Daj cynk
Reklama

Artykuły

GPS - z czym to się je?

Artykuły, 22.03.2014, h. 22:08, dodał: Ookami
16

GPS - z czym to się je?

 

Część 1

Wstęp

 

System GPS zna już chyba każdy. Towarzyszy nam w bardzo wielu dziedzinach życia, znacząco wychodząc poza rolę nawigacji samochodowej w której został początkowo spopularyzowany. W erze smartfonów coraz więcej aplikacji używa systemu GPS do wyszukiwania interesujących nas miejsc znajdujących się najbliżej nas, do rejestrowania trasy w czasie porannego biegania czy nawet do niektórych gier terenowych, rozgrywanych przy pomocy smartfona. Niemniej jednak mało kto ma o nim jakiekolwiek pojęcie i istota jego działania dla wielu okryta jest aurą tajemniczości. Dlatego postaram się przybliżyć dla Was ten system, przedstawię jego ograniczenia i możliwości.


Odbiornik GPS. Źródło: Wikipedia



Krótka historia

 

Zanim jeszcze w kosmos wystrzelono Sputnika i Ziemię zaczęły okrążać stworzone przez nas satelity, ludzie musieli nawigować za pomocą bardzo prymitywnych środków. Na lądzie nie było z tym dużego problemu - charakterystyczne góry, rzeki, doliny, a później także sztucznie wykonane kamienie milowe i drogowskazy, pozwalały na orientowanie się podróżnym i ustalanie pozycji. Gorzej rzecz miała się na pełnym morzu - gdy tylko ląd znikał za horyzontem, jedynymi wskazówkami były gwiazdy i słońce, jednak gdy te skrywały się za chmurami, człowiek pozostawał praktycznie na łasce żywiołów. Właśnie dlatego nawigacja najsilniej związana jest z morzem.

    Przodkiem systemu GPS był LORAN - naziemny system latarni nadających sygnały drogą radiową. Został wdrożony przez aliantów w trakcie II Wojny Światowej, a później dostosowany do rynku cywilnego w nawigacji statków handlowych.

Na statku wymagane było specjalne urządzenie, które po odebranie sygnału z 2 lub więcej takich stacji pozwalało na przybliżone ustalenie pozycji statku. Nie było to szczególnie precyzyjne, ponieważ odchyłka mogła sięgnąć nawet powyżej 450 metrów. Z drugiej strony zasięg systemu LORAN mógł wynosić powyżej 1900 km, dzięki czemu działał skutecznie nawet po oddaleniu się od brzegu. Chociaż w ciągu ostatnich lat wyłącza się kolejne stacje LORAN, część osprzętu pozostaje w gotowości w razie poważnej awarii systemu GPS.


Maszt systemu LORAN. Źródło: Wikipedia

 

    Wykorzystanie nadajników na ziemi miało jednak swoje wady. W trakcie zimnej wojny Amerykanie potrzebowali skutecznego systemu do ustalania pozycji łodzi podwodnych przenoszących rakiety balistyczne Polaris. Nie można było polegać też na systemie LORAN, ponieważ jednostki operujące w regionach podbiegunowych nie mogły liczyć na systemy naziemne. Chodziło także o uniezależnienie się od infrastruktury, która mogła zostać zniszczona w konwencjonalny sposób. Dlatego po intensywnych pracach, na początku lat 60, udało się uruchomić system Transit, który wszedł do służby w 1964 roku. Po 3 latach został udostępniony na rynku cywilnym i służył aż do 1991 roku (ostatecznie wyłączono go w 1996 roku). Transit składał się z 5 satelitów, przez co pozycja mogła być ustalona raz na godzinę. Dokładność była na tyle zadowalająca, że wielokrotnie powtarzany i uśredniony pomiar pozwalał osiągnąć błąd poniżej 1 metra!


Satelita systemu Transit. Źródło: Wikipedia

 

    Problemem pozostawała jednak częstotliwość uzyskiwania pomiaru. Wyścig zbrojeń sprawił, że Amerykanie nie szczędzili funduszy na rozwój lepszego systemu nawigacji satelitarnej. Efektem ich działań było powstanie pierwszej wersji systemu GPS-NAVSTAR (Global Positioning System – NAVigation Signal Timing And Ranging).



Fakty i mity

 

Zanim przejdę do szczegółowego omówienia systemu GPS, czego niektórzy czytający mogą nie przetrwać ;), chcę obalić kilka krążących o nim mitów:

 

Nadajnik GPS

Mit, a właściwie przejęzyczenie, jeśli użyte w określeniu do przenośnego urządzenia. Niezależnie czy jest to ręczna nawigacja, smartfon, nawigacja samochodowa czy morska, żadne z nich nie wysyła niczego do satelitów. Nie mniej jednak urządzenie może posiadać także nadajnik, np. działający w oparciu o transmisję danych w GSM lub inne częstotliwości radiowe, na których przesyła się informacje o położeniu danego urządzenia.

 

GPS jest płatny

Mit! GPS jest systemem darmowym i takim pozostanie. Koszty jego utrzymania spoczywają na barkach rządu Stanów Zjednoczonych. Nie istnieje abonament, kaucja lub inna opłata, wystarczy zakupić odbiornik (lub zbudować go samemu) i można korzystać z dobrodziejstw systemu za darmo. Płatne mogą być jednak dane przesyłane przy wykorzystaniu A-GPS (Assisted GPS), o tym jednak w dalszej części.

 

Można namierzyć odbiornik GPS

Mit. System GPS był projektowany z myślą o tym, żeby uniknąć wykrycia przez siły nieprzyjaciela, dlatego działa w sposób całkowicie pasywny.

 

GPS namierza użytkownika i wysyła jego pozycję

Kolejny mit. Oczywiście wizja z filmów czy gier, kiedy satelity na orbicie skanują teren i odnajdują nas, jest pociągająca. Odpalając zwykłe mapy na telefonie czujemy się jak żywcem przeniesieni w świat Call of Duty. Rzeczywistość jest jednak inna - to nasz odbiornik zajmuje się ustaleniem pozycji, analizując czas wysłany z każdego z satelitów.

 

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania czy inne mity dotyczące GPS, prześlijcie mi je - spróbuję uzupełnić powyższą listę.

Struktura systemu GPS

 

System GPS możemy podzielić na 3 segmenty:

  • segment naziemny - nadzoruje pracę satelitów, bada i koryguje ich orbity, dba i zarządza całym systemem.

  • segment kosmiczny - satelity GPS na orbitach kołowych 20 183 km nad ziemią.

  • segment użytkownika - wszelakiej maści odbiorniki, nawigacje i inne urządzenia odbierające sygnał z satelitów

 

Pozwolę sobie pominąć opis segmentu naziemnego, ponieważ dla nas, jako użytkowników, ma najmniejsze znaczenie. Warto po prostu wiedzieć, że ktoś czuwa nad działaniem tego wszystkiego ;)

 

Segment kosmiczny

 

W przestrzeni kosmicznej znajduje się 32 satelitów (28 jest aktywnych, pozostałe służą do testów, mają zastosowanie techniczne lub są wyłączone i utrzymywane jako rezerwowe w przypadku awarii któregoś z aktywnych satelitów).


źródło: Wikipedia



Od momentu rozpoczęcia wystrzeliwywania satelitów w 1978 roku powstało już 6 generacji tych urządzeń, a dodatkowo stworzono specyfikację kolejnych 2.

 

  • generacja I i II - umieszczane w latach 1979 - 1990, używane do 2007 roku.

obecnie wycofano już wszystkie 20 satelitów

  • generacja IIA - umieszczane w latach 1990 - 1997, używane do dzisiaj

  • generacja IIR - umieszczane w latach 1997 - 2004, używane do dzisiaj

  • generacja IIR-M - umieszczane w latach 2005 - 2009, używane do dzisiaj

  • generacja IIF - umieszczane od roku 2010, użytkowane do dzisiaj

 

Satelity, jak już wspominałem wcześniej, krążą po 6 równomiernie rozłożonych orbitach kołowych na wysokości 20 183 km i są nachylone do równika pod kątem 63o (generacja I i II) lub 55o (pozostałe generacje).

 

Ich obieg wokół Ziemi zajmuje im pół doby gwiazdowej (11 godzin i 58 minut).




Segment użytkownika

 

Wszystkie urządzenia które odbierają sygnał z satelitów (poza tymi należącymi do kontroli orbit z systemu naziemnego) należą do segmentu użytkownika. Są to odbiorniki ręczne (samodzielne urządzenia lub smartfony), wbudowane w samochody, statki lub samoloty, dedykowane do nawigacji lub przynajmniej ustalenia pozycji. Co ciekawe, również satelity niskich orbit (LEO) znajdujących się na wysokości do kilkuset kilometrów,  korzystają z GPS do ustalenia własnej pozycji (przykładowo satelita GeoEye-1 z którego pochodzą zdjęcia w Google Maps, korzysta z 2 takich odbiorników). Jednak jak sama (pełna) nazwa wskazuje, GPS pozwala także na precyzyjny pomiar czasu - i jest to właściwie rzecz, na której opiera się cała idea systemu. Dokładność jest na tyle duża, że wiele ośrodków naukowych używa sygnału GPS do synchronizacji czasu, ponieważ “na pokładzie” satelity znajdują się precyzyjne zegary atomowe, co pozwala na dokładne zmierzenie czasu.


Źródło: http://fdra.blogspot.com/2012/08/comunicaciones-gps-comerciales-sobre.html




Zasada działania systemu GPS

 

Ideą do zrozumienia działania nawigacji satelitarnej jest uświadomienie sobie nieco odmiennego podejścia. Doświadczenie z podstaw kartografii jest dla nas niestety nieco mylące. W wyznaczaniu pozycji na mapie korzystamy bowiem z dalmierza do określenia odległości do charakterystycznych punktów, ustalamy swoją pozycję w odniesieniu do namiarów kompasowych na budynki, wieże radiowe czy inne widoczne punkty, albo porównujemy mapę z tym, co aktualnie widzimy.

 

Tymczasem satelity GPS przesyłają do nas… godzinę.

 

I to nie byle jaką, bo bardzo, bardzo dokładną - na tyle dokładną, na ile pozwalają ich zegary atomowe. Czas ten jest synchronizowany z zegarem kwarcowym w naszym odbiorniku GPS.

 

Żeby lepiej zobrazować przykład, spróbujmy wyobrazić sobie to w następujący sposób:

 

Spotykamy się w 4 osoby na ogromnej łące. Każdy ma zegarek. Dodatkowo 3 osoby mają gwizdki (o różnym dźwięku), a my - użytkownik systemu - stoper. Synchronizujemy godziny we wszystkich zegarkach, a następnie osoby z gwizdkami oddalają się w losowym kierunku na identyczny dystans. Na umówiony znak, np. o pełnej minucie, każda z osób gwiżdże. Jeśli osoby oddalą się na znaczną odległość, od momentu wybicia pełnej minuty do usłyszenia przez nas gwizdu, upłynie jakiś czas (ponieważ sygnał z gwizdka porusza się z prędkością dźwięku).


Zapisujemy ten czas. Jeśli staliśmy na środku, w równej odległości od gwiżdżących, usłyszymy wszystkie dźwięki w tym samym momencie.



Spróbujmy jednak poruszyć się w stronę jednego z gwiżdżących. Na wybicie kolejnej minuty usłyszymy najpierw gwizd osoby najbliżej nas, a potem kolejnych. Rozróżniając dźwięki każdej z osób, jesteśmy w stanie obliczyć w jakiej odległości znajdujemy się od każdej z nich. Znamy czas (od wybicia pełnej minuty do dotarcia do nas dźwięku) i prędkość dźwięku. Przekształcając wzór na prędkość (prędkość = droga / czas) do postaci (droga = prędkość / czas) (albo dla zwyrodniałych studentów, licząc całkę ) uzyskujemy naszą odległość do każdej z osób. Dodatkowo jeśli znamy ich pozycję w danej chwili, rysując okręgi o promieniu długości drogi d i o środku na pozycji konkretnej gwiżdżącej osoby, możemy wyznaczyć naszą pozycję w punkcie przecięcia tych okręgów.



Ten sam mechanizm, tylko:

1. z pobraniem parametrów orbit po których poruszają się satelity bezpośrednio od satelitów, jeszcze przed określeniem naszej pozycji,

2. prędkością sygnału równą prędkości światła

3. i synchronizacją zegarów odbywającą się również z sygnału z satelitów

pozwala na obliczenie naszej pozycji w systemie GPS.

 

Jednak to, co w przypadku przykładu na ziemi wydaje się być proste (synchronizacja zegarków czy obliczenie pozycji) w przypadku oddalonych od nas o ponad 200 tys. km satelitów jest odrobinę bardziej skomplikowane.

 

Identyfikacja satelitów

 

Pierwszym dość istotnym pytaniem które należy sobie zadać, jest - jak rozróżnić konkretne satelity?

 

Sygnał nadawany jest na kilku częstotliwościach, do celów nawigacji cywilnej używa się jednak dwóch z nich:

 

1575,42 Mhz (sygnał L1)

1227,60 Mhz (sygnał L2 - dostępny od generacji IIR-M)

 

Większość odbiorników korzysta tylko z L1, jednak przy odbiornikach wykorzystujących obie częstotliwości możliwe jest obliczenie dodatkowych poprawek jonosferycznych zmniejszających dodatkowo błąd określanej pozycji.

 

Wszystkie satelity nadają jednocześnie, tak więc przyjmując, że dociera do nas sygnał z 10 z nich, jest porównywalne ze słuchaniem 10 stacji radiowych jednocześnie.

 

Aby rozróżnić satelity, stosowane jest kodowanie CDMA (Code Division Multiple Access), czyli identyfikację po kodach. Kodem tym (czyli kodem C/A - Coarse Acquisition) moduluje się nadawany sygnał z depeszą nawigacyjną. Dzięki temu nie ma potrzeby stosowania odbiorników na kilka częstotliwości jednocześnie, jak miało to miejsce w pierwszej generacji systemu GLONASS (więcej informacji w dalszej części artykułu). Urządzenia są tańsze, tak jak i utrzymanie satelitów. Łatwo jest zastąpić uszkodzone urządzenie jednym z awaryjnych, znajdujących się już na orbicie, ponieważ mają tą samą częstotliwość nadawania.

 

Przechodzimy więc do sedna wysyłania informacji przez system GPS.

 

Każdy satelita nadaje “w kółko” depeszę nawigacyjną, składającą się z 25 ramek. Ramka to inaczej fragment (pakiet) transmisji danych. Nadanie każdej ramki trwa 30 sekund. Zawartość depeszy jest aktualizowana ze stacji naziemnych, aby wprowadzić poprawki w ewentualnych niezgodnościach z początkowymi parametrami każdego z satelitów (np. drobne odchylenia od założonych orbit).

 

W skład każdej z ramek wchodzą m.in następujące dane:

 

  • poprawki zegara satelity, stan jego pracy i dokładności pomiaru,

  • dane efemerydalne transmitującego satelity (czyli parametry orbity po jakiej się porusza),

  • almanach (czyli przeglądową informację) o konstelacji pozostałych satelitów, dzięki czemu można łatwiej odebrać od nich sygnał, a także aktualne poprawki do osiągnięcia lepszej dokładności pozycji



W momencie włączenia odbiornika GPS, rozpoczyna się odbiór sygnału i próba dopasowania go do kodów C/A zapisanych lub wygenerowanych przez odbiornik. Gdy to się uda, odczytywana jest niesiona przez niego informacja i następuje dalsze śledzenie przychodzących sygnałów z satelity. Odbierane są kolejne fragmenty almanachu, którego przesłanie zajmuje 12.5 minuty.

 

Hot start, cold start i łapanie fixa

 

Dla nas, jako użytkowników, istotne jest szybkie ustalenie pozycji. Nie ma nic bardziej irytującego, jak oczekiwanie. Jest to ważne zwłaszcza w sytuacjach gdy trzeba reagować szybko i precyzyjnie - np. w trakcie milsimów, czy nawigowania w samochodzie w obcym mieście.



Gdy jest to pierwsze włączenie naszego odbiornika (od nowości lub od długiego czasu), prawdopodobnie będziemy musieli trochę poczekać. Jeśli mamy idealne warunki, brak przeszkód, gór, budynków czy drzew, stoimy w miejscu na otwartej przestrzeni, ustalenie pozycji nie powinno zająć więcej niż 12.5 minuty - czyli czas przesłania całości depeszy nawigacyjnej. Wówczas jest to tzw. autonomous start lub Search the Sky. Może się jednak zdarzyć, że będzie krócej - na przykład jeśli odczytamy wystarczającą część almanachu by namierzyć satelity znajdujące się nad nami. Bywa jednak, że przeszkody lub zakłócenia (np. słaby sygnał z powodu zachmurzenia albo kiepskiej jakości odbiornika) wydłużą znacząco czas akwizycji sygnału.

 

Po wyłączeniu odbiornika, dane dotyczące parametrów orbit satelitów i naszą przybliżoną pozycję pozostają w pamięci urządzenia.

Z racji, że efemerydy są aktualizowane co kilka (od 4 do 6) godzin, możemy uzyskać dane częściowo aktualne, dzięki czemu nasz odbiornik będzie w stanie szybciej określić swoją pozycję. Jest to wówczas tzw. cold start. Zależnie od aktualności posiadanych przez nas danych może to zająć od 30 sekund do kilku minut.

 

Jeśli nie używaliśmy odbiornika przez mniej niż 4 godziny i posiadamy aktualne parametry przynajmniej 3 satelitów, wówczas mamy do czynienie z warm startem i możemy uzyskać naszą pozycję w czasie do 35 sekund.

 

W przypadku, gdy czas od wyłączenia odbiornika jest mniejszy niż 20 minut i zegar w naszym odbiorniku nie zdążył jeszcze się rozsynchronizować z zegarem z satelitów, pozycja może być ustalona bardzo szybko. Hot start nie powinien zająć więcej niż kilka sekund.

 

Systemy wspomagające GPS

 

Jak to się jednak dzieje, że włączając smartfona z Google Maps nasza pozycja pojawia się w ciągu zaledwie kilku sekund, podczas gdy dedykowany GPS samochodowy, nawet z tej wyższej półki, potrzebuje “regulaminowej” minuty lub dłużej na określenie pozycji?

 

Odpowiedź nie leży w jakości odbiornika (ponieważ w smartfonie moduł i antena GPS są najczęściej dużo gorszej jakości niż w dedykowanym urządzeniu), a we wspomaganiu A-GPS.

 

A-GPS to rozwiązanie pozwalające na przesłanie przez (najczęściej) transmisję danych sieci komórkowej dodatkowych danych dla odbiornika GPS, na przykład almanachu i efemeryd. Możliwa jest też synchronizacja czasu ze stacjami bazowymi (tryb MSB - Mobile Station Based). Istnieje też drugi tryb, MSA (Mobile Station Assisted) w którym nagrany fragment sygnału GPS przesyłany jest do stacji bazowej, która, dysponując dużą mocą obliczeniową, znając wymagane korekty dla jej pozycji oraz posiadając dobre stacjonarne odbiorniki GPS, dokonuje dopasowania i odsyła do urządzenia gotową pozycję.

 

Na podobnej zasadzie może zostać użyta sieć WiFi. Dzięki znanej lokalizacji sieci o konkretnym identyfikatorze SSID, możliwe jest dodatkowe wsparcie odbiornika przy określaniu swojej pozycji.

 

W sytuacji, gdy nie ma możliwości skorzystania z sieci komórkowej (np. na morzu) stacje D-GPS oferują podobną funkcjonalność, przesyłając poprawki i parametry orbit poprzez inne częstotliwości radiowe.



Część 2: Alternatywy dla GPS?

 

Ocena wszystkich (5.54, głosów: 13)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Vilreen 23.03.2014, h. 00:03 Vilreen
Prawdę mówiąc wygląda jak wstęp do artykułu. Dobrze napisany, ale nadal trochę za mało. Oczekiwałem jakiegoś mini-tutoriala dla żółtodziobów GPSowych, poradnika czym się kierować przy kupnie itp.
Starałem się przybliżyć tutaj (w możliwie przystępny sposób, mam nadzieję, że chociaż trochę mi się udało) samą teorię działania, obalić parę faktów i mitów, pokazać jakie są alternatywy i od czego zależy zjawisko, że czasem "łapie" nam pozycję od razu, a czasem doczekać się nie można ;) Sam poradnik dotyczący zakupu to właściwie temat na osobny artykuł, ja sam nie czuję się na siłach, by sugerować konkretne rozwiązania.
hindus 23.03.2014, h. 00:15 hindus
No to osiągnąłeś zamierzony cel znakomicie ;) Po prostu na co innego się nastawiałem widząc tytuł artykułu.
Vilreen 23.03.2014, h. 00:16 Vilreen
Korkoran 23.03.2014, h. 00:53 Korkoran
Bardzo fajny tekst. Zawsze myślałem, że GPS działa jak na filmach, a tu zderzenie z rzeczywistością ;D.
N0mad 23.03.2014, h. 01:08 N0mad
Masz systemu LORAN.
Poprawił po cichu i nawet się nie przyznał.
N0mad 24.03.2014, h. 23:09 N0mad
mprzygoda 23.03.2014, h. 02:31 mprzygoda
Bardzo dobry art. Poradników o wyborze urządzeń jest wiele, tutaj byłoby to zbędne. Będzie kontynuacja? Bo bardzo fajnie się czyta akie rzeczy :)
Co do kontynuacji, to co konkretnie miałbym poruszyć w następnym artykule? Mógłbym napisać coś o mapach (skąd je pozyskiwać, czym się różnią (projekcie kartograficzne), jakich programów używać, jak drukować itd. Albo o wykorzystaniu do naszych celów programu Trekbuddy dostępnego na telefony z GPS (Java albo Android) czyli nawigacja offline, rejestrowanie śladów, wytyczanie trasy i zapis punktów. Nie wiem co spotkałoby się z większym zainteresowaniem :)
hindus 24.03.2014, h. 15:53 hindus
Widzę, że pomysłów masz dużo:) trekbuddy sam uzywam właśnie z powodu trybu offline, bo mam prostego samsunga solid. Możesz też uświadomić ludzi o różnych formatach podawania współrzędnych w urządzeniach GPS (dla całkowicie zielonych).
mprzygoda 26.03.2014, h. 00:31 mprzygoda
leriander 23.03.2014, h. 16:20 leriander
Poprawcie na "maszt systemu LORAN" ;)
Mixon 23.03.2014, h. 16:49 Mixon
Bardzo zgrabnie napisane, aż przypomniały mi się opracowania na Urządzenia Nawigacyjne z Dżejem na Akademii Morskiej. Dobre czasy.
misha 24.03.2014, h. 16:03 misha
Piekny artykul, wszystko prawda, chociaz mysle ze do systemow wspomagajacych GPS warto by dopisac wzmianke o SBAS czyli satelitarnie przesylanych poprawkach (np. system WAAS, EGNOS), coraz wiecej urzadzen to wspiera oraz jest to przesylane na czestotliwosci L1 dzieki czemu wystarczy zmienic oprogramowanie w odbiorniku :)
System Loran zostal rozwiniety do systemy E-Loran i oferuje w chwili obecnej ciagla dokladnosc na poziomie 8m

Gratuluje autorowi!
Co więcej E-Loran ma znacznie większą siłę sygnału docierającego do odbiornika, więc w przeciwieństwie do GPS działa w budynkach, tunelach oraz w wysokiej zabudowie miejskiej.
lvlaras 22.12.2014, h. 22:30 lvlaras
Ownage 26.03.2014, h. 01:28 Ownage
Osobiście bardzo by mnie interesowały urządzenia małych rozmiarów typu garmin itp (opis które, jakie gdzie co jak?)lub jakieś aplikacje na androida z gps, współrzędnymi, geolokacja itp. Byłbym wdzięczny za taki artykuł ;)
kramer2 26.03.2014, h. 08:30 kramer2
Fajny artykuł, porady co kupic i gdzie są opisane dogłębnie w sieci a z tak opisanym sposobem działania się rzadko spotykam.
Co do kupna to polecam urządzenia z kompasem elektronicznym, a dla tych co lubią góry z czujnikiem barometrycznym.
sam posiadam 60csx którego kupiłem po rozczarowaniach z nowszym 62st i jestem mega zadowolony.
lvlaras 22.12.2014, h. 22:57 lvlaras
Bardzo przyjemny artykuł.


A ode mnie kilka ciekawostek:

1. Dokładność pomiaru pozycji przy wykorzystaniu samego "gołego" GPS wynosi około 15m. Obecnie dostępna dokładność na poziomie pojedynczych metrów ( specjalnych zastosowaniach jeszcze mniej) uzyskiwana jest poprzez współpracujące z GPS systemy (DGPS, EGNOS itp.)

2. Aż do 2000 roku Stany Zjednoczone celowo wprowadzały do sygnału GPS losowe błędy, które sprawiały, że dokładność systemu w cywilnych zastosowaniach była na poziomie 100m.

3. Odbiorniki powszechnie dostępne są wyposażane w zabezpieczenia uniemożliwiające zastosowanie ich w niektórych dziedzinach, szczególnie do konstrukcji naprowadzanych rakiet i samolotów. Porozumienie międzynarodowe o ograniczeniu handlem takimi urządzeniami przewiduje, że mogą działać do prędkości 1000 Mm/h ≈ 1852 km/h ≈ 515 m/s i do wysokości 18 km ≈ 60 000 stóp.

4. Na każdym satelicie GPS jest zainstalowana aparatura szpiegowska NUDET (Nuclear Detection) przeznaczona do natychmiastowego wykrywania wybuchów nuklearnych na Ziemi.


Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 11902

Reklama

Polecamy

Producenci

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)

Imprezy

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl
Producenci:
Specna Arms

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane