Daj cynk
Reklama

Artykuły

Majowka z ASG 2009

Sprawozdania, 10.07.2009, h. 12:19, dodał: Regdorn , autor: Yaro
10
Sprawozdanie z jednego z bardziej znanych zlotów w Polsce, ulokowanego w poradzieckim mieście Borne Sulinowo.


Impreza: Majowka z ASG 2009 "Operacja Borneo"
Rodzaj: Zlot ASG
Data: 30.04-3.05.2009
Miejsce: Borne Sulinowo (woj. pomorskie)
Organizator:
Koszt: 60 zł (w dniu zlotu 80 zł)
Liczba maniaków: ok. 700

 

IMPREZIE PATRONOWAŁ WMASG.PL

wmasg/wmasg_patron.gif" border="0" title="WMASG.pl" width="200" height="78" /> 

 

„Majówka z airsoftem” – duża impreza środowiskowa organizowana w Borne Sulinowo. Mnóstwo ludzi w mundurach płci obojga, z replikami w dłoni, biegających po lesie i wytyczonym polu biwakowym. Jak udało mi się ustalić w zlocie brało udział około 700 osób. Impreza trwała od 1 maja do 3 maja zgodnie harmonogramem zamieszczonym na forum majówki.


Ruda - organizator Majówki

 

Sztab Majówki z Airsoftem


I tak myślę, że tytułem oficjalnego wstępu wystarczy. Trudno mi się bawić w ocenianie, wolę chyba napisać relację czy też wspomnienia. Bo trudno być obiektywnym, będąc uczestnikiem i choć pewnie się będę starał, to może mi to nie wyjść za dobrze. Może jako widz, albo tylko fotoreporter, byłbym bardziej obiektywny, ale jako uczestnik działający non stop, to już trudna sprawa. Po tygodniu opadły emocje i można na wiele spraw spojrzeć spokojnie i na chłodno, bez unoszenia się i wojowania ze wszystkimi i o wszystko. Tych, którzy potrzebują takich wrażeń pozostaje mi zaprosić na forum majówki. Tam sobie będą mogli poczytać, kto kogo nie lubi, kto co zawalił albo i nie. Jest tam tego sporo.


Polowe łaźnie


A jak to wyglądało dla mnie i teamu Raven, z którym byliśmy na tej, było nie było dużej imprezie?


Plan, by pojechać na Borne pojawił się już w tamtym roku, po różnych opowieściach weteranów Bornego, w szczególności chłopaków z Bielska, ale nie tylko. Większość imprezę chwaliła, więc skoro tak, to trzeba było byśmy tam też zawitali.


Przygotowania, przygotowaniami, a kwiecień pojawił się nagle. Sprawy formalne załatwiliśmy, miejsce na biwak ulokowane zostało koło ludzi z Bielska – weteranów majówki. Pozostało ruszyć na spotkanie z przygodą.


Wyruszyliśmy naszą taktyczną Skodą napakowaną wszystkim, co miało być niezbędne. I choć to niecałe 400 km od Wrocławia, to dotarliśmy dopiero około 23 w czwartek 30 kwietnia. Już w drodze, znajomi dali znać, że zaczynamy, nie jak było ustalone o 7 rano, ale o północy w czwartek. Prawie w biegu ubierając szpej i szukając po ciemku, co kto ma i gdzie – zdążyliśmy. Należą się podziękowania Sarco i Bartoszowi (BOS Bielsko), że znaleźli nas, wskazali miejsce postoju i poganiali do akcji.


Przygotowania do nocnych manewrów

 

Jak wróg zobaczył kto się zbliża... tyle go widziano


Poznaliśmy naszego Hetmana Polowego Sedywigiusa, który podzielił siły SF Nerun na plutony i miło było zobaczyć wyraz jego twarzy, gdy okazało się, że połączone siły Bielska, Wrocławia i Brzegu mają ponad 30 ludzi.


Plotki mówiły, że siły Sarii nie wyjdą w pole (okazało się to nieprawdą, ale dopiero rano). Jako już 4 pluton pod dowództwem Sarco, wyruszyliśmy na misję. Żeby jeszcze pełnie była…


Hetman Polowy Sendywigius


Kilkanaście minut później nawiązaliśmy pierwszy kontakt z wrogiem. Jazgot AEG-ów, błyskające latarki, wzywanie medyków. Po prostu pięknie. Tego się nie spodziewaliśmy. Także tego, że to nasza ariergarda otworzyć raczyła ogień do szpicy, która ostro skręciła. Życie po prostu. Po tym całkiem przyjemnym początku nocy, skończyły się przyjemności zaczęło się patrolowanie terenu i ogólny zwiad. Na offgame dotarliśmy około 5 godziny nad ranem. O godzinie 7 czekało nas kolejne wyzwanie.


Posterunek


Dzień pierwszy, to poranna zbiórka sił SF. Podziały i podziały. My byliśmy już zwartym plutonem. Niestety, prędko nie dane nam było wyruszyć i spędziliśmy trochę czasu w bazie. Nuda. Wtedy dowiedzieliśmy się, że jesteśmy na LARP-ie. OK, ale postrzelać by się chciało, albo chociaż pochodzić. Ostatecznie wyruszyliśmy i gdy tylko udało się wyrwać z bazy, zaczęło być fajnie, tak jak powinno być.


Gdzie sa wojska Nerun? Na zbiórce

 

Baza sił Nerun

 

Bielsko na zbiórce


Na forum, miałem możliwość poczytania, o tym jak to nikt nikogo nie mógł znaleźć. I to podobno po obu stronach. Może i tak. 4 pluton, a tym samym moja 5 drużyna jakoś nie nudziliśmy się. Do godziny 11 mieliśmy już dwa poważne i dłuższe kontakty z siłami Sarii. Na tyle ostre, że trzeba było się przegrupowywać, bo zaczynało brakować kulek w magach.


Nie da się ukryć, że w bazie mieliśmy przymusowe postoje, w tym i sławetne zbiórki. Do powiedzeń tej majówki wejdzie chyba tekst: „Gdzie są wojska Nerun? Na zbiórce…”

To prawda, zbiórki były częste, a słońce grzało.


Pan z Marsa na wizytacji

 

Marsz na stanowiska gdziekolwiek by one nie były


Pamiętny pierwszy atak Sarii na bazę, nas zastał na offgame w trakcie posiłku. Ktoś przybiegł i zawołał o pomoc. Poszliśmy w bój niekoniecznie w pełni ubrani. Atak Sarii na naszą bazę trwał i to całkiem długo, bo sam dopiero po jakiś 10 min dotarłem, jak już skompletowałem sprzęt strzelający. Gdyby nie wymuszony rozejm, to kto wie czy by baza nie padła.


Atak Sarii na Bazę Nerun

 

Oborna bazy Nerun

 

Ciąg dalszy ataku...


O całej historii z przerwą i ustaleniami dowódców odnośnie nowych zasad, z powodu braków organizacyjnych, lepiej poczytać na forum, bo szkoda o tym pisać. Jest tego niestety mnóstwo.

 

 

Radosne wojska Sarii

 

Rozejm

 

Hetman Polowy sił Sarii

 


Dzień minął intensywnie, wymiana kulek dla naszego teamu, drużyny i plutonu była, jak na nasze potrzeby wystarczająca. Lasek koło Tiberii zmieniał właściciela bardzo często. Raz my Sarię pogoniliśmy, za chwilę oni nas wyparli, potem kontratak, następnie kontratak kontrataku i tak się bawiliśmy. Nawet, z kilkoma chłopakami mieliśmy swoje Alamo, gdzie kilkudziesięciu żądnych krwi wojowników Sarii prawie nas 7 samurajów zdeptało. Dźwięk kilkudziesięciu aeg-ów walących w jedno miejsce i setki kulek wręcz zasypujących nas w dole, to wspaniałe przeżycie. Nie pomogło nawet, że na 7 osób trafiło się 4 medyków. Żywcem nas nie wzięli, ostatni z nas zdetonował granat - "Panowie, ile macie granatów? Jak już podejdą to wysadzamy się w powietrze!”. Tylko wirtualnie, ale jednak.


Alamo


Niestety, żadne materiały sprawozdawcze z tej akcji nie przetrwały, uznajmy, że zniszczyła je eksplozja granatu. Po całkiem udanym dniu, ponownie o 24 wyruszyliśmy na patrol. W trakcie długiego patrolu udało nam się tylko zlikwidować organizatora, który spodziewał się bardziej sił Sarii niż naszych kulek.


No, działaj kochna świnko

 

Noc druga - wyjście


Podsumowując nocne szwendanie się, gdyby nie to, że zawsze coś się dziwnego przydarzało i tak naprawdę w dobrym składzie chodziliśmy, to pewnie byłby to stracony czas. A tak, fajna przygoda mimo, że akcji było zdecydowanie mniej niż za dnia.


4 pluton SF Nerun w drodze na wroga

 

Atak na Tiberię


Nastał ostatni dzień. Oczywiście zgodnie z tradycją rozpoczął się od…? Oczywiście zbiórki. Było już zdecydowanie mniej ludzi. Nastąpiła rekonfiguracja plutonów. Teraz jako pierwszy szturmowy dostaliśmy bardzo ładne i proste zadanie. Szturmować. To i szturmowaliśmy dwa razy okolice wioski. Różnie było. W końcu posłano nas by odbijać wioskę z rąk Black Mirror. To był ciekawy szturm - przeciwnik za murkiem, a my nacieraliśmy przez pustynię bez osłony. Trochę to trwało aż wyparliśmy BM do samej wioski. Ostatecznie doszło do sytuacji, że z jednej strony my ich naciskaliśmy, a z drugiej Saria.


Nie ma przejścia

 

Offgame


Niestety nie wiem jak się to skończyło, bo nie dość że poległem, to rozkazem dowództwa kazano nam się wycofać. Dziwne to były rozkazy przez cały czas trwania majówki.


Po przerwie w respie (czytaj szpitalu) obowiązkowych 2h, ze swoją drużyną chcieliśmy zrealizować własną misję - robić zdjęcie Miderowi w jego własnym sztabie. Misja, a owszem ambitna. Niestety sztab sił Sarii był w innym miejscu, niż nam się wydawało. Za to udało nam się podejść do umocnień kopalni, skąd trzeba było się wycofać, jak najbardziej taktycznie z powodu przeważających sił wroga. W trakcie odwrotu, zostaliśmy pokonani przez napotkane zdradzieckie siły Black Mirror. Akcja była, coś się działo, więc w poczuciu całkowitego samozadowolenia ponownie udaliśmy się na respa.


Stanowisko knucia sił Sarii

 

W gotowości


Na koniec dnia udało nam się jeszcze powalczyć o umocnienia kopalni około godziny 19. Toczono tam dobre walki o różnym przebiegu. Ludzie atakowali z różnych stron. Tak Saria, jak i Nerun. Trup padał gęsto. Większość naszej drużyny padła i resztkami składu, prawie na bagnety, szturmowaliśmy z ostatnimi kulkami w magazynkach, a nie było to hi-cap. I tak zakończyło się nasze wojowanie na Majówce…


Wyszli z nienacka

 

Seria...


Dal mnie i dla tych, z którymi walczyłem w drużynie, bo w zasadzie skład mieliśmy taki sam przez wszystkie godziny działań w terenie, nie był to czas stracony. I choć przymusowe przerwy i czekanie na rozkazy były uciążliwe i nudne, to czas, który spędziliśmy w akcji i intensywna wymiana kompozytu zadawalał chyba wszystkich członków oddziału. Osobiście wystrzelałem około 7 tyś. kulek. Koledzy w podobnych ilościach. Jak na jedną strzelankę, co prawda dwudniową, to sporo.


Odbijanie Tiberii cdn.

 

Obijanie Tiberii z rąk BM

 

Czołg Śmieciarz Mk1


Wiele osób, jak wynika z rozmowów i wypowiedzi na forum Majówki, nie bawiło się jednak tak dobrze jak my. Może nawet słowo „dobrze” nie jest tu najlepsze. My przyjechaliśmy z założeniem, że bez względu na to co wymyśli organizator, to i tak będziemy się bawić dobrze. Nam to wyszło. Ale tak też planowaliśmy, jeszcze przed majówką. Dzięki współpracy właśnie z ludźmi z BOS Bielsko i znajomymi z Brzegu udało nam się spędzić miło czas, bo to ludzie tworzą klimat.

 

Tiberia

 

5 drużyna 4 plutonu SF Nerun


Mankamenty imprezy są, a owszem. I jest tego całkiem sporo. Ale należy zwrócic uwagę, że też nie wszystko należy zwalić na organizatorów. Bo jakby nie patrzyć, to majówka się odbyła, ludzie przeżyli. Było gdzie spać i odpocząć i nawet nie stwierdziłem jakiś wielkich balang, z tym, że my zazwyczaj byliśmy gdzieś daleko od offgame, a wracaliśmy o takiej porze, że potencjalni imprezowicze już spali. Można było się umyć i co najbardziej pozytywnie mnie zdziwiło, że Toy Toye, nie dość, że były, to jeszcze było w nich czysto. Na niejednej imprezie kilkugodzinnej potrafi odrzucić od takiego miejsca.


Atak na wioskę - Sarco d-ca 4 plutony SF Nerun


Najpoważniejsze mankamenty imprezy:

- brak taśmy dla medyków – poważna sprawa, bo to leży w gestii organizatora, a ta funkcja gracza bardzo wpływa na dynamikę gry,

- scenariusz – który normalnemu uczestnikowi nie był znany i trudno go było odczuć, że się w nim uczestniczy,

- zadania – to poważny problem, bo mają się wiązać ze scenariuszem i powinny mieć jakiś cel i to nie na zasadzie idźcie tam i już,

- terminatorstwo – po obu stronach bez różnicy. Czasami można było dojść do wniosku ze spora rzesza ludzi jest pierwszy raz. Do faworytów należy zasłyszane:

„Hej kolego! Dostałeś! Ale w kieszeń się nie liczy…”


Podziękowania bez względu na uchybienia należą się Rudej i jej współpracownikom za wkład pracy w przygotowanie i prowadzenie imprezy. Kto nigdy niczego nie organizował, ten błędów nie popełnia jak mawia przysłowie. Podziękowania należą się także tym wszystkim, którzy przyjechali się bawić zgodnie z zasadami airsoftu i tak czynili, po której by nie byli stornie. Ja dziękuję za wspólną zabawę przyjaciołom z Bielska i Brzegu z którymi działaliśmy przez kilkadziesiąt godzin. Daliśmy rady. Teren jest naprawdę świetny choć w pełni na tej majówce niewykorzystany. Mimo wszystko za rok pewnie przyjedziemy znowu.


To napisawszy yaro, wzion był butelkę z odpowiednim napojem o charakterze relaksującym i słuchając na full Lub, myśli o tych pięknych istotach, które nie chciały go wziąć do niewoli…


Strona zlotu

Wątek na forum WMASG poświęcony imprezie

Prezentacja AirsoftFotoTeam

 

Więcej zdjęć reporterów z ramienia WMASG (AirsoftFotoTeam ibou & yaro):

http://picasaweb.google.com/ravenibou/OPERACJABORNEOMajowkaZAirsoftem#

http://picasaweb.google.com/yarakka/MajowkaZAirsoftemBorneCzI#

http://picasaweb.google.com/yarakka/MajowkaZAirsoftemBorneCzII#

Majowka z ASG 2009

Ocena wszystkich (brak, głosów: 0)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
zwierzu93 10.07.2009, h. 14:01 zwierzu93
Black Mirror, Siła, honor i Kociołek

Pozdrawiam wszystkich uczestników tegorocznej majówki.

BM przez całą majówkę miało co robić, obrona Tibery trwała niemalże 2 godziny. najeźdźcy atakowali z każdej ze stron. a nas było tylko 36 na bandę nerunu i sarii. Tę akcję mimo wszystko zaliczam do udanych. Osobiście wystrzeliłem około 20-25k kulek w trakcie całej majówki.
MyN3 10.07.2009, h. 14:05 MyN3
Taaa poznaję Bielsko :D
przemek10 10.07.2009, h. 14:26 przemek10
Po powrocie miałem mieszane uczucia ale z każdym dniem chcę tam coraz bardziej wrócić .

PS.
2 sprawy , szkoda że zostało przemilczane zdobycie bazy Nerunu przez Sarie w nocy , jak dla mnie to były najlepsze chwile zlotu i druga , 2 kolejne hasła godne uwagi :
-jak dostałem ? lobem się nie liczy
-ja to tak muszę do was pruć a w replice mam M150 że bateria mi padła
yaro 10.07.2009, h. 14:26 yaro
O ten kociołek, to my chyba powalczymy za rok....
kubi11 10.07.2009, h. 14:37 kubi11
Zielone diabły z 18 BDSzW dały czadu (patrz jakieś 28 zdjecie od góry ) . Szczerze choć jestem z Sarii to kociołka będę bronił , albo sam go podwędze Saria !!
AA88 10.07.2009, h. 15:54 AA88
Pytanie do graczy Nerun
Wiecie gdzie jest wasza flaga? hehe
Jodek 10.07.2009, h. 18:48 Jodek
Ja bym dodał jeszcze do okrzyku terminatorstwa " AŁA ! Nie dostałem! "
marysia 10.07.2009, h. 20:04 marysia
E tam. Najlepszy był koleżka, który stwierdził, że dostał tylko w kieszonke i to nic nie zmienia

Pozdrowienia dla wszystkim sześciu Kompani Saryjskich, no i Sztabowej !!!
mieciu-saper 10.07.2009, h. 20:53 mieciu-saper
Najpiękniejsza chwila-zagubiene w lesie spowodowane atakiem i znalezienie się na tyłach Nerunu ;] = wycięcię 6 osób w tym 2 gość z świnkami. Ale mieli miny ;P
SARIA PATRIA NOSTRA

PS. Kociołek ponad wszystko
zwierzu93 11.07.2009, h. 00:12 zwierzu93
kociołek jest pilnie strzeżony przeze mnie i barracudę. nie oddamy go żywcem. W tym momencie jest zamknięty w tajnym sejfie w mojej piwnicy. nawet ja nie znam kodu do tego sejfu.

Siła, Honor i kociołek !
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 132473

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane