Daj cynk
Reklama

Aktualności

Nowe repliki w Gunfire.pl

Polska, 10.04.2013, h. 11:08, dodał: Promant
18

Sklep Gunfire.pl wprowadził do oferty kolejny model repliki WE Katana oraz budżetową wersję repliki PTS Masada.



Sklep Gunfire.pl poszerzył swój asortyment o kolejny model repliki WE Katana oraz budżetową wersję repliki PTS Masada.

Replika firmy Wei-Tech, Raptor Katana, oferowana jest w wersji kolorystycznej czarnej (1950.58 PLN) oraz piaskowej (1998.56 PLN). Długość repliki: 785 - 870 mm. Waga: 3030 g. Długość lufy wewnętrznej: 363 mm. Materiał: metal + nylon. Prędkość początkowa pocisku: ~370 fps. Magazynek hi-cap, o pojemności 300 BB.

  

 1152200757_2.jpg

1152200758_10.jpg

 

 

Replika Magpul PTS Masada Streamline oferowana jest w wersji kolorystycznej czarnej oraz dark earth, w cenie 1427.83 PLN. Długość repliki: 840 mm. Waga: 2720 g. Długość lufy wewnętrznej: 343 mm. Materiał: aluminium + tworzywo. Prędkość początkowa pocisku: ~360 fps. Magazynek mid-cap PMAG, o pojemności 120 BB.

 

 1152200754_1.jpg

1152200755_9.jpg

 

 

 

 

Źródło:

www.gunfire.pl

Ocena wszystkich (5.50, głosów: 2)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Vaco 10.04.2013, h. 11:38 Vaco
"MADE IN CHINA" na środku korpusu pozamiatało sprawę. Poza tym obie repliki wyglądają ciekawie.
A niby czemu pozamiatało sprawę ?
wrona001 10.04.2013, h. 12:03 wrona001
Mogli to umieścić w mniej widocznym miejscu. A nie każdy chce skrobać po nowej replice, albo zaklejać ten napis. No chyba, że ktoś lubi się chwalić jakiego pochodzenia jest replika, to co innego wtedy.
Vaco 10.04.2013, h. 12:07 Vaco
^ o.0 ?
Gajos999 10.04.2013, h. 13:05 Gajos999
Krylon jeszcze nikomu nie zaszkodził. ;)
mysiorov 10.04.2013, h. 13:17 mysiorov
Jak nie chcesz tego napisu, to nie kupuj takich replik :)
Poza tym, czy to wazne co jest napisane na replice? Kogo obchodzą oznaczenia? Najważniejsze żeby dobrze strzelała.
Wiśnia 10.04.2013, h. 14:05 Wiśnia
Wszelkie "Made in China", "Cal. 6mm" i "do not aim at animals" sprawiają, że replika wygląda śmieszniej, dla mnie. To że strzela dobrze, to dobrze, ale wyglądać też ma ładnie. Nikomu by się krzywda nie stała, jakby napis made in china był na stopce rączki, albo coś.
Mixon 10.04.2013, h. 14:33 Mixon
Do Większości. Jak Chcecie Sobie PrzedłużaćRepliką Żeby Wyglądała JAK PRAWDZIWA to Lepiej Kupcie Sobie Hummera
darksoviet 10.04.2013, h. 14:52 darksoviet
Dokładnie o to mi chodzi, co napisał Mixon. Jeżeli ma to być replika, to bez tych śmiesznych napisów w widocznych miejscach. Wystarczy, że na stopce chwytu byłoby oznaczenie, albo gdzieś w mało widocznym miejscu, a nie wielki, biały napis dumnie się prezentujący na samiuśkim środku repliki, tak, by wszyscy wiedzieli, że jest to z Chin.Wiem, że można to zdrapać, pomalować, zakleić, tylko po co? Łatwiej byłoby zaprojektować napis w innym miejscu. I to, że strzela pięknie, ma niezawodne mechanizmy itd. to żaden argument. Każdy wolałby mieć 400 konne V8 w budzie Chargera, niżeli w firmowym Renault Kangoo poobklejanym naklejkami "Promocja", "Wyroby prosto z Chin".

darksoviet może nie każdy wydając 1500 zł na replikę chce oglądać śmieszny napis na niej. Ja akurat do takich osób należę. W tym przypadku akurat jest to za pewne farba, ale jak przyjdzie pora na tłoczenia w takich miejscach, to będzie komiczne.
Vaco 10.04.2013, h. 14:53 Vaco
Nie czaję was ludzie. Słowo replika ma to w swojej definicji, że jest tylko zbliżeniem do oryginału. Teraz prawie wszystkie repliki mają oznaczenia "Made in China", "Made in Japan", "cal. 6mm". To jakby narzekać że samochód ma napęd na przód a chciałoby się na tył.

Mnie to osobiście wali, bo replika ma być przede wszystkim ergonomiczna i się nie psuć. Fapanie się nad oznaczeniami lub ich brakiem to zwykłe wirtualne przedłużanie siusiaka.
Mamut 10.04.2013, h. 17:33 Mamut
Jeśli ktoś chciałby używać repliki do rekonstrukcji to oznaczenia mają już jakieś znaczenie.
Osobiście też wolałbym kupić dobrą replikę która się nie psuje ,a oznaczenia dorobić samemu w miarę możliwości. Umieszczanie oznaczeń/napisów które szpecą replikę ,bo są na przykład fikcyjne(inne niż broń palna) lub taki sobie napis MADE IN CHINA to jak dla mnie wada repliki. W ASG mamy różnych ludzi, dla jednych to tylko zabawa ,natomiast inni przywiązują większą uwagę co do wyglądu repliki i wyposażenia. Każdy robi to co uważa , sam uważam że oznaczenia dodają smaczku każdej replice i wcale nie są przedłużeniem peniora. :) PZDR!
Igur 11.04.2013, h. 01:19 Igur
koho 10.04.2013, h. 14:59 koho
Bardzo ciekawy zabieg marketingowy ;).
Biały, wyraźnie rzucający się w oczy napis "made in china" ma niewątpliwie na celu podkreślenie, że jest to replika budżetowa. To, plus konstrukcja z taniego ABSu, spowoduje zapewne, że część chętnych do kupienia Masady, dołoży te 60% więcej, na którąś z ostatnich serii "regularnej" wersji ;).

A tym, którzy uważają, że "nieważne jak replika wygląda, ważne jak strzela", polecam rozebranie swoich zabawek do konfiguracji bez chwytów przednich / RISów, kolby, optyki i pozostałych akcesoriów. Będzie lżejsza, poręczniejsza, strzelając tak samo dobrze :P.
Albo polecam przerzucenie się na paintball :P.
Pozwolę się nie zgodzić. Owszem napisy rażą po oczach jak morda polityka w konfesjonale, ale jest coś co mnie nurtuje. Od czego pozostaje papier wodny? Nie podoba się- zetrzyj. Zwiększysz realizm broni. Zresztą przedkładanie bebechów nad wygląd jest dobre do momętu gdy mamy wewnątrz uber gearbox z precką a z zewnątrz ABS z patyczków po lizakach i znal z tostera made in N Korea. Wyglądowo repliki nie są rarytasem, ale to też nie taniocha z bazarku na jeden strzał. O ile Cena będzie adekwatna do wykonania o tyle owa zabaweczka znajdzie nabywców i nabierze popularności. Przykładem tego jest Słynna CM.028, którą mam w wyposażeniu. Żaden skok technologiczny, pena plastikowość, wady konstrukcyjne, ale za cenę 370 złociszy oferuje nam wiele zabawy, bez płakania nad każdą ryską czy pęknięciem. Oj dostaje jej się. Szczerbinka wymieniona na stalową z AKM po kontakcie z murem. Bebechy nadal sie trzymają. Umiejętne połączenie masówki z wytrzymałością. Oby i tu tak było.
Raveneye 10.04.2013, h. 15:09 Raveneye
Wykonywanie tych oznaczeń, polega po prostu na "wypaleniu"/usunięciu warstwy anody/farby promieniem lasera. Także papierem ściernym da się tego pozbyć jedynie poprzez mało estetyczne wytarcie "łysego" placka w powłoce ochronnej, odsłaniając gołe aluminium (w wielu przypadkach amelinium ;) ).
Także nie bardzo rozumiem, jak zabieg usunięcia oznaczeń naniesionych tą techniką, umieszczonych w przypadkowym (z punktu widzenia faktycznego zużywania/wycierania się broni) miejscu, miałoby zwiększyć realizm wyglądu repliki...
koho 10.04.2013, h. 15:18 koho
I jeszcze jedno - jak dla mnie nie za bardzo jest sens się o to spierać. Prawda jest taka, że ten sposób "ozdabiania" replik przez producentów, przeważnie z realizmem nie ma wiele wspólnego. Zdecydowana większość producentów broni palnej nanosi swoje logo, oznaczenia modelu, serii produkcyjnej, trybów ognia itp. jako bite/frezowane. Laserowe też się zdarzają, ale niezbyt często.A generalizowanie, czy to fajnie, czy nie ? No cóż - to już niestety wdawanie się w kolejną, zbędną dyskusję o gustach.Jak dla mnie prawda jest taka, że każdy szuka w ASG maksimum realizmu w wyglądzie replik. Natomiast większość z nas, głównie z powodu ograniczeń asortymentu na rynku airsoftowym i zwyczajnie, ograniczeń finansowych, musi często pójść na jakiś kompromis. Forma tego kompromisu zależy - jak wyżej - od naszych preferencji estetycznych.
koho 10.04.2013, h. 15:27 koho
Z tą opinią się zgodzę. Jednak jeśli idzie o produkcję wojskową często spotyka się jedynie lakoniczne oznaczenia jak numer seryjny, kaliber( o zgrozo najczęściej w USA- jakieś sugestie;)) i tryby ognia, Logo firmy bywa, ale rzadko. Na dobrą sprawę, komu są potrzebne licencjonowane oznaczenia w amii. Dostajesz i ciesz się, ale dbaj. Prędzej rynek cywilny, to i reklama potrzebna. Zaś szorowanie do gołego plastiku jest zbędne, fakt, przy wypaleniu laserem i nikłym zapewne skutku poprzedniego zabiegu, pozostaje nam malowanko, dające dodatkowy smaczek jak kamuflaż- a ten zwiększa realizm broni. Jednakowoż, śmiem wątpić, by chciało się producentowi wypalać laserem. Może być to kolejna farbka made in china. Dodać należy, że w ASG takie oznaczenia to chłyt maetingody, i zapewne nie ostatni. Niestety. Zawsze można sprowadzić body zza oceanu, od kapitalistcznch świń, ale nasze kochane celne prawo stoi okoniem w tm względzie. Chyba dlatego, że pierwszy do odstrzału byłby nasz chlew na Wiejskiej. A tam same ryje...
Raveneye 10.04.2013, h. 17:41 Raveneye
HaryWalker 10.04.2013, h. 16:34 HaryWalker
Katana - miód i orzeszki, front naprawdę seksowny.
outsider47 12.04.2013, h. 12:14 outsider47
Nie wiem kto w firmie magpul jest odpowiedzialny za asg, ale sposób rozumowania tych ludzi jest dla mnie nie do pojęcia, im chyba zależy żeby to się nie sprzedawało, toć to nawet masada z A&K nie ma napisu made in china na korpusie! ino lepsze..., do tego dają jeszcze ten badziewny zmodernizowany v2, mądrzej jest chyba kupić A&K za tysiaka, zamontować gearbox g2 z KWA, i cenowo wyjdzie to samo, a jakościowo o niebo lepiej.
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 109595

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane