Daj cynk
Reklama

Artykuły

Wilczy Szlak II

Sprawozdania, 23.06.2008, h. 10:13, dodał: Regdorn , autor: victor
16
Sprawozdanie z z drugiej edycji gry milsim zorganizowanej przez wrocławski MilSim Unit.


Impreza: Wilczy Szlak II
Rodzaj: Survival MilSim
Data: 6 czerwca – 8 czerwca 2008
Miejsce: Bardo Śląskie (woj. dolnośląskie)
Organizator: Stowarzyszenie MilSim Unit (www.milsimunit.org)
Koszt: 0 zł
Liczba uczestników: 85 (w tym aż 5 pań)


Czas i miejsce imprezy

Wilczy Szlak to cykliczna impreza organizowana przez wrocławskie Stowarzyszenie MilSim Unit. Pierwsza część odbyła się w dniach 18-20 stycznia 2008 roku. Druga w dniach 6-8 czerwca 2008 roku. Gra odbywa się w tym samym miejscu, a w zasadzie z uwagi na wielkość obszaru na jakim toczy się rozgrywka (o czym będzie jeszcze mowa niżej), nie tyle miejscu co terenie, a to okolicach Barda Śląskiego. W grze wzięły udział osoby z województw dolnośląskiego, śląskiego, Mazowsza i małopolski.

 

Bardo Śląskie


Tło fabularne

Tło fabularne gry stanowi konflikt w Czeczenii. Tak w pierwszej jak i drugiej odsłonie głównym zadaniem sił rosyjskich była likwidacja grasującego w górach oddziału partyzanckiego. Analogicznie priorytetowym zadaniem partyzantów było nie tylko nie dać się rozbić, ale także zabić głównodowodzącego siłami rosyjskimi oraz odbywającego wizytę w rejonie wiceprezydenta (druga część). W obydwu epizodach rebelianci nie tylko wykonywali te zadania, ale także niejako przy okazji, całkowicie rozbijali kontyngent wojsk rosyjskich. Tym sposobem granica pomiędzy zwierzyną a łowcą była dość płynna. Co warte podkreślenia, oprócz zadań głównych strony miały też szereg zadań pobocznych – np. w pierwszej części część sił GRU sprzedała partyzantom amunicję w zamian za narkotyki. Samo zadania na pierwszy rzut oka może nie wygląda na zbyt ekscytujące ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. A w tym wypadku spotkanie odbywało się w czynnej i ogólnie dostępnej restauracji znajdującej się w miejscowości Srebrna Góra (około 10 km na północ od Barda Śląskiego).

 

Arena działań

 

W tym miejscu dodać należy, że siły rosyjskie miały charakter niejednorodny tzn. składały się z różnych rodzajów wojsk (FSB, GRU, specnaz), mających różne zadania, a niekiedy wręcz prawie otwarcie się zwalczających. Tego rodzaju zakulisowe rozgrywki, rodem z LARPów, nadawały zabawie dodatkowego smaczku.

 

Przed wyjściem w teren


Pozwolenia na korzystanie z terenu

I tutaj przechodzimy do kolejnej istotnej cechy imprezy. Ma ona charakter w pełni legalny – zgodę na grę wyraziły Nadleśnictwo, Powiatowa Komenda Policji oraz władze lokalne. Spotkała się również z bardzo życzliwym przyjęciem okolicznych mieszkańców, co znalazło min. odbicie w artykułach w prasie lokalnej. W tym miejscu należy wspomnieć o obszarze gry, który jest olbrzymi i obejmuje ponad 100 km2. Co zupełnie nowatorskie gra toczyła się również na terenie miasta (Bardo Śląskie). Oczywiście w granicach miasta obowiązywał zakaz strzelania z replik asg, niemniej jednak można było dowolnie po nim paradować w mundurach i z bronią na wierzchu.

 

Jednym z zadań strony rosyjskiej było zabezpieczenie trasy przejazdu wiceprezydenta na spotkanie z dowódcami, które odbyło się w czynnej restauracji (w zarezerwowanej sali). Na czas trwania obrad restauracja była obstawiona przez żołnierzy rosyjskich.

 

Strona rosyjska

 

Ciekawy jest również teren biorący udział w rozgrywce właściwej – górzysty, mocno pofałdowany, z dużą ilością strumieni, zróżnicowany jeżeli chodzi o roślinność (patrz zdjęcia).


Mechanika gry

Odnośnie mechaniki rozgrywki to jest to klasyczny survival MilSim. Rozgrywka trwa bez przerw od piątku około godz. 20 do niedzieli około godziny 9 (w praktyce Czeczeni wybili do nogi siły rosyjskie już w sobotę wieczorem). Oczywiście gra nie przewiduje respawnów, natomiast po pierwszym trafieniu można wrócić do gry jeżeli zostaniemy do 30 min opatrzeni przez medyka. Po opatrzeniu gracz jeszcze przez 10 min nie może działać (jest nieprzytomny). Myślę, że to dobre rozwiązanie stanowiące rozsądny kompromis pomiędzy budowaniem klimatu i realizmu, a daniem „drugiej szansy” trafionemu graczowi, oczywiście w przypadku nadejścia pomocy na czas, co niewątpliwie premiuje działania zgranych grup. Gra przewiduje również limity amunicji – zasadą jest 300 kulek na gracza, limit ten jest odpowiednio wyższy dla broni wsparcia. Także dźwiganie minimi na tej grze ma sens.

 

Walka na polanie

 

Dowódcy stron są wyznaczani przez organizatora spośród graczy. Co ważne jak do tej pory powołane osoby sprawdzały się na swoich stanowiskach, a jak wiadomo bywa z tym różnie.

 

Gdzie jesteśmy...

 

Gra jest lekko moderowana tzn. organizatorzy zlecają czasami dodatkowe zadania, lub pełnią rolę skrzynki kontaktowej pomiędzy dowódcami stron.


Charakter rozgrywki

Sama rozgrywka na pewno dostarcza dużo wrażeń. Wynika to przede wszystkim z tego, że nie wiadomo kiedy nastąpi kontakt, więc trzeba być cały czas przygotowanym na taką ewentualność. Na obydwu częściach zdarzali się po stronie rosyjskiej pechowcy, którzy wracali do domu już w piątek wieczorem. Inni z kolei nie natrafiali na przeciwnika pomimo intensywnego patrolowania terenu praktycznie nawet bez przerw na wypoczynek.

 

W trakcie patrolu

 

Aby więc móc czerpać przyjemność z tego rodzaju rozgrywki potrzebne jest minimalne przygotowanie fizyczne (kondycja). Teren gry jest trudny (znaczne różnice wysokości), a przez większą część czasu dźwiga się cały dobytek ze sobą (woda, jedzenie, odzież na zmianę, śpiwór itd.). Jeżeli ktoś chciałby przyjechać z nadzieją na postrzelanie, może się srogo zawieść. Jeżeli stawia natomiast na dreszczyk emocji związany z niepewnością co czai się za najbliższym krzakiem, na pewno się nie rozczaruje. Osobiście brałem udział w obydwu częściach. W pierwszej udało mi się wystrzelić przed „śmiercią” 10 kulek i trafić jednego przeciwnika, w drugiej podobną ilość kulek i nie trafić nikogo. Mimo to obydwie części uważam za bardzo udane, a drugą nawet za bardziej.

 

Odpoczynek na punkcie po nocnym patrolu


Niedociągnięcia

Najbardziej krytykowanymi przez graczy rozwiązaniami przyjętymi w II edycji było usytuowanie bazy sił rosyjskich na terenie Barda Śląskiego w trybie off game (tzn. baza nie mogła być atakowana). Osobiście nie uważałem tego za duży błąd, w końcu w prawdziwym konflikcie tego rodzaju bazy są na tyle mocno obsadzone, że nie są przez partyzantów atakowane. W przypadku naszych rozgrywek zapewnienie takiej obsady nie jest możliwe, więc było to pewne rozwiązanie pośrednie. Niemniej być może tego typu rozwiązanie mi nie przeszkadzało ponieważ w bazie off game znajdowałem się nie więcej niż 2h w trakcie całej gry.

 

Chwila odpoczynku w bazie off-game

 

Drugą powszechnie krytykowaną kwestią było nie dokładne uregulowanie kwestii możliwości korzystania przez graczy z samochodów – na tym tle pojawiły się pewne drobne nieporozumienia. Organizatorzy obiecali kwestię tę rozstrzygnąć przed następną częścią.

 

Załadunek przed wyjazdem na patrol


Podsumowanie, czyli widoki na przyszłość

Wspomniane wyżej niedociągnięcia tak naprawdę miały charakter marginalny i w żaden sposób nie wpłynęły na przyjemność czerpaną z rozgrywki. Impreza ma olbrzymi potencjał – przede wszystkim dzięki pomysłom organizatorów, które nie tylko się nie wyczerpują, ale ewoluują w coraz lepszą stronę, oraz dzięki przychylności okolicznych mieszkańców, przedstawicieli samorządu terytorialnego oraz nadleśnictwa i Policji. To wszystko pozwala wyrazić przypuszczenie, że chociaż dotychczasowe części były bardzo udane, najlepsze jeszcze przed nami.

 

Artykuł w lokalnej gazecie


Plusy:

  • legalny charakter rozgrywki
  • możliwość poruszania się z replikami po mieście
  • różnorodny i olbrzymi teren
  • ciekawy scenariusz
  • rozgrywka non stop do 48h
  • ograniczenie amunicji
  • brak respawnów
  • brak opłat, impreza non profit


Minusy:

  • konieczność dopracowania pewnych aspektów mechaniki gry (przede wszystkim zachowania po trafieniu i wykorzystania samochodów)

 

Ocena wszystkich (brak, głosów: 0)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
KK 23.06.2008, h. 10:53 KK
Srebrna Góra, czy ktoś pamięta Akademię Przygody 17 lat temu ?
Rav. 23.06.2008, h. 11:01 Rav.
Tak, ja pamiętam
"Boski" z AP urzęduje od wielu już lat w Kłodzku i dobrze się miewa
Chmielu 23.06.2008, h. 11:11 Chmielu
ten w czerwonym to Relax full.
Kaami 23.06.2008, h. 11:12 Kaami
Chciałam zwrócić uwagę, że nie jest to cykliczna impreza. Wilczy Szlak II był jedynie próbą kontynuacji Wilczego Szlaku I, który był w styczniu i po którym niemalże wszyscy stwierdziliśmy, ze przyda się druga "edycja". Kolejne imprezy organizowane pod szyldem Stowarzyszenia MilSim Unit będą miały całkiem inne tło fabularne, miejmy nadzieję, że i teren
Kaami 23.06.2008, h. 11:23 Kaami
I jeszcze jedno, na deser $3
Jangi 23.06.2008, h. 12:03 Jangi
Było świetnie, na pewno pojadę w ciemno na każdą następną waszą imprezę
Warlord Shadow 23.06.2008, h. 12:49 Warlord Shadow
Ten w czerwonym- dziwna pozycja xD Patrzcie gdzie ma ręce
Piok 23.06.2008, h. 13:09 Piok
Zawsze marzyłem o tym, żeby mój wypięty, tłusty zadek zagościł w jakimś ogólnopolskim, popularnym portalu.
I oto marzenie się ziściło .
Yay!. :>
Laos 23.06.2008, h. 13:48 Laos
Mnie także się podobało, ale ile można pisać pochwał?? (Dużo i często) Uważam, że główną rolę odegrały ekipy ludzi z którymi byliśmy na miejscu.
Km@ciej 23.06.2008, h. 16:01 Km@ciej
pierwszy z lewej na grupowym zdjęciu to ja było genialnie
Ray 23.06.2008, h. 16:19 Ray
$3
Punkt obserwacyjny na Bardo; V zarząd GRU i 22 Gwardyjska samodzielna brygada do zadań specjalnych

victor 23.06.2008, h. 18:12 victor
Warlord Shadow -> nie ma się czym ekscytować, każdy spał po prostu tam gdzie padł, i jak padł
$3
$3
$3
$3
$3
$3

Przyjedź następnym razem, pokażesz na co Cię stać, to będziesz mógł śmiać się z innych.
javelin 23.06.2008, h. 21:27 javelin
Haha, a ja na grupowym wyszedłem, jakbym się drapał po... interesie... Ale ja tylko trzymałem lufę!!! (mojej eMki oczywiście, hehe).

A tak w ogóle to tutaj też napisze że było super. Byłem na obu edycjach i nie żałuje tych 555km w jedną stronę (prawie jak 666, takie mniejsze ZUO ).
maciek28 23.06.2008, h. 22:38 maciek28
Ahhhh Skoda, że nie mam 18lat Ale ze zdjęć wynika, że super zabawa!!
kulka 23.06.2008, h. 23:26 kulka
Wiedziałem że moja fotka kiedyś znajdzie się na stronie głównej WMASG, ale nie przypuszczałem że wywołam aż takie zainteresowanie

Podpisano
Bonobo w czerwonym (kto ma wiedzieć ten wie ocb)

Mirek33 22.08.2008, h. 21:23 Mirek33
Czesc. Wkasnie szukalem AP z Kedzierzyna sprzed ok. 16 lat. Moze ktos pamieta. Rajdy m.in. do Srebrnej Gory. 4 tygodniowz oboz - tydzien pod Kędzierzynem a potem 3 tygodnie w Bieszczadach? Boski, Bona? Hrewt niedaleko Soliny i Czarnej Dolnej? Pozdro
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 34800

Ostatnio na WMasg.PL

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane