Daj cynk
Reklama

Artykuły

IPSC AA - nowa przygoda z airsoftem

Felietony, 01.10.2012, h. 00:09, dodał: Promant , autor: Kusiol
20

Czy trudno zacząć strzelać w IPSC AA? Swoje początki w airsoftowym strzelaniu dynamicznym oraz pracę nad customowymi replikami opisał w ciekawym artykule Kusiol, na przykładzie własnych doświadczeń zachęcając wszystkich do spróbowania tej odmiany airsoftu.  



 

 

 

O IPSC usłyszałem jakieś 2 i pół roku temu, oczywiście o wersji palnej. Spodobało mi się jednak to co zobaczyłem i postanowiłem się tym zająć. Niestety okazało się, że to nie takie proste jak mogłoby się wydawać. Najbliższe kluby, które można było znaleźć w necie, były daleko.

Mniej więcej w tym okresie, może pół roku później na łamach WMASG pojawił się materiał/news o replikach 1911 na stronie RWA, budowanych przez Airsoft Surgeon. Po wizycie na stronie RWA, zacząłem poszukiwania IPSC w wersji Air Soft. Okazało się, że coś w tym temacie zaczyna się dziać w naszym kraju. Na razie nieoficjalnie, ale jednak. Jednakże znowu pojawił się ten sam problem. Odległość... Jedyny klub który udało mi się znaleźć w sieci, był z Warszawy...

 

Postanowiłem więc najpierw zbudować klamkę do IPSC i wybrać się do stolicy. Niestey nie miałem bazy do budowy repliki, znaczy się 1911 lub Hi Capy od Tokyo Marui.
Zacząłem szukać. Udało się kupić zmaltretowanego 1911 A1 od TM. Nie miało to jednak znaczenia, ważne, że był sprawny technicznie, działał... jak się okazało wtedy ... jeszcze.

Budowa zajęła chwilę czasu, pieniędzy i nerwów. Zaczynałem żałować, że nie kupiłem gotowego na RWA. W międzyczasie, na początku bieżącego roku, na łamach WMASG ukazał się artykuł o mistrzostwach Śląska w tejże dyscyplinie. Jakież było moje zdziwienie, że w zasadzie pod nosem mam jeden z liczniejszych klubów w Polsce. Szkoda, że nie ma „ich/nas” w necie, może trafiłoby do nas więcej chętnych.

Początki, jak to początki - trzeba było pozdawać egzaminy, w końcu od tego roku IPSC AA jest już oficjalnie dyscypliną pod skrzydłami IPSC Region Polska jak również PZSS. Zresztą, i tak moim celem było i jest IPSC w wersji palnej, więc patent strzelecki oraz licencja i tak była w planach. Jednak nie taki diabeł straszny jak babcia opowiadała.

Niestety 1911, nadal doprowadzało mnie do szewskiej pasji, a z czegoś trzeba było strzelać.

 

 

 

DSC_0231.jpg

 

 


I tu krótka historia, początków strzelania i doświadczeń z różnymi replikami:


1911 by WE odpadło, z uwagi na jednorzędowy magazynek. Nasłuchałem się, że KSC to w zasadzie z pudełka nadaje się do zawodów. Miałem zresztą G18C z KSC, fakt, jedna z ciekawszych replik jakie miałem, a trochę się tego przewinęło przez moje ręce od 2006.

Kupiłem więc Berettę M9. Zasadniczo bardzo dobry pistolet, ale nie do IPSC, przynajmnej jak dla mnie. Oczywiście nie do końca z tym „z pudełka na zawody” było prawdą, bo sprężynę powrotną trzeba było wymienić. Ale to w zasadzie standard dla każdej repliki. To co montują fabrycznie, nadaje się do długopisu. Nie do repliki. Jednak nie to przesądziło - wadą dla mnie był długi skok spustu i kiepskie przyrządy celownicze. Po dwóch startach postanowiłem zamienić Berettę na Glocka.
A replika 1911 nadal nie działała.

 

 

 

 

DSC_0226.jpg

DSC_0227.jpg

 

 

 

Miałem już KSC, ale G18C, który nie spełniał wymagań IPSC. Zmienił więc właściciela, a ja sprowadziłem G17 Customa od Tokyo Marui, który ma fabrycznie skrócony skok spustu. Do tego, nie wiem dlaczego, ale przyrządy celownicze w G17 są prawie idealne, to wszystko jakoś samo się zgrywa, wchodzi na cel i już! Zresztą na G17 Custom, miałem 2 najlepsze starty w tym roku: 5-te i 6-te miejsce w generalce. Myślę, że, jak na nowicjusza, całkiem nieźle. 

To taka mała dygresja dla tych co im 11-tki nie leżą. G17 Custom to naprawdę dobra klamka do IPSC AA.

Ale wracając do tematu: w międzyczasie znalazłem używaną Hi-Capa 5.1 od TM. Udało mi się przekonać właściciela, że nie jest mu niezbędna, a wręcz powinien jej się pozbyć, w przeciwnym razie będzie bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.

Tak zaczęła powstawać moja pierwsza replika STI na ramie 2011. Założeniem było zbudować pistolet do klasy standard, w zasadzie jedynej, która dzisiaj funkcjonuje w naszej krajowej lidzie IPSC AA. Bazując na doświadczeniu zdobytym podczas prac związanych z uruchomieniem przepięknej 1911, tym projektem pokierowałem już odrobinę inaczej.

 

 

 

 

DSC_0218.jpg

 

 

 

Nie było mowy, by nawet spojrzeć w stronę tańszych producentów części, co jak się okazało było główną przyczyną problemów z uruchomieniem 1911. Budując replikę STI, udało się również uruchomić 1911.

Jak już udało się zbudować pierwszą replkię do klasy standard i w końcu udało się uruchomić 1911, pojawiła się ochota na drugą do klasy open. Jak na zamówienie pojawiła się w komisie WMASG Hi-Capa 5.1 od TM. Nie zastanawiając się długo - no może o jeden dzień za długo, z czego wyniknęły pewne komplikacje logistyczne - zdecydowałem się na zakup. A zaraz za tym, poszły kolejne zamówienia do HK na części. Co prawda w przyszlości w planach jest jeszcze wymiana ramy w replice do open. Głównie ze względów estetycznych. Nie udało mi się kupić Hi-Capy w wersji srebrnej, a oryginał pozbawiony lakieru czernieje (co widać na zdjęciach) i wymaga co jakiś czas polerowania, jest to mega upierdliwe. A chwilowo brak tej cześci u znajomych w HK.

We wszystkich trzech przypadkach, wzorów szukałem u producentów palnych odpowiedników i na stronach RWA. I tak 1911 to wersja jaką można zamówić w firmie Strayer-Voigh Infinity, STI 5.0 to nic innego jak customowa wersja ich pistoletu, a Panthera Limcat to nic innego jak STI po wizycie u rusznikarza Johnny’go Lim - specjalizującego się dopracowywaniu pistoletów STI.

 

 

 

 

DSC_0222.jpg

 

 

 

Niestety na dzień dzisiejszy klasa open nie funkcjonuje, nie ma zawodników. Gdzie do klasy open wystarczy załadować więcej niż 18 kulek do magazynka, zmienić układ ładownic na pasie na wygodniejszy i gotowe. Ok, na mojej jest kolimator, ale nie każdemu on na początku pasuje, przyśpiesza celowanie na średnich i długich torach oraz na celach w odległości powyżej 7-miu metrów. Jest łatwiej. Co do samej celności pistoletów będzie kilka słów w dalszej części artykułu.
Obie repliki STI, zarówno ta do klasy standard jak i do open bazują na częściach renomowanych producentów. Przy okazji udało się nawiązać bliższy kontakt z jednym z „tunerów” Hi-Cap w HK. Tu jego rady i podpowiedzi okazały się bezcenne. Może i kosztowały parę dodatkowych części, ale zasadniczo pozwoliły na dopracowanie tych dwóch replik i prawie bezproblemowe użytkowanie.

 

 

 

 

DSC_0221.jpg

DSC_0223.jpg

 

 

 

Dlaczego prawie? Bo napędzane są GG, a to niestety w naszym klimacie, sprawia trochę problemów w zasadzie przez cały rok. Latem trzeba uważać by się magazynki nie przegrzały, zimą by nie wychłodziły. O ile latem to nie problem, wystaczy nie wystawiać na słońce, to w chłodne dni trzeba się odrobinę pomęczyć. Ale i na to znalazłem sposób. Nazywa się: poduszka elektryczna. Wzbudza powszechny śmiech u innych zawodników, ale zdaje egzamin, a to jest najważniejsze.
Ceny gotowych pistoletów do IPSC AA nie są niskie, ale po tym co się wymęczyłem budując moje repliki, wiem dlaczego.


Trochę informacji technicznych.

(W tej części, na koniec, przedstawię informacje na temat celności, skupienia - na przeciętnych dystansach dla poszczególnych replik.)


We wszystkich trzech przypadkach, z bazowych części Tokyo Marui, zostały tylko komory HU i tłok z blokiem gazowym. W przypadku 1911 to jeszcze prowadnice zamka. W przypadku Hi-Cap to rama z mechanizmem spustowym. Pozostałe części wszystkie zostały zmienione.

 

 

 

 

IMG_1582.JPG

1911

 

- zamek i szkielet to wysokiej jakości aluminum - Airsoft Surgeon,
- lufa i komora wykonane ze stali nierdzewnej - Shooters Design
- pozostałe stalowe części zewnętrzne – NOVA
- części wewnętrzne to PDI, Nine Ball, AIP

 

 

 

 

IMG_1565.JPG

Hi-Capa / STI - klasa standard

 

- rama/szkielet, mechnizm spustowy, bezpieczniki – oryginały Tokyo Marui
- zamek wykonany z aluminium – Prohundgan
- lufa, komora zew., chwyt – Shooters Design
- lufa wew 6.01, 5”– PDI
- pozostałe elementy systemu gazowego – PDI / Nine ball / AIP
- pozostałe elementy wew. – AIP, NOVA

 

 

 

 

IMG_1560.JPG

Hi-Capa / STI – LimCat - klasa open

 

- rama/szkielet, mechnizm spustowy, bezpieczniki – oryginały Tokyo Marui
- zamek, kompensator wykonany z aluminium – Shooters Design
- lufa, komora zew., chwyt – Shooters Design
- lufa wew 6.01, 7” – PDI
- pozostałe elementy systemu gazowego – PDI / Nine ball / AIP
- pozostałe elementy wew. – AIP, NOVA
- kolimator SeeMore – EA
- montaż kolimatora – Airsoft Surgeon

 

W pistoletach został również skrócony suw zamka. W każdym z nich na inny sposób, ale w tym samym celu. By poprawić szybkostrzelność i odrobinę zamortyzować BB. Mimo wszystko im mniejsze, lub bardziej „gładkie” kopnięcie, tym celniejsze strzelanie. Czyli wręcz odwrotnie niż w lesie, gdzie większość z nas szuka odrobiny realizmu.

Na czym polega problem z uruchomieniem tego typu repliki? Na zgraniu wszystkich części tak by działały w oczekiwany przez nas sposób. By móc przejść przez zawody bez zaglądania do środka co tor. Oczywiście można to osiągnąć nie modyfikując repliki, poza wspomnianą wcześniej sprężyną powrotną. Ja jednak tak nie potrafię... Poza tym jest miło, jak inni podchodzą i oglądają, zadają pytania... Na dzień dzisiejszy jest to egzotyka w naszym kraju, jakoś tak wyszło, że chyba pierwszy zbudowałem tego typu repliki i działają.

Wiem, że co najmniej jedna, jak nie dwie osoby są w trakcie budowy podobnych replik. Są to niewątpliwie koszty znacznie mniejsze niż przy broni palnej. Jednak nie takie znowu niskie. Koszt budowy repliki do klasy open czy standard na bazie Hi-Cap czy 1911, jest mniej więcej równy zakupowi przeciętnego „prawdziwego” pistoletu. Można taniej, ale czy to będzie działało? Nie wiem. Z drugiej strony dlaczego nasze pistolety do IPSC AA nie mają być ładne? Oczywiście kwestia gustu, co dla kogo jest ładne. A o gustach z kolei się nie dyskutuje.

Jednak, jeśli chcecie rozpocząć przygodę z IPSC AA, a nie chcecie na początek wywalać mnóstwa kasy, zacznijcie od prostej, niedrogiej repliki. Co bym polecił? Zależy co kto lubi. Jeśli nie planujecie dłubania w replice i jej personalizacji, kupcie KSC, ewentualnie KWA Glocka, najlepiej wersję z metalowym zamkiem. Jest mimo wszystko trwalsza. A mogę ją polecić z czystym sumieniem, bo połowa aktualnych zawodników na nich śmiga.

Jeśli jednak coś już chodzi wam po głowie, że może nie teraz, ale tak gdzieś za jakiś czas... powiedzmy za tydzień zaczniecie przy niej dłubać... żartuję z tym tygodniem. Ale jeśli macie zajawkę na dłubanie, to kupujcie jako bazę produkty Tokyo Marui. Jest do nich przeogromna ilość części do zmian wyglądu, jak i parametrów technicznych. Najwięcej oczywiście do Hi-Cap, ale i z G17 da się zrobić G34 i inne wynalazki. Co nie przeszkadza korzystać z nich w wersjach fabrycznych oczywiście.

 

 

To tyle jeśli chodzi o to co wybrać z pistoletów, a teraz kilka słów o tym co generalnie jest potrzebne do zabawy w IPSC. Najważniejsze to oczywiście chęci. Jak je już macie, to pasowałoby mieć pistolet, jakie polecam - też już wiecie. Często je możecie je już mieć w swoim posiadaniu. Może to oczywiście być każdy inny produkt spełniający wymagania przepisów IPSC. (Tu odsyłam do strony IPSC AA, tam znajdziecie regulamin.)

Co jeszcze? Potrzebna jest kabura/wieszak do naszej broni oraz ładownice na magazynki. Tych z kolei najlepiej mieć co najmniej 4 sztuki. Da się większość torów oblecieć na 3, ale jak coś pójdzie nie tak, a zdarza się, wierzcie mi - wtedy dobrze jest mieć jeszcze zapasowy.

Pasy, ładownice, czy wieszaki, znajdziecie np. w ASG Shop, który znają z Airsoftu chyba wszyscy maniacy. To jest kwestia kliknięcia innej zakładki zamiast Airsoft. Nie są to tanie rzeczy, ale są trwałe, można też ściągać z HK, jednak jakość tworzywa w kopiach, to nie to samo. Poza tym, w czasie biegania po torze, trzeba być pewnym, że magazynek pozostanie w ładownicy, póki sami go stamtąd nie wyciągniemy. Podobnie sprawa ma się z pistoletem. Niestety przepisy organizacyjne IPSC, czy to AA czy palnego, są bardzo restrykcyjne. Głównie z uwagi na bezpieczeństwo. Poza tym części z nas, po zapoznaniu się z IPSC AA, przychodzi ochota zrobić krok dalej, czyli strzelać z boni palnej, a tam już nie ma żartów - zaś nabyte nawyki pozostaną.


Nie jest jednak moją intencją straszyć, a zachęcać. To co na papierze często wygląda strasznie i jest niezrozumiałe, w praktycze okazuje się proste i klarowne.

Krótko mówiąc, kupujcie repliki, osprzęt, zakładajcie sekcje w klubach strzeleckich i bawmy się w IPSC. Naprawdę warto. Wiek nie ma znaczenia, najmłodszy zawodnik ligi w naszym klubie ma 8 lat, najstarszy w lidze zbliża się do 70-tki.

 


Teraz czas na obiecane dane z przeprowadzonego testu.


Przeprowadziłem 2 testy: statyczny i „dynamiczny” (że tak pozwolę sobie nazwać drugi z nich). Testy odbyły się na 3 dystansach: 5, 10 i 15 metrów. Test statyczny pokazuje w zasadzie tylko teoretyczne możliwości repliki, których zasadzniczo w zawodach IPSC AA nie da się uzyskać. Dlaczego? Ano dlatego, że dochodzi presja czasu. Jednak już część „dynamiczna” testu pokazuje, że z tymi replikami można osiągnąć dobre wyniki. Do tego jest jednak potrzebne doświadczenie i odrobina szczęścia... Niestety, jak to w życiu bywa, zawsze pojawia się jakiś nieoczekiwany czynnik, czy to zacięcie, czy „syfon” - bo jednak jest odrobinę zimniej niż nam się wydaje, no i jeszcze stres związany z przejściem toru. Chodzi o to by po sygnale startowym zrobić dokładnie to co zaplanowaliśmy 5 minut temu. Jeśli nie mamy niespodzianek „technicznych”, a odległości do celów nie przekraczają 10m, sprawa jest w miarę prosta. Jednak jeśli zawody są na wolnym powietrzu, a odległości bliskie 15 metrów, sprawa się troche komplikuje.

Ale wracając do testów:

za każdym razem oddawałem 10 strzałów. Dla testu statycznego, polegało to na tym, by każdy z nich był wykonywany spokojnie z celowaniem w punkt. Dla testu „dynamicznego” jako celów użyłem tarcz do IPSC AA i również oddałem 10 strzałów. Z tą różnicą, że pistolet był dobywany z kabury i zajmowało to mniej więcej około 5 sekund. Czyli nie za szybko, ale też nie za wolno. Wyniki Hi-Capy 5.1 do klasy standard i 1911 są w zasadzie identyczne, przewagą Hi-Capy jest większa szybkostrzelność, większa pojemność magazynka – gaz. A prezentują się one następująco:

 

 

 

 

IMG_1589.JPG

 

1. 1911 Infinity

 

rodzaj testu   statyczny          dynamiczny         statyczny           dynamiczny          statyczny             dynamiczny     
dystans 5 5 10 10 15 15

 wyniki 

przestrzeliny 
mieściły się 
w polu 
o średnicy 5cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
6 cm

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy 10 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
12 cm

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy 17 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
jednak nie
były już tak
blisko siebie
jak przy
mniejszych
dystansach

 

 


 

 IMG_1567.JPG

 

2. STI 5.0 – Hi Capa standard

 

rodzaj testu   statyczny      dynamiczny       statyczny        dynamiczny      statyczny        dynamiczny    
dystans 5 5 10 10 15 15

 

 

 

wyniki 

 

 

 

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
5 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
6 cm

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
9 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
12 cm

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
17 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
jednak nie
były już tak
blisko siebie
jak przy
mniejszych
dystansach

 

 

 

 

 

 

IMG_1556.JPG

3. STI / Limcat Custom – Hi Capa open

 

rodzaj testu      statyczny        dynamiczny          statyczny        dynamiczny          statyczny        dynamiczny         
dystans 5 10 10  15  15 

 

 

 

wyniki 

  

 

 

 

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
3 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
3 cm

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
6 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między s
krajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
8 cm

 

przestrzeliny
mieściły się
w polu
o średnicy
7 cm

 

wszystkie
przestrzeliny
znalazły się
w polu alfa,
odległości
między
skrajnymi
przestrzelinami
nie przekraczały
10 cm

 

 

 

 


Jak widać z testów, dodatkowe 2” lufy wewnętrznej plus kolimator, dają sporą przewagę. Zmienia się co prawda sposób celowania i wymaga przyzwyczajenia. Jednak jak już się do tego człowiek przyzwyczai - na torze dzięki temu można sporo zyskać. A odległości powyżej 10 metrów również przestają być „straszne”. Mam nadzieję, że znajdą się chętni na klasę open w kolejnym sezonie i będzie mi dane sprawdzić możliwości tej klamki w praktyce. Fakt, mnie również czeka kawałek drogi do przebycia, by móc możliwości tego zestawu wykorzystać, ale to zależy już tylko ode mnie i pracuję nad tym.

 


Na Śląsku zapraszam do Bytomia, do klubu Combat Kragal. Pozostałe części kraju na dzień dzisiejszy to Warka i Błonie k/Warszawy, gdzie prężnie działają sekcje IPSC AA. Mam nadzieję, że wkrótce dołączą kolejne.

Chętnie odpowiem na pytania, ale również można pisać bezpośrednio na forum IPSC. Tam też znajdą się chętni do pomocy. Każdy ma inne doświadczenia.

 

 

Kusiol

 

 

 

Linki:

Liga Action Air 

AirsoftIPSC

Forum IPSC

Region IPSC Polska

 

Powstało także podforum WMasg na temat IPSC AA. Redakcja ma nadzieję, że szybko pojawią się tam nowe tematy, a osoby poszukujące informacji na temat tej odmiany airsoftu będą mogły wymieniać się doświadczeniami: 

forum IPSC WMasg

 

 

 

 

 

 

 

IPSC AA - customowe repliki do strzelania dynamicznego autorstwa Kusiola.

Autor: Kusiol

Repliki customowe do strzelania dynamicznego: 1911 InfinitySTI 5.0 Hi Capa klasy standard oraz STI / Limcat CustomHi Capa klasy open.

 

Ocena wszystkich (5.36, głosów: 14)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Pritcher 01.10.2012, h. 10:57 Pritcher
Bardzo fajne repliki. Te aluminiowe okładki w 1911 są wygodniejsze niż zwykłe drewniane/plastikowe z tradycyjnym radełkowaniem czy to po prostu kwestia gustu i estetyki?
Pasowanie elementów wewnętrznych wymagało jakiejś ingerencji w części?
Jeśli chodzi o Hi-Capa wystarczył pilnik i papier ścierny oraz duża doza cierpliwości.
1911 niestety wymagało pomocy tokarza, producent zamka mimo, że w opisie podawał, że nadaje się do 1911 i Hi-Capa, prawda okazała się inna.
No może nie do końca, mogłem poskładać 1911 z lufą stożkową, jednak ja chciałem z klasyczną z "bushingiem". Trzeba więc było znaleźć kogoś kto wykonałby nacięcie wewnątrz zamka.
A potem to już metoda prób błędów i cierpliwe dłubanie.
kusiol 01.10.2012, h. 13:29 kusiol
Matison 01.10.2012, h. 12:34 Matison
Bardzo ciekawy artykuł, może kogoś zachęci do tego typu Airsoftu. Przydałyby się linki do stron/forów poświęconych IPSC by osoby zainteresowane tym mogły łatwiej znaleźć pomocne informacje.
Też miło widzieć koszt przerobienia takiego Hi-Capa na klasę standard i open oraz ewentualne strony skąd można dostać części "tuningowe".
Linki do konkretnych stron z częściami miałyby chyba trochę reklamowy charakter(i mogłyby się szybko zdezaktualizować), zresztą można wygooglać bo marki są wymienione. Ale linki do stron/forum byłyby fajne
Pritcher 01.10.2012, h. 12:49 Pritcher
Dla tych co no abla google :) - linki dodane na końcu artykułu.
Promant 01.10.2012, h. 13:06 Promant
Miejsca zakupu części to nie żadna tajemnica, każdy z Was zna takie sklepy jak RWA, Airoft Global, WGC czy eHobby Asia. Na RWA znajdziesz nawet gotowe repliki właśnie do IPSC AA produkowane przez Airoft Surgeon, o czym zresztą wspomniałem w treści.
Inne sklepy również mają takowe w swojej ofercie ponieważ IPSC w Azji może być uprawiane tylko w wersji AA.
Koszt najtańszej gotowej repliki, to około 700$ najdroższe dochodzą do 5000$, plus koszty sprowadzenia oczywiście.
Koszt budowy repliki zależy od zakresu zamian jakich chcesz dokonać.
Można poprzestać na zmianie zamka i sprężyn, a można pójść na całość.
Moje egzemplarze kosztowały między 2,5k do 3k zł. Mam na myśli koszty materiału, do tego trzeba doliczyć koszty budowy, lub budować samemu.
Może to nie mało, ale to tylko ułamek kwoty jaką trzeba wydać na palny odpowiednik.
IPSC AA jest mimo wszystko tańsze od wersji palnej.
kusiol 01.10.2012, h. 13:47 kusiol
@kusiol - 3k to jest ułamek? Ja rozumiem fazę i oddanie hobby ale bez jaj - ostra broń "z odzysku" chodzi po ok 2k, plus zapewne koszt kilku gadżetów do IPSC. Trochę chyba demonizujesz. Chyba że cenę tak podbijają te dizajnerskie okładziny czy wzorki na zamku. ;)
Jeśli coś przeoczyłem na ten temat w artykule, to przejrzę zaraz jeszcze raz.
Bułek 02.10.2012, h. 16:13 Bułek
@Bułek - Kusiol pisze o palnym "odpowiedniku", nie o zchodzonym klocku.
luzny_bolek 02.10.2012, h. 22:00 luzny_bolek
Ostry Glock 17 chodzi za około 2800 O.o
Chinookie 02.10.2012, h. 22:30 Chinookie
Kusiol nie odnosi się do seryjnej broni palnej, ale do tuningowanych pistoletów do palnego IPSC. I wierz mi; ich ceny to nie jest koszt kilku "gadżetów".
Promant 02.10.2012, h. 23:13 Promant
@Bułek
Odpowiednik pistoletu do OPEN IPSC to koszt ok 16 000 PLN (np. http://www.4shooter.com/tanfoglio-gold-custom-eric-2010.html)

Do tego dorzuć sobie dodatkowe magazynki i inne przydasie i może się zamkniesz w 20kołazetach.


Pomijam oczywiście koszt amunicji, która do takiego pistoletu musi być specjalnie elaborowana, czyli dorzucasz ok 5-7 kołazeta na zestaw do elaboracji.


Z przechodzonym klockiem (jeżeli faktycznie jest on przechodzony) - to możesz pojechać na Ipsika w ramach rekreacji ruchowej połączonej z utylizacją ołowiu, a nie z myślą o rywalizacji sportowej w ramach sportu strzeleckiego.

Pzdr.
Yarlan 03.10.2012, h. 17:15 Yarlan
@Yarlan: na zawody IPSC (palne) można pojechać ze zdezelowanym "strzeladłem" i wystatartować w klasie open z bronią bez modyfikacji przeciwko tuningowanym potworkom i nikomu to nie wadzi, ani nie szkodzi bo właśnie na tym polega rywalizacja sportowa.Nie zapominaj, że na ogół większość zawodów sportowych o charakterze strzeleckim ma na celu propagowanie strzelectwa - spójrz na regulaminy zawodów (nie tylko IPSC).To, że ktoś ma "klamke", za którą dał 20k PLN nie znaczy, że jest lepszy od tego co dał 3k PLN.Sam dałem za CZ75B 600 PLN - rocznik 1998, praktycznie nie zniszczona i mało używana i startuje z nią w zawodach i nie przeszkadza mi to, że koledzy z klubu mają G17, USP Expert, CZ75 SP 01 Shadow czy Tanfoglio Limited itd. Bardziej mnie bawi ich zdziwienie i momentami ten "wnerw" czy "zazdrość" jak mówię ile dałem za swoją CZ'ke-------------Osobiście nie przepadam za tuningowanymi pistoletami czy też tymi stricte sportowymi bo mi się nie podoba ich wygląd, a cena replik to już jest lekka przesada w porównaniu do wersji palnych nawet tych z drugiej ręki (w wersji standardowej).

EDIT: literówka
wojtekk8 05.10.2012, h. 22:28 wojtekk8
@Wojtekk8


W zawodach można wystartować i bez klamki - nikt Ci nie zabroni ;)
Jednak jak długo strzelam |ipsika, nie kojarzę by w openie startował ktoś z ze zdezelowaną CZ75 (pomijam osoby przerzucone do open za karę).

Każde zawody sportowe mają na celu propagowanie sportu - tak już jest :) Jednak nie zmiania to faktu, że chodzi w nich o rywalizację. Akurat ipsik jest tym strzelaniem dynamicznym, gdzie ten aspekt sportowy jest najbardziej widoczny (np. w IDPA już mniej).
Yarlan 07.10.2012, h. 09:02 Yarlan
@Yarlan: to, że nikt świadomie nie startuje w open (nie licząc tych przeniesionych karnie ze względów wynikających z regulaminu) nie oznacza, że nie można. Napisałem, że można wystartować, ale to tak jak z wyścigami samochodowymi możesz ścigać się fiatem, ale pewnikiem jest, że z ferrari nie będziesz miał szans lecz to nie zmienia faktu, że możesz spróbować.
Nigdzie też nie napisałem o zdezelowanej broni tym bardziej CZ75. To, że ja dałem 600 zł nie oznacza, że jest ona zdezelowana. Strzelałem już z AK z 1956 roku czy 1978, których stan był praktycznie magazynowy - rocznik broni nie świadczy zawsze o ich stanie zużycia.

Przejawia się w Twojej wypowiedzi ton osoby, która wydała dużo na sprzęt i jak ktoś ma coś standardowego, starszego itd. to nie może się z nim "strzelać".
wojtekk8 07.10.2012, h. 10:24 wojtekk8
Wojtku8 - nie wiem w którym momencie z mojej wypowiedzi bije fakt ze wywaliłem majątek na sprzęt, a tym bardziej, że nie dopuszczam nikogo ze słabszym pistoletem do strzelania ze mną (jestem na większości zawodów IPSC w Polsce i strzelam ze wszystkimi którzy w nich wystartują).

Startuję w klasie fabrycznej (HG) lub w standardzie (AA) i zapraszam Cię serdecznie z Ceśką, Tanfogliem czy inszym klockiem - wpadnij, postrzelasz, porównasz się oraz Twój sprzęt - pogadamy, zobaczysz z czego ja strzelam oraz ile tej niewyobrażalnej kasy wydałem na sam sprzęt a ile na treningi.

Pzdr.
Yarlan 17.10.2012, h. 10:08 Yarlan
Yarlan 02.10.2012, h. 10:23 Yarlan
Uzupełniając listę miejsc gdzie można trenować IPSC AA należy wspomnieć także o:
- Warszawie
- Łodzi
- Bielsku Białej
- Krakowie
- Gdyni

plus wspomniane:
- Warka
- Błonie
- Bytom


Na zachętę podam, ze do tej, jak by nie patrzeć profesjonalnej zabawy w tym roku nie były potrzebne żadne uprawnienia, gdyż wszystkie zawody były zorganizowane w randze level1.

W tej chwili (od kilku tygodni) można dopisać się na listę Region IPSC Polska AA bez konieczności posiadania nadmiernych uprawnień strzeleckich (licencji, patentów). wystarczy zdać egzamin kompetencyjny.

Dopisanie się na listę daje możliwość startów w zawodach level2 i wyższych (mistrzostwa kraju, kontynentu, świata) - także za granicą.


Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie LAA i IPSC - chętnie służę pomocą:
dominik.gorski@actionair.pl


Pzdr.
Yarlan.
jong 17.10.2012, h. 08:47 jong
@Wojtekk8: Drogi kolego chciałem Cię poinformować, że wchodzisz w dyskusję z osobami czynnie uprawiającymi IPSC oraz IPSC AA. Kusiol jest jedną z pierwszych osób w Polsce, które przygotowały replikę pod OPEN w IPSC AA i jak ten człowiek mówi, że kosztuje to 3, 5, 10 tysięcy to tak jest. Z jego doświadczeniem w modyfikacji replik pod IPSC AA nie ma co dyskutować. Zbudował kilka niezłych replik, a Ty?? W każdy rodzaj broni możesz zainwestować i może się okazać, że będzie to inwestycja bez dna. Osobiście strzelam w lidze ActionAir i wydaje sporo na modyfikację, serwis, akcesoria. Przypominam Ci, że mowa jest cały czas o kategorii OPEN, taniej wyjdzie Ci w STANDARDZIE, gdzie możesz przyjechać z dowolna replika pistoletu, załadować 18 kulek i strzelać. Do czego bardzo Cię namawiam, ponieważ jest to świetna zabawa i dodatkowe doświadczenie. Po kilku sezonach Twoje wypowiedzi będą jeszcze bardziej wiarygodne. A co do stwierdzenia, że Yarlan wydał dużo na sprzęt i nie można z nim strzelać bo masz coś gorszego. Mogę zagwarantować Ci, że wydał bardzo dużo i nie na sprzęt a na amunicję oraz możesz z nim trenować kiedy tylko masz ochotę. Jest wiele więcej osób, które wydało więcej pieniędzy na pistolet niż na amunicję i z nimi nie postrzelasz. Na koniec: strzelać można z dowolnej broni ważne jest jak strzelasz i który jesteś w rankingach ActionAir, IPSC lub innych strzeleckich, po tym poznaje się strzelców w konkretnej dyscyplinie. Pozdrawiam i przepraszam za styl, literówki i błędy - trochę się spieszyłem :)
Wkradła się pomyłka w STANDARDZIE ładujemy 18 pocisków :) w PRODUKCJI jest 15 :)
jong 17.10.2012, h. 09:55 jong
Grey 06.11.2012, h. 08:12 Grey
Jestem typem rekreacyjnym, który w AA pobawił się na dwóch zawodach, nie wydając przy tym żadnej dodatkowej kasy. Po prostu użyłem standardowego G17 KSC. I w trakcie zawodów ten klocek przysporzył mi problemów, a jego celność (plus moja celność) były wystarczające do dobrej zabawy i sporej adrenaliny. Ale w najlepszym przebiegu zająłem miejsce w połowie stawki. Chcąc pójść wyżej - trzeba mieć albo niesamowity talent i szczęście ze sprzętem, albo włożyć dużo czasu i kulek w trening i pracy / kasy w poprawienie sprzetu, aby w newralicznym momenie nam nie zrobił psikusa (co bardzo boli, choćby jedno zacięcie ma bardzo odczuwalne efekty na koniec klasyfikacji).
Polecam zabawę a z czasem nawet 'profesjonalne' starty - bo to fajna rzecz i bardzo fajni ludzie się w to bawią (acz nie wszyscy ;). Osobiście wybrałem ostatecznie inną ścieżkę samorealizacji. AA jest czasożerne.
irek1981 16.02.2013, h. 01:06 irek1981
Krzyśku, dziękuję za wskazanie jedynej słusznej drogi przy budowie broni do standardu :). Dzięki Tobie oszczędziłem masę czasu, chociaż nie obyło się bez paru wtop z mojej strony.
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 409074

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane