Daj cynk
Reklama

Artykuły

Co zabrać na mil-sim, cz. 1: Odzież i akcesoria ochronne

Artykuły, 30.01.2016, h. 14:55, dodał: Wacol
58

Siadając do tego tekstu mam doskonałą świadomość tego, że P.T. Czytelników podzielę na dwie główne kategorie - tych, którzy odżegnają mnie od wszelkiej czci i wiary oraz na tych, którzy potraktują ów artykuł jako koronny dowód na to, że redakcja WMASG dawno już sięgnęła dna, a teraz ochoczo sięgnęła po łopaty i zaczęła się wgryzać w muł niczym - nie przymierzając - krety. A wszyscy oni będą starali się udowodnić, że się nie znam, a oni wiedzą lepiej. Cóż - wyzwanie przyjęte.

Istnieje też trzecia grupa ludzi - tych, którzy zaczynają swoją przygodę z bardziej ambitnymi wyjściami w teren i za bardzo nie wiedzą od czego zacząć. I to do nich właśnie skierowany jest ten poradnik.

 



"Strzelanki" kiedyś nudzą się każdemu. Generalnie masz wybór - albo urozmaicisz swoje hobby, albo odpadniesz. Opcja numer trzy występuje w przyrodzie rzadziej niż smoki.

Mil-simy, patrole w terenie i tym podobne przyjemności - to jest to, czego szukasz. Są ludzie, którzy robią to dłużej niż ja i z pewnością mają o wiele więcej doświadczenia. Z tym, że ja też swoje wiem, bo co nieco wypociłem, wymokłem, wymarzłem i wykrwawiłem. A wnioski, jakie z tego wyciągnąłem znajdziecie poniżej.

 

DSCN8102.JPG

Fot. 1: Kurtka typu smock. Jej zalety doceni każdy, kto do lasu wybrał się na coś innego niż "strzelanka" - przepastne kieszenie, obszerny krój oraz kaptur. Impregnowana poradzi sobie w szerokim spektrum warunków pogodowych, ale w skrajnych warunkach o wiele lepiej spisze się kurtka membranowa.

 

Bolesne początki

Będzie bolało, bo moja rada na początek jest taka - spakuj do plecaka, to co uznasz za stosowne na 24-godzinny wypad w teren, załóż całe swoje oporządzenie i wybierz się na 20-30 kilometrowy marsz po jakimś odludziu. Po powrocie doskonale będziesz wiedział, która część Twojego wyposażenia daje Ci w kość najbardziej. Wymień ją lub wyreguluj i po pewnym czasie powtórz cały cykl na nowo. I tak do skutku. Kto się nie rozwija, ten się cofa. Po kilku wypadach łatwiej będziesz wyciągać wnioski i lepiej poznasz swoje mocne oraz słabe strony. I najprawdopodobniej pozbędziesz się ze swojego wyposażenia tony zbędnych gratów.

Po kilku tygodniach, względnie miesiącach wiesz już, gdzie Ciebie boli. Wiesz też, która część Twojego wyposażenia się spisuje, która nie, a która jest totalnie zbędna. Stajesz natomiast przed innym dylematem - na co to wymienić?

Im więcej u Ciebie "tanich, dobrych zamienników", tym bardziej cieszy się Twój przeciwnik. Twoja skuteczność to suma wektorów, a ty chcesz, żeby wszystkie składały się w jedną stronę. Mizerny i niekompletny sprzęt sprawia, że więcej energii tracisz na walkę z tym, co teoretycznie ma ułatwić Tobie wykonanie zadania. To osłabia Twoje morale, powoduje frustrację, dekoncentrację i wzmaga zmęczenie. Wszystko to się kumuluje i popełniasz błędy.

Poniżej w możliwie przystępny sposób postarałem się opisać, co na siebie włożyć, żeby było dobrze. Na to, co trzymać w oporządzeniu i jakie przedmioty umieścić w ewentualnym plecaku przyjdzie pora podczas kolejnych tekstów. Jeżeli komuś z Was poniższe rady wydadzą się trywialne - przykro mi. Do tematu starałem podejść się możliwie kompleksowo, a obejmuje to też takie podstawy.

 

Co nosić - od stóp do głów

Buty. Widząc, ilu ludzi decyduje się w tym punkcie na dziadowskie oszczędności, dostaję brzydkiej choroby na literę K. I nie mam tu na myśli kataru ani kiły. Przede wszystkim potrzebujesz przynajmniej dwóch par - wiosenno-letniej oraz jesienno-zimowej. Pierwsza jest przewiewna i szybkoschnąca, druga w miarę wodoodporna i trzymająca ciepło. Jedna para to za mało, chyba że masz zapasowe stopy. Wiem, że budżet ma decydujące znaczenie, ale podchodzenie do sprawy, jak do przetargu "100% cena" to kardynalny błąd.

Buty oczywiście muszą być wygodne, rozchodzone i dobrze trzymające kostkę. To truizmy, ale wielu ludzi o tym zapomina. Desanty nie są dobrymi butami. Glany też nie. Używane buty z demobilu nadadzą się co najwyżej do kopania ogródka. Chińskie buty to kosztowna loteria. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo tekst zbyt szybko by się zdezaktualizował. Poza tym na temat doboru obuwia znajduje się cały DZIAŁ na forum. Sam używam Jungli oraz BW2005. Jak na razie spełniają moje wymagania, ale powoli zaczynam szukać czegoś lepszego. Zwłaszcza w przypadku Jungli. O buty należy rzecz jasna dbać, aby służyły nam dobrze - w przypadku skóry licowej oznacza to pastowanie co jakiś czas, a w przypadku nubuku - impregnację odpowiednimi preparatami nawilżającymi.

 

DSCN8157.JPG

 Fot. 2: Buty całoroczne (strona lewa) oraz letnie (strona prawa). O ile używanie tych pierwszych jest od biedy możliwe latem, o tyle wyjście do lasu zimą w drugich, to proszenie się o katastrofę.

 

Dobre wkładki i skarpety trekkingowe. Kup, a docenisz różnicę pomiędzy nimi, a marketowymi odpowiednikami. Przede wszystkim znacznie ograniczają powstawanie otarć i pęcherzy. Niektórzy mimo wszystko mogą potrzebować zapiętek i podpiętek. Jeżeli dojdzie już do otarć, to bardzo pomagają plastry marki Compeed. Kilka razy ratowały mi skórę. Jasna sprawa, że przez całe stulecia ludzie radzili sobie bez takich bajerów, ale dobrowolne katowanie się nie ma sensu. To nie pielgrzymka do Częstochowy. Jeżeli uszkodzisz sobie stopy, to staniesz się tylko utrapieniem dla zespołu. A poza tym regularne umartwianie się przypomni o sobie za kilkanaście lat.

Nakolanniki. Po zabezpieczeniu stóp - czas na kolana. Wszystkie urazy kolan są ciężkie, bolesne oraz trudne i czasochłonne w leczeniu. Zwłaszcza w polskich warunkach. Na tym punkcie mam świra i Tobie też radzę zacząć mieć. Jak zerwiesz sobie więzadło, potrzaskasz łąkotkę, albo rozerwiesz torebkę stawową, to z akcji odpadniesz nawet na rok. Nie obejdzie się też bez operacji, bo zignorowanie problemu pociągnie za sobą kolejne uszkodzenia. W przypadku nieleczonego zerwania ACL (więzadła krzyżowego przedniego) już po 15-20 latach możesz przywitać się z endoprotezą. A wtedy do lasu pójdziesz już jedynie na grzyby.

Dlatego zainwestuj w dobre nakolanniki. Od lat używam Alty i zakup ten zwrócił mi się już tysiąckrotnie. Taka ze mnie niezdara. Wiem, że można kupić spodnie z kieszeniami na miękkie wkłady, ale ja jednak wolę poświęcić trochę wygody na rzecz bezpieczeństwa. Do tego przyda się wzmocnienie mięśni stabilizujących kolano oraz rozciąganie nóg, żeby zminimalizować szansę na skręcenia stawu, co w nocy w przygodnym terenie wcale nie jest takie trudne.

 

DSCN8147.JPG

Fot. 3: Dobre nakolanniki mają wiele zalet. Widoczne na zdjęciu ochraniacze firmy Alta zapewniają wzorową ochronę kolan oraz są bardzo łatwe do prowizorycznej naprawy. Jeżeli twierdzisz, że nakolanniki to zbędny bajer dla mięczaków, spójrz na uszkodzenia skorup i pomyśl, jak bardzo dostałyby w kość kolana, gdyby ich zabrakło. 

 

Rękawiczki. Niezbędne zimą, ale przydają się przez cały rok - oczywiście nie jedna, a również co najmniej dwie pary. Pozwalają na uniknięcie drobnych urazów dłoni, oparzeń, przecięć i tym podobnych wątpliwych przyjemności. Zapewniają też maskowanie. Nie muszą dawać Ci super czucia. Airsoft to nie strzelectwo sportowe. Tu są inne priorytety. Najważniejszy to ochrona dłoni, a precyzja schodzi na dalszy plan. Do czynności takich jak notowanie, praca z mapą i kompasem można zdjąć rękawicę albo odciąć dwa palce. Jestem zdania, żeby nie wydawać na ten sprzęt nie wiadomo jakich pieniędzy. Rękawiczki czasem się gubią, a że zgubienie jednej, równa się tak naprawdę utracie dwóch... Sam używam obecnego modelu BW - co prawda we flecktarnie, ale mam to gdzieś, bo są wygodne, tanie i ognioodporne.

 

DSCN8112.JPG

Fot. 4: Przyzwoite rękawiczki na zimowe wyjścia do lasu - zapewniają komfort termiczny oraz trudnopalność. Ma to podstawowe znaczenie podczas zabaw z Esbitami i ogniskami. Bez problemu można wyciągać z ognia gorące puszki i naczynia.

 

Ochrona wzroku. Musi być wygodna i nie może parować. Z tego tytułu gogle się w ogóle nie spisują, bo nie nadają się za bardzo do noszenia przez całą dobę bez przerwy. Dla mnie musem są okulary dobrze kryjące oczy i okolice. Przydają się nawet na wypadach bez strzelania, bo chyba mało kto chce wydłubać sobie oko o jakąś gałązkę, której nie zauważył po zmierzchu. Byłem raz świadkiem niemal-wydłubania, więc nie jest to wyłącznie moja fantazja, złośliwcy.

 

DSCN8163.JPG

Fot. 5: W airsofcie okulary balistyczne nie są bezwzględnie konieczne, ale miło mieć świadomość, że posiadane okulary zostały stworzone do wytrzymania o wiele groźniejszych pocisków niż plastikowe kulki z karabinów-zabawek.

 

Bielizna. W miesiącach letnich nie byłbym aż tak restrykcyjny w temacie termoaktywności, bo bawełna w miarę daje wtedy radę (chociaż t-shirt z cool-maxu spisuje się o wiele lepiej). Oczywiście, jeżeli wiesz, jak poradzić sobie z "syndromem szeryfa". Co prawda pije wodę jak szalona, ale jest to do przeżycia i wyschnięcia. Zimą natomiast dobre ciuchy termoaktywne to konieczność. Przede wszystkim poprawiają komfort, utrzymują prawidłową temperaturę ciała i dają przewagę nad przemoczonymi i przemarzniętymi przeciwnikami, którzy ich nie stosują. No i poza tym po co komu ten reumatyzm za kilka lat, prawda?

 

DSCN8129.JPG

Fot. 6: Odzież termoaktywna bardzo poprawia komfort działania w terenie. Zwłaszcza zimą. Odprowadza wilgoć, nie zamarza i zapewnia cyrkulację powietrza. Ma jednak dość sporą wadę. Mianowicie płonąc - topi się. W przeciwieństwie do bawełny, która pali się "na sucho".

 

Nakrycie głowy. Dostosowane do warunków pogodowych. Kapelusz, patrolówka, czapka z daszkiem... Jak wolicie. Beret jest beznadziejny. Warto mieć w kieszeni czapkę zimową, bo poza wybitnie ciepłymi dniami, jednocyfrowej temperatury nad ranem można spodziewać się nawet latem.

 

DSCN8156.JPG

Fot. 7: Miękkie czapki dostosowane do warunków atmosferycznych spiszą się w terenie o wiele lepiej niż kaski czy hełmy. Chyba że na mil-simie premiowana jest osłona balistyczna. Wtedy warto rozważyć zakup. Rzecz jasna atrapy, gdyż w trosce o ich dobro cywilom nie wolno nabywać hełmów ani płyt kuloodpornych. Kategorycznie, pod żadnym warunkiem i bez wyjątków. Nie.

 

Maskowanie szyi. Nie tak istotny element, ale przydatny, zważywszy, że na szyi farba kamuflująca lubi się szybko wycierać. Może też przydać się jako dodatkowe ocieplenie czy maskowanie w zasadzce (w przypadku tzw. szali snajperskich).

 

DSCN8123.JPGFot. 8: Jeden z kilku dobrych produktów pewnej niemiecko-chińskiej marki. Szal maskujący, który służy mi już dobre 10 lat. Ogrzewa zimą i jest do zniesienia przez większość roku, poza upałami. Wtedy lepiej spisze się cienka szalokominiarka.

 

Ochraniacze marszowe. Czyli stuptuty lub gaitors. Przydają się w zimnych porach roku, kiedy to przemoczone spodnie mogą bardzo mocno wychłodzić organizm w ciągu zaledwie kilku godzin. Doceni je każdy, komu przemoczone spodnie zaczęły po pewnym czasie zamarzać.

 

DSCN3352.JPG

Fot. 9: Kolejny patent  dla "mięczaków" - ochraniacze marszowe. Dzięki nim można bez przeszkód poruszać się przez chlapiące błoto i śnieg sięgający nawet do 3/4 łydki. Doceni to każdy, komu choć raz zaczęły zamarzać mokre spodnie.

 

Pasek. Ostatnim krzykiem mody są paski oparte na klamrze typu Cobra, które mogą służyć za improwizowaną uprząż. Jeżeli nie macie zamiaru bawić się z linami, to w zupełności wystarczy Wam najzwyklejszy  parciany pasek w stonowanych kolorach. Pas taktyczny nie nadaje się na pasek do spodni. Jest za to najlepszym sposobem na to, żeby boleśnie obetrzeć sobie biodra.

Umundurowanie. Najważniejsze, żeby mundur szybko schnął, nie był zbyt gruby i miał kamuflaż dostosowany do warunków. Prościej ubierać się "na cebulę", czyli tak dobierając warstwy ocieplenia, aby otrzymać optymalny efekt termiczny. Z tego powodu lepiej nosić przez cały rok wersje "letnie" umundurowania. U mnie od dłuższego czasu bardzo dobrze spisuje się brytyjski DPM z serii Soldier 95/2000/2005 - mój osobisty zwycięzca w kategorii cena/jakość, ale obawiam się, że za jakiś czas czeka mnie przesiadka na inny wzór. Innym ważnym aspektem jest krój - liczba kieszeni musi być wystarczająca do pomieszczenia całego niezbędnego wyposażenia, które warto mieć przy sobie. O czym w kolejnej części cyklu.

Dobór elementów umundurowania w stosunku do pogody wymaga pewnego doświadczenia. Można zdobyć je tylko w jeden sposób - wychodząc w teren poznając własne możliwości i potrzeby. Dobrze, jeżeli części składowe Waszych mundurów można konfigurować, aby jak najlepiej dopasować je do warunków. Sam posiadam spodnie, koszulę, kurtkę (tzw. smock), kurtkę membranową oraz polar gruby i cienki. W połączeniu z odpowiednią odzieżą termoaktywną lub zwykłą pozwala mi to na prawidłowe dostosowanie własnego komfortu termicznego do większości obecnych w Polsce warunków meteo. Musiałbym dokupić tylko biały maskałat, ale jakoś trudno mi się do tego zebrać ze względu na ostatnio łagodne zimy.

 

DSCN3323wmasg.jpgFot. 10: O ile "multikamuflaże" słabo wypadają w typowym lesie w czasie od od wiosny do jesieni, to podczas bezśnieżnej zimy idealnie zlewają się z tłem. Na zdjęciu brytyjski MTP.

 

Słowem podsumowania

Kwestia doboru odzieży i wyposażenia ochronnego to temat rzeka. Stanowi to w zasadzie kompromis pomiędzy bezpieczeństwem, wygodą oraz budżetem zainteresowanego. W tej części poradnika starałem się możliwie kompletnie i przystępnie opisać niezbędne moim zdaniem elementy, które wchodzą w jego skład. Wiele kwestii pozostaje oczywiście niedopowiedzianych i mam tego świadomość, ale są to naprawdę rozbudowane zagadnienia wymagające opracowania oddzielnych tekstów. W część nie chciałem się zagłębiać, bo przesadnie rozdęłoby to jedne podpunkty kosztem innych. Niedługo ukaże się kolejna część poradnika poświęcona temu, co należy trzymać w kieszeniach swojego munduru, aby przeżyć mil-sim tak, by być przygotowanym na prawie wszystko, co może Was spotkać w lesie.

Tradycyjnie zachęcam do dzielenia się swoimi uwagami oraz zadawania pytań w komentarzach. Chciałbym wiedzieć, czy zgadzacie się z powyższą listą, a może dodalibyście do niej coś od siebie?

 

Przydatne linki

Dział na forum poświęcony akcesoriom ochrony oczu i ciała

Dział na forum poświęcony doborowi obuwia i umundurowania

Dział na forum ogólnie poświęcony symulacjom militarnym

Ocena wszystkich (5.54, głosów: 13)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Dalej 30.01.2016, h. 15:52 Dalej
Fajny tekst, dzięki, ale... Alty? Na serio? ALTY?Absolutnie zgadzam się z kawałkiem o kolanach, bo sam mam z nimi problemy, ale ten model, a raczej, ten typ nakolannika, z wielką plastikową płytą, był pierwszym jaki się pojawił, więc na wiele lat zdominował świat nakolanników.Ale one są tragiczne, okropne, nic się nie zginają, spadają, ten wielki kawał plastiku nie ma żadnego wytłumaczenia, prawie każdy model nakolanników jest lepszy od tego."Alty nosi się na kostce" - taka prawda. Przy okazji - czemu buty BW z demobilu są be?
Za altami zgodzę się po części, z jednej strony jako nakolanniki same w sobie są spoko, używam od lat i nie narzekam, to spodnie musiałbym mieć obszyte chyba papierem ściernym, i oblane klejem przed założeniem alt, żeby nie spadły. To największa bolączka tego modelu.
wroobelchannel 30.01.2016, h. 18:11 wroobelchannel
Wyregulować odpowiednio dolny pasek i nie ma problemu ze spadaniem Alt z kolan. Mowa oczywiście tylko o oryginalnych, z tym paskiem nie rozciągliwym, blokuje się wtedy na łydce i siedzi stabilnie. Rok już latam w tym podstawowym modelu i nigdy ochraniaczy nie miałem na kostce.
nocaster 30.01.2016, h. 19:11 nocaster
Serio, serio. Mam już drugą parę Superflexów, a obecną katuję od 2010. Jesteś pewien, że kupiłeś oryginalne? U mnie skorupa jest wykonana z twardego, ale giętkiego tworzywa, a po odpowiednim wyregulowaniu pewnie trzymają się kolan.

Zasadniczo moje wnioski pokrywają się z wnioskami chłopaków z Equipped.pl: http://wmasg.pl/pl/armoury/show/116502

Co do butów z demobilu: Sam przez to przechodziłem. Miałem nawet dwie pary, które kupiłem jak jeszcze byłem w liceum i z kasą było krucho. W skrócie - bąble, obtarcia do krwi i tym podobne rzeczy. Po prostu było niewygodnie.
Wacol 30.01.2016, h. 19:57 Wacol
Tak, można mocniej "dociągnąć" ale na dłuższe zabawy, po parenaście godzin i więcej to się nie sprawdzi. Będzie przeszkadzać. Ja osobiście bez nakolanników nie biegam podczas zwykłych strzelań. Na simy nie biorę nigdy.
Lambert 30.01.2016, h. 20:00 Lambert
Co do Alt, od lat mam podejrzenie, że zależy od budowy łydki. Jeśli ktoś ma rozbudowaną, to na niej alty bardzo dobrze się będą trzymać, o ile raz na 30 minut dociągnie się pasek dolny (u mnie się cały czas luzuje). I mam je od 2006 roku i używam nieprzerwanie, bardzo sobie chwalę. Te same wciąż...
Mam też inne kontrakty amerykańskie, z pełnym owinięciem kolana - w ogóle się nie polubiliśmy.
Grey 30.01.2016, h. 22:21 Grey
Nakolanniki to w dużej mierze subiektywna sprawa. Pomimo zachwytów nad Altami i tego, że są faktycznie porządnie wykonane, to jednak nie są to ochraniacze dla mnie - po prostu czuję dyskomfort gdy je noszę. Zbawienną alternatywą były dla mnie Hatch'e ze skopiowanym patentem w postaci Alta-lok, która pomimo wielu podobieństw do Alt, były po prostu wygodniejsze i lepiej mi leżały na nogach.

Ostatnio natomiast odkryłem jeszcze lepsze rozwiązanie - nakolanniki Arc'teryx. Mimo, że są dwukrotnie droższe niż Alty, to myślę, że zdecydowanie warto się wykosztować. Dzięki swojej lekkości i anatomicznemu dopasowaniu, w ogóle ich nie czuć na kolanach. Przy zastosowaniu ze spodniami do, których są dedykowane - bajka.
Yahalom 31.01.2016, h. 07:56 Yahalom
Jeszcze są tacy jak ja, nie ważne co założysz na kolano będzie ci niewygodnie i obetrzesz kolano, a po obtarciu to nie chcesz na nie klękać ;) Nie wiem z czym to jest związane, chyba taki life. Alty sprzedałem, mam gdzieś w domu jeszcze Proteki na rolki, w nich było najlepiej ale także nie idealnie.

Prawie idealnym rozwiązaniem dla mnie okazało się przerobić spodnie i mieć mocowaną osłonę twardą na rzep a do kieszeni na kolanach wkładać ochraniacze z gąbki. Prawie idealne bo spodnie mają krój taki sobie (wszędzie ta amerykańska rozmiarówka która na mnie kiepsko pasuje.
_Czarny_ 31.01.2016, h. 11:23 _Czarny_
Trochę tu precyzji zabrakło, czytelnik nieobeznany z tematem mógłby zrozumieć artykuł tak, ze jak zarzuci Alty na kolanka, to się uchroni przez zerwaniem ACL.
Noszenie ochraniaczy na kolanach nie ma ŻADNEGO znaczenia i wpływu na to, czy skręcimy stan kolanowy czy nie. Znaczenie ma za to kwestia którą autor opisał zaraz potem - wzmocnienie mięśni uda i łydki.

Co gorąco polecam każdemu, ja - człek który właśnie czeka na zabieg rekonstrukcji ACL.
krugerheini 01.02.2016, h. 07:17 krugerheini
@Krugerheini: Oczywiście przed skręceniem stawu nakolanniki nie ochronią, bez dwóch zdań. Natomiast ochronią przed urazami, które również mogą spowodować zerwanie więzadeł - jak solidne uderzenie w cokolwiek. Sam bym tak sobie załatwił kolano w 2009 roku, właśnie gdyby nie nakolannik. Walnięcie było tak solidne, że zerwało całą skorupę.

Trzymam kciuki za powodzenie rekonstrukcji! Sam jestem już niespełna 3 miesiące po operacji. Będzie źle, ale warto przez to przejść.
Wacol 01.02.2016, h. 10:34 Wacol
"Alty nosi się na kostce" - Niekoniecznie, mam uzywam i nie są złe tylko trzeba wszyć w nie normalną żepę oraz to samo zrobić na spodniach i będzie sie trzymac b.ładnie

pchelka 03.02.2016, h. 22:42 pchelka
Alty nosi się na kolanach jak się umie wyregulować ;). Najważniejsze to tak ustawić dolny pasek aby zapierał się o łydkę. Wiem co mówię, bo cały czas używam, także podczas imprez 36h i nie zamieniłbym tych nieporęcznych kęsów plastiku na nic innego.
Tomciaz 23.02.2016, h. 13:21 Tomciaz
Dalej 30.01.2016, h. 16:05 Dalej
A, właśnie - Wacol - czy są jakieś koszulki termoaktywne, które nie są łatwo-topliwe?
Raz próbowałem przez koszulkę zdjąć garnek z ognia, to mi przypomniało, że to tak na prawdę plastik, tylko w sprytnym splocie.
Topi się bardziej niż świeczka, trochę straszne.
Wełna merynosów nie jest podobno zbyt łatwopalna, ale z doświadczenia nie powiem, bo takowej nie mam.
Wacol 30.01.2016, h. 20:14 Wacol
Zainteresuj się produktami drifire ;)
Rekkluse 30.01.2016, h. 22:01 Rekkluse
Wyżej wspomniane DriFire i oczywiście Polartec z ich Power Dry FR
http://polartec.com/product/polartec-power-dry-fr
Yahalom 31.01.2016, h. 07:58 Yahalom
Wełna merynosa, ja mam termoaktywkę w składzie 70% wełny. Jak dla mnie wełna sprawuje się o niebo lepiej niż zwykła termoaktywka. No i wełna się nie topi.
l_isek 01.02.2016, h. 09:20 l_isek
Dalej 30.01.2016, h. 16:20 Dalej
Co do pasa do spodni - mam własny patent na to.Ponieważ zazwyczaj mamy na sobie dwa pasy - jeden w spodniach na szelkach, drugi pod kamizelką takt., lub paso-szelki, ważne jest, by oba pasy nie 'gryzły" się sobą - zbyt gruby pasek spodni przeszkadza pasowi większemu, uwierają, gruby zsuwa mniejszy itd - ja zacząłem do spodni nosić szeroki, ale cienki pas (chyba wew. z pasa strzeleckiego), który zapina się tylko na rzep.Bardzo wygodna regulacja, a przede wszystkim płaskie. Taki pas można zrobić samemu.

A stuptuty - niezbędna rzecz nawet w środku lata, jeśli tylko idziemy do lasu na więcej niż kilka godzin. ;)
Sądzę że wygoda z goglami to też kwestia personalna. Mi Gogle nie przeszkadzały zbytnio podczas łażenia ponad 24 h, o ile nie ściągnąłem ich za mocno. Kilka razy spałem w goglach.

Chyba w X810 Bolle już użyło troszkę miększej wersji gumy w celu zwiększenia komfortu, ale to musiałby się jakiś właściciel wypowiedzieć ;)
_Czarny_ 31.01.2016, h. 11:29 _Czarny_
Grizzly-Slupsk 30.01.2016, h. 16:31 Grizzly-Slupsk
"Rzecz jasna atrapy, gdyż w trosce o ich dobro cywilom nie wolno nabywać hełmów ani płyt kuloodpornych. Kategorycznie, pod żadnym warunkiem i bez wyjątków. Nie."Z jakiego powodu noszenie hełmu mogłoby zaszkodzić zdrowiu cywila? Spowoduje zwyrodnienia kręgów szyjnych? A płyty i wkłady sprawią, że pobiegnę zrobić napad na bank? Sam używam atrap, ale to zdanie mnie rozwaliło. Kto się troszczy o dobro cywila w tej sprawie? Rząd? Ministerstwo zdrowia? Na pewno chodzi o dobro?I właśnie przez taką "troskę" niedługo przez lewoskrętnych urzędników EU nie będziemy mieli wcale airsoftu. Bo przecież ktoś sobie zrobi krzywdę, albo wyrośnie na zwyrodnialca. Fajnie by było, jakby państwo zajmowało się tym, w czym naprawdę może być pomocne. Nie proszę nikogo o organizowanie mi życia.
Osłony balistyczne są narzędziem pracy, środkiem ochorny dla służb mundurowych i z tego powodu są dla nich zastrzeżone, skuteczne ich używanie wymaga przeszkolenia i pojęcia w temacie. Nastąpiła tutaj moim zdaniem nadinterpretacja. Pozdrawiam i zdrowego rozsądku życzę.
"Z jakiego powodu noszenie hełmu mogłoby zaszkodzić zdrowiu cywila?"Dużo ciężej tłumi się wtedy zamieszki :p
Mixon 30.01.2016, h. 17:34 Mixon
Ironizowałem sobie, kolego. O mój zdrowy rozsądek możesz się nie obawiać.;]
Wacol 30.01.2016, h. 20:21 Wacol
wegorz 30.01.2016, h. 16:50 wegorz
"Rzecz jasna atrapy, gdyż w trosce o ich dobro cywilom nie wolno nabywać hełmów ani płyt kuloodpornych. Kategorycznie, pod żadnym warunkiem i bez wyjątków. Nie."

Cywilom wolno posiadać każdą, nawet najnowszą balistykę. Nie ma zakazu posiadania. Kupisz to kupisz, nie twoje zmartwienie.
Teoretycznie jest jak mówisz. Z tym, że w Polsce legalnie nie kupisz twardej balistyki, co usłyszałem od kilku przedstawicieli zarówno polskich, jak i zagranicznych producentów. Uzasadnienia były różne - od tego, że to "technologia wojskowa" i "uzbrojenie pozbawione cech ofensywnych" po - uwaga, uwaga - "bo jak Pan będzie chciał napaść na bank, to Policja nie będzie mogła Pana zabić".

No, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odwiedzić sąsiadów i tam kupić sobie co dusza zapragnie i portfel pozwoli, bez zadawania zbędnych pytań.
Wacol 30.01.2016, h. 20:26 Wacol
suharinho 30.01.2016, h. 18:03 suharinho
Proponuję zabrać Serce, Jaja i Mózg. Kolejność nieobowiązkowa.
wroobelchannel 30.01.2016, h. 18:14 wroobelchannel
Bardzo dobry tekst, po kilku latach simowania, mogę przyznać rację, zwłaszcza przydatne dla nowych. Chętnie przeczytałbym, co masz do powiedzenia na temat plecaków, kamizelek, pasoszelek, ładownic itp :D
A dziękuję.;] Na temat zawartości plecaka i oporządzenia też będą teksty. Nie chciałbym wchodzić w rozważania na temat konkretnych rozwiązań, bo każdy ma inne nawyki i potrzeby, a ja nie uważam się za nie wiadomo jakiego eksperta w tej materii. Są lepsi. O wiele lepsi.

Generalnie uważam, że sztywny podział "pasoszelki - las, kamizelki i chesty - MOUT/CQB" jest sztuczny, a szpej powinien być po prostu wygodny. A to czy będzie to beltkit, czy - nie wiem - kamizelka to już sprawa indywidualna.
Wacol 30.01.2016, h. 20:31 Wacol
_Czarny_ 30.01.2016, h. 18:56 _Czarny_
Czemu gogle niby nie mogą być nieparujące ?

Co prawda na milsimie nie udało mi się żadnym jeszcze być (bo ktoś o mnie zapomniał ;P) ale używam od lat X800 Bolle do ASG , kilka larpów ponad 24 h zaliczyłem i w przeciwieństwie do okularów które posiadam nie parują tak strasznie, a odparowanie ich to czasem kilka machnięć dłonią. Czasem jest tak że ja mam pełną widoczność lub leciutko paruję a znajomi nic nie widzą.

No i jest jeszcze kombinatoryka, czyli używanie osłon siatkowych a pod nimi nawet lekkie osłony z plastiku zapewnią wystarczający poziom bezpieczeństwa oka (jakby se kuleczka pękła).

A tekst fajny :)
Miał na myśli takie, co od wewnątrz są pokryte specjalną powłoką nieparującą.
I faktycznie, ona jest bardzo dobra, ale łatwo się zdrapuje, dlatego ja wolę zwykłe i antifog w spreju.
Dalej 30.01.2016, h. 19:27 Dalej
Tylko że nic takiego nie napisał, napisał Gogle są pfe i tyle ;P

Większość chyba gogli porządnych producentów posiadają taką powłokę, cześć już nawet posiada przeciw zarysowaniom. Natomiast mi dokładnie chodzi o samą konstrukcję X800 i X810, odstają od oprawki i są osunięte od ciała więc mniej parują, każdy ruch głowy to wentylacja. Jak dodasz to tego tą powłokę czy nawet antyfoga w płynie to sukces masz jak w banku ;)
_Czarny_ 30.01.2016, h. 19:49 _Czarny_
Bo są mniej wygodne.
Lambert 30.01.2016, h. 20:03 Lambert
Od końca - dzięki.;]

Jestem przeciwnikiem kombinatoryki w dziedzinie ochrony oczu. Chałupnicze rozwiązania czasem spisują się lepiej, czasem gorzej, ale nie jestem pewien, czy powierzyłbym moim zdolnościom manualnym zdrowie.

Dobór ochrony oczu to kwestia osobista. Podobnie jak parowanie, więc nie chcę wchodzić w polemikę, co komu będzie zachodzić mgłą bardziej. Też używałem przez kilka lat gogli. W tym przez 2 lata X800. Dla mnie okulary parowały mniej, są po prostu wygodniejsze, lepiej współgrają z maską siatkową i są wygodniejsze na dłuższych wyjściach. No i przydają się na strzelnicę. Wszechstronność sprzętu jest dla mnie ważna.
Wacol 30.01.2016, h. 20:42 Wacol
Posiadam Bolle x810 u mnie był to mus ze względu na początkowe bieganie z nimi a pod spodem okularami zwykłymi - to jest dopiero niewygodne lecz od czasu jak przesiadłem się na soczewki problem z wygodą się skończył. Mam je zaczepione na hełmie i dodatkowo są lekko dociśnięte stalkerem lecz mimo to są całkiem wygodne. Widoczność w nich jest bardzo dobra a i poczucie bezpieczeństwa większe. Powłoka antyfogowa się już trochę starła ale po usunięciu filtrów z pianki (są łatwo odczepialne) zwiększa mi się wentylacja i nie parują, jeszcze staram się oddychać nosem to już w ogóle nie mam problemu z parowaniem. Na milslim 24h będę jechał pierwszy raz i wtedy się okaże czy 24h w nich to dobry pomysł dla innych czy nie. Na 24h ja akurat innej opcji nie mam bo w soczewkach moje oczy nie wytrzymują dłużej niż 8h a wkładka w goglach nie powoduję odstawania ochrony od skóry w okularach już się tak często zdarza.
Mridge 20.06.2017, h. 11:09 Mridge
luis 30.01.2016, h. 21:57 luis
Ciekawy artykuł. Na jednym z Simów wzbudziłem kontrowersję u "koszerów" bo heretycko miałem gogle Bolle 800 połączone na stale z maską stalker 2. Dzięki temu nie parowałem, ale nie byłem wg nich hallal, no bo na simie w masce? :D. Noszę się tak od lat, bo ząbki mi są miłe i przyzwyczaiłem się do tego rozwiązania. Przyznam rację autorowi, że noszenie gogli na dłuższą metę jest uciążliwe.
Jak wykazało ostatnio wiele zdjęć dostępnych w sieci, maski typu STALKER są jak najbardziej koszerne :D
Yahalom 31.01.2016, h. 08:01 Yahalom
nawet nie tylko kosher i halal ale nejwi sel marsok dewgru

Axel 31.01.2016, h. 12:58 Axel
Eee.. Ale, po co? Pytam zupełnie serio, Axel.
Lambert 31.01.2016, h. 17:27 Lambert
Brytyjska policja antyterrorystyczna również używa STALKERów.
Po co? Widocznie przydaje się przy stosowanym przez nich systemie treningowym. W trakcie akcji najpewniej zabezpiecza przed odłamkami.
Yahalom 31.01.2016, h. 18:50 Yahalom
@ Lambert - cwiczenia , zabezpieczenie twarzy przed odłamkami i fx ammo.
Axel 31.01.2016, h. 18:53 Axel
A kiedyś wystarczała broda..
Dzięks!
Lambert 31.01.2016, h. 21:02 Lambert
Dzięki!

A ty naiwnie myślałeś, że mil-sim to zabawa.;] Swoja drogą - mam nadzieję, że gogle dobrze się spisują
Wacol 01.02.2016, h. 10:39 Wacol
l_isek 01.02.2016, h. 09:07 l_isek
Szczerze... Skończyłem czytać na tekście "Desanty nie są dobrymi butami". Resztę mogę uznać za równie wiarygodną jak opinia o desantach.
A i jeszcze znalazłem ciekawy tekst o paskach z klamrą kobra. Tak dla info autora. O obecnym czasie atestowany sprzęt linowy jest na tyle tani, iż nikt przy zdrowych zmysłach kto chce się "bawić" linami nie będzie używał paska z klamrą typu kobra zamiast uprzęży.
a co poza odpornościa na zniszczenia mechaniczne jest dobrego w desantach?
W lato sauna, w zimie pizga, ślizgają się , siąkną wodę i do najprzyjemniejszych dla stóp i pięt nie należą.
Axel 01.02.2016, h. 10:43 Axel
Dziękuje za szczerą opinię kolego.

Byłbym jednakowoż wdzięczny, gdybyś rozwinął swoją wypowiedź. Dlaczego uważasz desanty za dobre buty? Z jakimi innymi konstrukcjami masz porównanie? Czy sprawdziłeś rozwiązania, których ja używam, że uważasz je za niewiarygodne? Co zaproponowałbyś w zamian?

Bez urazy - po prostu jestem ciekaw, na czym opierasz swoją wiedzę.

Co do paska - dla mnie rzecz jasna, że paski z klamrą Cobra nadają się do zabaw z linami jedynie awaryjnie. Pisałem to z myślą o ludziach, którzy biorą się za takie rzeczy, nawet bez takiego zabezpieczenia.
Wacol 01.02.2016, h. 10:48 Wacol
Może dlatego że ich używałem kilka lat. W lecie w zimie, w zasadzie buty nie do zdarcia i bardzo wygodne. I tak mam porównanie z butami: Haix (eagle), Cofra, Beta, Magnum, Parabellum, Karimor, PPO, no i oczywiście trampki z decathlonu. Desanty nie są najwygodniejsze ze wszystkich wymienionych ale chyba w desantach pokonałem najwięcej km i w najróżniejszych warunkach. Więc są to najbardziej uniwersalne buty z jakim miałem do czynienia. Zarówno na -30 jak i +30 tylko trzeba wiedzieć jak o nie dbać.
l_isek 01.02.2016, h. 14:46 l_isek
No cóż, każdemu według potrzeb. Nie wiem o nikim innym chwalącym desanty, a kto miał porównanie z innymi modelami. Aczkolwiek jeżeli u Ciebie się spisywały - to w porządku.
Wacol 01.02.2016, h. 16:18 Wacol
sensu 01.02.2016, h. 14:23 sensu
Tylko dlaczego nakolanniki są obowiązkowe a hełmy tylko do lansu? Metalowa płytka w głowie to też nic przyjemnego.
Kolana podczas gry są narażone o wiele bardziej na uszkodzenia niż głowa. Przez ponad 10 lat zabawy w ASG bardzo rzadko zdarzało mi się, aby hełm/kask były niezbędne. Nakolanniki przydawały mi się zaś praktycznie na każdej grze.

Abstrahując oczywiście od faktu, że na mil-simach, o których jest mowa w tekście do wymiany ognia dochodzi o wiele rzadziej niż podczas zwykłej "strzelanki" i w związku z tym urazowość jest mniejsza.
Wacol 01.02.2016, h. 14:31 Wacol
W desantach nawet bym na spacer po parku nie poszedł.
=Vincent= 02.02.2016, h. 22:26 =Vincent=
Ufol86 02.02.2016, h. 09:28 Ufol86
W softcie jestem od 12 lat, mam za sobą nie jeden milsim i wiem jedno - nakolanniki na simie bardziej przeszkadzają niż pomagają. Zmniejszają tempo marszu, a po kilku km w nogach stają się nieznośne (spadają, obcierają, powodują niepotrzebny ucisk na staw i tętnice podkolanową).
Do reszty punktów nie mam zastrzeżeń ;)
Golek 02.02.2016, h. 21:01 Golek
Nakolanniki na pewno nie chronią przed skręceniami, a czasem i wzmacnianie mięśni nie pomaga. 2 tygodnie temu miałem nakolanniki, ćwiczę regularnie, a kolano i tak skręciłem wpadając w dołek :( Co do przydatności - jak widać kwestia indywidualna, ja lepiej się czuje mając je na sobie, nie mam obaw przed klękaniem na byle czym :)
Przykro mi to słyszeć. Sam jestem po cholernie pechowym urazie kolana. Mam nadzieję, że obyło się bez zerwania ACL?
Wacol 02.02.2016, h. 21:36 Wacol
Na szczęście ACL'e się nie zerwały :)
Golek 03.02.2016, h. 09:52 Golek
Nox 03.02.2016, h. 10:13 Nox
Co do nakolanników, bardzo dobrym patentem, który sam stosuję w przypadku alty, to obszycie spodni w dwie (per nogawka), niewielkie szlufki na poziomie górnego paska nakolanników. Wtedy nakolanniki należy lekko poluzować tak, aby nadal trzymały się kolana, a nie samej nogawki. Dolny pasek również nie uciska, a nakolannik jest na tyle luźny, żeby nie uciskał podczas klęczenia, i na tyle się trzyma nogi, że nie zsuwa się na boki, w dół, górę i nawet przy upadkach. Igła, nici i trochę pomysłu potrafią zdziałać cuda.
Remington 10.02.2016, h. 20:11 Remington
Fajny tekst, a dla kolegi chwalącego desanty proponuje wziąć coś na głowę. Na przykład ścianę.
CezaryR 14.02.2016, h. 13:10 CezaryR
Chcez mieć dobre okulary? Kup narciarksie moje narciarskie wytrzymały spotkanie ze słupem( zjeżdżałem z czerwonej trasy i japończyk we mnie wjechał(dobrze że to nie stało się na Harendzie )) :)
Stary Traper 25.05.2016, h. 01:45 Stary Traper
Nakolanniki jak i reszta sprzętu to rzecz indywidualna. Na GFPoincie w tym roku przebiegłem 15km a drugie tyle przeszedłem w tych najchujowszych, najprostszych i to w dodatku takich za 30zł z taiwanguna. Trochę zjeżdżały ale jednak trzymały się kolana. Ucisk mi nie przeszkadzał w ogóle.
Tak samo buty - miałem wtedy Gromy Plus protektora. Zero obtarć, pęcherzy, czegokolwiek. Co więcej - były prawie nowe. Trochę mi się stopy zmęczyły i tyle. Przypominam, że na GFie jest ponad 30km do zrobienia z prawie 20kg szpeju na plecach...
Za to w pustynniakach, też Protektora, pęcherze to chyba tak dla beki mi się robią od razu... Dlatego, że są trochę za duże i stopa ma lekki luz, czego nie mam w Gromach - są idealnie dopasowane i od nowości były najwygodniejszymi butami w jakich w życiu chodziłem. Dosłownie nie wiedziałem, że buty mogą być aż tak wygodne :P
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 46183

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane