Daj cynk
Reklama

Artykuły

Operation Dragon Sword, Francja, Veckrig, 6-7.06.2008

Sprawozdania, 12.10.2010, h. 09:59, dodał: Regdorn , autor: XiE
20

Operation Dragon Sword – czyli o tym, jak korzystać z airsoftu, kiedy airsoft jest zabroniony.



Wielu polskich airsoftowcow wie, jak ostre są restrykcje dotyczące naszego hobby w Niemczech. Bądźmy szczerzy – jest gorzej, niż w Anglii, gdzie gracze muszą się posługiwać np. przezroczystymi replikami. A jednak nie jest prawdą, jakoby Niemcy w ogóle w airsoft nie grali. Owszem, grają. W Niemczech zarówno można kupić repliki, jak i są formowane airsoftowe teamy. Co więcej, niedawno odbyła się impreza skupiająca niemieckich miłośników airsoftu. O tej właśnie imprezie – ale również o tym, że jeśli chcemy, możemy pokonać stojące przed nami przeszkody – będzie poniższy artykuł.


Kilka słów o niemieckich restrykcjach

 

Powiedzieć, że niemieckie prawo jest ostre – to mało. W Niemczech swobodnie sprzedawane mogą być wyłącznie repliki o mocy poniżej 0,5 J. Nabyć je ale także używać mogą jedynie osoby, które ukończyły 14 rok życia. Repliki o mocy powyżej 0,5 J traktowane są jako broń i mogą być sprzedawane tylko w sklepach posiadających pozwolenie na sprzedaż broni. Mogą być używane wyłącznie przez osoby powyżej 18 roku życia i muszą być oznaczone specjalnym znakiem zwanym ‘F w pięciokącie‘ (tłum. z j. niem.) oraz kalibrem repliki – np. w naszym wypadku 6mm. Nawet jeżeli możemy używać, musimy pamiętać o kolejnym zastrzeżeniu: wszystkie repliki airsoftowe o mocy powyżej 0,5 J dozwolone są wyłącznie w trybie ‚semi‘. Jakby tego było mało, ze względu na zagrożenie dla oczu, spotkamy się również z problemem w użyciu wskaźników laserowych i latarek taktycznych.

 

Stąd właśnie pogląd, że imprezy airsoftowe praktycznie w Niemczech sie nie odbywają. I trzeba przyznać, że jest w tym dużo prawdy. W przeszłości próbowano je organizować, jednak były nieliczne, zamknięte dla wybranej grupy osób i oczywiście obłożone surowymi zasadami. Dlatego ze względu na Niemieckie prawo i istniejące utrudnienia, praktycznie zaniechano ich organizacji.


Francuski raj dla niemieckich "żołnierzy"

 

Po przeczytaniu poprzedniej części, większość prawdopodobnie zastanawia się jak w ogóle możliwe jest organizowanie imprez airsoftowych dla miłośników z Niemiec i o jakiej imprezie będzie tu mowa. Nie będę więc trzymać dłużej w niepewności – nic się w Niemczech nie odbyło. Imprezę zaś usytuowano w miejscowości Veckrig, położonej 20 km poniżej francusko-niemieckiej granicy. Teren niegdyś będący miejscem stacjonowania żołnierzy francuskich, obecnie zaadoptowany został do celów – uwaga... paintballowych. Tylko czasami organizowane są tam strzelania airsoftowe i pewnie dlatego podczas OPDS wywieszono kartki informujące o zakazie używania broni paintballowej.

 

 

Plan terenu (kliknij aby powiększyć)

 

Jak widzimy na planie, miejsce rozgrywki prezentuje się on dość ciekawie. Obejmuje 12 hektarów terenów leśnych i pól. Do tego 20.000 metrów kwadratowych budynków. Tak więc dla każdego znajdzie się coś ciekawego – zarówno dla miłośników taktyki czarnej jak i zielonej. Miłym dodatkiem jest również umieszczenie w pobliżu pryszniców i toalet (dla miłośników taktyki niebieskiej i desantowania z wody ;-) ). Choć wiem doskonale, jakie u nas krążą powiedzonka o uzyskaniu naturalnego maskowania (włączając w to ‚naturalny zapach‘...) po całodziennej zabawie, myślę, że możliwość umycia się bezpośrednio po imprezie zostałaby doceniona przynajmniej przez cześć polskich graczy. Jeśli wejdziecie na stronę internetową obiektu, na pewno zauważycie, że została ona przygotowana nie tylko w języku francuskim, ale również w języku niemieckim. Może to świadczyć wyłącznie o tym, że teren, jak i organizowane na nim imprezy cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród osób zza północnej granicy.

 

 


Organizacja i przygotowania

 

Impreza, została nazwana „Operation Dragon Sword“. Odbyła się między 6 a 7 czerwca tego roku. Organizatorami był niemiecki sklep „Sniper Airguns“ współpracujący ze znaną już wam firmą ASG. Przy organizacji pomagały również dwa niemieckie teamy airsoftowe – Team Red Dragon oraz Team 10th Mnt. Div. LI. Jak dowiedziałam się teamy te są oficjalnie sponsorowane przez wspomniany sklep – między innymi otrzymują znaczne rabaty na zakup sprzętu. Nic więc dziwnego, że ochoczo i w licznym składzie zabrały się do pomocy przy imprezie.

 

Przygotowania do imprezy zaczęły sie na długo przed jej rozpoczęciem. Chętni rejestrowali sie na stronie ekipy Red Dragon. W tym samym miejscu, podobnie jak to robimy w Polsce, zamieszczone były informacje dotyczące planu imprezy, gry oraz uczestników. Organizator przewidywał przyjęcie około 130 do 150 osób i nie minęło się to z faktycznym stanem w dniu imprezy. W zabawie wzięło udział 144 uczestników. Jeśli porównamy to do imprez Polskich jest to niewielka liczba – gdyż u nas zdarza się, że na zwykłych strzelaniach weekendowych w dużych miastach (Warszawa, Łódź, Wrocław) spotkamy nawet 200 osób. Trzeba jednak ciągle pamiętać o tym, że airsoft w Niemczech w zasadzie jest zabroniony, a do tego niektórzy uczestnicy PODS musieli jechać nawet 500 km. Pamiętajmy również o tym, że jak na airsoft niemiecki była to impreza głośna i znacząca.

 

 

Kolejną, godną uwagi kwestią, była ilość organizatorów. Na ilość 150 uczestników przypadło około 30 osób obsługi. Ogromna ilość, jeśli porównamy do imprez polskich, że już nie wspomnę o legendarnej (acz niekoniecznie godnej naśladowania) akcji CAMO 3, gdzie na miażdżące 400 osób, obsługa imprezy zamknęła się w grupce 3 osób.

 

Koszt PODS był zróżnicowany – stawka za udział w całej, dwudniowej imprezie wynosiła 54 Euro. Wliczono w to 2 noclegi. Można było jednak zadeklarować udział jedynie w części sobotniej i zapłacić 15 Euro.


Przebieg rozgrywki

 

Uczestnicy podzieleni byli na dwie grupy i oznaczeni czerwonymi i żółtymi taśmami. Początkowy podział przewidywał zróżnicowanie mundurowe, jednak w ostatniej chwili okazało się to niemożliwe, dlatego powrócono do starego systemu opasek. Samego podziału dokonano według preferencji uczestników i wielokrotnie potem można było słyszeć, że sprawność przeprowadzanych akcji była związana z faktem, że poszczególne teamy nie po raz pierwszy ze sobą współpracowały. Zanim jednak przystąpiono do jakiejkolwiek zabawy każdy uczestnik – bez wyjątków – musiał sprawdzić moc posiadanej broni. Moc była skrupulatnie zapisywana tuż obok Nicka oraz nazwy teamu, do którego należał właściciel repliki. Przed grą każdy z uczestników musiał również podpisać regulamin. Zostało to odebrane bardzo pozytywnie. Jak możemy przeczytać w zamieszczonym na jednej ze stron raporcie z imprezy: „Kolejnym plusem były zasady, które musiały zostać podpisane przed grą. To zakończyło zwyczajowe bezsensowne dyskusje jeszcze przed grą. Zawsze powinno się robić w ten sposób...“. Myślę, że takie podejście również w warunkach polskich to by się sprawdziło. Zbyt wiele czasem ma mamy sprzecznych interpretacji zasad, związanych z niedoczytaniem regulaminu i scenariusza przez uczestników. I jeszcze tłumaczenie potem „a bo ja nie wiedziałem....“

 

 

W kwestii samych zasad, na szczególną uwagę zasługuje część poświęcona właśnie sprawdzanej mocy broni. To, co na polskich imprezach było tylko w większości przypadków na papierze i mimo zapewnień organizatorów było przestrzegane z „przymrużeniem oka“, tutaj zarówno na piśmie, jak i w praktyce wyglądało następująco:

  • Repliki do 330 FPS mogą być używane w budynkach

  • Repliki o mocy 330 – 360 FPS mogą być używane w budynkach tylko w trybie ‚semi‘

  • Repliki o mocy 360 – 400 FPS dozwolone w budynkach, ale minimalny dystans wynosi 10 metrów

  • Repliki o mocy 400 – 450 FPS nie mogą być używane w budynkach, minimalny dystans wynosi 15 metrów

  • Repliki o mocy 450 – 500 FPS nie mogą być używane w budynkach, minimalny dystans wynosi 30 metrów

  • Repliki CO2 nie mogą być używane w budynkach

  • Maksymalna, dopuszczalna moc repliki – 600 FPS

  • Niedozwolone jest używanie masek: siatkowych, szklanych, ceramicznych

  • Tolerancja bledu obliczeń: +/- 10 FPS

 

 


Trzeba przyznać, że są to bardzo rozbudowane zasady, ale udało się je utrzymać i podczas rozgrywki nie zarejestrowano większych sporów na ten temat. Może pomógł w tym fakt, – o czym jeszcze nie wspomniałam, – że po sprawdzeniu, nie tylko moc została zapisana na kartce, ale również replikę oznaczono kolorową taśmą informującą o ilości FPS. Dzięki temu można było jeszcze na polu walki w szybki sposób zweryfikować czy uczestnik trzyma się zasad.

 

 

W jednym z wcześniejszych fragmentów wspomnieliśmy, że niemieckie repliki dostępne są wyłącznie w trybie ‘semi’. I tu niespodzianka... Po przekroczeniu granicy niemal każda przekształca się w ‘pełnowartościową‘ broń każdego airsoftowca! Oczywiście wymaga to chwili pracy i pogrzebania w tak zwanych ’bebechach‘. Ale czego nie zrobi się dla chwili zabawy.

 

 

Z relacji uczestników wynika, że cała impreza przygotowana była z przysłowiowymi niemieckimi porządkiem i starannością. Plan realizowany był z dużą dokładnością i niemal w każdej chwili wszyscy wiedzieli, co mają robić. Rozgrywka zaplanowana była od rana do wieczora i bardzo się zdziwiłam słysząc, że nastrój bojowy uczestników został utrzymany do samego końca. Tak jest to różne od naszych polskich ambitnych planów, by grać jedną lub dwie doby, tymczasem połowa osób rezygnuje tuż po obiedzie. Cóż... Co kto lubi... My często jeździmy na imprezy dla spotkania z ludźmi, Niemcy nie mają wielu sposobności do zabawy, więc może dlatego całą energię poświęcają na grę.

 

 

Plan rozgrywki OPDS również trochę odbiegał od znanych nam polskich imprez. Czas podzielono na krótkie 2-godzinne rozgrywki, z których każda miała oddzielny scenariusz. Typowym zadaniem dla jednej ze stron było przeniesienie jakiegoś przedmiotu, odbicie pilota, czy utrzymanie punktu.


Sponsorzy

 

 

Aby opis był kompletny należy dodać kilka słów na temat sponsorów imprezy, a także nagród, – których losowanie zawsze podnosi, już i tak wysoki poziom adrenaliny uczestników zabawy. Impreza była sponsorowana wspomnianą już wcześniej duńską firmę ASG A/S – reprezentowaną na imprezie przez poznanego przez nas w Polsce (13 stycznia 2008 „WOŚP Airsoftowy“) Pawła Migałę – oraz przez organizujący imprezę sklep „Sniper Airguns“. Obie firmy ufundowały wiele cennych nagród. Głównymi nagrodami były CA M15 VN od Sniper Airgun oraz M15 A4 R.I.S. od ASG A/S. Poza tym jednak rozdano mnóstwo innych nagród: replikę broni krótkiej, kulki, lunety, pokrowce na broń itp. Ci, którzy nie mieli szczęścia w losowaniu również wyjechali z imprezy szczęśliwi, ponieważ ASG A/S każdemu z uczestników sprezentowało koszulkę Classic Army promującą M15 A4 C.Q.B. Już sama ta koszulka dla airsoftowca stanowiła wyjątkową zdobycz.

 


Podsumowanie

 

Niemiecka impreza na francuskiej ziemi była udana. W zasadzie ciężko mówić o jakichkolwiek maruderach. Raczej o tym, że każdy wrócił do domu z głową pełną wrażeń... Ale i w Polsce się to często zdarza. Ważniejsze jest chyba zupełnie coś innego. Przede wszystkim Dragon Sword jest dowodem na to, że dla airsoftu można zrobić wiele i że wystarczy tylko chęć i trochę pracy, by zrealizować marzenie wielu osób. Nie będę moralizować, ale może po przeczytaniu o PODS, warto się zastanowić nad tym, jak wiele mamy w zasięgu dłoni i jak mało (w porównaniu z miłośnikami airsoftu z Niemiec) wysiłku potrzeba, by powstała u nas impreza. Na pewno nie na 150, ale na 300...400...500 osób.

 

 

Razem z Pawłem Migałą rozmawialiśmy z organizatorami niemieckiej imprezy. Byli zadowoleni z sukcesu i nie ukrywali chęci zmierzenia się w przyszłości również z innymi polskimi graczami. Oczywiście zabawa z przedstawicielami innych nacji, to dla nas nic nowego... Można tu wspomnieć choćby o wyprawach na Litwę, czy do Szwecji (Berget), a także o naszych polskich imprezach z gośćmi z Ukrainy, Litwy (Twierdza Modlin), czy też ze Szwecji (Camo). Jednak nie mieliśmy jeszcze okazji zmierzenia się z sąsiadami zza zachodniej granicy, – choć wiem, że były już takie plany. Może, więc jest szansa niedługo coś w tym kierunku zrobić?


Linki:

Raport z imprezy (j. niemiecki): www.blowback.de

Strona ośrodka (j. francuski/j. niemiecki): www.paintball-veckring.fr

Team Red Dragon (j.niemiecki): www.team-reddragon.de

Team 10th Mnt. Div. LI (j.niemiecki): http://10thmnt.us/


Dziękuję organizatorom za udostępnienie materiałów pomocnych przy pisaniu tekstu, Pawłowi za wrażenia, oraz Kretowi za weryfikację części dotyczącej prawa niemieckiego.

Ocena wszystkich (brak, głosów: 0)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
TYKA 23.06.2008, h. 13:08 TYKA
ja im faktycznie współczuje tego prawa + 0,5 J tylko semi.... m249 nie ma tam bytu ;/


przykre
Robs 23.06.2008, h. 13:17 Robs
Dobrze, że jakoś sobie radzą
Placek 23.06.2008, h. 13:22 Placek
oj tam od razu przykre... typowo niemieckie.
Zacny_John 23.06.2008, h. 13:29 Zacny_John
No miejscówa jest niezła, ale sano niemieckie prawo jest poronione - znałem kolesia, co przujechał do Polski z Niemiec i przestaraszył sie że mam gnata z 350 fps... Żal...
Andrzej25 23.06.2008, h. 13:38 Andrzej25
Ciekawi mnie jak przewieźli repliki przez granicę. Z tego co wiem to na przewóz takich rzeczy są tam straszne represje
jason.jerusalem 23.06.2008, h. 15:13 jason.jerusalem
hmm.. może przez to że z powodu shengen nie ma kontroli na granicy Przynajmniej ja po wjechaniu do europy zachodniej nigdy się z takową nie spotkałem a dawne terminale np pomiędzy Niemcami a Francją są albo opuszczone albo zostały po nich fundamenty?
Dla nich to generalnie trochę tak jak np ze Śląska do Małopolski pojechać

Miejscówka świetna, widać też po zdjęciach że tam bogato (w samych acu biegają ),
A prawo bardzo mi się podoba, też bym wolał w Polsce airosft bez tuningów :/

Jak ktoś ma ACU to znaczy że jest bogaty ?
czyli ja mając POLSKI mundur jestem biedakiem ?
Ggrozny 02.08.2011, h. 19:12 Ggrozny
PvG 23.06.2008, h. 15:14 PvG
Nic tylko cieszyć się, że u nas nie ma żadnych restrykcji co do ASG. W stanach każda replika musi mieć pomalowaną lufę, a tutaj? Gdyby jeszcze górna półka była odrobinę tańsza... Warto zainteresować się tym, aby nasi zachodni sąsiedzi odwiedzili Polskę przy okazji jakiejś imprezy. Chyba Red storm Rising miał być największą imprezą w europie środkowej. Szkoda, że się nie udało bo zapowiadało się ciekawie. Właśnie tedy mielibyśmy okazje zaprezentować jak to się robi u nas.
rostal 23.06.2008, h. 16:06 rostal
Czasem mam wrażenie że my Polacy nie doceniamy tej ''swobody'' jesli chodzi o airsoft...


Pzdr.
sniper_tarzan 23.06.2008, h. 16:53 sniper_tarzan
Też bym sobie takie M15 chapnął Dobrze, że ludzie sobie potrafią radzić. Jak u nas zabronią, to do Czech będziemy śmigać (nie bierzcie tego na serio ;P)
Maku 23.06.2008, h. 17:09 Maku
Kurde jak ja bym chciał żeby w Polsce się ludzie tak trzymali zasad. Impreza pierwsza klasa.
Xie 23.06.2008, h. 17:57 Xie
Hej hej.
Krociutko odpowiem w kwestii przewozu przez granice - mysle, ze jezeli kupimy replike w Niemczech zgodnie z prawem, to nie mia problemu z przewozem do Francji... Ale oczywiscie jest to replika w trybie 'semi' - stad tez wspominalam o tym, ze we Francji zamienialy sie w 'auto'
Trzeba sobie radzic Prawo dotyczy terenu, a nie konkretnej sztuki.
Cavern 23.06.2008, h. 20:04 Cavern
Siema.
Co do przewozu przez granice to raczej problemu nie ma bo tam nie ma kontroli granicznych. Strefa "Szengen" u nich jest od dawna.

Co do tego surowego niemieckiego prawa to sądzę że Niemcy zdążyli sie już przyzwyczaić. Raczej nie mieli wyboru
crogool 23.06.2008, h. 20:11 crogool
Pięknie.

Da się oznaczyć repliki taśmą bez dywagacji na temat psucia realizmu, sposobów obejścia tegoż oznaczenia lub dowodzenia "jestem tak mądry i odpowiedzialny, że mogę używać nawet RAM i nikomu krzywdy nie zrobię" z drugiej strony...
Można wyznaczyć dozwolone odległości użycia "broni" unikając tyrad "lepiejwiedzących" (a jak to sprawdzisz? a bez sensu, a bzdury)...
Organizator ogłasza zasady i nie ma pitolenia o dorosłych 16-sto latkach, nie wysłuchuje co powinien a czego nie zrobił i dlaczego ogólnie jest "besesu" (na kilka tygodni przed imprezą)...
Da się w końcu bawić zgodnie z planem, zamiast mądrzyć się post factum na forach, że "dla mnie zlot to głównie okazja do spotkania"...

Szkoda, że w istnienie airsoftowego Tuska, który mi obieca drugie "Niemcy we Francji" tu, w Polsce, raczej nie uwierzę

Dzięki Xie
Hannon 23.06.2008, h. 23:03 Hannon
Dlaczego CO2 nie mogą być w budynkach ? o.O A np. gg może (nie wspomniano ze nie mozna)?
Bullitt 24.06.2008, h. 00:58 Bullitt
Czes, to moj pjerwszy wpis w tym forum. i z gory przepraszam za pismo!!

Jestem jeden z czlonkow Teamu RedDragon kturzy organizowali ten "BigGame" i chcial bym odpowiedziec na pare pytan.

1. Prawo w Niemczech jest takie: Bron do maksymalnej sily wylotowej 7,5 J, jest dozwolona bez Karty posiadania Broni. Wszystko powyzej 7,5 J, wymaga Karty Posiadania Broni, trzeba nalerzec do klubu strzelcow, Bron i amunicja musi byc w 2 specjalnych szafach stalowych umjeszczona kture so minimum 2 metry od siebie oddalone! nie do uwierzenia ale takie jest prawo!

Karzda Bron ponizej 7,5 J. idzie odrazu po imporcie do "Beschussamt" jest to instytucja ktura testuje jako energie bron ma. W tej instytucii karzda ASG dostaje Stempel na kturym pisze: Nazwa broni, importer, kaliber, i na koniec literka "F" wi pietokoncie. Przyklad: M4A1 Sniper 6mm BB "F" . Potem zostaje karzda ASG zapisan w Liscie. W teorii slurzy to do tego zeby gracze nie zunowali gearboxuw. Jerzeli policja mysli ze byly jakjes manipulacje zrobjone, patrzy w liste i widzi z jako enrgio wylotowo byla ta ASG testowana. Jezeli dojdo do tego ze cos belo robione, zostaje sprawa zalozona z posiadanie Broni, i jest traktowane jak Prawdziwa bron!!!Ta procedura kosztuje niecale 50 Euro za karzdo ASG.

Zabronione so terz zeczy jak: Latarki przymocowane do broni. Jest to Prawo z roku 1949, zeby nie oslepjac zwjerzot jako mysliwy. Lasery ta sama kategoria jak latarki. I co jest najwarzniejsze Fullauto! Dotyczy to karzdej Broni powyrzej 0,5 J oraz terz Ostrej Broni. Od 01.04.08 wyszlo tez nowe prawo, kture zabrania noszenie replik ktore majo podobjenstwo do prawdziwych. To znaczy ze terz AEG ponizej 0,5 J niemozna na terenach publicznych nosic.

Przewos AEG samochodem przez granice: AEG musi byc przechowana w bagazniku, w futerale lub skzynce zamykano na klotke. Magazynek,Akkumulator, i Kulki nie mogo byc bezposrednio w ASG ( osobny transport).

Granice so teoretycznie otwarte ale patroluje "bundesgrenzschutz" jest to cos jak ci co stali na granicach. Oni majo prawo jezeli podejrzajo ze cos jet nie tak wjechac na teren Francii i tam sprawdzac. Jusz sie to nieraz nam stalo w drodze na nasz Gamefield.

Jezeli macie jeszcze jakjes pytania to piszcie, bede sie staral odpowiedziec.

Tutaj jeszcze nasz link do naszej galerii!

$3

Bullitt
Xie 24.06.2008, h. 11:51 Xie
Witam na naszym forum i dziekuje za uzupelnienie informacji o niemieckim prawie.
W zwiazku z drobna niespodzianka, jaka dla Was szykujemy, mielismy chwile poczekac z wyslaniem Wam linka do naszej strony... Ale jak widze sprawozdanie juz znalezliscie
Pozdrow w naszym imieniu organizatorow OPDS.
Mam nadzieje, ze bedziecie czasem ogladac WMASG.

pozdrawiem
XiE

_____________and here are few words in English for your friends:________

Welcome to our website and thank you for more info about German law!
As you can see the description of the event is already there. We wanted to wait with informing you, cos we are preparing a small surprise. Just wait till you see it

Please say hello to all guys organizing OPDS.
We hope to see you here from time to time.

XiE
tzenth 25.06.2008, h. 14:10 tzenth
@ Hannon: repliki CO2 maja z reguly o wiele wieksza energie pocisku niz takie na greengas. Te na CO2 maja srednio od ok. 2.5J do nawet 4J a GGB przewaznie troche ponad 1J.
edhunter 24.07.2008, h. 13:35 edhunter
Ciekawe co by zrobił na garnicy służbista jak by zobaczył replika z burstem. Pewnie wyciągnął by glocka i strzelił sobie w łeb.
Udineze 28.08.2012, h. 15:42 Udineze
Może by się jakieś prawo dotyczące ASG w Polsce przydało, ale znając życie to nasz kochany sejm by się tym zajął po jakimś wypaku i skończyli byśmy jak niemcy, czyli niezbyt dobrze. Moim zdaniem to My, Airsoftowcy, powinniśmy chcieć aby jak najszybciej takie prawo w Polsce powstało. Dlaczego? Bo jeśli uświadomimy odpowiednich ludzi, o co chodzi w AS to prawdopodobnie takie prawo będzie dla nas dużo bardziej korzystne, a napewno mądrzejsze, niż jeśli posłowie mieli by się tym zająć po tym jak usłyszeli o jakimś wypadku w wiadomościach wieczornych, bo zdaje mi się, że coraz częściej do czegoś takiego dochodzi. Gdzieś jest wolana amerykanka a potem kończy się tak jak się to kończy. Oczywiście ostatecznie najlepiej jakby nigdy się nic nie stało i prawo było by wogółe wtedy nie potrzebne, niestety Airsoftowców przybywa, idiotów niestety też, i myślę, że czy tego chcemy czy nie, może się stać coś, co niekoniecznie wpłynie korzystnie na naszą reputację.
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 122949

Ostatnio na WMasg.PL

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane