Daj cynk
Reklama

Aktualności

Koniec współpracy Daytona GBB i OPFORCE DG

Świat, 23.11.2011, h. 23:25, dodał: Promant
12

Firmy Daytona GBB i OPFORCE DG, znane ze współpracy w produkcji i dystrybucji replik oraz konwersji systemu HPA, wkroczyły "na wojenną ścieżkę".



Kiedy nie wiadomo o co właściwie chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze. Tak jest również i tym razem.

Firmy Daytona GBB (Daytonagun) z Hong Kongu i OPFORCE DG z USA, znane ze współpracy w produkcji i dystrybucji replik oraz konwersji systemu HPA, wkroczyły "na wojenną ścieżkę".

Obie firmy oskarżają się o malwersacje, kradzież pieniędzy, oszukanie klientów i temu podobne występki. Oczywiście tracą na tym klienci, którzy nie otrzymali zamówionych produktów, a nie zwrócono im wpłaconych pieniędzy.

 

 

Firma Daytonagun znana jest z produkcji zestawów konwersyjnych GBB do replik AEG AK oraz M249, konwertujących je do systemu zasilania HPA, z wykorzystaniem magazynków AEG. Firma OPFORCE DG natomiast oferuje klientom gotowe repliki GBB HPA, produkując customowe serie w oparciu o zestawy konwersyjne marki Daytonagun (a raczej produkowała do tej pory). Dodatkowo OPFORCE DG zajmowała się marketingiem produktów Daytonagun i współpraca trwała od 3 lat. Wprawdzie już wcześniej pojawiały się informacje o problemach w ramach tej współpracy i niewłaściwym podejściu OPFORCE DG do klientów oraz airsoftowych mediów; nigdy jednak nie podawano żadnych konkretów ani nie wysuwano oskarżeń.

W zeszły weekend Justin Lee Daytonagun rozpowszechnił w mediach, a także przesłał klientom, email z informacją o problemach. Sprawa dotyczyła przedłużającej się odmowy spłaty coraz większych należności OPFORCE DG wobec Daytonagun.

Firma Daytonagun podała do publicznej wiadomości, że klienci zainteresowani jej produktami nie powinni zamawiać z OPFORCE DG. W odpowiedzi OPFORCE DG zerwał współpracę, a Justin Lee zażądał natychmiastowej zapłaty zaległych należności.

Ian Mazzochi z OPFORCE DG opublikował email, w którym poinformował, że obie firmy już nie będą współpracować, a firma Daytonagun złamała 3 umowy; dwa podpisane kontrakty i jedną umowę ustną. Ponadto Mazzochi stwierdził, że to firma Daytonagun ukradła pieniądze należące do OPFORCE DG.  

Mazzochi poinformował klientów, że wpłacone w zamówieniach pieniądze zostaną im zwrócowne lub, jeśli zgodzą się poczekać, otrzymają gotowe zestawy, gdyż OPFORCE DG podejmie teraz produkcję na rynku USA, a wyroby będą się charakteryzowały jeszcze wyższą jakością. Produkcja ma ruszyć pełną parą od nowego roku - na pierwszy ogień pójdą zestawy do M249 i M16, i można je już zamawiać. Natomiast o rozpoczęciu zbierania zamówień na konwersje GBB HPA do AK firma poinformuje w momencie, gdy będzie gotowa do podjęcia ich produkcji.

 

W odpowiedzi Justin Lee Daytonagun przedstawił dowody płatności, rejestry zamówień, zapisy korespondencji i inne dowody, które wskazują raczej na nieuczciwe postępowanie OPFORCE DG i fabrykowanie oskarżeń w celu odwlekania spłaty należności.

Tym dziwniejsze jest także złożenie zamówienia przez OPFORCE DG na 100 zestawów konwersyjnych - 5 godzin po wcześniejszym publicznym oskarżeniu firmy Daytonagun o kradzież i łamanie umów. Postępowanie OPFORCE DG wydaje się zatem dość mętne i zagraniczne serwisy informacyjne doradzają klientom ostrożność, a nawet ewentualne unieważnienie zamówień i zamawianie bezpośrednio w Daytonagun - "o ile klienci uważają, że mogą tej firmie zaufać".

 

 

W całej sprawie pozostaje obecnie więcej pytań niż odpowiedzi, a same odpowiedzi nie w pełni umożliwiają rozstrzygnięcie, kto postąpił nieuczciwie.

Generalnie jednak airsoftowcy, którzy planowali zakup w OPFORCE DG czy też bezpośrednio w Daytonagun, powinni raczej wstrzymać się z zamówieniem do wyjaśnienia całego zamieszania.

Niestety na dzień dzisiejszy jest już chyba pewne, że nie będzie tu ugody i obie firmy faktycznie więcej nie podejmą stałej współpracy. Tym bardziej, że obie strony wspominają już o rychłym wysunięciu wzajemnych pozwów, tak więc sprawa ta może mieć swój dalszy ciąg w sądzie.

 

 

 

 

 

 

Źródło:

www.popularairsoft.com

 

Ocena wszystkich (6.00, głosów: 1)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
pidzejfat 23.11.2011, h. 23:49 pidzejfat
No tak to już jest, jak firma nazbiera zamówień i stara się je zrealizować przez prawie rok...
Masz na myśli Opforce? Na forum classic airsoft było kilka wątków wściekłych klientów, ale tam była mowa o kilku miesiącach. Jeszcze się nie doczekali? Au...
Pritcher 24.11.2011, h. 18:10 Pritcher
Voo-Doo 24.11.2011, h. 16:03 Voo-Doo
W tekście jest chyba błąd, najpierw jest mowa o Jasonie Lee następnie o Justinie Lee.
(chyba że to dwie różne osoby)
Dzięki za zwrócenie uwagi. Prawidłowo jest "Justin".
Promant 24.11.2011, h. 21:32 Promant
vincenzo 24.11.2011, h. 17:35 vincenzo
Ja na swoją konwersje czekałem prawie rok. I nie warto było. Może to i lepiej.
Ale się doczekałeś konwersji, bądź chociaż kasy za nią?
Pritcher 24.11.2011, h. 18:11 Pritcher
Tak. Doczekałem się konwersji. I żałuje każdego zielonego wydanego na nią.
vincenzo 24.11.2011, h. 18:17 vincenzo
Możesz to trochę rozwinąć? Jeśli nie tu to przez PW chociaż?
Pritcher 24.11.2011, h. 18:39 Pritcher
Ogółem stal z której to robia to niezły shit - podstawową rzeczą jak otrzymasz od nich ów produkt to dać to na jakiś warsztat i poprosić o kopię z 1.2316 i ulepszyć - będzie smigać jak złoto:)
SoP-PeL 24.11.2011, h. 23:42 SoP-PeL
To może ja skomentuję, bo w/w replikę kolegi Vincenza z drop-inem katowałem od długiego czasu (prawie rok...?? omg...)  bezskutecznie próbując coś z nią zrobić. 

1. Montaż zaworka w korpusie to śmiech, lata na wszystkie strony, co powoduje blokowanie dyszy
2. O-ring w zaworku pęka przy byle okazji
3. Powierzchnie zamka i elementów cylindra blow-back pokryte są w miejscu tarcia chromem, który momentalnie eroduje i się ściera, co powoduje nagminne brudzenie oraz zacinanie.
4. Montaż lufy to porażka, żeby ustabilizowac konieczne było wykonanie własnego elementu.
5. Wężyk montowany jest na zip-a do wpustu zaworka.... n/c, nawet nie ma miejsca na normalną obejmę.
6. Dźwignie pomiędzy spustem i zaworkiem odpowiedzialne za rozprzęganie nie mają stabilizacji w poziomie, przez co, gdy zaworek lekko się przekrzywi (patrz pkt 1) lub "tak po prostu" spadają z pola naciskowego i powodują zacięcie mechanizmu.
7. W/w dźwignie mają ostro wykończone krawędzie, przez co podczas strzelania blokują się o wszystko, głównie o siebie nawzajem. 
8. Podawanie kulek do mechanizmu to loteria, czasem nie podaje, czasem po kilka, czasem wypadają bokiem.
9. Nieprzemyślana koncepcja zespolu ruchomwgo spustu, powowdująca niewygodny skokowy charakter języka z powodu niewłaściwie dobranych długosci dźwigni oraz mocy sprężyn.
10. Kompatybilność z body pozostawia wiele do życzenia. 

Po wielu godzinach / dniach kombinowania replika przeszła ze stanu "nie strzela kompletnie" do "czasem strzela, ale ciągle się zacina".
Ogólne wrażenie - mechanizmy widać, że wykonywane starannie choć nieprzemyślane, producentom zabrakło około pół roku betatestowania w polu. Poprawki są niezbędne bo inaczej mechanizm to pasmo niesczęść.
tongpu 25.11.2011, h. 09:27 tongpu
I wszystko w temacie.
vincenzo 25.11.2011, h. 09:49 vincenzo
No, jeżeli to taki shit, to może lepiej żeby nie produkowali, przynajmniej dopóki tego nie poprawią. :/
Promant 25.11.2011, h. 16:46 Promant
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 40343

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane