Daj cynk
Reklama

Artykuły

Taktyka w airsofcie (cz. 1) - Podstawy natarcia i obrony

Taktyka, 15.12.2010, h. 11:38, dodał: Cappuccio , autor: Grey
100

Skoncentrowanie obrony na głównym kierunku natarcia to najlepsze rozwiązanie, o ile wiemy, że przeciwnik nie szykuje nam niemiłej niespodzianki. W praktyce takiej pewności nigdy nie ma – chyba, że dobrze zna się nawyki strony przeciwnej lub dostatecznie wcześnie wykryje natarcie i ilość osób w nim biorących udział. Siły rezerwowe według każdego podręcznika wojskowego to klucz do sukcesu.



Wstęp


Pisząc o taktyce w airsofcie automatycznie należy odpowiedzieć – po co? Z jednej strony autor naraża się zwolennikom taktyki wojskowej, którzy nie bez racji wskazują, że materiałów o taktyce w ogóle napisano wiele, a autorzy to często osoby z doświadczeniem bojowym, z którymi nijak równać się komuś, kto zna tylko zabawę na kulki. Z drugiej strony pojawiają się głosy „niedzielnych” strzelców, którzy wprost przyznają, że taktyka jest im zbędna, ponieważ liczy się ilość FPS, rate of fire oraz przyjemność z oddychania świeżym powietrzem.

Zwolennikom stosowania taktyki wojskowej odpowiem w następujący sposób – gdyby na polu walki oddział posiadał broń, która jest w stanie efektywnie prowadzić ogień na odległości trzydziestu metrów, taktyka wojskowa byłaby dostosowana do zasięgu w airsofcie. Gdyby broń palna nie przebijała się przez miękkie przeszkody, taktyka wojskowa brałaby to pod uwagę. Tym, co charakteryzuje sztukę wojenną, jest adaptacja i optymalizacja wykorzystania narzędzi dostępnych danym czasie konkretnemu oddziałowi. Jeśli z kolei taktyka jest niedostosowana, dochodzi do porażki i analitycy starają się wyciągnąć z niej wnioski modyfikując tę taktykę. Zwykle walkę wygrywa ten, kto myśli perspektywicznie i stara się wyprzedzić myślą wojskową (czyli techniką, taktyką i logistyką) przeciwnika.

Odnośnie drugiego rodzaju krytyków odpowiedź jest prosta. Jeśli oglądasz film wojenny i nie robią na tobie wrażenia profesjonalizm, skuteczność i koordynacja – to rzeczywiście taktyka ci się nie spodoba. Moje artykuły kierowane są do tych, którzy mając sprawną replikę i chętnych do współpracy kolegów, chcą wycisnąć z airsoftu pełnię możliwości.

 

Natarcie i obrona - podstawy

Podczas większości działań w airsofcie mamy do czynienia z natarciem i obroną. Natarcie w airsofcie, określane zazwyczaj przez graczy atakiem (my atakujemy, wy się bronicie), wymaga aktywnych działań mających na celu opanowanie jakiegoś terenu. Obrona zaś ma za zadanie utrzymanie terenu, uniemożliwienie realizacji zadań nacierającemu przeciwnikowi i maksymalizację strat – lub zazwyczaj w przypadku airsoftu – jeden z tych celów.

 

Rozważania na przykładzie

Wyobraźmy sobie sześciu obrońców wzgórza i ośmiu nacierających. W tym przypadku stosunek sił wynosić będzie 4:3. Wzgórze od północy i zachodu zarośnięte jest luźnym lasem iglastym, na południu i wschodzie  pokryte jest terenem otwartym, dzikimi łąkami. Na południu znajduje się dalsza część kompleksu leśnego.

 

MapaNajbardziej oczywistym kierunkiem natarcia jest północ, gdzie pod osłoną drzew gracze mogą dotrzeć do samego szczytu po niewielkiej pochyłości. W przypadku gier airsoftowych takie rozwiązanie wybierane jest najczęściej, ponieważ jest najbardziej oczywiste. W nomenklaturze wojskowej tryb szybkiego wyprowadzenia natarcia nazywa się atakiem doraźnie przygotowanym.

 

Atak doraźnyBez względu na to, czy obrońcy są taktycznie obyci, czy nie, najpewniej przewidzą taki obrót sytuacji. Na kierunku północnym ustawią większość swoich sił, czyli w naszym przypadku przynajmniej czterech graczy. W najgorszym dla atakujących wypadku ustawią tam wszystkich graczy, jednak taka sytuacja raczej nie nastąpiłaby w rzeczywistości. Obrońcy nie mogliby być pewni, czy nacierający nie spróbują ich zaatakować z mniej oczekiwanego kierunku. Dlatego też możemy założyć, że obrońcy obstawią dwoma graczami pozostałe kierunki – jak na obrazku.

 

Obrona północyW ten sposób nacierający uzyskuje przewagę chwilową 2:1 w momencie pierwszego starcia z linią obrony w lesie. Taki stosunek sił daje możliwość atakującym wygrania, jeśli mimo przewagi wysokości są w stanie skutecznie prowadzić ogień ze wszystkich replik. Tutaj daje o sobie znać potrzeba odpowiedniego prowadzenia linii natarcia. Wiedząc, że przeciwnik znajduje się tylko z przodu, nacierający powinni utworzyć w miarę równą linię, by natrafiając na gracza przeciwnej drużyny móc na nim komasować swój ogień. Na obrazku widać, że gdy pierwszy obrońca otwiera ogień, strzela do jednego przeciwnika (czerwona linia). Tymczasem czterech nacierających stara się prowadzić ogień do obrońcy. Nawet likwidując z ukrycia jednego atakującego obrońca nie zyskuje przewagi. Tracąc jeden do jednego utrzymywana jest przewaga 2:1 na korzyść natarcia.

 

Koncentracja ogniaZałóżmy, że czterech strzelających w górę wzgórza likwiduje obrońcę na lewej flance, tracąc przy tym jednego gracza. Linia naciera dalej i natyka się na kolejnych trzech, dobrze skrytych w poszyciu za drzewami, obrońców. Nawiązuje się strzelanina, w której czterej atakujący z lewej flanki tworzą tak zwaną (z angielskiego) base of fire, czyli osłonę ogniową. Pozostałych trzech z prawej flanki nie angażuje się wprost w wymianę kompozytu, lecz zachodzą obrońców od zachodu, czyli flankują. Flankowanie polega na obejściu linii przeciwnika z boku i likwidację wroga poprzez prowadzenie ognia krzyżowego. Na obrazku widać, że obrońca na lewej flance wymienia się kompozytem z nacierającym graczem od północy i zostaje ostrzelany z boku przez trzech flankujących. Sytuacja obrońców staje się dramatyczna.

 

FlankowanieNadchodzi czas, aby użyć rezerwy taktycznej, czyli w naszym przypadku dwóch obrońców obserwujących dotąd pozostałe kierunki. Ich wykorzystanie jest krytyczne, ponieważ atakujący uzyskali już sporą przewagę. Uznajmy, że obrońcy trafili ze swoich dobrze dobranych pozycji leżąc, jednego atakującego od północy i stracili kolejnego gracza na swojej lewej flance (tego pod ogniem krzyżowym). Zostaje im dwóch obrońców na głównej linii obrony i dwóch w odwodzie. Atakujący zaś mają trzech ludzi w base of fire i trzech flankujących. Stosunek wynosi 3:2 na korzyść tych drugich. Dwóch 'wolnych' obrońców zbiera się na południu wzgórza i łukiem podąża tak, by uderzyć atakujących od południowego zachodu. Innymi słowy, także dokonują flankowania. Ponieważ robią to w obronie, działanie takie nazywa się kontratakiem.

 

Obrona - flankowanieDwóch graczy uderzając od boku trzech nastawionych na natarcie przeciwników, ma realną szansę ich zlikwidować bez strat. Wiele zależy od świadomości niebezpieczeństwa. Jeśli najbardziej wysunięty na prawo gracz poza strzelaniem do przodu zwraca uwagę na odsłoniętą przestrzeń, kontratak może nie być aż tak udany. W takim przypadku kontratak jedynie zatrzyma atakujących i sprawi, że ich front się rozciągnie. Taka sytuacja pokazana jest na kolejnym rysunku, gdzie udaje się obrońcom zdjąć jednego ze szturmujących na prawej flance.

 

Rozciągnięcie frontuNa zachodzie wynik starcia zależy od pozycji jakie wybrali sobie gracze, ich replik, celności i szczęścia. Tymczasem na północy nacierający mają wciąż przewagę liczebności, a obrońcy pozycji - wybrali sobie wcześniej pozycje strzeleckie i mają przewagę wysokości. Jeśli nacierający na lewej flance wiedzą, że prawa strona otrzymała spore straty, a pozycja tam jest o wiele lepsza do natarcia (mniejsza różnica wysokości), mogą postanowić zwinąć się w prawo i kontynuować atak jako centrum. Kolejny obrazek przedstawia taką sytuację.

 

ZwinięcieObrońca na skrajnie prawym końcu linii obrony reaguje na sytuację i przesuwa się tak, by nawiązać walkę z przeciwnikiem. W tej sytuacji nacierający mają przewagę jednego gracza. Jedną z możliwości wykorzystania tej przewagi jest szturm krótkimi skokami, inaczej zwany bounding overwatch. Technika ta polega na zastosowaniu typowej wojskowej zasady move & shoot, czyli ruch z jednoczesnym prowadzeniem ognia, gdzie jeden element prowadzi ogień (lub prowadzi obserwację z możliwością prowadzenia ognia), a drugi element wykonuje ruch. Ta zasada w wojsku ma zastosowanie na każdym szczeblu taktycznym – od batalionu przez pluton, aż po dwójkę żołnierzy. I teraz objaśnię, jak to ostatnie miałoby wyglądać w warunkach airsoftu i naszej przykładowej sytuacji.

 

move-shoot.jpgPodsumowanie natarcia

Natarcie zostało poprowadzone na najbardziej oczywistym kierunku, ale dzięki przewadze liczebnej i skomasowaniu sił miało spore szanse powodzenia. Oczywiście  przykład nie pokrywa się w pełni z rzeczywistością i w praktyce poszczególne wymiany kompozytu mogłyby się skończyć różnie. Przewaga wysokości i zakamuflowanie pozycji obrońców zapewne sprawiłyby, że w wyniku wymiany kompozytu atakujący otrzymaliby większe straty. W innym artykule, o ile będzie takie zapotrzebowanie, poruszę temat działań pozoracyjnych i różnego rodzaju tricków, mających na celu zyskanie większej przewagi w natarciu.

Gdyby zabrakło komunikacji w końcowej fazie walki ,gracze na lewym skrzydle nie wiedzieliby, że na prawym są spore straty. Nie wykonaliby wtedy zwinięcia, oddając inicjatywę atakującym, jeśli tym z kolei udałoby się 'odstrzelić' pozostałych ludzi na prawej flance. Wspomnianą komunikacją może być radiostacja PMR, ale wystarczy aby oba skrzydła okrzykiwały się w miarę zmian w sytuacji. Najgorsze w przypadku walki jest skupienie się tylko na celu, do którego się strzela. W omówionym przypadku było to też bardzo ważne podczas flankowania. Gdyby nie uwaga zwrócona na prawe, odsłonięte skrzydło, kontratak obrońców zmiótłby nacierających. Strata skrzydłowego nie była aż tak dotkliwa dzięki temu, że zdołał ostrzec towarzyszy o niebezpieczeństwie.

Warto zauważyć, że im szybciej postępowałoby natarcie, tym trudniej obrońcom byłoby użyć na czas odwodu na czas. Jednak nie należy też nadto się spieszyć . Może się okazać, że nie zauważając wcześniej zakamuflowanego obrońcy, cały atakujący pododdział niemal na niego wejdzie i po pierwszej salwie straty będą olbrzymie. Podczas bounding overwatch należy pokonywać teren bardzo krótkimi, około pięciometrowymi skokami, ale zawsze odczekać, aż kolega z dwójki przygotuje się do prowadzenia ostrzału i nie zostawi nas 'pod ogniem' samym sobie.

 

Podsumowanie obrony

Skoncentrowanie obrony na głównym kierunku natarcia to najlepsze rozwiązanie, o ile wiemy, że przeciwnik nie szykuje nam niemiłej niespodzianki. W praktyce takiej pewności nigdy nie ma – chyba, że dobrze zna się nawyki strony przeciwnej lub dostatecznie wcześnie wykryje natarcie i ilość osób w nim biorących udział. Siły rezerwowe według każdego podręcznika wojskowego to klucz do sukcesu. W przedstawionym przykładzie zostały one użyte zbyt późno. Gdyby kontratak został wyprowadzony wcześniej, uniemożliwiłby nacierającym flankowanie i tym samym wcześniej odebrał im inicjatywę. Nie pozwoliłby też uzyskać atakującym na chwilę całościowej przewagi 3:2, która była bardzo niebezpieczna.

 

Zakończenie

Niniejszy artykuł to tylko zainicjowanietematu i przedstawienie sposobu, w jaki można o nim pisać. Treść jest podstawowa i, mam nadzieję, dla większości doskonale znana. Niemniej lepszym pomysłem wydaje mi się pisać od początku i rozwijać temat, niż zaczynać od nazbyt skomplikowanych problemów. Od was czyli czytelników zależy, czy cykl będzie kontynuowany, czy nie oraz jakie tematy będą w nim poruszane.


Treść powstała w oparciu o manuale wojskowe, kilka lat airsoftowych treningów i strzelankowo–milsimową praktykę. Autor artykułu jest także autorem darmowego Podręcznika Taktyki ASG, którego Patronem Medialnych jest WMASG.pl. Autor dziękuje też za pomoc w korekcie tekstu: Diraya i KozioU. Autor tytułowego zdjęcia: Awi.

Ocena wszystkich (5.43, głosów: 70)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Waski95pl 15.12.2010, h. 18:57 Waski95pl
Wszystko fajnie wygląda na rysunkach żeby jeszcze tak wyglądało w terenie!!!
Vitalis 15.12.2010, h. 18:58 Vitalis
Jak ktoś nie chce niech nie czyta :) Dla mnie ciekawa seria artykułów. Czekam na więciej
grzesio93 15.12.2010, h. 19:00 grzesio93
Mi by się przydał poradnik jak wystrzelać gości z okopu... Bo zajście jest bardzo niebespieczne że tak powiem, przeciwnik ma się gdzie skryć a my już nie.
Granat i po problemie
Raistllin 15.12.2010, h. 19:27 Raistllin
A co jeśli granatów na danej miejscówce nie można używać/nie ma się takich/org nie dopuścił?
Then 15.12.2010, h. 19:31 Then
Pytanie czy bunkier/okop jest ważnym umocnieniem, jak nie obejść bokiem i tyle. Chyba, że bunkier jest kluczowym pkt do zdobycia.
Z tego co mi wiadomo niedopuszczalne jest wystawianie repliki ponad okop bez wystawiania głowy. W końcu wychyli głowę i dostanie w czepek, albo dostanie rykoszytem, nie raz byłęm w bunkrze czy okopie i jak idą ostre serie nie ma bata w końcu nie dostać. Oczywiśćie przyjmując, że osoby w środku grają fair i się przyznają.
Raistllin 15.12.2010, h. 19:40 Raistllin
Ja skręcam hopup na minimum i nawalam mozdzierzem na full auto działa na prawdę
Massimis 15.12.2010, h. 21:52 Massimis
Jak orgowie czy jakieś lalusie mają coś do granatów, to umawiasz się na atrapy. Zwykły ćwiczebny kloc i załatwione.
Gasparzinho 15.12.2010, h. 23:38 Gasparzinho
Połowa oddziału nawala w obrońców, druga flankuje, seria przez długość okopu i po problemie. Zawsze działa.
Maza94 16.12.2010, h. 19:37 Maza94
obracasz replikę o 180* i prujesz lobem
delin0m 19.12.2010, h. 11:53 delin0m
kolego raczej o 90 stopni i to też nie pełne bo spadną ci na głowę :)
robtyk 17.01.2011, h. 12:49 robtyk
omiń okop z boku i załatw go od tyłu (niespodziewanie) :D
Krystiano 01.02.2011, h. 08:25 Krystiano
jaartur 15.12.2010, h. 19:06 jaartur
Powiem tak. Dla kogos kto zaczyna przygode z ASG olbrzymia pomoc w zrozumieniu co sie dzieje na polu walki. Był bym zachwycony mogac nauczyc sie czegos z kolejnych poradnikow.
balrog0 15.12.2010, h. 19:32 balrog0
Bardzo fajny artykuł. Zdecydowanie czekam na więcej. Fajnie, że są ludzie, którzy chcą coś sensownie przekazać, zamiast pisać jedynie, że "taktyki to sie z internetu nie nauczysz". Wiadomo, że wszystko trzeba ćwiczyć w praktyce, ale tego typu artykuły budują pewną świadomość i dostarczają ciekawych pomysłów.
Świetna robota. pozdrawiam
Aurendil 15.12.2010, h. 20:05 Aurendil
Bardzo fajny artykuł. Jeśli mówimy o rozwinięciu tematu, to bardzo ciekawe jest dla
mnie czy atakującym opłaca się podzielić siły, A jeśli tak, to w jakich
proporcjach?
Nawet jedna osoba pozorująca atak z południa mogła by sporo namieszać. Z
drugiej strony często spotykałem się z argumentami "nie dzielmy się, razem
zmiażdżymy wroga".
my, idąc w siedmiu, wysłaliśmy jednego, żeby szedł z zupełnie innej strony.
doszedł do "tych złych" szybciej niż my i narobił takiego zamieszania, że podeszliśmy 10m pod okopy "tych złych" a oni patrzyli tam gdzie słyszeli jatkę i rozwaliliśmy ich ot tak, z paluszkiem w tyłeczku, więc od tamtej pory nigdy się nie zgadzam ze stwierdzeniem: "nie rozdzielamy się - jest na za mało/rozwalimy ich".
tomterenty 17.12.2010, h. 13:42 tomterenty
Artykuł całkiem fajny. Pomocny :)
tomterenty, na prawdę trzymaliście wtedy palce w tyłkach? Musiało być strasznie niewygodnie się tak skradać ;)
edwin_83 18.12.2010, h. 23:55 edwin_83
lata praktyki :P
tomterenty 06.01.2011, h. 19:47 tomterenty
Jedenasty 15.12.2010, h. 20:25 Jedenasty
Chętnie poczytam kolejne części, choćby po to by skonfrontować swoją dotychczasową wiedzę i czegoś się jeszcze nauczyć. Bardzo interesujący artykuł.
KapitanBomba04 15.12.2010, h. 20:37 KapitanBomba04
Przydało by sie więcej sytuacji opisać jeszcze,czekam na ciąg dalszy :D
Grey 15.12.2010, h. 20:40 Grey
Na razie nikt nie narzeka na trudność w czytaniu. Czy artykuł jest jasny, czy czasami zbyt skomplikowany (mówię o budowie zdań i słownictwie, nie o tematyce).
 Kurde nawet tempy c... to zrozumie a jeśli nie to lepiej żeby trzymał się od ASG z daleka.
Gratuluję dobrego tekstu, jest to świetny materiał do szkoleń. 
wodzu717 15.12.2010, h. 20:53 wodzu717
Jak dla mnie wsyzstko jest bardzo klarowne. Pisane normalnie jak dla debili :). Dodatkowo rysunki wszystko tłumaczą. Nauczyciele z zawodu powinni sie od Ciebie uczyć jak wykładać.
pozdrawiam
balrog0 15.12.2010, h. 23:02 balrog0
Dudek Javny 15.12.2010, h. 21:02 Dudek Javny
O moja śliczna gęba zdobi ten artykuł! :D
Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza :P
Grey 15.12.2010, h. 21:18 Grey
Oj tam, Dudi się cieszy, ze sławy...  Sławny jet też mój karabin który on trzyma...
:D
Ijet 15.12.2010, h. 21:55 Ijet
Jasne, że nie!  :D
Dudek Javny 15.12.2010, h. 22:00 Dudek Javny
kosmi 15.12.2010, h. 21:24 kosmi
Bardzo fajny artykuł, przedstawiony w zrozumiały i czytelny sposób. Gdyby każdy poświęcił te pare minut na lekturę to myślę że rozgrywki airsoftowe zyskały by na poziomie i okazałby się czymś więcej niż tylko wymianą kompozytu.
Część druga jak najbardziej wyczekiwnaa!
--
pozdrawiam
Jest coś takiego jak milsim. Przygotowanie do milsimu trwa dosyć długo ćwiczy się taktykę właśnie coś podobnego.
Mrpiotras 30.10.2013, h. 20:07 Mrpiotras
skip15 15.12.2010, h. 21:26 skip15
Całkiem przyjemny artykuł, dobrze się czyta, jest bardzo klarowny, ale wg. mnie troche zbyt naciągane sytuacje. To tak jak by grać przeciwko samemu sobie w szachy :) Proponował bym w kolejnym artykule (o ile powstanie :D) wykorzystać drugą osobe, która wcieliła by się w "dowódce" atakujących/obrony.
Pozdrawiam :)
zaki123 15.12.2010, h. 21:29 zaki123
dla nowiciuszy to bardzo dobre źrudło informacji i taktyki do nauki. Dla weteranów to będzie zapewne bardzo dobra ogazja do porównania swoich taktyk z opisanymi tu.
Ja mówie że powinienes pisać to dalej, bo piszesz to dobrze i zrozumiale. Kontynułuj pisanie tego poradnika i niech nam słóży!!!
Imil 15.12.2010, h. 21:48 Imil
Bardzo mi się podoba. Gratuluję! I apeluję o kontynuowanie serii.
Seba_stian 15.12.2010, h. 22:18 Seba_stian
Gratuluję zdjęcia Dudek. :P
A artykuł bardzo fajny i liczę na więcej. Oby tak dalej. :)
piasek43 15.12.2010, h. 23:29 piasek43
Niczego odkrywczego sie nie dowiedziałem, ktoś zainteresowany nawet w niewielkim stopniu taktyką takie rzeczy wie. Artykuł jest dobry ale dla ludzi totalnie zielonych.
Bohun74 15.12.2010, h. 23:41 Bohun74
Gratuluję artykułu. Bardzo ciekawy w prosty i jasny sposób na przykładach wyjaśnia podstawy taktyki. Z przyjemnością przeczytałem i czekam na kolejne zagadnienia. Swoją drogą już piertwotny podręcznik taktyki ASG był rewelacyjny. Gratuluję pomysłu i wykonania. Pozdrawiam
Grey 16.12.2010, h. 08:51 Grey
W odpowiedzi na zarzuty, że piszę dla bardzo początkujących zadaję pytanie - jaki temat interesuje osoby bardziej zaawansowane.
Na razie skoncentruje się na podstawach, ale myśląc przyszłościowo chciałbym pisać o rzeczach mniej oczywistych. Zastrzegam, że nie będę zajmował się ujawnianiem specyficznych taktyk znanych mi teamów, nad którymi długo pracowano.
Może pisz bardziej ogólnie, opisana wyżej sytuacja jest tylko przykładem zastosowania tyraliery w natarciu, zamiast skupiać się na konkretnych przykładach w konkretnych sytuacjach opisz jej formę, sposoby poruszania się w niej, zastosowanie, wyszczególnione sektory krycia bo jak sam powyżej zauważyłeś że powodzenie natarcia na przykladzie dwóch zachodzących obrońców może się nie udać tylko dzięki nieuwadze osoby wysuniętej na brzeg szyku.
Zmierzam do tego taktyka musi być elastyczna, dlatego wyróżnia się w niej tak wiele czynników które ją tworzą co za czym idzie artykuły muszą je przedstawiać w taki sposób żeby ekipy mogły je dostosowywać do istniejących warunków.
Oczywiście to co napisałem nie wyklucza podpierania się konkretnymi przykładami a wręcz daje możliwość do opisywania takich.
Wszystko zależy od tego jaką masz koncepcję na artykuły, trzeba pamiętać że w słowie taktyka kryje się duży zasób materiału a że na pewno nie opiszesz wszystkiego co do słowa to trzeba po prostu wpaść na pomysł jakiej części taktyki będą artykuły dotyczyć a później to podzielić i ubrać w słowa.
: ]
piasek43 16.12.2010, h. 23:42 piasek43
Krabii 16.12.2010, h. 09:33 Krabii
Ja jestem jak najbardziej za takimi poradnikami. Jest to bardzo wartościowa wiedz, a to że się niektóre rzeczy wie, to nie znaczy, że zawsze się je stosuje i pamięta, a warto to wałkować:) Ja będę zadowolony z obojętnie jakiej wiedzy w tym temacie, bo każda jest wartościowa i może się przydać.
Szczególnie interesowały by mnie możliwości (i te oczywiste i te mnie oczywiste) zastosowania M203 na airsoftowym polu walki;) 
Irytujące potrafią być loga WMASG na obrazkach bo zasłaniają czasami rzeczy ważne:( Można by je było mocno pomniejszyć jeśli już muszą być lub umieszczać z "głową".
Poradnik napisany bardzo jasno i przejrzyście:)
DZIKI GHOST 16.12.2010, h. 10:01 DZIKI GHOST
Grey - wielkie gratulacje za tamat i przede wszystkim za inicjatywę
:) Co do tematyki to chyba większość się ze mną zgodzi, że powinna być
poukładana hronologicznie i chyba nie ma sensu skakać z kwiatka na
kwiatek.
Jeszcze raz gratuluję i czekam na więcej.
Grey 16.12.2010, h. 12:00 Grey
Logo jest zdaje się dodawane automatycznie. Na przyszłość będę wiedział, gdzie zostawić na nie miejsce :)
Tak, logo jest z automatu i nie mamy na to wpływu, więc zostaw na nie miejsce następnym razem ;)
Regdorn 16.12.2010, h. 14:28 Regdorn
Adikos2050 16.12.2010, h. 12:19 Adikos2050
Pomysł ze zrobieniem serii takich poradników bardzo dobry:) W pełni go popieram i czekam na kolejne by skonfrontować je ze swoimi doświadczeniami w ASG.
alientm 16.12.2010, h. 13:55 alientm
Jestem za - czekam na wiecej !
stalker51 16.12.2010, h. 15:20 stalker51
Poruszone podstawowe tematy związane z taktyką, bardzo fajnie :-)
Liczę, że będzie więcej takich poradników.
eliasz 16.12.2010, h. 18:09 eliasz
Grey - odcinasz kupony...
Z całym szacunkiem...
Zeo 16.12.2010, h. 18:52 Zeo
Popieram pomysł powstawania tego typu artykułów i czekam na kolejne części:)
WB 16.12.2010, h. 19:15 WB
Niestety kolejne teoretyzowanie, które niewiele wnosi, a szkoda, bo autor posiadając bogate doświadczenie mógł pokusić się o przedstawienie realnych sytucji z jakimi zetknął się "w walce" i te poddał analizie z punktu widzenia taktyki. Takie ujęcie tematu z całą pewnością będzie ciekawą lekcją taktyki w realu, miast wirtualnej gry z samym sobą (jak my tak, to oni tak i co by było gdyby).
Zachęcam do kontynuowania tematu, ale w takim właśnie ujęciu (w konkretnej sytuacji zrobiono tak i tak czy to się sprawdziło tak/nie, dlaczego, jakie błędy, co jest skuteczne itd. etc.)
tosiek87 16.12.2010, h. 22:17 tosiek87
Panowie mam wrażenie , że trzeba odpowiedzieć na jedną niejasność. Zagadnienia w tym tekście poruszane to teoria wojny. Jest to zagadnienie zajmujące się tworzeniem teorii- czyli sposobu rozwiązania jakiejś sytuacji na polu walki. Teorii tworzy się tysiące. Następnie dowódcy w polu znając te teorie stosują je adekwatnie do sytuacji. Zaletą takich rozwiązań jest to, że dana sytuacja nie jest decyzyjnym szokiem, bo istnieje na nią jakaś rada. Zamiast kombinowania zyskuje się czas i wiedzę, która pomaga realizacji wyznaczonego celu.
KRÓTKO- Dzięki tej myśli na przyszłość dowódca nie zastanawia się "co robić??!!". Dowódca stawia pytanie "jak??", czyli stosuje daną teorię, która ma największe szanse powodzenia.
Ogólnie odpowiada to konstrukcji książki kucharskiej. Mamy określone składniki i myślimy co tu zrobić? Mamy jajka i masło- no to jajecznica. Mam nadzieję, że dobrze wyjaśniłem o co chodzi.
Pamiętajcie, że teoria a nie praktyka są podstawą każdego działania.
Prosiłbym kolegi WB o przedstawienie we własnym artykule uwag. Z pewnością chętnie poczytam. Jest to bardzo słuszna idea.
Dziękuję Tosiek87 za tak precyzyjną obronę. Cykl pomyślany jest jako przybliżenie teorii w przystępnych pigułkach. Pomysł z analizą konkretnych sytuacji jest bardzo fajny, choć należy podkreślić, że bardzo pracochłonny. Ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń podczas niezwykle dynamicznych rozgrywek airsoftowych jest trudne, tym bardziej, że większość relacji jest nieprecyzyjna i stronnicza. Ale pomysł WB kiedyś już przyszedł mi na myśl i gdy będę miał ku temu sposobność (ciekawa taktycznie sytuacja i jej rozwój, jasny pogląd na to, co się wydarzyło) chętnie taki artykuł napiszę.
Grey 17.12.2010, h. 10:06 Grey
Lego Rules 17.12.2010, h. 06:44 Lego Rules
Bardzo fajny artykuł, napisany prosto, jasno i przejżyście. Czekam na ciąg dalszy. pozdrawiam
Dziećka 17.12.2010, h. 07:15 Dziećka
Świetny artykuł, który w przejrzysty i przyjemny sposób tłumaczy podstawowe działąnia podczas natarcia i obrony. Czekam na kolejną część.
Marcinek83 17.12.2010, h. 11:23 Marcinek83
Do czegoś takiego potrzebne jest rozpoznanie!
W większości przypadków jest klasyczna potyczka.
Kuba 17.12.2010, h. 13:02 Kuba
Czyli, jak rozumiem Grey, powyższe nie jest oparte na konkretnej (konkretnych) sytuacji, dających "jasny poglad" na omawianą problematykę? Jeśłi tak to czy przyczyna tego jest brak takich sytuacji, czy ich "niejasność"? A jeżeli to drugie, to dlaczego były niejasne?
 
Kilka uwag in meritum jeszcze mam, ale pozostawię je sobie na czas po pracy...
Grey 17.12.2010, h. 13:35 Grey
Powyższe to opisanie PODSTAW natarcia i obrony na TEORETYCZNYM ale możliwym przykładzie. Prostym do bólu.
WB 17.12.2010, h. 16:33 WB
Szanowny Kolego Tosiek87 niestety mojego artykułu nie przeczytasz, gdyż
takowego nie popełnię (przyczyn jest wiele, ale po pierwsze kiepski ze mnie
pisarz). Co do "książki kucharskiej" - w realnym działaniu nie bardzo
sie to sprawdza, ale ... nie zawsze. Dlatego istotne są rozwiązania już
sprawdzone (a nie tylko wymyślone) w konkretnych działaniach - zastosowano dany
wariant 1, 2 ..N razy i przyniósł pożądany efekt (lub nie), znaczy jest
skuteczny/nie/skuteczny w określonych warunkach itd. i tylko takie mogą
stanowić faktyczny "poradnik", a nie wirtualna walka z samym sobą.Teorii jest faktycznie tysiące... i je właśnie weryfikuje praktyka. Rada przeważnie istnieje, ale czy jest coś warta realnie (czy ktoś już to przerobił na sobie, czy tylko przemyślał).
Szanowny Kolego Grey, teoretycznie większość sytuacji jest możliwa, ale
istotę rzeczy stanowi - co z tego w praktyce wychodzi.
Bronić nie
ma potrzeby, bo ja niczego nie atakuje, a próbuje jedynie zachęcić (jak sądzę
masz wystarczająco dużo czasu, wiedzy, praktyki i "zacięcia pisarskiego")
aby stworzyć naprawdę ciekawą i wartościową analizę różnych rozwiązań
taktycznych i ich realnej wartości. Nawet pojedyncze przypadki bywają bardzo
pouczające i dają wiele wniosków na przyszłość. Zadanie faktycznie trudne
CzlowiekWidmo 17.12.2010, h. 17:37 CzlowiekWidmo
Bardzo ciekawy artykuł, aczkolwiek rewelacji nie ma. Jest to dobra praca na przypomnienie prostych zasad taktyki.
Artykuł 10/10 :)
Pozdrawiam!
Grey 17.12.2010, h. 19:23 Grey
WB. Nie czuję się atakowany. W artykule napisałem, że czekam na komentarze i uwagi. Naprawdę tak jest. To czy cykl jest potrzebny, czy nie, zweryfikuje rzeczywistość. Na razie 70% reakcji jest bardzo pozytywnych, co zważywszy na krytyczny charakter nas, Polaków, jest bardzo pozytywnie nastrajającym symptomem.
Czy widziałeś kiedyś wojskowy podręcznik taktyki? Powstaje on poprzez analizę zaistniałych sytuacji i próbę znalezienia rozwiązania. Teroretycznego. Stąd czeste zmiany w podręcznikach w przypadku konfliktów nowego rodzaju. Od czasu wojny w Iraku podręcznik CQB / MOUT zmieniły się bardzo mocno, właśnie dlatego, że rzeczywistość je weryfikowała. Ale działa to właśnie w ten sposób. Jest teoria. Są doświadczenia praktyczne. Weterani aktualizują taktykę i ją stosują. Jeśli się sprawdza nowy pomysł, analitycy opracowują taktykę i metodykę jej nauczania. Podręczniki są aktualizowane.
To co opisane jest w artykule to żadne novum, żadna objawiona prawda czy też wymysł bibliotekarza. Każdą z opisanych rzeczy stosowałem ja i koledzy z mazowieckich teamów skąd pochodzę. Wszystko to znalazło potwierdzenie w praktyce, a co nie znalazło, nie zostało do artykułu dopisane.
To co proponujesz to praca historyka. Owszem, fajna, ale pracochłonna i nadal podatna na krytykę, bo jednego historyka może zaatakować inny historyk lub miłośnik historii, że domysły są błedne lub fakty zgromadzone niepełne. Cokolwiek napiszę i tak będą krytycy - taki los autora.
Poki co nadal będę opisywał podstawy i teorie (DOWIEDZIONE), a jak zdarzy się okazja, chętnie opiszę ciekawy case i go zanalizuję.
Co do sytuacji opisanej w artykule powyższym, jaka część budzi Twoje wątpliwości i co wg Ciebie odbiega od prawdopodobieństwa na tyle mocno, że budzi podejrzenie o bycie tylko teorią bez pokrycia w praktyce?
Wg mojej oceny opisane manewry są proste jak cep i łatwe do realizacji o ile gracze są w miarę zgrani. W przypadku przypadkowego zespołu realizacja byłaby trudna bez charyzmatycznego i doświadczonego dowódcy oraz jako takiego ogarnięcia taktycznego  samych graczy.
I taki jest mój daleki cel. WMASG jest czytany przez masę airsoftowców. Jeśli 80% zada sobie trud poznania taktyki, w trakcie scenariusza rzucenie hasła: "Wy czterej flankujecie, a my wam dajemy osłonę ogniową" sprawi mam nadzieję, że manewr wyjdzie, bez zagłebiania się w szczegóły, na które nie ma miejsca pod ostrzałem z kompozytu.
Co do case'ów. Mam materiały dotyczące obrony budynku podczas pewnego milsima. Szturmowało 105 graczy przeciw około 30. Budynek nie został zdobyty. Do jego obrony przygotowywano się trzy dni, zabarykadowano go, zaminowano (instalacja elektryczna z panelem sterowania), monitorowano (system kamer CCTV). Ale co opisanie tego bardzo ciekawego case'u przyniesie airsoftowcom w całej Polsce?
Ile grup jest w stanie przygotować taką obronę?
Po co o tym pisać, skoro będzie to tylko ciekawostka, z której nic nie wyniknie?
Grey 17.12.2010, h. 19:27 Grey
Hehe, wspomniana obrona była sympatyczna acz pracochłonna ;-)
Vintersky 17.12.2010, h. 19:36 Vintersky
Kuba 17.12.2010, h. 19:34 Kuba
Obiecany cd.:
Przedmiotowy tekst, choć na pewno dla wielu cenny, jest dla mnie obarczony podstawową wadą. Nie przedstawia zasad i mechanizmów działania w sposób wystarczająco klarowny (spójny) i poglądowy. Zamiast tego skupia się na teoretycznych rozważaniach (co można zrobic, co byłoby gdyby, etc.), dotyczących fikcyjnego stanu faktycznego (wymyślanie tego stanu, włączywszy). Jest to przelewanie z pustego w próżne, które można ciągnąć w nieskończoność. Jeśli omówienie ma miec charakter quasi analityczny i dotyczyć praktyki (skonkretyzowanych stanów faktycznych), powinno opierac się na praktycznych przykładach z gier. Natomiast wykład z teorii winien być syntetyczny - a nie jak w tym wypadku, kazuistyczny. Dlatego prywatnie przypomina mi to troche taki "wyrób czekoladopodobny". Niektórzy może jeszcze pamiątają... Lecz do brzegu.
Kilka uwag(uszeregowane wg "ciężaru gatunkowego"):
Uwaga metodologiczna # 1 - używamy terminologii fachowej, albo języka potocznego. Tertium non datur.
Uwaga metodologiczna # 2 - nie używamy określeń obcojęzycznych mających polskie odpowiedniki.
Uwaga metodologiczna # 3 - w wypadku powoływania się na publikacje, wskazane jest ich skonkretyzowanie, w sposób umożliwiający odbiorcy samodzielne pogłębienie omawianych zagadnień.
Uwaga merytoryczna # 1`- co do zasady, w AS drużyna nie jest w stanie samodzielnie rozwiązywać problemów taktycznych, a szczeg. prowadzić obrony okrężnej, w warunkach prawidłowo prowadzonego natarcia.
Uwaga merytoryczna # 2 - w zakresie obrony brak wzmianki nt:
- sposobu wyboru stanowisk strzeleckich;
- ew. rozbudowy fortyfikacyjnej (s. largissimo - wł. przygotowanie stanowisk doraźnych);
- organizacji systemu ognia dr.;
- celu i sposobu wyboru pozycji zapasowych;
są to podstawowe zagadnienia z zakresu przygotowania obrony.
Uwaga merytoryczna # 3 - w zakresie obrony brak również wzmianki nt:
- ubezpieczenia pktu oporu;
- manewru ogniem (gł. ześrodkowania ognia);
- sposobu przejścia na poz. zapasowe;
- sposobu wyjścia z walki
są to istotne zagadnienia z zakresu prowadzenia obrony.
Uwaga merytoryczna # 4 - w mojej opinii sposób prowadzenia natarcia jest opisany częściowo niespójnie i niekompletnie. Odniesiono się do działania znajdującego się w toku, nie opisując wystarczająco technicznych sposobów wykonywania poszczególnych czynności, ani sytuacji (warunków) w których są one stosowane.
Uwaga merytoryczna # 5 -  brak wskazania na potrzebę rozpoznania oraz opracowania i/lub podania planu ataku (jakkolwiek rozumianego) - zaś przedstawiona (teoretyczna) sytuacja taktyczna nie stwarza przesłanek do podejmowania natarcia z marszu.
Uwaga końcowa - w przedmiocie poprawności (skuteczności) przyjetych rozwiązań nie wypowiadam się in meritum. Natomiast zwracam uwagę, że proponowany sposób prowadzenia natarcia i wykonywania manewru w obronie, jest trudny dla tzw. przeciętnych Airsoftowców. Tym samym nie jestem pewien, czy została spełniona przesłanka jaka miała przyświecać powyższemu opracowaniu - tj. podanie tzw. podstaw. I to mimo, że przykład jest wg autora "prosty do bólu". Co więcej, wzmiankowanych podstaw albo zabrakło (obrona) albo zostały przedstawione chaotycznie i w sposób niepełny (atak). Ale obrazki są ładne.
Uwaga do dyskusji - proszę nie uderzać w tony "sam napisz". Napisałem. Ale są to materiały do użytku wewnętrznego i nie zostana upublicznione. Jedni wolą masy edukować  - my , wolimy do nich strzelać...
Odnosząc sie do tematu przygotowania obrony budynku (wł. rozbudowę fortyfikacyjną), myślś że takich ekip jest trchę więcej, niz mogłoby się wydawać. To, że czegoś nie widzimy, nie oznacza że tego nie ma.
PS Co zaś tyczy rozważań co by było "gdyby na polu walki oddział posiadał broń, która jest w stanie efektywnie prowadzić ogień na odległości trzydziestu metrów" to myslę, że mogę odpowiedziec na to pytanie: http://www.youtube.com/watch?v=Qf3PUAzvrhQ&feature=related [youtube.com]
Kuba 17.12.2010, h. 19:42 Kuba
Kuba, stopień Twojego uwielbienia dla własnej erudycji zaczyna wzlatywać ponad poziomy wszelakie :)
jason.jerusalem 18.12.2010, h. 14:35 jason.jerusalem
WB 17.12.2010, h. 22:27 WB
Jeśli dyskutowany artykuł ma stanowić wykład z taktyki, to
faktycznie analizowanie konkretnych realnych przykładów nie jest
priorytetem, choć... jednak najwyraźniej błędnie odebrałem jego treść, która
moim zdaniem sugerowała, że autor luźno omawia wybrane zagadnienia i
radzi jaki wariant działania zastosować zachęcając czytelników do
pewnej formy "organizowania" działań zamiast przysłowiowego "szlachta
na koń siędzie ...".
Co do moich wątpliwości odnośnie artykułu -
jeżeli ma on uczyć taktyki, to niestety nie jest  najlepszym źródłem do nauki w tym temacie, nie będę jednak powtarzał tego co napisał Kuba, a
dodam jedynie, iż pominięcie  kwestii choćby próby rozpoznania przez
atakujących pozycji obrońców, to błąd poważny. Sugerowanie ataku  "na
pałę", to raczej nie jest dobry pomysł taktyczny i w takim przypadku prowadzone rozważania o
flankowaniu mogą być cenne w trakcie "bitwy z myślami", ale już nie w
trakcie "poważniejszej" gry, o milsimach nie wspominając.
Co do podręczników taktyki - tak widziałem. Jak najbardziej ewoluują właśnie po zderzeniu teorii
z rzeczywistością.
Co do pracy historycznej i nauki taktyki -
proponuje lekturę Jominiego, czy też, aby nie uciekać w przeszłość prac
McRavena, to powinno wiele pojaśnić jak opracowuje się zagadnienia
taktyczne ( taktyka się zmienia, a
sposoby jej opracowywanie już nie tak bardzo).
Konkludując - komentowany artykuł nadaje się jako pogadanka o
taktyce w AS i pewna ciekawostka oraz zachęta (tak go odebrałem i
dlatego za lepszą formę uznałem konkretny przypadek), ale już jako
źródło wiedzy do naśladowania nie bardzo.
Wskazany przypadek szturmu budynku wydaje sie być bardzo ciekawy i jak najbardziej może stanowić świetny materiał na artykuł.
Co do krytyki - to zależy czy pisze sie dla "poklasku", czy dla "ideii".
mAcieK 47 17.12.2010, h. 23:09 mAcieK 47
Bardzo fajny artykuł Grey.
Niby oczywistości, a ciężko mi sobie wyobrazić napisanie tego lepiej i prościej.
Gotowy materiał do podstawowego szkolenia świeżych osób.
Widać nie tylko wiedzę, ale i łatwość w jej przekazywaniu.
Sympatyczna i czytelna oprawa graficzna.
Czekam na więcej.
luczo 18.12.2010, h. 10:14 luczo
Świetny, arykuł proszę o więcej.
Podrzyk 19.12.2010, h. 10:25 Podrzyk
Myślę, że dla znacznej części urzytkowników ten artykół nie wniesie wiele nowego, albo nawet nic nowego. Ale dla wielu inych będzie to cenna lekcja. Uważam, że powinno się pojawić więcej takich artykułów skierowanych szczególnie do tej oststniej grupy.
Maximus1969 19.12.2010, h. 22:13 Maximus1969
Brawo, tak trzymac :-)
water 20.12.2010, h. 07:18 water
Grey-artykuł bardzo klarowny i merytoryczny
czekam,i nie tylko ja z tego co widze,na ciąg dalszy
ale Twoj artykuł jest niczym,przy "merytorycznym biciu le'pianki" co poniektórych "zawodowców" :))
 
licząc na więcej,serdecznie pozdrawiam
SzamanLJA 23.12.2010, h. 15:16 SzamanLJA
Bardzo przydatne i pomysłowe czekam na dalszą część
nazat69 26.12.2010, h. 22:20 nazat69
Dobre dobre. Pisz więcej.
cieszek1 30.12.2010, h. 21:29 cieszek1
Artykuł może okazać się strzałem w dziesiątkę... Wiele osób o taktyce na polu walki wie tyle, że istnieje i nic poza tym. Pisz dalej podobne manuale, może taka forma pomoże wielu airsoftowcom wyciągać więcej z AS.
Matis09 06.01.2011, h. 17:55 Matis09
Dzisiaj zorganizowaliśmy sobie ASG na 18 osób w Dawnych Radzieckich fortyfikacjach.
Nasz team bronił ich(1hektar :D) główne siły skupiły się na obronie bramy wejściowej.
Z lewej strony w wale było małe pomieszczenie dzięki któremu można było dostać się do fortu po cichu. Zaczaiłem się tam. Cała wroga drużyna ruszyła do tego przejścia.Jedna niespodziewana seria i 70% przeciwników "nie żyje"

Warto się rozdzielać i wykorzystywać element zaskoczenia.
Pozdrawiam.
Za prawdopodobne błędy ortograficzne przepraszam
jason_m 07.01.2011, h. 12:25 jason_m
całkiem nieźle opracowane !!! widać wysokiej klasy ludzie to opracowali :):) trzeba by to kiedyś przećwiczyć w formie zielonej taktyki , jak coś mogę sie też kiedyś na to wpisać jeśli gdzieś w okolicy W-wy . Ale i tak świetny plan i tzw. Witaj Taktyko Zielona !!!
kazik35 25.01.2011, h. 22:32 kazik35
Jako "świeży" użytkownik tego forum pozwolę sobie
na mały komentarz artykułu. Z ogółu komentarzy wyłania sie obraz dwóch
przeciwnych obozów. Zwolenników (tutaj po ładunku emocjonalnym i formie
domniemam laików w kwestii taktyki wojskowej) oraz przeciwników artykułu (no i
w tym wypadku widać osoby piszące np. Kuba które, mają o tym pojęcie podejrzewam
byłego bądź czynnego wojskowego) Moim skromnym zdaniem autor takowych
poradników powinien kierować sie przede wszystkim zasadą jak uczyć to porządnie
albo wcale. I tutaj poprę frakcję fachowców "żeby nauczyć się biegać
najpierw musimy posiąść sztukę chodzenia" czyli żeby młodych zapaleńców
przepraszam jeżeli kogoś urażę nauczyć czegokolwiek zróbmy to od podstaw w tym
wypadku od raczkowania... czyli działania pojedynczego żołnierza czytaj gracza
na polu walki czytaj gry. Wiem z doświadczenia że to nudne jak flaki z olejem
ale przekazane w luźny sposób jest zjadliwe i co najważniejsze bardzo
przydatne. Bez tej umiejętności grupa czy drużyna jest tylko luźną zbieraniną!  Bo drodzy koledzy nie uciekniemy w ASG od
podstaw taktyki nie ma sensu po raz kolejny wymyślać koła skoro już raz je ktoś
wymyślił... dostosujmy je tylko do naszych potrzeb. Inaczej zostanie nam
bezsensowne wymienianie się kompozytem i lansowanie się wśród jeszcze większych
laików od nas samych.

Pozdrawiam
Grey 26.01.2011, h. 20:54 Grey
Czekaj, ale nie taki był przekaz obozu, który nazwałeś "fachowcami". Kuba konkretnie ma mi za złe, że wymyśliłem "przykład" a nie opisałem jakiegoś 'historycznego' przypadku.

Co masz na myśli mówiąc o działaniu pojednyczego żołnierza? Może to o co prosisz znajdziesz w Podręczniku mojego autorstwa? Albo w Bibli DPM Soldier (http://dpm-soldier.pl/o_stronie.html)

Niniejszy cykl nie ma być pocięciem na kawałki i opublikowaniem na WMASG istniejących materiałów a stworzenie wartości DODANEJ.
Tat(A)r 30.01.2011, h. 16:24 Tat(A)r
Jak dla mnie bardzo przydatny artykuł, w boju sprawdza się dokładnie tak samo jak na monitorze ; )
mAcieK 47 14.02.2011, h. 20:28 mAcieK 47
Grey, chyba się nie przejąłeś komentarzem z profilu gościa, co ma tylko ten jednen komentarz (nawet bez byków go nie umiał wstawić - zmoderował by mu to ktoś) i należy do 2 osobowego "teamu" wespół z innym gościem, który też istnieje chyba tylko w czyjejś wyobraźni ;)



Kiedy druga część?
Grey 15.02.2011, h. 17:54 Grey
Będzie. Szkic już jest. Muszę go dopracować.
Mlody 16.02.2011, h. 17:32 Mlody
Podoba mi się czekam na więcej...
Maragaht 03.03.2011, h. 17:28 Maragaht
Witam
Ja proponuje snajperowi wspiac sie na drzewo bedzie doskonaly strzał.

Pytanie - jak wspiac sie i jak wysoko to zalezy od niego samego,

jak ? sa liny ktorymi bardzo latwo sie wspina, snajpa na plecy a pozniej tylko podciagnie liny i wychylenie ciala wstecz to wystarczy by powisiec, rowniez zejsce wyglada tak samo waga ciala utrzymuje nas na drzewie nie ma mozliwosci abys spasc chyba ze przytulimy sie do drzewa.
Grey 10.03.2011, h. 11:26 Grey
Rzeczywiście zwykle mało kto się spodziewa przeciwnika na drzewie i kilka razy może to wyjść zadziwiająco sprawnie (sporo fragów). Ale przeciwnik się uczy i szybko zda sobie sprawę, że po przeciwnej stronie jest gracz, który lubi taką zagrywkę.

Nalezy też znaleźć dobre miejsce, aby gracz był dobrze ukryty, a
jednocześnie żeby widział dużo i mógł prowadzić ostrzał w jak największą
strefę.

W realu taką taktykę stosowali Japończycy i Wietnamczycy. Ma jednak wadę, szybkie zejście jest niemal niemożliwe, więc taki snajper jest skazany na zginięcie. W szybkich grach airsoftowych to wystarczające, w milsimie już nie (gdzie niemożność wycofania się oznacza zakończenie gry dla danej osoby).
Kubiakk 15.03.2011, h. 16:48 Kubiakk
Ciekawy artykół aczkolwiek nieco zastanawia mnie dlaczego przykładowy atak poprowadzona tak naprawdę najcięższą z możliwych dróg - zbocze o najwyższym nachyleniu.
Opisane ciekawie lecz atak ten poprowadzony w realnych warunkach czy to prawdziwego ataku czy też gry ASG nie miałby szans na powodzenie lub poniesione straty w ludziach nie pozwalały by na utrzymanie zdobytego terenu.
nasake8 21.03.2011, h. 12:02 nasake8
Co prawda jestem jeszcze zielony w kwestii ASG, a bardziej zielony w kwestii taktyki, ale pozwolę sobie na krótkie słowo dot. powyzszego art. Bardzo fajnie i miło, że ktoś odwala taką, nazwijmy to - społeczną robotę. Myślę, że jest naprawde gro osób chętnych i zainteresowanych wspomnianą tematyką, chcących zaangażowac się w ASG. I wielkie podziękowanie dla pana Grey, że pisze i oby pisał więcej, widać, że ma wiedze. Ale Wielkie Słowa Uznania i zarazem zachęta do podzielenia się wiedzą dla panów Piasek43 czy Kuba, że reszty (przepraszam) nie wymienie, którzy kierują bardzo konstruktywne słowa krutyki pod kontem artukulu. Warto z nich skożystać i wprowadzić w życie ... myślę, że dla dobra własnego i braci-maniaków. Ja osobiście nie lubie 'odwalać fuszerki', a taką trochę ten artukół zalatuje, mimo (głęboko wierzę) szczerych chęci. PS: aleś pan ładny, panie Grey ;*
"wielkie słowa uznania... (za) ... słowa krutyki"...(!)
Jeden z - polskich bodajże - aktorów powiedział, że "Krytycy są podobni do impotentów: niby wiedzą jak, ale sami nie umieją."
Swoją drogą to chyba jeden z głównych problemów "pewnego kraju", że ceni się nie tych co rzeczywiście coś robią, ale tych co krytykują.

Miał być prosty tekst o podstawach, a padają zarzuty, że tekst nie jest szczegółowy i od razu o wszystkim (czytaj: skomplikowany)... WTF? (czytaj: co się porobiło z prostą umiejętnością czytania ze zrozumieniem).

"nie lubie odwalać fuszerki": powyzszego, naprawde, zaangażowac, wiedze, wymienie, krutyki, artukulu, skożystać, lubie, artukół... WTF2?
Następny "zielony" autorytet z jednym postem.
Och, zaraz będzie dym, że krytyk jest krytykowany... :P

Psy szczekają...

Grey, gdzie obiecany ciąg dalszy? Popatrz procentowo ile osób marudzi, a ile czeka na jeszcze i pisz proszę następne części ;)
mAcieK 47 25.03.2011, h. 23:55 mAcieK 47
mateusz96 25.03.2011, h. 18:37 mateusz96
Jestem nowy i ten poradnik mi sie bardzo przydał.
Lee 10.04.2011, h. 21:59 Lee
Dla początkujących dobry artykuł, myślę, że w sam raz i tutaj nikt nie powinien narzekać, a jedynie można chwalić autora za chęć poświęcenia swojego czasu! : ).
Dla graczy którzy już siedza dłuższy czas w temacie... Oni już przerobili nie jedną taką sytuację i przeżyli nie jedną niespodziankę (czasami zdarzają się czynniki które nawet w dobrze znanym terenie wymuszaja zmianę planów, a tutaj przebieg walki jest "życzeniowy" itd.), więc zamiast czytać pewnie polecą go nowym znajomym z pola walki ; ).
Poradnika o podstawach natarcia i obrony po prostu nie ma co oceniać przykładając doń miarę zaawansowanego milsimowca. Myślę, że nikomu posiadającemu naprawde poważną wiedzę zdobywaną latami z różnych publikacji i przede wszystkim praktyki nie chce się pisać harytatywnie poważnych kilkudziesięciostronicowych opracowań "dla każdego", więc początkujący powinni być wdzięczni, a ci bardziej zaawansowani nie powinni narzekać na poziom, bo to nie do nich jest kierowany artykuł ; ).
wojak1997 16.04.2011, h. 11:40 wojak1997
Kiedy wreszcie będzie następna część?
Grey 17.04.2011, h. 09:23 Grey
Prawdę mówiąc, miałem już wersję roboczą drugiego artykułu, ale merytoryczne uwagi sprawiły, że poszła do kosza. Próbowałem zebrać dane do jakiegoś bardziej profesjonalnego artykułu, ale pojawia się problem z zebraniem danych na tyle wartościowych, by warto było je przedstawiać. Przypadkowe scenariusze rzadko są pozytywnym przykładem, a nieporozumieniem by było, żebym zaczął krytykować czyjeś działania i oceniać ich zasadność. To dopiero by był absurd.

Pierwszy odcinek cyklu jak i mój podręcznik są pisane na temat wiedzy wpojonej i są tylko jej przekazaniem. Tutaj grono znawców spodziewa się, że zacznę analizować realne sytuacje i je oceniać. A ja nie czuję się na tyle wszechwiedzący i doświadczony, aby oceniać działania innych osób i wskazywać błędy. To by dopiero było teoretyzowanie według mnie.

Tak więc jestem w kropce, bo nie chcę pisać 'zalatujących' tekstów, a nie czuję się ekspertem, by pisać z przekonaniem treść autorską, czyli wymyślać coś i publikować to jako wiedzę. Taktyki na podstawie doświadczeń, owszem, wymyślamy w teamie, modyfikujemy stare, ale to na użytek teamu i nie mają one nic wspólnego z tzw. podstawami dla graczy airsoftowych, a są raczej metodami, jak radzić sobie z innymi teamami, z którymi zazwyczaj się spotykamy na grach.

Chętnych odsyłam do swojego bloga, piszcie co chcecie wiedzieć, a w ten czy inny sposób postaram się odpisać, ale tu za wielu jest ludzi, którzy wiedzą i umieją znacznie więcej ode mnie, nie chcą się dzielić, a jednocześnie oczekują, że ich zadziwię. I niestety nie dociera do nich, że piszę o wpojonych mi podstawach, aby dzielić się z innymi tym, czego sam zostałem nauczony.

Ja nic nie wymyślałem, ja tylko obrazowo tłumaczę rzeczy, których zostałem nauczony.
Grey 17.04.2011, h. 09:23 Grey
Prawdę mówiąc, miałem już wersję roboczą drugiego artykułu, ale merytoryczne uwagi sprawiły, że poszła do kosza. Próbowałem zebrać dane do jakiegoś bardziej profesjonalnego artykułu, ale pojawia się problem z zebraniem danych na tyle wartościowych, by warto było je przedstawiać. Przypadkowe scenariusze rzadko są pozytywnym przykładem, a nieporozumieniem by było, żebym zaczął krytykować czyjeś działania i oceniać ich zasadność. To dopiero by był absurd.

Pierwszy odcinek cyklu jak i mój podręcznik są pisane na temat wiedzy wpojonej i są tylko jej przekazaniem. Tutaj grono znawców spodziewa się, że zacznę analizować realne sytuacje i je oceniać. A ja nie czuję się na tyle wszechwiedzący i doświadczony, aby oceniać działania innych osób i wskazywać błędy. To by dopiero było teoretyzowanie według mnie.

Tak więc jestem w kropce, bo nie chcę pisać 'zalatujących' tekstów, a nie czuję się ekspertem, by pisać z przekonaniem treść autorską, czyli wymyślać coś i publikować to jako wiedzę. Taktyki na podstawie doświadczeń, owszem, wymyślamy w teamie, modyfikujemy stare, ale to na użytek teamu i nie mają one nic wspólnego z tzw. podstawami dla graczy airsoftowych, a są raczej metodami, jak radzić sobie z innymi teamami, z którymi zazwyczaj się spotykamy na grach.

Chętnych odsyłam do swojego bloga, piszcie co chcecie wiedzieć, a w ten czy inny sposób postaram się odpisać, ale tu za wielu jest ludzi, którzy wiedzą i umieją znacznie więcej ode mnie, nie chcą się dzielić, a jednocześnie oczekują, że ich zadziwię. I niestety nie dociera do nich, że piszę o wpojonych mi podstawach, aby dzielić się z innymi tym, czego sam zostałem nauczony.
poiu007 18.04.2011, h. 09:47 poiu007
Na terminatorów nie ma żadnej taktyki. Niestety. Ewentualnie kulki metalowe
WithYou 21.04.2011, h. 10:50 WithYou
Mi bardzo się podobało, prosta i skuteczna taktyka, którą powinien znać każdy.
WSZYSCY WYCZEKUJEMY KOLEJNEJ ODSŁONY !!!! :))
RhinoAK 04.05.2011, h. 13:26 RhinoAK
Grey mam już twój poradnik taktyki ASg na kompie i mi przynajmniej bardzo pomógł bo dopiero zaczynam zabawe w airsoft. według mnie ten artykul jest świetny i czekam na wiecej bo pewnie jeszcze bardziej mi pomogą zrozumiec mniej wiecej jak to wygląda tak w teori XD
RhinoAK 04.05.2011, h. 13:30 RhinoAK
Mi sie podoba tak samo jak to co Grey opublikował kiedyś taką książke Taktyka w ASG zawsze jak mam problem
jak z kumplami z grupy cwiczyc taktyke to korzystam i ztego tez będę. Czekam na następną część z nierciepliwością!!!
RhinoAK 05.05.2011, h. 12:27 RhinoAK
tego drugiego nie miało być ogólnie XD
Aras52I69 13.05.2011, h. 15:49 Aras52I69
Bardzo dobry artykuł, nie ma tu jakiś skomplikowanych rzeczy tylko nowatorskie pomysły i podst. rzeczy, dla każdego maniaka zrozumienie tego i przypomnienie o tych podstawach w terenie czy przy nauce taktyki zielonej czy czarnej bardzo sie przyda ;D
Kariod 19.08.2011, h. 14:29 Kariod
Tekst klarowny, dobrze skonstruowany i interesujący. rzeczywiście ciekwym rozwiązaniem by było, jak w jednym z komentarzy wziąć do pomocy kogoś, kto mógłby sugerować posunięcia jednej ze stron, ale przy prostych przykładach to niepotrzebne, bowiem pewne ruchy są oczywiste (gdy grają osoby taktycznie uświadomione). Chętnie coś jeszcze przeczytam.
Matt Baker 27.08.2011, h. 12:31 Matt Baker
Grey, nie trzymaj nas w niepewności. Będzie Part II czy nie?
Mrpiotras 30.10.2013, h. 20:11 Mrpiotras
Czym jest poradnik taktyki ASG?, przecież to taktyka wojskowa jest, kto się interesuje paramilitarką czy milsimem to z tego i tak nie korzysta, a tu spuszczanie się 5 stron nad jednym obrazkiem.
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 83217

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane