Daj cynk
Reklama

Profil maniaka

J.K. - komentarze

Komentarzy: 335
Dodano: 10.05.2018, h. 10:47 [1] #833855

No z przyłożenia najlepiej.;p

Dodano: 10.05.2018, h. 08:32 [0] #833839

Bo WP troszczy się o żołnierza.;)Zresztą granatników przeciwpancernych zdolnych zrobić cokolwiek czemukolwiek cięższemu niż BRDM, BWP czy BTR to w zasadzie już nie ma.

Dodano: 09.05.2018, h. 19:15 [0] #833782

Nie twierdzę, że położyłbym ponad 200 PLN za taktyczną koszulę, ale skoro masz ludzi kupujących za tyle chińskie/bengalskie ciuchy w sieciówkach, to myślę, że ktoś, kto zapłaci tyle za taktycznie skrojoną flanelę.Już nie takie pieniądze ludzie na lans wydawali.;)

Dodano: 08.05.2018, h. 10:38 [3] #833535

Dla każdego coś miłego.;)Sam ładuję sobie 1,5-2 razy więcej niż real. Zależenie od gry. Faktycznie jest z tego więcej zabawy niż z siania na wszystkie strony na zasadzie "wystrzel 300 pocisków, a któryś na pewno trafi".Chociaż czasami ładuję pełne pojemności, jak na imprezie trafia się zbyt wielu ludzi odzianych w "plot armor".;) Jasne, że da się skompletować sprzęt za względnie niewielkie pieniądze, jak się łowi okazji po komisie/allegro/olx. Rzecz w tym, że niestety nie każdy ma na to czas i wiedzę. Chociaż jak tak patrzę, to sam prawie zawsze szukam okazji kupując coś nowego, bo po co przepłacać.

Dodano: 08.05.2018, h. 08:37 [0] #833510

Jeżeli to nie sarkazm - to dzięki. Się starałem.;)

Dodano: 08.05.2018, h. 08:36 [4] #833509

Czy ja wiem? Midy są chyba najbardziej uniwersalne. Jak jadę na sima, to mogę ładować te rzeczywiste pojemności, a jak na zwykłą grę to odpowiednio więcej. W relau to masz tylko te 30 i koniec, a 4 ostatnie zostają w komorze, więc praktycznie masz tylko 26 kulek.Ten tysiak to powiedzmy taka w miarę rzeczywista granica całkowitych kosztów, jakie trzeba ponieść na wejściu. Replika to tutaj 400-500 PLN. Poza tym jak na starcie kupisz ze 4 magi to musisz znowu wydać tak ze 50-100 PLN na kamizelkę, która nie będzie totalną padaką (nie liczę okazji) i ładowarkę. Jak ktoś pracuje to nie jest to aż taki problem, ale jak uczy się/studiuje to już tak.

Dodano: 07.05.2018, h. 15:35 [1] #833432

Zależy od charakteru gry. Na mil-simach, o których teraz z rozmysłem NIE pisałem limity amunicji są jak najbardziej niezbędne.Na różnego rodzaju zlotach i strzelankach - zależy od tego, kogo się spodziewamy. Na droższej imprezie gdzie raczej nie będzie nowych - ze spokojem można zakazywać hi-capów. Na lokalnych scenariuszach raczej nie ma takiej potrzeby.Nagle może się okazać, że typ wydał 1000 PLN na replikę, okulary, mundur, baterię i kulki, a tu się okazuje, że nawet w lesie koło domu nie może grać, dopóki nie wyda jeszcze 200 PLN na midy.;)

Dodano: 07.05.2018, h. 12:39 [0] #833406

Niby tak, ale jednak nie do końca.Pojawiłem się chyba na czterech edycjach. Z czego na dwóch jako uczestnik, raz akurat byłem przejazdem w pobliżu Bugaju i raz, żeby zrobić reportaż. Z GMV to było tak, że zaczęło się od imprezy ASG stylizowanej na Wietnam, a po paru latach przekształciło w zlot rekonstruktorów z elementami ASG. Wbrew pozorom różnica jest istotna.;)Do przekształcenia charakteru imprezy doszło m.in dlatego, że takie było zapotrzebowanie środowiska, ale też dlatego, że w pewnym momencie zaczęli pojawiać się tam dziwni ludzie w stylizacji polegającej na odwróceniu flecktarna na lewą stronę nad którymi nie dało się zapanować.Generalnie doszło do jazdy po równi pochyłej, bo jak inaczej nazwać sytuację, gdzie ludzie jadą sobie postrzelać, a część "strzelana" zlotu kończy się o 13:00 w sobotę, bo połowa uczestników się "zmęczyła"?Jak Dzikusy podniosły wymogi do stylizacji i zaczęły komunikować, że to będzie zlot, gdzie integracja będzie na bank, a strzelanie jak warunki pozwolą, to skończyły się kontrowersje i znów zaczęło być miło, bo nikt na nikogo nie darł po pijaku mordy.

Dodano: 07.05.2018, h. 10:42 [2] #833368

O, tego się zupełnie nie spodziewałem.Doceniam posypanie głowy popiołem, chociaż minęło już kilka ładnych lat. Niestety to nie przedszkole, żeby "przepraszam" naprawiło wszystkie szkody. Szczególnie tych wizerunkowych wyrządzonych polskiemu airsoftowi za granicą już nie da się naprawić. Można mieć tylko nadzieję, że nikt nie zaserwuje nam w najbliższym czasie podobnej wtopy, rozdrapując rany. Poza tym - żeby chodziło tylko o zepsuty weekend, to Twój zlot nie byłby rozpamiętywany przez tyle lat. W przypadku takich Hiszpanów czy nawet Litwinów trzeba mówić raczej o zepsutym tygodniu.Tyle z mojej strony. Nie chcę kopać leżącego, bo wielu ludzi już zmieszało Cię z błotem.

Dodano: 05.05.2018, h. 07:33 [0] #833113

Thor, nie będę pisać po raz kolejny tego samego. Na Twoje pytania odpowiedziałem już wcześniej.Fajnie, że te kilka lat temu w Trójmieście zebrała się grupa ludzi, która robiła sobie strzelanki z elementami RPG. Takie podejście to raczej wyjątek od reguły i nie zawsze będzie działać. Przy okazji - nigdzie nie napisałem, że fabułę można całkowicie olać. To jak z grami komputerowymi. Innego podejścia oczekujesz siadając do Wiedźmina czy Fallouta, innego grają w GTA, Dooma czy inną strzelankę.Sensownie poprowadzona rozgrywka ze szczątkową fabułą zawsze się obroni. Najlepsza, ale słabo opakowana fabuła polegnie z kretesem.Jak już przerzucamy się przykładami kilkuletnich cykli - w Poznaniu Qurcz z ekipy Dzikusy przez 3-4 lata organizował cykl imprez opartych o jeden z trybów gry Battlefield - ten ze zdobywaniem kolejnych checkpointów. Fabuły było tyle, co nic, a mimo tego ludzie świetnie się bawili przez lata, gdzie liczba uczestników na sobotniej strzelance dochodziła do 200.OK, w pewnym momencie trochę rozbudował fabułę, ale szybko się z tego wycofał, bo efekt był niewspółmierny do wkładu, a i ludzie narzekali, że wolą jednak grać bez udziwnień..Nie policzę też ilu organizatorów porywało się na robienie strzelanki z fabułą i kończyło się na jednej, może trzech edycjach, które ściągały coraz mniej uczestników.Na większości dużych imprez, o ile jakaś fabuła jest, to też nie stanowi osi działań zdecydowanej większości graczy, którzy przyjechali sobie tylko postrzelać i meandry opowieści ich nie interesują.

Dodano: 04.05.2018, h. 19:27 [3] #833091

W przypadku symulacji - zgoda. Tam procedury, briefy, zebrania przed i tym podobne elementy robią klimat i są ze wszech miar pożądane.Też jeździłem na imprezy, gdzie nie wystrzeliłem ani razu i gdzie nocą pośrodku niczego (w strategicznym miejscu po współrzędnych) rozstawiałem z kumplami wyrzutnię plot chroniącą FOB (czyli kilka PCV na drewnianym stojaku) tylko po to, żeby kablem (sznurkiem) podłączyć ją do zasilania na najbliższym słupie trakcyjnym i to były potężne emocje, czy zaraz nas ktoś nie zauważy i nie rozstrzela.Ale ja nie o tym pisałem.Ty cały czas mówisz o mil-simach, gdzie ja zaznaczyłem, że nie biorę ich pod uwagę i wypowiadam się o imprezach "dla ludu".Gdybyś zaczął wyczyniać takie cuda-wianki z ROE czy innym SOP na imprezie "masowej", gdzie przeważają ludzie, którzy na co dzień są typowymi "białymi kołnierzykami" o aktywności fizycznej "praca-samochód-zakupy-dom" i airsoft traktują jako formę rekreacji, przed imprezą pozarzucasz ludzi stosem maili z danymi wywiadowczymi i rozkazami, a po wszystkim zażądasz AAR, to cóż - powodzenia.;)Problem w tym, że wielu organizatorów imprez skupia się na tak drugo-, a nawet trzecioplanowej kwestii jaką jest tło (nie bez powodu zwane TŁEM) fabularne, że zaniedbują zadania i mechanikę rozgrywki. A potem mamy coś, co od zwykłej strzelanki odróżnia tylko liczba osób na terenie i rozbudowana fabuła, z którą zapoznało się może 5% uczestników.Jak wkręcić ludzi w grę na "masówce"? Proste - dużo celów do zdobycia i przejmowania, dużo strzelania, relatywnie mało bezcelowego łażenia. W miarę możliwości przygotowanie terenu o stanowiska strzeleckie. Do tego wspólny sztab prowokujący starcia. No i dosłownie kilkuzdaniowa fabuła wyjaśniająca po co do siebie strzelamy i co jest celem gry. Bez elaboratów.Oczywiście przygotowując milsima trzeba postąpić całkowicie odwrotnie.;)

Dodano: 04.05.2018, h. 15:18 [2] #833047

Na "położenie" imprezy ma przede wszystkim wpływ niewłaściwe ułożenie priorytetów. W tym zajęciem się zawiłą fabułą kosztem mechaniki, zwłaszcza na wydarzeniu, gdzie fabuła schodzi na dalszy plan. Zresztą posłużę się cytatem z kolegi Niedźwiedzia z ekipy Silent Hunters, który wypowiedział się parę lat temu pod artykułem o Falkenhorście i ujął tę kwestię bardzo trafnie: "Typowy gracz raczej nie jedzie na drugi koniec Polski po to aby dostać pakiet uczestnika czy zawiłą fabułę. Jedzie po przygodę, przeżycie, zabawę i chce z niej wrócić zdrowy i zadowolony. 1) podstawową potrzebą jest bezpieczeństwo - organizator powinien to zapewnić na pierwszym miejscu. Na przykład: karetka medyczna zgodnie z wymogami dla imprez masowych, realne chrono, posiadanie prawdziwych danych o uczestnikach gry a nie tylko ksywek, legalizacja pobytu na terenie, zasady higieny (toytoyie, woda) itd... 2) drugą potrzebą jest przygoda, przeżycia i zabawa czyli: misje, zadania, sztab, organizacja zespołów graczy, łączność ze sztabem (ale wiarygodna jak GSM a nie skomplikowana niby-paramilitarna, która rzadko działa), prosta i zrozumiała fabuła, balans sił, aktywne dążenie organizatorów do wytworzenia rywalizacji wśród graczy (organizacja kontaktów, sprzecznych celów misji, koordynacja itd). 3) trzecią potrzebą są urozmaicenia: fajerwerki, pirotechnika, pojazdy, konstrukcje i instalacje, namioty itd... 4) na końcu wygoda i bajery: jedzenie od organizatorów zamiast własnego, plakietki, naszywki, skomplikowana i zawiła fabuła, pojazdy które zazwyczaj tylko są i generują mnóstwo kosztów, zawiłych zasad i stwarzają prawdziwe zagrożenia itd..."

Dodano: 02.05.2018, h. 08:28 [3] #832809

Powiedzmy, że to kompilacja negatywnych zachowań organizatorów. których doświadczyłem przez lata na własnej skórze jako uczestnik oraz szczypta tego, co ja schrzaniłem jako organizator.Chociaż nie ukrywam, że organizatorzy Wałkenhorsta zagrali główną partię, bo to, co zrobili to po prostu był skandal.

Dodano: 01.05.2018, h. 06:44 [1] #832731

Oficjalnym organizatorem była firma United Ideas sp. z o.o., której prezesem zarządu jest Łukasz Janusz Chojnowski.Doprecyzowuję, bo jest kilku Łukaszów Chojnowskich oraz kilka firm o nazwie podobnej do United Ideas.Informacja jest dostępna na różnych stronach, w tym też na stronie KRS.

Dodano: 01.05.2018, h. 06:12 [1] #832729

Na kogoś musiało paść.;)CA ma swoich wiernych zwolenników oraz zagorzałych przeciwników. Po każdej edycji widzę masę skrajnych głosów na temat tego zlotu, ale wynika to chyba z tego, że przez długi czas impreza nie miała jasnego przekazu i ludzie nie wiedzieli czego oczekiwać - dużej strzelanki, czy może czegoś ambitniejszego.Sam nie zaliczam się do żadnej z tych grup, bo nie byłem, ale chyba nie jest aż tak źle, skoro od 10 lat odbywa się co roku.

Dodano: 30.04.2018, h. 11:48 [8] #832602

To, że "materiał ludzki" decyduje o jakości imprezy w takim samym - jak nie większym - stopniu, co zaangażowanie organizatora jest faktem. Nie doszukiwałbym się jednak korelacji pomiędzy stosowanym napędem, a jakością gracza. Nas swojej drodze spotykałem już idiotów z HPA, AEG, GBB i nawet zwykłym ASG. Spotykałem oszpejowanych jak choinki "komandosów" patrzących na wszystkich z góry, spotykałem też biednie wyposażonych ludzi łypiących z zazdrością na każdego, kto miał lepszą replikę czy fajniejszy sprzęt. Z drugiej strony na mojej drodze pojawiło się wielu świetnych graczy z wyżej wymienionych grup. Wniosek jest prosty - kwestia człowieka i tyle. Jak ktoś jest burakiem to nim zostanie nieważne, jaką replikę weźmie do ręki czy jaką kamizelkę założy. Baranów między nami jest mało, a że głośno ryczą i pasują zabawę fajnej większości to inna sprawa.

Dodano: 27.04.2018, h. 16:30 [0] #832355

Zaraz tam łamanym angielskim. Sam nie mam żadnych certyfikatów (poza jednym, który zrobiłem kiedyś na studiach i odpowiada poziomowi B2), a angielskim posługuję się na co dzień. Na pewno nie jestem całkowicie poprawny i robię masę błędów, które mogą razić purystów językowych, ale bez przesady. Dogaduję się bez problemu.Ta oferta kierowana jest pewnie przede wszystkim do studentów/maturzystów, którzy zaczynają mniej więcej wtedy wakacje i chcą sobie trochę dorobić, ich angielski jest znośny i potrafią zapewnić szybką i efektywną komunikację tu i teraz.Mowa o sytuacjach, gdzie niepotrzebny jest oksfordzki angielski, ale załagodzenie sporu pomiędzy ichnimi żołnierzami, a rolnikiem, któremu przypadkiem sojusznicy rozjechali pole kapusty, cywile wleźli na poligon, czy wytłumaczyć naszym, że Amerykanie coś tam chcą i nie bardzo mogą się dogadać. W sumie to sam bym się przeszedł, ale za 5000 PLN (i to pewnie brutto) to mi się nie opłaca siedzieć w błocie na poligonie gdzieś pod białoruską granicą i być na każde zawołanie dowódcy kompanii, czy tam innego plutonu.

Dodano: 27.04.2018, h. 14:22 [0] #832337

Nie ma być profesjonalnie, ma być komunikatywnie, szybko, tanio i niekoniecznie z uśmiechem.;)

Dodano: 23.04.2018, h. 08:44 [1] #831660

Zależy jak pite i kiedy pite. Jednym piwem też można się "zrobić", jak się pije na pusty żołądek, szybko i w słońcu. Zresztą piwo piwu nierówne. Jedno ma 4%, a inne 8-10.W ogóle to, czy czujesz się pijany, czy nie - ma marginalne znaczenie w świetle potencjalnych konsekwencji prawnych. Ważny jest fakt tego, że piłeś. Sprawdź w swoich OWU, czy obejmuje wypadki po alkoholu, ewentualnie ile kosztuje wykupienie pakietu, który takie sytuacje obejmuje.

Dodano: 20.04.2018, h. 20:34 [1] #831430

1) Na mrozie alkohol rozgrzewa tylko pozornie, w rzeczywistości rozrzedza krew, odwadnia i wychładza. O wiele lepiej działa kubek gorącej kawy/herbaty, a najlepiej coś ciepłego do jedzenia i ogrzewacze chemiczne.2) Przeciw kleszczom i komarom o wiele skuteczniej działa DEET, a z domowych/leśnych sposobów czeremcha i czosnek, ale chętnie zobaczę dowody na odstraszające właściwości alkoholu, ale brzmi to jak urban legend.3) Niby nie jest to jazda samochodem, ale jak się komuś/sobie zrobi krzywdę pod wpływem alko, to konsekwencje też nie będą wesołe. Wiesz, grajcie sobie z kolegami jak chcecie, bylebyście mieli świadomość ryzyka, jakie się z tym wiąże.Nie bez powodu na wszystkich sensownych imprezach alkoholu nie wolno pić podczas gry i bezpośrednio przed nią.

Dodano: 20.04.2018, h. 09:10 [3] #831368

Panowie, jak najbardziej rozumiem Wasze rozgoryczenie. Informacja na portalu powinna znaleźć się wcześniej. Powinna, ale niestety się nie znalazła. Duże niedopatrzenie z naszej strony, ale ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi.Repliki potestowe co jakiś czas trafiają na aukcje, zatem szansa na okazjonalny zakup niezłego sprzętu jeszcze będzie. Wnioski na przyszłość zostały wyciągnięte, więc taka sytuacja już nie powinna się powtórzyć. I bynajmniej nie chodzi mi o to, że dla świętego spokoju wcale nie będziemy o takowych aukcjach informować.;)

Dodano: 17.04.2018, h. 14:42 [0] #830951

@thor_: Pełna zgoda, że egzekwowana bez miłości kara to podstawowy odstraszacz i nic nie zniechęca do olewania prawa bardziej niż widok sękatego kija sprawiedliwości, bez miłości lejącego "zbrodnicieli" po krzyżu.Złamałeś reguły i chlałeś - sorry, ale wiedziałeś, co Cię czeka.Rzecz w tym, że to środek bezpośrednio stosowany na ostatnim etapie "lejka karcącego" wobec najbardziej niereformowalnych. W międzyczasie mnóstwo ludzi zrezygnuje, jeżeli dotrze do nich, że to, co planują zrobić jest arcydebilne. A że najczęściej rezygnują zniechęceni przez otoczenie, czy to bezpośrednio, czy to przez przeczucie, że ich zachowanie nie jest akceptowane przez szeroko rozumiane społeczeństwo to wypadkowa jak najczęstszego poruszania problemu.Po prostu uważam, że najlepiej działają rozwiązania systemowe.A i żeby nie było - nie uważam, że należy "ratować" każdego maniaka za wszelką cenę ze "zgubnych szponów" alkoholu. Grunt to mieć jasne reguły i głośno mówić, co grozi za ich nieprzestrzeganie. Jak ktoś nie umie ich uszanować - wypad z baru.

Dodano: 17.04.2018, h. 13:12 [4] #830943

Hehe, "kiedyś to było", co?:)Klimat był, będzie i jest. Tylko to my się zestarzeliśmy.

Dodano: 17.04.2018, h. 13:02 [2] #830940

Thor_, ludzie grający w ASG wywodzą się z rozmaitych warstw społecznych i środowisk, gdzie tolerowanie alkoholu wygląda różnie. Człowiek w wieku osiemnastu, czy nawet dwudziestu-kilku lat to cały czas dzieciak i jak najbardziej można go edukować. Oczywiście, jeżeli pojawi się napruty na terenie gry to nie ma, że boli i w dalszej grze już nie uczestniczy.Kluczowe są dwie kwestie - świadomość problemu i przyzwolenie społeczne. Najogólniej mówiąc, im więcej mówi się o negatywnych wzorcach zachowań i wskazuje negatywne konsekwencje, tym świadomość problemu rośnie, a przyzwolenie społeczne maleje. Dzięki presji otoczenia, coraz więcej jednostek rezygnuje zachowań, które nie podobają się reszcie.Przywołałeś problem pijanych kierowców - z tego, co można wyczytać na stronie policji (http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html), liczba wypadków z ich udziałem od lat systematycznie maleje. Na przestrzeni 10 lat ponad dwukrotnie. To może te kampanie jednak trochę działają?Podobnie wygląda to z właścicielami psów, które stawiają klocki gdzie popadnie, a ci po nich oczywiście nie sprzątają. Od kiedy zaczęło się głośno o tym problemie mówić, w moim mieście znacznie trudniej wdepnąć w "lepką minę", a jeszcze 10-15 lat temu trzeba było trzymać wzrok non stop wbity w chodnik.

Dodano: 17.04.2018, h. 11:50 [0] #830926

Problem w tym, że gracze pijący magicznie nie ewaporują, ale raczej zorganizują się we własnym gronie, prowadząc do dalszych podziałów w środowisku.Lepiej edukować, dlaczego pić nie należy i jak już to kiedy wolno, bo po co nam niekontrolowana grupa robiąca wszystkim czarny PR.Usuwanie z imprezy to działanie doraźne i raczej ostateczne, jeżeli ktoś mimo regulaminów i napomnień się nie dostosuje.

Dodano: 17.04.2018, h. 09:54 [-1] #830904

Dobre i to. Niestety część organizatorów woli patrzeć w druga stronę. Na szczęście z roku na rok coraz więcej ludzi rozumie, że nie tędy droga i z problemem durnych zachowań po alkoholu trzeba walczyć. Jak prośby nie działają, to niestety trzeba wywalać.

Dodano: 17.04.2018, h. 09:50 [2] #830903

Bardziej powiedziałbym, że to jednak margines środowiska. Jak ktoś jest pantoflem, to się długo w airsoft nie pobawi, bo żonie/dziewczynie szybko przestanie się podobać, że raz w tygodniu czy tam miesiącu facet spędza tyle godzin bez kontroli poza domem.;)

Dodano: 17.04.2018, h. 09:29 [0] #830899

To akurat było zdecydowanie bliżej centrum niż Ostrołęka.;)

Dodano: 17.04.2018, h. 09:27 [2] #830898

A czemu tylko na leśną?ヽ༼ ͠° ͟ ͜ʖ ͡° ༽ノ

Dodano: 16.04.2018, h. 23:46 [11] #830868

Skoro dla Ciebie jest to oczywiste, to znak, że jesteś człowiekiem odpowiedzialnym i nie należysz do grupy docelowej tego artykułu. Kilka razy zdarzyło mi się rozmawiać z ludźmi pijącymi alko przed/w czasie gry. Największy problem stanowiło dla nich zrozumienie dlaczego to co robią to niespecjalnie rozsądne zachowanie. Poza tym - przeczyta to może ktoś, komu oczy się otworzą, że postępuje źle i w razie dowolnej draki, to on będzie poszkodowany.

Dodano: 09.04.2018, h. 09:33 [4] #829783

A jednostkę broni.;)

Dodano: 05.04.2018, h. 11:18 [0] #829324

@CiV_1994: Nie ja nad tym pracuję i nie wiem czy jest taka możliwość techniczna, ale najprostszym sposobem przeciwko takim problemom byłoby dodanie czerwonej ramki przy każdym ogłoszeniu sprzedawcy, że "TEN UŻYTKOWNIK MA OTWARTY SPÓR. Więcej >>", czy coś w ten deseń.

Dodano: 05.04.2018, h. 10:08 [0] #829314

@Reg: Prosty sposób i z miejsca powinien ukrócić zdecydowaną część wałków.@MarekMac: Jako strona korespondencji, masz prawo upublicznić jej treść. Wbrew obiegowej opinii, nie musisz mieć zgody drugiej strony. Poza tym nowe RODO to bagno i z danymi osobowymi trzeba będzie być bardzo, ale to bardzo ostrożnym.@CiV_1994: Automatyczne blokowanie dostępu może tworzyć patologie. Czasowy ban za nieuzasadnione zgłoszenia nie rozwiązuje sprawy, bo ten bardzo łatwo obejść, po prostu tworząc nowe konto.

Dodano: 03.04.2018, h. 15:33 [1] #829013

Populacja rekonstruktorów zmechu zwiększa się.;)Poza zwykłym, betonowym szpejem ostatnio w Poznaniu można było kupić puzon, klarnet i bodajże keyboard. Co prawda wszystko tak ze 20-letnie, ale było.

Dodano: 30.03.2018, h. 11:28 [0] #828488

Za te 250 USD to można mieć Panie już całkiem niezłą szablę i wystarczy duży gwóźdź na power tape'ie pod pistoletem.;)

Dodano: 30.03.2018, h. 10:50 [0] #828480

Nie wybiegajmy aż tak daleko w przyszłość...;)

Dodano: 30.03.2018, h. 10:49 [0] #828479

Dla mnie istnym kuriozum jest, że jedna z najpotężniejszych armii NATO już czwartą dekadę kurczowo trzyma się tak wadliwej konstrukcji, skopanej już na poziomie projektowania.Chociaż założenia były prawidłowe i dostosowane do ówczesnych wyzwań.

Dodano: 30.03.2018, h. 08:52 [0] #828474

"Żeby walczyć w jeszcze większym znoju, w naszej broni macie umieścić mechanizm zacinania się.";)Chodzi właśnie o prowadnicę zamka (bolt guide rails - nie mam lepszego pomysłu, jak inaczej to przetłumaczyć), która w poprzednich wersjach się odkształcała i to powodowało zacięcia.

Dodano: 29.03.2018, h. 00:43 [0] #828327

Myślę, że jedna z największych na świecie firm z sektora zbrojeniowego oraz najpotężniejsze siły zbrojne świata przewidziały taki scenariusz.

Dodano: 27.03.2018, h. 11:47 [0] #828062

Wciąż to lepiej niż "jakby".;)

Dodano: 26.03.2018, h. 23:25 [5] #828020

Typowemu airsoftowcowi czy tam "zwykłemu" żołnierzowi jest to na kij potrzebne, bo raczej nigdy nie wykorzysta możliwości takiego plecaka. Taki sprzęt dedykowany jest dwóm kategoriom ludzi - tym, których na to stać i tym, którzy faktycznie potrzebują czegoś takiego do roboty.No dobra, jest jeszcze trzecia kategoria, czyli ci odbierający wypłatę w EUR.;)

Dodano: 26.03.2018, h. 14:41 [0] #827919

Od Falklandów minęło już ponad 35 lat. Technika trochę poszła do przodu, jeżeli chodzi o wsparcie lotnicze, artyleryjskie, namierzanie celów i tak dalej.Rzecz w tym, że zamiast kbk maszynowego ma być dodatkowy kbk granatnik (nie wiem, czy 1:1 czy w innej proporcji), do tego prawdopodobnie więcej strzelców wyborowych, bo na dystansach powyżej 250 m, Minimi jest już niecelne, a w marszu żołnierz wsparcia spowalnia cały oddział.Jeżeli tak do tego podchodzą, to nagle okazuje się, że RKM jakąś przewagę daje jedynie w terenie zurbanizowanym, a i to nie zawsze, bo ciężki jest, nieporęczny, a cały czas na relatywnie słaby nabój pośredni.

Dodano: 26.03.2018, h. 14:33 [0] #827918

US Marines też stwierdzili ostatnio, że Minimi jest im niepotrzebne, bo na oferowane możliwości jest za duże i za ciężkie, a w roli wsparcia M27 spisuje się równie dobrze jak nie lepiej.Swego czasu czytałem też książkę napisaną przez brytyjskiego JTAC-a, w której gość pisał, że podczas starcia z Talibami bardzo często musiał wzywać wsparcie lotnicze, pomimo tego że mieli na stanie karabinki maszynowe, bo różnica w sprzęcie i wyszkoleniu nie dawała aż takiej przewagi.Polski tytuł to "Cel namierzony".

Dodano: 23.03.2018, h. 14:52 [-1] #827628

Z ASG jako takim? W sumie to chyba tylko to, że ten czołg robią w kraju, gdzie produkuje się masę replik.;)Rzecz w tym, że w miarę możliwości staramy się tu agregować co ważniejsze informacje i ciekawostki ze świata wojskowości i broni palnej, które mogą zainteresować naszych Czytelników.

Dodano: 23.03.2018, h. 09:00 [4] #827557

Może być problem. Po pierwsze - mamy milion innych priorytetów.Po drugie - zasadniczo przerobienie czołgu na gigantyczny model RC to najmniejszy, chociaż i tak spory kłopot, bo trzeba zapewnić łączność, której nie przerwą wyładowania atmosferyczne, zakłócanie przez przeciwnika, czy - jakkolwiek foliarsko to nie zabrzmi - impuls EMP. Pomijając już to, że taki moduł sterujący da się pewnie zhackować.Z mojego laickiego punktu widzenia dużym wyzwaniem w przerabianiu starych czołgów na drony jest ładowanie amunicji. OK, w T-72 jest automat, ale co w przypadku zacięcia czy innej awarii?Jedynym opłacalnym "dronowym" zastosowaniem dla starych T w naszych realiach jest przerobienie ich na czołgowe, zdalnie sterowane kamikaze. Takie Goliathy w wersji makro.A i mówimy wyłącznie o kwestiach inżynierskich, nie biurokratycznych.

Dodano: 22.03.2018, h. 08:11 [0] #827448

Co poradzić. Uroki bycia influencerem.;)Faktycznie - facet potraktował temat miejscami po łebkach, ale ogólnego obrazu biedy w wyposażeniu indywidualnym jakoś specjalnie to nie zaciemnia. A i swoją drogą legendy o samoistnym świeceniu wz.89 w podczerwieni to podobno mit. Mundury - owszem - świeciły, ale z tego, co słyszałem wynikało to ze stosowanego w tym czasie środka do prania.

Dodano: 21.03.2018, h. 13:33 [3] #827328

Tak się robi zakupy dla wojska, a nie odnawia stalowe hełmy za grube miliony.Według artykułów, na które trafiłem wcześniej - Armia płaci 207 USD/szt. Tak niska cena wynika z tego, że Sig przegrał przetarg te 30 lat temu z gorszą, ale tańszą Berettą i teraz chcieli być pewni wygranej.Niską marżę odbiją sobie na korzyściach skali.

Dodano: 10.03.2018, h. 21:15 [0] #825757

Pewnie też mają to na uwadze.;)W testach prototypu od prawie 2 lat uczestniczą żołnierze i w rezultacie wykombinuje się coś, "żeby było dobrze".Pytanie też brzmi, ile czasu taki zmech w US Army spędza na czołganiu się i czy z innymi posiadanymi przez niego klamotami to ramię będzie aż tak w tym przeszkadzało.

Dodano: 10.03.2018, h. 21:09 [0] #825756

W przypadku "wysokiego czoła lekko opadającego na plecy" można by to było tak podciągnąć.;)Poprawione!

Dodano: 10.03.2018, h. 16:35 [1] #825706

Hehe, zwykle tak się mówi jak już ktoś zacznie coś innowacyjnego opracowywać.;) Jak to w filmie zwykle bywa, było to zrobione trochę 'na lipę'. Żeby faktycznie takie ustrojstwo działało w warunkach bojowych, to trzeba trochę zainwestować.;)Ale to już nie pierwszy przykład sprzężenia zwrotnego pomiędzy SF a rzeczywistością, więc ciekawe, co jeszcze nas czeka.

Dodano: 10.03.2018, h. 16:26 [0] #825705

Masz ci los... Tak to jest jak się pisze z pamięci. Byłem pewien, że colonial marines to BSG.

Dodano: 02.02.2018, h. 12:33 [0] #820187

Cóż, polska Wikipedia czasami jest - mówiąc oględnie - napisana dość ogólnie i nie zawsze przez specjalistów. W źródle (http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=9025), do tamtego artykułu: "Na bazie AK-12 ma powstać rodzina broni do amunicji 5,45 mm x 39, 5,56 mm x 45, 7,62 mm x 39 i 7,62 mm x 51, której skład ma wchodzić m.in. subkarabinek, karabinek wyborowy i pistolet maszynowy, jak też cywilne odmiany samopowtarzalne (sztucery myśliwskie i strzelby)." Ile z tych planów zostało - trudno powiedzieć. Może po prostu była to marketingowa szopka na podkręcenie hype'u, albo "chciejstwo" konstruktora. Na razie powstał AK-12 na nabój 5,45x39 i AK-15 na 7,62x39, które mają trafić w ręce regularnego wojska.

Dodano: 02.02.2018, h. 11:04 [0] #820177

Istotnie. AEK-971 wówczas odpadł, AN-94 doszedł do finału i trafił do służby.

Dodano: 31.01.2018, h. 16:12 [0] #819931

Skoro tak, to trochę słabo.Znaczy, jak i tak tego nie kupię, ale jeżeli można by tam było wpakować tam jakąś "zabawkową" noktowizję w stylu trybu nocnego z aparatów z jakimiś diodami IR albo prymitywne rozwiązanie jak PNW-57 to miałoby to chociaż jakiekolwiek uzasadnienie praktyczne do jakichś walk w budynkach, czy coś.Ale skoro nawet na Yukona trzeba położyć przynajmniej tysiaka, to może faktycznie bez sensu bawić się w takie protezy.

Dodano: 30.01.2018, h. 13:36 [3] #819753

Jest jeszcze kilka opcji.;)

Dodano: 30.01.2018, h. 13:35 [0] #819751

Szkoda, że nie pokusili się o wpakowanie do środka nawet najbardziej biedackiej wersji noktowizji pierwszej albo nawet zerowej generacji.

Dodano: 30.01.2018, h. 11:09 [0] #819736

O, właśnie tego słowa mi zabrakło. Faktycznie brzmi lepiej.

Dodano: 29.01.2018, h. 22:17 [0] #819700

Znaczy się dookoła.;)

Dodano: 25.01.2018, h. 13:54 [0] #819092

Procter & Gamble?;)

Dodano: 23.01.2018, h. 22:11 [0] #818828

System stabilizuje broń i wykrywa potencjalne cele. Naciskanie spustu i wymiana magazynka zostaje w gestii człowieka.

Dodano: 23.01.2018, h. 21:49 [1] #818823

Jeżeli krawcy będą chcieć, to da się zrobić. Zwłaszcza, że krawiectwo taktyczne przebyło długą drogę przez ostatnie kilkanaście lat.

Dodano: 22.01.2018, h. 22:49 [1] #818674

Ale dlaczego trąci bzdurą?Lufa samonośna to raczej mało Ci pomoże, kiedy cała broń trzęsie się na wszystkie strony podczas strzelania z jadącego pojazdu. Do tego to rozwiązanie ma możliwie jak najbardziej ograniczyć wpływ czynnika ludzkiego na celność i skrócić czas reakcji - niewyspanie, trzęsące się w stresie ręce, wątpliwości podczas identyfikacji celu mają jak najmniej wpływać na skuteczność broni.Książkowy podział broni na kategorię taką i inną, to nie jest rzecz stała i niezmienna.;) To, że karabiny wyborowe mają przewagę zasięgu i celności nad karabinkami automatycznymi, to nie znaczy, że musimy sztywno trwać przy tym co jest i nie pracować nad kompensowaniem tego "upośledzenia". Zresztą to rozwiązanie można wykorzystywać z różnymi platformami, więc strzelcy wyborowi i snajperzy też będą z niego korzystać.

Dodano: 22.01.2018, h. 13:52 [1] #818596

No właśnie nie do końca. Ten szkielet ma też zapewniać stabilizację broni w sposób znany z armat czołgowych - dzięki temu ma być możliwe celne strzelanie w czasie biegu i podczas jazdy pojazdem po wertepach.

Dodano: 22.01.2018, h. 13:46 [4] #818595

To siarczyście zaklniesz, wyjmiesz broń z fikuśnego egzoszkieletu i zaczynasz strzelać "oldskulowo".;)Właśnie po to prowadzi się kilkuetapowe, wieloletnie testy przed wdrożeniem nowej technologii do służby, żeby uniknąć sytuacji, że "coś nie pyknie" podczas walki. Ludzie na wojnie stosują o wiele bardziej złożone maszyny i chyba spisują się dość nieźle, bo ilość elektroniki i poziom skomplikowania tejże cały czas wzrasta.

Dodano: 22.01.2018, h. 08:12 [1] #818544

Bo to bardzo wczesna wersja. Bardziej możemy mówić o nim jako o funkcjonalnym demonstratorze technologii niż o pełnoprawnym produkcie. Teraz przez 3 lata potrwa szlifowanie produktu, a następnie testy w jednostkach.A poza tym to zdjęcia sprzed roku, bo nowymi Amerykanie się nie chwalą z sobie tylko znanych powodów.

Dodano: 21.01.2018, h. 20:09 [0] #818483

Poprawione!

Dodano: 17.01.2018, h. 17:13 [1] #817880

Wochu, wiadoma sprawa, że to miejsce na pracę dźwigni.Koledze bardziej chodzi o to, że jeżeli już brali się za gruntowne modernizacje, to mogli znaleźć jakiś bardziej kreatywny sposób niż wyrąbanie dziury przez połowę pokrywy.;)

Dodano: 17.01.2018, h. 14:50 [0] #817856

A to zależy, jakie czynniki bierzemy pod uwagę. Mowa oczywiście o broni sportowej.W kategorii "100% cena" kbk AK w opcji "golas" wygrywa bezapelacyjnie, chociaż przez pewien czas rozkładała go na łopatki CZ vz.58, która kosztowała w pewnym momencie, o ile dobrze pamiętam 1700 PLN.W kategoriach jakość/cena i 100% jakość znajdą się już inni faworyci.Jeżeli chodzi o palniaki, to AK bym raczej już nie kupił. Może Beryla/Archera, jeżeli jest gdzieś wersja z opcją zrzutu zamka i przejściówką na magazynki STANAG. I też pytanie w jakiej cenie.

Dodano: 17.01.2018, h. 13:51 [3] #817843

Poza socjalistycznym rozwiązaniem problemu, który sam stwarza, taki podwójny otwór ma same plusy - gdyby Cię ciekawość zaczęła konsumować bez rozkładanie możesz na upartego zobaczyć, co jest w środku, zapewnia bierne chłodzenie powietrzem, więc w komorze nie zalęgną się beztlenowce, a do tego w razie potrzeb umożliwia polowe zademonstrowanie korpuskularno-falowej natury światła niedowiarkom.Więc ja tam nie wiem w czym problem - wygląda na bardzo przemyślane rozwiązanie.;)

Dodano: 15.01.2018, h. 12:17 [0] #817465

No takie rozwiązania to już są faktycznie od lat w użyciu. Tylko, że ta kolba od HK bodajże jest wykrzywiona na stałe. Innowacją w wynalazku BCB ma być możliwość regulacji kąta nachylenia kolby - jak ściągasz maskę/odpinasz przesłonę, to po prostu prostujesz sobie kolbę i tyle.Pytanie brzmi, jak wygląda wytrzymałość tego rozwiązania, ale to na razie kwestia spekulacji, bo premiera kolby dopiero na Shot Show.

Dodano: 15.01.2018, h. 10:37 [0] #817457

Bo jest aż tak niewygodnie.;) Poprawione.

Dodano: 13.01.2018, h. 15:42 [0] #817274

Poprawione.;)

Dodano: 12.01.2018, h. 11:14 [0] #817132

1. Hmm... Z tego, co czytałem generalnie w całym UK stanęło na 1 J, ale repliki ASG zostały wyłączone z tych przepisów, właśnie z uwagi na to, że - przynajmniej w teorii - posiadacz takowej jest zweryfikowany przez środowisko. Ale ten tekst powstawał etapami i będę wdzięczny za linka, gdzie jest napisane, że NI jest inna pod tym względem niż reszta UK.2. Różnice w mentalności. W UK nigdy nie było problemu z zaborcami, wojnami o niepodległość, atakami ludności natywnej na osadników i pozycja broni palnej jest nieco inna niż w Polsce czy USA (zresztą różne stany nie są pod względem nastawienia do broni homogeniczne). Oczywiście nie każdemu to odpowiada, ale z moich rozmów z Brytyjczykami wynika, że oni są (uśredniając) nastawieni do niebezpiecznych narzędzi nastawieni bardziej paranoicznie niż my, a jak zobaczą u Ciebie nóż z blokowanym ostrzem (zwykły folder...), to już zostajesz zaszufladkowany jako potencjalny psychopata.3. I tak, i nie. Problem jest trochę bardziej złożony niż się może na początku wydawać. W UK czarny rynek broni palnej jest bardzo znikomy, więc zamachowcy przerzucili się na maczety, IED i ciężarówki. Legalnej broni palnej jest wciąż więcej niż w Polsce (chociaż, jeżeli wliczać CP to nie wiadomo), ale jednak rozważa się uzbrojenie większej liczby policjantów. Kłopot też w tym, że wielu potencjalnych zamachowców to formalnie Brytyjczycy.4. ROI czy NI?Trudno mi oceniać z perspektywy Polaka słuszność brytyjskiego systemu. Z perspektywy netu tam wydaje się to działać dość sprawnie. Natomiast nie chciałbym widzieć takiego rozwiązania u nas. Bagaż społeczno-kulturowy robi swoje i musimy to uwzględnić przy projektowaniu naszego prawodawstwa.

Dodano: 12.01.2018, h. 10:56 [0] #817130

Pełna zgoda.Jak ktoś często organizuje zloty/eventy, czy planuje działać proobronnie, to osobowość prawna się przydaje, bo to otwiera jednak kilka drzwi więcej.Przy czym jak airsoft jest dla kogoś tylko sposobem na relaks to lepiej skrzyknąć paru kumpli i działać nieoficjalnie i nie tracić czasu na papiery. Jeżeli nie żyje się z airsoftu, to formalna grupa staje się drugim etatem, tylko takim darmowym, co tylko zabija radość ze strzelania.Do tego jak stowarzyszenie się rozrośnie traci się masę zdrowia na szkodników knujących jakieś dworskie intrygi i koterie, żeby przejąć faktyczne dowództwo, bo, hehe, prestiż, a formalnego przewodniczącego sprowadzić do roli "admin bitch". Więc lepiej uważać kogo się przyjmuje, bo pewnego dnia można się tęgo zdziwić.;) Jeżeli już mamy się jakoś ogólnopolsko zrzeszać, to lepiej budować nieformalną społeczność wokół jednego portalu. Kto będzie chcieć, to bardziej się zaangażuje w działalność, a kto nie - to nie.To chyba najlepszy kompromis, gdzie na jednym biegunie znajduje się kompletna anarchia, a po drugiej zabetonowane struktury jak w spółdzielni mieszkaniowej czy "polskim związku " z zawodowymi działaczami i całą tą patologią.

Dodano: 10.01.2018, h. 17:25 [0] #816822

Mendi, się wzruszyłem się.;)

Dodano: 10.01.2018, h. 17:24 [0] #816821

Znając polskie realia zrobiłby się z tego szybko drugi PZS z działaczami, licencjami i całym tym bagnem, także może lepiej nie otwierać puszki Pandory.;) UKARA też powstała jako ciało zrzeszające sprzedawców, którym groziła plajta przez przeoczenie ich niszy w ustawie. Dopiero potem stała się organem oddolnie weryfikującym rynek, zrzeszającym graczy i site'y.

Dodano: 10.01.2018, h. 17:14 [0] #816820

Można to rozegrać w ramach organizacji proobronnej, organizacji pożytku publicznego albo po prostu stowarzyszenia o osobowości prawnej. Są w PL grupy, które tak robią. Póki działa się na poziomie lokalnym z władzami miejskimi/gminnymi, robi jakieś pozytywne akcje typu zbiórka krwi, pokazy dla dzieci, sprzątania lasów itd. to jest ok. Z tym, że nie każdy ma zapał, żeby ciągnąć takie coś przez dłuższy czas, bo najczęściej jest to działalność non-profit.

Dodano: 10.01.2018, h. 15:18 [0] #816799

No i wyszedł ze mnie humanista.;) Poprawione.

Dodano: 10.01.2018, h. 14:41 [0] #816796

Dzięki!Zdjęcia pochodzą z Operacji Mangusta 12. Też bym chętnie dał foty z UK, ale prawa autorskie, własności intelektualne - sam rozumiesz.Także zdjęcia autorstwa Mishki są wyłącznie w celach ilustracyjnych i "okociesznych".;)

Dodano: 10.01.2018, h. 14:35 [0] #816793

Spoko, poprawię, tylko powiedz mi co dokładnie jest nie tak.;)Pomijając zdrowy rozsądek używania tak mocnej repliki, to zgodnie z UoBiA powyżej 17 J mamy do czynienia z zabawką, powyżej zaś z bronią pneumatyczną podlegającą rejestracji.FPS też się mniej więcej zgadzają. No, powiedzmy, że dokładnie wychodzi 1356.25 FPS, ale w tej skali 5 FPS mniej czy więcej raczej nie robi zbytniej różnicy.

Dodano: 10.01.2018, h. 13:10 [3] #816782

Dzięki za komentarz, aczkolwiek krytyczny. Fajnie, że moje wypociny komuś się podobają.;)Co do nieznajomości tematu - no nie ukrywam, że jeżeli chodzi o airsoft w UK to jestem wyłącznie teoretykiem, bo jedyne co byłem na Wyspach, to kiedyś na wycieczce w Londynie. Pewne sprawy podczas researchu mogły mi umknąć, tym niemniej taki właśnie trochę "piknikowy" obraz wyłania się z filmów i tekstów, które przewinęły mi się przez monitor. Ze 2 osoby, co są bardziej obyte w brytyjskich klimatach i czytały tekst przed publikacją też nie zgłaszały większych uwag w tej sprawie.W temacie tych simów - bezpiecznie napisałem, że nie mam tam tego rodzaju gier "w naszym rozumieniu", bo z tego, co zauważyłem to w UK jako mil-sim pojmuje się imprezy w stylu CA czy innego Asgardu (t.j pojazdy, TFy, mapy, rozległe tereny itp.) podczas gdy w PL mil-sim to dużo łażenia, mało/wcale strzelania i spanie pod chmurką, a kulka to powrót do domu albo kilkugodzinna przerwa w zabawie.Jak masz jakieś linki czy coś, to będę wdzięczny - naniesie się w artykule odpowiednie poprawki, co by nie wprowadzać ludzi w błąd.

Dodano: 08.01.2018, h. 13:24 [0] #816495

Żeby nie było dalszych niedomówień - to powyżej to oczywiście ironia.;)

Dodano: 08.01.2018, h. 13:22 [0] #816494

E, ale mowa jest o PAK TA, czyli o tym:http://www.newsweek.pl/g/crop/0/-550/newsweek/635635098272485941.png

Dodano: 08.01.2018, h. 08:17 [4] #816459

Bo to tak samo jak z Ladą Nivą - idealny od samego początku i nie ma co poprawiać.;)

Dodano: 08.01.2018, h. 00:36 [1] #816442

Mój ulubiony program to ten hiszpański. Jak gdyby wszyscy uparli się, że "żołnierz przyszłości" ma być nieruchawym miśkiem, który nie zmieści się w żadnych drzwiach a do transportera to wejdzie ich najwyżej dwóch.Za kilkadziesiąt lat coś może z tych programów wyjdzie - kwestia miniaturyzacji, nowych materiałów i tym podobnych skutków postępu.Co nie zmienia faktu, że wymyślanie tego, co będzie mieć na sobie "żołnierz przyszłości" w odpowiedzi na dekady nieznanej jeszcze ewolucji doktryn podyktowanych niemożliwymi do przewidzenia zmiennymi i próba uzyskania tego przy pomocy współczesnych technologii to dość zabawny pomysł.

Dodano: 08.01.2018, h. 00:22 [2] #816430

Co ani trochę nie przeszkadza kolegom ze wschodu w planowaniu myśliwców siódmej generacji, czołgów generacji ósmej i dział orbitalnych generacji trzeciej...Wiem, że Rosjanie specjalizują się w puszczaniu w eter fantastycznych concept artów i szumnych zapowiedzi, których potem nie trzeba realizować, bo pół świata i tak dostaje cykora na widok samych obrazków.

Dodano: 07.01.2018, h. 21:59 [0] #816410

Oj tam zaraz szopka. Jak osłaniany przez dywizjon PAK FA klucz PAK TA z desantem Armat na pokładzie wyląduje na Okęciu to inaczej zaśpiewasz.;)

Dodano: 31.12.2017, h. 13:38 [2] #815419

Jest to jakiś pomysł. Zwłaszcza na takie skrajne przypadki. Jednak większości sytuacji nie da się w 100% potwierdzić trafienia, szczególnie ze szturmówką w rękach i na kilkudziesięciu metrach (a ja do tego ślepy jestem jak kret). Terminatorka jak każda choroba ma kilka stadiów: I. Ignorujesz dalekie "pacnięcia". II. Ignorujesz trafienia z bliższego dystnasu, ale wciąż dyskusyjne ("wcale nie dostałem!"). III. Zaczynasz zaklinać rzeczywistość, przyłapany na oszustwie uciekasz jak mała dziewczynka. Podczas rozmów przy piwku i ognisku wielu graczy przyznaje, że przechodzili przez pierwsze stadium, część zahaczyła o drugie, ale prędzej czy później docierało do nich, jakimi są frajerami. Wszystko, co zwojujesz po trafieniu i tak jest nic nie warte, bo kantowałeś. Byłeś za słaby na równą grę, więc oszukiwałeś. Po wszystkim masz radość z gry na poziomie -500 i moralniaki. Jak ktoś zabrnął tak daleko, że olewa trafienia przy świadkach, to jemu już edukacja raczej nie pomoże. Ludzi na początku choroby można jeszcze z niej wyciągnąć pokazując, jak terminatorka psuje grę. Problem w tym, że takich ewidentnych oszustów jest mało. Sam spotkałem ledwo kilku takich typów i to zawsze na dużych zlotach - anonimowość robi swoje. W pozostałych przypadkach jedynie przypuszczam, że coś jest na rzeczy, kiedy nagle skuteczność mojego "ognia" bardzo mocno spada na dystansach, gdzie z reguły nie trafiam w 1-2 przypadkach na 10 właśnie przez gałązki itp. To tyle moich obserwacji z perspektywy BPP.;)

Dodano: 20.12.2017, h. 14:20 [0] #814046

Jasna sprawa. Zawsze lepiej jest mieć trochę większe możliwości niż strzelanie z palca w razie czego.;)

Dodano: 20.12.2017, h. 12:17 [0] #814033

Właśnie przypomniałeś mi, że muszę do końca roku opłacić członkostwo w klubie.;) I licencję w sumie też by wypadało.Generalnie to masz rację.Sprawa jednak nie jest taka prosta i sielankowa, bo znane są przypadki, że posiadacz broni palnej podczas faktycznej wymiany ognia z terrorystą "wymięka" i grzecznie leży na ziemi z pozostałymi postronnymi przechodniami. To normalne, bo nawet najlepszy trening strzelecki nie przygotuje nikogo na sytuację faktycznej wymiany ognia, gdzie można kogoś zabić lub samemu zostać zabitym. To, czy ktoś to umie wychodzi dopiero "w praniu".Tym niemniej - jest wiele przykładów sytuacji, kiedy to właśnie uzbrojony obywatel powstrzymał napastnika na długo przed przyjazdem policji (nawet w Polsce znajdzie taki przypadek w ostatnich latach). Do tego sami przestępcy deklarują, że są mniej skłonni do napaści, jeżeli jest szansa, że ofiara może być uzbrojona.Z drugiej strony strzelaniny, gdzie winowajcą jest posiadacz legalnej broni też się zdarzają. Z tym, że najczęściej w strefach wolnych od broni palnej.Podsumowując - broń tak, ale tylko na nieuznaniowe pozwolenie (tak samo jak prawo jazdy).

Dodano: 18.12.2017, h. 12:36 [0] #813756

Podobno na "berylowej" amunicji z Mesko się zacinały, ale czy to kwestia dokładności wykonania nabojów, czy może ich złego przechowywania to już nie wiem. W każdym razie MSBS wchodzi na uzbrojenie, więc problem został jakoś rozwiązany. A jeżeli nie został, to wkrótce się o tym dowiemy.

Dodano: 18.12.2017, h. 11:27 [0] #813746

Lambert, testy w jednostkach pokazały, że MSBS najbardziej dolegała amunicja z MESKO.

Dodano: 15.12.2017, h. 13:00 [0] #813422

Dodano: 12.12.2017, h. 16:16 [1] #812920

Może powiem tak - JESZCZE jest liczniejszy.;) Ale duma w kieszeń - co racja to racja, po wyciągnięciu wniosków z lektury komentarzy stwierdzam, że faktycznie kolejny tekst na zbliżone tematy musi być po pierwsze - krótszy, a po drugie - mniej hiperboliczny i spolaryzowany.Niby łatwiej dzięki temu zrozumieć, czym różnią się dane postawy, ale - tu muszę się zgodzić - różnie może to być interpretowane i co poniektórych może oburzać takie przedstawienie sprawy. Niektórzy mogą faktycznie odbierać takie postawienie sprawy jako szyderę.Zobaczymy, jak przyjmą się kolejne teksty. Póki nie przyjdą po mnie z pochodniami i widłami, to nie ma się chyba czego obawiać, ale adrenalina przed publikacją będzie.;)

Dodano: 11.12.2017, h. 14:14 [0] #812772

Lambercie drogi, tu Ci na wszystko odpowiem, żeby nie mnożyć bytów.Ech, człowiek raz ostrzej się wypowie, bo go przeinaczają i od razu ze wszystkich pojawiają się oskarżenia o fochy. Jak żyć?Zasady MED rozumiem. Nawet je stosuję, kiedy pojawia się taka potrzeba i nigdy nie miałem z tym problemu. Jak jadę na imprezę, gdzie są takie reguły, to trzeba się dostosować. Kropka.Rzecz w tym, że tych starych strzelanek, o których piszesz już raczej nie uświadczysz, poza nielicznymi wyjątkami.Nie chodzi o to, że ktoś ma MED 10 m, a strzelał z 8 czy 9, że trzeba liczyć kroki, biegać z miarką czy coś. Kłopot w tym, że relatywnie niewielu graczy potrafi ocenić tę szacunkową odległość "na oko". I pojawiają się pretensje. Jak pisałem - MED i podobne spisują się, kiedy na spotkaniu masz przewagę doświadczonych graczy, którzy najlepiej jak się znają.Kiedy do gry wchodzą mniej otrzaskani gracze, to pojawiają się sytuacje sporne. Jak ktoś nie ma wprawy, to trudno w dynamice starcia znaleźć jeszcze miejsce na myślenie o dystansie.Wiem, że ten temat nie jest czarno-biały (a który zresztą jest?), co w sumie napisałem na końcu, że zdrowy rozsądek ma pierwszeństwo i tak dalej. Pewnie niezbyt czytelnie to wyłożyłem i stąd nieporozumienia. Nauczka na przyszłość.Jeszcze jeden taki artykuł i zostanę chyba najbardziej znienawidzonym graczem w PL.

Dodano: 11.12.2017, h. 09:28 [-4] #812746

Dzięki za tym razem rzeczowy komentarz. Nie lubię dyskusji, w której interlokutor zamiast odnieść się do tego, co napisałem, odpowiada na własne interpretacje moich wypowiedzi. Stąd ton, który część czytelników może odbierać jako impertynencki.Jak zmieniamy sposób rozmowy, to nie ma problemu.W gruncie rzeczy - Kolego. Jednak łączy nas pasja, a to że jeden gra u siebie na zasadach takich, a drugi na owakich - niewiele tu zmienia. Ważne że jego rozwiązanie działa w danych warunkach. Nie ma co tu tworzyć problemów na siłę, bo zaczyna to przypominać dyskusję o wyższości jednych owoców nad innymi.I tak na spotkaniach obowiązują reguły gospodarza/organizatora i trzeba się do niech stosować, niezależnie od preferowanego stylu gry. Mogę grać z limitami, mogę bez. Mogę grać z MED, mogę bez. Bylebym wiedział, czego spodziewać się na wyjeździe.Po prostu stawiam na jasność reguł. Jakiekolwiek by nie były. Są limity FPS, jest MED, inne ustalenia? OK, ale powiedzmy o tym zanim zaczniemy grać, bo potem będzie już trochę za późno na pretensje o to, że przeciwnik uznał, że to co nie jest zabronione - jest dozwolone.Jeżeli macie tak zorganizowane środowisko, że MED działa - to w porządku. U mnie w mieście też kiedyś takie rzeczy w miarę funkcjonowały, a wraz z podziałami lokalnej społeczności przez jakieś głupoty 5-7 lat temu i zwiększoną rotacją graczy - przestały. W kwestie prawne nie chcę wchodzić, bo to nie moja działka. Dobrze, że Ty podchodzisz do kwestii MED na swoich grach świadomie i go egzekwujesz, ale nie oznacza że jest to dominujące podejście i gdzie indziej nie znajdują się jednostki naginające rzeczywistość do własnych potrzeb.Nie uważam słowa "pluszak" za obraźliwe. "Pluszowy airsoft" to dla mnie określenie pewnego zjawiska. Ja najczęściej spotykałem się z nim jako z eufemizmem na określenie pewnych trendów i zachowań wynikających z różnicy oczekiwań. Zazwyczaj charakteryzuje graczy, którzy grali do tej pory we własnym gronie według takich właśnie "dżentelmeńskich zasad", a trafili na większe strzelanie, gdzie reguły są inne, a oni i tak zaczynają ewangelizację i forsowanie swoich przekonań.Zresztą mniejszy lub większy "pluszak" siedzi pewnie w każdym z nas. Sam usłyszałem w życiu chyba równą liczbę razy, że jestem "pluszakiem", co - jak to nazywasz - "bezmózgiem". Zależy kto ocenia. Dlatego skupiłbym się na tym, co nas łączy, a nie dzieli.A i w żadnym razie się nie strzelam fochów - to dobre dla pokojówek.

Dodano: 11.12.2017, h. 01:38 [0] #812730

Tylko jeżeli reguły gry pozwalają na wyeliminowanie drugiego gracza w taki sposób. Spotkałem się z tym kilka razy, parę razy usłyszałem to w opowieściach. Stwierdziłem, że hipotetycznie ciekawy pomysł.Przy czym jeszcze nie byłem w tak podbramkowej sytuacji. @dziadekmarek1: Jeżeli tak mówią reguły gry - to nie ma dyskusji.

Dodano: 10.12.2017, h. 23:59 [-2] #812717

I dlatego właśnie lepiej się zabezpieczać. Kretynów niestety całkowicie nie wyeliminujesz, a po spotkaniu takowego, może być już o jeden ząb za późno.No i tu dochodzimy też do tego o czym pisałem - o odpowiednio wczesnym porozumieniu się co do reguł w danej grupie. Jeżeli środowisko ustali sobie limity, to trzeba ich przestrzegać. Jeżeli nie ustali - no to trudno.

Dodano: 10.12.2017, h. 23:45 [1] #812711

No i bardzo w porządku. Dogadaliście się między sobą, każdy to akceptuje i nie ma kwasów wywołanych sprzecznością oczekiwań.

Dodano: 10.12.2017, h. 21:26 [-5] #812686

Niestety Pol niczego nie udowodnił, poza tym, że krytykowany tekst przeczytał co najwyżej "po łebkach".1) Sytuację z MED i moje zdanie na ten temat opisałem chyba dość wyczerpująco. W skrócie - tworzy więcej patologii i nadużyć niż rozwiązuje. Przy czym jeżeli organizator imprezy życzy sobie go stosować - to się stosuję.2) Nie chcę obrażać niczyich umiejętności, ale raczej trudno nie trafić w największą część ciała na na tym dystansie. Do tego - jeżeli u Ciebie wyciągnięcie repliki z kabury jest szybsze niż naciśnięcie spustu, to albo masz problem ze spustem, albo masz wybitnie niszową anatomię.Co do "twardości", to nie mogę mówić za innych.

Dodano: 10.12.2017, h. 21:02 [-7] #812680

Kolego, chcesz wejść w polemikę, a nie zadałeś sobie trudu, żeby dokładnie zapoznać się z tekstem. W dodatku jesteś niekonsekwentny w swoich osądach, przekręcasz moje słowa i mieszasz je ze swoimi wyobrażeniami. Mocno zalatuje to demagogiąCzym są te rzekome "modne frazesy"? Gdzie jest ów "konformizm"? A "teoretyczny obiektywizm"? Nie miało być obiektywnie - taka natura felietonu.A co do reszty Twojej wypowiedzi, to mocno pomieszałeś tam rzeczywistość z fantazją:1) Nic nie pisałem o żadnej prawdzie. A tym bardziej o tym, że zawsze leży pośrodku.2) Tu już zupełnie nie rozumiem, do czego chcesz się odnieść. Najpierw wymyśliłeś prawdę, a teraz dołożyłeś do tego jej poszukiwanie, tylko po to, żeby w dalszej części stwierdzić, że to, co wymyśliłeś, że ja wymyśliłem jest błędne i chodzi o coś zupełnie innego. Niech będzie.3) To w końcu według Ciebie próbuję być obiektywny i "kroczę delikatnie żeby nikogo nie urazić", czy jednak nie? Do tego słowo "pluszowy" nie ma nacechowania pejoratywnego, ani nie jest obraźliwe. Możemy mówić, że co najwyżej w tym kontekście jest ironiczne albo sarkastyczne. "Bezmózg" jest już z kolei obraza. I to z gatunku tych cięższych. Także chyba mamy inne definicje równowagi.4) Napisałem, że nie chodzi tylko o "strach przed bólem", ale skoro nie doczytałeś, to trudno. Co do reszty - pisząc ten tekst założyłem pewną elementarną znajomość tematu, ujmującą to, że np. nie operujemy w próżni organizacyjnej. Najwyraźniej mój błąd.5) Praktycznie wszystko masz napisane w tekście powyżej, ale skoro - jak udowodniłeś wcześnie - nie przeczytałeś go dość uważnie, to może dlatego nic z niego nie wyniosłeś. Cóż - zapraszam do ponownej lektury.A, i żeby nie było niedomówień. Nie przepraszam tylko w jednym wypadku - kiedy dostanie się terminatorowi. Było się przyznać wcześniej.Kończąc - na przyszłość tak nie będziemy dyskutować. Cała Twoja wypowiedź wygląda tak, jak gdybyś od początku nastawił się na to, żeby jak najzłośliwiej popisać się swoją bystrością. Niestety za bardzo chciałeś mi dopiec i nie odniosłeś się do tego, co napisałem, ale do tego, co chciałeś żebym napisał.I nie nazywaj więcej ludzi bezmózgami, bo to mało kulturalne i niemile widziane.

Dodano: 08.12.2017, h. 12:23 [2] #812363

Mam już taki, tyle że AK Bandolier od prawie dwóch lat i nie odczuwam potrzeby wymiany na coś innego. Jak się go dobrze wyreguluje, to wygodnie można przenosić górę sprzętu. Obskoczyłem w nim mnóstwo strzelanek, kilka patroli w lesie i GF Pointa. Jestem zadowolony.Odnośnie wad - zdarzyło się kilka niedoróbek z shinglami (kolega kupił sobie na zeszłą zimę i też mu się gumy pruły) i trzeba się było bawić igłą i nitką, ale to drobiazg - nazwijmy to - eksploatacyjny. Klamry, drabinki, rzepy, taśmy i cordura sprawują się bez zarzutu.W tej cenie można kupić też chiński poliester. Tylko po co, skoro Szpej ma lepsze materiały i szyty jest w Polsce. Według mnie, jeżeli produkujemy w kraju coś, co jakościowo nie odstaje, to trzeba wspierać rodzima gospodarkę.Także jak ktoś nie jest "ąę" niedzielnym komandosem, a szuka po prostu dobrego i solidnego sprzętu, to jako użytkownik - polecam.Zresztą popełniłem na ten temat recenzję już jakiś czas temu: http://wmasg.pl/pl/armoury/show/743359

Dodano: 04.12.2017, h. 14:30 [0] #811892

Z tymi hałerami to co parę lat są jaja, bo ktoś budzi się z ręką w nocniku, że trzeba je ponownie certyfikować albo dokupić nowePo Dragonie wyszło kilka spraw - braki magazynowe i niewydajna logistyka. Do końca roku sprawa z brakami mundurowymi i hełmami ma być niby załatwiona.Z nowym mundurem to jest tak, że coraz częściej przewija się w komunikatach prasowych MAPA: https://youtu.be/SLYELaGG2jwA co się tyczy problemów mobilizacyjnych, to spodziewam się, że pewnie dostanę co najwyżej orzełka na czapkę. Dlatego ciuchy własne jakieś tam mam.;)

Dodano: 04.12.2017, h. 00:22 [1] #811797

Weź pod uwagę jeden czynnik - genetycznie uwarunkowany sztabowy beton w wojskach operacyjnych. W WOT nie miał czasu jeszcze się wytworzyć.W WP cały czas da się trafić na herbatnika, który trzyma dobry towar w magazynie i nie wyaje go żołnierzom, bo "popsujom". Szczytem wszystkiego była sytuacja sprzed paru lat, kiedy to kwatermistrzostwo wydawało do pododdziałów cały czas hełmy stalowe, mimo tego, że w magazynach znajdowało się mnóstwo wz.2005.Specjalsi już testowali MSBS. Jak na razie to mają swoje HK, chociaż fajnie by było, gdyby ostatecznie wszyscy przeszli na MSBS, bo na razie mnożymy byty - AKMS, Beryl, HK416 i teraz dochodzi GROT. Trochę dużo tych podstawowych platform strzeleckich.W ogóle to do czasu formowania się WOT, dla sztabowych "demonów wojny" arcydziełem sztuki kamuflażu była Pantera, a szczytowym osiągnięciem sztuki rusznikarskiej - Beryl.Nagle pojawili się ludzie z WOT i powiedzieli, że wolą inne mundury i lepsze karabiny. I zaczynają takowe dostawać. A beton zaczął wykonywać paniczne ruchy, bo z pododdziałów zaczęły płynąć niewygodne pytania.Przydzielanie dwóm żołnierzom o podobnej roli dwóch diametralnie różnych jakościowo rodzajów sprzętu do skandal. Pamiętaj jednak, że zawsze najłatwiej jest poszczuć na siebie żołnierzy. Jak zaczną się gryźć, to nie będą mieć czasu na zastanawianie się, kto odpowiada za cały ten bajzel, pisanie skarg i bieganie do mediów.W ogóle cała sytuacja rozbija się o dobre planowanie. Z tym w WP od zawsze były problemy, a teraz okazuje się, że system logistyczny w ogóle jest niewydajny. Skoro są takie problemy z wyposażeniem - docelowo - 150 tys. ludzi w jednolite umundurowanie, to co będzie się działo w razie powszechnej mobilizacji?

Dodano: 04.12.2017, h. 00:03 [1] #811796

Wieść gminna niesie, że wojska operacyjnie nie dostają nowych mundurów z uwagi na wprowadzenie nowego kamuflażu w najbliższym czasie. Moim zdaniem jest to błąd, bo część żołnierzy nie dostała nowych mundurów przynajmniej od połowy zeszłego roku.Ktoś sobie to po prostu źle zaplanował i zaczęły wchodzić braki.Sytuacja z WOT jest o tyle specyficzna, że formacja dopiero się tworzy i dostaje na stan nowe sorty. Jak zostanie w pełni rozwinięty, to sytuacja pewnie się unormuje i "kolejność dziobania" się odwróci.Bez sensu wprowadzać AKMS do WOT, bo działa w oparciu o kaliber stopniowo wycofywany z WP od dobrych 20 lat. Podobnie jest z bawełniakami - ostatnie sztuki zostały oficjalnie znoszone lub są donaszane gdzieś w jednostkach na 79 linii oporu.Na WOT ma iść 1,5 mld PLN rocznie. To plus-minus 5% rocznego budżetu MON i to raczej nie w tej formacji szukałbym głównego źródła dziadowskich oszczędności na wojskach operacyjnych - przypomnę, że szykujemy się do wprowadzenia do służby nowych niszczycieli min, okrętów podwodnych, systemów OPLot i OPR. Gdzieś tam w tle cały czas przewijają się śmigłowce, myśliwce i artyleria.Chociaż zgodzę się, że na pierwszy rzut oka może to wyglądać słabo.

Dodano: 29.11.2017, h. 19:48 [0] #811222

Jak ma być kicha, a nie pogoda (czyli bardzo gorąco albo deszcz), to z portfela wyciągam prawko, dowód rej., kartę płatniczą i jakieś banknoty i pakuję je do worka strunowego. Zajmuje dużo mniej miejsca i mieści się w kieszeni munduru.

Dodano: 09.11.2017, h. 21:57 [1] #807729

No na wojnę to bym Helikona nie zabrał, ale po cywilu w jakieś góry, strzelnicę czy do roboty to nawet, nawet.

Dodano: 09.11.2017, h. 15:25 [0] #807679

Chyba zależy od tego, co kupujesz.Mam od nich 3 pary spodni, szorty, polar, softshell level 5 i jakąś drobnicę. Jedne spodnie katuję od 6 lat (robota, góry, las, teraz do dorżnięcia w ogrodzie i domu), dwie pozostałe pary kupiłem typowo po cywilu w teren i na wakacje, a szorty też nie są złe, bo jakościowo wypadają lepiej niż towar z sieciówek za podobne pieniądze.Polar to stary Classic Army i faktycznie - nie oddycha najlepiej, a do tego mógłby być cieplejszy. Co do softshella to się nie wypowiem, bo miałem go na sobie może ze 2 razy (jakoś nie było okazji, może w ten weekend go wreszcie sprawdzę na dłuższym wyjściu).Mam jeszcze czapkę beanie i po kilku latach mocno się rozciągnęła, ale cały czas nieźle grzeje.

Dodano: 02.11.2017, h. 10:06 [0] #806364

Nawet metro zbudowali. Oni coś wiedzą!

Dodano: 02.11.2017, h. 10:05 [0] #806363

Pewnie po to, żeby ćwiczyć działania zgodne z prawem międzynarodowym (Konwencja Genewska?) gdzie obiekty sakralne mają specjalny status.

Dodano: 02.11.2017, h. 10:00 [0] #806361

A my pozazdrościliśmy im tego pozazdroszczenia, bo OSPWL ma być rozbudowane o "lotnisko" i "wioskę", "starówkę" i tak dalej. Przy czym nie spodziewałbym się tam tunelu metra ani meczetu.;] http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/22340?t=W-Wedrzynie-bedzie-moglo-cwiczyc-trzy-razy-wiecej-zolnierzy

Dodano: 18.10.2017, h. 11:58 [11] #804527

Tzw. DADPAT.

Dodano: 12.10.2017, h. 14:27 [2] #803684

Jeżeli ktoś jest takim mentalnym zerem, że podbudowuje swoją wartość wypominając innym graczom tańszy (co nie oznacza z definicji, że gorszy) sprzęt, to zasługuje tylko na bardzo bolesny upadek z poziomu ego na poziom IQ. Nie ma piękniejszego widoku niż młody gracz w przecioranym flecku z CM.028 masakrujący w polu takiego kretyna.Z czasem powstanie pewnie druga część tekstu i ten punkt na pewno się pojawi.

Dodano: 11.10.2017, h. 11:13 [0] #803380

A ja to bym chciał, żeby któryś z producentów zrobił kieszeń na granaty o wielkości ładownicy ALICE do AR-15. Mieści 2x GR-2/GD-10 i zajmuje 2x3 palsy.

Dodano: 01.10.2017, h. 21:23 [0] #801990

No to jest już punkt wyjścia do części 2.

Dodano: 01.10.2017, h. 21:22 [0] #801989

@Bosman: Jeżeli zna się Lamberta tylko z neta, to można nie wychwycić tego jego humoru, subtelnego jak katastrofa lotnicza.@Lambert: Stwierdziłem, że czas najwyższy pokazać moją polską gębę na necie.

Dodano: 29.09.2017, h. 10:47 [2] #801634

@Lambert: Niestety - tak było. A ty małpiszonie-prowincjuszu nie powinieneś czasami rysować tych swoich domków w Paincie, czy co tam robisz zamiast piwniczyć na forach?;]

Dodano: 28.09.2017, h. 11:36 [0] #801503

@Reg: Albo to, albo zaczynał sobie kompensować lata pompowania.;]

Dodano: 28.09.2017, h. 10:33 [0] #801497

Jasna sprawa, Panie Kolego.Moim zdaniem - o ile mama z tatą nie wyłożą na wszystko kasy - ASG to świetny sposób na to, żeby młody się ogarnął. Głównie przez ASG chodziłem w licbazie do roboty, nauczyłem się szyć, używać narzędzi i tak dalej. No i jakaś forma ruchu inna niż "z i do szkoły".Przy czym od kilku lat uważam, że jak młodzi mają uczestniczyć w strzelankach, to we własnym gronie i pod egidą kogoś, kto weźmie za nich odpowiedzialność (obozy, różne strzelce) i ich pokieruje, bo z bieganiem na dziko pod jakichś ruinach w młodym wieku to różnie bywa.Również pozdrawiam!

Dodano: 27.09.2017, h. 16:47 [0] #801416

W sumie jest jak mówisz, bo przez te lata poznałem "komandosów", co do "hardsoftu" byli pierwsi, ale do strzelania w warunkach innych niż 21 stopni i bezchmurne niebo to już raczej nie bardzo im się spieszyło.Jak już pisałem - przegięcie pały w każdą ze stron jest złe i trzeba umieć wypośrodkować. Jak przyjeżdżasz na strzelanie z zamiarem uszkodzenia innych graczy to może jednak lepiej zostać w tym fotelu i pograć sobie w GTA czy coś.

Dodano: 27.09.2017, h. 16:42 [1] #801415

Warto takie sprawy wyjaśnić sobie w ten czy inny sposób przed grą, bo potem to już nie można mieć pretensji, że coś było dla kogoś niejasne.;]Inaczej ma się sprawa, jak wpadniesz gościowi nagle pod lufę i oberwiesz ze zbyt mocnej zabawki, bo przypadek/adrenalina/celowa w kogoś dalej, a facet przeprosi, inaczej jak ktoś z premedytacją wpakuje Ci w tyłek serię z metra i jeszcze wyzwie, bo "ASG to nie warcaby", a jeszcze inaczej, jak ktoś oberwie z 5 m burstem ze stockowej repliki i wyzywa Cię od sadystów. Trudno jest ująć wszelkie niuanse. Dlatego zdrowy rozsądek i jasne reguły to podstawa.

Dodano: 27.09.2017, h. 16:32 [0] #801413

To już należy do wewnętrznych ustaleń środowiska/organizatora. Jeżeli istnieje odgórnie ustalony limit i obejmuje zasady takie jak MED i "dostałeś", to trzeba się do niego stosować i koniec tematu.Żeby nie było, że nawołuję do krzywdzenia bliźnich, zakładam dobrą wolę, jako taką odpowiedzialność każdej ze stron i wyjątkowość sytuacji. Inaczej żadne spisy reguł nie mają sensu.;]

Dodano: 27.09.2017, h. 16:01 [0] #801403

Takie okulary jak Bolle Tracker i Cobra mają BT, bo można je przerobić na gogle. Zresztą balistyczne okulary spełniające STANAG czy inne MIL-STD też da się kupić grubo poniżej 100 PLN, więc tym bardziej nie warto januszyć.A co do reszty uszkodzeń - jak ktoś ma pecha to palec w nosie złamie. Jaka jest szansa na takie ekstremum przed którym nie uchroni szalokominiarka/szmata maskująca na szyi i czapka, ew. kask na głowie? Jasne, jakaś istnieje. Kiedyś słyszałem o facecie (nie w PL), któremu kulka wystrzelona od dołu przebiła chrząstkę w nosie i przerwała nerw wzrokowy. Tym niemniej o wiele łatwiej rozwalić sobie w terenie kolano o jakieś korzenie, butelki, cegły i kamienie.Nie dajmy się zwariować, bo zaraz się okaże, że na strzelankach trup ściele się gęsto.;]

Dodano: 27.09.2017, h. 15:14 [0] #801395

Powiedziałbym, że to raczej powinna być kwestia uświadamiania ludzi, że nie warto cebulić na ochronie wzorku. Okulary spełniające normę EN166 BT da się kupić za 50-60 PLN. A takie wytrzymają już teoretycznie 800 FPS.A, że po przypadkowym zrobieniu komuś krzywdy wypada przynajmniej przeprosić to podstawa cywilizowanego społeczeństwa. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to mamy do czynienia z marginesem i patologią. Ryzyko ryzykiem i nie jesteśmy z porcelany, ale przesada w każdą stronę jest zła.

Dodano: 27.09.2017, h. 15:04 [1] #801393

@bruce_v_legion, @OjciecMateusz: Dzięki za dobre słowo. Odpowiem może tak - trzeba być przygotowanym na sytuacje bolesne, ale nie należy do nich dążyć. Wychodzę z założenia, że tylko zdrowy rozsądek jest nas w stanie uratować. Strzelający ma w miarę możliwości uważać, żeby za bardzo nie skrzywdzić innych graczy, ale to ostrzeliwany powinien zabezpieczyć się w taki sposób, żeby w razie czego nic mu się nie stało. Zwłaszcza, że wytrzymałe okulary, maska, nakolanniki i rękawiczki to nie jest jakiś kosmiczny wydatek nie do przeskoczenia. Nie zawsze jest czas wycelować, nie zawsze jest szansa zmiany repliki na pistolet. Trzeba wkalkulować to w ryzyko jadąc na grę. Sam czasem wracałem do domu z siniakiem, guzem czy odbitym paznokciem z tego powodu. Taki sport. Zdarza się. Przy czym ekstremalne przypadki wywalania ludziom całej serii w twarz "bo to wojna aesgie" to temat na inną opowieść. Na szczęście od lat nie spotkałem takiego psychopaty. Zresztą dość szybko poddawani są ostracyzmowi, bo jedziemy się bawić, a nie pozabijać, więc powiedzmy, że tutaj działa darwinizm.

Dodano: 27.09.2017, h. 14:39 [2] #801390

Dzięki za tak wyczerpujący komentarz. Zarówno się z nim zgadzam, jak i nie zgadzam.Kiedyś faktycznie - na "elektryka" oszczędzało się dłużej. Tanie repliki to było odpustowe badziewie, a pensje nie umywały się do dzisiejszych. I z uwagi na to airsoft był tak elitarny. Teraz najtańszą przyzwoitą replikę da się kupić za 25%, może 40% minimalnej pensji. W takim 2003 czy 2005 roku, to ile to było? 150%? 200%? Coś koło tego, bo za najtańsze elektryczne CA trzeba było położyć ok. 1000 PLN.Pamiętam związane z tym ciekawe zjawisko, gdzie gracze ze "springami" i gaziakami traktowani byli przez wielu ludzi z aegami jak mięso armatnie. Pamiętam też dorabianie filozofii i "etos sprężyny", w myśl którego gracz z repliką sprężynową miał nabyć super moce, kiedy w jego ręce wreszcie trafi upragniony AEG.Ogólnie przez nostalgię idealizujemy wiele z tych czasów. Były zadzierające nosa ekipy, było wyzywanie od terminatorów, były "krzywe" akcje na strzelankach. Ludzie byli może trochę bardziej zżyci pomiędzy ekipami i mniej anonimowi (teraz to co drugi maska na twarzy), ale to trochę jak z internetem w tamtych czasach - to że był drogi i użytkowników było mało, to nie znaczy, że trzeba za tym zaraz tęsknić.;]Trafiały się momenty, które warto wspominać po latach, zdarzały się sytuacje, o których najlepiej zapomnieć. Zakładam, że za 10 lat o obecnych czasach też będziemy mówić "a kiedyś to było".

Dodano: 27.09.2017, h. 09:36 [1] #801340

A bo zlecenia mnie pochłaniały. Teraz trochę się wyluzowało, to tekstów będzie pojawiać się więcej. Mam nadzieję. A poza tym - jak to rzadko? Pojawiły się dwa teksty w obrębie 7 dni.;]

Dodano: 21.09.2017, h. 23:47 [0] #800617

Łatwiej wyjąć coś z kieszeni na klatce, jeżeli nosi się pasoszelki albo kamizelkę taktyczną. Mając na sobie PC lub chesta starego typu (jak na zdjęciu) trzeba się o wiele bardziej nagimnastykować. Zwłaszcza z kieszeniami napoleońskimi. Co prawda niektóre softshelle i polary mają tak ponaszywane kieszenie, że da się je obsługiwać od boków plate'a, ale z wieloma bluzami i kurtkami to nie działa.

Dodano: 19.09.2017, h. 10:55 [4] #800153

Taka ichnia estetyka i gusta. Dla nas to dziwne, dla nich fajne. Poza tym - dobrze świadczy to o popularności jednostki.

Dodano: 19.09.2017, h. 09:04 [0] #800138

To po prostu ciekawostka. Zajawki Azjatów nie zawsze da się ogarnąć zdroworozsądkowo.;]

Dodano: 17.09.2017, h. 18:39 [0] #799864

Komentarze polityczne wyleciały. I dajcie już spokój z narzekaniem kogo pokazano za dużo, kogo za mało, kogo powinno się było pokazać - a nie pokazano, a kogo nie powinno - a pokazano.

Dodano: 13.09.2017, h. 16:03 [0] #799373

W którym momencie filmu go widzisz?

Dodano: 04.09.2017, h. 14:06 [0] #797939

Nazwa jak nazwa. Neutralna, charakterystyczna, niepretensjonalna. W gronie oznaczeń sprzętu wojskowego nie wyróżnia się na plus ani na minus. A może wywołać miłe skojarzenia u ludzi, którzy swego czasu używali plecaków PP25 od Janysporta.;]Ważne, żeby karabinek był dobry i niezawodny, a to jak został przez kogoś tam wpisany do ewidencji wyposażenia to już końcowego użytkownika najmniej interesuje.

Dodano: 13.07.2017, h. 15:09 [0] #789271

Ty nie kupisz, ja nie kupię i wielu innych też nie, bo to oferta kierowana do segmentu, który poza wysoką jakością potrzebuje też "wartości dodanej", które niesie ze sobą konkretna marka.Dla nas fanaberią są okulary za 1000 PLN, dla kogo innego ESS czy inne Bolle, bo ochronę oczu można kupić za 10 PLN w markecie budowlanym.Segmentacja rynku, efekt Veblena i tym podobne. Gdyby nie było chętnych, to by nie mieli O. w ofercie. Tak to działa.

Dodano: 22.06.2017, h. 15:57 [0] #786372

Do działań typowo "strzelankowo-milsimowych" jak najbardziej tak.Powiem nawet więcej - w działaniach mobilnych lepiej polegać na słuchu niż na przestarzałym noktowizorze. Jeżeli zakupić dobre aktywne ochronniki słuchu, to da się przeciwnika usłyszeć z dużo większej odległości niż zobaczyć z 1+.Oczywiście działania stacjonarne jak jakaś obrona bazy to trochę inna bajka i wtedy nawet taka noktowizja ma już pewien sens. Tym niemniej, w lesie już na bliskich dystansach ma się wrażenie patrzenia na szaro-buro-zieloną płaską masę. Zwłaszcza w bezksiężycowe noce.

Dodano: 22.06.2017, h. 12:05 [2] #786349

"Byle jaki" noktowizor bardziej będzie przeszkadzać podczas nocnych, typowo airsoftowych gier, czy tam mil-simów (generacje 0/1/1+). Lepiej już polegać na oczach i latarkach.Postsowiecki sprzęt jest ciężki i niewygodny. W przypadku urządzeń pasywnych mało co widać bez doświetlenia. Przydaje się w zasadzie tylko do obserwacji przedpola na posterunku.W przypadku tanich, cywilnych noktowizorów... Te to nie nadają się w zasadzie do niczego.Oczywiście walory użytkowe i tak są większe niż w przypadku powyższej atrapy, ale wyraźnie napisano, że to dekoracja do reko, cosplaya i tym podobnych zabaw.

Dodano: 20.03.2017, h. 10:26 [5] #770892

Spróbuj się nie dostosować, to zostanie przypięta Ci łatka mąciwody, oszołoma, "faszysty" albo terrorysty. W zależności od kalibru i zasięgu Twoich wypowiedzi.

Dodano: 20.03.2017, h. 10:23 [2] #770891

Z tego, co wiem to nie musimy przyjmować tej dyrektywy, ale prezes Firearms United twierdzi, że przynajmniej część zapisów zostanie u nas przyjęta. Ile i jakie - nie wiadomo.

Dodano: 10.01.2017, h. 14:15 [0] #758038

A bo to testy wersji wiosenno-letniej. Jest też wersja jesienno-zimowa.http://wmasg.pl/pl/news/show/747109

Dodano: 29.11.2016, h. 23:53 [1] #751649

Kilka razy zrobiłem z nim tak 10-20 km w plecaku. Standardowe obciążenie na wyjście do 24h wiosna-jesień w lesie (woda, jedzenie, saperka, holenderska pałatka i kilka drobiazgów). Wygodnie było. Szelki chesta nie przesuwają się i nie obcierają szyi.

Dodano: 05.11.2016, h. 15:40 [3] #747199

"Po przesypaniu cement zmieszać z piaskiem, zalać wodą w proporcji 1:2 i pozostawić do zgęstnienia w sztabie generalnym...";]

Dodano: 23.10.2016, h. 21:29 [1] #744381

Sklep opis poprawił, my zresztą też. Widać ktoś popełnił błąd, tłumacząc 1:1 ze strony producenta. Zdarza się. Nie każdy ma wykształcenie techniczne. Jak zauważyłeś, że coś się nie zgadza - mogłeś wysłać im maila. Może wpadłby jakiś gift albo rabat na przyszłe zakupy. A tak, to co uzyskałeś?Lightstick, który tak Cię uwiera ma 15 cali długości i działa w podczerwieni. Zjawiska naturalne, to takie zachodzące bez ingerencji człowieka. No, ale Ty musiałeś uroić sobie aferę.Jeżeli wytykasz innym niewiedzę, to staraj się to robić bez ośmieszania się swoją własną ignorancją.

Dodano: 01.09.2016, h. 16:52 [0] #733670

"KRISS USA będzie aktywnie ścigać producentów, importerów, dystrybutorów oraz detalistów."Czyli, jak w jakimś sklepie pojawią się te repliki, to właściciele mogą spodziewać się pozwu. A nawet jeżeli ograniczą się do zatrzymywania "nielegalnych" replik na cle, to importer i tak ma kłopot, bo za zamówienie i wysyłkę towaru płaci się zazwyczaj z góry.

Dodano: 17.04.2016, h. 10:27 [3] #707341

Kolego, to czy ktoś to kupi, czy nie kupi, to już zmartwienie sklepu, a nie portalu. Jeżeli produkt jest dobry, to mamy w recenzji na siłę wyszukiwać wady, żeby przypadkiem nie została ona uznana ona za reklamę?Jeżeli coś nam się podoba, to o tym piszemy. Jeżeli nie - też o tym piszemy. Jeżeli jakiś wpis na portalu ma charakter reklamowy, to jest to widocznie zaznaczone na głównej stronie (tylko aktualności, bo nie robimy testów sponsorowanych).Replika została wysłana do nas na testy. Została przetestowana i opisana, a rezultaty - opublikowane. Decyzję, czy warto w nią zainwestować, każdy podejmuje samodzielnie.

Dodano: 27.03.2016, h. 12:36 [0] #703572

Temat rozwijam, jak przystało na eksperta-teoretyka.;] A na poważnie - chciałem skatalogować to, co wiem z własnego doświadczenia i to, czego nauczyłem się od innych. Będzie jeszcze jedna część dotycząca oporządzenia i być może kolejna dotycząca pakowania plecaka, bo jak być może pamiętasz - czasem z bólem sprawdzałem różne rozwiązania.Co do kompasu i busoli - aż sprawdziłem jeszcze raz. Albo położyłem je na zdjęciu za blisko siebie, żeby zmieściły się w kadrze, albo paralaksa robi swoje. W każdym razie Recta na 100% pokazuje północ magnetyczną, a ta tania busola z Fosco pokazuje bardzo podobny kierunek. Na tyle podobny, żeby wykonywać postawione przed nią zadanie.Po prostu potrzebowałem czegoś zapasowego, co łatwo będzie zastąpić i pokaże w miarę właściwy kierunek niezależnie od wychylenia. Tyle.

Dodano: 24.03.2016, h. 21:36 [0] #703126

Jeżeli ktoś lubi zwiedzać okolicę, to może nie przepłacać.;] Ja mam ten komfort, że wcześniej używałem wszelkiej maści tanich wynalazków i widzę przepaść jakościową, zarówno w dokładności, pewności jak i szybkości wskazań. Trzeci rok mija i kompas działa bez zarzutu. O tanich zamiennikach nie mogę powiedzieć tego samego.@wojtekk8: Wskazania minimalnie się różnią, ale perspektywa też robi swoje. To jest właśnie taka tania busola (od Fosco swoją drogą) pokazująca, gdzie północ jest "plus-minus". Jako zapas daje radę, bo orientację łapie niezależnie od wychylenia, oraz podczas marszu.

Dodano: 24.03.2016, h. 21:21 [1] #703124

Dlatego też się do tej mikro-latarki nie przywiązuję, bo pełni ona jedynie rolę pomocniczą. Normalnie posługuję się widoczną na innym zdjęciu czołówką.Co do łyżek, to cóż, staram się unikać sytuacji, w której muszę gdzieś po lesie szukać butelki po coli.;] A zasób starych, PRL-owskich łyżek z aluminium jest skończony i występują już chyba tylko na kolonijnych stołówkach. W każdym razie "w moich czasach" jeszcze występowały. Tym niemniej - jest to jakaś, dość nieszablonowa metoda.Nóż ze stałym ostrzem też noszę, ale na oporządzeniu. O tym w kolejnej części, która już niebawem.

Dodano: 11.03.2016, h. 15:25 [2] #700222

A nie wiem. Nigdy nie oglądałem, nawet nigdy nie słyszałem o takim czymś jak Sport Klub.

Dodano: 12.02.2016, h. 23:54 [2] #693794

Polska, człowieku, Polska, a nie jakaś "polsza" do jasnej cholery.

Dodano: 02.02.2016, h. 21:36 [0] #691709

Przykro mi to słyszeć. Sam jestem po cholernie pechowym urazie kolana. Mam nadzieję, że obyło się bez zerwania ACL?

Dodano: 01.02.2016, h. 16:18 [3] #691280

No cóż, każdemu według potrzeb. Nie wiem o nikim innym chwalącym desanty, a kto miał porównanie z innymi modelami. Aczkolwiek jeżeli u Ciebie się spisywały - to w porządku.

Dodano: 01.02.2016, h. 14:31 [0] #691250

Kolana podczas gry są narażone o wiele bardziej na uszkodzenia niż głowa. Przez ponad 10 lat zabawy w ASG bardzo rzadko zdarzało mi się, aby hełm/kask były niezbędne. Nakolanniki przydawały mi się zaś praktycznie na każdej grze. Abstrahując oczywiście od faktu, że na mil-simach, o których jest mowa w tekście do wymiany ognia dochodzi o wiele rzadziej niż podczas zwykłej "strzelanki" i w związku z tym urazowość jest mniejsza.

Dodano: 01.02.2016, h. 10:48 [2] #691195

Dziękuje za szczerą opinię kolego. Byłbym jednakowoż wdzięczny, gdybyś rozwinął swoją wypowiedź. Dlaczego uważasz desanty za dobre buty? Z jakimi innymi konstrukcjami masz porównanie? Czy sprawdziłeś rozwiązania, których ja używam, że uważasz je za niewiarygodne? Co zaproponowałbyś w zamian? Bez urazy - po prostu jestem ciekaw, na czym opierasz swoją wiedzę. Co do paska - dla mnie rzecz jasna, że paski z klamrą Cobra nadają się do zabaw z linami jedynie awaryjnie. Pisałem to z myślą o ludziach, którzy biorą się za takie rzeczy, nawet bez takiego zabezpieczenia.

Dodano: 01.02.2016, h. 10:39 [0] #691191

Dzięki! A ty naiwnie myślałeś, że mil-sim to zabawa.;] Swoja drogą - mam nadzieję, że gogle dobrze się spisują

Dodano: 01.02.2016, h. 10:34 [-1] #691190

@Krugerheini: Oczywiście przed skręceniem stawu nakolanniki nie ochronią, bez dwóch zdań. Natomiast ochronią przed urazami, które również mogą spowodować zerwanie więzadeł - jak solidne uderzenie w cokolwiek. Sam bym tak sobie załatwił kolano w 2009 roku, właśnie gdyby nie nakolannik. Walnięcie było tak solidne, że zerwało całą skorupę. Trzymam kciuki za powodzenie rekonstrukcji! Sam jestem już niespełna 3 miesiące po operacji. Będzie źle, ale warto przez to przejść.

Dodano: 30.01.2016, h. 20:42 [1] #690918

Od końca - dzięki.;]Jestem przeciwnikiem kombinatoryki w dziedzinie ochrony oczu. Chałupnicze rozwiązania czasem spisują się lepiej, czasem gorzej, ale nie jestem pewien, czy powierzyłbym moim zdolnościom manualnym zdrowie.Dobór ochrony oczu to kwestia osobista. Podobnie jak parowanie, więc nie chcę wchodzić w polemikę, co komu będzie zachodzić mgłą bardziej. Też używałem przez kilka lat gogli. W tym przez 2 lata X800. Dla mnie okulary parowały mniej, są po prostu wygodniejsze, lepiej współgrają z maską siatkową i są wygodniejsze na dłuższych wyjściach. No i przydają się na strzelnicę. Wszechstronność sprzętu jest dla mnie ważna.

Dodano: 30.01.2016, h. 20:31 [1] #690915

A dziękuję.;] Na temat zawartości plecaka i oporządzenia też będą teksty. Nie chciałbym wchodzić w rozważania na temat konkretnych rozwiązań, bo każdy ma inne nawyki i potrzeby, a ja nie uważam się za nie wiadomo jakiego eksperta w tej materii. Są lepsi. O wiele lepsi.Generalnie uważam, że sztywny podział "pasoszelki - las, kamizelki i chesty - MOUT/CQB" jest sztuczny, a szpej powinien być po prostu wygodny. A to czy będzie to beltkit, czy - nie wiem - kamizelka to już sprawa indywidualna.

Dodano: 30.01.2016, h. 20:26 [1] #690912

Teoretycznie jest jak mówisz. Z tym, że w Polsce legalnie nie kupisz twardej balistyki, co usłyszałem od kilku przedstawicieli zarówno polskich, jak i zagranicznych producentów. Uzasadnienia były różne - od tego, że to "technologia wojskowa" i "uzbrojenie pozbawione cech ofensywnych" po - uwaga, uwaga - "bo jak Pan będzie chciał napaść na bank, to Policja nie będzie mogła Pana zabić".No, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odwiedzić sąsiadów i tam kupić sobie co dusza zapragnie i portfel pozwoli, bez zadawania zbędnych pytań.

Dodano: 30.01.2016, h. 20:21 [2] #690910

Ironizowałem sobie, kolego. O mój zdrowy rozsądek możesz się nie obawiać.;]

Dodano: 30.01.2016, h. 20:14 [0] #690909

Wełna merynosów nie jest podobno zbyt łatwopalna, ale z doświadczenia nie powiem, bo takowej nie mam.

Dodano: 30.01.2016, h. 19:57 [1] #690906

Serio, serio. Mam już drugą parę Superflexów, a obecną katuję od 2010. Jesteś pewien, że kupiłeś oryginalne? U mnie skorupa jest wykonana z twardego, ale giętkiego tworzywa, a po odpowiednim wyregulowaniu pewnie trzymają się kolan.Zasadniczo moje wnioski pokrywają się z wnioskami chłopaków z Equipped.pl: http://wmasg.pl/pl/armoury/show/116502Co do butów z demobilu: Sam przez to przechodziłem. Miałem nawet dwie pary, które kupiłem jak jeszcze byłem w liceum i z kasą było krucho. W skrócie - bąble, obtarcia do krwi i tym podobne rzeczy. Po prostu było niewygodnie.

Dodano: 15.01.2016, h. 14:22 [1] #687281

Ja tylko przypomnę, że za czasów Psychiatry niby rewolucyjnie uzawodowiono armię i powołano Narodowe Siły Rezerwowe a.k.a Najtańszą Siłę Roboczą. Skutki "reform" odczuwamy do dzisiaj.Fajnie, ze coś się dzieje, ale patrząc resztę pomysłów obecnego rządu to podchodziłbym do tego wszystkiego ze sporym sceptycyzmem.

Dodano: 15.01.2016, h. 14:17 [2] #687280

A jak mają przyciągnąć młodych, gniewnych 18-20 latków, którym marzy się bohaterska kampania na froncie wschodnim? "Ej stary, chodź - będziemy pilnować linii kolejowej. Będzie fajnie!"?;]

Dodano: 06.01.2016, h. 21:54 [1] #685499

Fajnie, że Polacy mają reprezentantów w tylu kategoriach. Głosy oddane.

Dodano: 20.08.2015, h. 22:10 [0] #658265

Trzy osoby sprawdzały przed publikacją i nikt nie zauważył.;p Gratuluję czujnego oka!

Dodano: 20.08.2015, h. 15:55 [4] #658160

Dzięki za uwagę. Poprawione.

Dodano: 29.06.2015, h. 16:36 [3] #649098

Byłem, widziałem, postrzelałem. Cerber za 40 PLN/os. zrobił tyle, że na niejednym o wiele droższym zlocie dostałem o wiele mniej. Szkoda, że ludzie liczebnie nie dopisali, ale to już częściowo należy pewnie przypisać czyjejś kreciej robocie i typowo milsimowej pogodzie. Tym niemniej było fajnie, a org pomyślał o takich bajerach jak batoniki, czy izotonik dla każdego uczestnika. O pojazdach aktywnie biorących udział w grze powiedzieli już inni. Ciekaw jestem, co na to hejterzy.

Dodano: 11.06.2015, h. 22:40 [0] #645423

http://www.popularairsoft.com/reviews/arma-tech-li-poly-battery-packs

Dodano: 10.06.2015, h. 12:59 [6] #645070

Niestety byłem i widziałem, jak Bernard wraz z niejakim Łukaszem zrobili w - powiedzmy, że w głupa - graczy z Polski i zagranicy oraz wszystkie firmy i media, które udzieliły im wsparcia. Miałem okazję zamienić z Bernardem kilka słów. Sam nie zorganizowałem w życiu zbyt wielu imprez, ale mam wrażenie, że wyciągnąłem z nich więcej wniosków niż on kiedykolwiek będzie w stanie. Kiedy zadawałem mu pytania, dlaczego w konkretnych przypadkach podczas ogarniania imprezy postąpił tak, a nie inaczej, to miał minę, jak gdybym przekazywał mu prawdy objawione. Szkoda, że przed imprezą nie trafił się nikt z warszawskiego środowiska, kto uprzedziłby ludzi przed tym, jak do tej pory kończyły się robione przez B. strzelania. Cóż - było, minęło. Wszyscy się czegoś nauczyliśmy. Ale kosztowało nas to sporo.

Dodano: 19.05.2015, h. 00:52 [2] #640457

"To top that, we've decided to eliminate our "cichociemni" patches in favour of equal ones with the word "reenactor", just to be sure that we're not confused with real operators in the pictures we upload."

Dodano: 19.04.2015, h. 12:12 [7] #633704

Zbezczeszczą wszystko. Nie ma już świętości.;)

Dodano: 26.02.2015, h. 10:46 [0] #620895

Teraz to możemy się tak przerzucać tym, czy moderacja działu była zbyt pobłażliwa dla firmy, a zbyt surowa dla userów. W przypadku posądzeń o nadużycia, ze strony konkretnych osób, zawsze najlepiej zgłaszać się do administracji. Wszystkim nam zależy na tym, żeby poziom WMASG szedł w górę i nikt nie czuł się pokrzywdzony albo zażenowany.Jeżeli chodzi o to, że niektórzy mają "z górki" - Kto wysyła kilka materiałów marketingowych w miesiącu, ten statystycznie ma większe szanse na miejsce w newsach, niż ten, kto pisze do nas raz na pół roku. Tego, że nikt nie jest faworyzowany to jestem akurat pewien. Wina dysproporcji leży po stronie działów marketingu sklepów i organizatorów imprez. Nikt z nas nie działa na WMASG na dzień dzisiejszy zawodowo. Szkoda nam prywatnego czasu na proszenie ludzi o wiadomości, które mogłyby pojawić się na głównej.Jak już kiedyś pisałem - widzisz, że dzieje się coś fajnego w Twojej okolicy? Reaguj, pisz, daj nam znać.

Dodano: 25.02.2015, h. 22:47 [0] #620835

@Nath: Pamiętam. Tylko po pierwsze - nikt się nie krył z tym, że to firma udziela porad, po drugie - nikt nie zamiatał pod dywan ich marketingowych wpadek (a kilka ich było), po trzecie - cały czas funkcjonowały inne działy, gdzie można było zasięgnąć rady "niekomercyjnie".Zresztą z "PB radzi" pożegnaliśmy się dość szybko, bo nie przestrzegali pewnych ustalonych zasad (o czym pisał już Reg). I gdzie tu ochrona kogokolwiek? Nie robimy z tego tajemnicy Piszemy jak było.Jakieś pytania w temacie naszych ochrony grup interesów? Chętnie odpowiem.;]

Dodano: 25.02.2015, h. 11:40 [0] #620608

Nad GF nie ma żadnego "parasola ochronnego". Ani nad żadnym innym sklepem. Nie forum nikt nie kasuje opinii, na portalu nikt nie cenzuruje komentarzy. Nikt nikogo nie wybiela, czy to w swoich wypowiedziach, czy to w recenzjach i artykułach. Jednak tak jak w przypadku wszystkich innych sporów jako Redakcja pozostajemy bezstronni i udostępniamy jedynie platformę do komunikacji.Z ciekawości - mógłbyś podać przykłady, które każą Ci przypuszczać, że chronimy tu pewne grupy interesów?

Dodano: 24.02.2015, h. 16:15 [2] #620378

Wynalazek z pewnością zostałby doceniony przez tego pana:

Dodano: 04.02.2015, h. 11:31 [2] #615507

Serwisowałem znajomym kilka replik G&P. W porównaniu do "chińczyka" od D-Boysa, czy Cymy to... No nie ma porównania. Inna sprawa, że swojego AK właśnie od Boysa byłem w stanie zrobić tak, że przez 3 lata działał praktycznie bezawaryjnie, ale wymagało to kilku "patentów".Poza tym, co za różnica, że korpus repliki (lub komora zamkowa) jest wykonany ze stali, skoro żywotne elementy przynitowane do niego zrobiono w większości modeli z szajsmetalu i tak w przypadku pęknięcia trzeba wymienić całość? No jasne, można kleić. Ale po pierwsze nie wszystko da się skleić, a po drugie klejenie to tylko odwlekanie nieuniknionego.

Dodano: 28.01.2015, h. 23:41 [0] #614081

Dolar najdroższy od lat, panie.

Dodano: 03.11.2014, h. 12:49 [7] #594712

Oczywiście szkoda repliki i mam nadzieję, że się znajdzie, a złodzieja dobrym, piastowskim zwyczajem przybije się za typowo pewną część ciała do belki mostu.Tym niemniej, wygląda na to, że trzeba krzewić dobre wojskowe nawyki.

Dodano: 31.08.2014, h. 20:30 [0] #581110

Dobry deal z tą latarką. Nie ma co.;p

Dodano: 22.08.2014, h. 16:17 [1] #579268

No - w Realu bankowo na promocji kupisz za niecałe 5 dych dobry plecak w "moro"!A po pół roku kolejny. I następny. I jeszcze jeden.

Dodano: 07.08.2014, h. 00:18 [3] #576102

W POLSCE, kurde balans, W POLSCE.

Dodano: 23.07.2014, h. 23:06 [2] #573118

A masz jakieś dowody na poparcie swoich słów? Jakieś źródła? Znam casus Krabów i na tej podstawie mogę powiedzieć, że posiadasz dość - mówiąc łagodnie - pobieżną wiedzę na omawiane tematy.

Dodano: 06.07.2014, h. 10:22 [17] #568893

Cóż... GF chyba nie takich komentarzy się spodziewał.;p

Dodano: 05.07.2014, h. 12:15 [1] #568731

Tai był najwyraźniej bardziej ekspresyjny.;p Poprawione.

Dodano: 18.06.2014, h. 22:44 [15] #564939

Mało tego - już za 1500 PLN można kupić ostrą wersję, a tu ludzie wydają prawie 2000 PLN na repliki.;] Zaiste, ciężki jest żywot niedzielnego komandosa.

Dodano: 05.06.2014, h. 13:30 [4] #561690

1911 brzydki? Przebij to:http://37.media.tumblr.com/1404b2a6b1e0fe071ae835a360963262/tumblr_mt4turqlda1s57vgxo2_1280.jpg

Dodano: 05.06.2014, h. 11:03 [1] #561668

Jaki tam barok. Późne rokoko wpadające w klasycyzm.;p

Dodano: 19.05.2014, h. 00:25 [0] #556929

Kamizelka sprzedana. Czekam na przelew. O wszelkich zmianach będę informować zainteresowanych na bieżąco.

Dodano: 15.05.2014, h. 22:00 [0] #556136

No właśnie coś mi nie pasowało z tą powierzchnią.;] Dzięki za uwagę.

Dodano: 03.04.2014, h. 10:21 [2] #543892

Sherlocku, jak już ty coś palniesz, to klękajcie narody. Kryptoreklama czego? Sekcji AZS, która istnieje już tylko na papierze? W newsach? Na forum ogólnopolskim? Ze zdjęciami sprzed kilku lat?To się trzyma kupy.

Dodano: 27.03.2014, h. 12:54 [1] #541957

Jednorazowej czy nie - w każdym razie takiego hejta na tę imprezę do tej pory nie było.

Dodano: 26.03.2014, h. 13:21 [5] #541676

Nah. To taki żart - wiesz, rozumiesz.Swoją drogą, niech CA będzie przestrogą dla wszystkich organizatorów czegokolwiek, jak trudno odbudować wizerunek po jednorazowej wtopie. Jednak mam nadzieję, że ten zlot się uda, bo osobiście wolę, żeby poziom imprez w Polsce szybował w górę.

Dodano: 06.02.2014, h. 22:49 [2] #526942

Jedynym potencjalnie "niewygodnym" komentarzem, który poleciał to komentarz (notabene wielokrotnie banowanego na różnych kontach) Dextera vel Ferekande. A i on wyleciał wyłącznie przypadkiem i to dlatego, że silnik portalu zgłupiał podczas łączenia bodajże 10-15 różnych kont założonych przez Dextera w celu obejścia permbana. Jeżeli jest wola ku temu, to w każdej chwili mogę ów komentarz zacytować.A i tak, żeby nie było wątpliwości - na WMASG nie ma ani demokracji, ani wolności słowa i nigdy się z tym nie kryliśmy.

Dodano: 05.02.2014, h. 11:21 [1] #526450

Na CA nie byłem, więc na temat poziomu imprezy i tego, co się tam działo się nie wypowiem. Do 2012 słyszałem głównie opinie ludzi, którym się tam podobało. Później było już różnie. Znalazłem tylko dwie relacje z imprezy - z lat 2009 i 2013. Obie niespecjalnie pochlebne. Jeżeli istniała relacja z 2010 roku, to prawdopodobnie wcięło ją po ówczesnej zmianie silnika. Można poszukać.

Dodano: 05.02.2014, h. 10:14 [5] #526428

Kiedyś z reklam utrzymywaliśmy serwery. Obecnie trzymamy je wyłącznie jako pożywkę dla teorii spiskowych i sugestii pewnych indywiduów, jakobyśmy mieli z nich grube siano, którym nie chcemy się dzielić. Po trzech takich publicznych sugestiach, ów osobnik znika, a jego organy wypływają na czarnych rynkach w różnych częściach świata. Dzięki temu jest kasa i na reklamy, i na repliki, i na prywatne odrzutowce, i na dziwki, i na rasowego Yorka z rodowodem.

Dodano: 04.02.2014, h. 23:19 [7] #526373

Panowie - gwoli wyjaśnienia kilku niejasności. O Combat Alert pojawia się ostatnio relatywnie dość sporo newsów, ale z pewnością nie 1/3 ogółu (chyba że bierzemy pod uwagę ostatnie trzy, no ale to wyjątek). Od początku grudnia opublikowaliśmy 5, może 6 wiadomości na temat tej imprezy. Do informowania na jej temat zobowiązuje nas niejako patronat, a także bardzo prosty fakt - chłopaki nadsyłają do nas dużo materiałów. Jest to jeden z elementów ich PR. Jednym się to podoba, innym nie, a my po prostu informujemy, że coś w temacie się dzieje. Ocenić i skomentować w dowolny, byle kulturalny sposób może to każdy zainteresowany. Jako członkowi Redakcji, nie mnie oceniać, czy za słowami idą czyny. Wiem jedynie, że CA miał do tej pory dobrą prasę, rok temu coś nie wyszło i teraz orgowie starają się robić dobrą minę do złej gry. Obiecali wyciągnąć wnioski, zobaczymy jak będzie. Jeszcze jedno w kwestii "1/3 newsów tylko o Combat Alert" - jeżeli wiesz, że coś się dzieje w twojej okolicy, lub jeżeli organizujesz jakąś imprezę o zasięgu ponadwojewódzkim/ogólnopolskim - daj nam znać, wyślij nam zdjęcia, materiały, teksty i inne takie. News z pewnością się pojawi. Redakcja to grupa ludzi za darmo poświęcająca na tworzenie portalu swój wolny czas. Nie jesteśmy Duchem Świętym. Nie wiemy wszystkiego, nie wszędzie mamy swoich ludzi. Chcesz, żeby informacja o twojej imprezie pojawiła się na głównej? Daj nam znać.

Dodano: 21.01.2014, h. 09:32 [0] #522267

Chciałbym tylko dodać, że autorem części zdjęć jest Kołek z PMC Amba. Dziękuję, dobranoc.

Dodano: 15.01.2014, h. 23:36 [13] #520784

Pierdylion petrodolarów w jamajskich dukatach.A na poważnie - gdyby sklepy płaciły nam cokolwiek za umieszczanie informacji na temat nowości w asortymencie, to już dawno cała załoga pływałaby na Karaibach luksusowym jachtem, obracając koks, szampana, ananasy i urocze latynoski, a ty regularnie dostawałbyś od nas pocztówki, żebyś mógł się trochę popieklić.Jeżeli tak bardzo boli cię, że nie zostałeś przyjęty do załogi portalu, to znajdź sobie jakiś inny sposób na odreagowanie, bo taki skończy się dla ciebie w jedyny możliwy sposób.

Dodano: 27.11.2013, h. 22:30 [2] #507976

Ogólnie to on został zaprojektowany z myślą o zastąpieniu 3C i Woodlanda w US Army, czyli z założenia miał być uniwersalny. Czy stworzono go specjalnie na warunki afgańskie, to nie wiem i niespecjalnie chce mi się teraz tego dociekać jak to dokładnie wyglądało. Fakt faktem, w sieci można natknąć się na zdjęcia sprzed kilku lat prezentujące, jak to on świetnie kamufluje w każdych warunkach.Nie przeczę - w wybranych miejscach MC sprawuje się bardzo dobrze, ale w typowych ternach zielonych ustępuje skutecznością "klasycznym" kamuflażom.

Dodano: 27.11.2013, h. 21:53 [0] #507949

I tym sposobem samo Crye wbiło nóż w plecy wszystkim "strzelankowym" obrońcom MC, który na przekór logice i doświadczeniom empirycznym w postaci śladów po kulkach uparcie twierdzili, że MC to przyszłość, zajebistość i jedyne słuszne rozwiązanie. Rozszerzając ofertę kamuflaży w zasadzie przyznali, że ich przechwałki na temat wszechstronności MC to nic więcej poza marketingowym bełkotem.Wyborne.;]Pomijam już kwestię takiego MTP i wielu, wielu milionów funtów w niego zainwestowanych.

Dodano: 03.10.2013, h. 18:28 [0] #491811

A, to sorry.;]

Dodano: 05.09.2013, h. 21:52 [5] #481898

Wiem, że ta wyrzutnia jest adresowana do bardzo wąskiej niszy, ale i tak zabawnie będzie zobaczyć w polu gościa z gigantyczną plastikową rurą za 3k PLN, która robi "tsss!".;]

Dodano: 11.07.2013, h. 22:36 [0] #462199

To chyba ja jednak szukać nie umiem.;p Najtańsza racja z podgrzewaczem chemicznym na stronie Arpolu kosztuje 22 PLN. A poza tym nie chodziło mi o szamanie RCIR na zimno, ale o kupienie sobie w sklepie zestawu tzw. "suchego prowiantu".Francuzy to ja zwykle zjadam w całości. I dochodzę do wniosku, że najlepsza część to dania główne, starter, przystawka, deser i sucharki. Wszystko pozostałe można kupić w najbliższym supermarkecie taniej i smaczniej.Poza tym, co fakt to fakt - Esbit i tacki prezentują się o wiele lepiej niż kupowanie całej racji francuskiej.

Dodano: 11.07.2013, h. 22:35 [0] #462198

To chyba ja jednak szukać nie umiem.;p Najtańsza racja z podgrzewaczem chemicznym na stronie Arpolu kosztuje 22 PLN. A poza tym nie chodziło mi o szamanie RCIR na zimno, ale o kupienie sobie w sklepie zestawu tzw. "suchego prowiantu".Francuzy to ja zwykle zjadam w całości. I dochodzę do wniosku, że najlepsza część to dania główne, starter, przystawka, deser i sucharki. Wszystko pozostałe można kupić w najbliższym supermarkecie taniej i smaczniej.Poza tym, co fakt to fakt - Esbit i tacki prezentują się o wiele lepiej niż kupowanie całej racji francuskiej.

Dodano: 10.07.2013, h. 21:50 [0] #461849

No dobra, we francuzach 1:0 dla ciebie.;pA co do pozostałych racji - nie wiem, jaki jest sens płacenia 70 PLN (+koszty wysyłki) za jedzenie na cały dzień, skoro za 1/4 tej kwoty można kupić zestaw równie pożywny i poręczniejszy. Zresztą, pewnie niemal połowę ceny takiej racji stanowią podgrzewacze chemiczne. A biorąc pod uwagę, że latem ze spokojem można wytrzymać te 24h bez ciepłego posiłku i filiżanki herbaty, to ja jednak będę obstawać przy swoim.

Dodano: 10.07.2013, h. 19:49 [0] #461807

No, pojawiły się ze dwa komentarze sugerujące, że koledzy pakują do plecaka całe pudełko.;pTak poprzeglądałem tę stronę z racjami i drogie są, cholera. Ja za RCIR (francuz) płacę jakieś 25 PLN, ale to kwestia odpowiednich dojść. Tym niemniej, zjadłem już ich trochę i uważam, że jednak warto wrócić do tego, co uskuteczniałem kiedyś i samemu wybrać się do sklepu i kupić to, co się lubi. Racje się fajne na bezkontaktowych patrolach, a i to głównie z powodu szeroko rozumianego "klimatu".

Dodano: 10.07.2013, h. 18:50 [0] #461787

Dla co poniektórych powyżej mam pewną wskazówkę:Racje francuskie można - o zgrozo! - odpakować z kartonu przed wyjściem w pole i poszczególne elementy poupychać w sprzęcie, gdzie dusza zapragnie. Nic nie wybuchnie.;p Naprawdę nie trzeba taszczyć ze sobą całej, wielkiej cegły.

Dodano: 27.06.2013, h. 18:54 [6] #457243

Już w następnym odcinku Tactical Gear idzie za ciosem. Porównuje młotek i obcęgi!

Dodano: 02.06.2013, h. 15:18 [27] #448223

Skoro na noszenie atrap granatów, atrap granatników, atrap radiostacji, wystrzelonych shellsów, zużytych lightsticków i pustych magazynków z atrapami nabojów chętni się znajdują, to myślę, że nie zabraknie ich do noszenia atrapy noktowizora.;]

Dodano: 11.05.2013, h. 11:22 [0] #439560

Koronny przykład na to, że jak Polak chce to potrafi.;] Gratuluję udanego prototypu i czekam na info o produkcie finalnym. Mi się niestety nie przyda, ale dla grupy docelowej takie rozwiązanie ma wiele zalet.

Dodano: 30.04.2013, h. 15:14 [0] #435141

Nigdzie nie napisałem, że nie jest możliwa. Rzecz w tym, że w HK dzieje się to rzeczywiście, a u nas jak na razie z rzadka pojawiają się szukające na siłę sensacji reportaże, usiłujące przedstawić airsoftowców jako potencjalne zagrożenie dla społeczeństwa. No, ewentualnie artykuły w gazetach o dzieciakach z pistoletami na kulki. To zupełnie inny kaliber, a niektórzy już wieszczą rychły koniec airsoftu.Chociaż był jeden przypadek, o którym sobie przypomniałem, że jakiemuś typowi Policja zarekwirowała repliki i oddała je do CLK. Problem polegał na tym, ze gość niósł ją bez pokrowca do mieszkania w bloku, tuż obok którego rzekomo zaparkował.

Dodano: 29.04.2013, h. 23:35 [16] #435017

A w Polsce tylu ludzi penia ze strachu o delegalizację airsoftu, jak TVN skleci nieprzychylny reportaż w Uwadze.;p

Dodano: 27.03.2013, h. 17:05 [2] #420746

Plastik plastikowi nierówny, panie kolego. Rację mają zwolennicy "markowych" magazynków. Za jakość się płaci. Ja jednak skłaniam się ku miłośnikom chińszczyzny. Zwłaszcza, że do tej pory nie miałem problemów z podawalnością magazynków do AK, które generalnie podają kulki w każdych warunkach i każdej konfiguracji. Czasami nawet jeszcze przed wpakowaniem ich do repliki.;p AR-15, G36 i pozostałe to zupełnie inna bajka i nie będę się wypowiadać na ich temat, bo miałem z nimi do czynienia bardzo mało. Z tych chińskich magazynków nie byłem jednak specjalnie zadowolony.Chiński magazynek służy u mnie od 2-3 lat. Potem wyrabia się element trzymający kulki w podajniku i byle stuknięcie zamienia maga w kompozytową fontannę (dotyczy to magów MAGa, których używałem najdłużej i najczęściej). Zważywszy na to, że magazynki są przede wszystkim tanie (30-40 PLN), mogę pozwolić sobie na traktowanie ich dokładnie w taki sam sposób, jak paczki kulek. Poza tym nie szkoda mi go tak, jak tego za 100 PLN, gdyby podczas akcji gdzieś mi go wcięło. Coś za coś.Tym niemniej rozumiem argumenty drugiej strony i co dziwniejsze - całkowicie się z nimi zgadzam.

Dodano: 06.03.2013, h. 12:23 [1] #412459

A mnie urzekła nazwa firmy.;] AK w bull-pupie też fajny, ale najchętniej widziałbym neo-wersję tego: http://world.guns.ru/userfiles/images/assault/as94/tkb022_1.jpg

Dodano: 03.03.2013, h. 16:49 [5] #411117

Nie no, wiadomo. Poza tym w Skandynawii śnieg będzie leżeć jeszcze gdzieś do połowy kwietnia. Weź jednak pod uwagę jeden fakt - z airsoftowo-marketingowego punktu widzenia najlepszy czas na wprowadzenie na rynek tego produktu już minął.

Dodano: 01.03.2013, h. 23:36 [6] #410385

Kolego Echelon, jeżeli byłeś na jakiejś fajnej (albo i niefajnej) imprezie i chcesz podzielić się wrażeniami, to zapewniam cię, że redakcja przyjmie każdą relację (a także artykuły techniczne, recenzje sprzętu i tym podobne) z otwartymi ramionami. Zresztą dotyczy to nie tylko ciebie, ale wszystkich użytkowników.Założenie wortalu było i jest takie, że jest on tworzony przez airsoftowców dla airsoftowców, a redakcja nie stanowi jakiegoś oderwanego od rzeczywistości tworu. To grupa ludzi także uczestnicząca w imprezach i charytatywnie poświęcająca swój czas na to, żeby to forum działało możliwie jak najsprawniej. I nigdzie nie jest powiedziane, że działalność pisarska musi ograniczać się do jej grona.

Dodano: 24.02.2013, h. 20:39 [15] #408146

Mówisz? Przypomnę, że w roku 2000:- standardem było łącze o szybkości 33 kb/s płatne od impulsu,- telefony komórkowe miały monochromatyczne wyświetlacze,- telewizor nie bez przyczyny nazywany był "telepudłem",- płyty CD wciąż uważano za całkiem sprytne rozwiązanie,- 128 MB RAM było marzeniem każdego gracza,- i tak dalej.Rzeczy, które wtedy wydawały się pieśnią odległej przyszłości (terabajty, płaskie komputery, bezprzewodowy Internet, trójwymiarowe firmy i tak dalej) teraz stają się standardem. A postęp technologiczny ma do siebie to, że przebiega coraz szybciej, niemal geometrycznie (aczkolwiek nierównomiernie).Nie chcę rzucać tutaj jakichś "konkretnych" prognoz, bo tym zajmują się "futurolodzy", ale myślę, że pokolenie obecnych 20-30 latków nie tyle doczeka wprowadzenia tych wynalazków na rynek, ale będzie mieć jeszcze kupę czasu do osiągnięcia wieku emerytalnego.

Dodano: 24.01.2013, h. 11:39 [3] #395027

Eee... Strzelanki historyczne. Już z góry wiadomo kto wygra.;p(to żart, ewentualni bulwersanci)

Dodano: 09.01.2013, h. 17:37 [0] #388763

Gratuluję naszym. Wyszło znakomicie. Zdecydowanie było o co powalczyć.Co do trzeciego filmu - prawie nie widać, że to M14 z wypiętym magiem.;p

Dodano: 27.11.2012, h. 19:40 [0] #373773

Film całkiem spoko. Z pewnością o wiele bardziej kreatywny niż większość obecnych na YT filmów z gatunku 'stanie/siedzenie i gadanie'. Plus demonstracja działania. Poprawić kilka niedociągnięć i śmiało będzie można mierzyć się z najlepszymi.;]Co do merytoryki - najważniejsze informacje zostały zawarte. Pomimo tego, że BBmax uważam osobiście za bardzo przyjemny sklep, miny niestety bym nie kupił. Aż tak nie lubię airsoftu, żeby dać sobie dla niego pourywać palce.;p Co więcej, faktycznie wykonanie takiej miny z papieru i ułożenie petardy (przy której nie trzeba majstrować) w taki sposób, żeby wybuch faktycznie odchodził bardziej kierunkowo, to jednak będzie to.

Dodano: 11.09.2012, h. 09:37 [0] #342834

Co do konkretnych modeli okularów, to podstawowe modele mogące zainteresować początkującego są podane w tekście i widoczne na zdjęciach.;p A jak ktoś bardzo chce, to ma nawet specjalny dział na foum poświęcony zagadnienion ochrony oczu i twarzy.;p A gdyby zacząć je tu wymieniać, to zaraz znalazłaby się wuchta jaśnie oświeconych z komentarzami typu "a dlaczego nie ma okularów/gogli XYZ?! Są świetne! Lepsze niż XYY i XZZ, o których napisaliście! Czyżby ktoś wam płacił za reklamę, co cwaniaczki?'. A tak jest święty spokój - nowi szperają na forum (zadając przy okazji masę trafnych i średniotrafnych pytań, ale to można im wybaczyć), a internetowi tropiciele światowego spisku wyżywają się na Onecie i forach o Pokemonach.

Dodano: 08.09.2012, h. 13:07 [0] #341586

Impreza co roku coraz lepsza z tego, co widzę. Rok temu było znakomicie, w tym niestety życie mnie dorwało, ale w przyszłym nie może mnie zabraknąć.

Dodano: 29.08.2012, h. 10:25 [1] #337511

Najpierw odpowiedz sobie na następujące pytania:- Czy informacja zamieszczona w tekście w jakiś sposób namawia cię do skorzystania z omawianej usługi?- Czy nazwa firmy została wspomniana więcej razy, niż jest to absolutnie konieczne w celu przekazania informacji?- Czy tekst sugeruje jakąś wartość dodaną do omawianej usługi?- Czy wspomniany tekst posiada wydźwięk entuzjastyczny, pejoratywny, a może neutralny?- Czy autor opisuje coś więcej poza ogólnodostępnymi faktami (własne opinie, sugestie) lub posługuje się pozytywnymi epitetami (wspaniały, niesamowity, najlepszy etc)?Pytania są zamknięte, żeby było prościej. Jak już na nie odpowiesz, to zastanów się, ile sensu miało to zadane przez ciebie.

Dodano: 15.08.2012, h. 17:10 [4] #331431

Wspomniany przez ciebie model małych państw byłby dla nas wręcz wymarzony. W działaniach partyzanckich doświadczenia też nam nie brakuje. Bo nie można się nie zgodzić - nawet, gdyby sytuacja ekonomiczna kraju była zdrowa (a że nie jest, to nie ma co do tego wątpliwości. Każdy zna mnóstwo przykładów) nie ma szans na silną zawodową armię. Mamy zbyt duże zaległości w stosunku do Zachodu, żeby pozwolić sobie na utrzymanie nawet 200.000 nowoczesnej armii.Szwajcaria jest w stanie wystawić ponad 600.000 ludzi przeszkolonych do obrony terytorium i prowadzenia wojny podjazdowej. Z racji tego, że każdy posiada broń w domu czas potrzebny na mobilizację nie powinien przekraczać 48h. Gdyby przełożyć to na polskie warunki, powinniśmy byli wystawić wojsko wielkości 5-6 mln ludzi. Wielu ekspertów jest zgodnych - podczas konfliktów regularnych, stosunek sił przeważający szalę zwycięstwa na jedną stronę to 3:1. W przypadku konfliktów asymetrycznych wynosi 20:1, przy czym należy pamiętać, że do likwidacji oddziału majora Hubala (182 ludzi), Niemcy musieli przeznaczyć 7.000 żołnierzy, czyli niemal 40-krotnie więcej. A gdyby takich oddziałów było przynajmniej 10? Nawet w obecnych czasach prymitywna partyzantka jest w stanie wiązać siły o wiele lepiej wyszkolonego, wyposażonego i liczniejszego przeciwnika, a co dopiero liczne, przygotowane do tego zadania podczas pokoju oddziały.Ale nie ma co się podniecać. To nie wyjdzie dokładnie z tych powodów, które wspomniałeś. Byli tacy, co próbowali coś zmienić, to ich zakrzyczano, oczerniono i wywalono na bruk, robiąc miejsce dla lojalnych pierdół bez charakteru.

Dodano: 15.08.2012, h. 14:05 [6] #331369

Byłbym zapomniał - MON już na starcie strzela sobie w stopę. Na tym plakacie promocyjnym, czy co to tam jest, żołnierz na pierwszym planie trzyma palec na spuście. Jeżeli tak Wojsko promuje swoją rzekomą profesjonalizację, to ja już nie mam więcej pytań.Wiem, że sporo narzekam, ale ten temat jest szczególnie bliski mojemu sercu. Kto jak kto, ale najwyżsi politycy w państwie (prezydent - historyk, premier - historyk) powinni zdawać sobie sprawę z tego, że obecność państwa na arenie międzynarodowej jest warunkowane przez obowiązujący w danym czasie na świecie ład. W ładzie wiedeńskim nie było dla nas miejsca. W ładzie wersalskim znalazło się po pewnych perturbacjach. Ład jałtański przerobił nas na radzieckiego satelitę.Obecnie znalazło się dla nas miejsce we w miarę niepodległej formie, ale sytuacja polityczna jest czynnikiem dynamicznym. Jedynym, co może nam umożliwić (ale nie zagwarantować) zachowanie niepodległości, nie jest niepokonana armia, ale wojsko na tyle silne, że próba pokonania go na własnym terenie będzie zadaniem zbyt czaso- i kosztochłonnym, aby stało się to ekonomicznie opłacalne.Na nasze nieszczęście armię mamy coraz słabszą i coraz mniej liczną i mało który rząd po 1989 uczynił cokolwiek, aby tę sytuację zmienić. Przeważnie polityka zmierzała do dalszego zniwelowania wartości bojowych WP. Oby za jakiś czas nie okazało się, że na jakiekolwiek zmiany jest za późno, a nam pozostanie straceńcza obrona i przez X lat przekazywanie półgębkiem historii o bohaterach, którzy w nierównej walce polegli na polu chwały.Tyle mam na ten temat do powiedzenia.

Dodano: 15.08.2012, h. 11:35 [11] #331294

O tym, że 100.000 armii zawodowej,jest w stanie obronić od 0,7-1% powierzchni kraju przez raczej niezbyt długi czas, też pewnie nie powiedzą. O tym, że obecny model wojska dla naszych potrzeb i możliwości obronnych jest zupełnie nieadekwatny z pewnością się nie zająkną. O tym, że "restrukturyzacja" i "reorganizacja" to wojskowe synonimy dla "likwidacji" zakładam, również nie wspomną. O tym, że nasza flota pociągnie jeszcze maksymalnie 3 lata, siły powietrzne ciężko nazwać "siłami" (F16 mają osiągnąć gotowość bojową dopiero w 2018, czyli pewnie przed 2020 nie zdążą, a Su-22 trzeba powoli złomować), wojsk rakietowych pozostały śladowe ilości, operujące na sprzęcie z poprzedniej epoki, a w wojskach lądowych dekowników niedługo będzie więcej niż liniowców również nie będzie ani słowa. Niestety, Wojsko Polskie to w znacznej mierze relikt kilkusettysięcznej armii, dysponującej milionowymi rezerwami, przez lata szkolonej do parcia na Zachód. Niby coś się zmienia, żeby wojsko "uzawodowić", ale z "profesjonalizacją" idzie już topornie. Usuwa się kolejne etaty, a nie daje niczego w zamian, poza NSR, które nawet na papierze fajnie nie wyglądają. Bez całkowitej zmiany doktryny na tańszą i dla nas lepszą się nie obejdzie. Pomysły na to były i są, ale na drodze do realizacji stoją polityczne gierki, wojskowy beton i zwykła ludzka głupota. Świat się zmienia, potencjalni przeciwnicy się zbroją, a my tkwimy na beczce prochu z opuszczonymi portkami i osłaniamy tyłek paktami sojuszniczymi, wartymi tyle, co papier na którym je wydrukowano. Z całego serca dziękuję rządzącym za narażanie życia obywateli i istnienia Ojczyzny.

Dodano: 13.08.2012, h. 17:59 [13] #330551

Nikt z przedmówców nie wspomniał, że ma na myśli SWOJĄ nerkę.;p

Dodano: 30.07.2012, h. 14:07 [7] #323826

W ogóle nie ma konkursów, to źle, bo nic się nie dzieje. Jest konkurs na najładniejsze zdjęcie, to źle, bo repliki nie takie. Jest konkurs na najładniejszą replikę, to źle, bo konkurs tylko dla bogaczy. Jest konkurs na najładniejsze zdjęcie najładniejszej repliki, to źle, bo konkurs tylko dla utalentowanych bogaczy, albo bogatych bogaczy, których stać na aparat i osprzęt za miliardy PLN. Świat ginie. Już nie ma dobrych rozwiązań.;] Chociaż nie - pozostaje jeszcze zrobić konkurs na najbrzydsze zdjęcie, najbrzydszą replikę i najbrzydsze zdjęcie najbrzydszej repliki. Tylko pewnie by ktoś znowu zaczął narzekać, że populizm, niski poziom, gimbusiarnia i tak dalej.;p

Dodano: 20.07.2012, h. 16:37 [0] #319367

@Minus: Ty te minusy to pewnie za ksywę cały czas dostajesz.;p@Snajperswd: Ta bransoletka nie prześmierduje, a po prostu zaczyna wonieć jak mężczyzna..A z całego ogłoszenia to mi się podoba najbardziej śrubka trzymająca selektor.;]

Dodano: 29.06.2012, h. 18:29 [3] #306704

Co do powyższego: Z repliką można się do wody pakować, aczkolwiek nie polecam. Pamiętajcie, że woda jeziorna, to nie mineralka z butelki i pływa tam mnóstwo różnorakiego syfu (piach, patyczki, martwe robale i reszta organicznego paskudztwa) i bez wyczyszczenia giwery się nie obejdzie. Chyba że chcecie sprawić przyjemność swoim przeciwnikom, to wtedy możecie olać czyszczenie.;pCo do samego wyjazdu: Co tu dużo mówić - polecam. BUD/S to co prawda nie jest, ale umiarkowanie wymagające szkolenie jak najbardziej. Owszem, zmęczycie się (nieco, a nie na tyle, żeby padać na mordę) i pobrudzicie (ale jest czas na zmianę ciuchów i wyszorowanie sprzętu), ale przy okazji nauczycie kilku przydatnych rzeczy. No i poznacie kilku forumowych zgredów.;p Kadra też jest spoko, a i bezsensownego piłowania mordy nie uświadczycie. Gdyby nie sprawy osobiste, to w tym roku na bank też bym pojechał.

Dodano: 23.06.2012, h. 23:48 [0] #303416

Na ostatnim zdjęciu brakuje wam granatnika? Brakuje?http://www.youtube.com/watch?v=GWFEyC3XJfEKlient nasz pan.;]

Dodano: 09.06.2012, h. 23:15 [10] #296134

Ale z tak patetycznym i naciąganym porównaniem graczy airsoftowych do czegokolwiek to się jeszcze nie spotkałem.;p

Dodano: 06.06.2012, h. 14:07 [4] #294193

Nie wiem, czy to błąd na liście, ale wygląda na to, że Cybergun nie zastrzegł nazwy "Cybergun" pisanej razem.;p To co? Kto pierwszy?;]

Dodano: 15.02.2012, h. 23:24 [0] #205909

Zresztą wysyłanie czegokolwiek pocztą do Finlandii jest nieopłacalne. Ludzie, którzy tam pracują od kilku ładnych lat, mówią mi, że paczka 10 kg wysłana Masterlinkiem to koszt 10 euro. Dla porównania, ludzie za wałówę z Polski wysyłaną standardową poczta płacili jakieś 100-160 PLN.

Dodano: 02.01.2012, h. 21:08 [2] #177448

Okazuje się, że Rzeczpospolita to El Dorado w dziedzinie airsoftu.;p1. Best Airsoft Retailer for North AmericaPierwsza kandydatura w tej kategorii rozwala.;p

Dodano: 03.08.2011, h. 13:18 [0] #140189

Została kolba i komora magazynka.

Dodano: 03.08.2011, h. 13:18 [0] #140188

Została 1 sztuka.

Dodano: 28.07.2011, h. 10:58 [0] #138863

Górny RIS, chwyt pistoletowy, frontgrip i lufa zewnętrzna znalazły nowych mistrzów.

Dodano: 27.07.2011, h. 21:53 [0] #138787

Odrezerwowano.

Dodano: 27.07.2011, h. 21:53 [0] #138785

Odrezerwowano.

Dodano: 25.07.2011, h. 21:51 [0] #138406

Zarezerwowano.

Dodano: 25.07.2011, h. 21:51 [0] #138404

Zarezerwowano.

Dodano: 16.03.2011, h. 18:30 [0] #110002

Tak sobie życzył mój kolega, ja tylko wystawiam. Poza tym:- wyraźnie napisałem, że można się targować,- na Capri niedostępna nówka stoi dobre 700 PLN drożej niż tutaj,- w Specu też jest niedostępna,- nikt poza mną nie dorzuca do praktycznie nowej giwery gratisów za - lekko licząc - 400 PLN.To tyle w kwestii demagogii, że taki ze mnie tani cwaniak.;p

Dodano: 25.02.2011, h. 10:15 [2] #106072

Egzakli. Nie ma co peniać. Tak nie postępują giganci podstawiający fikcyjne spółki w roli zasłony dymnej ani sami producenci, w celu wywołania spekulacji. Gdyby oni się za to wzięli, to połapalibyśmy się w momencie, kiedy byłoby już za późno, bo akcja zostałaby zaplanowana w najdrobniejszych detalach i przede wszystkim po cichu. Ci goście to natomiast zwykłe oszołomy, miotające się paskudnie i strzelające na oślep we wszystkich kierunkach.

Dodano: 18.02.2011, h. 16:35 [0] #104345

https://picasaweb.google.com/117847820767443055351Wkurza mnie ta durna Picasa. Na WLKP wszystkie linki ładnie działają, a tu kicha straszna. Ale ten musi działać. Nie ma bata.Poszła kolba do LR300. Został front i body, jeżeli kupiec nie odezwie się do końca tygodnia.

Dodano: 18.02.2011, h. 16:32 [0] #104342

https://picasaweb.google.com/117847820767443055351Jak mnie wkurza ta Picasa.;p Nie ma bata - teraz musi działać.

Dodano: 14.02.2011, h. 18:42 [0] #103248

2) i 5) poszły. 1) i 3) są zarezerwowane, ale o 1) można jeszcze powalczyć.;p 4) cały czas czeka na szczęśliwego nabywcę.

Dodano: 14.02.2011, h. 18:41 [0] #103247

2) i 5) poszły. 1) i 3) są zarezerwowane, ale o 1) można jeszcze powalczyć.;p 4) cały czas czeka na szczęśliwego nabywcę.

Dodano: 10.02.2011, h. 10:56 [0] #102405

Doszły mnie słuchy, że linki nie do końca banglają. Co dziwne, na komisie WLKP wszystko śmiga jak ma śmigać. Tym niemniej, zasługujecie na link do galerii:https://picasaweb.google.com/117847820767443055351/Sprzedaz#

Dodano: 10.02.2011, h. 10:53 [0] #102404

Durna kapitalistyczna Picasa.;p Wczoraj wszystko działało wyśmienicie.Bezpośredni link do samej galerii:https://picasaweb.google.com/117847820767443055351/Sprzedaz#

Dodano: 29.01.2011, h. 22:54 [0] #99615

Gratulacje!;] Mogę zostać ojcem chrzestnym sukcesu?A poza tym to wiecie, te dwa łyse palce na spustach...;p

Dodano: 11.01.2011, h. 21:41 [0] #94941

Pomysł na "jeden dzień na poligonie" genialny w swojej prostocie i z pewnością dołączymy go do arsenału naszych środków perswazji w przyszłym roku, jeżeli nie macie nic przeciwko.;]W ogóle sam wypad przygotowany godnie i niekontrowersyjnie, co widać na zdjęciach.A motyw z WP, smętnie zwijającym namiot bezcenny.;p Chociaż nieco smuci fakt, że armia i tu wypadała przy - było nie było amatorach - blado.

Dodano: 11.01.2011, h. 18:22 [0] #94860

No trudno. Airsoft to nie tylko molle i jednolite piksele. Zwłaszcza kiedy w imprezie bierze udział niemal 30 ludzi o różnym stażu i stopniu zaangażowania, wywodzących się z kilku różnych ekip, w tym także z tych bawiących się w rekonstrukcję.

Dodano: 11.01.2011, h. 17:47 [0] #94843

Wyjaśnij co ci się nie podoba w naszym wyglądzie?

Dodano: 07.01.2011, h. 23:32 [1] #94247

Niepełnoletność i minusy?! Panie, jedyną lepszą rzeczą na świecie nazwałbym tylko dzienne studiowanie.;p No dobra, gdzieś pomiędzy wciskają się jeszcze postaci z obrazka kryjącego się pod TYM LINKIEM

Dodano: 07.01.2011, h. 22:08 [3] #94223

Do zabawy to wszyscy chętni, ale jak trzeba robić, to nie ma komu.;p

Dodano: 29.09.2010, h. 19:00 [2] #78557

A słyszałeś ty kiedykolwiek o takich rzeczach jak "mowa potoczna","kolokwializmy" i "czepialstwo"?;pSwoją drogą to faktycznie o tym rozbieraniu GB mogłoby być nieco więcej napisane.

Dodano: 26.07.2010, h. 22:49 [0] #74199

Jeżeli ładnie poprosisz.;p

Dodano: 08.01.2007, h. 17:40 [1] #59572

Pochwalę się (a co!), że miałem okazję postrzelać (odrobinę.;p) z recenzowanego egzemplarza i rzeczywiście: Mój CM. się nie umywa... O wyglądzie nie ma co wspominać, ale w skupieniu różnica jest faktycznie olbrzymia... BTW: Kmieciu zapomniał wspomnieć, że pasują hicapy od Cymy...;p

Dodano: 01.05.2007, h. 23:04 [0] #56141

Po wlkp hasa sobie ośmioletni AK od Marui. Podobno bez awarii.

Dodano: 28.01.2007, h. 17:07 [0] #56140

Małe nawiązanie do AK cymy: mimo że produkt TM miałem w rękach tylko raz z pełną odpowiedzialnością mogę go polecić tym, którzy cenią sobie trwałość i precyzję. Cymę miałem do wczoraj. Kiedy po 5 miesiącach od zakupu zaczęła strzelać jak plujka zrobiona z długopisu, batka się sfajczyła, a styki popękały (przebieg ok. 10k - 13k kulek) opchnąłem ją kumplowi do przeróbki na broń wsparcia (kompletna wymiana gearboksa, 90% bebechów, nowa kolba, dwójnóg i magazynek wiadrowy na mnóstwo tysięcy kulek;p) i kupuję sobie SLR. Tyle jeśli chodzi o chińczyki w mojej karierze.;p

Dodano: 28.07.2010, h. 19:45 [0] #55443

@Gen: Ja wiem, że po to, żeby komuś pomóc, ale ty najpierw obczaj co słowo 'idea' znaczy.;p @Ukesu: Kiedy ja nie do ciebie piję, więc luz.;]

Dodano: 28.07.2010, h. 16:17 [0] #55442

Krwi nie oddaje się dla bonusów i innych combosów, ale dla idei przecież.

Dodano: 29.06.2010, h. 00:05 [0] #54615

Chociaż ostatecznie wygrały całkiem niezłe zdjęcia.;] Tak to wygląda, że w tym momencie głosowanie nie ma na celu wybranie najlepszej foty, ale zmienia się w festiwal Kto Ma Więcej Znajomych i Znajomych Znajomych, ewentualnie, kto zareklamuje się na większej liczbie for. G&G zdecydowało się pewnie na takie, a nie inne rozwiązanie, żeby uniknąć posądzeń o to, że anonimowe jury wybrało już z góry ustalone wcześniej prace, że jest w ogóle złe, niekoszerne i komercyjne i w ogóle do bani. No i po co powoływać specjalny zespół ludzi, którym trzeba zapłacić za wybór zdjęć i zmagać się z całą masą rozeźlonych ludzi 'a moja praca była lepsza', jak można wstawić na stronę odpowiedni algorytm. A tak? Ludzie są zadowoleni, bo mają wpływ na to, co zostanie wybrane, G&G jest szczęśliwe, startujący są szczęśliwi, bo mogą aktywnie agitować na rzecz swoich fot. A garstka uczciwych? Oni siedzą cicho, a poza tym są już na wyginięciu. Przecież korporacji tak naprawdę nie obchodzi kto wygra.;p Ważne, że ludzie poczują, że firma jest freszi i czoko, bo rozdaje repliki za zdjęcie. Jeden z tych zabiegów, co kreują wizerunek marki, jako user friendly, bo większość grupy docelowej i tak nie zagłębi się w temat. Żeby nie było - nie mówię, że to dobrze, szlachetnie, czy cokolwiek bądź, ale trzeba się pogodzić z tym, że większość takich przedsięwzięć robionych pod publiczkę wieje tandetą, bazarem i festynem na kilometr i poza nielicznymi wyjątkami, nikt nie ustala strategii promocji dla garstki koneserów.

Dodano: 27.06.2010, h. 19:47 [0] #54614

Vox populi, vox Dei.;p Wybacz, Starski, ale katalogi robione są dla ludzi i właśnie ci zadacydowali, że wygrać miała ta, a nie inna fotka. Zwłaszcza, że w niemal każdej ludzkiej społeczności naprawdę niezłe zdjęcia laski sprzedadzą się lepiej niż foty komandosa, wbitego w szpej o równowartości S-klasy. Cóż począć. Dziewczyny mają łatwiej.;p

Dodano: 24.06.2010, h. 21:22 [0] #54404

Padaka, nie przeginaj bardziej, proszę cię uprzejmie. Wyklarowanie systemu wydawania pozwoleń, a także ułatwienie otrzymania tegoż pozwolenia to $1 niż prawidłowe zabezpieczenie obecnej w domu broni palnej i amunicji przed dziećmi, więc weź człowieku nie popadaj w demagogię i nie ośmieszaj się do reszty.

Dodano: 23.06.2010, h. 23:06 [0] #54403

Padaka, czy tobie się wydaje, że każdy szmaciarz spod bloku wysupła coś w okolicy 1000 PLN na klamkę? Broń to można dziś ze spokojem kupić na przysłowiowym bazarku u Ruskich, tylko trzeba wiedzieć gdzie i z kim zagadać. Natknąłem się kiedyś w necie na raport, sporządzony bodaj przez brytyjski odpowiednik ATF, z którego wynikało, że przestępcy nabycie broni palnej w obcym mieście zajmuje mniej więcej dobę. W Polsce podejrzewam sprawy mają się bardzo podobnie.

Dodano: 23.06.2010, h. 18:03 [0] #54402

Panowie, niektórzy z was podświadomie ograniczają pojęcie 'broni palnej' do ostrych odpowiedników replik, nie biorąc pod uwagę strzelectwa sportowego, rekonstrukcji historycznej, różnej maści kolekcjonerów i kolesi, którzy rekreacyjnie lubią popykać sobie do tarczy z czegoś innego niż wiatrówki. Tu przede wszystkim o dostęp do broni palnej dla takich ludzi chodzi. W tym kraju prawie nikt nie walczy o to, żeby klamkę mógł sobie kupić każdy obywatel, w momencie, kiedy samodzielnie nauczy się stawiać klocka. W każdym razie nie na obecnym poziomie obeznania i świadomości odnośnie broni. I właśnie powiększaniu tej świadomości ma służyć ten ruch, żeby powalczyć pokutującym u nas od lat podejściem, że po co wysilać się na kontrolowanie czegoś, jeżeli można tego po prostu zabronić i też będzie spokój. Airsoftowi oberwie się rykoszetem wyłącznie wtedy, jeżeli będziemy twardo siedzieć w lesie i unikać rozgłosu. To ludzi trzeba wychodzić, pokazać im, co my za jedni jesteśmy. Pokręceni, ale odpowiedzialni i na takiego WOŚPa chodzimy, żeby wspomóc jakieś szczytne akcje. To się właśnie budowaniem PR nazywa. Dlatego 'Leniwca' od co najmniej roku zabieramy na publiczne akcje, żeby nas pokazali w lokalnych wiadomościach, poopowiadali o nas w radiu, czy popisali w gazetach i na różnych portalach, że jesteśmy bandą fajnych świrów. ... Tak mnie się wydaje.;p

Dodano: 08.06.2010, h. 23:32 [0] #53931

$3 No, tak właśnie spojrzałem, że przegapiłem kilka dość istotnych części, poza wspomnianym przez nich 'hammerem', a które są prawie identyczne do ostrej wersji.;p To w takim razie nie będą WSZYSTKIE stockowe elementy, jak nieopatrznie stwierdziłem poniżej, ale jeno kilka z nich zostało wymienionych na te ostre.

Dodano: 08.06.2010, h. 23:12 [0] #53930

Hyhy.;] No bez kitu Paragraf 22 normalnie.;p Agenci ATF wzięli sobie replikę i tak: - zostawili z niej wyłącznie plastikowy lower reciver, - powyjmowali ze środka wszystkie stockowe elementy, - stwierdzili, że elementy z ostrego odpowiednika się nie pomieszczą, - rozepchali body tak, żeby się pomieściły, - stwierdzili, że mimo wszystko lower reciver jest za krótki, żeby bezproblemowo wepchnąć na niego ostrą wersję upper recivera, więc zrobili to 'po chałupniczemu', - oddali z tego ustrojstwa 3 strzały, - stwierdzili, że dysponują bronią palną. Miszczostwo świata.;] Bardziej widziałbym skan tego tekstu na JoeMonsterze.;p W zasadzie ich wniosek jest logiczny, poprawny i tak dalej, ale przypomina mi to zaklinanie rzeczywistości i szukanie na siłę zagrożenia tam, gdzie go nie ma. Chociaż, na tym właśnie polega ich praca.;p

Dodano: 21.01.2010, h. 16:43 [0] #49507

@MentoS: To oznacza, że Afgaraq ma renomę i tyle.;p Nigdzie nie napisałem, że kilkuletnie doświadczenie ogrów niweluje ryzyko całkowicie, ale znacząco je minimalizuje. Nie mam za bardzo pojęcia, co chcesz osiągnąć swoim marudzeniem.;p Ale... Zawsze musi znaleźć się jakiś malkontent. Zawsze.;] Definitywnie kończąc, pozdrawiam. No i sukcesów przy organizacji dobrej imprezy na Mazurach życzę.;]

Dodano: 20.01.2010, h. 15:10 [0] #49506

Regdorn chyba dość zrozumiale wypowiedział się, dlaczego niektóre dobre imprezy nie mają patronatu.;p Pomyśl sobie, MentoSie, że dla redakcji patronowanie imprezom wiąże się z pewnym ryzykiem, bo jak każda organizacja, chce kojarzyć się wyłącznie z dobrą marką. Stąd właśnie te wymagania odnośnie patronowania. Chodzi o minimalizację owego ryzyka, że WMASG będzie promował totalną klapę. A skoro impreza 'cieszy się sporą frekwencją' (na co najmniej 2 lata wstecz, zgodnie z owymi zasadami) to raczej nie pasuje do niej określenie 'zła'.;p Jeżeli tak boli cię, że wszędzie masz daleko, to pozostają jedynie 2 rozwiązania: a) Przeprowadź się gdzieś, gdzie będziesz miał wszędzie bliżej.;p b) Zorganizuj własną imprezę. Wiem, że nie powinienem wypowiadać w takim stylu, jakbym do ekipy WMASG należał, ale jestem po prostu uczulony na narzekanie w takim stylu, jaki uskutecznia MentoS.;p

Dodano: 19.11.2009, h. 23:31 [0] #46508

@Promant: No, doczytałem wszystkie komentarze (znaczy te, których nie usunąłeś.;p) i nie sposób nie zgodzić się z twoim punktem widzenia. Cholery jasnej można dostać, kiedy człowiek po przedzieraniu się przez kolejki w Urzędzie Skarbowym, wypełnianiu miliardów papierów w o przyznanie kredytu i całej reszcie walki z biurokracją widzi komentarz, takiego - dajmy na to - Throda. A odnośnie firm, to posłużyłem się faktycznie nieco zbyt ogólnym skrótem myślowym.;p Chodziło mi rzecz jasna o to, że to przedsiębiorstwa mają dostosowywać się do potrzeb rynku i konsumentów, a nie konsumenci do widzi mi się menedżera.;p

Dodano: 19.11.2009, h. 13:16 [0] #46507

@Foka: Oczywiście, że tak byłoby lepiej. Z tym, że to wyłącznie kwestia taktu i dobrego wychowania piszących. Osobiście jestem przeciwnikiem takiego publicznego marudzenia, bo to grubiańskie (bądź po*ebane, jakbym to na żywo wyraził) jest. No i jedyną możliwością likwidacji tego typu zachowania byłoby blokowanie komentarzy.;p

Dodano: 19.11.2009, h. 12:03 [0] #46506

@Promant: Literówki w tekście są jak plamy z sosu na ciuchach. Małe duperele, które paskudnie rzucają się w oczy i okropnie wpływają na opinię o takim jegomościu. Mówiąc potocznie - wychodzi na flejtucha. Nie możesz polemizować z tym, że takie drobiazgi nie świadczą zbyt dobrze o profesjonalizmie. A na konstruktywnym czepianiu się ich polega właśnie krytyka i Fin nie ma prawa o takie czepialstwo wśród potencjalnych klientów się obrazić, tylko przyjąć je na klatę i dostosować się do ich uwag. Byłoby dobrze, gdyby nie przedstawiało nas, jako wymoczków, którzy bardzo chcieliby grać w paintball, ale muszą zadowolić się airsoftem. Pewnie o to Ratollowi chodziło.;p I na przyszłość, warto, żebyś zapamiętał, że przedsiębiorstwa powstają po to, żeby służyc ludziom i zaspokajać ich potrzeby, a nie po to, żeby ludzie zachwycali się samą inicjatywą.;p

Dodano: 14.11.2009, h. 17:08 [0] #46250

Nie mam zielonego pojęcia, co takiego napisałem, że mój komentarz poleciał, ale już tam nie będę wnikał. W każdym razie: miałem dziś sposobność posmyrać trochę wspomnianego Jantara (bo chyba żadne inne egzemplarze nie istnieją) podczas strzelanki, na której jeden gość testował prototyp. Powiem, że nawet konkretny poziom ta replika prezentowała i jeżeli produkt finalny zostanie pozbawiony kilku wkurzających wad i odrobinę lepiej wykończony, to naprawdę nie będzie się czego wstydzić na tle 'normalnych' replik. To w zasadzie tyle, co mogę powiedzieć, po chwilowym przyjrzeniu się replice.

Dodano: 13.11.2009, h. 23:36 [0] #46249

Nie chodziło mi o replikę, ale o samą broń (karabin, karabinek, czy jak to tam jest) jako taką.;p

Dodano: 13.11.2009, h. 20:34 [0] #46248

@Promant: Cóż, Beryl to idealne pars pro toto polskiej armii. Wszystko niby fajne, bo odnowione to, natowskie, ale jednak jakieś takie niedorobione i jak przyjdzie co do czego, to nadaje się tylko do wbijania gwoździ.;p Ciekaw jestem, jak uda się z tym: $3

Dodano: 13.11.2009, h. 18:31 [0] #46247

O ile sam Jantar to konstrukcja bardzo nieszczęśliwa i komuś należałyby się tęgie baty, gdyby weszła - jakimś cudem - na stan uzbrojenia WP, to ludziom z G&H należą się brawa, że robią coś i w dodatku z klasą.;] A że operują w niszy rynkowej, to nie można mieć do nich pretensji, że prowadzą bardziej manufakturę niż fabrykę. Zapaleńcy będą szczęśliwi tak czy inaczej. Jakości wykonania nie ma póki co oceniać, bo to jedynie prototyp przecież. @Promant: Przy ocenie 'gównowatości' Beryla należy wziąć poprawkę na realia, w których go projektowano, bo w owym czasie dla naszej armii był konstrukcją, nie powiem, że znakomitą, ale z pewnością potrzebną i spełniającą założenia. Z tym, że od tego czasu świat troszkę się pozmieniał i dla armii zawodowej broń ta faktycznie jest - jak to określiłeś - gówniana.

Dodano: 17.10.2009, h. 11:07 [0] #45031

Ale z was marudy.;p Kiedy ja zaczynałem, to obiektem pożądania każdego świeżaka była sprężynowa MP5 od Marui, na pierwszego AEGa od CA oszczędzałem niemal pół roku i jakoś ten biznes się kręcił. Fajnie by było, gdyby wrócił podział 'elektryki na lewo, sprężyny i gaziaki na prawo'. To było by takie... klasyczne.;] Zwłaszcza, że teraz na lewo to ja bym chodził.;p Martwi mnie jedynie to, że teraz trochę trudniej będzie mi popularyzować airsoft wśród studentów i w ogóle sekcję rozkręcać, JEŻELI ten trend w Chinach się utrzyma. A że są na to minimalne szanse, to jakoś mam na to zlew.;p

Dodano: 23.09.2009, h. 23:10 [0] #44074

Kufa, a pytał się, czy nie chcę jechać.;p Znakomity reportaż.;]

Dodano: 28.06.2009, h. 15:26 [0] #40293

I to się właśnie nazywa profesjonalnie Blue Ocean, dzieciaczki.;p

Dodano: 30.05.2009, h. 21:52 [0] #38732

@marysia: Ano to z tego, że w wyobraźni wielu airsoftowców Policja jawi się jako ktoś po drugiej stronie barykady. A wszystko przez historie w stylu 'jechałem samochodem na strzelankę, a skończyłem z twarzą na glebie i z rękami skutymi na plecach', czy chociażby niedawną opowieść gościa, któremu zarekwirowano replikę, bo nie chciało mu się pakować jej do pokrowca 'od bagażnika do klatki'.

Dodano: 29.05.2009, h. 17:05 [0] #38731

Studenci, policjanci... Brakuje jeszcze tylko stoczniowców, pielęgniarek, górników i kelnerów.;p Dobra robota.;]

Dodano: 29.05.2009, h. 15:01 [0] #38699

@Sledzikmaster: Jak wspomniał Sushi, mamy plany utowrzenia filii na większych uczelniach w Poznaniu, ale nie będziemy biegać po tamtejszych rektoratach i AZSach tak na hurra.;p Jeżeli zapiszą się do nas tamtejsi studenci i będziemy widzieć popyt na taką inicjatywę, to pomożemy ile się da, ale nie będziemy startować w ciemno na niezbadany rynek. Do sekcji mogą zapisywać się studenci wszystkich uczelni już teraz, bo ma ona charakter ogólnouczelniany.;] A z tego, co mi wiadomo na PP władze są bardzo łaskawe, jeżeli chodzi o działaność pozanaukową. @Paprotek: Dopowiem nieco do wypowiedzi Wombata: To rozwiązanie miałoby sens, gdybyśmy bawili się tylko we własnym gronie i całą resztę mieli w głębokim poważaniu. A nie po to zgrywa się zespół, żeby podczas podziału wg umundurowania znalazł się po przeciwnych stronach barykady. Z doświadczenia powiem ci, że quasi-unifikacja poprzez nakrycia głowy i naszywki to zwykły półśrodek na krótką metę. Szczerze mówiąc, to nawet nie myślałem o zwolnieniu z WF, kiedy zakładaliśmy sekcję. Bo co my? Lebiegi jesteśmy?;p @xilt: A to nie rekonstrukcja, więc wybór oporządzenia to kwestia w 100% indywidualna.;] @Regdorn: Niestety składka idzie tylko na (całkiem wypasione zresztą) ubezpieczenie. @Mavie: W takim razie pozdrawiamy towarzyszy po fachu.;] @PeePee: Rozumiem, że wyraziłeś pewne obiekcje odnośnie celowości naszych działań. Otóż postęp jest nieodłączną koleją rzeczy. A poza tym napływ przynajmniej kilkudziesięciu ludzi tego typu, do których zaliczają się studenci powinien zakończyć narzekania w naszym mieście, że kiedy airsoft był bardziej elitarny to było fajnie. Cholera, nie jesteśmy przecież Masonami, żeby kitrać się tam, gdzie nas nie znajdą.;p @Devito: I dlatego właśnie zabieramy się za to my - ludzie, którzy w airsofcie siedzą jednak od kilku lat i mają jakie takie pojęcie, jak to wszystko funkcjonuje. Wielkie dzięki dla Sushiego za pomoc przy użeraniu się z całą potrzebną dokumentacją i zabranie się za prowadzenie naboru, a także nie mniej wielkie podziękowania dla Wombata za pomoc w tworzeniu 'materiałów propagandowych' w postaci plakatów i aktywny PR.;]

Dodano: 16.05.2009, h. 10:11 [0] #37949

Jak najwięcej udanych upów, jak najmniej napraw.;p Chociaż, jeżeli te ostatnie już się pojawią, to też niech zakończą się pełnym sukcesem.;]

Dodano: 25.04.2009, h. 16:31 [0] #36596

Wprawdzie wygląda całkiem sympatycznie, aczkolwiek i tak wolę dać te 800 PLN za 'PeDzia' od TM.;]

Dodano: 27.11.2008, h. 23:28 [0] #27944

PeePee 27-11-2008, 19:03 Po przeczytaniu ostatnich kilkunastu komentarzy uważam, że chyba jednak przydadzą się ograniczenia Airsoftu w Polsce na wzór Szwajcarskich. Z jednym wyjątkiem. Podnieść granice z 18 do 21 lat. Ot tak na wszelki wypadek. >>> Te, PeePee - dzięki, tej.;p

Dodano: 25.11.2008, h. 11:24 [0] #27815

Podejrzewam, że czyjś 'english skill' wymaga małego dopracowania.;]

Dodano: 22.10.2008, h. 22:13 [0] #25310

Ładnie, przejrzyście, czytelnie. Gratulacje. Tylko brać z was przykład. Pomimo tego żeście Warszawiacy.;p A u nas to taka pierdoła jak ustalenie limitu fps do CQB to orka na ugorze przez 10 stron tematu.

Dodano: 01.09.2008, h. 13:48 [0] #21282

Jak napisał ktoś poniżej - Trzeba umieć przegrać z klasą.;] Dlatego zwycięzcom gratuluję, a jury wyśmiewam za brak gustu... Nie no, żarcik.;p Gratulacje dla zwycięzców, o gustach się nie dyskutuje.;p Może przyszłoroczny kalendarz przypasuje mi bardziej. Ave!;]

Dodano: 26.08.2008, h. 23:34 [0] #20918

Oczywiście wygrana Wombata ma też same plusy dla nas. Już nie musimy zrzucać się na broń wsparcia.;]

Dodano: 20.08.2008, h. 19:11 [0] #20553

Majkel: Wombat nie wysłał żadnej pracy na konkurs, ale Mercsów masz jeszcze duuużo.;p Chociaż się nie wydaje.;p

Dodano: 26.07.2008, h. 23:05 [0] #19579

Mikolaj_L: A zresztą... W sumie to nieważne. Jeśli cena nie będzie niższa niż 2/3 ceny P90 TM, to nie wróżę temu produktowi sukcesów.

Dodano: 11.06.2008, h. 18:05 [0] #16682

A czytać w szkółce kastora nie nauczyli?;p Za 710 euro do bagnetu dodają podobno niezłą replikę Mosina jakiegoś czy coś...;p

Dodano: 08.06.2008, h. 01:28 [0] #16518

Customsowy? Nie sądzę.

Dodano: 21.05.2008, h. 14:30 [0] #15336

Kilka lat z airsoftem nauczyło mnie jednego - jeśli oczekujesz wysokiej jakości, bądź gotów za nią płacić. A czy sprzedawanie podróbek pod nazwą oryginału nie jest czasami ścigane przez UOKiK?

Dodano: 13.05.2008, h. 15:02 [0] #14972

Zapewne szykuje się kolejny hit na miarę chińskiego mp7 - wielki niewypał z 'zegarkowym' gearboxem, na który zwyczajnie szkoda tych 200 PLN.

Dodano: 30.04.2008, h. 19:48 [0] #14573

Reg: Pewnie piekli się, że przekręciłeś jego ksywkę, ale cóż mogę rzec? Tylko tyle, że należy mu się za stereotypowe polskie myślenie, że skoro nie stać go na coś, a innych tak, to na pewno musieli 'siedzieć przy korycie' albo nakraść ile wlezie. A że jeszcze dla gości zza granicy...? To już w ogóle policzek dla Prawdziwego Polaka, żeby po jego Niepodległej Ojczyźnie Niemcy i reszta tałatajstwa zza Odry postawiła stopę. Ogólnie aż się na śmiech człowiekowi zbiera.;] Pociesza mnie jednak fakt, że koleś jest odizolowanym ogniwem, co implikuje fakt zanikania takiego zaściankowego patrzenia na świat. Czas najwyższy.;] BTW: I jak przy takiej okazji mogło zabraknąć odwołania się do 'Solidarności'?

Dodano: 30.04.2008, h. 14:49 [0] #14572

No cóż... Głupia sprawa, ale co zrobić? Może następnym razem? O ile w ogóle będzie następny raz.;]

Dodano: 21.04.2008, h. 12:55 [0] #14123

Przynajmniej po raz pierwszy bodaj, ostra wersja giwery ma szansę być repliką repliki.;]

Dodano: 09.04.2008, h. 16:48 [0] #13772

I takie małe badziewie kosztuje 15 €? Ja rozumiem, że airsoft jest drogim hobby, ale już bez przeginania pały.;p

Dodano: 06.03.2008, h. 13:46 [0] #12554

Szczerze mówiąc, panowie szlachta, wasze komentarze są tak do bólu 'polskie', że aż mi żal... Nie, nie dupę ściska, ale serce kraje. 'Daliby', 'zrobiliby', 'pokazaliby'... A może samemu wziąć klawiaturę, napisać parę tekstów, zrobić zina i pokazać wydawcy, co? EDIT: No i cholera, Foka mnie ubiegł.;]

Dodano: 26.02.2008, h. 15:26 [0] #12444

Wiecie co? Ale większość z was demagogicznie pieprzy. Niemcy mają paskudną traumę odnośnie militariów (co prawda z własnej winy, ale nie o tym miałem teraz), więc nie ma się co dziwić, że wszystko, co tylko może kojarzyć się z operacjami wojskowymi podlega tam takim ograniczeniom i takiemu nadzorowi ze strony państwa. A poza tym Ordnung muss sein. Gdyby nasi politycy chcieli się za to zabrać, ekipa rządząca która podjęłaby się wprowadzenia takiej ustawy pozbawiłaby się potężnego elektoratu, jaki stanowią maniacy wiatrówek, airsftowcy, paintballiści, grupy militarne, rekonstrukcyjne i tak dalej, a poza tym, jeśli nam, dorosłym, można powiedzieć 'profesjonalnym' maniakom nie odbije coś, co każe nam grać w miejscach ludnych i zamieszkanych, to zaręczam was, że wybryki kilku dzieciaków, które ganiają z replikami po mieście to za mało, żeby ktokolwiek na Wiejskiej zwrócił na nas uwagę w negatywnym tego słowa znaczeniu. No i to już nie te czasy, żeby wzorować się na prawie magdeburskim, czyż nie?

Dodano: 06.12.2007, h. 16:28 [0] #10960

HonG Kong.;] A recenzja całkiem spoko.

Dodano: 24.11.2007, h. 23:26 [0] #10634

Swego czasu czytałem wypociny tego kolesia (ich 'dowódcy') właśnie na wspomnianym forum. Za nic nie mógł pojąć, że zrobił jedną z bardziej głupich rzeczy, które środowiska militarna na oczy widziały (pierwsze miejsce, chociaż teraz już dyskusyjnie, wciąż należy do pewnej grupy reenactingowej, która postanowiła trenować zjazdy na linie do wieszania prania, podczepionej do kilkunastometrowego wiaduktu). Argumentował, że Policja ich zna i takie zachowania pochwala, że mieszkańcy też ich znają i nawet nie uciakają już na ich widok (sic!)... No i właśnie widzimy owoce.;]

Dodano: 03.11.2007, h. 00:22 [0] #10233

Hmmm... Może ten kraj jeszcze nie jest taki powalony jak mógłby być.;] A swoją drogą: Niemieczki ordnung i szkrupulatnoszcz bycz muszom! Nie bendże szem szmarkacz panoszył po czudżym terenie i trzeczom wojnem prowokował! Ukróczymy te żbójnieczkie proczedera! Jawohl!

Dodano: 28.10.2007, h. 00:13 [0] #10100

Wszystkim spekulującym, co stanie się z cenami, popytem i jakością, proponuję zapoznać się z poniższym wzorem (jeśli coś pokręciłem, niech mnie ktoś z Akademii Ekonomicznej poprawi): mV=pq m - masa pieniądza na rynku V - prędkość obrotu p - wysokość cen q - ilość towaru na rynku i na jego podstawie wysnuć odpowiednie wnioski.

Dodano: 05.09.2007, h. 16:50 [0] #9841

Ocet: All Steel complete AEG, limited edition with only 50pcs production. Including 750rds hi-cap magazine. Chociażby dlatego.

Dodano: 04.09.2007, h. 20:51 [0] #9769

Skoro ziomek po kulkach się żeni, to i airsoftowe życzenia wypada złożyć.;] Szczęścia tyle, ile wiadrowy Hi-Cap do M60 nie pomieści, przyjemności i satysfakcji, tyle, co zgarnięcie przeciwnej drużyny w pojedynkę nie daje, radości, co by tytanowy gearbox rozsadziła i miłości przede wszystkim trwalszej niż najbardziej udana replika Marui. Wszystkiego co najlepsze! Z airsoftowym pozdrowieniem - Axe! No i gromadki kieszonkowych komandosów zresztą też wypadałoby pożyczyć, czyż nie?;]

Dodano: 30.07.2007, h. 11:38 [0] #9590

Sto lat! A Reg ma 27 lat. Jak zawsze od 3 lat.

Dodano: 01.07.2007, h. 12:16 [0] #9465

Z całym szacunkiem, sir, ale chyba mogę zwrócić człowiekowi w moim wieku uwagę na to, że popełnił bład, prawda?

Dodano: 30.06.2007, h. 19:36 [0] #9464

Czytanie ze zrozumieniem. Tego powinni uczyć w gimnazjum. W tej chwili chłopakom chodzi o szeroko pojęty 'outfit', czyli wygląd zewnętrzny. Się przetestuje i wystawi opinię pozytywną lub negatywną nt. współczynnika cena/jakość. A póki co uzgadnia się 'pierwsze wrażenie. A ja muszę poprzeć Fence'a. Nie ma sensu zachłystywać się tekstami 'supermegaelohiper wypas made in Poland' póki faktycznie tak nie będzie. Trzeba mieć obiektywną opinię i życzyć chłopakom z HAG postępów wraz z nabieraniem doświadczenia. W końcu nic nie udaje się perfekcyjnie za pierwszym razem, ale każda kolejna replika powinna stać na odpowiednio wyższym poziomie. W końcu Polak potrafi, prawda?;p

Dodano: 27.06.2007, h. 18:08 [0] #9463

Cieszy nas niezmiernie twoje odkrycie. Rozumiem, że burzysz się tak, bo chciałeś zapłacić w USD?

Dodano: 26.06.2007, h. 20:56 [0] #9462

I tu moim zdaniem strzelili sobie marketingowego samobója: Na nasze produkty udzielamy 18 miesięcznej gwarancji, tylko wtedy gdy broń będzie miała wady albo coś się zepsuje w pierwszych 3 miesiącach użytkowania, co raczej się nie stanie. Zwróćcie uwagę na końcówkę.;p All our products have 18 months warranty. We accept warranty when weapon or other product is break after you start to use it or if some parts of the weapon will be damaged in first 3 months. Tak więc, dalsze 15 miesięcy gwarancji jest respektowane tylko wtedy, kiedy replika rozleci się w czasie owych 3 m-cy.

Dodano: 26.06.2007, h. 12:14 [0] #9461

Taa... Beryl jest faktycznie bardzo 'heavy'. To raz. Wyrzutnia napędzanych gazem granatów to zupełnie inna bajka niż kompletny stalowy AEG z wypasionym GB z wzmocnionymi komponentami. To dwa. Zrobienie czegoś takiego za pierwszym podejściem jest po prostu N-I-E-M-O-Ż-L-I-W-E. To już trzy. konstrukcja czegoś takiego pochłania znaczne środki przy sporym ryzyku, że przedsięwzięcie spali na panewce. To cztery. Więc nie obraź się, Czołg, ale strasznie pieprzysz w stylu: 'Jeśli zbudowaliście rower, to zróbcie samochód... Co tam! Śmigłowiec! I to najlepiej teraz! Zaraz! I niech będzie tak dobry jak Apache! Albo Sikorsky! Rozejdą się jak na pniu i będziecie mieć kasę na wyprodukowanie kosmicznego krążownika!'

Dodano: 26.06.2007, h. 10:55 [0] #9460

Przyznam, że też nie mogłem zrozumieć, ale poniżej, ładnym niebieskim druczkiem jest bardzo prosto wyjaśnione, że 18 miesięczną gwarancję otrzymujesz WYŁĄCZNIE wtedy kiedy replika zdechnie w ciągu 3 m-cy od daty zakupu. Z informacji na stronie wywnioskowałem, że wersja full metal będzie kosztować 750 PLN. Całkiem nieźle jak na produkcję nieseryjną. Aczkolwiek miło byłoby, gdyby chłopaki udostępniły jeden egzemplarz do testów. Na co niestety szans chyba wielkich nie ma. Co nie zmienia faktu, że życzę im jak najlepiej.;]

Dodano: 23.06.2007, h. 23:20 [0] #9459

Wiem, że to prototyp, ale ten zielony granat wygląda naprawdę kozacko.;] I trochę kojarzy mi się z pistoletem na wodę.;p Ale wiadomo - początki (zwłaszcza w airsofcie) są trudne, więc czymiemy kciuki, chopaki!

Dodano: 21.06.2007, h. 10:25 [0] #9416

A 'Dzieci z Bulerbyn'?;]

Dodano: 18.06.2007, h. 22:46 [0] #9379

I lada moment ruszy lawina obrażonych i dotkniętych do żywego uczestników zatytułowana: "Robiłem swój banner przez XYZ godzin i on po prostu MUSI być dobry i to WY się nie znacie!".;p

Dodano: 01.06.2007, h. 22:39 [0] #9345

Snifff!!! I ja spędziłem swoje święto w pracy.;] A pamiętam, że jeszcze nie tak dawno chodziłem z jego okazji do wesołego miasteczka i do McD razem z rodzicami.;p Szystkiego pszego dużym chłopcom i dziewczynkom!

Dodano: 24.05.2007, h. 23:22 [0] #9229

O rany! Moja brzydka gęba na plakacie, który ogląda cała Polska.;p

Dodano: 25.02.2007, h. 16:00 [0] #8265

Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny i znajomych...

Dodano: 26.02.2007, h. 22:48 [0] #8175

Ech... Dajcie już spokój... Przecież jak napisał Hubert, chodzi tylko o dobrą zabawę...

Dodano: 23.02.2007, h. 21:23 [0] #8174

To moje oko.;]

Dodano: 09.02.2007, h. 20:51 [0] #7979

Chlip... Dziękuję... Snifff! A ja chcę podziękować mamie, tacie, chomikowi i mojemu styliście... Niestety Akademii nie spodobała się moja makabryczna praca (czemu się nie dziwię. Mi też się nie podobała.;p), ale jak to się mówi... Wszystko zostaje w ekipie.;p

Dodano: 24.12.2006, h. 13:25 [0] #7645

Aby wasze kulki zawsze sięgały przeciwnika, a jego zawsze mijały się z celem.;]

Dodano: 13.12.2006, h. 18:33 [0] #7562

men3L: To nie są seryjni mordercy, tylko tamtejsze dresiwo, to raz. Wszystko jest pod kontrolą władz, to dwa. Lepiej ufundować im repliki i kulki, żeby strzelali do siebie (w końcu airsoft jest względnie nieszkodliwy dla użytkownika) niż żeby biegali po ulicy z kosami, bejzbolami i kastetami i wyładowywali się na przechodniach, czyż nie?

Dodano: 13.12.2006, h. 16:56 [0] #7561

W pełni popieram. Już wystaczy dzieciaków biegających po ulicy z odpustowym karabinkiem i okularami pływackimi, chlubiących się tym, że są 'graczami asg'... Już wystarczy debili idących przez miasto na strzelankę z giwerą przewieszoną przez plecy... A swoją drogą airsoft jako element resocjalizacji to genialny poomysł.;]

Dodano: 25.10.2006, h. 18:10 [0] #7251

No to problem ekstremalnych kosztów tunningu rozwiązał się sam.;]

Dodano: 29.09.2006, h. 20:36 [0] #7160

Coś repliki rozmaitych wariacji AK w modzie ostatnio...

Dodano: 16.09.2006, h. 22:00 [0] #7145

I znowu wszystko przez szkołę...;]

Dodano: 10.06.2009, h. 12:04 [0] #4063

Żyjemy w czasach, gdzie niemożliwe staje sie rzeczywostością.;] Przede wszystkim wytrwałości. I oby jak najwięcej niepełnosprawnych znalazło w sobie tyle siły i samozaparcia co Kakadz. Pomysł znakomity. Jako pierwsi udowodniliście, że airsoft to zabawa naprawdę dla każdego.;] Pozdro!

Dodano: 09.05.2007, h. 13:18 [0] #2209

A to zmienia postać rzeczy.;p W takim razie gwoli ścisłości: Po potraktowaniu ich pastą, kiedy przestaną tak bardzo parować liczba zwolenników powinna się dość znacznie zwiększyć.

Dodano: 08.05.2007, h. 14:28 [0] #2208

A gdyby tak je zacyprysować? Proponuję metodę zapodaną gdzieś tam na forum: Najpierw miękką szmatką nasączoną spirytusem salicylowym polerować gogle przez ok. 5min a następnie przejść do meritum całej sprawy, czyli do potraktowania ich Cyprysem (polerować jak wyżej, nie wcierać zbyt mocno). Zasada działania tej cudownej pasty do mebli też jest opisana na forum. Od kiedy kupiliśmy pierwszą tubkę, poznańskie strzelanki stały się znacznie mniej mgliste.

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane