu mają też pewnie wpływ na policje - okrzyki, wyzwiska, nerwy. Zjawiłyby się media, zaczął cyrk - pseudoeksperci itd. Policja byłaby coraz bardziej nerwowa bo wszyscy patrzyliby im na ręce, a najmniejszy błąd (nawet taki, który nie pociąga tragicznych konsekwencji) byłby od razu zauważony i wykorzystany.Jeżeli obie strony działają prawidłowo czyli policja nie strzeli od razu, a najpierw krzyknie coś w rodzaju "rzuć to, powoli", a cywil ma mózg i wie, że z policją nie ma żartów, rzuci przedmiot i wykona inne polecenia to cała sytuacja da się rozwiązać bez megafonów, szybciutko i po cichu. Jeżeli którykolwiek z tych elementów zawiedzie to dojdzie do tragedii

Dodano: 02.03.2015, h. 10:48 [0] #621688

Ten duży skrót to nie tylko skrót, ale nawet nadużycie - komuniści to tylko część lewactwa. Lewactwo to lewica (w zależności od kontekstu polityczna lub ekonomiczna (chociaż często idzie to w parze)).

Dodano: 25.02.2015, h. 19:31 [0] #620745

Każda decyzja z jednej strony podnosi słupki (zdobyte głosy ludzi popierających decyzję), a z drugiej je obniża (stracone głosy ludzi niepopierających). Patrząc na internet i rozmowy z ludźmi śmiem twierdzić, że zwiększenie dostępu do broni mogłoby obniżyć słupki poparcia bo jednak ludzi popierających wydaje się być mniej niż przeciwników takiej decyzji.Dodatkowo, jak sam wspomniałeś, obywatele mogliby się stawiać.

Dodano: 25.02.2015, h. 15:59 [0] #620693

Dzięki za odpowiedzi. Teraz zastanowiła mnie jeszcze jedna kwestia - co na to skarbówka? Bo zazwyczaj takimi esemesami albo wspiera się organizację non-profit (charytatywną) albo coś kupuje (diamenty do gier, wróżby, dostęp do dodatkowej części portalu). WMASG raczej nie jest non-profit a i my nic byśmy nie kupowali i tu pytanie. Co na to skarbówka?W każdym razie, jakbyście kiedyś znaleźli możliwość wspomagania portalu finansowo to dajcie znać. Jak tylko będę mógł to będę wspierał.

Dodano: 25.02.2015, h. 14:00 [5] #620659

Są ludzie, którzy twierdzą, że WMASG broni rękę, która ich karmi. To oznacza, że ta "ręka" ma wpływ na funkcjonowanie portalu bo daje kasę. Ograniczmy to (jako czytelnicy) sami dając kasę.Redakcjo, sprawdźcie ile by Was kosztowało uruchomienie np. programu wpłat przez sms. Wiecie, "wyślij sms o treści XYZ na numer 1234". Z pewnością nie byłby to olbrzymi zastrzyk gotówki, ale myślę, że znalazłoby się spore grono osób, które raz w miesiącu byłyby w stanie przesłać w ten sposób powiedzmy 5zł. Im więcej my kasy damy tym portal będzie mniej zależny od reklamodawców więc i mniej będzie bronił (jeśli broni - nie wnikam) tej "ręki".Taka propozycja, która już kiedyś padła.

Dodano: 24.02.2015, h. 10:40 [0] #620287

To zależy od podejścia policji do tematu. Jeśli policja uzna, że przedmiot pomalowany to z pewnością zabawka to przestępcy będą malować broń. Jeśli natomiast policja nadal będzie traktować pomalowany przedmiot jak broń to przestępcy nie będą malować broni.Osobiście uważam, że policja zachowa się tak, jak w drugim przypadku - ustawa dla bezpieczeństwa nic nie zmieni.

Dodano: 24.02.2015, h. 00:11 [1] #620238

Przestępcy (i nie tylko oni) malowali broń na różne kolory. Wpisz w Google "real gun painted like toy" i zobacz wyniki. Jeden z przykładów http://www.wlwt.com/news/police-man-found-with-crack-cocaine-loaded-handgun-disguised-as-toy/30199446 i cytat z niego:"According to investigators, Orlando Lowery, 23, was found in possession of a loaded .380 caliber semi-automatic handgun that was painted red to resemble a toy gun."

Dodano: 24.02.2015, h. 00:02 [5] #620237

Ująłbym to troche inaczej. Nie ludzie bez wyobraźni tylko demokracja. To jest tak naprawdę problemem.Zgadzam się - ludzie bez wyobraźni zwracają uwagę społeczeństwa w naszą stronę, ale wypadki czy celowe działania na czyjąś niekorzyść zdarzają się w każdej dziedzinie życia i o ile nie można zakazać ogólnie jazdy samochodem (mimo znacznej liczby wypadków na drogach) to airsoft można zakazać bo dla państwa, gospodarki (jak duży procent PKB wytwarza airsoft? Odpowiedź: znikomy) i większości ludzi nie jest potrzebny, a dla wielu nawet jest czymś niezrozumiałym.Jeżeli ktoś uzna, że zakazanie airsoftu "kupi" mu głosy to obieca to (lub zrobi - zależy od jego aktualnej mocy). Gdybyśmy nie mieli demokracji to nawet 10 zgonów rocznie w skali kraju nie spowodowałoby żadnych zmian (w naszym kraju 10 zgonów z powodu airsoftu nie zdarzyło się od dekady). Bo w kraju bez demokracji - to brutalne co napiszę - 10 nieżyjących Kowalskich w skali kraju nie ma znaczenia. W demokracji te zgony mają znaczenie tylko dlatego, że mogą być siłą do przesunięcia słupków poparcia na plus lub minus.I to nie musi być kaprys Unii, a pojedyńczej partii czy kandydata, który liczy na zwiększone poparcie. Jeśli potencjalne poparcie zwącha dostatecznie dużo partii czy kandydatów to mamy przesrane.No, kandydat/partia może też zwąchać pieniądze (jeśli wiesz o czym ja mówie).

Dodano: 23.02.2015, h. 23:39 [6] #620229

Baxian, kupując na miejscu omijasz trzy z minusów przedstawionych przez WAlex. Pierwszy to braki sprzętowe - na stronie internetowej widzę produkt X, którego stan to "oczekiwanie na dostawę", w sklepie widzisz to co jest i to co możesz kupić. Ja widzę stronę internetową z masą produktów z których znaczna część jest niedostępna. Ty widzisz sklep pełen dostępnych produktów.Drugi to problemy z wysyłką - Ty wchodzisz, płacisz i już masz, a my płacimy, czekamy... czekamy... czekamy... i dopiero mamy. Zdarzało się tak, że ludzie kupowali towar, którego wysyłka miała trwać 2 dni, a czekali na samą wysyłkę ponad tydzień. Po trzecie: kupując poza internetem chyba nie możesz wystawić opinii na stronie (zarówno negatywnej jak i pozytynwje) więc nie mogą odrzucić Twojej negatywnej opinii.

Dodano: 15.02.2015, h. 17:18 [2] #618134

"No i coś w tym złego."Niby nic, ale niektórych po prostu na to nie stać.W Twoje wyliczenia dot. kosztów remontu bardzo wątpie. Po pierwsze, tak, są ludzie, dla których te dodatkowe pieniądze wydane na ekipę są znacznym obciążeniem budżetu. Przykład: rodzina mojej byłej - dwójka pracujących za minimalną rodziców i 4 dzieci w wieku wtedy od 7-17 lat. Mieli więc jakieś 2400 na 6 osób. Dla takiej rodziny oszczędzenie choćby 100zł miesięcznie było wyzwaniem. Więc dołożenie choćby kilku stówek do kosztów remontu dla nich było wydatkiem na który musieliby oszczędzać kilka dodatkowych miesięcy.I serio myślisz, że budowlaniec za kilkudniową (czasem trwającą tydzień) robotę zgarnie tylko 300zł? Troche marnie ale nie wnikam bo coraz bardziej odbiegamy od tematu.GuloGulo przytacza przykład emerytów, że nie zna nikogo, kto by miał emeryturę poniżej 1000zł, a ja znam babcię, która ma rentę 600zł. Sytuacje w tym kraju są różne i mamy cały przekrój od ludzi, którym chata się sypie i nie mają nawet na własnoręczny remont (bo brak na materiały) aż po ludzi, którzy codziennie mogliby mieć 10 ekip remontowych.Wniosek jest jeden - w tym kraju nie wszystkich stać na korzystanie z firm, niektórzy sami nie potrafią czegoś wykonać, a chcą jakoś żyć i by zapewnić sobie przynajmniej minimalny "ludzki" poziom życia korzystają z tańszych fachowców robiących na czarno. Nie popieram pracy na czarno, ale rozumiem, że są różne sytuacje i czasem ludzie nie mają wyboru."Co do donoszenia na innych, za przechodzenie w niewłaściwym miejscu nikt na ciebie nie doniesie ale za wyrzucenie peta na chodnik lub picie piwa na ulicy, zbyt szybką jazdę autem... raczej policja szybko się zjawi"Serio? Może w Skandynawii, tutaj za wyrzucenie peta na chodnik - nikt nie doniesie, mało kto w ogóle zwróci uwagę; piwo - zależy gdzie i jak się człowiek zachowuje; jazda samochodem - zależy gdzie, w mieście pewnie szybko ktoś zadzwoni, w trasie bardzo wątpie.GuloGulo, badanie rynku tylko poprzez GUS jest zgubne i nie pełne - co sam wykazałeś.Ogólnie żeby wrócić do tematu donosów. Jestem za donioszeniem, ale w uzasadnionych przypadkach. Jeśli ktoś rujnuję innym legalny biznes poprzez nieuczciwą konkurencję to, oczywiście, powinno się donosić, ale jeżeli ktoś raz w tygodniu dorobi jakąś małą usługą to nie ma sensu donosić. Tak samo jak z "biciem" dzieci. Jeśli słyszymy jak ktoś notorycznie tłucze dziecko to powinniśmy donieść, ale jeśli ktoś raz dał klapsa to nie powinniśmy.

Dodano: 15.02.2015, h. 13:18 [5] #618060

Młody człowiek, który bierze kredyt bez zbadania rynku (wybadania konkurencji) nie nadaję się na przedsiębiorce, ale to inna sprawa. Babcie też mogły wziąć kredyt na kupno maszyny, nie? Ale to też inna sprawa. Kupując towar u takiej babci też dajesz pracę ("na czarno", ale jednak dajesz), ale to też inna sprawa.Idąc "zachodnim tokiem myślenia" powinniśmy nie robić posiłków w domu (bo kucharz nie zarobi), a repliki serwisować jedynie w sklepowych serwisach (bo przecież sklepy mogły wziąć kredyt, a domorosły serwisant to nieuczciwa konkurencja).Próbujesz przekładać zachodnie standardy do polskich realiów. Prawda jest taka, że tu wiele ludzi chciałoby wynająć fachowca do remontu łazienki, ale ich na to nie stać. Jak kogoś stać to wynajmuje ekipe działającą z ramienia jakieś firmy na umowę bo szkoda mu czasu i urlop woli spędzić gdzieś poza domem, a nie na remoncie łazienki. Donosy tylko pogorszyłyby tu sytuacje - ludzie, których dziś stać na remont powiedzmy co 3 lata jedno pomieszczenie w kraju wypełnionym donosami mogliby robić remonty co 6 czy 10 lat. Bo dziś ci biedniejsi najmą sobie ekipę, która nie ma firmy, ale na robocie się zna lub sami będą robić. Zmniejszą koszty i dzięki temu będą mogli mieszkać w warunkach przyzwoitych.Jest to jednak problem spowodowany zbyt wysokimi kosztami pracy i innymi regulacjami prawnymi, a donosy mogą tylko pogorszyć sytuację.Moglibyśmy oczywiście donosić na wszystko i na wszystkich.- melduję posłusznie, że Kowalski w nocy, gdy nie było żadnego ruchu na jezdni, przeszedł przez ulicę dwa metry od przejścia;- uprzejmie donoszę, że posterunkowy Nowak nie wystawił mandatu dla obywatela Maliniaka za przejście przez jezdnię nie po przejściu dla pieszych;- informuję, że Kowalski stał w nocy wczoraj samotnie na przystanku autobusowym i palił papierosa;Tylko czy to ma sens? Nie i zapewne nawet na tym zachodzie w który większość tak się zapatruje uznano by to za przesądę.

Dodano: 15.02.2015, h. 10:42 [8] #618021

Wszystko zależy od sytuacji - gość sprzedaje narkotyki nieletnim - donos nie jest zły, jest wręcz dobry. Starsza, biedna kobieta dorabia do emerytury szyciem czy innymi drobnymi usługami bez odprowadzania podatków - donos jest zły. Babcia może i oszukuje państwo, ale to jednak pozwala jej przeżyć i nie wyrządza tym krzywdy innym.

Dodano: 13.02.2015, h. 11:32 [2] #617616

"Żel, gaz akurat jest jak najbardziej na miejscu. Dla kogoś kto jedzie na gazie i dźwiga to to od jakiegoś czasu jest to pewien wyznacznik i takie porównanie może nakłonić do zmian..."Dla kogoś takiego jak ja, osoby, która dopiero myśli o zakupie jakiejkolwiek kuchenki (i to raczej na zasadzie "a może bym sobie kupił, a nuż się przyda") porównanie z jakimkolwiek żelem i gazem jest bardzo pomocne. Poznałem bardzo ważne cechy trzech rodzajów paliw:- stałe - można dokładać w trakcie palenia przedłużając ogień,- żel - dokładać można dopiero po wygaszeniu płomienia,- gaz - spora waga.

Dodano: 13.02.2015, h. 01:51 [3] #617578

Ten Wahlberg?

Dodano: 12.02.2015, h. 22:34 [18] #617524

Brzydkie to jak rodowita Niemka.

Dodano: 11.02.2015, h. 11:02 [0] #617131

Za Wiki:wagomiar (do XIX w., aktualnie dla broni gładkolufowej) – oznacza liczbę pocisków kulistych, które można odlać z funta ołowiu (np. kaliber 12)Źródło.

Dodano: 11.02.2015, h. 11:00 [1] #617130

Wiecie, jakbym dostał Rocketsy to bym sie cieszył. Nie strzelałbym z nich, ale trzeba dostrzegać plusy - może ktoś by je kupił ode mnie albo do granatów można wsadzić.

Dodano: 10.02.2015, h. 23:19 [1] #617085

Ty jak Ty, ale ja gdzie?!

Dodano: 10.02.2015, h. 21:33 [0] #617019

Z tego co wiem to nie tylko DD puchły, ale mogę się mylić. Chyba po prostu jakaś fabryka w Chinach chciała zaoszczędzic na materiałach, dystrybutorzy tego nie sprawdzili (z resztą nie spodziewali się pewnie, że kulki spuchną po miesiącu), a klienci, początkowo zadowoleni, w końcu się zdziwili.

Dodano: 10.02.2015, h. 16:11 [3] #616897

AKW (Airsoftowa Komisja Wyborcza) wciąż liczy głosy.

Dodano: 10.02.2015, h. 16:11 [0] #616896

Bo, tak jak pisałem, to konkurs na popularność, a nie jakość.Jakość mogłoby zmierzyć jury, które sprawdziłoby kompleksowo nominowanych kandydatów (wielkość asortymentu, ceny, promocje, szybkość wysyłek itd.), a nie tłum, który często zna tylko jednego kandydata, często opierając swoją opinie na jednym zamówieniu.

Dodano: 09.02.2015, h. 23:04 [3] #616790

Widzisz, wiele osób zamawia tylko tam i np. raz czy dwa do roku. Dla nich czas oczekiwania dwa dni czy tydzień to mała różnica. Liczy się cena, a te GF ma bardzo często niskie, a w dodatku jeszcze promocja goni promocję.No i może też być tak, że Polacy to dla nich klient drugiej kategorii.

Dodano: 09.02.2015, h. 22:49 [5] #616779

Powiedziałbym, że najpopularniejszym.GF wyskakuje w Google jako pierwszy po wpisaniu "sklep airsoft". Również po wpisaniu nazw wielu replik GF wyskakuje jako pierwszy. To sprawia, że wielu zielonych do niego trafia i już tam pozostaje. Bo na GFie są tanie rzeczy, bo na GFie są promocje, bo na GFie mają konto więc po co im drugie w innym, często droższym sklepie.A skoro mieli wybrać z 5 sklepów jeden, który jest najlepszy to który wybiorą skoro korzystali z usług tylko jednego? Sam korzystałem z GFa i Specshopu, a pozostałych trzech nie pamiętam nawet nazw (bo w nich nie kupowałem). Mój wybór był więc ograniczony tylko do dwóch sklepów i spośród nich mogłem wybrać ten lepszy.Jeszcze bardziej widać to w przypadku "Best Non-English Language Airsoft News Website:". Nie wybrano najlepszej, a najpopularniejszą (i nie piszę tego dlatego, że WMASG nie wygrał). Ilu z Was czyta strony o airsofcie w języku innym niż angielski i polski? Pewnie jeden na 100 przeczyta coś po niemiecku, rosyjsku lub francusku bo zna język. I to się tyczy też i innych nacji. Myślicie, że taki Francuz, Chińczyk czy Niemiec czyta WMASG? Nie czyta bo nie zna języka, a jak nie czyta to nie zagłosuje.

Dodano: 09.02.2015, h. 10:56 [0] #616606

Bez kitu! Widać.

Dodano: 08.02.2015, h. 22:56 [0] #616545

Ciężko określić co to. Z jednej strony wygląda jakby były dwa kolorowe pasy + napis u góry, a z drugiej jak trzy kolorowe pasy. Tylko, że wg mnie pas dolny ma 1/2 całkowitej wysokości naszywki. W polskiej fladze kolory biały i czerwony zajmują tyle samo miejsca, a na powyższej naszywce biały jest wyraźnie mniejszy. W rosyjskiej fladze są trzy kolory i każdy ma po 1/3 miejsca więc też nie pasuje.

Dodano: 08.02.2015, h. 17:54 [6] #616458

Taa... Jak polskie koncerny osiągną 10% amerykańskiego (czy nawet światowego) rynku to będzie olbrzymi sukces. 25 firm produkuje 90% broni ręcznej wyprodukowanej w USA. 10 firm zgarnia 90% przychodów z tego rynku. Dla pozostałych firm (5390 firm by być konkretnym - dane na 2011 rok) zostaje 10% rynku. Rynek jest olbrzymi (ponad 6mln sztuk broni wyprodukowane w 2011 roku) i by w ciągu 5 lat polskie koncerny sprzedały ponad 50% z tego (czyli ponad 3mln, a są to dane za 2011 rok - rynek, przynajmniej od 2004 do tamtego roku roku niemal cały czas się rozrastał) jest właściwie niemożliwe. Źródło danych - http://www.bu.edu/trustees/files/2014/03/ACSRI_Firearms_Industry_Research.pdfDodam, że amerykanie uwielbiają dawać pracę swoim - Made in USA = +pierdylion do sprzedaży. Bo to jest kraj patriotyczny - produkujesz w Juesej czyli dajesz im prace i dajesz im pieniądze (za tą pracę). Póki polskie firmy nie uruchomią tam produkcji nie widzę szans na wywalczenie nawet tych 10%. O 50 nie wspominam.

Dodano: 08.02.2015, h. 11:25 [8] #616350

Żona pewnie wściekła była o ten panel, a Ty płakałeś za chińczykiem, nie?

Dodano: 08.02.2015, h. 11:20 [1] #616348

12 lat to maksymalna kara więzienia jaką może dostać za taki czyn. To nie oznacza, że tyle dostanie bo minimalna to 2 lata. Może więc dostać karę od 2 do 12 lat (zdaje się, że jeśli dostanie 2 lata to sąd będzie mógł warunkowo zawiesić, dłuższej chyba nie może), a wszystko zależy od tego jak sąd oceni ciężar jego czynu. Rozbój to kradzież z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia lub kradzież z doprowadzeniem ofiary do nieprzytomności lub bezbronności (art. 280 Kodeksu Karnego). Jeżeli więc, przykładowo, wyskoczył bym na Ciebie i powiedział "dawaj kasę bo wbiję Ci nóż pod żebro" i Ty byś mi kasę oddał to byłoby inaczej traktowane niż jakbym wyskoczył na Ciebie i bez gadania ten nóż wbił pod żebro i zabrał kasę. W obu przykładach jest to rozbój, ale w pierwszym przykładzie dostałbym pewnie mniejszą karę bo tylko zagroziłem użyciem przemocy, a w drugim rzeczywiście jej użyłem. Tak widzę to ja, nieprawnik. A to, że inne przestępstwa są gorsze, a mają podobny wymiar kary to tzw. inna inszość.

Dodano: 28.01.2015, h. 13:52 [3] #613904

Emka emniatum et omnia emka jak pisze w Księdze Koheleta.

Dodano: 26.01.2015, h. 00:29 [1] #613288

Tak, właśnie oglądalność. Ty znasz się na airsofcie, ale Twoi sąsiedzi nie. Większość społeczeństwa sie nei zna. Więc każdy artykuł czy inny materiał prasowy, który dla Ciebie (znawcy tematu) jest ściemą dla nich jest newsem dnia, szokującą wiadomością. Oni o tym rozmawiają, oni to oglądają więc czas reklamowy (który wbrew pozorom ogląda sporo osób) jest drogi, a jak jest drogi to wpływy są wyższe.Powiedzmy, że nie znasz się na airsofcie i o całej sprawie nie słyszałeś. Czy słysząc "dziś wieczorem opowiemy Państwu o obozach szkoleniowych terrorystów na terenie Belgii" nie byłbyś zaciekawiony? Pewnie byłbyś. Obejrzałbyś, a jutro byś o tym rozmawiał w pracy czy w szkole. Już pierwszy program miałby dużą oglądalność (+$$$), a Ty czekałbyś na drugi. W końcu byłbyś ciekaw - co zrobiono z tymi obozami? Czy znaleziono organizatorów? Jak by się pojawił drugi program oglądalność byłaby jeszcze większa (+$$$$$$).

Dodano: 23.01.2015, h. 10:51 [8] #612572

Najbardziej zdeterminowany nawet nie będzie czekał na pozwolenie.

Dodano: 23.01.2015, h. 10:49 [7] #612571

Żebyś dokładnie widział jak zacinają się w magazynku.

Dodano: 22.01.2015, h. 14:20 [1] #612355

Johny, system malowania luf ma jedną, zasadniczą wadę. Kupuje Kałasza (palnego) i maluje szprejem końcóweczke lufy na czerwono - voila - mam "replike". Ostatnie słowa jakie usłyszy policjant to "panie władzo, to zabawka - niech pan spojrzy na lufe".

Dodano: 21.01.2015, h. 12:47 [0] #612041

Gdyby to się działo w Polsce szukałbym jak najszybciej dojść do pozwanego dystrybutora. Z doświadczenia wiem, że w przypadku gdy coś ma być zniszczone to jest niszczone tylko na papierze, a w rzeczywistości pracownicy sprzedają towar na czarno (często po niższej cenie).No, ale tak bywa w Polsce.

Dodano: 18.01.2015, h. 22:29 [0] #611505

No cóż, o tym wysłaniu nie tylko do portali airsoftowych nie było w tutejszym artykule mowy - stąd mój błąd.

Dodano: 18.01.2015, h. 19:36 [0] #611434

Szkoda, że ten apel guzik da. Sorry, ale publikowanie na niszowych portalach (tak, airsoft jest niszowy) apelu skierowanego do odbiorcy, który na owe portale z reguły nie zagląda zostanie totalnie niezauważony przez tegoż odbiorcę. Taki apel powinien zostać wysłany przede wszystkim do agencji prasowych bo MY wiemy, że jesteśmy apolityczni itd., nam tego mówić nie trzeba, a ONI tego nie wiedzą i to im to trzeba mówić.

Dodano: 14.01.2015, h. 15:09 [1] #610490

W ten sposób?

Dodano: 14.01.2015, h. 11:49 [1] #610438

Ale jakby miała Orła z koroną na lewym cycku (w sensie na bikini) to zaraz byłoby ło Jezus Maryja toć to nie wypada!

Dodano: 14.01.2015, h. 11:03 [-1] #610434

To nie problem na poziomie definicji - ja wspieram tych, których uważam, za bardziej wartościowych dla mnie. Nie mówię tu o wartości w sensie moralnym czy finansowym, a o tym co mogę dzięki nim zyskać i stracić.Zimny rachunek zysków i strat.W obecnej sytuacji wygląda na to, że Rosja stara się odbudować swoje imperium. Dlatego wolę by na Ukrainie rządzili prozachodni ludzie niż prorosyjscy (lub w ogóle by Ukraina stała się częścią Rosji). Ponieważ przy imperialnych zapędach Putina im mniej Rosji obok Polski tym lepiej - gorsza pozycja do ataku na Polskę.A na Ukrainie mogą rządzić nawet i rebelianci (bo, że obalili legalnie wybrane władze to fakt - nie neguję) aby nie byli zagrożeniem dla bezpieczeństwa mnie i mojego kraju, a takiego zagrożenia nie widzę z ich strony. Nawet ze strony Prawego Sektora i innych banderowców. Uważam, że teraz kiedy główny cel Bandery - własne państwo - został osiągnięty to nie dojdzie do mordów do jakich doszło na Wołyniu.Ktoś mógłby powiedzieć, że oni chcą do Unii i będzie trzeba na nich płacić. A no będzie, ale to transkacja wiązana - chciałeś Polaku unijnej kasy to ją dostałeś, ale teraz płać na nowych członków.Pytanie, czy przypadkiem nie powinniśmy się uczyć od Ukraińców - nie podobała im się sytuacja w kraju więc wyszli na ulice. Może warto byłoby takie coś również zrobić (niekoniecznie z obaleniem władzy) by posłowie w końcu poczuli, że jednak obietnice wyborcze są dla nich wiążące. W Polsce pomijając jeden chyba jedyny protest w sprawie ACTA protestuje się tylko gdy chodzi o pieniądze. Górnikom się nie podoba - na Warszawę! Pielęgniarkom nie dali podwyższki - na sejm! Posłowie mogliby wprowadzić prawo nakazujące by każdy Polak raz dziennie został zgwałcony analnie, a i tak nie byłoby protestów. Każdy by narzekał, ale nikt by nic nie zrobił.Tam mieli odwagę by coś zrobić.

Dodano: 14.01.2015, h. 10:42 [3] #610430

Jestem przeciwnikiem wszelkich pozwoleń i innych regulacji prawnych, ale po ostatnich wydarzeniach w Babim Dole zastanawiam się czy jednak nie byłoby dobrze gdyby istniał jakiś Polski Związek Airsoftowy. Wtedy wyeliminowanie jednostek, których zachowanie wskazuje na ciężkie upośledzenie umysłowe byłoby łatwiejsze.

Dodano: 13.01.2015, h. 23:24 [12] #610375

To mi się podoba w Amerykanach i brakuje mi tego u nas. Radość z patriotyzmu i otwarte podejście - każda rzecz u nich może zostać przyozdobiona barwami narodowymi i być oznaką patriotyzmu. Flaga na ręczniku, samochodzie, przed domem, na bieliznie, na tatuażu na ramieniu, na gearboxie. U nas flaga może wisieć przed urzędami, a przed domem tylko gdy jest święto. Nie jest tak z powodu przepisów, a dlatego, że "nie wypada". Flaga w Polsce jest świętsza od papieża i obywatel nie ma prawa z nią obcować bo "nie wypada".

Dodano: 13.01.2015, h. 23:19 [0] #610372

CNR, na wielu frontach prowadzisz dyskusję, ale ja będę odpisywał tylko tu bo nie bawi mnie pisanie 20 komentarzy. Mam nadzieje, że nie przeoczę niczego do czego chciałbym się odnieść.Falanga może i miała słabe poparcie, a potem doszła do władzy. Tylko to nie oznacza, że Prawy Sektor dojdzie do władzy i nie oznacza, że w przeszłości wszyscy Hiszpanie (a w teoretycznej przyszłości wszyscy Ukraińcy) byli (będą) faszystami/nazistami. Obawiam się jednak, że w tej kwesti musimy zgodzić się na niezgodę - ja nie przekonam Ciebie, a Ty mnie.Piszesz w którymś komentarzu, że Rosjanie (Putin) uratował Krym od walk jakie teraz mają miejsce w Donbasie. Czy jesteś świadomy, że w Donbasie trwaja walki właśnie przez Rosjan? Nie mówie, że Rosjanie wywołali rewolucje w Donbasie (chociaż...), ale aktywnie wspierają separatystów. Cały czas z Rosji płynie zaopatrzenie (bynajmniej nie dla ukraińskiej strony rządowej) i są dowody na to, że z terenu FR prowadzono ostrzał w kierunku Ukrainy (bynajmniej nie strzelano do separatystów). Pewności nie mam, ale stawiam, że gdyby nie interwencja Rosjan to i na Krymie i w Donbasie wybuchłaby rewolucja, ale walki byłyby krótkotrwałe bo bez Rosjan separatyści nie utrzymaliby swoich pozycji (czy też w ogóle by ich nie zajęli), nie mówiąc o pokonaniu armii ukraińskiej. Dlaczego? Bo nawet mając ciche wsparcie Rosji nie są w stanie tego zrobić.I druga sprawa. Czy zdajesz sobie sprawę, że obecnie Ukraina jest buforem miedzy nami, a Rosją? Zakładając, że Rosja chce iść dalej na zachód (Moskwa - trzeci Rzym i te sprawy) to w chwili obecnej Ukraina jest dla nas wybawieniem - bez opanowania Ukrainy atak na Polskę (NATO) będzie mocno utrudniony (możliwy, ale utrudniony). Piszesz, że nie ma sensu wspierać Ukrainy. Jest sens nawet jeśli Ukraina upadnie za trzy czy cztery lata bo zakładając scenariusz ataku Moskwy na zachód każdy dzień walk na Ukrainie daje nam (nie tylko Polsce, ale też NATO) dzień na przygotowanie. Czy te przygotowanie coś da? Może nie, ale zakładając ten czarny scenariusz nie pozostało nam nic innego jak się szykować. Scenariusz ten jest oczywiście mało prawdopodobny, ale pamiętajmy, że 2-3 lata temu jakby ktoś powiedział, że Krym będzie rosyjski to chyba zostałby zabity śmiechem.Zakładając ten czarny scenariusz należy mieć nadzieje, że na Białorusi będzie rządził Łukaszenka i, że nie dojdzie tam do demokratycznej rewolucji. Ten człowiek gra dla siebie - nie jest kumplem zachodu, ale Moskwie też raczej nie służy (nieprzychylna dla Rosji decyzja o odejściu od handlu w rublach). W przypadku wprowadzenia demokracji władze tam na 99% przejmą ludzie promoskiewscy.Zgodzę się z Tobą w jednym - Putin przynajmniej do tej pory był zręcznym politykiem. Dlatego niepokojem napawa mnie ta cała sytuacja na Ukrainie. Zniszczony wojną donbas jest zbyt małą nagrodą. Odbudowa (tak by ten region przynosił ekonomiczne korzyści) tego regionu pochłonie mnóstwo kasy. Jeśli chodziłoby tylko o rozgrabienie tego terenu to do tego już doszło - Putin zabrał co mógl i teraz mógłby się cichcem wycofać i pozwolić by Ukraińcy zgnietli separatystów. Tego jednak nie zrobił - nadal wspiera DNR i ŁNR. To w mojej ocenie wskazuje, że chodzi o coś więcej niż maszyny z Donbasu.

Dodano: 13.01.2015, h. 20:54 [-1] #610315

CNR, wybacz Kolego, ale dziś Ci chyba nie odpisze. Teraz muszę pilnie po kumpla jechać - jeśli wrócę o przyzwoitej porze to postaram się jeszcze dziś napisać, a jak nie to jutro. W każdym razie, jeszcze podyskutujemy.

Dodano: 13.01.2015, h. 14:25 [5] #610220

Dla Ukraińców, którzy od XIXw. (jeśli nie wcześniej) czuli się oddzielnym narodem byliśmy okupantami.Rosjanie lepsi od Bandery? Ukraińcy wymordowali ok. 50–60 tys. Polaków (za Wiki - nie mam czasu szukać lepszych źródeł). Fakt - były to mordy brutalne. Rosjanie zaś skazali na śmierć głodową kilka milionów ludzi (Hołodomor), szacuje się, że w więzieniach NKWD (niejednokrotnie po torturach) zginęło 100 tysięcy ludzi, Katyń i podobne miejsca - 20 tysięcy. Samemu tylko reżimowi Stalina przypisuje się 40-60 milionów zabitych (tak, wiem, że Stalin był Gruzinem, ale rządził ZSRR - poprzednikiem dzisiejszej Rosji). O gwałtach dokonanych w czasie IIWŚ na Niemkach nie wspomnę.Zupełnie jednak nie zrozumiałeś mojego porównania do Piłsudskiego. Nie przeczę, że ataki Piłsudskiego to zupełnie inna skala niż zbrodnie UPA. Jednak chodziło mi o to, że czcimy Piłsudskiego nie za te ataki, a za walkę i odzyskanie przez Polskę niepodległości. Teraz należy zadać pytanie czy Ukraińcy czczą Banderę bo mordował czy dlatego, że chciał niepodległości.Nie wątpie w to, że CZĘŚĆ Ukraińców czci też Banderę za mordy. Tu należy jednak zadać drugie pytanie - jak duża część społeczeństwa wielbi te mordy? Jeśli jest to w granicach paru procent uznałbym to za rozbuchane wojną (bo wojna podsyca tendencje do czczenia takich ludzi i takich czynów) skrajności - margines. W Polsce przecież również są osoby czczące np. Hitlera czy Stalina. Czy jednak nazywa się nas (jako naród) zbrodniarzami, hitlerowcami czy stalinistami? Nie. Bo ludzie, którzy wielbią te reżimy są marginesem i tak się ich traktuje.Patrząc na wyniki wyborów na Ukrainie można chyba powiedzieć, że tam też jest to margines - w końcu Prawy Sektor, któremu chyba najbliżej do Bandery zdobył 1,8% głosów - zaiste wielkie poparcie społeczne. Policzmy - frekwencja - 52,42, wynik PS - 1,8% z 52,42%. Czyli Prawy Sektor poparło 0,94% uprawnionych do głosowania. Wyprzedzony został przez chociażby Komunistyczną Partię Ukrainy. Warto dodać, że w Polsce Korwina traktuje się jako margines, a potrafi osiągnąc większe wyniki niż Prawy Sektor.Sytuacja na Ukrainie - wojna sprawia, że hasła głoszone przez ludzi takich jak Bandera są bardziej widoczne i trafiają na podatniejszy grunt. Nie można jednak przekładać oszołomstwa jednostek na opinie o całym narodzie. Gdyby tak było to równie dobrze można nazwać np. wszystkich Norwegów mianem prawicowych morderców (przez Breivika), a w Polsce wszyscy jesteśmy fanami JKM (co uważa się z oszołomstwo, ale ja tak nie uważam).

Dodano: 13.01.2015, h. 11:53 [6] #610175

Dla nich Bandera jest bohaterem bo my dla nich byliśmy zaborcami, a Bandera chciał zaborców wypędzić. Nie przeczę, że robił to bardzo złymi metodami. Należałoby się jednak zastanowić nad tym czy Ukraińcy czczą idee, o którą walczył Bandera - wolna Ukraina - czy czczą metody jakimi się posługiwał.Analogicznie - dla nas Piłsudski jest bohaterem, wyzwolicielem państwa itd. itp. (pomińmy tu, by nie offtopować, czy Piłsudski rzeczywiście jest wart tego całego kultu), ale Piłsudski brał udział, a chyba nawet organizował zamachy na koleje, które dziś nazwalibyśmy terroryzmem. Czy pamiętamy o Piłsudskim bo był terrorystą czy dlatego, że w jakimś stopniu doprowadził do Polski niepodległej? Tak samo, czy Ukraińcy pamiętają o Banderze bo był mordercą czy dlatego, że walczył o niepodległą Ukrainę?Wręcz, wybaczcie Admini wyrażenie, zajebiste jest to jak ludzie są ślepi na jedno oko. Jak wybiórczo dostrzegają fakty.Ukraińcy są źli bo pamiętają i może w jakiś tam sposób czczą banderowców. To ludzie widzą.Jednak nie widzą tego, że Ukraińcy obecnie walczą z Rosjanami, którzy wcale lepsi od Bandery nie byli.Nie. W tym konflikcie to tylko Ukraińcy są źli. Rosjanie są cacy, wyzwoliciele świata.

Dodano: 11.01.2015, h. 21:00 [2] #609847

Polaczkowate to jest właśnie Twoje podejście. Ktoś ma inne zdanie niż Ty (Wy) więc już jest polaczkiem, cebulaczkiem lub po prostu debilem. Mazie może się to nie podobać, ma prawo to skrytykować, ale to nie powód żeby od razu nazywać go polaczkiem.

Dodano: 09.01.2015, h. 01:03 [7] #609115

"t=(prąd ładowarki*1,4)/pojemność akumulatora"Oj, tu bym troszkę poprawił.Przypuścmy, że moja ładowarka daje prąd 100mA, a akumulator ma pojemność 1000mAh.Podstawiamy do wzoru:t = (100mA * 1,4) / 1000mAht = 140mA / 1000mAht = 140 / 1000ht = 0,14hSzybko by się naładowało, nie? Tymczasem program ASG calc poda nam 14h, a nie 0,14h. Wzór powinien być:t=pojemność akumulatora/prąd ładowania *1,4Co w moim przykładzie da:t = 1000mAh / 100mA * 1,4t = 10h * 1,4t = 14hDobranoc.

Dodano: 07.01.2015, h. 11:56 [10] #608570

W Polsce panuje mentalność, że ofiara jest winna. Czemu nie wyszedł? Przecież mógł krzyczeć, mógł wybiec - to jego wina, że w ogóle wdychał ten gaz i stał w jego chmurze.Kolego Eragom, jak Marcin zauważył fakt użycia BST jest bezsporny, a to oznacza winę rzucającego - jego wersja jest tu niepotrzebna.Gdyby to był "zwykły", dozwolony prawem dym to byłaby to inna sytuacja. Wtedy moglibyśmy się kłócić czy gość nie zrozumiał organizatora, czy organizator dozwolił stosowanie "zwykłych" dymów itp. Tu jednak mamy jasną i klarowną sytuację - został użyty środek niebezpieczny, którego użyć mogą tylko koncesjonowane organy w zapewne ściśle określonych sytuacjach.Jedynie dwie kwestie możemy tu omawiać:1. czy osoby, które blokowały kulkami wyjście miały świadomość tego co dzieje się w środku? Czy wiedziały, że użyto środka zakazanego? Jeśli tak to są również winne - osoba otumaniona działaniem gazu (jeśli w ogóle dotrze do wyjścia bo należy mieć nauwadze, że ktoś mógł mieć nadwrażliwość na czynnik drażniący i po prostu zasłabł, stracił przytomność) mogła zdjąć ochronę oczu i w ten sposób wybiec pod lufy;2. kwestie kary środowiskowej i kogo tą karą objąć?Wina rzucającego jest natomiast bezsporna.

Dodano: 07.01.2015, h. 11:45 [4] #608565

Przykro mi Yahalom, ale niestety możesz nie mieć racji. Jeśli brat sprawcy jest na odpowiednim stanowisku to może się ugadać z prokuratorem (oczywiście po cichu). Zwykły posterunkowy ze służby patrolowej może by się nie ugadał (bo za "niski"), ale np. starszy aspirant z kryminalnej już miałby odpowiednie dojścia - staż, wynikające z tego znajomości, pewnie z racji pełnionego stanowiska częste kontakty z prokuraturą.Cenię sobie policję, ale wiem, że nie wszyscy są kryształowi i wiem też, że nie żyjemy w idealnym świecie.

Dodano: 06.01.2015, h. 00:00 [0] #608149

Ja tylko dodam, że to nie pierwsza próba wciśnięcia takiego kitu. 1, 2, 3.

Dodano: 05.01.2015, h. 22:31 [11] #608112

Jak zobaczyłem obrazek na głównej to pomyślałem, że to jakiś tani shotgun - np. przeróbka M47 od DE.

Dodano: 17.12.2014, h. 11:34 [4] #604382

A mi się muzyka nie spodobała (teledysk też nie), ale są gusta i guściki. Cieszy jednak, że są ludzie, którzy chcą promować takie inicjatywy jak Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju

Dodano: 25.11.2014, h. 21:11 [-1] #599435

Tak, urwał nać, bo 12 latek to takie małe bobo co w dobie mnóstwa filmów o zabijaniu, pierdyliarda gier o zabijaniu nie wie przynajmniej z grubsza co potrafi zrobić broń (że zabija) i nie wie, że policjant ma broń.Człowiek, który ma dwanaście lat chyba w każdej kulturze już wie co to śmierć. Może nie spotkał się jeszcze z nią "osobiście" - nie był na pogrzebie, nie widział na własne oczy jak ktoś umiera, ale pojmuje ogólny koncept - po śmierci cie nie ma, odpadasz z gry i nie ma respa. Nawet jeśli jego religia zakładała reinkarnacje to chyba jest to nieświadome - odradzam się jako paprotka, ale nie wiem, że w poprzednim życiu byłem człowiekiem więc nawet w tych religiach respa nie ma (ale to tak na boku i zostawmy tą kwestie). Chyba tylko ludzie z poważnym upośledzeniem umysłowym lub z naprawdę poważnymi problemami psychicznymi nie wiedzą co oznacza, że ktoś umarł. Tych pierwszych zazwyczaj się nie zostawia samych więc to raczej nie był taki przypadek. Może to był dzieciak z jakimiś problemami psychicznymi, ale nic nam o tym nie wiadomo.W dzisiejszym świecie dziecko może nie mieć do czynienia z bronią - może nigdy nie mieć jej w ręku, a nawet nie widzieć jej na własne oczy, ale edukacja (w domu, w szkole), a nawet oglądanie filmów czy granie w gry daje jasno do zrozumienia, że broń może zabić. Nikt mi nie wmówi, że dwunastolatek nigdy nie słyszał (nie widział w filmie, grze, nie przeczytał o tym w książce czy komiksie), że broń zabija.Statystyczny nastolatek też raczej pojmuje co to zabawa, a co już nie jest zabawą. Wie, że jak ma w ręku plastikowy miecz (a w czasach mej młodości częściej kij udający miecz) to może względnie bezpiecznie się napieprzać z kumplem, który ma podobny plastikowy miecz. Wie też, że pojedynek na prawdziwe noże nie jest już zabawą i nie jest bezpieczny.Mamy więc statystycznego dwunastolatka, który pojmuje, że broń zabija i który jednocześnie pojmuje co znaczy, że ktoś umiera, a także pojmuje, co służy do zabawy, a co nie.Winny może tu być tylko policjant (czyli dzieciak spokojnie siedział, a policjant i tak go zastrzelił) lub ten nastolatek (bo sięgnął po replikę mimo, że miał przed sobą gościa z prawdziwą bronią).Rodzice oczywiście nie powinni byli mu kupować repliki (inna sprawa czy to oni mu replikę kupili bo może sam kupił, może kumple mu pożyczyli), powinni byli go pilnować itd. itd., ale prawda jest taka, że dziecka w wieku 12 lat nie da się cały czas. Ba, nawet nie powinno bo kiedyś dziecko musi się zacząć uczyć samodzielności.

Dodano: 10.11.2014, h. 12:08 [11] #596182

Za cenę tej drewnianej kolby (339zł) kupisz: - kolbę i łoże od "ostrego" AK - 110zł (http://abaddon.otwarte24.pl), - "ostrą" podstawę muszki - 90zł (tamże), - "ostry" dekiel - 40zł (tamże),- "ostrą" szczerbinkę - 25zł (tamże), - "ostry" pas nośny - 15zł (tamże), - "ostry" chwyt pistoletowy - 35zł (http://allegro.pl/chwyt-pistoletowy-ak-oryginal-i4763186976.html) Razem 315zł + przesyłki więc może wyjdzie troszkę więcej niż te 339zł, ale będziemy mieli części od palnego Kałaszka i nie jedną, a 8 rzeczy (łoże licze jako dwa elementy). Edytuj: ceny "pierwsze lepsze" z Googla więc pewnie znajdzie się taniej.

Dodano: 27.10.2014, h. 18:33 [1] #593290

Fajny artykulik, ale w poradniku zabrakło najważniejszego chyba stwierdzenia - ochrona oczu tylko i wyłącznie atestowana.

Dodano: 27.10.2014, h. 09:54 [1] #593182

Kwestia gustu - mi na ten przykład strona się podoba (a już w ogóle nie wiem co masz do nagłówku - czytelny, wyraźny, napisany normalną, a nie jakąś wymyślną czcionką).Może to taka kompromitacja bardzo hermetyczna - wyłącznie w środowisku? To tak jak w świecie mody - dla mnie założenie adidasów z czerwonymi elementami do niebieskich jeansów to normalna rzecz, ale pewnie dla krytyków i innych specjalistów w dziedzinie to "faux pas bo czerwony z niebieskim się nie łączy, a adidasy to już w ogóle są passe."

Dodano: 22.10.2014, h. 13:05 [0] #592195

Hahaha... Nie. To jest tylko częściowe rozwiązanie problemu - odsuwamy ryzyko od siebie. Sam jeszcze wczoraj napisałem post o podobnym tonie, ale przypomniano mi, że:a) czasem jedziemy na strzelania, gdzie nie wiemy kto będzie,b) to, że gimb nie zrobi nam krzywdy nie znaczy, że nie znaczy krzywdy Jasiowi, który jest moim synem/synem sąsiada/moim bratankiem/bratem ciotecznym,c) wypadek spowodwowany przez gimba z "armatą" może doprowadzić do konsekwencji (medialnych, prawnych) dla całego środowiska.Oczywiście by zrobić krzywdę nie trzeba replik z konwersją mancrafta, ale to "insza inszość".

Dodano: 21.10.2014, h. 23:05 [5] #592121

Bo gimb =/= gimnazjalista. Gimb = (najczęśćiej) młody debil z myśleniem i zachowaniem, które można scharakteryzować następująco:"Jam jest najmądrzejszy, jak komuś złamię nogę to znaczy, że na to zasłużył, jak ktoś mnie poucza to jest debil, ciota i %#$)*@)#%*@)(#$%@)$%. Nawet jeśli proszę o pomoc to liczę tylko na odpowiedzi takie jakich chce - jak chce byś mi powiedział, że airsoftowa snajperak za 300zł jest lepsza od RK Boyi to masz mi tak powiedzieć bo inaczej jesteś debil, ciota i #$@%@*(%&@(. Z resztą i tak jesteś debil i ciota więc g... wiesz - i tak mam wy$%@%@ne na to co powiesz więc zamknij mordę cwelu. Nawet jeśli się ciebie pytam to nie znaczy, że zasłużyłeś na udzielenie mi odpowiedzi. L-O-L, pieprzony uśmieszek, hashtag YOLO." Powyższy tekst powinien zawierać błędy w każdym słowie, nawet "i", ale szkoda mi życia na dokładne oddanie zachowania gimbów.Inne gimby (niższe w gimb hierarchi) oczywiście przyklaskują takiemu zachowaniu, popierają je czym jeszcze bardziej prowokują do dalszego gimbowskiego zachowania. Edytuj: dlatego wychodzimy (a przynajmniej ja wychodzę) z założenia, że gimb kogoś uszkodzi.

Dodano: 17.10.2014, h. 20:58 [1] #591284

No właśnie - nie znasz się. Szare Szeregi to z jednej strony chwalebny element polskiego państwa podziemnego, patriotyzmu, a z drugiej strony wysyłanie ich do boju (nawet jako łączników) to jedna z największych hańb i klęsk naszego państwa podziemnego. Tak samo jak Powstanie Warszawskie.Fajnie, że ZHP kształci postawy patriotyczne, ale na Boga! Nigdy dzieci nie powinny walczyć. Nawet za ojczyznę. Wojna to "zabawa" dla dorosłych.

Dodano: 17.10.2014, h. 12:11 [1] #591196

Lambert, oczywiście, że do bycia patriotą nie trzeba mieć żadnego munduru, ale jeśli ktoś chciałby dołączyć do FIA, a jedyne co mu przeszkadza to Fleck to chyba powinien przedefiniować swój patriotyzm.Natomiast co do służby w woju to również wiadomo, że to lepsze rozwiązanie niż FIA, ale jednak nie dla wszystkich jest tam (obecnie) miejsce.

Dodano: 17.10.2014, h. 11:02 [4] #591182

Wg mnie to czepianie się Flecka to raz, że wyraz zwykłego bólu dupy.A dwa, wyjdźmy z założenia (w moim mniemaniu słusznego), że FIA jest dla patriotów - ludzi, którzy chcą poświęcić czas, pieniądze, a w przyszłości może nawet życie dla ojczyzny (należy zauważyć, że FIA jest coraz bardziej znane "na górze" więc może będzie uwzględnione przy mobilizacji na innych warunkach niż "normalni" ludzie). Jeżeli komuś w służbie ojczyźnie przeszkadza noszenie takiego, a nie innego kamuflażu to kiepski z niego patriota.

Dodano: 16.10.2014, h. 23:47 [1] #591135

Powiedz mi Kolego Lukebuka po co mucha i szerbina w AS skoro i tak najlepiej celować "po kulkach" to raz. A dwa, że wygląda na to, że rolę celownika pełni szczelina w rączce transportowej.

Dodano: 16.10.2014, h. 23:44 [1] #591134

Od kiedy GF wysyła DHLem?

Dodano: 16.10.2014, h. 19:16 [7] #591022

Prędzej Obcego, a właściwie Kolonialnych Marines.

Dodano: 15.10.2014, h. 15:04 [2] #590712

Panie Kwiatek, może Pan podać przykład tego ad personam? Bo ja jakoś nie widzę.

Dodano: 15.10.2014, h. 10:37 [0] #590655

I to, że (Yeneth, absolutnie nie pije tu do Ciebie) niektórzy mają sraczkę prawną. Jeśli w prawie zdefiniowane zostało jakieś pojęcie to nawet w mowie potocznej, codziennej nie wolno tego pojęcia użyć inaczej niż definiuje prawo. Nawet jeśli słowniki dopuszczają pięć innych definicji to tylko ta prawna jest dla nich jedyna i prawdziwa.Taka mała obserwacja życia codziennego.

Dodano: 14.10.2014, h. 22:02 [9] #590584

"Bronisz replik ASG jak lew :) OK!"Tu nie chodzi o obronę replik, a o naukowe podejście, które powinno charakteryzować także dziennikarzy. Z Twojej strony widać zaś brak przygotowania do tematu i całkowice jednostronne podejście. Masz oczywiście do tego prawo, ale filmik na tym mocno cierpi. Najbardziej zaś cierpią odbiorcy, którzy się nie znają ani na replikach, ani na broni ostrej."Co do treningów Force on Force to są one konieczne ale nie przy użyciu ASG."Dobrze, to może inny plus replik ASG. Repliki ASG mogą bez problemu strzelać w budynkach. Są cichsze, a więc w budynkach nie uszkadzają słuchu. Budynki mogą być zrobione ze sklejki (replika sklejki czy deski nie przebije, a prawdziwy Beryl przebije), a więc mogą być łatwiej "zmienialne" niż betonowe konstrukcje, a to daje pewien element nieprzewidywalności więc żołnierz nie będzie się poruszał "na pamięć". Skoro strzał nie przebije ściany to nie ma też ryzyka, że pocisk postrzeli kogoś kto będzie za ścianą, a to pozwala by na obszarze jednego budynku (miasteczka - MOUT) ćwiczyły dwie lub nawet więcej drużyn nie poruszajacych się razem.Można oczywiście powiedzieć, że przy odpowiednio grubych ścianach żołnierze mogą ćwiczyć nawet na ostrej amunicji w budynku i nikomu nie stanie się krzywda bo ściany powstrzymają kule. Ok, ale wyobraźmy sobie taką sytuacje - dwie drużyny (będące po jednej stronie konfliktu, ale nie poruszają się razem) czyszczą ten sam budynek czy tę samą miejscowość (MOUT), celem są wysuwane tarcze (tarcza się wysuwa zza rogu i chowa). Czy można dać tym ludziom ostrą amunicje? Nie! Dlaczego? Bo jeśli dla szer. Kowalskiego nagle zza rogu wyskoczy szer. Nowak z drugiej drużyny to może dojść do sytuacji w której Kowalski się przestraszy i odstrzeli Nowakowi jaja (amerykański happy trigger lub swojska reakcja "oko-palec" - oko widzi, palec ciśnie spust). W przypadku repliki ASG można dać żołnierzom amunicje bo najwyżej nabiją sobie siniaków czy wybiją zęba. To oznacza, że przy użyciu replik ASG możemy na jednym terenie ćwiczyć kilka drużyn naraz bez ryzyka wypadku śmiertelnego.Dobra, można powiedzieć, że na ostrej broni możemy używać ślepaków (więc żołnierz będzie strzelał, ale krzywdy drugiemu nie zrobi). Tylko, że ślepakami nie zasymulujemy trafień w tarczę. Nawet replika ASG w treningu na bliskie odległości może ćwiczyć refleks i celność."Jest wiele innych systemów, które pozwalają lepiej szkolić żołnierza np w działaniach CQB."Tak, są i były dostępne już pare lat temu. A ile te systemy kosztują? Czasem lepiej jest mieć tańszy (i trochę gorszy system - replika ASG), ale mieć go w miare masowo niż mieć wypasiony system, ale ze względu na koszty dostępny tylko nielicznym. Jak wytrzymałe są te systemy? Tj. jak żołnierz przypadkiem walnie elementem systemu o ścianę to czy go nie rozwali? I ile kosztuje naprawa tych innych systemów? Replika ASG jest mocno "modułowa" - połamała się muszka? Wymieniamy tylko muszkę - groszowe sprawy. Czy te systemy są równie "modułowe" i tanie w naprawie?Prosiłbym również o odniesienie się do pkt. 2. 3. 7 oraz 9 z mojej pierwszej wypowiedzi.

Dodano: 14.10.2014, h. 20:28 [6] #590508

Hmmm... Jakoś nie widzę tam rzeczowej dyskusji nt. przydatności . Na pierwszej stronie post niejakiego Sebastiana jest rzeczowy i kilka następnych również (też mi dysuksja - 5 czy 6 postów). Potem jest post Mili linkujący do filmiku z manewrów Anakonda i "dyskusja" zmienia temat. Od tego momentu ktoś co pewien czas rzuci, że airsoftowcy by tych żołnierzy rozwalili. Ktoś wyskakuje z interpretacją ustawy o broni i amunicji, ktoś mu odpowiada.A gdzie ta przydatność Beryla w ASG? Chyba Panie Kwiatek chciałeś poprostu uciec od tematu Twojego filmiku przekierowując nas na inne tory.

Dodano: 14.10.2014, h. 19:39 [22] #590464

Postaram się pisać chronologicznie. 1. Brak plusów? Chyba się Pan w ogóle nie zastanowił nad tematem. Największym plusem jest to, że w trakcie szkolenia żołnierz nie będzie strzelał do tarczy z kartonu, a do innego człowieka, który (uwaga) może również strzelić! Odnoszę wrażenie, że Pan myśłi, że z replik żołnierze będą strzelać do tarcz na dystansie X metrów. 2. Specjalne szkolenie z obsługi repliki? Dzieci ogarniają podstawę obsługi replik. Na podstawy (bez serwisowania wnętrza gearboxa), w tym obsługę batki LiPo wystarczy jedna godzina (i to przy szkoleniu ćwierćmózgów przeznaczonych do operacji "ludzka tarcza"). Pomijam to, że ładowaniem akumulatorów może zajmować się jedna osoba na drużynę/pluton (ważne by miała dostatecznie dużo ładowarek). Reszta ma znać podstawowe zasady BHP, a jeśli to za dużo do nauczenia dla żołnierzy to chyba czas podnieść poprzeczkę przy naborze. Podobnie rzecz ma się z serwisowaniem replik - wysłać jednego żołnierza na drużynę/pluton/kompanie na jakieś szkolenie u uznanego serwisanta, a potem niech się opiekuje replikami. 3. Jak we wtyku Deans (takim jak na filmie) można pomylić bieguny? 4. Po tekście "nie zrobiłem tego specjalnie" po upadku dekla zacząłem myśleć, że jednak zrobił to Pan specjalnie. 5. 20 tysięcy sztuk amunicji na replikę przy treningu, a nie typowej airsoftowej jebance starczy (w mojej ocenie) na dość długo. 6. Odniosłem wrażenie, że całe nagranie było robione "pod tezę" jaką jest brak plusów. 7. Panie Kwiatek, czy grywa pan na komputerze/konsoli w gry w których jeździ się samochodem (najlepiej wyścigi)? Jeśli tak to niech Pan natychmiast przestanie bo jeszcze wprowadzi Panu to złe nawyki w prawdziwej jeździe (kradzenie aut z GTA, nie zapinanie pasów, nie używanie kierunkowskazów, nie mówiąc już o przejeżdżaniu na czerwonym).Tak jak trzeba umieć odróżnić jazdę samochodem na kompie od prawdziwej jazdy tak trzeba umieć odróżnić trzymanie zabawki i prawdziwej broni. Skoro u Pana zabawka wprowadza złe nawyki to może trzeba poświęcić więcej czasu i skupienia na pilnowaniu się? Uważam jednak, że była to część nagrania pod tezę. 8. Częsta awaria jaką jest zacinka - po pierwsze, jeśli używa się dobrych kulek (np. G&G) to zacinki są rzadkością. Po drugie, mówił Pan o psuciu się szybkoładowarek i voila - element szybkoładowarki zapchał magazynek, czyżby nagrywanie pod tezę? Mi osobiście tylko jedna szybkoładowarka się zepsuła i było to z mojej winy - upychałem na szybko graty do plecaka i się połamała. Prędzej gubiłem lub rozdawałem szybkoładowarki niż traciłem z powodu awarii. 9. "Replika nie lubi pyłu, piasku, wody" (cytat może być niedokładny) - a prawdziwa roń je kocha, nie? Ponownie śmierdzi nagrywaniem pod tezę.10. Wolałby Pan żeby armia zakupiła Beryle strzelające amunicją "pięć i sześć dziesiątych milimetra"? Może źle usłyszałem, ale takie są? Tak, czepiam się. Edytuj: zapomniałem napisać, że żołnierz będzie przecież miał dostęp i będzie się również szkolił na ostrej broni więc nie rozumiem dlaczego miałby zapomnieć o celowaniu, opieraniu kolby o ramie itd. Przecież to nie będzie tak, że będzie szkolił się tylko na airsoftowym Berylu.

Dodano: 13.10.2014, h. 19:47 [4] #590210

"W kategorii 0,43 g najlepsze są Kalashnikovy 0,43 g oraz Rockets Platinum 0,43 g"Rocketsy najlepsze kulki? Świat się kończy... :D

Dodano: 08.10.2014, h. 11:47 [1] #589098

No, taaa... Ciekawe jak długo serwisant robiłby 400 sztuk.Zauważ, że ceny u serwisantów są niższe niż w sklepach z dwóch powodów. Po pierwsze, serwisanci nie mają zalegalizowanej działalności i wszystko odbywa się w szarej strefie - nie odprowadzają podatku dochodowego, składek itd. Jeżeli ktoś chciałby współpracować z wojskiem to na pewno powstałaby umowa, a więc obowiązek odprowadzenia i składek i podatku (jeśli byłaby to umowa o pracę/założenie własnej działalności gospodarczej) lub samego podatku (umowa o dzieło i chyba zlecenie). Druga rzecz, że serwisanci zazwyczaj pracują (jako bankierzy, pracownicy fikcyjni), a serwisowanie jest tylko sposobem na dorobienie. By zrobić 400 replik w sensownym czasie musiałby pewnie zrezygnować z pracy zarobkowej. Więc tworzenie tych replik musiałoby mu zrekompensować utracone zarobki czyli cena usługi rośnie.No i w Twoim komentarzu widzę pewną lukę w rozumowaniu. "Pytanie kto jest na tyle Poje... by za tyle replike beryla sprzedawać" - pytanie powinno brzmieć, kto jest na tyle poje... by kupować za tyle (inna sprawa to zasadnośc takiego pytania) bo przecież każdy sprzedawca chce sprzedawać drożej.

Dodano: 07.10.2014, h. 09:55 [0] #588855

Też już nie mogę edytować."Na papierze wygląda to więc brzydko i źle - kulka ma jakąś tam energie, a norma nie gwarantuje, że gogle tyle wytrzymają."Oczywiście miało być "okulary tyle wytrzymają".

Dodano: 07.10.2014, h. 09:48 [0] #588852

Jeśli chodzi o gogle to myslę, że chodzi o klasy odporności. Minimum jakie gwarantuje klasa F (czyli okulary) jest zbyt niskie na warunki airsoftowe (oczywiście okulary mogą wytrzymać więcej, ale nie mogą mieć klasy B). Na papierze wygląda to więc brzydko i źle - kulka ma jakąś tam energie, a norma nie gwarantuje, że gogle tyle wytrzymają. Gdyby prasa się o tym dowiedziała to byłby syf, że ho ho. Już widzę te tytuły w Fakcie i Super Expresie "Wojsko chce oślepić żołnierzy" itp.

Dodano: 04.10.2014, h. 20:52 [0] #588294

Filmik całkiem fajny tylko balans głośności troche nie bardzo. Jak gra muzyka to głośno, a jak nie gra to jest bardzo cicho.

Dodano: 29.09.2014, h. 17:26 [4] #587276

Taa... Obawiam się, że przy liczbie osób sięgającej prawie 2000 poszerzenie scenariusza to najmniejszy problem - bo łatwo wymyślić jakieś dodatkowe (nawet badziewne) zadanie w stylu "opanować i utrzymać punkt X - znajdują się tam złoża ZnAlu potrzebnego do produkcji airsoftowego uzbrojenia". Tylko, że trzeba zapewnić dodatkowe miejsca parkingowe, dodatkowe zaplecze (sanitarne, pole namiotowe itd.), może też spełnić dodatkowe wymogi prawne (gra odbywa się u Czechów - może są tam jakieś limity w stylu "impreza na 2000 i więcej osób wymaga udziału przynajmnie 20 karetek, zabezpieczenia od straży pożarnej").No i trzeba pamiętać, że BorderWar raczej nie jest jedynym źródłem utrzymania organizatorów - oprócz organizacji zlotu muszą jeszcze pracować, zajmować się rodziną itd.

Dodano: 08.09.2014, h. 16:24 [2] #582715

"Po drugie: z perspektywy iluś lat zawsze łatwo krytykować i wylewać pomyje na ludzi, którzy w określonym momencie musieli podjąć trudne decyzje."Dokładnie, my teaz możemy sobie cwaniakować. Że Powstanie nie powinno było wybuchnąć, że w ogóle we wrześniu '39 mogliśmy inaczej się zachować i obronić kraj (i wtedy nie trzeba by było żadnego powstania). Ba, na przełomie września i października 1938 mogliśmy się dogadać z Czechosłowacją i przeciwstawić się rozbiorowi Czechosłowacji poprzez atak na Rzesze. W ogóle, co się będziemy ograniczać - liberum veto nie powinno mieć miejsca, przywileje szlacheckie również, a wtedy nie byłoby rozbiorów, słabej (bo młodej) RP w 1939...Powstanie nie powinno było się rozpoczynać - teraz to wiemy, teraz możemy szukać i wskazywać winnych, ale wtedy było inaczej. Wtedy Ci, którzy ruszyli do walki nie wiedzieli tyle co my. Oni wiedzieli, że w Warszawie jest jeden oprawca, a przed nią stoi "przyjacielska Armia Czerwona". I ja - osoba, która uważa, że wybuch Powstania był błędem - gdybym tam był wziąłbym udział w Powstaniu.Można się kłócić czy dowódcy wiedzieli, że RKKA i LWP nam nie pomogą i o inne rzeczy, które są teraz nie istotne.Istotne jest, że tym (często bezimiennym) "szeregowym"*, którzy walczyli należy się szacunek i powinniśmy być z nich dumni. Dlaczego? Bo byli gotowi oddać życie za Polskę. Bo tu nie o Warszawę chodziło, a o przywitanie Sowietów jako gospodarze. O możliwość powiedzenia "to my tu rządzimy, my tu stanowimy prawo. Tu jest Polska! I to my sami ją wyzwalamy, a zaczęliśmy wyzwalanie od stolicy".* piszę w cudzysłowiu bo chodzi mi o Powstańców, którzy nie należeli do najwyższego dowódctwa decydującego o rozpoczęciu Powstania.

Dodano: 05.09.2014, h. 14:31 [0] #582085

Jak ktoś palił "koziołki" to i takie spali.

Dodano: 23.08.2014, h. 16:37 [0] #579438

Ależ niech sobie korzystają - nikomu nie bronie, ale to mi się po prostu nie podoba.

Dodano: 22.08.2014, h. 18:01 [13] #579292

A może sprzedawca sprowadził towar z Azji (Ameryki, Afryki - nie ważne)) i dzięki temu może sprzedawać taniej. Tak jak to jest z Baofengami UV5, które swego czasu (jeśli mnie pamięć nie myli) sprowadzane z Azji kosztowały jakieś 150-200zł, a w polskich sklepach 300zł.A może była promocja?A może likwidowano sklep i wyprzedawano majątek by tylko spłacić wierzycieli bez angażowania komorników, sądów i mafiozów?A może córka sprzedawcy potrzebuje pilnej płatnej operacji i sprzedawca sprzedaje taniej by zeszło jak najwięcej, jak najszybciej?A może...Nie można zakładać, że każdy kto sprzedaje taniej sprzedaje podrobiony towar. Nie można też nazywać kogoś głupkiem bo ten szukał oszczędności.

Dodano: 21.08.2014, h. 22:26 [-2] #579154

Koszerny nie jestem - RISy na Kałaszach akceptuje, ale jakoś eMkowa kolba brzydko mi wygląda przy Kałaszku.

Dodano: 21.08.2014, h. 20:01 [0] #579119

EMkowa kolba przy Kałaszu - profanacja!

Dodano: 13.08.2014, h. 20:23 [1] #577389

20 lat - więcej niż ma pewnie połowa polskich airsoftowców. Pogratulować trzeba Gęsiom za wytrwałość oraz przezwyciężenie wszelkich problemów i życzyć zdrowia byście mogli realizować swoją pasję jak najdłużej.

Dodano: 13.08.2014, h. 16:37 [1] #577333

No taaa... A zauważyłeś, że to jest wywiad więc pisze się to, co rozmówca mówi? Każdy ma swoje ulubione słowa, które powtarza, często mimowolnie. Miałem znajomego, który na każde powiedziane przez kogoś "że ten" odpowiadał "żetę?!" (tak jakby z francuska). Inny znajomy lubi "de facto", a ja się podobno bujam na boki w "rytm rozmowy".

Dodano: 08.08.2014, h. 11:17 [-1] #576357

No to kup gdzie indziej - czy to jakiś problem?

Dodano: 05.08.2014, h. 15:24 [2] #575779

Nie ortograficzny tylko zwykła literówka. Błąd ortograficzny to napisanie wyrazu w sposób niezgodny z normą czyli np. zamiast "rzeka" napisanie "żeka" lub "hyba" zamiast "chyba".

Dodano: 29.07.2014, h. 14:06 [0] #574224

Niestety, ale pewnie masz rację. Ja jednak w mojej walce się nie poddam.

Dodano: 29.07.2014, h. 14:05 [0] #574223

Nawet jeśli to szeregowi żołnierze tak nazwali to zwycięstwo to trzeba pamiętać, że oni wiedzieli bardzo mało w porównaniu z nami. Dla nich to może i był cud bo oni widzieli tylko swój mały kawałek frontu gdzie było 100 Polaków przeciw 300 Ruskim. Patrząc w takiej mikroskali można to nazwać cudem. My mamy jednak lepszą wiedze.Osobiście uważam (aczkolwiek dowodów nie mam), że ta nazwa została wprowadzona przez bolszewików (lub ich sympatyków). No bo jak to? Przegrali ze słabymi Polakami? To niech Polacy uwierzą, że to był cud, a nie ich siła bo jak uwierzą w siłę pochodzącą z nich, a nie od Boga to jeszcze gotowi są pójść do Moskwy.

Dodano: 29.07.2014, h. 13:27 [5] #574204

"Zwyczajowo bitwę warszawską nazywa się „cudem nad Wisłą”, ponieważ w obliczu militarnej przewagi wojsk bolszewickich polskie zwycięstwo było niemal niemożliwe."Jestem za tym by wymazać pojęcie "cud nad Wisłą". Byliśmy, kufa, lepsi. Mieliśmy dobry wywiad, Bolszewicy popełniali błędy itd. Jak ktoś jest lepszy to nie cud. To wiktoria. Nazywając Bitwę Warszawską cudem odejmujemy sobie (a w szczególności walczącym wtedy żołnierzom) chwały.

Dodano: 24.07.2014, h. 14:30 [0] #573229

L_isek, od końca. Nie znamy (przynajmniej ja nie znam) warunków poza cenowych - gwarancji itd. Więc nie możemy o tym dyskutować. Masz rację dobra oferta to nie tylko cena, ale skoro nie wiemy jakie są warunki gwarancji to nie możemy o niej dyskutować (bo ja powiem, że dostarczenie towaru do Chin w ramach gwarancji pokrywa producent, a Ty, że użytkownik i na tym się cała dysputa skończy) więc pomińmy te aspekty - możemy mówić tylko o cenie bo to znamy.Jeżeli to, co napisałeś o vacie dla firm jest prawdą to z mojej wypowiedzi faktycznie można wykreślić niektóre obliczenia i faktycznie wyjdzie na to, że Chińska oferta jest droższa o jakieś 1,5 mln zł (po odliczeniu z "naszych" 42mln VAT i z chińskich 40mln cła). Jeśli tak jest to przyznaję rację - należało wybrać ofertę polską.Zakładam, że ceny jakie podają źródła już zawierają podatki. Jeśli nie to należy doliczyć do "naszych" 42mln dodatkowe 23% VAT, a do chińskich 40mln tylko 12% cła. Nie trzeba obliczeń by gołym okiem zobaczyć, że w takiej sytuacji "nasi" są w d... - zapłacą procentowo większy podatek od większej kwoty...

Dodano: 24.07.2014, h. 12:24 [1] #573198

Historian, proszę bardzo - zaraz policzymy ile tego podatku byłoby i ile jest. Pamiętajmy też, że w przypadku gdy państwo coś kupuje to państwo płaci podatek, który trafia do kieszeni państwa - jest więc to podatek pozorny. Jeszcze do tego wrócimy, ale nie uprzedzajmy faktów jak mawiał Wołoszański.Zakładamy, że to co zacytowałem powyżej jest prawdą czyli, że Chińczycy zaoferowali 40mln, a polskie firmy o 5% więcej czyli 42mln złotych (chyba, że ktoś ma lepsze źródła). VAT na odzież to 23%. Wyniki będę podawał zaokrąglone do dwóch miejsc po przecinku, ale obliczenia wykonuje bez zaokrągleń (to może czasem powodować pozorne błędy w obliczeniach). Więc 42mln = 123%42mln zł /123 = 341463,41 zł (obliczyliśmy jeden procent)341463,41 zł * 100 = 34 146 341,46 zł (tyle kosztowały mundury bez podatku VAT)341463,41 zł * 23 = 7 853 658,54 zł (tyle wyniósł podatek).Czyli mundury z Polski bez VATu kosztują 34 146 341,46 zł. 34mln. A podatek? Podatek to prawie 8mln.Teraz spójrzmy na VAT ze strony chińskiej. Jeśli dobrze rozumiem tabelkę z tej strony to VAT na produkty eksportowane z Chin wynosi 0%. Czyli Chińczyk nie był obciążony dodatkowymi kosztami w swoim kraju. Polak w swoim kraju był. To pokazuje jak oba państwa traktują przedsiębiorców, ale w omawianym przypadku to nie ważne. Dalej, zdaje się, że sprowadzając towar z Chin także trzeba zapłacić VAT (23%) więc znowu policzmy: 40mln zł /123 = 325203,25 zł (obliczyliśmy jeden procent) 325203,25 zł * 100 = 32520325,20 zł (tyle kosztowały mundury bez podatku VAT) 325203,25 zł * 23 = 7479674,80 zł (tyle wyniósł podatek).Okej, ale towary z Chin są obciążone cłem. Policzmy i cło. Źródło troche stare, ale podaje stawkę 12%. Przypominam, że wyniki podaje w zaokrągleniu, ale obliczenia robie bez. Więc:32 520 325,20 / 112 = 290360,05zł (obliczyliśmy jeden procent) 290 360,05 zł * 100 = 29036 004,64 zł (tyle kosztowały mundury bez podatku żadnego polskiego podatku) 290360,05 zł * 12 = 3484320,56 zł (tyle wyniosło cło).Pamiętacie jak pisałem, że podatek w handlu z państwem jest tylko pozorny? Porównajmy więc ile kosztowały mundury z Polski bez podatku, a ile kosztowały mundury z Chin bez podatków. To są RZECZYWISTE ceny:Mundury polskie - 34 146 341,46 zł.Mundury chińskie - 29 036 004,64zł.Więc różnica to nie 2mln złotych o jakich pisaliśmy poprzednio, a ponad 5mln na niekorzyść polskich firm. Polska oferta nie była droższa o 5%, a o 17,6%Nie jestem specem od prawa podatkowego więc mogłem pomylić kolejność naliczania cła i VATu - przyjąłem tą logiczną - najpierw naliczamy cło, a potem VAT. Jeśli pomyliłem kolejność to i tak niewiele to zmieni - chiński towar będzie tańszy.Dlaczego będzie tańszy? Bo w Polsce mamy m.in. ZUS, który znacząco podnosi koszty zatrudnienia pracownika, a skoro koszty wyższe to i cena wyższa (bo klient musi zrekompensować koszty). Dodatkowo (ale tego pewny nie jestem) kupno półproduktów i materiałów też jest obciążone VATem (albo VATem i cłem) więc jeśli fabryka chce uszyć mundur musi kupić materiał (powiedzmy bawełnę). W Polsce VAT wynosi 23%, a w Chinach (na podstawie wcześniej linkowanego źródła) tylko 13% albo 17%.

Dodano: 23.07.2014, h. 16:45 [0] #573005

Chyba nie. Pasta jest biała (srebrna), a tu chyba chodzi o te czarne plamki widoczne na tym zdjęciu

Dodano: 23.07.2014, h. 16:36 [0] #573003

"Komandor Walczak dodaje, że ministerstwo chętnie zamówiłoby mundury u krajowych producentów. Niestety nie zaoferowali oni w przetargu tak atrakcyjnej ceny. Zwycięzca przetargu zaoferował uszycie munduru - wraz z trzyletnią gwarancją - za niecałe 200 złotych. Polskie firmy za podobną usługę oferowały średnio o ponad 5 procent więcej."Źródło: http://zipnews.pl/r.php?s=http://forsal.pl/artykuly/809495,mundury-dla-polskiej-armii-uszyja-chinczycy.htmlOd 5% z 40mln to 2mln złotych. Dwa miliony, które mogą zostać spożytkowane na coś innego. I tak, wojsko powinno (nie musi) kupować od polskich firm (i tu powinniśmy szukać źródeł problemu - dlaczego polskie firmy nie mogą konkurować z chińskimi?), ale ja jednak wolę kupić tańszy, a równie dobry mundur z Chin i mieć pieniądze na coś jeszcze.Byłem tydzień temu w WKU, akurat siedzieli też jacyś panowie do których przyszła jakaś Pani Wojskowa. Pani Wojskowa powiedziała (nie jest to cytat, ale sens zachowany tak jak go zrozumiałem), że nie wie czy ćwiczenia rotacyjne w tym roku się odbędą, chyba nie bo raczej forsy na nie nie będzie. Skoro MONu nie stać na zorganizowanie ćwiczeń NSRu (które przecież chyba każdy członek NSR ma odbywać przynajmniej raz do roku) to czy stać MON na wydanie dodatkowych 2 milionów złotych na mundury? Dwa miliony (licząc po cenie "strzelnicowej") to ponad 650 tysięcy naboi do Kałasza (w "hurcie" pewnie chodzą taniej niż 3zł, które płaci się na strzelnicach) czyli ponad 650 tysięcy strzałów jakie żołnierze mogą oddać na ćwiczeniach czy w razie wojny.

Dodano: 23.07.2014, h. 13:12 [-3] #572958

Już nie mogę edytować.Czepiacie się, że wojsko wyda 40mln na produkty "made in China" (a jest to jednorazowy wydatek - raz na kilka lat), a ile dziennie, tygodniowo, rocznie wydajemy MY Polacy, na produkty chińskie? Chcecie by wojsko nie kupowało w chinach to i Wy nie kupujcie produktów "made in China". Jeśli kupujecie to nie macie moralnego prawa do krytykowania (chyba, że na imie Wam Kali).

Dodano: 23.07.2014, h. 13:00 [-1] #572956

No i co, że rodzimych? Minęły już czasy gdy chińskie znaczyło gorsze. Chińskie firmy jak chcą to potrafią produkować produkty na bardzo wysokim poziomie. Nawet w airsofcie różnica między chińczykami, a "markowymi" replikami powoli się zaciera.Natomiast jeśli chodzi o "patriotyzm" to jednak wolę by wojsko zapłaciło mniej za mundury (tej samej lub lepszej jakości) i dzięki temu miało forsę na np. dodatkowe karabiny, amunicje na ćwiczenia czy chociażby racje żywnościowe niż żeby kupiło mundury w Polsce i nic więcej bo całą mamonę przeznaczy na mundury.

Dodano: 23.07.2014, h. 12:06 [4] #572941

Pewnie niedługo zrobi. Może i bez serii trzystrzałowej, ale zrobi :D

Dodano: 22.07.2014, h. 23:40 [2] #572880

Dzięki - tego się nie spodziewałem.

Dodano: 22.07.2014, h. 22:44 [1] #572863

Nigdy zbytnio nie interesowałem się rodziną Skorpionów, ale zdziwiło mnie jak "ewoluował" ten PM - ta wersja w ogóle nie przypomina mi starego vz.61.

Dodano: 18.07.2014, h. 09:35 [0] #571780

A kiedy był dostępny?Trzeba pamiętać, że na cenę replik sprowadzanych z zagranicy wpływają cztery czynniki:1. koszty w fabryce,2. podatki w kraju producenta,3. szeroko pojęte koszty sprowadzenia (przeliczenie walut, cło)4. podatki w Polsce (VAT).Wystarczy, że cena materiałów podskoczy, a producent (by utrzymać wpływy na jednakowym poziomie) podniesie cene. Wystarczy, że cena dolara (pewnie handel z Azją odbywa się w dolcach) odrobinę się zmieni, a cena w Polsce też się pewnie zmieni. Bo o ile drobne zmiany kursu w przypadku tanich przedmiotów mogą nie mieć wpływu na cenę to w przypadku drogich sprzętów nawet drobna zmiana kursu spowoduje zmianę ceny.Przykładowo:Cena w Azji - 500$, kurs dolca - 3zł, cło - 7%, VAT - 23% (nie chce mi się szukać jak jest naliczany VAT, czy po cle czy przed więc przyjmę, że po), marża sklepu - 10% (wiem, śmiesznie niska), cena w Polsce:500 * 3 = 1500 (przeliczenie walut). 1500 * 1,07 = 1605 (cło). 1605 * 1,23 = 1974,15 (VAT). 1974,15 * 1,1 = 2171,57 (cena ostateczna po naliczeniu marży).A teraz zobaczmy i ile wyniesie cena w Polsce gdy cena dolca wzrośnie do 3,10 500 * 3,1 = 1550 (przeliczenie walut). 1550 * 1,07 = 1658,5 (cło). 1658,5 * 1,23 = 2039,955 (VAT). 2039,955 * 1,1 = 2243,95 (cena ostateczna po naliczeniu marży).A przez kilka tygodni czy nawet miesięcy jakie dzieli dwie dostawy może się wiele zmienić - nie tylko cena dolara.

Dodano: 15.07.2014, h. 22:32 [3] #571276

Obawiam się, że skończy się na kopnięciu porównywalnym do pierdnięcia komara, a pobór prądu będzie olbrzymi.

Dodano: 14.07.2014, h. 11:59 [0] #570786

Uwaga na użytkownika! Zgłoszony w sprawach spornych.

Dodano: 14.07.2014, h. 10:37 [2] #570758

Pracowałeś kiedyś w fabryce na masowej produkcji? Tam nawet Michał Anioł zrobiłby brzydkie malowanie. Bo ma być "szybko, szybko, szybko i tak by przeszło przez kontolę produkcji, a arcydzieła to sobie rób, Panie Anioł, w domu, a nie na taśmie".

Dodano: 11.07.2014, h. 15:56 [0] #570231

A u mnie za sucho na grzyby jest. Chociaż teraz troche deszczowo jest to za pare dni może coś się znajdzie w lesie.

Dodano: 05.07.2014, h. 22:39 [4] #568861

Mi to nawet w Cymie 028 Rocketsy się cięły.

Dodano: 30.06.2014, h. 19:37 [0] #567741

Foka, Ty szczęściarzu. Pewnie tak wyglądasz na codzień, co?

Dodano: 28.06.2014, h. 08:58 [3] #567151

Chyba trzeba będzie się zainteresować tematem i napisać do "mojego" (w cudzysłowie bom na niego nie głosował) posła. "Szanowny Panie PośleW związku z proponowaną Ustawą o ... proszę o wprowadzenie poprawek, które sprawią, że ustawa nie będzie po cichu gwałcić mnie w anus. Z poważaniemMarMac"

Dodano: 16.06.2014, h. 20:59 [5] #564417

Bo, o zgrozo, nie każdy musi je wykorzystać do airsoftu. To raz. Dwa, że każdy ma własny mózg (a przynajmniej zlepek komórek regulujący funkcje biologiczne) i sam powinien ocenić czy powinien powierzyć tym okularom swoje oczy, a trzy, że dają ostrzeżenie, że produkt nie nadaje się do ochrony w trakcie gier ASG.I po czwarte - nikt nie nakazuje tego kupić.A w myśl Twojego myślenia:- dlaczego oni sprzedają samochody? Przecież skazują ludzi na śmierć w razie walnięcia w drzewo!- Dlaczego oni produkują samoloty? Przecież skazują ludzi na śmierć w razie awarii silnika!

Dodano: 15.06.2014, h. 18:59 [5] #564170

Pax, pax pomiędzy arsoftowcy.Panowie, chcecie coś sobie wyjaśniać to róbcie to przez PW czy w jakiejś prywatnej dyskusji. Fajnie się to co prawda czyta jak jedni drugim coś wyrzucacie, ale nie zachowujmy się jak przedszkolaki.

Dodano: 14.06.2014, h. 11:43 [3] #563836

W końcu udało mi się zalogować i złożyć zamówienie.

Dodano: 14.06.2014, h. 10:19 [4] #563820

Inne sklepy są, ale na GF jest promocja i chętnie bym z niej skorzystał (bo akurat w promocji jest produkt, którego potrzebuje).

Dodano: 14.06.2014, h. 10:07 [4] #563816

A kulasów G&G nie przywieźli... W sumie i tak bym ich nie kupił bo się nie mogę zalogować.

Dodano: 11.06.2014, h. 17:57 [7] #563097

Nie byłem na CA więc może nie powinienem oceniać, ale za 200 czy 300zł oczekiwałbym minimum, które potrafią zapewnić ludzie organizujący DARMOWE strzelanki. Ja rozumiem, że można narzekać na niesmaczne racje żywnościowe, ale kurka wodna do miejsca chronowania czy ustawiania replik wystarczy troche taśmy (takiej jak używają drogowcy) - otacza się fragment terenu i nikt, kto mam mózg nie wlezie. Podobnie można odgrodzić fragment terenu na którym strzelanie może uszkodzić osoby trzecie (czy ich samochody). Chyba lepiej żeby teren był mniejsze o 50 metrów na szerokość niż żeby ktoś postronny stracił oko lub miał dziurę w karoserii (ciekawe, kto by za to odpowiedział bo pewnie nagle wszyscy strzelający zapadliby się pod ziemie).Sprawdziłem, taśma kosztuje 40zł za 250 metrów. Jedna taśma starczyłaby na odgrodzenie miejsca testów replik (potem można zdjąć). I już jest lepiej.

Dodano: 04.06.2014, h. 21:34 [6] #561561

Kolego, chyba poczucie humoru w drugich spodniach zostawiłeś (pewnie w mundurowych, na komendzie), co?

Dodano: 03.06.2014, h. 20:29 [0] #561248

Uchwyty (te górne z przyrządami celowniczymi) są dwa różne w tej Grozie czy mi się tylko wydaje?

Dodano: 02.06.2014, h. 20:31 [1] #560975

Po jakich szkoleniach? Stawiam żołędzie przeciw szyszkom, że w 90% przypadków "szkolenia" wyglądają tak:- Dobra młody, gogli nie zdejmuj, jak zobaczysz cywila to drzyj mordę, jak dostaniesz kulke to podnoś łapke i schodź na respa. Kumasz?- Kumam.Ot i całe przeszkolenie.

Dodano: 30.05.2014, h. 15:05 [6] #560064

Johny, o ile rozumiem samą idee to obawiam się, że w Polsce to nie przejdzie. Nie dlatego, że środowisko stawi opór, ale dlatego, że sami wystawimy się na celownik polityków.My zaproponujemy przepisy, ale im się to nie spodoba i będą chcieli wprowadzić poprawki (na które my już nie będziemy mieli wpływu). Może więc lepiej przygotować takie przepisy i trzymać je w sejfie - jak politycy sami podniosą krzyk, że "zakazać airsoftu", "airsoft to zło", "repliki zabijają" to my wyjdziemy i sami zaproponujemy rozwiązanie (wcześniej przygotowane). To nas oczywiście nie uchroni przed zmianami, ale przynajmniej maksymalnie je odroczymy.

Dodano: 30.05.2014, h. 07:57 [1] #559966

A World of Guns za darmo (przynajmniej wczoraj było), można się pouczyć...Zastanawia mnie czy rozbierali GB, a jeśli tak to jak go poskładali.

Dodano: 29.05.2014, h. 07:39 [-3] #559656

Miszczu, ale właśnie o to chodzi. Nie wiesz jakie tam są regulacje prawne - może u nich chodzenie w mundurze w miejscu publicznym jest zakazane? Dla mnie np. chorym przepisem jest zakaz żucia gumy w miejscu publicznym (zakaz sprawiłby, że przestałbym kupować gumy bo żuje je by odświeżyć sobie oddech, a w domu mam od tego pastę do zębów), a oni taki przepis mają.

Dodano: 20.05.2014, h. 22:27 [3] #557477

Aleście trola pokarmili. Blade, najadłeś się? Piękny i tani przykład, że fpsy nie przekładają się bezpośrednio na zasięg to shotgun AGM. Jeśli brać pod uwagę tylko zasięg to shotgun (jakieś 300-350 fps) może śmiało konkurować z chińskimi AEGami o prędkości wylotowej 350-450.Dlatego ja wierze w "mity" o TM.

Dodano: 16.05.2014, h. 09:44 [3] #556213

Śmieszy ta strzelba z lunetą gdy w tle widać napis "breacher". Ta luneta to chyba po to by dobrze z przyłożenia w drzwi wcelować :D

Dodano: 16.05.2014, h. 09:42 [1] #556212

Pracuje, zarabiam, ale z 800-900zł jakie zostają mi z wypłaty po odliczeniu kosztów dojazdów do pracy (nie wspominając o innych wydatkach) to ja sobie mogę pojechać co najwyżej do Ameryki pod Olsztynek, a nie do Włoch :/

Dodano: 06.05.2014, h. 20:59 [4] #553578

Chociaż lubię robić zakupy w GF (może dlatego, że nie mam dużo forsy i moje zakupy zazwyczaj to magazynek lub kulki) to coś mi się zdaje, że "duża dostawa" to po dwa, może trzy egzemplarze z każdej wymienionej wyżej repliki.

Dodano: 03.05.2014, h. 12:03 [2] #552476

W mojej ocenie Kampania Wrześniowa była do wygrania gdyby alianci zachodni ruszyli z miejsca (pomińmy ich brak gotowości do wojny, zbyt późną mobilizacje itd.). Wtedy Niemcy musieliby zabrać część wojsk z frontu polskiego i przerzucić je na zachód.Nasza armia była silna, ale musiała się przeciwstawić silniejszej. To nie jest stek bzdur, że nasza armia była silna. Można wytykać błędy dowództwa, błędy w samej koncepcji budowy sił zbrojnych itd., ale pisanie, że armia silna nie była jest przesadą. Mieliśmy trzecią czy czwartą armie świata, w dodatku cały czas się rozwijającą i tworzącą nowatorskie projekty (ich w prowadzanie do użytku było oczywiście utrudnione przez słabość ekonomiczną państwa), ale musieliśmy przeciwstawić się tej najsilniejszej armi i walczącej w nowatorski sposób.

Dodano: 01.05.2014, h. 20:19 [1] #552191

Nie wiem czemu minusujecie Maze. On przecież nie jest przeciwny polskiemu sprzętowi (przynajmniej nic takiego nie napisał). Jest przeciwny ładowaniu kasy w projekty bezsensowne. I ma rację - lepiej kupić dobry, sprawdzony, ale obcy projekt niż wyrzucić kasę w utopijny czołg, który nie spełni zadań czołgu.

Dodano: 28.04.2014, h. 23:35 [5] #551499

Nie ogarniesz to Twego postu.

Dodano: 28.04.2014, h. 11:51 [3] #551267

Zapowiada się ciekawie, ale do odgłosów wystrzałów mam mieszane uczucia.Z jednej strony to airsoftowy film o airsofcie więc "pif pif" jest jak najbardziej na miejscu.Z drugiej strony ciekawiej by brzmiały odgłosy prawdziwej broni, ale wtedy przydałoby się dodać krew na ciałach rannych i zabitych. No bo jak to? Broń "łupie", a tu nawet kropelki krwi?

Dodano: 23.04.2014, h. 16:27 [0] #550086

Niby racja, ale jeśli sprzedadzą za 100zł to będą mieli o 80zł więcej niż gdyby sprzedali za 20zł. Jak nikt nie kupi za 100zł to za tydzień wystawi się za 90zł i tak aż ktoś kupi.

Dodano: 22.04.2014, h. 18:29 [2] #549749

W Operation Flashpoint (nie wiem czy w podstawce czy w dodatku Resistance) też zdaje się był.

Dodano: 15.04.2014, h. 11:38 [1] #547320

Jeszcze kolbę zdemontować, ale to wystarczy kupić Cymkę 028 B/S i trochę poczekać. Sorry za trzy komentarze - lagi na łączach i nerwowy palec :)

Dodano: 15.04.2014, h. 11:38 [0] #547319

Jeszcze kolbę zdemontować, ale to wystarczy kupić Cymkę 028 B/S i trochę poczekać.

Dodano: 15.04.2014, h. 11:38 [2] #547318

Jeszcze kolbę zdemontować, ale to wystarczy kupić Cymkę 028 B/S i trochę poczekać.

Dodano: 11.04.2014, h. 15:12 [4] #546267

Dla polepszenia humoru. Dziś w pracy usłyszałem "ponad niecałe dziesięć tysięcy".

Dodano: 08.04.2014, h. 21:07 [13] #545514

Podoba mi się organizacja strony internetowej sklepu. Dla przykładu - nie wszystkie sklepy mają podział magazynków na "rodziny" replik tj. na eMki, AK itd. Taki podział znacznie ułatwia szukanie produktu. Co mi po tym, że mam pokazane 1000000 rodzajów midcapów do Giet, eMek, MP5 i setek innych replik skoro ja szukam tylko tych do AK. W tym sklepie taki podział jest i to jest plus.

Dodano: 08.04.2014, h. 16:33 [2] #545399

Trochę odbiegnę od tematu.Znajomy kupił jakiś czas temu pistolet hukowy PAK (czy tam P.A.K). Fajnie hałasuje, fajnie wygląda. Jakiś czas temu kolega zobaczył gdzieś informacje, że Policja (konkretnie zdaje się KGP) uznała pistolety PAK za broń ostrą i jako taka wymaga zezwolenia.Kolega próbował się jakoś delikatnie dowiedzieć co z tym fantem zrobić (sklep podobno nadal sprzedaje te pistolety jako niewymagające zezwolenia). Jeśli chciałby być w pełni legalny to może oddać pistolet w depozyt, ubiegać się o pozwolenie (a nie ma gwarancji, że takowe dostanie) albo sprzedać komuś kto pozwolenie już ma.

Dodano: 07.04.2014, h. 17:53 [6] #545128

Repliki to chyba nawet bardziej groźne są.

Dodano: 06.04.2014, h. 12:32 [0] #544727

Dziwne, ja widzę cenę 33,30zł za kilogramową paczkę Dum Dumów 0,25g (może zacznijmy skrótem (DD) pisać?), a G&G chodzą po 39zł (sprawdzane w różnych sklepach).

Dodano: 03.04.2014, h. 17:09 [2] #543977

Wygrałbym gdyby nie ci Japończycy i ich przeklęte strzelanie w centrum handlowym.

Dodano: 02.04.2014, h. 09:15 [4] #543607

Zakładając, że powyższy news nie jest prima aprillisową ściemą to oni strzelali się w galerii handlowej. Czy Wy strzelaliście się w (zazwyczaj czynnej) galerii?

Dodano: 16.03.2014, h. 15:32 [1] #538356

Na takiej samej zasadzie to "już lepszy papier jak się nie będzie tego używać jako parasola".

Dodano: 13.03.2014, h. 22:35 [1] #537608

"Jak na razie to widzę tylko to, że skoro mam to sobie rzucę i mam gdzieś co będzie później. Przecież wszyscy wiedzieli, że mam i mogę rzucić! A wrzucanie do pomieszczeń w którym są ludzie to... bez komentarza. Proponuje zapoznać się najpierw z tematem pirotechniki."Źle mnie zrozumiałeś. Nie rzucę i mam gdzieś co będzie później tylko rzucę tam gdzie nie istnieje duże ryzyko uszkodzenia kogoś. Nie rzucę komuś na buta (czy blisko nogi) i nie rzucę komuś w twarz. Rzucę obok człowieka - w odległości takiej w której granat zadziała, ale krzywdy dużej nie zrobi. Nie mogę jednak odpowiadać za to, co zrobi przeciwnik. Jeśli ja rzucę granat/petardę 4 metry od przeciwnika, a ten rzuci się na petardę by ja wziąć w łapę i mi odrzucić to, to nie jest moja wina, że mu urwie palce.Pomieszczenia natomiast są różne. U mnie w miasteczku jest stara opuszczona budowa w której jest pomieszczenie o wymiarach 1,5x1m, ale są też pomieszczenia o wymiarach 5x5 czy większe, w dodatku z oknami. Użycie petardy w pomieszczeniach o tak różnych wymiarach będzie miało różne efekty.

Dodano: 13.03.2014, h. 17:51 [1] #537522

"W koncu: Nie wszystkich stac na profesjonalny sprzet ochronny. To co wytrzyma kulke nei oznacza ze wytrzyma eksplozje ładunku pirotechnicznego! Na okularach ASG masz pewnie napisane, że chroni prezed wybuchem blisko rzuconych petard?"Na moich goglach nie mam nawet napisane, że chronią przed pociskami ASG (mimo, że są to gogle balistyczne). Tu nie chodzi o jakość ochrony, a o samo podejście do tematu. Albo się pirotechnike akceptuje albo nie (dokładnie tak jak z trybem auto w CQB albo brakiem limitów fps). Jeśli się ją akceptuje to należy mieć świadomość możliwych konsekwencji. Jeśli się jej nie akceptuje to nie idzie się na strzelankę z pirotechniką i dana osoba takowych nie organizuje.Osoba świadoma konsekwencji będzie dążyła do zmniejszenia ryzyka do akceptowalnego poziomu. Wiem, że będzie wybuchało - potrzebuje lepszej ochrony oczu, uszu itd. Świadoma osoba najpierw sobie zapewni ochronę, a dopiero potem będzie szła na strzelankę. Osoba nieświadoma nie powinna iść na strzelankę."Oczywiście, że jesli komus sie coś stanie z powodu rzuconej petardy przez ciebie to co cie to będzie obchodziło... Przeciez to problem tego ktory nie zdazyl uciec pewnie?! Na strzelnianki jezdza tez ludzie którzy nie maja dużego doświadczenia."Będzie mnie to obchodziło, ale nie będę tego uważał za moją winę. Wychodzę z założenia, że nikt w airsofcie nie robi innym krzywdy celowo (takie osoby stara się przecież eliminować ze środowiska). Ja w nikogo specjalnie petardy nie rzucę, nie wsadzę mu jej w rękę i myślę, że inni także tego nie zrobią. Uważam, że wszelkie (powiedzmy 99,9% przypadków) uszkodzenia ciała w airsofcie wynikają albo z głupoty pokrzywdzonego albo są po prostu nieszczęsliwymi wypadkami."A gdyby na takiej stzrelance stało się coś twojemu synowi (załóżmy ze masz)? Jaką wtedy dasz mu odpowiedz? Na własne ryzyko bawiłeś się? Wszyscy są kozakami dopóki się cos nie stanie! Założę się, że w takim wypadku jaki podałem najpierw miałbyś pretensje do organizatorów, potem do producentów akcesoriow! Na końcu do całego świata!"A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... :DNajpierw bym zbadał sprawę co się stało i poznał wersje obu stron. Co mi po pretensjach do innych? Nic. Natomiast wiedza jak doszło do zdarzenia może się przydać. Jeśli wyjdzie na to, że mój syn zachował się jak debil i wziął petardę do ręki to nie będę o to winił osób trzecich. Jeśli natomiast ktoś mu wrzuci petardę za koszulę i przez to poranione zostaną plecy to będę winił debila, który celowo mu tą petardę wrzucił.

Dodano: 13.03.2014, h. 12:50 [1] #537458

Zacznij, Kolego, stosować przycisk "odpowiedz" bo czyta się Twoje komentarze i nagle ni z gruchy ni z pietruchy wypowiedź do mnie. Ciężko się w tym połapać i dyskusja robi się "kilkutorowa" mimo, że jest prowadzona przez te same osoby na ten sam temat."Ale jak to MarekMac napisał? Zawsze można na własne ryzyko... Na strzelankach z pewnością znajdą się kozacy którzy będą próbowali odrzucać taką petardę."Na strzelankach znajdują się też kozacy, którzy używają siatkowej ochrony oczu (odłamki w oku), nieatestowanej ochrony oczu (kulka w oku), butów bez usztywnienia kostki (zwichnięcia), łażą po rozsypujących się budynkach (upadki, złamania, zgony) itd. itd.Każdy robi to na własne ryzyko. Jeżeli ja rzucę petardę, a Zenek ją podniesie i mu urwie łapkę to to nie jest moja wina tylko Zenka. Tak samo jak nie jest moją winą jeśli strzele do Zenka, trafie w okulary, a te nie wytrzymają i Zenek straci oko lub gdy zacznę strzelać do Zenka, a ten spanikuje i spadnie ze schodów.Dlaczego mam odpowiadać za błędną decyzję innej osoby?

Dodano: 13.03.2014, h. 12:38 [1] #537456

"Nie każdy dorosły wie czym grozi wybuch petardy"Jeżeli ktoś nie wie czym grozi wybuch petardy to nie powinien brać udziału w strzelankach z udziałem pirotechniki. Dorosły to nie ten, który skończył 18 lat (pomińmy kwestie odpowiedzialności i dorosłości prawnej bo to nie jest ważne w omawianej sprawie), a ten który DORÓSŁ do pewnych rzeczy. Jeżeli ktoś nie zbada tematu użycia pirotechniki na strzelankach to nie dorósł do brania udziału w takich strzelankach. Na tej samej zasadzie ktoś, kto nie wie czym grozi trafienie kulką nie powinien brać udziału w strzelankach w ogóle."MarekMac. Nie obraz się ale zacząłem biegać z chłopakami po lasach w czasie kiedy Ty wesoło uzupełniałeś pieluchy.."Świenie! Jestem z Ciebie dumny! Tylko powiedz mi, co to ma do tematu?

Dodano: 13.03.2014, h. 10:23 [3] #537416

A się przyczepiłeś jak rzep psiego ogona...Myślę, że zapomniałeś o jednej rzeczy - chcącemu nie dzieje sie krzywda. Chyba każdy dorosły wie czym może grozić wybuch petardy i ma na tyle mózgu by wiedzieć, że jeśli pirotechnika jest używana na strzelankach to istnieje ryzyko odniesienia ran od wybuchu, odłamków itd. Jeżeli ktoś tego ryzyka nie akceptuje to nie idzie na strzelanke. Jeśli ktoś łamie zasady używania pirotechniki to się go ze strzelanki usuwa. Logiczne i analogiczne do ograniczeń fps.W którymś poście pisałeś, że w filmiku demonstrującym użycie min przeciwnicy włazili akurat tam, gdzie były miny. O to właśnie chodziło! To był filmik pokazowy - trzeba pokazać jak to działa w praktyce m.in. po to by inni nie bali się tych min, by zobaczyli, że są względnie bezpieczne. Jakbyśmy czekali (piszę w pierwszej osobie bo tak mi wygodniej - nie mam z filmikiem nic wspólnego) aż na prawdziwej strzelance przeciwnik przypadkiem wejdzie na taką minę to moglibyśmy i przez 15 strzelanek kręcić materiał i nic wartościowego byśmy nie nakręcili. Równie dobrze możnaby zamiast przeprowadzać testy zderzeniowe samochodów montować kamerki na samochodach i puszczać je na ulice i czekać aż któryś z nich zaliczy czołówkę z TIRem.Czepiasz się dla samego czepiania czy może zazdrość Cie zżera, że ktoś ma jakąś dodatkową pasję? A może sam kiedyś próbowałeś ćwiczyć wchodzenie do pomieszczeń czy tworzenie airsoftowego videoblogu i Ci nie wyszło i teraz czepiasz się byle pierdółki by tylko zdyskredytować innych?

Dodano: 08.03.2014, h. 10:47 [3] #535767

Szczególnie u małolatów. Starsi chyba mniej opierają się na Facebooku i mniej się na nim lansują.

Dodano: 03.03.2014, h. 20:36 [3] #534462

Przecież to nawet podobne do China Lake nie jest...

Dodano: 27.02.2014, h. 16:21 [0] #533215

Dzięki za odpowiedź. Takie machanie to raczej nic fajnego.

Dodano: 27.02.2014, h. 10:10 [0] #533127

Z ciekawości zapytam. Używali tych paralizatorów czy tylko je nosili?

Dodano: 25.02.2014, h. 23:24 [1] #532520

A tak serio to czy ktoś mógłby mi podać przewagi tego worka nad innymi? Bo ja w workach laik jestem i pewnie stówy za taki worek nie dam, ale z czystej ciekawości (zero sarkazmu, zero złośliwości itd.) chciałbym poznać co (poza logiem RR) decyduje o takiej cenie.Super jakość? Dodatkowe usprawnienia?

Dodano: 25.02.2014, h. 10:19 [14] #532194

Z ciekawości zapytam. Co jest takiego dobrego w tym worku od RR, że kosztuje aż 100-120zł?

Dodano: 24.02.2014, h. 21:40 [0] #532111

Arend, kiedyś wystarczył patyk i okrzyk "tratatatata", a teraz trzeba im karabiny kupować.W każdym razie, na ścianę pięknie by to wyglądało na ścianie. Nie tak jak prawdziwa broń, ale i tak byłoby super mieć taką ścianę.

Dodano: 21.02.2014, h. 15:49 [-1] #531101

"Koniec z mojej strony tych dyskusji, jak masz mi ubliżać."Gdzie? Jak?"Działają oficialnie, a nie, czysto hobbistycznie. Więc jak coś pokazywać, reprezentować, a tym bardziej działać jako obrona terytorialna RP, która współpracuje z wojskiem, to dlaczego używać obcego munduru ??"Jakoś MON (czy kto wydaje pozwolenia na zakładanie stowarzyszeń proobronnych) nie miał z tym problemu. Skoro więc postępowanie FIA (noszenie obcego munduru) jest złe to chyba jeszcze gorsze jest postępowanie MONu, który na to się zgodził, nie? I ponownie podam przykład OFICJALNYCH PAŃSTWOWYCH jednostek używających obcych mundurów. Dlaczego nie czepiasz się używania przez te jednostki obcych mundurów?"Co do historii... Od piastowskich początków, nie pamiętam by "przyjaciele" ze wschodu byli dla Nas kiedykolwiek mili. O zrzutach dla PW się zapomniało ? Przyjaciele z Rosji tylko się przyglądali jak Niemcy to powstanie gaszą... Kto zaproponował wybudować tarcze antyrakietową w Polsce, a kto był temu przeciwny i atomówki pod Nasze granice sprowadzał ? Jeśli twierdzisz, że USA zniszczyło Nas, to sobie wyobraź, co by było, gdyby po wojnie Amerykanie nie rozmieszczali swoich wojsk w Europie ? ZSRR wchłoneło by całą Europę żywcem, a później inne kontynenty... Zamiast TVN włącz sobie jakieś Discovery lub inne programy naukowe."Discovery programem naukowym? Chyba nigdy nie przeczytałeś jakiejkolwiek pracy naukowej, nawet pisanej lekkim, mało naukowym językiem. Discovery jest conajwyżej programem popularno-naukowym.Jeśli chodzi o współpracę Polski z Niemcami czy Rosją to najpierw wyjaśnie, że Rosja uważa, że wywodzi się od Rusi Kijowskiej (czy to właściwy pogląd to inna sprawa). Teraz wejdź tu:http://pl.wikipedia.org/wiki/Konflikty_zbrojne_w_historii_Polskii co tam widzimy? A no:lata 985-995 kilkukrotna współpraca Polski z Świętym Cesarstwem Rzymskim (które można potraktować za przodka Niemiec),lata 1038-1047 - współpraca z ŚCR i Rusią Kijowską,1051, 1076, 1121-1124, 1144-1146, 1147... Ale ad rem. Zupełnie nie zrozumiałeś mojej intencji. W wyliczance chodziło o pokazanie, że dla właściwie każdego kraju możemy przypisać jakieś zdrady czy próby niszczenia Polski, ale tylko Ruskich i Niemiaszków (no i jeszcze Żydow) się ludzie czepiają.Widzę też, że nadal nie rozumiesz, że przenoszenie odpowiedzialności za czyny ludzi żyjących kiedyś (szczególnie gdy działali pod presją "góry") na ludzi żyjących teraz jest, w prostych żołnierskich słowach, debilizmem.Czy jeśli Twój dziadek (to tylko przykład) zabił człowieka to Ty powinieneś ponosić za to odpowiedzialność? Czy ludzie powinni wytykać Ci to, że Twój dziadek 60 lat temu zabił sąsiada? Nie, nie powinni. Tak samo my nie powinniśmy czepiać się dziś żyjących Niemców za czyny ich babć czy dziadków (to samo tyczy się Rosjan). A wiesz dlaczego? Bo to rodzi konflikty. Jakby Twój dziadek zabił i na każdym kroku słyszałbyś od obcych ludzi, że Ty też zabijesz bo Twój dziadek zabił i, że lepiej Ciebie nie zatrudniać bo jesteś skrytym kryminalistą to prawdopodobnie wkurzyłbyś (większość ludzi się wkurzy w takiej sytuacji). Złość będzie narastać aż w końcu balonik pęknie i ze złości kogoś zabijesz.Tak samo jest z narodami. Gdy zamiast próbować się dogadać będziemy cały czas na siebie psioczyć to złość będzie narastać. W końcu w którymś narodzie pojawią się grupy chcące wyeliminować drugi naród (czy to w wielkiej wojnie czy poprzez pojedyńcze akty przemocy). To będzie prowadzić do dalszego wzrostu złości, nienawiści i agresji.Możemy wymagać przeprosin i odpowiedzialności od bezpośrednio odpowiedzialnych (czyli w przykładzie który podałem od Twojego dziadka) lub od państwa, ale nie przenośmy tego na niewinnych ludzi i rzeczy produkowane w tamtych państwach (szczególnie jeśli są to rzeczy użyteczne)"Fakt, z tym każdym to przesadziłem. Ale czepianie się wszystkiego, wjeżdżanie na mnie, to wiele osób tak potrafi. Szkoda, że jeszcze na moją rodzinę nie wjechałeś, ale to pewnie kwestia czasu :P"Sorry za ten przykład z dziadkiem :DJedyny moment w którym na Ciebie "wjechałem" to moment w którym wypomniałem Ci hipokryzję. Sorry, ale Twoje zachowanie tak właśnie wyglądało." Chwytasz się wszystkiego jak tonący brzytwy..."Nie. Ja widzę po prostu szerszy aspekt tej sprawy niż zwykłe "łooooo Jezu, on ma szwabski mundur i Polską flagę! Herezja! Zabić! Spalić! Prochy zakopać, a jego ziemie posypać solą i polać roundapem "I po raz kolejny zadam pytanie.Co jest ważniejsze? Flaga czy mudnur? A idąc dalej za FschPzAbw zapytam. Co jest ważniejsze? To co w sercu czy mundur z flagą?

Dodano: 20.02.2014, h. 02:39 [10] #530692

"Nie robię reko, ani innych stylówek"FIA też nie robi reko ani stylizacji, a hejtujesz ich."Po prostu "flek" jest brzydki, niemiecki i ma straszny krój (dosyć stary)."Za to świetnie kamufluje na naszych terenach (są nawet ludzie, którzy uważają, że lepiej niż Wuzet)."Jakoś Niemców i Ruskich nie darzymy sympatią, bo długi czas Nam Polskę psuli, więc stąd ta niechęć do tego munduru. I nie pasuje na nim Nasza prosta, ale jak piękna flaga ;)"A ja darzę i Niemców i Rosjan sympatią. Może dlatego, że i z jednymi i z drugimi miałem osobiście do czynienia.A teraz powtórzę to, co już kiedyś pisałem. Opieranie dzisiejszych relacji z innymi nacjami na zaszłościach historycznych jest bez sensu. W większości przypadków zniszczy to relację i będziemy siedzieć we własnej norze, sami. Świat będzie szedł do przodu, a my w tej norze będziemy rysunki na ścianach tworzyć. No, ale będą to rysunki patriotyczne - Lech będzie bił Rusa, a Wanda się dla Niemca nie odda - więc cacy.I krótka wyliczanka:USA - Roosevelt zostawił nas Stalinowi,Wlk. Brytania i Francja - "pomoc" we wrześniu 1939,Czechy i Słowacy - Śląsk Cieszyński,Ukraina - UPALitwa - konflikt o Wilno,Szwecja - Potop,Austria - rozbiory,Jeśli tak postawimy sprawę to i Twój MARPAT nie jest taki pasujący do naszej flagi (bo Amerykanie nam Polskę zepsuli). Kolejna sprawa. Kto niszczył Polskę? Iwan Iwanowicz Iwanowski z Zarzyci pod Moskwą czy Stalin/car? Kto niszczył Polskę? Herman Schmitd czy Hitler bądź inny Hindenburg. Władcy wydawali rozkazy, które pionki właściwie musiały wykonać, a teraz polskie pionki będą mściły się na innych pionkach (które nie miały wpływu na czyny "złych" pionków bo jeszcze ich na świecie nie było). Super polityka...I jeżeli mamy się odgradzać od tych przez wiele lat niszczyli Polskę to chyba najpierw powinniśmy odwrócić się od samych siebie bo niszczenie Polski przez Polaków zaczęło się jeszcze przed zaborami."Każdy kojarzy niemiecki wzór za budżetówkę i dlatego źle się reklamuje"Udowodnij, że KAŻDY? Wypowiadasz się za wszystkich, upoważnili Cie do tego? Ja mogę udowodnić, że nie każdy tak uważa.I po raz kolejny zadaje pytanie (na które chyba nie chcesz odpowiedzieć). Co jest ważniejsze? Flaga czy mundur?

Dodano: 20.02.2014, h. 01:46 [12] #530687

"Z tymi mundurami to tak, jak by Polska Reprezentacja (nieważne w jakiej dyscyplinie), miała barwy czarno-czerwono-żółte na swoich strojach i na tym polskie godło narodowe."Nie. To nie jest tak. Reprezentacja narodowa reprezentuje NARÓD czy też państwo natomiast zwykli obywatele reprezentują co najwyżej siebie. Tego nie można mieszać. FIA nie jest przecież reprezentacja Polski w żadnej dyscyplinie. A jeśli FIA jest reprezentacją to inne teamy też chyba są.A swoją drogą! W jakim mundurze, Miszczu, stoisz na jednym ze zdjęć w profili na WMASGu? To MARPAT zdaje się, nie? Ze zgaszoną POLSKĄ FLAGĄ!!! To tak jakbyś grał u boku Lewandowskiego w reprezie w stroju w biało-czerwone pasy (jeszcze w miare pasuje) i z niebieskim polem usianym białymi gwiazdami (jakby ktoś nie skumał, chodzi o barwy amerykańskie) i Orłem w koronie na piersi...Hipokryzja, straszna rzecz."Nosić polski mundur i beret to jest zaszczyt w Polskich Siłach Zbrojnych !"W Siłach Zbrojnych może i tak, ale FIA nie jest częścią PSZ. Co prawda FIA już pisało jakie były powody wyboru Flecka, ale nikomu z Was (czepiających się) nie przyszło do głowy, że może właśnie zrobili to z szacunku do PSZ. Może FIA nie nosi takiego munduru bo właśnie uważają noszenie go za zaszczyt i uważają, że na ten zaszczyt nie zasłużyli? (Jak już wspomniałem FIA pisało o motywach wyboru Flecka i tam kwestie zaszczytów raczej nie padły, ale chodzi o to, że Wam nie przyszło to do głowy, a przynajmniej się nie podzieliliście takimi przemyśleniami - od razu zaczęliście hejt)."To nie ma później co się dziwić, że w społeczeństwie robi się taka patologia, że im to wszystko jedno czyj ten mundur."Mundur sam w sobie to tylko kawałek materiału tak jak dres, jeans czy garnitur. Dopiero człowiek będący w mundurze nadaje mu dodatkową wartość. To człowiek zdobi szatę, a nie szata człowieka!Dlaczego otwarcie nie hejtujecie żuli chodzących w Wuzecie? Wyrzucacie za to ludziom, którzy robią coś konkretnego (zostawmy temat czy ich działania mają większy sens - czy przydadzą się na czas wojny), że chodza w innym mundurze niż polski. Serio? Nie jest źle gdy żul leży zarzygany w polskim mundurze, ale jest źle gdy ktoś używa innego munduru w celach szczytnych?Kto ma większą wartość? Zbrodniarz wojenny mordujący mniejszość etniczną w Wuzecie czy zwykły robotnik budowlany budujący np. elektrownie, ale we flecku?I ponawiam pytanie. Co jest ważniejsze? Flaga czy mundur?Flaga w obecnej formie używana była już w 1831 roku (za Wiki). A Wuzet ile ma lat? Co ma większą tradycję? Co ma większą moc? Flaga, której historia to ponad 100 lat czy mundur, który ma około 20 (a pewnie za kolejne 20 będzie inny)? Co łatwiej skojarzyć z Polską?Co sprawia, że okręt jest polski? Flaga (może raczej bandera, ale nie wchodźmy w szcegóły) czy mundur położony gdzieś w kajucie albo powiewający nad okrętem? Co powiewa nad budynkami państwowymi (w tym ambasadami za granicami)? Flaga czy mundur?Jeszcze raz zaznaczę - jeśli coś z pośród tych dwojga jest symbolem przynależności do państwa, oddania temu państwu to jest to flaga, a nie mundur.Dlaczego nie czepialiście się jak BOA używało UCP? Przecież UCP też nie jest polskie. Czy aż tak pałacie nienawiścią do Niemców (i to pewnie z powodu zaszłości historycznych - to nie prowadzi do niczego dobrego, już zdaje się pisałem o tym pod innym artykułem), że złe jest tylko to, co niemieckie? Czy może po prostu chodzi o hejt dla hejtu albo zwykłe szukanie dziury w całym? Rozumiem, że można mieć szacunek do munduru. Sam co prawda go nie posiadam. Ja szanuje ludzi, którzy pracują dla Ojczyzny. Wisi mi czy robią to w worku po węglu, we Flecku czy w Wuzecie. Nie rozumiem jednak po co, jak i dlaczego hejtować całkiem fajną inicjatywę (która na pewno nikomu nie szkodzi) tylko dlatego, że na obcy kawałek szmaty naszyli flagę Polski.

Dodano: 19.02.2014, h. 22:52 [13] #530665

Niektórzy zachowują się tak jakby to kamuflaż/wzór munduru był ważniejszy od flagi. To flaga jest symbolem państwa, a nie krój munduru czy kamuflaż. To symbole państwa (flagi, godła, herby) sprawiają, że coś jest polskie. Kamuflaże tego nie robią.Czemu nie słychać płaczów o polskie flagi namalowane czy wywieszone na Leopardach? Czemu nie słychać płaczów o szachownice sił powietrznych na F-16?Może dlatego, że niektórzy uważają (a przynajmniej ja tak odbieram ich zachowanie), że kamuflaż jest ważniejszy od flagi. Cóż, jeśli tak jest to gratuluje źle pojmowanego patriotyzmu.Ja jestem zdania, że flaga "uświęca" kamuflaż, a nie, że kamuflaż poniża flagę."A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój kamuflaż mają ..."... w większości w dupie! A niektórzy jeszcze głębiej - chleją w nich, pracują na budowie, pewnie też rzygają i leżą nawaleni w krzakach. Bojownicy o wyższość munduru nad flagą! Biegnijcie i ratujcie mundury, które tak uświęcacie!Osobiście uważam, że mundur to tylko ubranie i sam w sobie nie prezentuje żadnej wartości (prócz wartości materiału i barwników).

Dodano: 10.02.2014, h. 15:13 [11] #527774

Gratulacje dla Redakcji, ale chyba też dla nas - Użytkowników - bo przecież bez nas Redakcja nie miałaby dla kogo tworzyć i prowadzić portal.W każdym razie, cieszy mnie bycie "częścią" tego portalu.

Dodano: 09.02.2014, h. 17:12 [0] #527522

Mi się zdaje czy lufa idzie jakoś tak do góry w porównaniu z resztą repliki?

Dodano: 20.01.2014, h. 20:07 [0] #522144

Link "Magazynki Ball Mid-cap M6/M16" jest błędny - odnosi do WMASG.

Dodano: 16.01.2014, h. 12:52 [3] #520856

"Ja już tyle zarobiłem na newsach, że poszedłem na emeryturę i wygrzewam się właśnie na Bahamach, i dlatego nie muszę się już denerwować, ani tymbardziej zastanawiać skąd się takie debile biorą i po co w ogóle siedzą na tym portalu, skoro go nienawidzą. :)"Wyszło szydło z worka. Już wiemy dlaczego Pomorskie szuka nowego moda.A tak serio, to nawet jeśli portal coś bierze za reklamy i newsy to dobrze. Reklamy na tym portalu nie są nachalne (jak na niektórych innych), a w newsy nie trzeba w ogóle wchodzić więc wcale się ich nie odczuwa (przynajmniej ja ich nie odczuwam). Natomiast cieszy mnie bardzo, że za portal nie muszę płacić (co nie oznacza, że jakby była możliwość dobrowolnej wpłaty na portal np. przez sms to bym nie wpłacił).Jeśli zaś moderacja i administracja dostaje coś z tych reklam dla siebie to już nie moja sprawa bo raz, że nie ja tą kasę dałem dla portalu, dwa, że nie jest moja (tylko właściciela portalu).

Dodano: 08.01.2014, h. 21:42 [1] #518528

@MyN3A skąd pewność, że mundury noszone przez FIA zostały zrobione przez Niemców? Może są we Flecku, ale zrobili je Chińczycy? Skoro flaga Polski na niemieckim kamuflażu (czy jego chińskiej kopii) jest zła to i ręka Polaka na replice niemieckiej giwery (czy też jej azjatyckiej kopii) jest zła.Napisałeś "Osobiście bym nie chodził w flectarnie, również i w rosyjskich co prawda przyznać trzeba, że mają chyba najwięcej rodzajów mundurów pod względem kroju i samego kamuflażu to jednak obie te nacje w przeszłości wielokrotnie pokazały nam "braterstwo" i dalej pokazują.."Napisałeś również:"A mnie razi i zapewne wiele osób znających prawdziwą historię a nie z podręczników i nie tylko WWII ale też dużo, dużo wcześniej zapewne również się oburzają.."A także:"...ale jeśli powstaje grupa, która jednoznacznie mówi, że chce wspierać obronność naszego kraju i ma wobec tego jakiś plan, zasady, filozofię itp.. to jednak w tym wypadku mundur jest całkowicie nietrafny ponieważ już nawet nie mówię o tym aby używać naszej Pantery chociaż ona była by najbardziej trafna.. to jednak jest dużo mundurów tzw. neutralnych/uniwersalnych"Z powyższego wnioskuję, że to co niemieckie/rosyjskie Ci nie pasuje z powodu zaszłości historycznych (i niezbyt dobrych stosunków obecnie), flaga polski Ci nie pasuje na flecku, wręcz oburza oraz, że Flecktarn nie pasuje Ci jako mundur dla polskich jednostek patriotycznych (nazewnictwo może troche na wyrost) bo nie jest neutralny.Idąc dalej, nie wciskaj kitu, że flaga na Flecku Cie tylko razi ("razić" to wywoływać przykre wrażenie). Ciebie flaga oburza (co sam napisałeś), a "oburzać "to wywoływać gniew - dużo mocniejsze słowo niż "razić"."Wg. mnie głównie liczy się to za kogo człowiek się uważa, mundur nie ma znaczenia.Poza tym polska flaga na flecku to nie obelga a manifestacja polskości."I to chyba zamyka dyskusję. (Cytat za AKTG)

Dodano: 08.01.2014, h. 17:53 [7] #518435

Za przeproszeniem usraliście się na ten mundur, a chyba po prostu macie coś osobistego do FIA. Nie jestem członkiem FIA, ale nie kumam Waszych problemów.Może Wasze problemy (że kamuflaż niemiecki, a polski czy neutralny byłby lepszy) można było jeszcze zrozumieć i zastosować inny kamuflaż na poczatku istnienia organizacji. Teraz jednak sądze, że mało komu chciałoby się bawić w kosztowną zmianę umundurowania (a zauważcie, że oprócz samych mundurów we Flecku FIA wymaga też i oporządzenia we Flecku). FIA to nie jest wojsko finansowane przez budżet państwa więc zmiana kamuflażu może poważnie odbić się na kieszeni członków FIA. Tyle jeśli chodzi o aspekt ekonomiczny. Przechodząc do aspektu patriotycznego - niemiecki więc zły. Widzę, że niektórzy z Was to hipokryci i nie będę owijał w bawełnę. Piję do użytkownika MYN3. Jakie repliki masz, Panie Kolego, w arsenale? Repliki HK416, G36, MP5. A są to repliki broni produkcji NIEMIECKIEJ! Jeżeli mielibysmy używać w działaniach wojskowych czy ogólnie patriotycznych sprzętu czy materiałów tylko produkcji polskiej (albo neutralnej) to bylibyśmy w ciemnej... Na tylko i wyłącznie polskim paliwie daleko nasza armia nie zajedzie. Sracie się o to, że mundur niemiecki więc zły z pobudek historycznych. Sorry, ale my - ci, którzy o Polskę nie walczyli nie powinni oceniać co wypada, a co nie z powodu dawnej walki z Niemcami. Zrozumiałbym gdyby powstaniec z AK, żołnierz sił zbrojnych z czasu II WŚ (nie ważne czy na zachodzie czy wschodzie) czy więzień jakiegoś KL się czepiał. Bo oni mogą naprawdę czuć się znieważeni. Jednakże myślę, że Ci ludzie podeszli by do tej sprawy bardziej życiowo - wiedzą co znaczy stracić niepodległość, wiecą co znaczy walczyć o wolność. Myślę, że woleliby widzieś swoich następców nawet w niemieckim mundurze, ale żeby tacy następcy byli pożądnie wyszkoleni niż żeby takich następców nie było lub byli biedacko wyszkoleni. Takie podchodzenie do sprawy (kiedyś z nimi walczyliśmy więc co ich to złe) jest straszne. Prowadzi do alienacji, izolacji. Wskażcie państwo z którym nie mieliśmy nigdy na pieńku (niekoniecznie w sensie wojny, ale też politycznie). Sąsiednie odpadają. Państwa europejskie w większości też. Zostają tylko państwa "egzotyczne", których mundury nie nadają się do naszych warunków klimatycznych albo stosują mundury państw europejskich (np. brytyjski DPM, a przecież angole nie pomogli nam w 1939 więc są źli). Zostają mundury komercyjne, ale dlaczego nie pójdziecie o krok dalej w swym "patriotyzmie"? Sprawdźcie kto jest właścicielem, kim są akcjonariusze firm robiących te mundury? Pewnie znajdzie się jakiś Rosjanin (Katyń), Niemiec (II WŚ), Austriak (rozbiory), Litwin (konflikt o Wilno i obecne stosunki), Anglik ("pomoc" w 1939), Szwed (Potop) czy Węgier ("udziałowiec" w rozbiorach jako "część" Cesarstwa Austro-Węgierskiego). O Amerykanach, którzy zostawili nas Sowietom na "pożarcie" nie wspomnę. Pomijam, że SPAP i ABW korzystały kiedyś z mundurów opartych na Flecku. "Świnie".

Dodano: 03.01.2014, h. 14:07 [0] #516767

CerberBP, niegłupia koncepcja. Łapaj plusa.

Dodano: 02.01.2014, h. 23:09 [4] #516610

Osoby minusujące moją koncepcje prosiłbym o jakąś konstruktywną krytykę, a nie zwykłe postawienie minusa. Macie lepszy pomysł - napiszcie.

Dodano: 02.01.2014, h. 21:20 [14] #516556

Tworząc kompedium przydałoby się przyjąć jakieś podstawowe założenia "pracy naukowej" (jak to dumnie brzmi, hehe).Wiadomo, że nikt nie napisze tekstu o wszystkich replikach. Autorzy będą różni więc i style pisania różne - tego się nie pominie, ale możemy wymusić pewien porządek (coś jak rozdziały czy też podrozdziały) czyli np.:- wykonanie zewnętrzne,- wykonanie wewnętrzne,- osiągi stockowe,- rozkładanie,- typowe problemy, awarie,- co warto wymienić,- plusy i minusy - czyli jakby streszczenie.W takim uporządkowaniu chodzi o to by w każdej recenzji, opisie znalazło się to co najważniejsze.Uważam też, że ostatni punkt powinien być robiony przez kilka osób. Znaczy jeden znawca opisuje całość (ewentualnie daje "do recenzji" innemu znawcy), ale plusy i minusy byłyby pisane np. przez trzy osoby.

Dodano: 02.01.2014, h. 20:38 [0] #516526

No ale zdaje się, że takie opisy już są. Jest poradnik dla początkujących i tam w którejś części są wymienione repliki do XYZ zł. Jest oddzielny temat nt. eMek. Moje zdanie nt. poradników typowo dla zielonych (tych zielonych "na maksa", którzy dopiero szukają pierwszej repliki) jest takie, że tych poradników jest wystarczająca ilość. Tylko wielu nowym nie chce się tego czytać więc pytają.

Dodano: 02.01.2014, h. 18:05 [0] #516478

Podsumowanie tematu dobry pomysł, szczególnie w obfitych i aktywnych tematach. Trzeba tylko znaleźć odpowiednich do tego ludzi, którzy z 20 postów z tygodnia/miesiąca wyciągną te wartościowe.

Dodano: 02.01.2014, h. 16:58 [5] #516448

Osobiście to chętnie zobaczyłbym:1. Nową wersje portalu,2. Nowe poradniki - zieloni może je oleją, ale ja bardzo chętnie przeczytam.

Dodano: 02.01.2014, h. 16:56 [3] #516447

O ile sam pomysł jest dobry to uważam, że argumentowanie "niewiedzą nowych" jest nie na miejscu. Trochę generalizuje, ale są już tematy, które mają pomóc zielonym, a oni i tak wolą zapytać bo chcą "poznać więcej opinii", "poradnik może jest już nieaktualny" itd.Sam pomysł dobry (w mej ocenie), ale, nie oszukujmy się, większość zielonych nie przeczyta bo większośc jest leniami (a przy okazji połowa nie umie czytać ze zrozumieniem).

Dodano: 29.12.2013, h. 21:30 [1] #515644

Z ciekawości zapytam. Od czego ten skrÓt?

Dodano: 28.12.2013, h. 19:28 [0] #515352

Oddał? Raczej mu go zabrano (jeśli w ogóle sam Kałasznikow posiadał patent).Co nie zmienia faktu, że i tak miał lepiej niż standardowy obywatel państwa (ale na zachodzie miałby jeszcze lepiej przy takiej sprzedaży).

Dodano: 13.12.2013, h. 14:58 [0] #511973

Autonomiczny granatnik akceptuje tylko do reko - np. taki M79 do rekonstrukcji sił USA z okresu Wietnamu. No jeszcze rewolwerowy MM-1 bo chociaż wygląda mocarnie. Te powyższe, z newsa, to takie... Nijakie jeśli chodzi o airsoft. Do reko sie (chyba) nie nadają, a ich użycie w zwykłym asg jest problematyczne - trzeba nosić i zwykłą replikę i jeszcze oddzielnie spory granatnik. Nie wróżę temu dużej popularności (chyba, że można to odpiąć od "bazy" i dopiąć do repliki).

Dodano: 09.12.2013, h. 10:11 [0] #510843

Jaka świnia z tego sklepu! Zarabia?! Jakim prawem?! To łamanie praw człowieka, obywatela, konsumenta i dziecka!Maniek, chyba marzy Ci się powrót komuny, co?

Dodano: 08.12.2013, h. 12:34 [0] #510568

Bo blaster pochodzi właśnie od Sterlinga."The E-11 blaster rifle props used in ANH and ESB were built from a British-made Sterling L2A3 sub-machine gun, however for the filming of RotJ ILM used Sterling copies manufactured by MGC"Cytat z Wookieepedii.

Dodano: 07.12.2013, h. 18:30 [2] #510436

Może batkę upchnęli (czy też upchną) w magazynku tak jak to było w (jeśli mnie pamięć nie myli) M3 Grease gun.

Dodano: 05.12.2013, h. 11:52 [4] #509926

"Na CA ludzie nie pracują, oni też bawią się i o to w tym wszystkim chodzi, by się bawić i szaleć!"W pełni się zgadzam, że chodzi o zabawę, ale coś chyba było mocno nie tak skoro niektórzy musieli przesiedzieć cały dzień na jednym skrzyżowaniu, które nie miało żadnego znaczenia (dowodem tego jest to, że wróg ich nie nękał). Ja rozumiem, że może dowództwo coś wiedziało o czym gracze nie wiedzieli i dlatego gracze bronili (chociaż to może złe słowo) tego skrzyżowania. Ale na Teutatesa, czy nie można było ich jakoś rotować co dwie czy cztery godziny tak by każdy miał chociaż szansę zaznać akcji - zabawy?Jak mieli się bawić Ci, którzy bronili tego skrzyżowania? W karty grać czy może skoczyć po jakieś laski do najbliższej wsi i zrobić ognisko?

Dodano: 03.12.2013, h. 11:00 [1] #509304

Rok temu oglądałem filmiku z poprzednich CA - żałowałem, że mnie tam nie było, a wyjazd na kolejny CA był marzeniem. Potem opinie uczestników ostatniego CA były niczym kubeł zimnej wody.No, ale zawsze jest nadzieja, że Grey podniesie poziom scenariusza.

Dodano: 29.11.2013, h. 23:23 [1] #508447

Wg D. Zawadzkiej ASG to broń, a przecież super niania to autorytet w tym kraju.

Dodano: 29.11.2013, h. 10:56 [0] #508273

"w Malezji zdelegalizowano prywatną własność replik oraz markerów paintballowych. "Skoro zdelegalizowano to znaczy, że do tej pory była legalna.

Dodano: 28.11.2013, h. 23:55 [16] #508237

Spoko, sąsiad podkabluje i sami do Ciebie przyjdą. Nie muszą po lasach biegać.

Dodano: 28.11.2013, h. 01:12 [0] #508011

Kolega czytać ze zrozumieniem nie umie czy tylko chwilowo oślepł?Napisałem przecież: "Zastanawia mnie jak zmieniło się samo prawo do posiadania broni przez obywateli" Chyba więc logiczne, że nie za pomocą replik ASG ci obywatele mają się bronić, a za pomocą broni ostrej.

Dodano: 28.11.2013, h. 00:17 [3] #508008

Odchodząc od airsoftu.Zastanawia mnie (nie mam obecnie czasu na szukanie informacji) jak zmieniło się samo prawo do posiadania broni przez obywateli i jaki wpływ na to miał tajfun niecały miesiąc temu.Bo nie ulega wątpliwości, że sytuacja jest, a przynajmniej była tam krytyczna. Brakowało podstawowych materiałów - żywności, wody, leków, ale pewnie też ubrań, pościeli itp. przedmiotów codziennego użytku. Wzrosła też pewnie ilość kradzieży tych przedmiotów.Może więc impulsem do zmian (zakładam, że złagodzono prawo do posiadania broni) był tajfun? Władza nie daje sobie rady z obroną ludzi więc postanowiła dać ludziom możliwość obrony.

Dodano: 23.11.2013, h. 22:13 [0] #506632

Zapomniał wół jak cielęciem był.Rozumiem, że urodziłeś się jako John J. Rambo i takie rzeczy jak flankowanie miałeś od zawsze w małym paznokciu. Cóż, nie wszyscy mieli takie szczęście i dla niektórych takie podstawy to, o zgrozo, nowość.A, że to niepotrzebne dla wyjadaczy? Trudno, to nie oni są "targetem" takich filmików.

Dodano: 23.11.2013, h. 12:25 [1] #506506

"I nie wmówisz mi chyba, że powodem dla którego każdy Szwajcar trzyma w domu SIGa, jest zamiar utrzymywania niskiego poziomu przestępczości..."Wcale nie próbowałem tego wmówić, ale to może być jeden z powodów."To, że ktoś ją ma, nie znaczy, że umie należycie lub w ogóle jej użyć. A prawdopodobieństwo, że w sytuacji kryzysowej, we właściwym miejscu, we właściwym czasie, znajdzie się właściwy człowiek, jest w takich realiach znikome."Po pierwsze, tylko zakładasz, że takie prawdopodobieństwo będzie znikome, ale to pomińmy. Po drugie, już samo posiadanie przez obywateli broni działa na przestępce odstraszająco. Przestępca, wbrew pozorom, to często inteligentny człowiek, który powiąże fakt, że obywatele mają broń z tym, że może zginąć zabity przez uzbrojonego obywatela. I już samo to ogranicza działania przestępców. Nie mówię, że eliminuje, ale ogranicza - instynkt samozachowawczy i te sprawy. Po trzecie, argumentujesz, że nie ma sensu dawać obywatelom broń bo i tak tylko niewielu z nich będzie w stanie jej użyć. Argument błędny z dwóch powodów. Po pierwsze, nie wiesz jak zachowa się człowiek w sytuacji zagrożenia, gdy skoczy adrenalina i trzeba będzie szybko podejmować decyzje. A może jednak ten spokojny księgowy co muchy by nie skrzywdził strzeli? Po drugie. Argument, skoro nie ma sensu dawać ludziom broń bo i tak jej nie wykorzystają to nie ma też sensu szkolić pierwszej pomocy bo w przypadku kiedy trzeba będzie wykorzystać wiedzę w praktyce to większośc ludzi ucieknie, będzie się gapić, ale nie pomoże, będzie bało się pomóc itd. Prawdopodobieństwo, że ktoś pomoże jest znikome. Co prawda jest to tylko założenie, tak jak i Twoje, ale ja mam doświadczenie w takich sytuacjach - przynajmniej dwa wypadki komunikacyjne widziałem i wiem jak się zachował tłum - a Ty raczej nie masz doświadczenia z uzbrojonym napastnikiem. Skoro więc nie warto ludziom dawać broni, bo użyteczność będzie znikoma to i nie szkolmy pierwszej pomocy."Sprawa trzecia. Nie próbuj mnie wciągać w kuriozalną dyskusję pt. "który naród zasługuje na", bo to trochę śmieszne - bez urazy. Choć właściwie, nie miałbym problemu z konkretną odpowiedzią, mimo, że słowo "zasługuje" jest tu dla mnie kompletnie nietrafione."Sam zacząłeś taką dyskusje poprzez ocenę Polaków: "Tak więc nie bawiąc się w przyklejanie Polakom zbędnych etykietek, powiem krótko - tak, uważam, że u nas to nie wypali. Albo inaczej - wypali - ale w twarz..."

Dodano: 22.11.2013, h. 00:33 [2] #506210

".Gdyby zliberalizować prawo o dostępie do broni, to śmiem twierdzić, że w Polsce broń kupowałaby trzy grupy - każda niewielka: pasjonaci, osoby, które faktycznie z różnych powodów żyją w stanie zwiększonego zagrożenia oraz... Przestępcy."Śmiem się nie zgodzić w dwóch aspektach.1. Znam kilka osób, które nie są pasjonatami, nie żyją w stanie zwiększonego zagrożenia i (z tego co mi wiadomo) przestępcami nie są, a chcieliby mieć broń. A i żeby nie było, są to Polacy mieszkający w Polsce.2. Przestępcy (ci notoryczni) nie będą kupować broni legalnie - przecież w ten sposób będzie ich łatwiej namierzyć. A nawet jeśli kupią legalnie to piszesz tak jakby oni nie mogli zdobyć broni gdy wprowadzone są obostrzenia. Przestępca zawsze zdobędzie broń - legalnie lub nie, ale ją zdobędzie."Bo jak wspomniałem powyżej, kultura i tradycja broni palnej w Polsce praktycznie nie istnieje."Ale istniała i mieliśmy się względnie dobrze. Dopiero okupacja niemiecko-sowiecka zniszczyła tę kulturę i wmówiła (jak widać skutecznie), że Polacy zbronią sami się wybiją."A jeśli w to powątpiewasz, to porozmawiaj z tymi pośród swoich znajomych, którzy nie interesują się w żaden sposób obronnością, ani żadnymi dziedzinami, które się z tym łączą (jak ASG)..."Rozmawiałem i o nich między innymi pisałem w punkcie pierwszym mojej wypowiedzi."Chodzi o tradycje i mentalność społeczną. Tak więc nie bawiąc się w przyklejanie Polakom zbędnych etykietek, powiem krótko - tak, uważam, że u nas to nie wypali. Albo inaczej - wypali - ale w twarz..."Tradycja (co już napisałem) była u nas taka, że broń wiele osób posiadało. Określ może które narody są wg Ciebie z tą odpowiednią tradycją i mentalnością? Bo jestem ciekaw, które wg Ciebie zasługują na prawo posiadania broni. No bo chyba niektóre zasługują, nie?"W Szwajcarii każdy trzyma w domu karabin, ze względu na strukturę tamtejszej armii. To jak dla mnie kompletnie inny przypadek i nie ma bezpośrednio nic wspólnego z tematyką bezpieczeństwa wewnętrznego."Tu się mylisz. Przytoczę definicję bezpieczeństwa wewnętrznego:"Bezpieczeństwo wewnętrzne (ang. internal security) – stan osiągnięty w rezultacie działania organów państwa zmierzających do zapewnienia jego stabilności wewnętrznej i odporności na możliwe zagrożenia wywołane przez przyrodę lub człowieka."Za Słownik terminów z zakresu bezpieczeństwa narodowego, wydanie 6. Red. Zdrodowski B. AON, Warszawa, 2008.Posiadanie broni przez obywateli jak najbardziej wpisuje się w tematykę bezpieczeństwa wewnętrznego. Z powyższej definicji wynika jaso, że mówiąc o bezpieczeństwie wewnętrznym ważniejszy jest skutek (który musi być wewnętrzny) niż przyczyna (ta może być zewnętrzna lub wewnętrzna). Przykład, jeżeli nasłani przez obce państwo agenci (zewnętrzna przyczyna) chcieliby dokonać zamachu terrorystycznego na terenia naszego państwa, który mógł zagrozić stabilności państwa (wewnętrzny skutek - bezpieczeństwo wewnętrzne) i zostaliby powstrzymani przez legalnie uzbrojonych cywili. Powyższy przykład chyba jasno udowadnia, że posiadanie przez cywili broni ma wpływ na bezpieczeństwo wewnętrzne

Dodano: 21.11.2013, h. 23:10 [2] #506199

"Przywołujesz przykład norweski, który jest pewnym ekstremum."Można przywołać ekstremum w drugą stronę - Szwajcaria. Co ciekawe oba ekstrema bardziej przemawiają za opcją uzbrojonych obywateli. Mianowicie, Norwegia - kraj "rozbrojony" w którym nawet policja nie nosi (nie nosiła) broni. I co? Zdarzyła się przynajmniej jedna masakra (o jednej, słynnej wiemy).Szwajcaria, kraj w którym prawie każdy dorosły facet ma w domu karabin i co? Nie słychać o masakrach.Jeżeli sprawę przedstawić w ten sposób to chyba jasne jest, że lepiej by ludzie broń mieli.A teraz czekam aż powiesz, że Szwajcarzy to mega cywilizowani ludzie, a my jesteśmy durne raptusy, gwałtowniki, "polaczki" i u nas to nie przejdzie.

Dodano: 21.11.2013, h. 17:24 [5] #506054

"Tak jak nie słyszałem jeszcze, żeby kiedykolwiek w USA, uzbrojony cywil powstrzymał jakiś rozbój, czy przestępcę, używając broni palnej."Zakładając, że celem przestępcy jest albo rabunek (chce przeżyć) albo zabicie jak największej liczby osób (nie ważne jest czy przeżyje, ważna jest ilość ofiar) to przestępca będzie wybierał miejsca w których ma najłatwiejsze pole do działania - tam gdzie jest najmniejsza szansa na spotkanie uzbrojonego przeciwnika. Czy słyszałeś o atakach pojedyńczych osób na posterunki policji (nie mówmy tu o jakiś meksykańskich kartelach narktoykowych, które pewnie potrafią zorganizować zbrojny najazd na komende)? Albo czy słyszałeś o atakach na sklepy z bronią? Takie rzeczy rzadko się zdarzają bo ofiary (policjanci, sprzedawca broni i jego klienci) prawdopodobnie (prawdopodobieństwo graniczące z pewnością) mają czym się bronić. Jeszcze rok czy półtora temu (nie wiem jak jest teraz) aktualne było stwierdzenie, że wszystkie słynne strzelaniny w USA miały miejsce w instytucjach na teren, których nie wolno było wnosić broni. Dlaczego? Bo tam nikt nie miał się czym bronić.Teraz niestety już nie podam dokładnego linka (nie mogę znaleźć, ale było kiedyś na wykopie), ale była sytuacja, zdaje się w USA, gdzie "szaleniec" rozpoczął strzelaninę w chyba centrum handlowym. Jeden z "cywili" wyjął własny, legalny pistolet i przez kilka/kilkanaście minut prowadził wymianę ognia z napastnikiem, w tym czasie na miejsce przybyły odpowiednie siły porządkowe i pozamiatały. Reszta ludzi uciekła (ilość ofiar znikoma). O takich rzeczach się nie słyszy (bo mało ofiar - słaba sprawa dla mediów, bo nie wpisuje się to w propagandę, że broń to zło).Ale tu masz http://deadlinelive.info/2012/08/07/armed-citizen-in-tx-stops-shooting-spree-and-saves-cop-by-making-150-yard-shot-with-a-pistol/ cywil ratuje policjanta.

Dodano: 21.11.2013, h. 15:21 [0] #505996

"Moim zdaniem nie ma prostego prawa bo co inaczej mieliby robić prawnicy."Istnienie prawników nie jest (a przynajmniej na początku istnienia tego fachu nie było) przyczyną tworzenia zawiłych przepisów.Z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że skoro są prawnicy to trzeba robić takie prawo by ci mieli co robić - tak jakby prawo istaniło dla prawników, ale ciąg przyczynowo skutkowy jest inny. Najpierw powstało zbyt zawiłe prawo by "zwykli" ludzie je ogarnęli, wykształcili się więc specjaliści w tej dziedzinie. Teraz, w czasach dzisiejszych, można co najwyżej się zastanawiać czy sami prawnicy nie nakręcają zawiłości prawnych by nadal istnieć.Należy się też zastanowić skąd wzięły się zawiłości prawne u ich początków. Może było tak, że ktoś wymyślił sobie, że zawiłe prawo (które on tworzy i rozumie) pozwoli mu wykosić konkurencje - sam zna prawo i zna jego luki, inni go nie znają i nie rozumieją więc działają jak barany.Albo po prostu do istniejących przepisów dodawano nowe, część ze starych była z lekka zapomniana i nowe stawały się ze starymi wzajemnie wykluczające. Próbowano uporządkować ten burdel, ale cały czas tworzono nowe przepisy i wszystko coraz bardziej się gmatwało.

Dodano: 21.11.2013, h. 09:19 [2] #505900

"Cieszmy się że żyjemy w kraju gdzie nam wolno wyjechać z kraju, wrócić, nie ma godziny policyjnej i obowiązku meldunku."No, cieszmy się. Ciekawe kiedy i to zmienią. Jak zniewolić społeczeństwo? Wprowadźmy jakiś drobny zakaz, społeczeństwo się przyzwyczai i za rok kolejny drobny zakaz. W końcu społeczeństwo będzie tak przyzwyczajone do zakazów, że każdy zakaz będzie można wprowadzić."Każdy polityk ma jeden cel - "następną kadencje""I to też nie jest dla nas plus (zakładając, że zajmą się naszą sprawą). Polityk to najczęściej stworzenie krótkowzroczne. Patrzy tylko na najbliższe wybory - następnymi będzie martwił się później. I teraz, zobaczmy ilu w Polsce jest airsoftowców - na tym portalu 70 000, zaokrąglijmy to do 100 tys. i załóżmy, że wszyscy mają prawo głosu. A teraz, ilu jest emerytów, którzy myślą, że jeteśmy "ćwiczącymi terrorystami"? Ilu jest ludzi, którzy są tak bardzo pacyfistami, że nawet repliki są złe (a były tu na forum pytania o to jak przekonać tatę pacyfistę)? Myślę, że takich przeciwników airsoftu jest dużo więcej niż nas. Więc lepiej dla polityka głosować za wprowadzeniem zakazu AS."Czy ktoś się zastanawiał DLACZEGO komisja Unii Europejskiej się przyczepiła ASG ?Co ich tak zachęciło do działania ?Przecież chyba nie napady na stacje benzynowe czy inne zdarzenia z użyciem z replikami ASG ..."A nawet jeśli takie napady są powodem to co z tego? Dlaczego 999 uczciwych, praworządnych obywateli ma cierpieć przez jednego idiotę? Na tej zasadzie można wprowadzić absolutny zakaz picia alkoholu (bo jeden na iluśtam coś odwali po pijaku), posiadania noży (z wyłączeniem licencjonowanych noży kuchennych), posiadania lin i sznurów (bo niektórzy się powieszą albo gorzej - powieszą kogoś) itd. itd.A powody mogą być różne - powyższy, wyborczy (patrz poprzednia część mojej wypowiedzi), lobby, łapówki.

Dodano: 21.11.2013, h. 08:45 [0] #505894

Ale nie musisz mieć dowodu żeby wprowadzić przepis. Chyba, że potrzeba uzasadnienia dla społeczeństwa, ale to i tak są sposoby na ominięcie tego (przedstawienie i uznanie za ważne badań naukowych o wątpliwej wartości). Nie będę rozwijał tematu ze względu na prośbę Promanta.

Dodano: 21.11.2013, h. 01:04 [2] #505878

Bynajmniej. Nikt, a z pewnością ja, jej tu nie zapraszał. Wepchała się na nasze podwórko sama,

Dodano: 21.11.2013, h. 00:15 [3] #505868

Tu nic nie jest śmieszne. Tu wszystko jest tragiczne, a śmiać się można co najwyżej przez łzy...

Dodano: 20.11.2013, h. 23:21 [6] #505839

Unia była w miarę fajna na początku swego istnienia (formalnie wtedy zwała się EWWiS). Wspólny rynek, wolny handel, zero ceł. To było fajne, ale potem zaczęli wymyślać, że to złe więc zakazać, tamto złe więc zakazać.Gdybyśmy wysłali cwanie napisaną petycje, że monotlenek diwodoru (H20) jest niebezpieczny to też by zakazali. PS. nazwa dokumentu też fajna - mi się kojarzy z white flag.

Dodano: 20.11.2013, h. 23:17 [0] #505837

Tylko, że zanim to się stanie to posypią się mandaty albo gorzej - wyroki. Bo narazie w artykule nie jest powiedziane jaka kara jest przewidywana. Chcesz mieć zawiasy za ASG?

Dodano: 14.11.2013, h. 00:22 [7] #503756

Dokładnie o tym samym pomyślałem.

Dodano: 14.11.2013, h. 00:20 [1] #503755

"Ciesz się że nie z bóg wie jakiej jakości znalu."Nie lubie takich argumentów. A jakby była ze znalu to byś napisał "ciesz się, że nie z tektury?". Kurde, za gruby hajs mogliby dać coś lepszego niż aluminium (ciekawe czy nie zmieszane z cynkiem = ZnAl). Tyle dobrego, że się przyznali.

Dodano: 31.10.2013, h. 16:25 [-1] #499514

Znikają. Tak samo znikają pogrubienia.

Dodano: 31.10.2013, h. 16:24 [1] #499513

Yutani, czy koleś z maczętą użył jej przeciwko komukolwiek albo chociażby narobił nią sporych szkód w lesie? Jeśli nie to w czym problem? W tym, że miał maczetę? No to sorry, ale na takiej zasadzie można by każdego zdrowego faceta oskarżać o gwałt - ma przecież narzędzie, które służy m.in. do gwałcenia. Co z tego, że nie użył? Miał i to budzi niepokój kobiet.

Dodano: 31.10.2013, h. 16:18 [0] #499510

"Jak chcesz wprowadzić zakaz dla ludzi sprawdzonych czy grających już od iluś lat ?"Nie wiem jak jest u Was, ale ja wiem z kim strzelam. Wiem kto ile się już strzela i jak i kogo dopuściłbym do organizowanych przeze mnie gier i na jakich zasadach. A jeżeli Wy nie wiecie to przykro mi..."Kto to ma robić ? Organizator na strzelance ? Czym ma sie kierować ?"Przyznaje, że na większych imprezach może to być problem, ale ile takich imprez organizujecie? Pewnie i tak znasz/znacie większośc strzelających się z Wami. Nie oszukujmy się - 95% spotkań airsoftowych to nie zloty na pięćdziesiąt czy więcej osób na które przyjeżdżają ludzie z kilku województw. Na tych 95% strzelanek najczęściej ludzie się znają więc tam by nie było problemu. A na większych imprezach? Jest WMASG, jest internet. Bez problemu można byłoby zrobić listę ludzi zaufanych, którzy mają już jakieś doświadczenie, poparte przez innych zasłużonych dla środowiska i takim zezwalać na korzystanie z konwersji mancraftowskiej na dużych zlotach.Na pewno sam inaczej byś podszedł do osoby, która w airsofcie siedzi 10 lat i ma replikę z konwersją niż do osoby, która dopiero przyszła na pierwszą w życiu strzelankę i też ma konwersje."Dziś "zakaz" dotyczy środowiska białostockiego a jutro mazowieckiego, pojutrze kto jeszcze się przyłączy ? Może nikt a może ktoś jeszcze."Mam nadzieje, że na Waszym podwórku się skończy i reszta kraju będzie żyła w normalnym airsoftowym środowisku - środowisku pełnym zdrowego zaufania."Znajdźmy rozwiązanie które będzie do przyjęcia dla większości bo każdego zadowolić się nie da."I takie rozwiązanie już istnieje - organizator ustala regulamin imprezy i uczestnicy mają się go trzymać. Zauważ, że ani razu nie powiedziałem, że nie macie prawa takiego zakazu u siebie wprowadzać. Macie takie prawo. Mi się jedynie nie podobało to, że zakazaliście czegoś bez poprzedniego kontaktu z producentem, który był banalnie łątwy bo i strona producenta łatwo dostępna i na forum są, a do tego mówią po naszemu.Gdybyście walczyli ze wścieklizną u psów to byście zabili wszystkie psy, nawet te zdrowe? Właśnie tak widzę Wasze "rozwiązanie" (przez zakaz) problemu. Zabroniliście korzystania wszystkim - i debilom i tym normalnym.

Dodano: 31.10.2013, h. 15:56 [0] #499505

A tego to nie wiedziałem. Jest jakiś konkretny powód dla którego ładownice w IPSC są jaskrawe?

Dodano: 31.10.2013, h. 15:22 [0] #499495

Wszystkich komentarzy nieprzeczytałem bo się delikatnie mówiąc nawkurzałem.Kolesie od zakazów mają do czynienia z polską firmą, prowadzoną przez polsko języcznych ludzi. I zamiast do tej firmy zadzwonić, napisać maila czy przez FB, że się boicie i czy nie można by było jakoś tego zmodyfikować to od razu JEB! zakaz. Dla wszystkich, nowych czy starych, miejscowych czy z drugiego końca Polski (oczywiście chodzi o przyjezdnych strzelających w Białymstoku). Ludzie, airsoft to nie jakaś ostoja równouprawnienia - zawsze do nowych podchodziło się z rezerwą - ograniczonym zaufaniem - a "starych" graczy traktowało się może nie tyle ulgowo co z większym zaufaniem - chyba każdy wie o co chodzi. I dlatego może warto by było wprowadzić zakaz korzystania z tej konwersji przez ludzi nowych czy nie sprawdzonych, a ci, którzy już zapracowali na zaufanie powinni móc z niej korzystać. Ale nie, zakaz i przyrodzenie!Biorąc pod uwagę powyższe (szczególnie brak kontaktu z Mancraftem) czuje, że tu nie o strach przed mitycznym 1000fps chodzi tylko ktoś tu ma ból rzyci o dwie rzeczy: 1. Ktoś (Mancraft) zbija kase zabierając komuś (z zakazowców) potencjalnych klientów więc trzeba zakazać. 2. Kogoś z zakazowców nie stać na konwersje i zazdrości innym, a skoro on mieć nie będzie to i inni też nie. Cieszy mnie to, co napisał SnajperSWD - zakaz dotyczy tylko środowiska białostockiego. Co prawda mają do tego prawo, ale sposób podejścia do problemu jest tragiczny. Można tylko domyślać się jak porypane musi być to środowisko, że każdego - nowego czy starego - traktuje jak debila, który z pół metra będzie napierdzielał prosto w zęby z dżyliona fpsów.Dla reszty Polski gratuluje zaufania jakim obdarzacie (przynajmniej sprawdzonych) współgraczy.

Dodano: 31.10.2013, h. 14:47 [0] #499486

ShOgun221, popisałeś się wiedzą...Na kulkach 0,2g mierzy się prędkość i wynik pomiaru na takich kulkach jest podawany np. w sklepach. Jeżeli ktoś ma więc replikę o prędkości wylotowej 700fps to jest to prędkość dla kulek 0,2g. Dla cięższych kulek prędkość będzie niższa.

Dodano: 31.10.2013, h. 14:44 [1] #499484

"sluszna decyzja, niepotrzebny moim zdaniem pomysl konwersji zdechnie smiercia naturalna,"Śmierć naturalna byłaby gdyby nikt tego nie kupował i producentom nie opłacałoby się produkować. Wprowadzanie jakiegokolwiek zakazu nie spowoduje śmierci naturalnej, a bardziej coś w rodzaju odstrzału - wytępienia zwierzyny przez myśliwych.

Dodano: 31.10.2013, h. 08:40 [0] #499286

Ładownice na magi pistoletowe może i są fajne, ale dlaczego tylko w kolorach "kamuflujących"?

Dodano: 29.10.2013, h. 12:53 [0] #498759

Pewnie poszli na łatwiznę i kopiowali co się dało z repliki MP40.

Dodano: 29.10.2013, h. 09:00 [1] #498718

No, z chwytem z przodu (np. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fd/GrozaOC14.svg ) to może być całkiem fajny sprzęcik. Troche śmiesznie wyglądający, ale mimo wszystko fajny.

Dodano: 28.10.2013, h. 23:44 [2] #498683

Fajnie to wygląda, ale nie wyobrażam sobie wygodnego użytkowania takiej repliki, a tym bardziej broni. Po pierwsze, jestem praworęczny więc prawa łapa na chwyt pistoletowy i spust, a lewa gdzie? Z przodu nie bardzo jest gdzie (za lufe mam trzymać?), a z tyłu jakoś wątpie by było mi wygodnie. Po drugie, selektor - w zwykłych AK jest to niezbyt wygodne rozwiązanie (ciężko jest zmienić tryb ognia bez zabierania palucha z okolic spustu), a tu jest, moim zdaniem, tragicznie.

Dodano: 25.10.2013, h. 20:53 [1] #497609

O ile zgodzę się, że nie ma się co kłócić czyja wina - to powinny ustalić odpowiednie organy, a nie my, ludzie z drugiego końca świata - to nie zgodzę się, że liczy się tylko to, że zginął człowiek. Paskudna sytuacja (żeby nie powiedzieć, że przyrodzeniowa), ale z takich sytuacji należy wyciągać wnioski by się już nie powtórzyły. A chyba każdy doszedł do przynajmniej dwóch, następujących wniosków:1. repliki nosić w pokrowcu,2. jak policjant każe nam położyć/rzucić replikę to grzecznie wykonujemy polecenie i nie cwaniakujemy.

Dodano: 25.10.2013, h. 20:49 [3] #497606

Jak już pisałem kolorowe czubki nic nie dają. One mówią tylko tyle, że to coś co przypomina broń, a ma kolorowy koniec lufy. I tak jak niektórzy airsoftowcy robią jakieś snake-skiny czy inne malowania na replikach tak gangster (tak nazywam w skrócie tych złych) może pomalować końcówkę prawdziwego Kałasza na różowo czy pomarańczowo. Jako, że wielu gangsterów to ludzie inteligentni to pewnie dojdą do wniosku (a wg mego brata już dawno doszli i stosowali ten sposób z powodzeniem), że jak pomalują lufę to część policjantów się nabierze.

Dodano: 25.10.2013, h. 20:34 [0] #497603

"Nie do końca się zgadzam, że takie sytuacje w ogóle nie mają przełożenia na polskie realia. Dwukrotnie brałem udział w grze na teren której policja przyjechała zaalarmowana przez kogoś, że "biegają z bronią"."W przypadku naszej ekipy ktoś zadzwonił, że znów małolaty poszły pić na opuszczoną budowę (a my tylko czarną taktykę poszliśmy trenować). W każdym razie policjanci byli nieźle zdziwieni gdy zobaczyli chyba 8 ludzi stojących z Kałaszami, Mp5 i eMkami. Z 20 metrów wątpie by rozpoznali, że to repliki. Jak tylko ich zobaczyliśmy to któryś głośno krzyknął (tak by mundurowi słyszeli) "magazynki wyjąć, repliki na ziemie" i na szczęście skończyło się bez użycia prawdziwej broni, ale kumpel, który ich pierwszy zobaczył twierdzi, że ręka jednego policjanta latała od kabury to brzucha tak jakby nie mógł się zdecydować czy wyjąć klamkę czy nie.

Dodano: 25.10.2013, h. 12:10 [0] #497485

Lambert, nigdy nie mówiłem, że się nadaje. Odnosiłem się jedynie do tego co napisał Miszcz - jeżeli nawet ktoś, kto we mnie celuje (lub za chwile może celować) mówi mi, że to tylko replika to jaką mam pewność, że nie kłamie?

Dodano: 25.10.2013, h. 11:49 [4] #497477

"Pewnie chciał powiedzieć, że to nie jest prawdziwa broń, tylko replika karabinku strzelająca kulkami plastikowymi."Będąc policjantem jakby mi ktoś trzymający w rękach przedmiot przypominający broń gadał, że to tylko na kulki to i tak kazałbym mu ten przedmiot odłożyć/rzucić na ziemie. Skąd mam mieć pewność, że nie kłamie? Nie rzuca to trzeba strzelać bo z mojego punktu widzenia sytuacja robi sie zero jedynkowa - albo on, albo ja. Remisów nie ma.

Dodano: 25.10.2013, h. 11:39 [1] #497475

Mi się zdaje, że końcówka jest po prostu przykryta jakąś trawą czy czymś.

Dodano: 25.10.2013, h. 11:33 [5] #497472

Gangster będzie chciał to pomaluje końcówkę prawdziwej broni i nic taki wymóg nie da (bo wszyscy będą chodzić z "replikami"). Z różową, zieloną, beżową, sraczkowatą końcówką lufy każdy przedmiot przypominający broń powinien być traktowany jak broń. Praworządny, trzeźwo myślący obywatel odłoży replikę czy nawet broń na wezwanie policji. Jeśli tego nie robi należy założyć, że przedmiot to broń i gość ma złe zamiary.

Dodano: 17.10.2013, h. 23:41 [0] #495645

Może po prostu chodzi o względy prawne. Jak się nie ma twardych dowodów to lepiej nikogo nie nazywać oszustem czy złodziejem. Chłopaki ze Poznaskiego Stowarzyszenia Airsoftowego mogą mieć podejrzenia albo nawet jakieś dowody, ale nic na tyle mocnego by można było powiedzieć o tym publicznie.

Dodano: 17.10.2013, h. 19:27 [7] #495557

Wygląda jak niedorozwinięta eMka.

Dodano: 11.10.2013, h. 11:48 [1] #493940

@wroobelchannel, specem od ASH nie jestem, ale jak kiedyś troszkę czytałem to zdaje się, że często na imprezach ASH jest limit amunicji. Więc koleś ze stenem raczej nie sieje kulkami na lewo i prawo. Z resztą mniejsza o to. Skoro są ludzie, którzy z pompką AGM potrafią zdjąć typka z mega pro uber magpul madafaka M4 za 1000 czy 2000zł to i czterotakt da radę ze Stenem czy Mp40

Dodano: 05.10.2013, h. 11:33 [1] #492236

Gdyby był początek kwietnia to stawiałbym, że to żart prima aprilisowy.

Dodano: 04.10.2013, h. 13:10 [1] #492010

Mnie ciekawi jakiej jakości jest ta mikroprocesorowa ładowarka.

Dodano: 12.09.2013, h. 12:44 [0] #483928

Fajnie by było jakbyście dorzucili wyświetlanie produktów konkretnego producenta. Tak jak jest np. na Gunfire.

Dodano: 01.09.2013, h. 20:40 [1] #480494

Nie wiem czy jest historycznie koszerna (bo się nie znam), ale jak dla laika to i tak jest piękna.

Dodano: 30.08.2013, h. 15:00 [5] #479845

"problem leży w tym, jakie "dodatki" trafiają do składu stopu w chińskich odlewniach :/" Stawiam na ryż :D

Dodano: 30.08.2013, h. 12:26 [1] #479805

Wygląda to pokracznie.

Dodano: 25.08.2013, h. 11:26 [-2] #477711

Nawet jeśli możliwe to na pewno problematyczne, a jeśli dojdzie do tego pośpiech na polu walki to myślę, że korzystanie z takiej repliki będzie bardzo niewygodne.

Dodano: 22.08.2013, h. 00:14 [0] #476840

Mam tylko pytanie. Po co tak zmieniać? Jestem trochę laikiem jeśli chodzi o P90 (czyt. znam je z CSa i obrazków), ale w czym mag od P90 jest lepszy od eMkowego?

Dodano: 08.08.2013, h. 19:40 [1] #472164

Albo zrób samemu.

Dodano: 02.08.2013, h. 12:39 [3] #469970

A ja myślę, że repliki Szczepana czy MG czy innego zdolnego customoroba będą lepsze od każdego seryjnie robionego sprzętu. W końcu Szczepan czy MG każdy swój wyrób próbują odpicować, każdy wyrób znają, a masówki są robione seryjnie, niedokładnie i najczęściej w myśl zasady "ilość ważniejsza niż jakość" przez co zdarzają się egzemplarze wybrakowane. Customorób zwali jedną replikę i cała misternie robiona reputacja może pójść się paść więc każdy egzemplarz powinien być tip top. Jeden wadliwy egzemplarz czy nawet kiepska seria nie zaszkodzi tak reputacji firmy.

Dodano: 12.07.2013, h. 00:17 [0] #462219

To ja wróce do mniej flejmogennej kwestii.Panowie strzelają na treningach/ćwiczeniach czy nie? I czy do jakiś tarcz czy do żywych celów pozorujących tych złych.

Dodano: 12.07.2013, h. 00:10 [5] #462216

Przebijam Twoją ofertę. Bo ja mogę nawet jak ktoś ma palną (tylko tym kimś muszę być ja).

Dodano: 04.07.2013, h. 23:36 [0] #460091

Taaa... Tylko, że shotguny mają wygodne przeładowanie a to nie. O ile shotgun (np. AGM) może służyć jako replika do szturmu (czyt. poruszam się i strzelam a nie leże i czekam na ofiare jak snajper) to ta replika już nie bardzo. Rączka przeładowania po prawej stronie korpusu sprawia, że praworęczni będą mieli problem z szybkim przeładowaniem i strzelaniem.

Dodano: 12.06.2013, h. 12:07 [0] #452147

PLR-16 przypomina trochę M47 od DE. M47 wyglądał jak zabawka a PLR jak pokraczna zabawka.

Dodano: 05.01.2013, h. 14:28 [0] #387023

Ciekawe czy stany, które są bardzo "uzbrojone" i ich obywatele lubią posiadać broń (chodzi o np. Teksas) nie będą chciały się odłączyć od reszty USA. Podobno już za poprzedniej kadencji Obamy pojawiały się takie tendencje w niektórych stanach.

Dodano: 26.08.2012, h. 15:31 [0] #336329

"Kupowanie takiego magazynka bez akumulatora w ogóle nie ma sensu." O to mi chodziło. Pisząc moją wypowiedź odnosiłem się do wypowiedzi Kirifa a konkretniej do "Biorąc pod uwagę że będzię problemem wyczerpać 2 aku w ciągu jednego dnia". Bo rzeczywiście wyczerpanie dwóch batek w ciągu jednego dnia może być problemem ale tu chodzi o to, że zmieniając maga trzeba wsadzić taki z batką albo też przekładać batki. Więc dwie batki mogą starczyć ale tylko na jakieś małe sobotnie czy niedzielne strzelanki. Na duże imprezy to zdecydowanie za mało. A przyjmując, że magazynek będzie kosztował powiedzmy 30zł to za komplet 5 magów i 5 batek (za 60zł) trzeba będzie zapłacić 440zł (5 * 90zł). A to już spora kasa. Przynajmniej dla mnie.

Dodano: 26.08.2012, h. 12:05 [-2] #336231

Tu nie chodzi o czas wyczerpania batki. Wyobraź sobie, że jesteś na milsimie. Masz np. 5 magazynków ale tylko dwie batki. Jak wyczerpiesz te dwa magi w których siedzą akumulatory to masz lipę. Bo musisz albo doładować maga w którym siedzi batka (a nie zawsze jest na to czas a czasami też nie bardzo możliwość bo np. reguły gry pozwalają na doładowanie magów tylko w bazie) lub wyciągnąć batkę z jednego maga i wsadzić do drugiego (a nie zawsze jest na to czas bo przeciwnik strzela). Dla ludzi jeżdżących na milsimy czy inne większe operacje to raczej spory minus bo wymaga od nich kupienia kilku zestawów mag+batka.

Dodano: 01.08.2012, h. 14:49 [7] #325056

Sprężynową do tego.

Dodano: 06.07.2012, h. 17:06 [0] #311268

"Jeśli gość miał depresję i starał się ją leczyć czyt. był z tym u jakiegoś lekarza to powinien to mieć chyba wpisane w papierach, prawda? A nie zapominajmy że w Ameryce przy zakupie broni przeprowadzany jest background check, więc jakby gość miał gdzieś zapisane, że leczy depresję czy cokolwiek w tym stylu, to nikt by mu broni nie sprzedał." Tiaaa... A w Polsce marihuana jest nielegalna, papierosy i alkohol są dozwolone od 18 lat a jednak młodzież potrafi wszystkie te rzeczy zdobyć bez większych problemów. Gdybyś poszedł do polskiego gimnazjum to na bank znalazłbyś uczniów posiadających przy sobie papierosy. Z alkoholem i trawą niekoniecznie ale spotkaj ich w piątkowy lub sobotni wieczór. Istnieje coś takiego jak czarny rynek. Jak ktoś chce to kupi broń nielegalnie.

Dodano: 06.07.2012, h. 17:06 [0] #311267

"Jeśli gość miał depresję i starał się ją leczyć czyt. był z tym u jakiegoś lekarza to powinien to mieć chyba wpisane w papierach, prawda? A nie zapominajmy że w Ameryce przy zakupie broni przeprowadzany jest background check, więc jakby gość miał gdzieś zapisane, że leczy depresję czy cokolwiek w tym stylu, to nikt by mu broni nie sprzedał." Tiaaa... A w Polsce marihuana jest nielegalna, papierosy i alkohol są dozwolone od 18 lat a jednak młodzież potrafi wszystkie te rzeczy zdobyć bez większych problemów. Gdybyś poszedł do polskiego gimnazjum to na bank znalazłbyś uczniów posiadających przy sobie papierosy. Z alkoholem i trawą niekoniecznie ale spotkaj ich w piątkowy lub sobotni wieczór. Istnieje coś takiego jak czarny rynek. Jak ktoś chce to kupi broń nielegalnie.

Dodano: 03.07.2012, h. 02:02 [2] #309105

"Wyciągnij z dowolnej kabury pistolet, oddaj 2 celne strzały w strefe, która uważają za "nie śmiertelną". Zróbcie to poniżej 2 sekund." Dodajmy do tego fakt, że większość naszego ciała jest strefą śmiertelną - głowa, klatka piersiowa i brzuch a to przecież najłatwiejsze do trafienia miejsca. Nawet postrzał w nogę lub rękę może się skończyć szybką śmiercią jeśli trafi się w tętnice.

Dodano: 27.04.2012, h. 01:27 [14] #271043

Bajer fajny - można sobie zrobić granatnikowego miniguna (kilka obracających się granatników).

Dodano: 10.03.2012, h. 20:52 [0] #229481

Także zaczynałem od M47. Pamiętam moją pierwszą strzelankę do dziś. Kumpel przywiózł 3 shotguny i było genialnie. Najlepsza była ochrona oczu jaką stosowaliśmy - przecięta butelka plastikowa służyła za maskę. Mocowało się ją na głowie za pomocą gumy od majtek :)

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane