Daj cynk
Reklama

Artykuły

Kompendium wiedzy o akumulatorach

Poradniki, 08.01.2015, h. 21:36, dodał: Regdorn , autor: Wiciok
45

Odpowiednie źródło zasilania to niezbędny element każdej repliki typu AEG. Na rynku dostępnych jest wiele różnych modeli akumulatorów. Czym różnią się one od siebie, jakie są ich zalety i wady?  Jak należy jest prawidłowo eksploatować? Wreszcie,  czym kierować się wybierając akumulator do naszej repliki?  Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tym artykule.



Kompendium wiedzy o akumulatorach, czyli co o zasilaniu swojej repliki każdy ersoftowiec wiedzieć powinien.
Odpowiednie źródło zasilania to niezbędny element każdej repliki typu AEG. Na rynku dostępnych jest wiele różnych modeli akumulatorów. Czym różnią się one od siebie, jakie są ich zalety i wady?  Jak należy jest prawidłowo eksploatować? Wreszcie,  czym kierować się wybierając akumulator do naszej repliki?  Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.

 

Budowa

Każdy akumulator, niezależnie od jego typu składa się z kilku elementów. Podstawowym z nich są ogniwa (cele), połączone ze sobą równolegle bądź szeregowo i zabezpieczone najczęściej przez folię, lub twarde plastikowe opakowanie.  Szeregowy sposób łączenia (oznaczany literą S) pozwala uzyskać z całego pakietu większe napięcie, równoległy (oznaczany literą P) zaś większą pojemność. Akumulatory używane w airsofcie najczęściej składają się z ogniw połączonych szeregowo. Przykładowy pakiet Li-Po 3S oznacza więc akumulator złożony z 3 ogniw połączonych szeregowo.

Kolejnymi składowymi elementami całego pakietu są przewody połączeniowe i wtyczka (konektor). Niektóre typy akumulatorów np. Li-Po są również wyposażone w dodatkową złączkę serwisową (wtyk balansera, najczęściej JST-XH lub XST-EH).

 

akumulatorach - wtyk balansera" src="/var/images/text/609084/11/wtyk_balansera.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - wtyk balansera" width="500" height="283" />

 

Typy konektorów

W airsofcie spotykane jest kilka typów wtyczek łączących akumulatory z replikami. Najstarszymi i najpopularniejszymi są wtyki typu Tamiya, występujące w dwóch wersjach - małej (small) i dużej (large).

 

akumulatorach - konektory" src="/var/images/text/609084/8/konektory.jpg" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - konektory" width="500" height="231" />

Niestety, wtyki te mają szereg wad. Są za mało wytrzymałe do użycia z silnymi akumulatorami, mocowanie przewodów jest dość niestabilne, jak również zabezpieczający przed samoistnym wypięciem zatrzask często ulega uszkodzeniu. Ponadto rozmiar wtyczek typu dużego jest zdecydowanie zbyt pokaźny.

Wad tych pozbawione są konektory typu Deans (T-Connector, T-Deans), stające się powoli następnym nieformalnym standardem. Przewody są do nich lutowane, co zapewnia pewne mocowanie. Cechują się również dużą powierzchnią styku, co zapewnia bezproblemowe przewodzenie wysokich prądów oraz niski opór. Wadą konektorów tego typu jest czasami utrudnione rozpinanie, oraz dość uciążliwe lutowanie przewodów.

Czasem możemy również spotkać się ze złączkami typu XT-60 (np. w akumulatorach Li-Po Turnigy), czy wtykami „bananowymi” (najczęściej pakiety o dużej pojemności). Również sprawdzą się one w typowych dla airsoftu zastosowaniach, jednakże są zdecydowanie mniej popularne niż wtyki Tamiya czy T, co może być utrudnieniem, np. w przypadku konieczności pożyczenia pakietu.

Możemy spotkać się również z innymi typami konektorów, lecz ze względu na ich znikomą popularność w ersofcie nie ma potrzeby ich omawiania.

 

Parametry

Każdy akumulator cechują określone parametry (w niniejszym poradniku sprawę przedstawimy w uproszczony sposób, dlatego przytaczane określenia mogą nie być ściśle zgodne z prawidłowymi terminami fizycznymi):

- Napięcie, mierzone w woltach [V] - warto nadmienić, iż jest to tylko wartość nominalna - naładowane pakiety będą wskazywać większe napięcie, a rozładowane mniejsze i jest to zjawisko całkowicie normalne!

- Pojemność, wyrażająca się w amperogodzinach [Ah], lub częściej w miliamperogodzinach [mAh]

- Maksymalny prąd rozładowania, określający ile amperów [A] prądu może oddać pakiet. Do jego wyznaczania służy współczynnik C - iloczyn C i pojemności akumulatora wyrażonej w amperogodzinach [Ah], obliczy nam wartość oddawanego prądu w amperach. Warto nadmienić, iż dla akumulatorów często podawane są zarówno wartości ciągłe, jak i chwilowe.

PRZYKŁAD: Zatem przykładowy pakiet 7,4V 2500mAh 20-35C będzie w stanie oddać 20*2,5[Ah] = 50A prądu przez dłuższy okres, natomiast 35*2,5[Ah]=87,5[A] przez krótką chwilę. Dlatego też należy bardziej sugerować się pierwszą wartością.

- Maksymalny prąd ładowania, określający jakim maksymalnym prądem możemy ładować pakiet bez ryzyka jego uszkodzenia. Warto nadmienić, iż ładowanie większym prądem skraca żywotność akumulatora, choć oczywiście przyspiesza proces ładowania.

Przykładowy pakiet 2500[mAh] 2C możemy więc ładować maksymalnym prądem 2* 2,5[Ah]=5[A], choć oczywiście jest to wartość dość spora i jeśli nie zależy nam bardzo na czasie, warto zredukować ją przynajmniej do połowy.

 

Typy akumulatorów

Najczęściej spotykane w airsofcie są akumulatory oparte na ogniwach niklowo-kadmowych (Ni-Cd), niklowo-metalowo-wodorkowych (Ni-MH) i litowo-polimerowych (Li-Po). Czasem możemy również zetknąć się z ogniwami  litowo-żelazowo-fosforanowymi (LiFePO4), litowo-jonowymi (Li-Ion), czy ołowiowymi (Pb).

 

Ni-Cd

Ogniwa niklowo-kadmowe są najstarszym typem wykorzystywanych w airsofcie ogniw.

Od 2008 roku ich wprowadzanie na rynek na terenie UE jest zabronione. Ogniwa Ni-Cd cechują się dobrą wydajnością, trwałością, wytrzymałością mechaniczną i przyzwoitą odpornością na niskie temperatury. Występuje w nich jednak niepożądany efekt pamięci, a także są dość ciężkie, jak na ilość magazynowanej energii. Występuje w nich zjawisko samorozładowania. Ogniwa mają cylindryczny kształt, a każde z nich ma napięcie nominalne 1,2V, co pozwala tworzyć dużo możliwych wariantów pakietów – najpopularniejsze z nich to pakiety składające się z 6 ogniw (7,2V), 7 (8,4V) - standardowe napięcie zasilające repliki, 8 (9,6V), czasem również 9 (10,8V) i 10 (12V).


Ni-MH

 

akumulatorach - NiMH" src="/var/images/text/609084/5/nimh.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - NiMH" width="500" height="275" />

Ogniwa niklowo-metalowo-wodorkowe są bardzo zbliżone pod względem budowy i cech do ogniw Ni-Cd. Charakteryzują się większą gęstością energii niż ogniwa kadmowe, oraz efekt pamięci w ich przypadku jest o wiele mniejszy – na tyle, iż można go spokojnie pominąć.

Niestety, ich żywotność jest krótsza, zjawisko samorozładowania bardziej widoczne, odporność na niskie temperatury mniejsza, dodatkowo występuje też efekt leniwej baterii (powodowany niecałkowitym rozładowaniem, lecz odwracalny).

Podobnie jak ogniwa Ni-Cd, mają cylindryczny kształt (ogniwa występują w wersji dużej - „large” i małej - „mini”), a ich napięcie znamionowe również wynosi 1,2V. Ładuje się je innym sposobem, niż ogniwa kadmowe.

 

Li-Po

 

akumulatorach - Li-Po" src="/var/images/text/609084/10/lipo1.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Li-Po" width="500" height="375" />

Ogniwa litowo-polimerowe to nowa jakość w dziedzinie zasilania - od jakiegoś czasu stają się nowym standardem, zastępując ogniwa niklowe. Cechują się niską masą i dużą gęstością energii, wysoką lub bardzo wysoką wydajnością, a także bardzo dobrą odpornością na niskie temperatury. Kształt ogniw jest prostopadłościenny (przypomina powiększone listki gumy do żucia), ponadto ogniwa są dostępne w różnych rozmiarach, co często pomaga wpasować je tam, gdzie akumulatory oparte na cylindrycznych ogniwach po prostu się nie mieszczą. „Lipole” ulegają samorozładowaniu w minimalnym stopniu. Można je ładować wysokim prądem. Pakiety oparte o ogniwa Li-Po przeznaczone dla modelarzy można ponadto zakupić w bardzo atrakcyjnej względem ich możliwości cenie.

Niestety, ogniwa tego typu są dosyć delikatne i ich mechaniczne uszkodzenie, spowodowanie zwarcia, czy ładowanie zbyt wysokim prądem może spowodować pożar lub nawet wybuch - dlatego nie należy ich przekłuwać, ściskać, rzucać nimi. Nie są również odporne na działanie wysokich temperatur, a także rozładowanie w zbyt dużym stopniu (poniżej 3V na celę), które może spowodować ich napuchnięcie, bądź też nawet nieodwracalne uszkodzenie. Dlatego niektórzy stosują specjalne alarmy podpinane do wtyku serwisowego, które zapobiegają takim sytuacjom.

 

akumulatorach - buzzer" src="/var/images/text/609084/6/buzzer.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - buzzer" width="500" height="406" />

Z tego powodu również należy stosować dodatkowe zabiegi podczas ładowania pakietów - balansowanie poziomu napięć w poszczególnych ogniwach (dotyczy oczywiście pakietów składających się z więcej niż jednego ogniwa). Wymagają dedykowanej ładowarki. Nominalne napięcie jednej celi wynosi 3,7V (a maksymalne 4,2V), co może stwarzać pewne problemy z dopasowaniem odpowiedniego do naszej repliki woltażu. Żywotność akumulatorów tego typu może być niższa niż dobrych jakościowo pakietów niklowych, choć w airsofcie i tak raczej ciężko o całkowite ich zużycie.

Najczęściej stosowane są pakiety składające się z 2 (7,4V) i 3 (11,1V) połączonych szeregowo ogniw, choć zdarzają się też przypadki używania w ekstremalnie tuningowanych replikach pakietów o 4 ogniwach (14,8V).

 

LiFePO4

Ogniwa tego typu dopiero od niedawna zajmują swoje miejsce na rynku. Są bardzo zbliżone do ogniw Li-Po, jednak są bardziej odporne mechanicznie i na rozładowanie do niskiego stopnia, cechują się też bardziej płaską charakterystyką rozładowania i wyższą żywotnością. Niestety, produkcji ogniw tego typu o dobrej jakości nie opanowało jeszcze wiele firm, w związku z czym oparte na nich pakiety nie są rozpowszechnione. Nominalne napięcie pojedynczego ogniwa to 3,3V.

 

Pb

Akumulatory ołowiowe, najczęściej o elektrolicie w formie żelu również mogą być używane w airsofcie, niemniej jednak jest to raczej ciekawostka, niż praktyczne źródło zasilania. Akumulatory te zapewniają wysokie pojemności i duże prądy rozładowania i ładowania, jednak okupione jest to bardzo dużymi wymiarami i masą. Z tego powodu nie nadają się do zasilania typowych replik, chociaż niektórzy mogą próbować wykorzystywać je w replikach karabinów maszynowych. Nominalne napięcie każdego ogniwa to 2V.

 

Li-Ion

Ogniwa litowo-jonowe są bardzo zbliżone konstrukcyjnie i pod względem cech do ogniw litowo-polimerowych, jednak są od nich bardziej odporne i zapewniają jeszcze większą gęstość magazynowanej energii. Niestety, okupione jest to bardzo niską wydajnością prądową, w związku z czym ich użycie w replikach nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Idealnie sprawdzają się natomiast w wszelkiego rodzaju sprzęcie elektrycznym lub elektronicznym wymagającym długiego działania, lecz pobierającym umiarkowane prądy, jak np. latarki. Nominalne napięcie ogniwa to 3,7V (w starszych modelach 3,6V).

Podsumowując przedstawione informacje - na placu boju o zasilanie replik pozostają głównie ogniwa Li-Po i Ni-MH.

 

Ładowanie i eksploatacja

Typy ładowarek

Ładowarki dzielimy na proste, tanie wolnoładowarki, oraz na ładowarki mikroprocesorowe – z wyświetlaczem, lub bez.

 

akumulatorach - wolnoładowarka" src="/var/images/text/609084/1/wolnoladowarka.jpg" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - wolnoładowarka" width="500" height="297" />

Wolnoładowarki nie mają żadnych zalet poza ceną, wymagają samodzielnego obliczania i pilnowania czasu ładowania, którego przekroczenie często równa się uszkodzeniu pakietu. Wolnoładowarki zasadniczo nie występują w wersjach do pakietów litowych.

Ładowarki mikroprocesorowe same sterują procesem ładowania, często posiadają też funkcję rozładowywania – również kontrolowaną automatycznie. Na rynku dostępne są proste modele bez wyświetlacza, oraz wielofunkcyjne kombajny, potrafiące naładować niemal każdy pakiet.

 

akumulatorach - Imax" src="/var/images/text/609084/2/imax1.jpg" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Imax" width="500" height="321" />Najbardziej polecanymi do warunków airsoftowych (balans możliwości/cena) ładowarkami są konstrukcje bazujące na ładowarce Bantam BC6, takie jak Imax B6, Turnigy Accucell, Redox Alpha, Power Bean Major i wiele innych ich klonów, różniących się od siebie jedynie drugorzędnymi detalami i ewentualnie jakością wykonania.

Ładowarki tego typu są zasilane napięciem kilkunastu V, dlatego najczęściej musimy dokupić do nich zasilacz, chociaż można także zastosować niektóre zasilacze od innych urządzeń (konsola, komputer, laptop). Ładowarki te potrafią naładować/rozładować pakiety Ni-MH, Ni-Cd, Li-PO, Li-Ion, Li-Fe oraz Pb, balansować pakiety litowe, umożliwiają też dokładną kontrolę parametrów ładowania. Ich cena oscyluje najczęściej w granicach 120-180zł +koszt zasilacza.

Warto nadmienić jednak, iż są to produkty chińskie, których wykonanie, a zarazem dokładność ładowania może odbiegać od ideału, więc jeśli dysponujemy odpowiednimi środkami finansowymi, to warto skusić się na produkty renomowanych firm modelarskich.

 

Pakiety Ni-MH

Akumulatory typu Ni-MH możemy ładować prostą wolnoładowarką. Czas ładowania wyliczamy ze wzoru:

t=(pojemność akumulatora*1,4)/prąd ładowarki

Ładowanie wolnoładowarką nie jest jednak wskazane, gdyż nieuważne przedłużenie tego procesu może doprowadzić do uszkodzenia pakietu, ponadto nie mamy nad nim żadnej kontroli.

 

akumulatorach - NiMH" src="/var/images/text/609084/3/nimh2.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - NiMH" width="500" height="231" />

Znacznie lepszym wyborem jest jednak zakup ładowarki mikroprocesorowej, automatycznie kontrolującej procesy ładowania/rozładowania. Na rynku w okolicach 100zł są dostępne modele umożliwiające ładowanie różnych pakietów niklowych, np. BCH001 Batimex, jednakże biorąc pod uwagę ich wątpliwą niezawodność, oraz ceny uniwersalnych ładowarek z wyświetlaczem - gra nie wydaje się być warta świeczki.

Akumulatory Ni-MH nie muszą być uprzednio rozładowywane przed ładowaniem. Jedynie w przypadkach, gdy wystąpi efekt leniwej baterii (istotnie spadnie wydajność) warto rozładować pakiet do poziomu ok. 0,8-1V na ogniwo, przy czym jeśli nie mamy automatycznej ładowarki mikroprocesorowej, to nie potrzebujemy do tego specjalnej rozładowywarki, lecz wystarczy prosty cyfrowy multimetr do kontrolowania napięcia i dowolne źródło obciążenia, np. mała żarówka.

 

Pakiety Li-Po

Akumulatory Li-Po możemy ładować prostą ładowarką mikroprocesorową (koszt ok. 40-60zł), podłączaną przez złącze balansera i automatycznie kontrolującą parametry ładowania, oraz jego koniec.

 

akumulatorach - Imax (ładowanie)" src="/var/images/text/609084/9/imax.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Imax (ładowanie)" width="500" height="273" />

Optymalnym rozwiązaniem jest jednak zastosowanie ładowarki mikroprocesorowej z wyświetlaczem i wbudowanym balanserem. Parametry ładowania ustawiamy zgodnie z danymi dostarczonymi przez producenta pakietu. Najczęściej są to wartości w granicach 1-2C, chociaż najlepiej rozważyć ładowanie mniejszym niż maksymalny dopuszczalny prądem, np. 0,5C, co nie będzie w dużym stopniu zmniejszać żywotności pakietu. Ładując pakiety litowe najlepiej zawsze korzystać z opcji balansowania ogniw, o ile oczywiście nasza ładowarka na to pozwala – oprócz zasadniczego wtyku, wymaga to podłączenia dodatkowego konektorka serwisowego. Pakietów litowych specjalnie nie rozładowujemy przed ładowaniem. Pozostawiając akumulator nieużywany przez dłuższy czas, warto naładować go specjalnym trybem storage, który pozytywnie wpływa na jego żywotność.

 

Dobór akumulatora do repliki

Aby dobrze wybrać odpowiedni akumulator do naszej repliki należy odpowiedzieć na szereg pytań:

 

Preferowany typ akumulatora

W dzisiejszych czasach jedynym słusznym wyborem jest akumulator litowy. Pakiety Ni-Cd wycofano, natomiast Ni-MH przegrywają konfrontację na większości płaszczyzn. Jedyną sytuacją, w której warto rozważyć zakup pakietu na ogniwach Ni-MH jest niezwykle ograniczony budżet, niepozwalający na zakup nawet taniej ładowarki mikroprocesorowej obsługującej pakiety litowe.

Czy nasza replika jest tuningowana i jakiej oczekujemy szybkostrzelności (Rate of Fire – ROF)?

Na szybkostrzelność naszej repliki wpływa napięcie akumulatora, a także w mniejszym stopniu jego pojemność i współczynnik C. Wybierając akumulator do repliki stockowej zastanówmy się, czy oczekujemy o wiele wyższego ROF-u niż na standardowej baterii. Jeżeli tak – kupmy pakiet 11,1V, najlepiej o niezbyt dużym współczynniku C (ok. 20C) i pojemności (<1800mAh). Warto jednak rozważyć, czy nasza replika wytrzyma szybsze zużycie. Wyższe napięcie i w konsekwencji ROF same w sobie nie uszkadzają bardziej mechanizmów repliki (poza stykami spustu, pomijam także ekstremalne przypadki jak napięcie przekraczające 12V), jednakże większa szybkostrzelność oznacza w praktyce, że w tym samym czasie wystrzelimy znacznie więcej kulek niż wcześniej - co spowoduje większe zużycie w tym samym okresie czasu.

W przeciwnym wypadku – gdy nie jesteśmy zainteresowani nadmierną szybkostrzelnością, najlepiej zakupić pakiet o napięciu 7,4V i jak największej możliwej pojemności i współczynniku C.

Do replik tuningowanych dobór akumulatora zależy od wielu dodatkowych czynników, jak użyta sprężyna, zastosowane łożyska, czy przełożenie kół zębatych, dlatego każdy przypadek najlepiej rozpatrywać indywidualnie, np.  na forum.

Ilość dostępnego miejsca

Najlepsze do przechowywania akumulatorów są wszelkiego rodzaju kolby stałe. Mogą one pomieścić akumulator o niemal dowolnej pojemności (oczywiście w granicach rozsądku) – posiadając w naszej replice kolbę stałą (np. repliki AK, MP5A2, M16) praktycznie nie musimy się przejmować wymiarami pakietu.

 

akumulatorach - Li-Po mini" src="/var/images/text/609084/7/lipo_mini.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Li-Po mini" width="500" height="488" />

Repliki niewyposażone w stałe kolby często mają miejsce pozwalające na montaż standardowego pakietu niklowego na ogniwach mini, najczęściej w okolicach chwytu przedniego (np. repliki G36, MP5A, M4) – pakiety litowe o podobnych wymiarach to często modele o parametrach zbliżonych do 7,4V 2200mAh, czy 11,1V 1800mAh, jednakże zależą one od producenta i danego modelu – zarówno akumulatora, jak i danej repliki. Dlatego przed kupnem akumulatora wysoce wskazane jest zmierzenie dostępnego miejsca i porównanie z wymiarami pakietu, aby uniknąć potem przykrych niespodzianek, czy nawet uszkodzenia akumulatora podczas siłowego montażu...

 

akumulatorach - Li-Po dekiel" src="/var/images/text/609084/12/lipo_dekiel.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Li-Po dekiel" width="500" height="379" />

W najcięższej sytuacji są posiadacze replik z małą ilością, lub nawet brakiem dostępnego miejsca na typowy akumulator. W replikach AK bez stałej kolby miejsce na akumulator znajdziemy pod pokrywą zamka – mieszczą tam się jedynie długie i cienkie pakiety litowe, odpowiedniki akumulatorów niklowych typu stick.

 

akumulatorach - Li-Po prowadnica" src="/var/images/text/609084/4/lipo_prowadnica.JPG" alt="Kompendium wiedzy o akumulatorach - Li-Po prowadnica" width="500" height="212" />

W replikach z rodziny AR15 z nietypowymi frontami i bez kolby stałej akumulator często musimy umieścić w kolbie typu SF, czy nawet w jej prowadnicy. W takich sytuacjach skazani jesteśmy na pakiety o nietypowych rozmiarach i często z rozdzielonymi ogniwami. Niestety, najczęściej nie imponują one parametrami. Konkretne modele pakietów pasujących do określonych replik możemy odszukać wśród informacji zawartych na forum. Problem możemy obejść, wyprowadzając okablowanie na zewnątrz repliki i umieszczając akumulator w specjalnej puszce, lub pokrowcu. Pierwsze rozwiązanie nieco ogranicza dostępne rozmiary (choć i tak najczęściej przynosi poprawę), drugie natomiast ma wątpliwe walory estetyczne, lecz umożliwia zastosowanie dowolnego pakietu, który jednak będzie bardziej narażony na uszkodzenia. Dlatego stosowane jest raczej przy większych tuningach, niż w stockowych replikach.

Sposób użytkowania repliki

Jeżeli preferujemy wystrzeliwanie dość dużej ilości kulek (powyżej 2-3 hi-capów), powinniśmy oczywiście zainwestować w pakiet o jak największej pojemności, podobnie jeśli nie ładujemy akumulatora co spotkanie.

Jaki typ złącza mamy w replice?

Typy konektorów zostały szerzej omówione już wcześniej. Kupując akumulator musimy wybrać typ zgodny z tym zastosowanym w naszej replice, lub zakupić odpowiednią przejściówkę – choć lepszym rozwiązaniem jest jednak wymiana wtyku w akumulatorze lub replice.

Jaki mamy budżet?

Kupno wymarzonego pakietu z pewnością mogą ograniczyć kwestie finansowe. Większa pojemność, napięcie i współczynnik C oznacza oczywiście większą cenę. Szukając odpowiedniego pakietu warto przede wszystkim zainteresować się akumulatorami przeznaczonymi dla modelarzy – są one najczęściej o wiele tańsze i cechują się lepszymi parametrami niż modele dedykowane do airsoftu. Trzeba jednak przyznać, iż niewątpliwą zaletą tych drugich jest dostępność pakietów o nietypowych, pasujących do niektórych replik wymiarach, których czasem próżno szukać na półce modelarskiej.

W umiarkowanej półce cenowej warto zainteresować się pakietami firm Turnigy, Zippy, Redox, Dualsky, itp., natomiast jeśli posiadamy większy budżet, możemy zainwestować w pakiety bardziej uznanych firm – jednakże pamiętajmy, iż airsoft to nie modelarstwo i różnice między markami nie zawsze mogą być warte o wiele wyższych kosztów.

Ocena wszystkich (5.29, głosów: 17)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Tomek P-ń 09.01.2015, h. 00:31 Tomek P-ń
Wyższe napięcie i w konsekwencji ROF same w sobie nie uszkadzają bardziej mechanizmów repliki (poza stykami spustu, pomijam także ekstremalne przypadki jak napięcie przekraczające 12V)

Od kiedy to większe obciążenie mechaniczne (szybsze napinanie sprężyny) nie powoduje wzrostu prawdopodobieństwa awarii? To ja może sobie wezmę zęby 13:1 do m200, oraz lipo 4s, i zobaczę czy dam radę wystrzelić chociaż jedną kulkę przed zmieleniem zębów :)Stockowe części typowych chińskich replik dosyć szybko umierają pod wpływem lipo 3s. Tym bardziej że większość replik osób do których skierowany jest ten artykuł nie ma poprawnie wypodkładkowanych zębatek, oraz chodzi na silniku od elektrycznej szczoteczki do zębów ;)

Do stockowych replik tylko lipo 2s!
Jak wrzucisz soft start to może i dasz radę coś wystrzelić ;)
Swoją drogą dziwię się że nie wspomniano o mosfetach, imho obowiązkowe jak się wkłada wysokoproądowe ogniwa...
shamoth 09.01.2015, h. 02:13 shamoth
@Tomek
"Do stockowych replik tylko lipo 2s!"
Ilu graczy ma m200? 1% czy nawet 1 promil? Reszta (przeważnie - z moich obserwacji mają m120-130) może swobodnie wsadzać 3S - nic się nikomu nie zmieli. Mój silnik (m130 przez 2 lata, potem 2 lata m140, teraz m130) ma tę samą zębatkę już 5 rok, te same mam również w GB i przez cały ten czas używam 3S. Wszystkie zębatki stockowe P&J. Takie są fakty.
GuloGulo 09.01.2015, h. 08:25 GuloGulo
Zębatki 13:1 na M200 zmielą się przez obciążenie generowane przez sprężynę, a nie ROF, który w takim przypadku będzie mniejszy niż na stocku z 11,1.
A chińczyki umierają, bo są po prostu badziewnie złożone. Po prostu przy wyższym rofie padną szybciej, gdyż zostanie wystrzelone więcej kulek w tym samym okresie czasu.
wiciok 09.01.2015, h. 10:31 wiciok
Nie mogę edytować, ten fragment do kasacji, nie zwracajcie na niego uwagi. "który w takim przypadku będzie mniejszy niż na stocku z 11,1."
wiciok 09.01.2015, h. 12:00 wiciok
MarekMac 09.01.2015, h. 01:03 MarekMac
"t=(prąd ładowarki*1,4)/pojemność akumulatora"
Oj, tu bym troszkę poprawił.
Przypuścmy, że moja ładowarka daje prąd 100mA, a akumulator ma pojemność 1000mAh.
Podstawiamy do wzoru:
t = (100mA * 1,4) / 1000mAh
t = 140mA / 1000mAh
t = 140 / 1000h
t = 0,14h
Szybko by się naładowało, nie? Tymczasem program ASG calc poda nam 14h, a nie 0,14h.
Wzór powinien być:
t=pojemność akumulatora/prąd ładowania *1,4
Co w moim przykładzie da:
t = 1000mAh / 100mA * 1,4
t = 10h * 1,4
t = 14h
Dobranoc.
Hmmm, mi tam zawsze wciskano do głowy żeby liczyć na 110% max 120% pojemności, powyżej przeładowujemy i niszczymy ogniwa. Czyli przy podanych parametrach to by było 11h, max 12h... ale widać co szkoła/modelarnia to co innego mówią ;)
shamoth 09.01.2015, h. 02:17 shamoth
Wzoru nie weryfikowałem, przepisałem go z forum, gdzie często się powtarza - widocznie z błędem. Zgłoszę do poprawki. Dzięki za czujność.
wiciok 09.01.2015, h. 10:22 wiciok
Luminofor 09.01.2015, h. 02:18 Luminofor
Artykuł według mnie bardzo dobry, chociaż dodałbym trochę więcej o przechowywaniu Lipo (najlepiej 3,8V/ogniwo, bo właśnie do takiego napięcia leci program STORAGE, naładowanych do pełna nie powinno się sługo przechowywać, bo lekko puchnął i tracą na parametrach)
GuloGulo 09.01.2015, h. 06:26 GuloGulo
"Niestety, najczęściej nie imponują one parametrami. "
Niestety, nie mogę się zgodzić z tym zdaniem dot. lipo do prowadnicy kolby ani tym bardziej do pakietów rozdzielnych do kolb typu SF.
Obecnie produkowane nowoczesne pakiety lipo nie dość, że mieszczą się niemal w całości w prowadnicy kolby (wystaje ew. złącze robocze i lipo-alarm, ale to razem ok 2 cm "badziewia" :) ) to jeszcze ich parametry pozwalają na współpracę z zespołami GB z co najmniej sprężyną m150 i wielogodzinną rozgrywkę i wystrzelenie co najmniej 1200 -1300 kulek, co przy normalnej wymianie ognia w zupełności wystarcza. Dot. to oczywiście pakietów 3S (11,1V). W przypadku 2S oczywiście jest co najmniej tak samo dobrze.
Wiem o czym piszę bo od około 3 lat używam lipo do prowadnicy kolby w jednym przypadku ze sprężyną m150 i lipo 3S 1000 mAh 20-40C oraz M100 i lipo 2S 1000 mAh 20-40C i nie mam z nimi najmniejszych problemów. Kolba w obu przypadkach to kopia CTR Magpull-a.
Dyskutowaliśmy już o tym na forum w jednym temacie i przypominam, że każdy pozostał przy swoim stanowisku :-)
wiciok 09.01.2015, h. 10:19 wiciok
marcin_d 09.01.2015, h. 08:10 marcin_d
Czy zamiast
"Optymalnym rozwiązaniem jest jednak zastosowanie ładowarki mikroprocesorowej z wyświetlaczem i wbudowanym balanserem. Parametry ładowania ustawiamy zgodnie z danymi dostarczonymi przez producenta pakietu. Najczęściej są to wartości w granicach 1-2C, chociaż najlepiej rozważyć ładowanie mniejszym niż maksymalny dopuszczalny prądem, np. 0,5C, co nie będzie w dużym stopniu zmniejszać żywotności pakietu."

nie powinno być

"Optymalnym rozwiązaniem jest jednak zastosowanie ładowarki mikroprocesorowej z wyświetlaczem i wbudowanym balanserem. Parametry ładowania ustawiamy zgodnie z danymi dostarczonymi przez producenta pakietu. Najczęściej są to wartości w granicach 1-2A, chociaż najlepiej rozważyć ładowanie mniejszym niż maksymalny dopuszczalny prądem, np. 0,5A, co nie będzie w dużym stopniu zmniejszać żywotności pakietu."??
Tzn A zamiast C
Nie.
1A dla pakietu 900mAh to nie to samo co 1A dla 5000mAh.
wiciok 09.01.2015, h. 10:24 wiciok
Czyli muszę sobie A sam wyliczyć dla danej baterii po prostu.
marcin_d 09.01.2015, h. 11:03 marcin_d
Tak :-)
wiciok 09.01.2015, h. 11:40 wiciok
Mendi 09.01.2015, h. 09:34 Mendi
Bardzo fajny artykulik, zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych użytkowników.

Brakło wzmianki o wtykach T-deans mini - są w 2 wersjach (małe i mniejsze), są sporo mniejsze od standardowych T, przydają się zwłaszcza dla pakietów w sztycy kolby, w tłumiku vss/wintoreza lub innych replikach z ograniczonym miejscem na kable.

http://cdn.hobbyking.com/hobbyking/store/catalog/32039.jpghttp://images.monstermarketplace.com/batteries/connector-adaptor-2-pcs-micro-dean-connector-mini-t-plug-394x230.jpg



Jakieś 5 lat temu, gdy jako jedni z przodowników montowaliśmy w aegach pakiety lipo z modeli RC, ludzie na strzelankach uciekali od nas, bo bali się że to nam wybuchnie... :D
W założeniu miał być dla tych raczej początkujących, choć z wiedzą na ten temat wśród sporej części starych graczy też jest raczej krucho.

Co do małych deansów, to wśród tego typu konektorów jest duży wybór (mniejsze banany, BEC, itp) i żaden z nich nie jest stosowany jakoś szerzej, więc chyba spokojnie można sobie je darować.

A jeśli chodzi o wybuchanie pakietów, to cóż... Na sylwestrówce wrzucony do grilla lipol pyzika jakoś za nic w świecie nie chciał wybuchnąć :-P Zapalił się tylko i to nawet wcale nie bardzo intensywnie.
wiciok 09.01.2015, h. 10:47 wiciok
A bo to trzeba dziabnąć kilka razy drutem lub gwoździem (co się oczywiście często w replikach zdarza...), tak by przebić celle. Wtedy pakiet puchnie, gotuje się, topi i czasem strzela.

Warto by wspomnieć, że markowe pakiety o których mowa w artykule, które są często lepsze od tych dedykowanych do asg, są również sporo tańsze - wystarczy do modelarskiego podejść. Oferta wielkości i wymiarów turnigy bardzo się polepszyła ostatnimi czasy i zawsze idzie coś dobrać.
Producenci i sklepy robią ludzi w jajo, jak z klasyczną kostką stykową do m249 - w sklepie asg 49zet, w elektrycznym 2,49zł.
Mendi 09.01.2015, h. 10:57 Mendi
Gwoździa, ani nawet chętnych do jego użycia nie było :-P
wiciok 09.01.2015, h. 11:44 wiciok
O ile pamięć mnie nie myli to są Deans Ultra, mają tej samej wielkości blachy i ich rozłożenie ale różnią się tworzywem w jakim są zalane, kolor, wielkość, forma np. z nadlewem ułatwiającym ich rozpinanie co nie jest takie proste do zrobienia brudnymi paluchami lub w rękawiczkach w przypadku najczęściej spotykanych gładkich czerwonych. Oryginalne Deans, mniejsze od ultra i bardziej zbliżone wielkością do Mini są już nie produkowane od jakiegoś czasu ale czasem można je gdzieś nabyć. Deans Mini póki co spotkałem w zalewie czerwonej 2pin i czarnej 3-4pin i też potrafią przenieść spory prąd.Ultra można z powodzeniem odchudzić pilnikiem co pozwala zastosować je tam gdzie normalnie był by z tym problem.

Mój dziedzic, nie mam pojęcia jak, załatwił ostatnio 1 z 2 ogniw ze swojego przenośnego odtwarzacza dvd na którym ogląda bajki. Dobrze że były w alu hard case i tylko mocno się nagrzała i spuchła.
shamoth 09.01.2015, h. 12:14 shamoth
Ja stosuję od pewnego czasu te mini T czarne, większość replik w ekipie na nich śmiga,a pozostałe na klasycznych czerwonych, karbowanych T.
XT60 jak się nieraz zakleszczą to włosy idzie rwać, więc ich nie stosuje.

A dziedzic widzę na skill po tatusiu... :D
Mendi 09.01.2015, h. 12:26 Mendi
wiciok 09.01.2015, h. 10:36 wiciok
Artykuł w założeniu ma być poradnikiem, do którego będą na starcie odsyłani zieloni zadający pytania w stylu "ej a jakom batkem kupić do cm.028".
W przypadku znalezienia jakichś błędów i nieścisłości proszę pisać, zawsze można wprowadzić poprawki. Z góry dzięki.
lukira 09.01.2015, h. 11:32 lukira
Artykuł dla ludzi, którzy nie siedzą w temacie elektroniki bardzo przydatny. Jako elektronik w większości zgadzam się z tym artykułem, więc w skrócie: Lukira Approved :D

A odnośnie ładowania większości LiPo: przykładowe 11.1V 2200mAh 25-50C z max. prądem ładowania 5C można bezpiecznie ładować 12A, jednak mało która ładowarka tyle obsłuży, a nawet jeśli to akumulator bardzo będzie się nagrzewał.

Większość pakietów LiPo ma max prąd ładowania 2-5C. Ja wszystkim zalecam ładowanie 1C, ponieważ jest to wartość prądu, która pozwoli na pełne naładowanie pakietu w przeciągu godziny, a jednocześnie nie spowoduje zbytniego nagrzania się pakietu, jak również wydłuży "termin przydatności akumulatora".

Taka moja mała dygresja :)
Dzięki :-)

Ja osobiście ładuję najczęściej prądami około 0,5C - dzień przed strzelaniem, a więc nie ma pośpiechu.
wiciok 09.01.2015, h. 11:43 wiciok
Fedajkin 09.01.2015, h. 18:30 Fedajkin
Gratulacje dla autora. Wreszcie ktoś zebrał całą nasz ą forumową wiedzę w jeden przystępny tekst. Przykleić go teraz nalezy w dziale zielonych jako obowiązkową lekturę, tak żebyśmy nie musieli się po raz trzydziesty powtarzać w tej samej kwestii kolejnej osobie, która by chciała mieć ale nie chce się jej poszukać czegoś na własną rękę.
Dzięki.
Takie było właśnie założenie - z tym, że podkleiłem w "amunicji i zasilaniu". W sumie w zielonych też można dodać.
wiciok 09.01.2015, h. 19:33 wiciok
dre 11.01.2015, h. 00:03 dre
publika jak zwykle nie zawodzi, komentarze to "kompendium wiedzy 2" a osobiście jak dostałem 9,6 ni-mh to myślałem że pana Boga za pięty złapałem, a dziś używam 11,1 li-po a ni-mhy leżą, chyba oddam młodszym kolegom, niech się cieszą, tak jak ja wtedy.
nobody234 27.02.2015, h. 14:17 nobody234
Ja od li-po albo jak ja i moi koledzy to nazywają "lipolowych bomb z opóźnionym zapłonem" trzymam się z daleka od momentu gdy podczas zwykłego użytkowania nie mówiąc o tym całym "procesie" ładowania z balanserem i innymi pierdołami, i podłączeniu baterii do repliki i strzelaniu nie non stop oczywiście bo tak nie można, akumulator samoistnie się zapalił !!! Ja straciłem kolbę tylną a kolega akumulator i jakieś 85-90 zł DZIĘKUJĘ, DOBRANOC A LIPO TO ZWYKŁE GÓWNO, NIC DZIWNEGO ŻE CO 8-ma - 10 BATERIA WRZUCANA JEST PO PROSTU DO KOSZA LUB ZWYCZAJNIE SPALONA
Z li-polami się nie mylisz przy dużym obciążeniu/ eksploatacji mogą wybuchnąć, ale li-jonów nie ma co się bać :D to ogniwo jest stworzone do "orki w polu"
ravage 07.05.2015, h. 18:25 ravage
Miałem dwa Li-Po. Jeden wytrzymał całonocne ładowanie ładowarką do Ni-MH (ojciec kolegi je podpiął, nie zna się na tym). Tylko spuchło i wypaliło się od środka. Zewnątrz nic. Zaś druga służy mi już kilka miesięcy. Potrafię nie ładować jej nawet 10 - 15 strzelanek, a napięcie na cele to ok. 3,2 - 3,1. Zaś Ni-MH miałem już... No, z 7 będzie. Padają jak muchy. Jedna zapaliła się w kolbie. Fajnie, no nie? W zimie, to jakaś paranoja. Mieszkam na Podhalu, więc większość strzelanek wtedy, to -20 - -30 stopni. Ciężko im wytrzymać choć 4h - 5h... A o tym, by wytrzymały pełny czas wtedy, to można tylko pomarzyć.
hubek916 12.07.2015, h. 16:47 hubek916
kubahero 05.04.2015, h. 21:16 kubahero
Proszę zamienić xst-eh na jst-eh, przy zlaczach balansera żeby nie mieszać kolegom zaczynającym zabawę z airsoftem.
Krzychu9978 07.05.2015, h. 09:37 Krzychu9978
Mam pytanie. Ostatnio kupiłem nową replikę i dostałem gratis dwa lipole. Jeden 11.1v(pokazuje 14) i jeden 7.4v(pokazuje 8). Problem w tym że 11 jest dużo napuchnięta i nie wiem czy z niej strzelać czy nie. I jeszcze dostałem też ładowarkę imax b6 jak ładować baterie? Jakim prądem 0.5A?
Ładuj na auto 0.5, co do opuchlizny oznacza to że aku jest uszkodzony i długo już nie pociągnie ;)
możesz go używać póki się nie zepsuje, ładuj po każdej strzelance, li-po są wrażliwe na zbyt duże rozładowanie, dlatego rób jak pisałem, to zapobiegnie przekroczeniu dolnej granicy rozładownia co skutkuje uszkodzeniem ogniw ;)


ravage 07.05.2015, h. 18:14 ravage
A jaki jest dolny próg napięcia bo moja 3 batka 11.1v ma 12 bez obciążenia. Nie ładowałem jej z dwa tygodnie. I o co chodzi z tym napuchnięciem? Będzie krócej trzymała moc czy co? Bo voltarz ma chyba dobry.
Krzychu9978 07.05.2015, h. 21:34 Krzychu9978
a to się może stać :P :D https://www.youtube.com/watch?t=18&v=ABYBt7RGAvsPowiem ci tak napisałem że możesz go używać ;) bo generalnie możesz nadal jest sprawny i nadal będzie replika na nim działać, ale puchnięcie oznacza że ogniwo już jest uszkodzone i generalnie nie nadaje się do dalszego używania, w trakcie pracy może ci się zapalić lub wybuchnąć.Spuchło bo zostało przeładowane, nadmiernie rozładowane, albo poprzedniemu właścicielowi spadło (jest wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne i to bardzo wrażliwe ;)) dlatego ja ci radzę oddaj je do punktu skupu zużytych baterii np. zegarmistrze ;)Co do ładowania, można ładować w imax B6 na auto, ale jeśli chcesz aby twój aku długo ci służył i nie puchł podczas pracy to ładuj go w tak:
Czyli tak, prąd stosowany przy ładowaniu ogniw Li-Po wynosi 1C (1C oznacza prąd równy pojemności ogniwa), czyli przy ogniwie Li-Po o pojemności 2000mAh należy stosować prąd ładowania 2A.Dodam że zważaj na bezpieczeństwo nawet jeśli masz inteligentną ładowarkę, swoje ogniwa ładuje w tak zwanych "Liposack" to jest specjalna torba która zabezpieczy otoczenie gdyby nie daj borze ogniwo wybuchło lub się zapaliło, ja swoje ogniwa podczas ładowania trzymam w tej torbie i w ceramicznej donicy. To tak pokrótce ;) powodzenia.
ravage 08.05.2015, h. 13:05 ravage
a zapomniałem, napięcie na cele Li-po pod obciążeniem nie może spaść poniżej 2.5V na celę a nieobciążone 3V, czyli podczas strzelania napięcie nie powinno spadać poniżej 2.5 ;) a biorąc pod uwagę Hu....e ogniwa które są dostępne w sprzedaży + bardzo mocne repliki ;D M150, daje nam napięcie poniżej tej granicy 2.5 czyli z tond bierze się opuchlizna :)
ravage 08.05.2015, h. 13:22 ravage
Możesz złożyć czujnik na balanser będzie mierzył napięcie Li-pola ;) czasem po kilku h strzelania u niektórych podczas strzału czujnik zaczynał piszczeć :D chodziły głosy że źle to działa że gówniane itp., no niestety to nie prawda, czujniki dobrze działały po paru h napięcie pod obciążeniem spadało poniżej dopuszczalnej dolnej granicy i dlatego czujnik się zapalał mimo że replika nadal strzelała płynnie ;) powinno się odłączyć taką baterię i naładować.
A ludzi nadal strzelają a później wielkie halo bo aku puchnie, bo się zapalił, dam głowę że 90% użytkowników lipo nie przeczytało o nich ani słowa :D
ravage 08.05.2015, h. 13:31 ravage
ravage 07.05.2015, h. 18:16 ravage
A tam nie zgadzam się zdziebko z tą wypowiedzią, zwłaszcza odnośnie LI-Jon, śmigam z tym od paru lat i nigdy nie było problemów ;) same zalety, dlatego jeśli ktoś ma możliwość to polecam Li-jona, ja robię takie pakiety z aku od wkrętarek, to jest aku na kolejny mój pakiet http://www.bankfotek.pl/image/1891775.jpeg jak ktoś ma możliwość to polecam, wychodzą naprawdę bardzo mocne i dobre pakiety, zwłaszcza do replik które mają mocne sprężyny a co za tym idzie bardzo obciążają pakiet Li-po.
Li-po są bardzo wrażliwe na duże obciążenia, mój wytrzymał około 6 miechów mimo że go ładowałem po każdym strzelaniu.
ravage 27.06.2015, h. 22:27 ravage
Pojawia się nowa silła :D może niedługo będziemy używać akumulatory aluminiowo jonowe ;) super sprawa :D 7k cykli naładowań i rozł, 60sek ładowanie ;D lekkie wydajne, a co najlepsze nie wybuchają :D polecam poczytać ;)
Na "papierze" wygląda słodko, tylko czekać aż pojawią się w sklepach...
Pan Oskar 28.08.2015, h. 06:53 Pan Oskar
mamy 2017 i jakoś nie widzę rynku zalanego bateriami aluminiowo jonowymi ;)
Mbit 14.07.2017, h. 14:18 Mbit
J-23 26.12.2015, h. 12:55 J-23
Siemka. Po rocznej przerwie chciałem wrócić do zabawy. Niestety mój Ni-Mh najwyraźniej padł (oczywiście, jak coś zarobię rzucam się na baterie lepszej jakości, na razie nie ma szans).
Mam więc kilka pytań do doświadczonych kolegów. Jest to stockowy pakiet, 7,4V 1200mAh. ładowałem go prądem stałym, co teraz uważam za głupotę. Myślicie że da się go jakoś reaktywować? Na przykład potraktować go trochę impulsową ładowarką? bądź jakieś inne zaklęcia szamańskie?
Najlepsze jest to, że po naładowaniu prądem 50mA ma 9,5 V co jest bliską wartością do maksymalnej tych ogniw. Jednak po podłączeniu do repliko ona tylko ruszy na luzach i nadal stoi XD Macie jakieś pomysły? przy sprawdzaniu prądu udało mi się uzyskać z niej 13 A na oporniku. Muślę żepowinno to ruszyć silnik..
titan23 16.10.2016, h. 22:02 titan23
Witam wszystkich. Jestem zielony (nowy). Przeczytałem artykuł i Wasze komentarze ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Mam nową replikę CM.008 z baterią o napięciu 8,4V 1600mAh. Bardzo szybko rozładowuje mi się ta bateria (kupiona jako dodatkowa bo ze stokową było podobnie) Mam ładowarkę procesorową, przed ładowaniem rozładowałem baterię (to było jej pierwsze ładowanie). Czy mogę zainwestować w baterię LI-PO o napięciu 11,1v i taki zestaw będzie działał ? Nie znalazłem baterii 8,4v LI-PO. Chyba że moja replika pobiera zbyt dużo prądu z jakiegoś powodu... Proszę o pomoc :)
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 255396

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane