Daj cynk
Reklama

Aktualności

WYWIAD: Blackwater Reenacting Group i ich buggy [VIDEO]

Portal, 09.08.2016, h. 19:20, dodał: Regdorn
13

Tomek "Tato" Siedlecki z Blackwater Reenacting Group opowiada o genezie ich grupy i powstaniu niesamowitego buggy.



Ocena wszystkich (6.00, głosów: 7)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Ghandi2 09.08.2016, h. 23:17 Ghandi2
Znakomity pretekst do sprawdzenia oryginalnych pomysłów z pola walki. Do tego testowanie możliwości improwizowanych warsztatów w naszych warunkach technicznych. Epokowa rzecz. Wielki szacunek, gratulacje!

P.S.
Może więcej takich inicjatyw jeśli chodzi o łączenie mechaniki i ćwiczeń polowych? W naszych warunkach to diabelnie pożyteczne.
ed-sheraan 10.08.2016, h. 00:49 ed-sheraan
Buggy robi wrażenie, ale raczej walczyć w nim bym nie chciał. Taka sytuacja:
https://youtu.be/o6BuFBO5YuE?t=5m8s
Mówisz o walce na polu airsoftowym czy realnym?
Niestety w warunkach airsoftu nie można ze względów bezpieczeństwa osiągnąć takich prędkości jak to ma miejsce realnie więc ciężko mówić o praktycznym wykorzystaniu tego typu sprzętu w rozgrywce.
wojtekk8 10.08.2016, h. 01:04 wojtekk8
wojtekk8 - airsoftowym i realnym - w asg 'obłożył' bym czymś, bo jedna seria i cała ekipa wewnątrz schodzi, chyba że bardziej chłopakom chodzi o wierne reko, więc szanuję ich decyzję.

A na realnym polu walki? - nie wiem co mogłaby pomóc prędkość pojazdu w obliczu prędkości realnych pocisków, nawet z broni małokalibrowej.
ed-sheraan 10.08.2016, h. 03:46 ed-sheraan
@ed-sheraan
Popełniasz podstawowy błąd myśląc w ten sposób. W Airsofcie nawet kawał twardej tektury czy krzaki potrafią stanowić niezłą osłonę, w realu już nie za bardzo. Dlatego ten Buggy jest super jak dla mnie na pole ASG że porządny ostrzał i wszyscy ranni / do respa.

Na realnym polu walki jego głównym zadaniem była mobilność i siła ognia. Jakby miał opancerzenie to i tak by mu nie pomogło, pierwszy WKM który by spotkał poszatkowałby ludzi w nim jak sito.
_Czarny_ 10.08.2016, h. 08:08 _Czarny_
Z założenia to jest pojazd zwiadowczy a tutaj wjechał w zasadzkę jako część konwoju więc nie miał szans wykazania się, zresztą jak widać w komentarzach pod tym filmem zasadzka była pomyślana tak, że atak był przeprowadzony od przeciwnej strony drogi, więc DPV schował się za innymi pojazdami i niestety przy okazji naciął na samotnego strzelca.
eMBeKa93 10.08.2016, h. 15:06 eMBeKa93
Wojtekk8, widziałeś ten pojazd w akcji? Bo ja tak i jego prędkość (w terenie!) jest wystarczająca, by trafienie kulkami było wysoce utrudnione na typowych dystansach. Na Ortedze II kitraliśmy się po krzakach widząc przejeżdżających "Marines", bo zwyczajnie strzelając na granicy zasięgu nic by się nie dało im zrobić. Pojawienie się w parę minut na dowolnej części terenu całej drużyny przeciwnika robiło wrażenie. A i tak wtedy buggy nie było uzbrojone w M2.

Także wasze teorie o bezużyteczności buggy są błędne, wystarczy tylko właściwie wykorzystać taki pojazd - w terenie otwartym, gdzie nie można przeprowadzać zasadzek. Wjeżdżanie minimalną prędkością między drzewa kończy się jak widać na przedstawionym filmie - dość marnie.
wiciok 10.08.2016, h. 16:27 wiciok
Nie jest idealnie, ale wiesz okrywanie go tekturą jest mało koszerne niestety. A nam najbardziej zależało na jak największym realizmie.
JKL 10.08.2016, h. 17:13 JKL
Fajny filmik, widać nutkę terminatorki :D
u_god 11.08.2016, h. 09:43 u_god
Nie rozumiem tego parcia na rekonstrukcję, skoro można zrobić team który nie udaje nikogo ani niczego i bawić się świetnie (nawet nazywając się "Blackwater" i korzystając z tej niedźwiedziej łapy). Natomiast w chwili w której pada magiczne słowo "reenactment", to ja się zastanawiam- czego, do nędzy? "Jednostki" Blackwater? Jakiej, kur$%#, jednostki? Że dowolność w uzbrojeniu, wyposażeniu? Skąd takie rewelacje?

Akcja z paleniem jana na łaziku po ostrzale jest mistrzowska.
dawidcwik 11.08.2016, h. 10:04 dawidcwik
Spajda 10.08.2016, h. 10:40 Spajda
Jest spory fun widząc ten sprzęt w akcji.
Działo spokojnie utrzymuje wroga poza zasięgiem strzału :P
Tato 11.08.2016, h. 14:49 Tato
Dzięki za miłe słowa. Buggy był tworzony z pasji a nie z chęci zrealizowania jakiejś "airsoftowej wunderwaffe". Tak, że oczywiście macie rację, nie jest to żadne panaceum na wszystko i szczerze mówiąc załoga LAVa częściej do tej pory ginęła niż zabijała. :) Ale uczymy się specyfiki wykorzystania tego pojazdu i już podczas tegorocznego CA widać było że niektóre elementy działają. Najważniejsze, że pojazd nie może działać bez wsparcia piechoty, więc jeżeli kiedyś będziemy z wami działali po jednej stronie to wiedzcie, że fakt, że jesteśmy z tyłu nie świadczy o tym, że się kampimy, tylko wykorzystując piechotę jako zwiad, możemy się szybko przemieścić w kierunku zagrożenia i wykorzystać przewagę zasięgu i rof-u do wsparcia was. Nawet jeżeli nikogo nie ustrzelimy, to jak wiedzą ci co grali i z nami przeciw nam, M2 robi niewiarygodną robotę psychologiczną, w końcu jest bronią wsparcia? :)

Tekturą "balistyczną" czy w ogóle okładać czymkolwiek buggyego nie będziemy. Chodzi o fun i reko a nie powergaming.

Co do reenacmentu: fakt, że w ogóle myślimy w kategoriach reko wynika zapewne z naszej historii zajmowania się asg. Zaczynaliśmy bardzo dawno temu. Wtedy był ścisły (i stały) podział mundurowy. Wschód i Zachód. Na Mazowszu, żeby nie wprowadzać oczywistych podziałów NATO - ROSJA strony nazwały się Katanga i Gorgonia i ten podział istniał w 90% gier. Po stronie wschodu była oczywiście mnogość graczy w mundurach rosyjskich (niestety obecnie bardzo rzadkich ze względu na dostępność i ceny). Były to też czasy Międzynarodowych :) Zlotów ASG organizowanych przez Tadka na które przyjeżdżało bardzo dużo Rosjan. Oni oczywiście występowali w swoich mundurach i traktowali reko bardzo poważnie. Do symboli należały rosyjskie białe "adidasy", nie pamiętam prawdziwej nazwy, nędzna podróbka oryginałów. Ponieważ specnaz biegał w takich wiec punktem honoru było posiadanie własnie takich parszywych butów mimo, że w Polsce już od dawna były dostępne oryginały Adi Dasslera :)Po stronie NATO były oczywiście mundury amerykańskie oraz brytyjskie (też już bardzo rzadko widoczne). Oczywiście był tez legion odziany we Flecktarn (chyba każdy zaczynał od fleka ze względu na cene), który działał raz po jednej raz po drugiej stronie w zależności od liczebności.

My graliśmy po stronie NATO. Dość szybko dołączyliśmy do grupy Platoon, szkolonej przez Majora Spencera. Odtwarzaliśmy jednostkę Rangersów i Major był bardzo ścisły jeżeli chodzi o ubiór. Pierdoły typu sposób noszenia czapki czy zawijania rękawów były ściśle określone, jak to w wojsku. Jedyne czego nie nosiliśmy to naszywek US Army, Major uważał, że to nie honor, skoro nie jesteśmy wojskiem. Mogliśmy nosić natomiast oznaki specjalności jeżeli ktoś miał, np kurs spadochronowy czy nurkowy (oczywiście cywilny) oraz łuczek Ranger, po ukończeniu selekcji Ranger School.

Po rozpadzie Platoon, chcieliśmy czegoś innego. Reko nadal traktowaliśmy poważnie, więc myśl o kolejnej wymianie szpeju aby odpowiadał regulaminom napawała nas niechęcią. Stąd, jak powiedziałem w wywiadzie: Blackwater (oryginalnie miała być fikcyjna firma private security ale nie mieliśmy pomysłu na dobra nazwę, wstyd :) ). Dowolność rzeczywiście jest: jeżeli przejrzycie uważnie zdjęcia operatorów prywatnych firm działajacych na świecie, Blackwater, Crescent, Aegis czy innych, to widać, że POZA BRONIĄ (m.in wymóg zawsze tej samej w całym oddziale podczas operacji, nieważne AK-47 czy M-4, chodziło oczywiście o uwspólnienie amunicji i możliwość wymiany magów miedzy sobą) istnieje bardzo duża dowolność. Nawet na jednej fotografii, operatorzy potrafią być w różnych kamizelkach, spodniach czy czapkach (typ ten sam ale różnej produkcji).Tak, że nie wiem co cię tak w tym wywiadzie zdrażniło dawidcwik, ale chill, każdy przecież może robić co chce. Nikomu nie narzucamy naszego postrzegania świata.Oczywiście team powstał lata temu i tak było na początku. Od tamtej pory nasz ubiór i szpej bardzo wyewolouował. Do "reko" podchodzimy dużo luźniej i bez napinki. Używamy rzeczy, których prywatne firmy nigdy nie używały, najlepszym przykładem jest sam FAV.

Na rzucone mimochodem sugestie terminatorki naprawdę nie chce mi się odpowiadać. Jeżeli ktokolwiek ma jakiekolwiek wątpliwości zapraszamy serdecznie podczas gry i je wyjaśnić, tak jak to powinno się robić.
No ogólnie naprawdę super, zazdroszczę ekipy i zapału. Jednak mam malutkie "ale"- wydaje mi się że ze względu na tą dowolność szczepju raczej już przestaje do was pasować "reko"- natomiast stylizacja, owszem. Wiem że jedno słowo ale sporo osób boli jak się na pewne rzeczy mówi nie "po imieniu".
Pozdrawiam!
vincenzo 12.08.2016, h. 19:54 vincenzo
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 3884

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane