Daj cynk
Reklama

Artykuły

III Zlot Maniaków ASG - Operacja Galicja, 23.03.2002

Sprawozdania, 21.07.2005, h. 08:24, dodał: Regdorn , autor: Regdorn, Goldie
2
Stało się, III Zlot Maniaków ASG, dobiegł końca. Co prawda minął już ponad tydzień, ale wspomnienia są nadal żywe. Tym którzy byli - DZIĘKI, ci którzy niestety nie dotarli - NIECH ŻAŁUJĄ. Dla przypomnienia przytoczmy parę istotnych faktów związanych z samą organizacją.


Impreza: III Zlot Maniaków ASG - Operacja Galicja
Organizator: Samodzielna Galicyjska Grupa Airsoft
Miejsce: Kraków
Termin: 23.03.2002
Liczba maniaków: ~120

Stało się, III Zlot Maniaków ASG, dobiegł końca. Co prawda minął już ponad tydzień, ale wspomnienia są nadal żywe. Tym którzy byli - DZIĘKI, ci którzy niestety nie dotarli - NIECH ŻAŁUJĄ. Dla przypomnienia przytoczmy parę istotnych faktów związanych z samą organizacją.

Zlot odbył się w sobotę, 23 marca. Odpowiednio wcześniej, na WMASG.pl, pojawiła się lista, na którą zapisywały się osoby chcące wspólnie postrzelać w Krakowie. Ustalona została opłata wpisowa w wysokości 10 PLN od osoby. W cenę tą wliczony był "pakiet socjalny". Dzięki niemu każdy uczestnik zlotu otrzymał kiełbaskę na ognisko (sztuk trzy), bułeczki (również sztuk trzy), wodę mineralną (sztuk jedna) oraz rzecz chyba najważniejszą - pamiątkową naszywkę zlotową. Termin zapisów i wpłacania wpisowego został ograniczony pewnymi ramami czasowymi - ułatwiło to dalsze przygotowanie tej niecodziennej imprezy.

Osoby, które wyraziły chęć pozostania w Krakowie na noc, niezależnie od terminu przyjazdu, zostały również uwzględnione przez organizatorów. Zorganizowane zostały miejsca w schronisku młodzieżowym, które również odpowiednio wcześnie musiały być potwierdzone. Jednak już na tym etapie nie obyło się bez mały problemów. Z jednej strony błędem ze strony organizatorów było nie podanie beneficjenta przy podanych danych do wpłacania wpisowego, ale też w dużej mierze sami zainteresowani ociagali się bardzo z wpłacaniem stosownych kwot pieniędzy. W tym miejscu dojście do skutku zlotu było pod znakiem zapytania. Na szczęście poraz już kolejny w historii WMASG.pl i polskiego airsoftu z pomocą przybył Wit. Tutaj dla niego wielkie dzięki.

Wszyscy maniacy, którzy zjawiali się w Krakowie, robili to w dosyć nieregularnych odstępach czasu, dlatego aby usprawnić pracę i mieć nadzieję, że nikt nam się nie zgubi, postanowiliśmy ustalić punkty zbiorcze. Z pierwszego ustalonego pod Motelem Krak główni organizatorzy pilotowali ekipę zmotoryzowaną. Jednocześnie podobna sytuacja miała miejsce na Dworcu Głównym PKP, gdzie również na szanownych gości czekał komitet powitalny.

Należy zwrócić uwagę, że na tym etapie swoją pomoc zaoferowali nam koledzy z drugiej krakowskiej grupy - Regimentu. Dzięki nim szybko byliśmy w stanie przygotować teren fortów jako bazy wypadowej oraz okazali się nieocenieni podczas pilotowania grup przyjezdnych z obu punktów zbiorczych. Znowu dzięki.

Zlot odbył się na terenie wojskowym, poligonie - Pasternik. Obszar był na tyle duży by móc pomieścić 120 osób, które brały udział w tym zlocie. Punktem zbiorczym i miejscem wszystkich spraw organizacyjnych, był kawałek placu koło zabytkowego Fortu Pasternik. To właśnie na nim dokonany został podział na grupy uderzeniowe, rozdane zostały kolorowe identyfikatory (szarfy w kolorze czerwonym i żółtym, skwitowane: "bardziej oczojebnych się nie dało?") oraz odbyło się ognisko, a na samo zakończenie pamiątkowe zdjęcie. Sama rozgrywka podzielona była na 4 scenariusze, również odpowiednio wcześniej zamieszczone na naszym portalu. W sytuacjach zwanych "śmierć zawodnika" (podczas samego scenariusza), maniacy gromadzili się na wyżej wymienionym placu i tam rozpoczynali krótkie potyczki. Na polu walki znajdowali się również obserwatorzy, którzy starali się czuwać nad poprawnością rozgrywki (chodziło niestety głównie o fair play) i odpowiadać na pytania związane z samą już organizacją.

W tym miejscu należy poruszyć przykry problem jaki wyszedł podczas imprezy. Otóż jak podczas zlotu w Poznaniu nie było większych problemów z uczciwością uczestników, tak na zlocie w Krakowie co chwila do naszych uszu dopiegały skargi na nieśmiertelnych lub nierealnie "trafiających" osobników.

Oczywiście jak to w życiu bywa, organizatorzy nie ustrzegli się paru błędów, jednak wyszły one "w praniu" i napewno zostaną one wziete pod uwagę w przyszłości. Dotyczyły one bardziej usprawnienia samych rozgrywek niż kwestii czysto organizacyjnych, niemniej jednak takie też się pojawiły.

Tak generalnie wyglądała pierwsza, większa impreza airsoftowa w Polsce. Z tego co słyszeliśmy, podobała się, mimo naszych niedociągnięć. Wszyscy się uczymy na błędach, dlatego organizatorzy III Zlotu Maniaków ASG życzą ekipie organizującej następne zloty, aby miały tych drobnych wpadek, jak najmniej.

Pozdrawiamy gorąco i jeszcze raz dziękujemy w imieniu całej ekipy organizacyjnej:
Goldie
Regdorn

III Zlot Maniaków ASG - Operacja Galicja, 23.03.2002

Ocena wszystkich (brak, głosów: 0)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
ornabart 01.07.2007, h. 12:45 ornabart
musiało być spoko
szturmowiec 29.12.2008, h. 13:57 szturmowiec
noom musiało być zaje*iście xD xD xD
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 336363

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane