Daj cynk
Reklama

Artykuły

Poradnik - wybór repliki (część II)

Poradniki, 08.03.2012, h. 13:03, dodał: LogaN
60

Druga część poradnika skierowanego wyłącznie do osób początkujących, poświęconego wyborowi repliki głównej. W tej części poruszona została problematyka wyboru odpowiedniej repliki przy ograniczonych możliwościach finansowych. Jakie błędy najczęściej popełniają początkujący przy kupnie repliki? Co należy wiedzieć, by samemu tych błędów nie powtarzać? Zapraszamy do lektury.



Jak zacząć dysponując niewielkim funduszem?

 

Dla wielu osób, które nie miały styczności z Airsoftem, na wieść o tym, że na "pistolet na kulki" można wydać kilkaset złotych jest sporym zaskoczeniem. Lepiej nie wspominać takim osobom, ile tak naprawdę można wydać na Airsoft, dla ich własnego zdrowia. Z tego powodu, osoba początkująca może nie chcieć przeznaczyć dużej ilości pieniędzy na polecaną replikę I lub II klasy. Czy da się zacząć taniej? Jaka jest minimalna kwota, dysponując którą można posmakować Airsoftu?

Może powiem na moim własnym przykładzie. Swoją przygodę z Airsoftem rozpocząłem mając w kieszeni 100 złotych. W tej cenie kupiłem tanią, polecaną replikę strzelby (M47A od DE), okulary ochronne (pozbawione atestu 'kanciaki' od STTI - znając zagrożenia związane z ich użytkowaniem, a konkretnie możliwość przypadkowego "odłączenia" szkła od oprawki, nie zdecydowałbym się na ich ponowny zakup, gdyż nie gwarantują należytej ochrony) oraz paczkę kulek. Dwójka moich kumpli zrobiła to samo i postanowiliśmy założyć ekipę Airsoftową. Czy podobały mi się wówczas rozgrywki? Jasne! Ponieważ wszyscy mieliśmy tej samej jakości sprzęt - "strzelanki" były pasjonujące i potrafiliśmy spędzać całe weekendy w lesie, wracać do domu i czekać na kolejny weekend. To właśnie te dni wspominam najmilej z całej mojej przygody z Airsoftem.

Oj, przepraszam. Nie o tym miałem pisać, ale dajcie mi jeszcze chwilkę. Po pewnym czasie zaczęliśmy się angażować w spotkania społeczności ASGBielsko, na których wielu graczy dysponowało znacznie lepszym sprzętem od naszego. Czy zniechęciło nas to do swoich replik? Skądże, wręcz przeciwnie! Mając słaby sprzęt i wymagającego przeciwnika, gracz uczy się kombinować. Zyskuje się szacunek do każdej wystrzelonej kulki, nie mając przewagi zasięgu i celności szuka się sposobów na jak najbliższe podejście do przeciwnika, a to uczy skutecznych sposobów maskowania się oraz wykorzystania terenu by zapewnić sobie przewagę. Oczywiście, z biegiem czasu zaczynamy lekko zazdrościć innym graczom ich sprzętu i decydujemy się na zakup czegoś lepszego. Wówczas koszty zaczynają grać mniejszą rolę, bo wiemy już, czym tak naprawdę jest Airsoft i jak wielką frajdę może sprawić. A całe doświadczenie zdobyte podczas używania słabej repliki? Zaprocentuje i odbije się na naszej skuteczności podczas używania sprzętu lepszej jakości. Dlaczego o tym piszę? Bo nie można się bać zaczynać niskim kosztem. Jeśli ktoś zobaczy ceny replik i stwierdzi, że Airsoft jest dla niego zbyt drogi - bzdura! W każdym przedziale cenowym można znaleźć polecane repliki i to właśnie tej problematyce poświęcę tą część poradnika.

No dobra, może na chwilę obecną 100 złotych to przesada (biorąc pod uwagę cenę atestowanej ochrony oczu, która rzadko schodzi poniżej 30 złotych). Jako że najtańsze repliki z metalowym gearboxem zaczynają się od około 300 złotych, postaram się przedstawić możliwe rozwiązania, jeśli dysponujemy mniejszą niż 300 złotych kwotą.

Zacznę jednak od tego, że mając powiedzmy 250 złotych - warto zastanowić się, czy nie lepiej mimo wszystko dołożyć trochę pieniędzy i wziąć taniego, polecanego elektryka z metalowym gearboxem. Nie każdemu musi przecież pasować rozpoczynanie od repliki sprężynowej lub gazowej.

Początkujący gracze często rozpatrują kupno używanej repliki elektrycznej. Jeśli samemu się potrafi, albo ma się w swojej okolicy znajomego, który ma doświadczenie w dłubaniu w replikach - można pokusić się o takie rozwiązanie. W przeciwnym wypadku - stanowczo odradzam kupowania "używki" na początek, jako że może się ona okazać problematyczna. Wszelkie celowo zatajone lub nieświadomie pominięte wady repliki mogą się okazać bardzo kosztowne i czasochłonne. Może się zdarzyć, że koszt naprawy używanej repliki przekroczy cenę nowego egzemplarza. Jeśli mimo wszystko podejmie się decyzję o kupnie repliki używanej, należy najpierw jak najwięcej dowiedzieć się o sprzedającym - może jest znany w lokalnym środowisku i ktoś będzie w stanie powiedzieć coś więcej o nim i sprzedawanej replice?


16.JPG

Pozostali początkujący dzielą się najczęściej na cztery grupy - tych, którzy kupują "tanie snajperki", innych, którzy utopią pieniądze w "tanim elektryku" z plastikowym gearboxem, takich, którzy kupią na chybił trafił to, co im się podoba i wreszcie ostatnia grupa - osoby, które poświęcą trochę czasu, poszukają informacji i poczytają, co jest polecane, a co nie. Skoro już trafiłeś do tej czwartej grupy - nie zmarnuj tego i nie popełnij błędów, które popełniają trzy pierwsze grupy. Na czym polegają te błędy? Pokrótce wyjaśnię.


Snajperstwo i tanie repliki snajperskie.


"Jaka replika snajperska do XXX złotych?" - Kiedyś taki temat znajdował się w dziale dla Zielonych na forum. Każdy odwiedzający ten temat zostawał zaatakowany olbrzymią czcionką, jednoznacznie twierdzącą, że nie ma takiej repliki i jedyna rada, to dołożenie czwartego iksa. Wyjątków nie ma - niestety, snajperstwo w naszym hobby jest bardzo drogie i co ciekawsze, nawet po włożeniu kilku tysięcy złotych w swoją replikę nie daje tak istotnych przewag, jakie daje użycie karabinów snajperskich na realnym polu walki.

Dlaczego? Odpowiedzi jest kilka. Pomijając ekstremalnie tuningowane repliki karabinów, których zasięg efektywny może przekraczać 100 metrów, większość pełnoprawnych replik karabinów snajperksich dysponuje zasięgiem i celnością pozwalającym na powtarzalne trafienia z odległości 70-90 metrów. Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętna replika szturmowa ma około 50 metrów efektywnego zasięgu i w pełni automatyczny tryb ognia - daje to replikom snajperskim niewielką przewagę zasięgu. Mało tego, prędkość wylotowa takich replik oscyluje najczęściej w okolicach 550-700 FPS, co wymusza dużą ostrożność podczas użytkowania repliki i sprawia, że snajper musi potrafić odmówić sobie przyjemności oddania strzału, jeśli cel znajduje się w zbyt małej odległości. Z tego powodu realny zakres odległości, na których możemy prowadzić walkę jest relatywnie wąski. Ponadto, kulka nie ma takich właściwości penetrujących jak prawdziwy pocisk - liście i drobne gałązki stanowią poważne przeszkody, które całkowicie mogą zmienić tor lotu kulki. Kolejna sprawa to inni gracze. Trafienie gracza pojedynczą kulką na dużej odległości może nie zostać przez niego odnotowane, a to skutecznie wprawia snajpera w irytację. Następnym przeciwieństwem losu, z którym musi się zmierzyć Airsoftowy snajper jest ograniczony czas spotkania. O ile w przypadku milsimów istnieje szerokie pole do działania, rzadko ograniczone sztywnymi ramami czasowymi, o tyle na standardowych, cotygodniowych strzelaniach, niewiele jest miejsca dla snajpera, który połowę czasu wykorzysta na dostanie się na z góry upatrzoną pozycję, a drugą połowę czasu przeleży czekając na swoją ofiarę, która nigdy może nie nadejść. A jeśli nadejdzie - w dalszym ciągu trzeba jeszcze oddać strzał i trafić, mimo wszystkich wcześniej opisanych niedogodności.

I teraz najważniejsze - wszystko to dotyczy dobrych replik karabinów snajperskich, których cena sięga kilku tysięcy złotych, które dyspunują świetnej jakości częściami zapewniającymi dobry zasięg i skupienie strzałów. Jak wygląda natomiast sprawa w przypadku tanich, sprężynowycyh replik snajperskich, których ceny zaczynają się od około 200 złotych? Repliki tego typu mają mniejszą liczbę FPS, gorszej jakości system hop-up (często uniemożliwiający oddawanie powtarzalnych strzałów) oraz kiepską lufę. W praktyce oznacza to zasięg skuteczny w okolicach 40-50 metrów, a przecież tyle dokładnie mają elektryczne repliki II klasy, które zaczynają się już od około 300-400 złotych! Takie repliki mają w dodatku półautomatyczny i automatyczny tryb ognia, który pozwala im szybko obrać odpowiednią poprawkę, a na dalszej odległości - ilością wystrzelonych kulek nadrobić braki w celności repliki. Jeśli więc osoba dysponująca repliką z powtarzalnym trybem ognia spudłuje (co do rzadkości nie należy), zostanie szybko wyeliminowana chmarą kulek zmierzającą w jej stronę. Takie sytuacje szybko zabiją przyjemność z faktu posiadania taniej, "snajperskiej" repliki i osoba nią dysponująca albo zrazi się do Airsoftu, albo sprzeda replikę (pod warunkiem, że wciąż będzie działać, gdyż taki sprzęt bywa awaryjny). Oczywiście - repliki można tuningować z biegiem czasu. Jednakże należy w tym celu mieć replikę kompatybilną z częściami dostępnymi na rynku. Wiele tanich replik "snajperskich" nie jest kopią popularnego systemu i z tego powodu - brak jest do nich części zamiennych i tuningowych. Jeśli więc ktoś byłby zainteresowany spróbowaniem snajperstwa za niewielką kwotę - taką samą frajdę może mieć z kupna repliki elektrycznej z metalowym gearboxem i dołączenia do niej optyki. A kiedy wyjdzie na jaw, że osiągi są zbyt kiepskie, by skutecznie móc wykorzystywać zalety optyki - wystarczy zdjąć lunetę i można cieszyć się szturmową repliką. Osoba nieprzekonana do moich słów powinna zerknąć do komisu na WMASG, albo na znane portale aukcyjne i zastanowić się, z jakiego powodu tak wiele osób sprzedaje swoje "snajperskie" repliki. Polecam więc wyciągnąć wnioski z ich błędów, a nie pakować się w coś, co zbyt wiele frajdy może nie przynieść.


4.JPG


Tanie repliki elektryczne z plastikowym gearboxem.


To druga grupa replik, których powinno się unikać. Mianem tanich replik elektrycznych określa się wszystkie repliki elektryczne, których mechanizm gearbox wykonany jest głównie z tworzywa. Takie repliki mają cały szereg wad i praktycznie nie mają zalet (poza niską ceną, ale stosunek jakości do ceny wciąż jest bardzo kiepski). Tanie repliki elektryczne zaczynają się od około 100 złotych, a najdroższe modele doganiają ceną polecane repliki elektryczne z metalowym gearboxem.

Wykonanie tanich replik elektrycznych jest marne - ciężar i jakość plastiku użytego do produkcji jest niezadowalająca i przypomina tanie, bazarowe repliki. Materiał jest kruchy i łatwo go uszkodzić.

Brak części zamiennych to kolejny problem nękający tanie elektryki. Nie chodzi mi tutaj nawet o problemy z dostaniem zapasowych magazynków (co dotyczy większości elektryków z plastikowym gearboxem), a o brak części wewnętrznych. W praktyce oznacza to, że awaria gearboxa najczęściej skutkować będzie śmiercią repliki, chyba że znajdziemy inną, uszkodzoną replikę tego typu na sprzedaż, w której nastąpiła inna usterka.

Repliki te nie słyną z dużej niezawodności. Mechanizm oparty głównie na częściach wykonanych z materiałów o słabej jakości szybko się zużywa, nieustannie przybliżając nas do awarii repliki i ciągle nękając pogarszaniem się parametrów repliki.

I najważniejsze - osiągi replik tego typu również są krótko mówiąc marne. Prędkość wylotowa nierzadko na poziomie zaledwie 150 FPS i słabej jakości system hop-up - wszystko to powoduje, że faktyczny zasięg skuteczny takich replik zamyka się zazwyczaj w przedziale 10-20 metrów i to pod warunkiem, że strzelamy w stojącą sylwetkę przeciwnika. Niska prędkość wylotowa powoduje natomiast duże trudności z odczuciem trafienia, co szczególnie daje się we znaki, jeśli ktoś ma założone grube ubranie (o oporządzeniu nawet nie wspominam).

Często osoby, które kupią taką replikę - po pewnym czasie pytają w jaki sposób można ją ulepszyć. Niestety, nie można, ze względu na wspomniany już wcześniej przeze mnie brak kompatybilnych części. Chęć wymiany jednej części powoduje konieczność wymiany innej i w taki sposób otrzymujemy reakcję łańcuchową, która zmusza nas do wymiany niemalże wszystkich części w replice. Nawet wtedy - jeśli w ogóle uda się dopasować te części - będą one wszystkie zamknięty w bardzo słabej jakości obudowie, a za cenę złożenia takiej repliki otrzymalibyśmy gotową, nową, polecaną replikę II klasy. Szkoda nerwów, czasu i pieniędzy - tanią replikę elektryczną najlepiej sprzedać, oddać dzieciakom z osiedla lub zawiesić na ścianie.


Repliki sprężynowe, które raczej nie stanowią atrakcyjnej oferty.


Do tej kategorii zalicza się niestety wiele tanich replik sprężynowych, pozostawiając niewielki wybór spośród modeli polecanych. Ale to za chwilę, na razie krótko wyjaśnię, dlaczego moim zdaniem wiele rodzajów tanich, sprężynowych replik nie jest dobrym wyborem.

Zacznę od pistoletów sprężynowych, które w aktualnej chwili nie znajdują zbyt wiele zastosowań w realiach Airsoftowych spotkań. Pistolety sprężynowe dobrych firm, których zasięg efektywny potrafił sięgać 30 metrów - nie są już popularne i znalezienie ich w sklepach nie jest łatwe. Jeśli nawet się znajdują - cena często jest na tyle wysoka, że za ich równowartość można dostać repliki zasilane gazowo.

Repliki krótkie najczęściej używane są w charakterze repliki bocznej. Choć strzelając z pistoletu powinno się go trzymać raczej w obu rękach, los często lubi płatać figle i może zmusić gracza do użycia repliki bocznej jedną ręką. Wypływa tutaj na wierzch jedna z wad pistoletów sprężynowych wynikająca z ich rodzaju zasilania. Repliki sprężynowe po każdym strzale należy przeładować, a to sprawia, że już po oddaniu pierwszego strzału gracz zmuszony jest użyć drugiej ręki. Kolejną wadą wynikającą ze sprężynowego mechanizmu jest konieczność przerwania celowania podczas przeładowywania repliki. Na koniec warto nadmienić, że ogólnodostępne, tanie repliki sprężynowe chińskich i tajwańskich producentów mają zwykle zasięg efektywny nieprzekraczający 20 metrów, a to mało, nawet jak na replikę krótką. Prędkość wylotowa stoi tutaj zazwyczaj na poziomie około 150-250 FPS, co daje dość sporo czasu graczowi po drugiej stronie lufy na uniknięcie kulki. Używanie takiej repliki w charakterze broni bocznej jest oczywiście możliwe, ale po prostu niewygodne, zwłaszcza biorąc pod uwagę niewiele wyższą cenę najprostszych replik zasilanych gazowo. Z tej przyczyny - tak jak pisałem w poradniku dotyczącym wyboru repliki krótkiej - sprężynowe pistolety najczęściej znajdują zastosowanie w formie "wypełniacza kabury", repliki typu back-up lub repliki bocznej w spotkaniach o charakterze Spring Party (rodzaj spotkań, na których używa się wyłącznie replik sprężynowych).


3.JPG

Drugą kategorią tanich, sprężynowych replik, których raczej nie polecałbym na początek, są wszelkie sprężynowe pistolety maszynowe, karabiny szturmowe, karabiny snajperskie (o których pisałem już wcześniej więc teraz nie będę) i karabiny maszynowe. Dawniej popularne były repliki tego typu produkowane przez markowych producentów, jednakże ich ceny były wysokie, dzisiaj za taką kwotę można kupić polecane, chińskie repliki elektryczne z metalowym gearboxem, które pod każdym względem przewyższają markowe repliki sprężynowe. Obecnie rynek zdominowały długie, sprężynowe repliki chińskich producentów, które oferują zróżnicowaną prędkość wylotową (zazwyczaj na poziomie 200-300 FPS) i przeciętny zasięg. Jest kilka modeli, których zasięg i celność stoją na całkiem przyzwoitym poziomie, jednak repliki te nie są zwolnione z typowych wad "sprężyniaków", czyli konieczności przeładowywania repliki po każdym oddanym strzale. Dźwignią służącą do przeładowywania replik sprężynowych tego typu często jest atrapa zamka lub suwadła, przez co narażone jest ono na przeciążenia i może się zwyczajnie wyłamać, zwłaszcza biorąc pod uwagę przeciętną lub często niską jakość użytego materiału, nawet w stosunku do niskiej ceny całej repliki. Jeszcze jedną z wad jest zwykle lokalizacja elementu służącego do przeładowania repliki. Ostry odpowiednik repliki pistoletu maszynowego lub karabinu szturmowego ma możliwość prowadzenia ognia w trybie samopowtarzalnym lub samoczynno-samopowtarzalnym. Z tego powodu zamek lub suwadło umieszczone jest stosunkowo daleko od dłoni operatora. W replikach sprężynowych takiej broni po każdym strzale trzeba zdjąć rękę z chwytu, przenieść ją na dźwignię przeładowania, przeładować i dopiero potem wrócić ręką na chwyt. Zabiera to trochę czasu zmniejszając częstotliwość prowadzenia ostrzału przez użytkownika.


2.JPG

Warto wiedzieć, że dostęp do części zamiennych dla tanich replik sprężynowych jest wysoce ograniczony , co sprawia, że nawet drobna awaria często potrafi uśmiercić replikę.


Tanio i dobrze, czyli sprężynowe repliki strzelb oraz pistolety gazowe i elektryczne.


Zacznę od tanich, sprężynowych replik strzelb, ale zaznaczam, że nie dotyczy to wszystkich z nich lecz większości. Najtańsze repliki tego typu zaczynają się w okolicach 50 złotych i uważam je za najlepszy wybór dla początkujących (i to wcale nie z tego powodu, że od takich właśnie replik zaczynałem). Osoby początkujące często utożsamiają sobie strzelby z czymś skutecznym głównie na bliski dystans. W przypadku Airsoftu - nic bardziej mylnego.

Konstrukcja sprężynowych strzelb umożliwia zastosowanie stosunkowo mocnej sprężyny, jak na tanie repliki tego typu. Stockowe "pompki" generują zwykle prędkość początkową w granicach 250-400 FPS. Te najbardziej znane i lubiane nadają kulkom prędkość początkową w okolicach 300 FPS. W połączeniu z dobrze działającym systemem hop-up, sprężynowe strzelby są w stanie wystrzelić kulkę na odległość przekraczającą nawet 50 metrów, przy zachowaniu celności wystarczającej na w miarę pewne oddanie celnego strzału w cel wielkości stojącej sylwetki człowieka na odległości nawet 40 metrów. Z tego powodu używanie "pompek", przy odrobinie wprawy - umożliwia konkurowanie z posiadaczami stockowych, elektrycznych replik z metalowym gearboxem. Szybkostrzelność replik tego typu będzie oczywiście mniejsza niż modeli zasilanych elektrycznie, ale i tak znacznie wyższa niż sprężynowych modeli pistoletów maszynowych czy karabinów szturmowych, snajperskich i maszynowych. Wynika to z faktu, że wiele modeli prawdziwych strzelb wymaga przeładowania po każdym strzale i są skonstruowane w taki sposób, by móc szybko przygotować broń do ponownego strzału. Dźwignia przeładowania jest równocześnie chwytem przednim, za który trzyma się zarówno replikę jak i broń palną podczas prowadzenia ognia. Dzięki temu proces przeładowywania jest znacznie przyspieszony i umożliwia nieprzerywanie celowania, co znacząco wpływa na skuteczność prowadzenia ognia. Zaletą płynącą ze sprężynowego systemu jest idealny czas reakcji na naciśnięcie spustu oraz fakt, że repliki można używać bez przerwy - akumulator się nie rozładuje, a gaz nie skończy.


14.JPG

Innym sensownym wyborem na start mogą być krótkie repliki zasilane gazowo lub elektrycznie. W przypadku gazu należy jednak liczyć się z wyższymi kosztami utrzymania takiej repliki, a wybierając replikę elektryczną zwrócić uwagę, by był to polecany pistolet z metalowym mechanizmem gearbox, a nie plastikowa zabawka. Pistolet jako replika główna nie sprawdza się najlepiej, ale w dalszym ciągu umożliwia konkurowanie z innymi graczami, zwłaszcza na bliskim dystansie. Zasięg skuteczny polecanych modeli elektrycznych wynosi około 20-25 metrów, a całkowity około 30-35 metrów. W przypadku tanich replik zasilanych gazowo - skuteczny zwykle około 30 metrów, całkowity większy, zazwyczaj 40 metrów, a w niektórych tanich modelach dochodzący nawet do 60 metrów (przy czym trafienie kogoś na takim dystansie jest dziełem przypadku). Zasięg skuteczny jest mniejszy niż w przypadku sprężynowych strzelb, jednak w niektórych wypadkach nie wynika to ze słabej celności pistoletu, a po prostu z utrudnionego celowania, na które wpływa między innymi brak kolby czy przyrządy celownicze umieszczone w niewielkiej odległości od siebie. Zaletą w stosunku do "pompek" jest natomiast półautomatyczny, lub niekiedy w pełni automatyczny tryb ognia, który szybko pozwala nanieść poprawkę. Jedną z największych zalet rozpoczynania od repliki krótkiej jest możliwość późniejszego wykorzystania jej w charakterze repliki bocznej po kupnie długiej repliki głównej. Jeśli chodzi o wybór pomiędzy pistoletem elektrycznym, a gazowym - odsyłam do innego artykułu poświęconego wyborowi repliki bocznej.


15.JPG

Czy lepszym wyborem będzie sprężynowa strzelba czy pistolet zasilany gazowo lub elektrycznie? Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zależy to od wielu czynników, o których też już kiedyś pisałem. Najważniejsze to zastanowić się czy, a jeśli tak, to kiedy mamy zamiar kupić replikę główną z prawdziwego zdarzenia (czyli przynajmniej polecany chiński elektryk z metalowym gearboxem). Jest to uzależnione od tego czy spodoba nam się Airsoft. Jeśli osoba początkująca ma przeczucie, że spodoba się jej ta zabawa i kwestią czasu (niezbyt długiego) jest kupno repliki elektrycznej - atrakcyjne mogą się okazać dla niej repliki krótkie, które później będą pełnić rolę repliki bocznej. Jeśli osoba nie jest przekonana czy Airsoft się jej spodoba, albo zdaje sobie sprawę, że kupno długiej repliki elektrycznej może nastąpić nawet wiele miesięcy później - powinna zainteresować się sprężynowymi replikami strzelb, która w przyszłości może pełnić rolę repliki awaryjnej lub poświęconej spotkaniom typu Spring Party. Również warto wziąć pod uwagę teren, na którym spodziewamy się największej ilości rozgrywek - w terenie leśnym "pompka" powinna sprawdzić się lepiej, a w budynkach może być odwrotnie. Jeśli gracz ma zamiar strzelać się również w sezonie zimowym, replika sprężynowa może okazać się lepszym rozwiązaniem, zwłaszcza, jeśli do porównania weźmiemy replikę gazową z systemem blowback, które przy niskich temperaturach bardzo rzadko nadają się do użytku. Wybór należy do gracza.


Dodatki i akcesoria do tanich replik.


Wielu producentów tanich replik próbuje przyciągnąć uwagę klienta do swoich produktów poprzez dołączanie do nich masy mniej lub bardziej przydatnych bajerów. Postaram się krótko omówić większość typowych akcesoriów i dodatków dołączanych do tanich replik.


1.JPG

Jeszcze parę słów zanim przejdę do rzeczy - montowanie różnego rodzaju celowników na tanich replikach sprężynowych (o ile nie są to polecane repliki strzelb) i elektrycznych (z plastikowym mechanizmem gearbox) zazwyczaj mija się z celem, ponieważ celność i zasięg broni ASG tego typu są zbyt słabe, by móc efektywnie korzystać z celowników.

Przykładowe, spotykane w kompletach dodatki:

a) Speedloader (szybkoładowarka do kulek / BB Loader):
Jeden z najlepszych dodatków dołączanych do tanich replik. Szybkoładowarek nigdy za wiele - służą do szybkiego doładowywania magazynków i są kompatybilne z wieloma różnymi magazynkami. Cena rynkowa takiego urządzenia, to około 10-15 złotych.


18.JPG

b) Kulki:
Najczęściej wraz z tanimi replikami dostarczane są kulki o słabej jakości, albo o wadze nieadekwatnej do prędkości wylotowej jaką replika może nadać kulkom. Jeśli nawet do jakiejś repliki trafią się kulki dobre jakościowo i o odpowiedniej wadze, to przeważnie ich ilość nie przekracza 200 sztuk. Wartość wynkowa, to około jeden polski złoty.


5.JPG

c) Pas nośny (zawieszenie taktyczne):
O ile same paski mogą trafić się całkiem znośne (choć są i takie, które prują się od patrzenia na nie), o tyle klamry w nich użyte są przeważnie bardzo słabej jakości i mogą urwać się w najmniej odpowiednim momencie. Osobiście zdarza mi się wykorzystywać paski tego typu, ale pierwszą rzeczą jest pozbycie się klamr - najczęściej przewijam sam pasek przez ucho od zawieszenia i przyszywam go do reszty paska. Rozwiązanie to najwygodniejsze nie jest, ale przynajmniej jest pewne. Wartość dodatku niewielka.


10.JPG

d) Wycior:
Może przydać się podczas usuwania zaciętych kulek z lufy lub do jej czyszczenia. W praktyce, rzadko kiedy ktoś ma go przy sobie, gdy jest potrzebny. Wartość niewielka... choć może okazać się bezcenny.


17.JPG

e) Okulary ochronne:
Pozbawione atestów, w wielu wypadkach trudno je nazwać ochronnymi. Kategorycznie odradzam korzystania z nich - niekiedy postrzał nawet z bardzo słabej repliki skutkuje ich pęknięciem. Oczy to jeden z narządów, które nie odrastają zbyt szybko, z tego powodu zdecydowanie nie warto ryzykować ich utraty. Wartość - niewielka, chyba że doliczymy odszkodowanie za utratę wzroku.


6.JPG

f) Celownik kolimatorowy:
Do najtańszych replik dołączane są atrapy kolimatorów. W tanich replikach można znaleźć kolimator, który na pierwszy rzut oka wydaje się funkcjonować prawidłowo. Szybko okazuje się jednak, że pozbawiony jest on możliwości regulacji położenia plamki, co całkowicie wyklucza go z użytku. Ewentualnie, optyka, o ile tak ją można nazwać, jest tak słabej jakości, że uzyskujemy bardzo niewyraźny obraz, który dodatkowo rozświetlany jest przez mocne światło diody kolimatora. Jeśli dodamy do tego niewielką średnicę okularu, tubusa lub obiektywu, a także słabą celność i zasięg repliki - okazuje się, że kolimator zdecydowanie bardziej przeszkadza w celowaniu niż pomaga. Wartość rynkowa - w przypadku atrapy zerowa, a w "pseudokolimatorach" niewielka, gdyż za 30 złotych da się już dostać autentycznie działające kolimatory.


9.JPG

g) Luneta:
Najczęściej atrapa. Kilka lat temu spotkałem się w opisie jednej z tanich replik, że posiada ona autentyczną lunetę z dwukrotnym przybliżeniem. Niestety, nie było mi dane zobaczyć tego na oczy. Ponownie warto wziąć pod uwagę, że celność i zasięg najtańszych replik nie stoją na poziomie, który umożliwiałby skuteczne używanie optyki. Wartość rynkowa - w przypadku atrapy zerowa. Jeśli jest funkcjonująca - trudno stwierdzić, ale najtańsze "ołówki" 4x20 da się dostać w cenach 20 złotych.


13.JPG

h) Celownik laserowy:
W najtańszych zabawkach są to typowe wskaźniki laserowe z możliwością montażu na replice. Nieco droższe modele, choć nadal zaliczające się do kategorii tanich replik, mogą mieć w komplecie proste celowniki laserowe o czerwonej barwie wiązki z możliwością regulacji położenia plamki. Jeśli trafi się taki właśnie celownik, to zazwyczaj nie ma problemów z używaniem go do szybkiego namierzania celu podczas walk w budynkach (osłoniętych od słońca), o ile regulacja położenia plamki nie jest uszkodzona (może się zdarzyć). Wartość najprostszych wskaźników laserowych jest porównywalna z wartością standardowych, bazarowych laserów. Celowniki dołączane do replik z możliwością regulacji położenia plamki warte są zwykle 20-30 złotych.


8.JPG

i) Latarka taktyczna:
Latarki, które są w kompletach z tanimi replikami są bardzo słabe jakościowo. Niektóre bazują na żarnikach, inne na LEDach. W praktyce większość z nich świeci gorzej niż najtańsze latarki LEDowe, które dostać moża za kilka złotych.


19.JPG

j) Chwyt RIS:
W najtańszych replikach mają dość nietypowy sposób montażu, który działa po naciśnięciu przycisku. Są dość słabej jakości. W niektórych tanich replikach można natomiast znaleźć standardowe chwyty na szynę RIS, takie jakie dodawane są do niektórych replik elektrycznych II klasy. Wartość takiego chwytu to około 10-20 złotych.


12.JPG

k) Okładziny RIS:
Zdarza się, że ich montaż jest identyczny jak ten znany z chińskich produktów II klasy, dzięki czemu pasują na każdą szynę RIS. Wartość jednej sztuki to około 5-10 złotych.


11.JPG

l) Tłumik dźwięku:
Najczęściej - zwykła, plastikowa rurka, która ani nie ma właściwości tłumiących, ani żadnych innych. Potrafi pogorszyć parametry repliki, a przypadkowe zahaczenie nią w przeszkodę może skutkować złamaniem połowy repliki. Wartość - zerowa.


7.JPG

Jak widać, jakość dodatków dołączanych do replik jest bardzo słaba, często niewarta wydawania dodatkowych pieniędzy. Niekiedy znaleźć można w pudełkach z replikami różne inne dodatki, jak choćby ładownice (np. dodawane do niektórych, chińskich replik strzelb) czy nawet może się zdarzyć granatnik (działający na zasadzie repliki sprężynowej i strzelający standardowymi kulkami - słaby zasięg i celność, produkt niewart zainteresowania). Najważniejsze to porównywać ceny replik w wersjach bez i z dodatkami, następnie sprawdzać ceny poszczególnych dodatków (należy pamiętać, że często są one bardzo słabej jakości) i samemu zdecydować, czy warto dopłacić X złotych, by się nimi cieszyć.



Na tym zakończę II część poradnika dla początkujących poświęconego wyborowi repliki głównej. Na tekst ten w wielu miejscach wpływały moje subiektywne odczucia i doświadczenia uzyskane po dłuższym lub krótszym obcowaniu z tanimi replikami. Nie trzeba się zgadzać z tym co piszę. W tekstach tego typu, pomimo najszczerszych chęci bardzo trudno jest zachować pełen obiektywizm i powstrzymać się od mieszania własnych odczuć z faktami - proszę, by wziąć to pod uwagę.

W przyszłym tygodniu natomiast pojawi się trzecia część poradnika, w której przejdę do konkretów związanych z obecną sytuacją na rynku Airsoftowych replik. Postaram się krótko opisać jakie repliki w poszczególnych przedziałach cenowych są według mnie warte uwagi. Tekst nadal będzie dedykowany osobom początkującym. Nie, nie padną tam jednoznaczne odpowiedzi na popularną ostatnimi czasy tematykę Cyma vs Boyi, żadna replika nie zostanie też określona mianem najlepszej - to mijałoby się z założeniami poradnika. Co będzie i w jakiej formie - dowiecie się już za tydzień.

Trzecią część poradnika znaleźć już można TUTAJ.

Ocena wszystkich (5.79, głosów: 28)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Pajack 09.03.2012, h. 10:19 Pajack
Pamiętam dobrze moje Początki.
Colt i Bereta gaziaki.
Później SVR Przekazywany z ręki do reki...
Potem za własną kase Kupiony G36
Co za czasy :D
janekporanek 09.03.2012, h. 10:57 janekporanek
Panie autorze. Niestety wprowadza Pan w błąd czytelników.

Przyrządy celownicze o nazwie kolimator, zaczynają się od około 700 zł.
Możliwość regulacji położenia plamki, nie jest w żadnym wypadku cechą czyniącą przyrząd kolimatorem.
Przypominam, że kolimator to urządzenie w którym plamka niezależnie od punktu widzenia pozostaje na celu.
99% procent "kolimatorów" w ASG to ATRAPY.
Jeśli ktoś wierzy, że za 300-400 zł kupi prawdziwy kolimator, a już w szczególności bojowy, to musiałby trafić na okazję życia.

A tak w ogóle ciekawy i potrzebny artykuł.
Czasem gracze zapominają, że jest sporo osób "zielonych".
Ten artykuł na pewno pomoże im poszerzyć horyzonty.
Tylko na co komu w realiach Airsoftu autentyczne kolimatory za taką sumę (oczywiście abstrahując od kolekcjonerów i zwolenników realizmu)? Przecież nie strzelamy się na dystansie XXX metrów, a jedynie XX metrów więc nawet jeśli plamka minimalnie zmieni położenie podczas patrzenia na zwierciadło pod różnym kątem - co to zmieni? Zwłaszcza, że repliki dysponują zdecydowanie gorszą celnością niż palne odpowiedniki.

Chyba większość osób tutaj przyjęła używać słowa "kolimator" dla zachowania klimatu zabawy, podobnie jak "broń", itp. Zwłaszcza, że na nasze realia jest to sprzęt raczej wystarczający. Nikomu nie przyszłoby chyba do głowy porównywać jak to nazwałeś "bojowych" wersji kolimatorów do tego z czym my mamy do czynienia. Bo i po co?
LogaN 09.03.2012, h. 11:37 LogaN
Na to samo, na co wykorzystuje się kolimatory również w czarnej taktyce, gdzie kontakt następuje na dystansach kilku, kilkunastu, góra kilkudziesięciu metrów.
Na takim samym dystansie przyzwoita replika ma podobne skupienie.

Plamka nie zmienia minimalnie położenia, tylko znacznie!
Na tej samej zasadzie, można by używać muszki bez szczerbinki. Mechanizm, skuteczności i przydatność identyczna.

Kolekcjonerowi, kolimator raczej na plaster. Wystarczy replika kolimatora do wiszenia na ścianie.

Jeśli autor podjął się ambitnego i pracochłonnego zadania edukacji "świerzaków", to wypadałoby nie wprowadzać ich w błąd, bo potem właśnie wchodzą w krew takie - delikatnie mówiąc - przekłamania.

Tyle w tym temacie z mojej strony.
Pozdrawiam
janekporanek 09.03.2012, h. 12:00 janekporanek
"Plamka nie zmienia minimalnie położenia, tylko znacznie!
Na tej samej zasadzie, można by używać muszki bez szczerbinki. Mechanizm, skuteczności i przydatność identyczna."

Jeśli uważasz, że celowanie za pomocą samej muszki jest identyczne do celowania za pomocą "repliki kolimatora", to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.

Pozdrawiam.
LogaN 09.03.2012, h. 12:10 LogaN
A ja bym powiedział, że kolimator to przyrząd optyczny, który kolimuje wiązkę promieniowania (w tym wypadku światła). Kolimatory za 30zł działaja w taki sam sposób jak bojowe za 700, czy naukowe. Chodzi o zasadę działania a nie cenę, czy przemieszczanie plamki.
zuczek 09.03.2012, h. 12:22 zuczek
"Przypominam, że kolimator to urządzenie w którym plamka niezależnie od punktu widzenia pozostaje na celu."

Hmm... Z tego co ja rozumiem, to kolimator oznacza, że można z niego celować przy jednoczesnym skupieniu wzroku na celu, a nie na celowniku. Ale broń nadal trzeba trzymać poprawnie.
A twój opis to celownik holograficzny...
demicanadian 09.03.2012, h. 12:30 demicanadian
Nie przejmuj się, wszędzie znajdzie się jakiś zafajdany purysta z rocznym stażem, który skwituje twoja pracę czepiając się do jakiegoś marginalnego detalu zamiast się wykazaći samemu zrobić to lepiej. ;)
Lamus 09.03.2012, h. 12:40 Lamus
Eh janku... próbowałeś zabłysnąć ale ci nie wyszło :P
GrimPilgrim 09.03.2012, h. 15:10 GrimPilgrim
Zasadniczo wyznaję zasadę: "nie dyskutuj z głupkiem, bo jeszcze ktoś pomyśli, że on ma racje", ale nie sposób się nie odnieść do paru wypowiedzi.

Ogólnie wszystkie mądrale odsyłam do lektury materiałów dotyczących tematu, jeśli nie mają możliwości porównać repliki i w pełni funkcjonalnego kolimatora.
Lepiej poczytać, niż rozsiewać bzdury.

Ad. LogaN - replika kolimatora polega na braku efektu kolimacji, a więc nie spotkamy tu zespołu optycznego, składającego się z soczewek. wynika to z dużych kosztów wyprodukowania takiej optyki. w efekcie w replice otrzymujemy "szybkę" z rzuconym na nią punktem świetlnym. stąd porównanie do samej muszki, bo bez drugiej szybki z punktem jest ona zupełnie nieprzydatna. przesunięcie punktu widzenia przez celownik, na dystansie kilkunastu/kilkudziesięciu metrów diametralnie przesuwa punkt celowniczy.

Ad. zuczek - w pierwszej części swojej wypowiedzi masz rację, natomiast uzyskanie kolimacji wymaga układu optycznego, który sam w sobie jest kosztowny w produkcji. stąd w replikach kolimatorów nie występuje, a więc nie pozwala uzyskać efektu kolimacji.

Ad. demicanadian - masz rację odnośnie używania, ale mówimy teraz o działaniu mechanizmu. ja mówię ogólnie o kolimatorze, a holograf jest jego odmianą, działającą na dokładnie tej samej zasadzie. różnica polega na sposobie wyświetlania punktu celowniczego. holograf ma zamiast (lub oprócz) punktu lasera również różne rodzaje krzyży celowniczych. stąd rozróżnienie.

Ad. Lamus - cóż tu komentować. brakiem wiedzy, łatwością obrażania ludzi z za nicka i brakiem umiejętności czytania - w pełni zasłużyłeś sobie na swój nick.
dodam tylko, że w pierwszej wypowiedzi skomentowałem tylko jedno zagadnienie, a pochwaliłem całość artykułu.
ale jak widać, hejterstwo (nie znoszę tego słowa, ale trudno tu inaczej to określić) jest dziś wszechobecne.

Ad. GrimPilgrim - całe życie interesuję się zagadnieniami związanymi z wojskiem, od doobrych kilku lat gram w ASG. również już jakiś czas obserwuję ten portal, a chyba pierwszy raz pokusiłem się o komentarz. nie z powodu, że jestem od kogoś mądrzejszy i chce błyszczeć, tylko chciałem uchronić "świerzaków" przed losem ignoranta, któremu ktoś coś powiedział, a on bierze to za pewnik i kompromituje się potem brnąc w zaparte, zamiast się douczyć.

W związku z taką nagonką (jak dwóch Ci mówi, że jesteś pijany, to może coś w tym jest?) postanowiłem zweryfikować moją wiedzę. Moim kontradwersarzom proponuję to samo.

Wszystkim życzę upojnego weekendu :)
janekporanek 09.03.2012, h. 16:10 janekporanek
@zuczek: +1

Jeśli zasada uzyskiwania punktu celowniczego jest taka sama jak w real steelach to jest to kolimator, jakość to temat na osobną dyskusję (chodziły słuchy o przerwach w pracy kopii EoTechów 551 i 552 zamontowanych na Berylach w momencie strzału - na skutek odrzutu baterie nie były w miejscu i obwód się przerywał xD).
Then 09.03.2012, h. 16:44 Then
kto musi niech narzeka, osobiście mam kolimator za 30zł bo replika nie ma wbudowanego innego i sprawdza się on doskonale podczas strzelanke (inna sprawa że się rozpada). Nie będąc kolekcjonerem czy kimś kupię sobie upatrzony kolimator za niecałe 500 od ostrej jak już uzupełnię resztę luk w szpeju :P
Landsil 09.03.2012, h. 19:33 Landsil
Panie Janie! Spieszę do Pana z obywatelskim donosem, że nie tylko tu wprowadzają ludzi w błąd!!! Z przerażeniem właśnie odkryłem, że 99% sklepów w Polsce (i może nawet za granicą - jestem w trakcie sprawdzania!!!) sprzedają pod płaszczykiem kolimatorów nic nie warte ATRAPY!!! Może czas zainteresować PIH albo i może nawet jakieś CBA czy ABW. Przecie to zapewne spisek, mający na celu ogłupienie wszystkich graczy ASG w kraju!!!

Dobrze, że są tacy ludzie jak Pan. Czujni. Zawsze na straży. Gotowi nieść kaganek edukacji i prawdy nawet w najciemniejsze zakamarki licznych jaskiń niewiedzy oraz zakłamania. Czekam niecierpliwę na informację na temat rozwoju wypadków!!!
PitBear 12.03.2012, h. 01:26 PitBear
+1 
PitBear
semp92 13.03.2012, h. 20:36 semp92
jak żyję i się w to bawię nie miałem problemu ze znaczącym przesuwaniem się plamki w kolimatorze. wniosek? TomekPL sprzedaje oryginalne kolimatory! :D
Szczypek 14.03.2012, h. 12:20 Szczypek
@ PitBear - super niesamowicie, rewelacyjnie jesteś błyskotliwy i sarkastyczny. Tylko po co? Zamiast pisać takiego posta, to byś się poduczył trochę, to może być wiedział, że janekporanek ma rację. No ale po co ja to piszę - przecież łatwiej być ignorantem :) A to że wszystkie sklepy piszą 'kolimator' to nie znaczy, że jest to prawda. Podobno nowe słowniki języka polskiego dopuszczają formy typu 'przyszłem' czy 'poszłem'; strasznie fajnie... dla leniwych prostaków. W tym przypadku jest podobnie...
Teraz ogólnie:
janekporanek (a niżej i ja dodam 2 swoje uwagi) nie robi tego po to by kogoś ośmieszać czy być złośliwym, a po to, żebyście wiedzieli więcej na temat swojej pasji. Jest to przejaw zwykłej, konstruktywnej uwagi, za którą powinniście podziękować... A tu co widzę? Najchętniej to byście gościa zlinczowali, bo wie więcej od Was. Gratuluje podejścia.

Teraz wspomniane 2 uwagi merytoryczne do autora (chronologicznie):
1. W części o replikach sprężynowych piszesz, że do przeładowywania zwykle służy zamek lub suwadło. Co do zamka zgadzam się w 100%, jednak pisanie o przeładowywaniu za pomocą suwadła, sugeruje, że nie wiesz czym owo jest.

2. Opisując akcesoria dostarczane wraz z tanimi replikami stosujesz zamiennie pojęcia 'celownik laserowy' oraz 'laserowy wskaźnik celu'. Otóż nie są to synonimy. To o czym piszesz to laserowy wskaźnik celu. Celownik laserowy to urządzenie, w którym laser wykorzystywany jest do wyświetlenia punktu celowniczego (tudzież siatki). Nieszczęsny kolimator (prawdziwy) jest przykładem celownika laserowego.

Ponownie zaznaczam, że są to konstruktywne uwagi do artykułu, który sam w sobie, uważam za zgrabnie napisany i wysoce przydatny.
Pozdrawiam autora i komentarzowych pieniaczy ;)
gmerold 17.03.2012, h. 21:41 gmerold
piorko90 09.03.2012, h. 11:59 piorko90
Za karabin snajperski zawsze trzeba liczyć te 2000 zł niestety. Karabiny za 400 zł w sumie są tylko poto aby wywalić z nich wszystko i włorzyć nowe bebechy.
Te za 1500zł mają inaczej? ;)
Lamus 09.03.2012, h. 12:40 Lamus
hehe, no możesz zostawić śrubki :P
czasami
Landsil 09.03.2012, h. 19:34 Landsil
MyN3 09.03.2012, h. 13:50 MyN3
A ja pamiętam jak zaczynałem z CM 028S z "stałą kolbą składaną" :D
maop 09.03.2012, h. 14:21 maop
Ja zacząłem karierę ASG z Sig552 od DE
kjujiczek 09.03.2012, h. 14:24 kjujiczek
Mój początek to Glock spiring Cymy i Deagle od UHC.
a moj to pistolet za 5 zł XD nie zartuje jeszcze nie mialem repliki dopiero kupuje i mysle własnie o cm.028 moge kupic od kumpla za 140 zl wersja tactical w pełni sprawna albo wersja zwykla za 200 chyba ze kupie se g36 na airsoft-militaria jest przecena z 400 na 300 zl
pozdro
wiktorszk 24.03.2012, h. 14:07 wiktorszk
Caballor 09.03.2012, h. 15:21 Caballor
U mnie to był spring skorpion nawet nie wiem z czego - stare czasy, aha i jeszcze góra od flecktarna ;)
Jankus 09.03.2012, h. 16:06 Jankus
Ja miałem szczęście. Na pierwszą replikę kupiłem AUG'a od JG. Widać mam więcej szczęścia od rozumu.
dawido_953 09.03.2012, h. 16:36 dawido_953
ooooch te czasy piekne 
tez zaczynalem od shotguna M47A od DE i bylo Zajebiscie chcialbym wrocic do tamtych czasow ale tera mam M4 od PJ
Także zaczynałem od M47. Pamiętam moją pierwszą strzelankę do dziś. Kumpel przywiózł 3 shotguny i było genialnie. Najlepsza była ochrona oczu jaką stosowaliśmy - przecięta butelka plastikowa służyła za maskę. Mocowało się ją na głowie za pomocą gumy od majtek :)
MarekMac 10.03.2012, h. 20:52 MarekMac
snajperswd11 09.03.2012, h. 17:10 snajperswd11
No LogaN nobla bym Ci dał za te artykuły!!! Świetna sprawa!!!
xavis 09.03.2012, h. 20:36 xavis
Ad. janekporanek Cieszę się, że masz tyle doświadczenia, ale postaraj zię znaleźć trochę czasu i "odświerzyć" swoją znajomość ortografii. Dzięki tobie to jest także mój pierwszy komentarz tutaj, bo mnie w krzyżu boli jak widzę, kiedy ktoś wali takie byki.
Didi 09.03.2012, h. 22:13 Didi
Teraz to powinno się pojawiać zaraz przy rejestracji, co nie będzie wysypu zielonych. Chociaż znając życie i tak by to nic nie zmieniło.
BlackAlpha1 10.03.2012, h. 00:13 BlackAlpha1
Ja mojego "Colt'a Commando" za 150zł pokroiłem nożem do sera (dosłownie! urżnąłem lufę, łoże i parę innych elementów.) i zutylizowałem go do poziomu boczniaka...
Ale przy jego zasięgu bardziej opłaca się nim rzucić w kogoś niż strzelać...
:-D
Podrzyk 10.03.2012, h. 01:47 Podrzyk
M4a1 DE :D Spring oczywiście. To były czasy, podchodzenie przeciwnika, wyczekiwanie i nagle "brzdękkk..." xD
BlackAlpha1- ostry masz ten nóż :P
l_isek 10.03.2012, h. 13:19 l_isek
Tak nawiązując do ochrony oczu. nie warto kupować żadnych tanich okularów ze sklepów ASG. Dobre okulary z atestami w sklepach ASG to wydatek ok 300PLN (ESS nie należy do dobrych okularów)
Jak ktoś nie ma kasy to zapraszam do pierwszego lepszego sklepu z odzieżą roboczą. Okulary z atestami balistycznymi można kupić od ok 25 PLN, gogle od 50PLN (często producenci okularów roboczych dostarzają sprzęt dla wojska)
Jak się liczy lans to za wojskowe okulary z atestami balistycznymi trzeba dać minimum 300PLN
Możesz uzasadnić dlaczego ESS nie należy do producentów dobrych okularów ? Dobre okulary z wojskowymi atestami balistycznymi, można mieć nawet za 12 zł (SPECS), a nowe ESS-y można mieć za 130zł. Okulary ze sklepu z odzieżą roboczą nie są dobrym rozwiązaniem, ponieważ są tam okulary wielu różnych dziwnych producentów, których produkty ledwo kwalifikują się pod atest EN 166 (czyli coś ~300fps). Tak samo nie jest prawdą, że okulary i gogle ze sklepu BHP, są tymi samymi co kontraktowe z wojska, ponieważ biegnący żołnierz w pełnym oporządzeniu poci się dużo bardziej od np. stolarza, a żołnierz nie może sobie pozwolić na luksus przetarcia pary z okularów podczas gdy musi strzelać. Na placu boju gogle muszą chronić przed pyłem, piachem, latającymi łuskami, odpadającym ze ścian kawałkami tynku i wieloma innymi zbłąkanymi w powietrzu rzeczami, więc musza stanowić bezwzględnie 100% ochrony, przez co muszą spełniać narzucone przez wojsko wymogi i ochronienie oczu przed rozpędzoną kulką nie jest dla nich jakimś specjalnym wyczynem. I te twoje magiczne 300 PLN za super okulary, ze sklepu ASG, który narzuca gigantyczną marżę, kiedy na allegro identyczne okulary można mieć za 100 zł.
karolus20 10.03.2012, h. 17:09 karolus20
@karolus20: Univet 5x3 okulary spełniają min. mildota i były badane pod kontem spełniania innych norm militarnych, przeszły testy przy uderzeniach 195-201 m/s śpiewająco (tam jest wagomiar bodaj używany 0,46g- postrzał z gładkolufowej krótko mówiąc jest robiony), a kosztują ze 40 zeta może maksymalnie w sklepach z BHP i uwierz mi, takiego antyskrecza i antyfoga jak mają te szkiełka to nie znajdziesz w innych okularach, nawet za 3 stówy. Firma ma patenty na te powłoki i na parę innych wynalazków, docenili je min. włoscy karabinierzy.
Tuksiak 10.03.2012, h. 23:03 Tuksiak
ESS mają zwykłąklasę F i słaba powłoką anty fog i jeszcze słabszą anty scrath (czyli słabiej niż akulary BHP za 20PLN). Okulary wojskowe z pełną klasą F (czyli norma balistyczna chroniąca przed kulką o masie ok 0,8 gram i prędkością ok 18 m.s) mozna kupic:
wojskowe za 300 PLN (jak znajdziesz taniej to daj znać) albo robocze za ok 25-30 PLN a ESS nie są ani tanie ani dobrze nie chronią (czyli duża cena za niską jakość)
MSA Racers Pełna klasa F anty fog, anty scratch (wysokiej jakiości) 26 PLN
l_isek 11.03.2012, h. 12:52 l_isek
Jak ktoś potrzebuje naprawdę dobrego sprzętu to albo sprzęt ze sklepu BHP do 50 PLN albo sprzęt dla wojska za ponad 300 PLN, (osobiście uważam że sprzet BHP jest lepszy, a jego niska cena wynika z faktu że produkuje się ja w milionach sztuk)
l_isek 11.03.2012, h. 12:57 l_isek
Może i rzeczywiścieniektóre okulary "robocze" są równie dobre a nawet lepsze od okularów"wojskowych" - nie znam się, nie czytałem, nie testowałem, nie wypowiadam się. Ale co do opinii o ESS'ach (a szczególnie mowie to oCrossbow'ach) się nie zgadzam: Widziałem wieletestów tych okularów gdzie strzelano do nich z broni palnej i zdawały egzamin.Zdały równieżegzamin gdy wypalono mi centralnie w oko z ok. dziesięciu metrów tak cirka 450FPS'ami (moja wina - przyznaje się - wlazłem gościowi na linię ognia) i jedynieco okularom się stało to został ślad od smaru na kulce...Ja ani inni moikoledzy z zespołu którzy też w nich biegają nie mają im nic do zarzucenia...Prócz ceny ale tooczywista oczywistość, że za takie okulary płaci się 300zł, ale to już zostałopowiedziane...
BlackAlpha1 16.03.2012, h. 11:27 BlackAlpha1
Nie mówię że są najgorsze ale nie są warte swojej ceny, są drogie i mają kiepskiej jakości powłokę anti fog. Nie znam oczywiście wszystkich modeli ale są tańsze i lepsze rozwiązania.
l_isek 16.03.2012, h. 19:11 l_isek
No tak tylko kupując zestaw Crossbow'ów z trzema "szkłami" ma się okulary na każdą okazję.
Ale tak, tak wiem - jak by się pewnie poszukało to zestaw "przeźroczyste+żółte/bursztynowe+przyciemniane" pośród okularów roboczych wysokiej klasy by się znalazło.

Co do ich anti-fog'a to nie mam nic do zarzucenia...
Ale może to kwestia, że nie strzelałem się w nich - bo mam je od końca zeszłorocznego sezonu - w naprawdę gorących klimatach...

Kwestię A-F'a chyba najlepiej odda C&C'owskie:
"Time will tell, sooner or later time will tell..."

Ale jest jeden powód dla którego wybrałem Cross'y:
Oczy - mam lekką wadę wzroku i w okularach roboczych, quazi-Guarderach oraz w Bolle Viper'ach bolała mnie głowa i nie widziałem ostro. Dopiero w ESS'ach głowa (o tyle o ile) mnie nie boli i widzę (o tyle o ile ale i tak najlepiej ze wszystkich) wyraźnie.

A za jakiś czas, jak się dorobię - kupię nosek ze szkłami korekcyjnymi.
BlackAlpha1 17.03.2012, h. 19:34 BlackAlpha1
Nebri 10.03.2012, h. 14:38 Nebri
"Oczy to jeden z narządów, które nie odrastają zbyt szybko"

O_X

Oczy nie odrastają
Nie wyczułeś ironi?
Ajsquad 10.03.2012, h. 16:05 Ajsquad
hehe kolega chyba nie ogarną:)
Qubex 10.03.2012, h. 20:37 Qubex
Nie odrastają i nie rosną (tak w celu wujaśnienia)
l_isek 11.03.2012, h. 12:58 l_isek
hahaha XD
wiktorszk 24.03.2012, h. 21:38 wiktorszk
Qubex 10.03.2012, h. 20:38 Qubex
kurde szkoda ze piatek dopiero za tydzien bo juz bym chcial kolejna czesc przeczytac
trepisko 10.03.2012, h. 21:10 trepisko
Czytam i czytam co ludzie piszą i powiem tak:
Od kilku lat używam okularów ochronnych perspecta 9000 Dostępnych w sklepach BHP w cenie około 14 ziko.
Dostępne są trzy rodzaje,  białe(bezbarwne), żółte oraz przyciemniane. czyli w sam raz na każdą okazję jak komu pasuje, co istotne przeznaczone są do długotrwałego noszenia oraz cechują się neutralną optyką.
Bezproblemowo radzą sobie z postrzałami, kulka 0.25g z przyłożenia do podpartych okularów przy prędkości 455 FPS powoduje jedynie lekkie wgniecenie na powierzchni bez jakichkolwiek pęknięć. Myślę że to spokojnie wystarcza w temacie bezpieczeństwa.
 Jestem takiego zdania że lepiej kupić w sezonie dwie -trzy pary takich okularów niż jedne drogie które i tak w większym czy mniejszym stopniu parują oraz ulegają porysowaniu.
Bawię się od naprawdę ładnych kilku lat i miałem różne ochrony oczu i te okularki przypasowały mi najbardziej.
Dzichader 11.03.2012, h. 00:44 Dzichader
""Jaka replika snajperska do XXX złotych?" - Kiedyś taki temat znajdował się w dziale dla Zielonych na forum. Każdy odwiedzający ten temat zostawał zaatakowany olbrzymią czcionką, jednoznacznie twierdzącą, że nie ma takiej repliki i jedyna rada, to dołożenie czwartego iksa. Wyjątków nie ma"
Uwielbiam tego typu bzdury. W piątek właśnie miałem okazję zobaczyć jak robi się replikę SVD od A&K. Po 3h zabawy i wydanych 400zł ma 620fps co czyni ją pełnoprawną snajpą. Dziękuję i dobranoc. 
"Po 3h zabawy i wydanych 400zł ma 620fps co czyni ją pełnoprawną snajpą."

Niestety, prędkość wylotowa to nie jest czynnik decydujący o tym, czy coś jest pełnoprawną snajpą czy nie. Również mam sentyment do tej repliki, jestem też posiadaczem tuningowanego egzemplarza o podobnej prędkości wylotowej (przy niewielkim rozrzucie FPS), jednakże widziałem w akcji repliki, jak to nazwałeś, "pełnoprawnych snajp" i widzę, że moja się do nich nie umywa, pomimo tego, że odnotowałem z niej kilka trafień na odległości przekraczającej 80 metrów.
LogaN 11.03.2012, h. 01:16 LogaN
Dobrze, wiem, ze sie nie umywa a fps'ow uzylem trywialnie w celu zobrazowania. Widzialem "te" cuda za 2k, ale nie przemawia do mnie fakt, ze wydajac tyle mam latwiej i nie musze nic robic. Temat nieobiektywnych osob.
Dzichader 11.03.2012, h. 01:49 Dzichader
primitive 11.03.2012, h. 16:31 primitive
Jak mnie to wkurza...jak na forum w dziale zielonych pada pytanie o okulary to nikt nie odpowie tylko odsyłają do czytania forum na którym tylko uvexy są polecane (których to niezawodność nie jest taka oczywista - jak sie opinie na forum wnikliwiej poczyta).Teraz jak już kupiłem okulary Petlor Maxim Ballistic (bo podobno są dobre) to w komentarzach pod artykułem o zakupie repliki dla początkujących odnajduje porady odnośnie zakupu okularów!
Panowie czy nie moglibyście swoja wiedzą dzielić sie w odpowiednim miejscu. Wszystkim by to wyszło na lepsze.
Prosze o odpowiedź czy Petlor Maxim Ballistic są dobre do asg.http://gunfire.pl/product-pol-1152192014-Okulary-ochronne-Peltor-Maxim-Ballistic-zolte.html 
Witam
Można je kupic taniej w sklepie BHP, nie znam ich ale polecam MSA Racers, też maja szkła balistyczne a sama firma MSA jest jakościowo lepsza. Nigdzie nie mogę znalećś szczegółowego opisu tych okularów więc nie podpowiem (klasa ochrony, klasa powłok, atesty itp)
l_isek 11.03.2012, h. 17:59 l_isek
primitive 11.03.2012, h. 21:10 primitive
Teraz już po ptakach bo już je kupiłem. Szkoda tylko, że jak pytałem o poradę na forum zielonych to jedyne na co mogłem liczyć to wielebne odsyłanie do czytania forum. Po 2 godzinach czytania forum sądziłem, że uvexy są tanie i dobre...po 12h czytania forum wiedziałem już że uvexy nie są dobre...ale alternatywy nie znalazłem szybko...po kilku dniach gdzieś na forum wyszukałem, że te Petlor Maxim Ballistic są dobre bo spełniaja atesty (jako nieliczne z tanich).

Na przyszłość taka uwaga.
1. Nie każdy kto zadaje pytanie na forum w dziale zielonych jest ignorantem i nie czytał nic przed zadaniem pytania.
2. Wbrew przekonaniu "starych wyjadaczy" nie wszystkie odpowiedzi znajduja sie na forum a już na pewno nie zawsze są one a k t u a l n e.
Dziękuje l_isek za odpowiedź.


LogaN wielkie dzięki za te przewodniki. Solidną robote robisz. Ja juz kupiłem swoją pierwszą replike (Cm.028) i mam nadzieje że za tydzień dowiem się że dobrze wydałem pieniądze do 350zł ;-)Pozdrawiam.
Rudy1002 11.03.2012, h. 22:24 Rudy1002
Świetny poradnik i tyle w temacie. Wszystko ładnie uporządkowane.
l_isek 18.03.2012, h. 21:52 l_isek
Okulaary robocze maję (przeważnie ) pierwszą klesę szkieł co oznacza że nie zniekształcaja obrazu maja idealne przenikalność i są przeznaczone do użytku 24h. Bolle nie uważam też za najlepsze, ale to prywatna opinia. Pewniwe nikt mnie nie przekona że są lepsze okulary niz moje MSA z powłoka OPTI ROCK (podwyższonej jakości powłoka anti fog oraz powłoka anti scrath)
 A jeśli twoje Cross'y ci leża to ok. Ja po prostu nie mam o ESS najlepszego zdania ale ochronę daja dobrą (porównywalną z okularami roboczymi - też w wersji balistycznej) i to jest najważniejsze.
Okulary robocze spełniają tysiące norm bezpieczeństwa i ja takim najbardziej ufam. Najważniejsze by chroniły wzrok przed kulką (dla mnie jedyny wybór to albo okulary robocze albo wojskowe inne nawet "specjalnie stworzone do ASG" nie wchodzą w grę)
djdawko 17.04.2012, h. 16:49 djdawko
Poradnik piękny bardzo przydatny dla każdego Air Softowca : )
martinomen 09.11.2012, h. 15:45 martinomen
Czy da się jeszcze gdzieś kupić ten pas nośny z 5 fotografii z miejscami na shells ?
To jest taki pas:
http://www.specshop.pl/product_info.php?products_id=2453
Zawsze można napisać do sklepu i spytać, czy planują je jeszcze ściągać, bo póki co są niedostępne.
LogaN 09.11.2012, h. 20:32 LogaN
Hajate 12.11.2012, h. 17:12 Hajate
Ja zaczynałem od sprężynowej repliki repliki scorpiona :)
Kosztowała mnie ona ok. 15zł , potem zbierałem przez długi czas na mp5 ale wszystko się zmieniło gdy zobaczyłem na taiwangunie moją CM 0.28A Tactical :)
Ja też zaczynałem od scorpionka za dobre 15zł, w tej chwili używam 003 od AGM-u + okulary Uvex Ivo, a już niedługo będę kupował RK-05. Widzę że dużo osób zaczynało tu od bazarowych karabinów :P
Chainsaw7 09.06.2013, h. 17:14 Chainsaw7
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 106475

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane