Daj cynk
Reklama

Artykuły

Poradnik - wybór przyrządów celowniczych

Poradniki, 02.02.2012, h. 11:05, dodał: LogaN , autor: LogaN
65

W życiu każdego... No dobra, większości Maniaków - przychodzi moment, w którym chcieliby zrobić mały prezent swojej replice. ,,Dlaczego by nie kupić optyki?'' - To zwykle pierwszy pomysł, który przychodzi do głowy. No właśnie, dlaczego? Przeglądając zakładki sklepów internetowych, możemy natknąć się na wiele rodzajów celowników. Czym się kierować przy podejmowaniu decyzji? Poradnik ten napisany jest głównie z myślą o początkujących, choć i Ci doświadczeni, być może coś z niego wyniosą. Zapraszamy do lektury!



Wybór przyrządów celowniczych.


Czym różnią się przyrządy celownicze? W jakich warunkach się sprawdzają? Czym kierować się przy wyborze? Jak zwykle nie znajdziecie tutaj informacji na temat producentów i konkretnych modeli. W poradniku dziale zamierzam omówić najczęściej spotykane na Airsoftowych manewrach rodzaje celowników. Rzadziej spotykanych celowników takich jak holograficzne, przystawki/nakładki noktowizyjne, czy lasery IR - omówić nie dam rady, gdyż zwyczajnie brak mi doświadczenia. Od razu chciałbym przeprosić za brak fachowego nazewnictwa.

2.JPG


Mechaniczne przyrządy celownicze oraz kilka słów na temat celności replik.


Duża część graczy ASG rozpoczyna swoją przygodę bez akcesoriów wspomagających celowanie. Jesteśmy wtedy zdani na celownik dołączony do repliki, czyli przeważnie mechaniczne przyrządy - szczerbinka lub przeziernik i muszka - znane z wiatrówek i broni ostrej.
W przypadku broni ostrej i wiatrówek, których celność jest zdecydowanie lepsza niż replik ASG - przydają się wszelkie regulacje położenia tych przyrządów. Większość stockowych replik ASG już na odległości około 50 metrów ma przynajmniej kilkadziesiąt centymetrów rozrzutu. Oznacza to, że niemożliwym jest w 100% dokładne wykorzystanie przyrządów celowniczych, ponieważ każdy strzał trafi w nieco inne miejsce. Nie zmienia to oczywiście faktu, że przyrządy i możliwość ich regulacji są w naszym hobby potrzebne. Używając ich należy jednak pamiętać co potrafi nasza replika - kiedy kulka zacznie opadać, kiedy odległość od celu będzie na tyle duża, że stracimy możliwość oddania pewnego strzału (wymiary celu będą mniejsze niż przybliżone pole rozrzutu naszej repliki na tej odległości), a kiedy cel będzie na tyle daleko, że zdąży zareagować na dźwięk wystrzału repliki. Strzelec, który będzie potrafił sobie szybko odpowiedzieć na te pytania - będzie z powodzeniem używał każdego przyrządu celowniczego. Jak wiadomo - podjęcie decyzji, w którym momencie powinniśmy oddać strzał jest trudne i chyba większość graczy choć raz popełniła błąd związany ze zbyt wczesnym oddaniem strzału, lub zbyt długim zwlekaniem z nim.


Regulując przyrządy celownicze powinniśmy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy - czasami zakres regulacji jest zbyt mały, by osiągnąć zadowalający efekt. W takim wypadku pomóc mogą m.in. zmiana ciężaru kulek, lub ustawienia systemu hop-up.

27.JPG

Zalety mechanicznych przyrządów celowniczych:


- niska linia celowania:
Pozwala w miarę dokładnie zgrać przyrządy celownicze na większy zakres odległości (ponieważ oś przyrządów celowniczych znajduje się niewiele powyżej osi lufy). Dzięki niskiej linii celowania strzelec mniej 'wystaje' sponad swojego karabinu, dzięki czemu jest trudniejszy do wykrycia.


- wysoka odporność na uszkodzenia mechaniczne:
Upadek z repliką, uderzenie repliką, trafienie kulką - na ogół nie stanowią zagrożenia dla przyrządów.


- nie wymagają źródeł zasilania
Będą działać zawsze i wszędzie, bez względu na czas ich użytkowania.


- odporność na warunki atmosferyczne:
Nie zaparują, nie dostaną zwarcia.


Wady:
- ograniczają pole widzenia:
Najczęściej zasłaniają nam wszystko, co się pod nimi znajduje.


- wymagają dużo czasu by precyzyjnie z nich wycelować:
Potrzeba odpowiedniego ułożenia głowy oraz zgrania oka, tylnego przyrządu, przedniego przyrządu oraz celu - w jednej linii.


- utrudnione celowanie przy ograniczonych warunkach świetlnych:
Spowodowane niewielkim kontrastem pomiędzy celownikiem, a obserwowanym terenem.

Celowniki kolimatorowe


Przyrządy optyczne tego typu są jednymi z najchętniej używanych przez graczy Airsoftowych, ponieważ sprawdzają się dobrze z każdym rodzajem replik. Zarówno w rozgrywkach leśnych jak i w CQB - w wielu sytuacjach mamy bardzo mało czasu na podejmowanie decyzji. W takich okolicznościach posiadanie sprzętu, który w ułamek sekundy pozwoli nam namierzyć cel jest bardzo wartościowe. Kolimatory różnią się od siebie pod wieloma względami. Decydując się na kolimator powinniśmy zadać sobie kilka pytań.


1. Kolimator zamknięty czy otwarty?
Różnica między nimi jest widoczna gołym okiem. W kolimatorach zamkniętych znak celowniczy wyświetlany jest na zwierciadle znajdującym się wewnątrz kolimatora, w odizolowanym środowisku. W kolimatorze otwartym - na zwierciadle, które nie jest niczym osłonięte. Czym rozwiązania te różnią się w praktyce? Kolimator otwarty zasłania obraz w jeszcze mniejszym stopniu niż kolimator zamknięty. Zwykle jest od niego mniejszy i lżejszy. Kolimator zamknięty jest zazwyczaj wytrzymalszy, łatwiej uchronić go przed stłuczeniem szkieł (poprzez zastosowanie różnego rodzaju osłon), a także - ma lepiej widoczny punkt celowniczy w niesprzyjających warunkach pogodowych (zarówno deszcz i śnieg jak również duże nasłonecznienie).

10.JPG

12.JPG

2. Jaki kolor punktu celowniczego?
Spotkałem się z trzema - czerwony, zielony i niebieski. Różnice są zwykle kosmetyczne i w dużej mierze zależą od upodobań strzelca. Spotkać można się jednakże z opiniami, że zielony kolor plamki jest łatwiejszy do zauważenia w terenie leśnym. Kolor czerwony, pod warunkiem niezbyt dużego natężenia - w znacznie mniejszym stopniu odzwyczaja wzrok od warunków oświetlenia. Przydaje się to podczas strzelania w zacienionych miejscach. Kolor niebieski - osobiście nie znam żadnych zalet płynących z jego użytkowania poza kilkoma gratisowymi "punktami lansu".

11.JPG

3. Przybliżenie czy brak przybliżenia?
Wśród ogólnie dostępnych celowników kolimatorowych - większość oferuje przybliżenie 1x, czyli jego brak. Są na rynku również kolimatory oferujące niewielkie przybliżenie, takie jak 1,5x, albo 2x. Takie kolimatory mają zarówno zalety jak i wady. Jedną z ich głównych zalet, w stosunku do lunet, jest zachowanie sposobu celowania znanego z kolimatorów - obraz widoczny jest w każdej odległości od oka, nie trzeba więc dostosowywać się do ogniskowej. Powiększony obraz pozwala nam lepiej przyjrzeć się temu, co chowa się za drzewem, a także z większą precyzją śledzić lot wystrzeliwanych kulek. Przybliżenie to jednak jest na tyle małe, że nie daje zbyt dużej przewagi nad celownikami 1x. Natomiast pociąga za sobą pewne konsekwencje. Dłuższe użytkowanie kolimatora tego typu (przy celowaniu obuocznym) wymaga przyzwyczajenia się i może prowadzić do powstania wady wzroku, ponieważ jedno oko ogląda obraz przybliżony, a drugie rzeczywisty. Niejednokrotnie może nas to wprowadzić w błędne określenie odległości od celu. Najbezpieczniej jest wówczas używać takiego kolimatora celując z zamkniętym drugim okiem, lecz w tym momencie traci się jedna z największych zalet celowników kolimatorowych, czyli nieograniczanie pola widzenia.

8.JPG

9.JPG

4. Kropka, czy inny znak celowniczy?
Na rynku znaleźć można kolimatory ze znakiem celowniczym w formie punktu, kółka z punktem, krzyża, jak i wiele innych. Najczęściej spotykana jest zwykła kropka. Ma to swoje uzasadnienie - znak ten jest niewielkich rozmiarów, dzięki czemu przy strzelaniu na dalszą odległość nie zasłania nam zbyt dużo obrazu, co umożliwia precyzyjniejsze celowanie. Niekiedy jednak zwykła kropka może utrudnić nam wychwycenie błędu celowania. Mówiąc najprościej - w replikach działa system hop-up, który podkręca kulkę do góry. Wystarczy jednak lekko przechylić replikę, by kulka była podkręcana po skosie i w efekcie leciała w inne miejsce niż celujemy (zwłaszcza na większym dystansie). Kropka nie daje nam możliwości weryfikacji w jakim położeniu trzymamy replikę. Taką możliwość dają nam większe punkty celownicze, na podstawie których można obrać pewną oś celowania (wykorzystują odcinki zamiast punktów i krzywizn - np. krzyż, czy zwykła linia). Większy punkt celowniczy jest również łatwiejszy do zauważenia przy szybkim składaniu się do repliki.

13.JPG

5.  Średnica optyki:
Wiele osób wychodzi z założenia, że im większa średnica szkieł, tym lepszy kolimator. Osobiście uważam takie rozumowanie za błędne. Celowników kolimatorowych używa się do celowania obuocznego – dzięki temu większość zasłoniętego dla jednego oka obrazu jest widoczna drugim okiem. Obrazy się na siebie nakładają, dzięki czemu nasz mózg częściowo ‘pomija’ obudowę kolimatora. W efekcie okazuje się, że różnica w użytkowaniu kolimatorów o różnej średnicy (np. 1x30 i 1x40) jest minimalna. Natomiast przy celowaniu jednym okiem – większa średnica będzie pokazywała nam większy fragment terenu, w który celujemy, ale automatycznie większa część obrazu otaczającego terenu będzie zasłonięta. Większe kolimatory mają jeszcze jedną wadę – powierzchnia kolimatora 1x40 jest niemal dwukrotnie większa od powierzchni kolimatora 1x30. A to znacznie zwiększa prawdopodobieństwo zarówno zauważenia nas jak i przypadkowego rozbicia kolimatora poprzez trafienie kulką. Z tego powodu za optymalną średnicę szkieł kolimatora uważam 30mm, za maksymalną zaś – 40mm. Odradzam kupno większego kolimatora.


Na co jeszcze powinno się zwracać uwagę wybierając kolimator?


Pierwsza sprawa - powinien mieć regulację położenia punktu celowniczego w dwóch płaszczyznach. Kolimatory pozbawione regulacji stają się niemal bezużyteczne, lub celowanie jest utrudnione w przypadku możliwości regulacji tylko w jednej płaszczyźnie. Na szczęście problem ten dotyczy zdecydowanej mniejszości kolimatorów, najczęściej tych zabawkowych, dodawanych do replik za kilkadziesiąt złotych.

25.JPG

Druga rzecz - wielkość plamki. Jeśli decydujemy się na punkt celowniczy w formie kropki - warto wybrać ten, w którym kropka ta będzie wyraźna, lecz jak najmniejsza.


Regulacja natężenia jasności punktu celowniczego - kolejna przydatna funkcja. Pozwala nam dopasować jasność znaku celowniczego w zależności od panujących warunków. W słoneczny dzień stosunkowo ciemna plamka będzie niekiedy niewidoczna. Natomiast w pochmurny dzień - zbyt mocne podświetlenie będzie nas oślepiało, lub rozświetlało zwierciadło kolimatora, co utrudnia celowanie.

Przyciemnienie przedniej szybki - uważam, że powinno się go unikać. O ile w przypadku jasnego dnia - pomaga to zachować kontrast pomiędzy plamką, a obserwowanym terenem - o tyle w mniej jasny dzień będzie pogarszało widoczność.

Optyka w kolimatorach jest niestety na ogół nietrwała (zwłaszcza w kolimatorach pozbawionych przybliżenia). Oznacza to, że pierwszy kontakt szybki kolimatora z wystrzeloną kulką, może być jej ostatnim kontaktem. Należy wziąć to pod uwagę i nie mieć pretensji, jeśli jakiś gracz przez przypadek rozbije nasz celownik. Z pomocą przychodzą nam wszelkiego rodzaju osłony na optykę - zarówno przezroczyste (ze szkła, tworzywa), nieprzezroczyste (zatyczki, osłony flip-up) jak i te częściowo przezroczyste (plastry miodu).

Nieprzezroczyste osłony na optykę nie wykluczają kolimatora z użycia - przy prawidłowym, obuocznym celowaniu – obiektyw może być całkowicie zasłonięty. Oko patrzące w okular kolimatora będzie widziało punkt celowniczy na nieprzezroczystym tle, a drugie oko będzie widziało otaczający nas teren. Obrazy nałożą się na siebie i będziemy w stanie normalnie użytkować kolimator. Rozwiązanie to często przydaje się w rozgrywkach typu CQB, kiedy optyka jest bardziej narażona na uszkodzenia.


Zalety celowników kolimatorowych:


- umożliwiają szybkie namierzenie celu:
Przy dobrym ustawieniu położenia punktu celowniczego - plamka niemal zawsze będzie wskazywała miejsce, w które będziemy strzelać. Wystarczy zobaczyć punkt celowniczy i można strzelać.


- nie wymagają zamknięcia drugiego oka:
Ułatwia to określenie odległości od celu oraz poszerza pole obserwacji.


- w bardzo małym stopniu ograniczają pole widzenia
Zarówno dzięki temu, że punkt celowniczy "wisi na szkle", jak i dzięki możliwości obserwowania terenu drugim okiem.

- zredukowane zjawisko paralaksy:
Kąt pod którym patrzymy na punkt celowniczy nie gra dużej roli przy standardowych dla Airsoftu odległościach.

- nie gra różnicy odległość od oka:
Ponieważ nie trzeba zgrywać się z ogniskową - nie ma większego znaczenia w jakiej odległości od oka będziemy montować kolimator.

Wady:

- są zależne od warunków atmosferycznych:
Niewielki kontrast pomiędzy punktem celowniczym, a obserwowanym terenem w bardzo jasne dni. Plamka może być źle widoczna, lub zniekształcona, jeśli do kolimatora, lub na jego szkła dostanie się wilgoć/brud.

- mogą zdradzić strzelca:
Optyka kolimatorów w dużym stopniu odbija światło słoneczne.

- są mało odporne na uszkodzenia mechaniczne:
Optyka jest nietrwała, może zostać w łatwy sposób uszkodzona, np. poprzez postrzał z innej repliki.

- wymagają zasilania:
Czyli mogą być niezdatne do użycia w momencie, gdy najbardziej ich potrzebujemy.

- mogą zasłaniać cel:
Jeśli wielkość i natężenie punktu celowniczego nie są dostosowane do panujących warunków.

38.JPG


Lunety celownicze


Lunety celownicze są najczęściej używane w terenie otwartym na replikach dysponujących większą liczbą FPS (nie ma sztywnych barier, lecz przeważnie nie ma sensu montować lunety w replice wystrzeliwującej kulki z prędkością wylotową poniżej 350 FPS). Pozwalają dokładnie się przyjrzeć ostrzeliwanemu miejscu, stwierdzić w co trafiają kulki na większej odległości i obrać odpowiednią poprawkę. Z tych powodów, choć są domeną replik snajperskich - często gracze używają ich w replikach szturmowych. W przeciwieństwie do celowników kolimatorowych - tutaj musimy mieć oko w odpowiedniej odległości od lunety i pod odpowiednim kątem, by zobaczyć wyraźny, niezniekształcony obraz.
Decydując się na kupno lunety - powinniśmy wziąć pod uwagę wiele czynników i podobnie jak w przypadku celowników kolimatorowych - zadać sobie kilka pytań.

1.JPG

1. Jakie przybliżenie będzie najodpowiedniejsze?
Już na początku warto sobie uświadomić kilka spraw. W warunkach Airsoftowych - duże przybliżenie nie oznacza dobrego przybliżenia. Wymiana ognia następuje tutaj najczęściej na odległości nie przekraczającej 100 metrów. A na taką odległość powiększenie w zakresie 3-6 razy przeważnie jest wystarczające. Od razu powinniśmy odpuścić sobie wszelkie lunety, w których nie da się ustawić powiększenia mniejszego niż około 6x. Im bardziej obraz jest przybliżony - tym mniejszy skrawek terenu jest nam dane obserwować. Nawet przy niewielkich przybliżeniach niekiedy trudno jest znaleźć i namierzyć cel. Jednymi z tańszych, przydatnych lunet są te mające stałe przybliżenie 4x, lub regulowane w zakresie 3-9x. Nawet w przypadku mocnych replik - przybliżenie 3x/4x jest w zupełności wystarczające do skutecznego strzelania i w stosunkowo niewielkim stopniu ogranicza nam pole widzenia. W lunetach z ZOOMem - możliwość ustawienia większego przybliżenia przyda się, kiedy w grę wchodzić będzie obserwacja terenu. I praktycznie tylko wtedy.

17.JPG

2. Średnica soczewek. Czy ma znaczenie?
Tak - bardzo duże. Najczęściej spotykane lunety mają zwykle średnicę soczewki okularu 20, 32 lub 40mm i średnicę soczewki obiektywu 20, 28, 32, 40, 50, 56mm. Zdarza się więcej, zdarza się mniej. Lunety, których ta pierwsza wartość to 20mm, a druga 20 lub 28mm, są często dedykowane do tanich wiatrówek i w replikach ASG się nie sprawdzą. Dlaczego? Z wiatrówek zazwyczaj strzela się do celów statycznych - nie musimy się chować, strzelamy z dogodnej pozycji i często mamy dużo czasu na odpowiednie złożenie się do strzału. Głównym problemem jest tutaj mała średnica soczewki okularu, która sprawia, że musimy poświęcić długi czas by odpowiednio ustawić głowę (by widzieć pełny, niezniekształcony obraz). W realiach walk Airsoftowych nierzadko nie będziemy mieć tyle czasu, a niewygodna pozycja strzelecka będzie nam jeszcze bardziej utrudniała celowanie. W takiej sytuacji obecność lunet tego typu często bardziej przeszkadza niż pomaga. Dlatego powinniśmy się zainteresować raczej wyłącznie lunetami o średnicy soczewki okularu 32 lub 40mm. Jak ma się natomiast sprawa z soczewką obiektywu? Dlaczego nie większa? Ponieważ większość tanich lunet i tak nie potrafi wykorzystać potencjału płynącego z dużych wymiarów tej soczewki. Ponadto - im większa soczewka, tym łatwiej może nas zdradzić poprzez odbicie światła i tym wyższego montażu będziemy do lunety potrzebować (a to pociąga za sobą m.in. podwyższenie linii celowania). Z tych powodów najbardziej popularne na spotkaniach Airsoftowych są wszelkie lunety typu 4x32, 4x40, 3-9x32 i 3-9x40.

23.JPG

3. Średnica tubusu lunety. Tutaj coś ciekawego?
Najpopularniejsze są 3 rodzaje tubusów. Pierwszy - 18mm, występujący głównie w wymienianych wyżej lunetach typu 4x20 lub 3-7x28. Odradzam. Drugi, to najczęściej spotykany, jednocalowy tubus. Dostępna do niego jest cała masa przeróżnych montaży i akcesoriów. Można śmiało brać. Trzeci to 30mm. Sprawa z nim wygląda podobnie jak w przypadku dużej średnicy soczewki obiektywu - można brać, pod warunkiem, że cała luneta jest robiona na dobrej jakości optyce.

6.JPG

4. Podświetlenie punktu / siatki celowniczej. Czy warto sobie nim zaprzątać głowę?
W przypadku większości tanich lunet, jest to niemal całkowicie zbędny bajer. Ma on zwiększać kontrast pomiędzy siatką celowniczą a obserwowanym terenem w ograniczonych warunkach świetlnych. W praktyce wygląda to tak, że siatka celownicza rozświetla nam lunetę lekko nas oślepiając, co przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Podświetlenie niekiedy przydaje się, pod warunkiem, że można ustawić jego bardzo małe natężenie. Główna korzyść płynąca z podświetlenia, to większy lans, kiedy dajemy komuś pobawić się naszą repliką. Lunety z taką możliwością rozpoznamy po literze E w ich oznaczeniu. Czasami obok E będzie stało jeszcze G, lub B (jeśli kolor podświetlenia siatki będzie mógł przybrać zieloną lub niebieską barwę).

5. Czy luneta powinna mieć możliwość regulacji paralaksy?
W warunkach Airsoftu - jest to raczej zbędne, choć też nie zawsze. Regulacja paralaksy pozwala zredukować bądź wyeliminować błąd paralaksy (czyli zjawisko przesuwania się siatki celowniczej w zależności od kąta pod jakim patrzymy w lunetę). Odpowiednie ustawienie jest zbyt czasochłonne, a skutki błędu paralaksy są w naszym hobby zbyt nieodczuwalne by warto było sobie zaprzątać tym głowę. Regulacja paralaksy może pomóc w określeniu odległości od celu.


6. Jaką siatkę celowniczą wybrać?
Praktycznie każda się sprawdza w naszym przypadku. Jeśli mamy możliwość - można pokusić się o siatkę typu Mil-dot, która ułatwia określenie odległości od celu i obranie odpowiedniej poprawki.
Podobnie jak w przypadku kolimatorów - luneta musi mieć regulację siatki celowniczej w obu płaszczyznach. Na szczęście nie spotkałem się z taką, co by tego nie oferowała (nie licząc przystawek powiększających, o których za chwilę).

Jeśli mamy taką możliwość - warto przymierzyć się do różnych lunet przed podjęciem decyzji, którą wybrać. Bardzo często różnią się one jakością, a zdecydowanie przyjemniej i wygodniej patrzy się w lunetę, która nie zniekształca obrazu już przy minimalnym ruchu głową.
Optyka w lunetach jest zdecydowanie bardziej odporna na uszkodzenia powstałe na skutek trafienia kulką. Nie trzeba się tutaj przesadnie zabezpieczać na taki wypadek. Nie zmienia to faktu, że lunety nie są odporne na inne uszkodzenia mechaniczne - z tego powodu powinno się uważać, by o nic celownikiem nie uderzyć.

Specyficznym rodzajem lunet są przystawki powiększające (magnifiery), które dedykowane są do współpracy z celownikami kolimatorowymi. Lunety tego typu są przeważnie bardzo krótkie i nie mają siatki celowniczej (korzystają z punktu wyświetlanego przez kolimator). Przy zastosowaniu odpowiedniego montażu (typu Pivot) stają się bardzo uniwersalne, ponieważ w krótkiej chwili możemy zmienić nasz kolimator w lunetę i następnie wrócić do pierwotnego stanu.

5.JPG

7.JPG

19.JPG

Zalety lunet celowniczych:


- ułatwiają precyzyjne prowadzenie ostrzału:
Łatwo przewidzieć, a następnie zobaczyć gdzie trafi wystrzelona kulka.


- ułatwiają ustalenie odległości od celu:
Dysponując odpowiednią lunetą, przy odrobinie chęci i wiedzy możemy ustalić przybliżoną odległość, na której znajduje się cel.

- umożliwiają obranie precyzyjnej poprawki i obserwację wystrzelonej kulki:
Dużo łatwiej trafić coś, kiedy wiemy jak zachowuje się nasza kulka w locie.

- umożliwiają obserwację terenu:
Zdecydowanie rzadziej będziesz się zastanawiał, czy "to, tam, daleko" to pniak, czy przeciwnik.

- nie wymagają zasilania:
Będą działać zawsze i wszędzie, bez względu na czas ich użytkowania.

- są bardziej odporne na trafienia z innych replik:
Stłuczenie soczewki obiektywu poprzez trafienie kulką jest trudne.

Wady:

- ograniczają pole widzenia:
Dobrze widać cel i jego najbliższe otoczenie, jednak to co dzieje się dookoła, będzie dla Ciebie zagadką.

- przeważnie są duże i ciężkie:
Cięższą repliką dłużej i trudniej się manewruje.

- wymagają precyzyjnego złożenia się do strzału, co zabiera czas:
Niekiedy cel może zniknąć z pola widzenia zanim złapiemy obraz w lunecie.

- nie nadają się na bliską odległość:
Ponieważ ograniczają pole widzenia, są wysoko umieszczone, a ze zbyt bliskiej odległości - nie łapią ostrości.

- mogą zdradzić strzelca:
Lubią odbić światło w najmniej oczekiwanym momencie.

- podwyższają linię celowania:
Przez co będziesz łatwiejszy do zauważenia, a luneta będzie zgrana tylko na pewien zakres odległości.

- nie są całkiem odporne na warunki atmosferyczne.
Przy opadach deszczu/śniegu lub dużej wilgotności może dojść do pogorszenia widoczności siatki celowniczej i terenu obserwowanego.


Celowniki laserowe


Celowniki laserowe najczęściej można spotkać na replikach przeznaczonych do walk w terenie zurbanizowanym na bliskim dystansie. Jest to bardzo specyficzny rodzaj celownika, ponieważ jako jedyny pokazuje innym graczom gdzie celujemy. Ma to swoje zalety, jednak ma też wiele wad. Celowniki laserowe bardzo często przydają się do wskazywania miejsc/przeciwników innym graczom. Do celowania przydają się najczęściej w sytuacjach, kiedy mamy zdecydowanie za mało czasu na złożenie się do strzału.

33.JPG

Kupując celownik laserowy powinniśmy zadać sobie następujące pytania:


1. Jaką barwę wiązki wybrać?
Istnieje wiele barw wiązek laserowych uzależnionych od długości fali. Barwami najczęściej używanymi w przypadku celowników laserowych jest czerwona i zielona. Na laser o czerwonej barwie wiązki możemy się zdecydować, kiedy w grę wchodzi strzelanie wyłącznie na bliskim dystansie, głównie w budynkach i innych miejscach osłoniętych od słońca. Zielony kolor plamki zdecydowanie powinniśmy wybrać, jeśli w grę miałoby również wchodzić zastosowanie w terenie leśnym, gdzie przy odpowiedniej mocy lasera jest nam on w stanie wskazać cel z odległości nawet kilkudziesięciu metrów w jasny dzień i nawet kilkuset metrów w ograniczonych warunkach świetlnych.

36.JPG

37.JPG

2. Moc lasera. Jaką wybrać?
Najpierw należy wziąć pod uwagę, że nie zawsze oznaczenie producenta odnośnie mocy może być zgodne z rzeczywistością. Zarówno na minus jak i na plus. Jeśli chcemy używać lasera w budynkach i miejscach osłoniętych od słońca - powinniśmy zdecydować się na laser o mocy nie większej niż 10mW. Mocniejsze lasery będą się w ciemnych pomieszczeniach zachowywać jak latarka (plamka na ścianie będzie odbijać się tak mocno, że może nas to oślepiać i utrudniać rozpoznanie celu), a widoczna wiązka lasera ułatwi przeciwnikowi ustalenie naszej pozycji. W warunkach, gdzie panuje lepsze oświetlenie - lasery poniżej 10mW mogą być słabiej widoczne lub niekiedy niewidoczne. Osobiście odradzam kupno celownika laserowego o mocy większej niż 20mW. Ta wartość bez problemu pozwala nam na namierzenie w jasny dzień przeciwnika znajdującego się w typowym dla replik Airsoftowych zasięgu. Wraz ze wzrostem mocy lasera wzrastać powinna nasza ostrożność przy używaniu go. Nie wolno świecić po oczach innym graczom i kategorycznie nie powinno się używać lasera do oślepiania przeciwnika.

35.JPG

3. Jaki rodzaj włącznika wybrać?
Najczęściej spotyka się dwa rodzaje włączników - chwilowy na kablu oraz stały, bezpośrednio przy laserze. Włącznik chwilowy na kablu ma więcej zalet - można używać go skutecznie na ułamki sekund, a po odpowiednim umieszczeniu włącznika - nie wymaga odrywania ręki od chwytu. Wadą włączników chwilowych jest istnienie kabla, który trzeba rozsądnie zagospodarować by nie odstawał od repliki oraz pewna awaryjność tych włączników. Włączniki stałe w formie przycisku mają mniej możliwości, są mniej wygodne w obsłudze, ale przez brak kabla - bardziej wygodne w operowaniu repliką. Awarie włączników stałych również się rzadziej zdarzają.

Zgrywanie celownika laserowego, w zależności od sposobu jego ustawiania - bywa bardziej pracochłonne i trudniejsze niż w przypadku lunet/kolimatorów.

Powinno się pamiętać by nie narażać wzroku innych graczy na uszkodzenie. Unikajcie celowania w głowę, kiedy tylko się da.

Zalety celowników laserowych:


- umożliwiają prowadzenie ostrzału w każdej pozycji:
Nieważne czy replikę trzymasz w pozycji hi-ready czy low-ready - możesz strzelać z biodra, a i tak będziesz strzelał celnie.

- umożliwiają bardzo szybkie namierzenie przeciwnika:
Jeśli przeciwnik pokaże Ci się na krótki czas - nie musisz tracić czasu na poderwanie repliki do oka.

- pozwalają prowadzić ostrzał zza zasłony bez nadmiernego wychylania się:
Możesz prowadzić ostrzał zza szyby lub zza jakiejkolwiek innej zasłony, która umożliwi Ci obserwację plamki celownika.

- możliwość celowania z dwóch replik naraz:
Jeśli marzyłeś o strzelaniu z dwóch pistoletów - teraz jest to możliwe.

- ułatwiają wskazanie celu kompanom:
Będąc w środku lasu, na pytanie kompanów gdzie jest ten przeciwnik, którego widzisz - rzadziej będziesz odpowiadał, że za drzewem.

Wady:

- zdradzają pozycję strzelca:
W momencie kiedy włączysz laser - Ty już jesteś oznaczony.

- punkt celowniczy jest widoczny przez wszystkich:
Możesz przypadkowo ostrzec przeciwnika, że starasz się go namierzyć.

- są w dużej mierze zależne od warunków atmosferycznych:
W słoneczny dzień widoczność punktu jest ograniczona.

- wymagają zasilania:
Mogą zawieść, kiedy będą najbardziej potrzebne.

- w skrajnych przypadkach mogą zaszkodzić wzrokowi innego gracza:
Jeśli nierozsądnie będziesz używał lasera o dużej mocy.


Przyrządy celownicze, a walka nocą.


Celowanie nocą jest znacznie utrudnione, lecz nie jest niemożliwe.

a) Przyrządy mechaniczne:
Pomaga tutaj technologia Tru-Glo, która niestety jest mało popularna w naszym hobby. Zamiast tego możesz pomalować przyrządy celownicze białą farbą lub farbą fluorescencyjną. Znacznie ułatwi to celowanie.

b) Celowniki kolimatorowe:
Najlepiej sprawdzą się te z baterią na wyczerpaniu oraz te, w których można ustawić bardzo słabe natężenie znaku celowniczego (najlepiej kropki). Zbyt duże natężenie będzie Cię oślepiać. Czerwona barwa punktu powinna być bardziej odpowiednia, gdyż mniej odzwyczaja wzrok od otoczenia.

c) Lunety celownicze:
Celując obuocznie dasz radę używać siatki celowniczej, pod warunkiem, że ma ona funkcję podświetlenia i możliwość zrobienia tego w minimalnym stopniu. Warto zasłonić soczewkę obiektywu zaślepką/osłoną flip-up, by wyeliminować przybliżenie.

d) Celowniki laserowe:
Celuje się z nich bardzo dobrze, jednak włączenie nocą celownika laserowego kiedy przeciwnik jest w pobliżu - w 90% wypadków będzie skutkowało natychmiastowym odstrzeleniem Cię.

Nocą najlepiej sprawdzają się wszelkie celowniki, które mają możliwość współpracy z noktowizją. Są to np. lunety celownicze, czy lasery IR.

Ciekawostki - co jeszcze warto wiedzieć o przyrządach celowniczych i ich używaniu.


1. W broni krótkiej używać można każdego rodzaju celowników za wyjątkiem lunet celowniczych przystosowanych do karabinów (zamiast nich są specjalne lunety przystosowane do patrzenia na nie z większej odległości). Pociąga to jednak za sobą pewne problemy. Lunety celownicze są ciężkie i wymagają długiego czasu by się do nich odpowiednio złożyć. Z tego powodu bardziej przeszkadzają niż pomagają. Celowniki kolimatorowe i celowniki laserowe są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla broni bocznej, jednak pojawiają się wówczas problemy z przenoszeniem repliki - nie mieści się ona do standardowej kabury.

18.JPG

2. Baterie CR2032 i CR2025, które mają zastosowanie w kolimatorach i lunetach z podświetlanym krzyżem - często są wymienne. Baterie tego typu wystarczają zazwyczaj na kilkadziesiąt, a niekiedy nawet kilkaset godzin ciągłej pracy przyrządu.


3. Siatkowe osłony przeciwsłoneczne (tzw. plastry miodu) - skutecznie chronią przed słońcem i kulkami. Potrafią zarówno ochronić nas przed stratą optyki jak i przed spędzeniem kilku minut na respawnie. Metalowa siatka nie rzuca się strzelcowi zbytnio w oczy, natomiast lekko przyciemnia obraz.


4. Nisko osadzone przyrządy celownicze ułatwiają precyzyjne celowanie, jednakże mogą utrudnić, a niekiedy uniemożliwić używanie ich osobom noszącym niektóre gogle i maski. Jeśli używasz zabudowanej ochrony oczu lub ochrony twarzy - postaraj się sprawdzić przed kupnem, czy celowanie z nisko osadzonych przyrządów będzie wygodne, albo przynajmniej możliwe. Jeśli nie - zmień montaż, lub jeśli jest to niemożliwe - zaopatrz się w podwyższającą szynę montażową.


5. Jeśli nie wiesz czy zdecydować się na kolimator czy lunetę - możesz kupić jedno i drugie. Na rynku znajdują się szyny montażowe, które da się założyć na tubus lunety, co pozwala na zamontowanie kolimatora na szczycie lunety (najlepiej otwartego).

3.JPG

6. Zgrywanie kilku przyrządów celowniczych najlepiej przeprowadzać w danej kolejności: lunetę do lecących kulek, laser do lunety i kolimator do lasera.


7. Niektóre repliki, na wzór ich ostrych odpowiedników – mogą zostać wyposażone w dedykowany dla danego modelu celownik. W przypadku replik broni długiej (np. AUG, G36, P90) będą to głównie celowniki optyczne (luneta, kolimator, niekiedy jedno i drugie), a w przypadku pistoletów – najczęściej celowniki laserowe. Zaletą dedykowanych do pistoletów celowników laserowych jest fakt, że często istnieją na rynku kabury stworzone do przenoszenia takich konfiguracji. W przypadku optyki w replikach długich – nierzadko pozostawia ona wiele do życzenia (czy to ze względu na słabą jakość wykonania, czy też niesatysfakcjonujących parametrów). Różnica w cenach replik z dedykowanymi celownikami i tych bez nich (zazwyczaj wyposażonych w szynę RIS) – jest zwykle na tyle wysoka, że w tej kwocie można już dostać uniwersalną optykę o znacznie lepszych parametrach. Należy się więc zastanowić, czy wybierając replikę nastawiamy się na skuteczność i uniwersalność (wersje z szyną RIS), czy na wygląd i zwartość konstrukcji (wersje z dedykowanymi celownikami).

21.JPG

8.  Choć w rzeczywistości nie jest to dokładnie to samo, to w części sklepów internetowych oraz na serwisach aukcyjnych nazwy systemów montażowych  są stosowane wymiennie (np. Picatinny, RIS, itp.). Zdecydowana większość replik broni współczesnej ma bardzo zbliżone rodzaje szyn montażowych. Z tego powodu kupując akcesoria do repliki – najczęściej pasowało będzie wszystko to, przy czym znaleźć możemy adnotację Picatinny, RIS, RAS, Weaver, MIL-STD-1913, 20mm, 22mm. Nie pasować będą natomiast typowe montaże przeznaczone dla wiatrówek (np. 11mm).


9. „Świńskie ucho” (gumowe ucho), to gumowa nakładka na okular lunety pozwalająca zminimalizować wpływ oświetlenia z zewnątrz na jakość widzianego przez nas obrazu. W praktyce rozwiązanie to poprawia kontrast i widoczność obrazu wewnątrz lunety, kosztem zasłonięcia nam obrazu na zewnątrz.

24.JPG

20.JPG

10. Do tanich, bazarowych replik często dołączane są przeróżne kolimatory. Niestety, są one niewiele warte, częściej przeszkadzają niż pomagają  ze względu na bardzo małą średnicę wizjera. Nie można dać się zwieść widokowi kolimatora dołączonego do taniej repliki – często mają dużą średnicę okularu i obiektywu, jednak wówczas średnica tubusu jest bardzo mała, przez co duża obudowa jeszcze bardziej ogranicza widoczność.

26.JPG

Mam nadzieję, że ten krótki poradnik pomoże Wam podjąć najlepszą decyzję, co do wyboru przyrządów celowniczych :).

4.JPG

6.JPG

22.JPG

34.JPG

Ocena wszystkich (5.90, głosów: 31)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Crusader 02.02.2012, h. 14:22 Crusader
Idealny artykuł.
Maza94 02.02.2012, h. 14:31 Maza94
Bardzo przydatne.
Najwygodniejsze mechaniczne przyrządy celownicze moim zdaniem to:
AR15, M14, M249, potem SIGi, "bojowe" w Glocku, MP5
Osobiście używam fosforyzujących do AK, bardzo wygodne, łatwo się złożyć do strzału.
Wymieniłeś chyba wszystkie popularne typy przyrządów mechanicznych. No AR-15, które masz na myśli? ;) 'Stare' z szczerbiną regulowaną tylko w poziomie, czy też nowsze, regulowane też w pionie?
Pritcher 02.02.2012, h. 14:49 Pritcher
A gdzie w m14 i AR 15 jest szczerbina, bo ja nie znalazłem?
Guest (ID:6452) 02.02.2012, h. 14:52 Guest (ID:6452)
Tfu, heh, epic fail z mojej strony.
Pritcher 03.02.2012, h. 15:58 Pritcher
Moim zdaniem jeśli nie traktujemy M14 jako szturmówki i mamy cały celownik... to ma rewelacyjne przyrządy :)
mirhus 03.02.2012, h. 18:05 mirhus
penio151 02.02.2012, h. 14:46 penio151
W ASG i tak mało kto celuje przez przyrządy...porządne celowanie zaczyna się przy preckach i >=500FPS


...no... powiedzmy poza CQB
Kup sobie kulki innego koloru niż biały i będziemy mogli podyskutować. I piszę o przyrządach mechanicznych w replikach dużo poniżej 500.
Tuksiak 02.02.2012, h. 18:39 Tuksiak
Jakoś ja zawsze celuję przez koli. Wolę mieć namierzonego przeciwnika i oddać pewny strzał w jego stronę, niż wywalić serię w jego stronę (ostrzegając go przy tym), by zobaczyć gdzie lecą kulki i ew. skorygować.
poiu007 03.02.2012, h. 10:58 poiu007
Guest (ID:6452) 02.02.2012, h. 14:52 Guest (ID:6452)
Jest kilka błędów ale nie chce mi sie ich wypisywać bo i tak komentarz zniknie :D

"ponieważ oś przyrządów celowniczych jest prawie równoległa do osi lufy"
Eeee? Taki przykład. Autorowi zapewne chodziło o to, że osie są siebie blisko ale głowy nie dam.
Nie wiem z jakiego powodu miałby zniknąć. Wszelka uzasadniona krytyka jest mile widziana.
LogaN 02.02.2012, h. 14:54 LogaN
O, racja odnośnie tego cytatu, widzę błąd. Zaraz będzie poprawione.
LogaN 02.02.2012, h. 14:56 LogaN
Czy ja wiem czy to błąd. Jeśli  mamy zgrane przyżądy celownicze na powiedzmy 50m to oś przyżądów mechanicznych jest bliżej osi lufy przez co jest bardziej równoległa niż oś np lunety która zamontowana jest parę centymetrów wyżej ;-)
Pi3otr 02.02.2012, h. 16:16 Pi3otr
W przypadku, gdy przyrządy są zgrane na pewną odległość  - racja. Po prostu nie potrafię sobie przypomnieć czym się kierowałem pisząc ten fragment (dobre 2 miesiące temu).
LogaN 02.02.2012, h. 16:38 LogaN
seba999 29.03.2014, h. 08:39 seba999
Mike007 02.02.2012, h. 14:59 Mike007
mi najbardziej pasuja przyrządy w ak. ale i tak bardizej obserwuje tor lotu kulki bo i tak jedna leci ianczej niz druga
Mam tak samo też lubie przyrządy celownicze w ak :)
musashi 02.02.2012, h. 15:21 musashi
Mi również. Szczerbinka w AK dużo mniej zasłania od np. takiego przeziernika w chwycie M4/M16.
Pucu 02.02.2012, h. 17:16 Pucu
Owszem przyżądy z AK są lepsze od m4/m16 ale moim zdaniem chowają się przy celowniku mechanicznym w g36.
Deadmaster 02.02.2012, h. 20:19 Deadmaster
HK i AK mają swietne przyrządy. W "emkach" do dziś nie rozkminiłem jak z tego badziewia celować, a i każda osoba strzelajaca przez ten przeziernik zapytana "jak z tego celować" odpowiada "nie wiem". Nie mogę też znaleźć nigdzie opisu do celowania z tego;/ Ponoć osoby które to naprawdę ogarniają, bardzo chwalą sobie ten celownik.
poiu007 03.02.2012, h. 11:03 poiu007
No ja np. bardzo sobie chwalę przyżądy w M4 (jakoś nie wiem w czym problem z celowaniu przez nie;) ) ale mimo wszystko używam ich jako awaryjnych jak w kolimatorze bateria padnie:)
Natomiast ja znów nie ogarniam jakoś celowania z AK:D
Jakoś mi tak coś nie tak jest;)
trafić trafię ale jednak wolę te od M4.
Najwyraźniej kwestia gustu;)
OrionM4 09.02.2012, h. 21:13 OrionM4
Miałem kilka emek i dość często korzystałem ze standardowych przyrządów. Zwykle ustawiałem je tak: patrząc przez przeziernik, skrzydełka muszki na przecieciu z muszką wyznaczały punkt celowania. Pozwala to widzieć cel i jednocześnie precyzyjnie prowadzic ostzał,
Poza tym przeziernik jest mniej wrażliwy na problemy ze światłem niż szczerbina (np przy silnym nasłonecznieniu).

Ogólnie lepsze od emki przyrządy spotkałem tylko w G36C (błyskawicznie się je zgrywa na bliskich dystansach typowych dla ASG)

I tak przyrządy celownicze przydają Mi się w ASG - gram na real-capach (ew. lowy/midy ładuje jak reale) i zawsze wsadzam w repliki sensowne precki (promyk i systema)
Wolfi 22.02.2012, h. 04:15 Wolfi
guzio29 02.02.2012, h. 15:45 guzio29
Wiem jedno z własnenego doświadczenia. Na dystansie do 80 metró (i 70 skutecznego) powiększenie 4X w ACOG'u jest w zupełności wystarczalne. Można by cos też dodać o samej regulacji np. lunet, bo już nie raz się z tym spotkałem, że wyregulowanie ich to niekiedy karkołomy wyczyn ;)
Wukasz 02.02.2012, h. 15:52 Wukasz
Nie słyszałem by strzelając z przyrządów mechanicznych zamykać oko. To błąd jest. Po drugie niska linia celowania nie jest ważna z powodu mniejszej sylwetki tylko z powodu przybliżenia lini celowania do osi lufy. Strzelanie z zasłoniętym kolimatorem jest niemożliwe przy niektórych wadach wzroku. I ostatnie to opinia. Celowanie w nocy - przyrządy są zbędne do czasu oświetlenia celu. Co z tego, że widze przyrządy jak nie wiem do czego strzelam?
"niska linia celowania nie jest ważna z powodu mniejszej sylwetki"
Oczywiście, że jest ważna również i z tego powodu. Hmm, nie chcę podawać konkretnych sytuacji, bo mijałoby się to z celem, ale poczytaj choćby o tym kim był Simo Hayha i dlaczego nie używał optyki.

"Co z tego, że widze przyrządy jak nie wiem do czego strzelam?"
Noc nie zawsze oznacza 100% ciemność. Często jesteśmy w stanie dostrzec poruszającą się sylwetkę gracza, jeśli gdzieś daleko tło jest nieco jaśniejsze (np. na tle nieba).
LogaN 02.02.2012, h. 16:04 LogaN
Simo nie uzywał celownika bo go nie miał. Potem dorobiono do tego legendę.
Guest (ID:6452) 02.02.2012, h. 16:20 Guest (ID:6452)
Znasz jakieś źródła mówiące o tym, że to legenda? Czy po prostu się "domyślasz". Serio pytam, bo sam jestem ciekaw jak to naprawdę z nim było.
LogaN 02.02.2012, h. 16:32 LogaN
Ale z Simo przecież przeprowadzali wywiad i sam powiedział, że używał mechanicznych przyrządów by sylwetka strzelca była mniejsza.
Wiewioor 03.02.2012, h. 08:10 Wiewioor
Wukasz 02.02.2012, h. 16:24 Wukasz
Co z tego, że widze sylwetkę jak nie wiem kto to? W nocy jak w dzień, nie wali się do wszystkiego co się rusza. Ja rozumiem, że to zabawa tylko, ale ...
Co do tego, że II wojenny legendarny snajper nie używał lunety bo miał głowę 5 cm niżej. Wybacz. Czytam dużo, słucham cierpliwie ale jednak przez własny rozum to filtruję. Dam ci przykłąd z mojej M4. Linia celowania moich mechanicznych przyrządów celowniczych jest praktycznie na tej samej wysokości co kropka Aimponta CompM2 oraz lunety z obiektywem 32 mm. Dlaczego? Bo dąże do obniżenia linii celowania. Oczywiście w innych replikach moze być inaczej, nie wiem. Wiem natomiast jak powinno być. Montaże, kolimatory i lunety powinno się dobierać tak, by zawsze do strzału składać się tak samo.
"Co z tego, że widze sylwetkę jak nie wiem kto to? W nocy jak w dzień, nie wali się do wszystkiego co się rusza."

A ja nie rozumiem, dlaczego zakładasz, że jak się do czegoś strzela, to od razu robi się to bez pomyślunku. Ja Ci gwarantuję, że przynajmniej średnio zorganizowana ekipa podczas nocnych akcji jest w stanie szybko i jasno stwierdzić, kto znajduje się po drugiej stronie lufy. Nie patrz na wszystko przez pryzmaty tego, co Ty robisz. Weź pod uwagę, że nie każdy może robić to tak jak Ty.
LogaN 02.02.2012, h. 16:31 LogaN
Wukasz 02.02.2012, h. 16:38 Wukasz
Ależ ja braku pomyślunku nie sugeruję. Faktem bezspornym jest, że w nocy trudno zidentyfikować cel. Tyle. Czy ktoś strzela w takich warunkach czy nie, nie wnikam, nie mój interes. Dlatego też przy pierwszym komentarzu napisałem, że to opinia.
yaro 02.02.2012, h. 17:17 yaro
Chyba to co najważniejsze dla niedzielnego komandosa a w szczególności początkującego jest :)
Jest jeszcze trochę fajnych knifów związanych z celowaniem, ale to już bardziej w ostrej niż na kulcy :) I tak jak można powszechnie zauważyć celuje się po locie kulki, bez względu jak się akurat patrzy w celowniki :-)
Podejrzewam, że problem by się zaczął jakby wszyscy używali kulek niewidocznych czyli czarnych czy zielonych. Wtedy zaczyna się zabawa :-)
HaryWalker 02.02.2012, h. 17:18 HaryWalker
Osobiście lubię korzystać z mechanicznych przyrządów, tych z AK i eMek najbardziej, natomiast SiGi, Mp5tki i podobne uważam za pomyłkę ; )
Po moejmu akurat SIGi mają chyba najwygodniejsze mechaniki :D. A i tak na pierwszym miejscu jest VSR w wersji pro sniper od TM ale ze stockowymi przyrządami. Cud malina dla mnie.
Guest (ID:6452) 02.02.2012, h. 20:40 Guest (ID:6452)
Elefant 02.02.2012, h. 17:25 Elefant
Pierwszy błąd jaki robicie to próbujecie uzasadnić stosowanie celowników z broni ostrej, na replikach i notabene w replikach celowników i kolimatorów, a co gorsza próbując znaleść ich stosowanie w realnych działaniach i prawdziwej broni. Prawda jest taka, że w replikach optyka jest wogóle niepotrzebna, kolimatory tyle o ile się przydają, a z racji na warunki balistyczne naszych kuleczek 6 mm, to celowanie najlepiej ocenić patrząc gdzie kulki niesie. Wukasz masz problem z identyfikacją celów, bo nie masz noktowizji i z tego powodu nie oznaczacie się w podczerwieni, masz takie chęci kup na allegro noktowizyjny celownik. Dlatego właśnie, strzelanki airsoftowe nocą sa takie pełne niespodzianek i nijak sie mają do prawdziwych działań. O kwestii balistyki broni ostrej w stosunku do wizowania i przestrzeliwania celowników nawet niema sensu poruszać. Resumując jest to tylko lans i jakaś średnia pomoc w celowaniu, więc grunt by była wygodna dla użytkownika.
Nie zapomnę jak kumpel ze "świni"(Strzelba M47 Double Eagle) bez jakichkolwiek przyżądów celownicznych ściągał ludzi lepiej niż niejeden z elektrykiem, a celował jedynie po lufie i szynie zamocowanej na górze. Nie można się nie zgodzić z tym co napisałeś, bo w większości wypadków i tak celuje się po kulkach nawet nie zwracając na to uwagi, w szczeólności dotyczy to AEGów.
Ale jeżeli mamy replikę "snajperską" o  dość znacznej prędkości wylotowej to kulki po przebyciu ok 30 m już nie widać gołym okiem z racji tej prędkości i można ją dostrzec już tylko w lunecie.
Pi3otr 02.02.2012, h. 17:35 Pi3otr
Akurat noktowizor mam.
Wukasz 02.02.2012, h. 18:27 Wukasz
A ja się nie mogę zgodzić co do kolimatorów w airsofcie. Fakt, jak ktoś kupi kolimator do stockowej cymy to może nie jest on wybitnie przydatny, ale co innego jeżeli używa się porządnych precluf, kulek i wyregulowanego kolimatora - wtedy jest on jak najbardziej przydatny, nie mówiąc już o działaniu z Magnifierami.
Azur 03.02.2012, h. 00:54 Azur
Lee 02.02.2012, h. 21:33 Lee
Zdziwiło mnie, że ktoś może zamykac oko przy celowaniu z przyrządów mechanicznych. Ogólnie nie powinno się tak robić i to jest błąd.
Co do artykułu to bym dodał, że średnica soczewek znacząco wpływa na sprawność zmierzchową co ma bardzo duży wpływ w grach nocnych (i ogólnie przy słabszym naświetleniu). Kolejna ważna sprawa to jakość. Przy lunetach nie ma przeproś. Tutaj wpływa ona na zarówno na jasność obrazu jak i na zjawisko paralaksy etc. Po prostu czasem, jesli jesteśmy zdecydowani na zostanie snajperem nie warto tracić kasy na podróby.
Taaa, w lunetach za 100 czy 150zł czy 200zł duzy obiektyw tak pomaga, że ho ho! :/
Guest (ID:6452) 02.02.2012, h. 21:38 Guest (ID:6452)
No jak się kupuje śmieciaki z bazaru gdzie szkła są aż żółte, a obraz jeszcze bardziej, to nawet "Święty Boże nie pomoże" ;p.
Lee 02.02.2012, h. 21:48 Lee
Tyle, że własnie o takich traktuje głównie ten poradnik...
Guest (ID:6452) 03.02.2012, h. 07:37 Guest (ID:6452)
Dlatego myślę, że byłoby dobrze dodać chociaż fragment który by mówił o dużej różnicy w jakości wraz ze wzrostem ceny. Inaczej znów początkujący będą myśleli, że droga luneta to zwykły szpan. Po co kupować coś za xxxx kasy skoro bazar ma taką samą jakość.
Lee 03.02.2012, h. 08:30 Lee
I zgadzam się. W ASG nie ma to sensu.
Guest (ID:6452) 05.02.2012, h. 21:40 Guest (ID:6452)
"Zdziwiło mnie, że ktoś może zamykac oko przy celowaniu z przyrządów mechanicznych. Ogólnie nie powinno się tak robić i to jest błąd."

W wojsku nie był i głupoty prawi... Jedż gdzieś na strzelnice i zapytaj się instruktora.
seba999 29.03.2014, h. 08:55 seba999
Tak, instruktor wojskowy, przy strzelaniu do tarczy... Buahaha Ani to pożyteczne, ani mądre. Przejdź się do klubów strzeleckich, popatrz jak się strzela, a później się wypowiadaj. W wojsku AK przeładowuje się kopniakiem z buta, albo uderzeniem o ziemię - z pewnością równie godne to polecenia jak tradycyjny sposób. Weź nie wyjeżdżaj z wojskiem, wiem, że dla niektórych wszystko co "sierżant" mówi jest święte, ale nie jest to równoznaczne z prawdą.
Lee 29.03.2014, h. 19:19 Lee
BAATT57 02.02.2012, h. 22:27 BAATT57
Bardzo fajny artykuł, polecam wszystkim którzy zaczynają. Rzetelnie opisane wszystkie aspekty przyrządów celowniczych, wszystko zgadza się z tym co doświadczam w grze;]
LogaN 03.02.2012, h. 00:13 LogaN
Usunąłem fragment mówiący o "konieczności zamykania drugiego oka przy celowaniu z mechanicznych przyrządów celowniczych". Nie wiem dlaczego, zawsze byłem w ten sposób uczony celowania. Jeśli jednak twierdzicie, że nie powinno się tak robić - nie mam podstaw by Wam nie wierzyć.
To samo tyczy się lunet.
Guest (ID:6452) 03.02.2012, h. 07:39 Guest (ID:6452)
A co z akomodacją oczu? W przypadku lunet wydaje mi się, że koniecznością jest zamknięcie drugiego oka (nie chodzi mi tutaj o samą widoczność krzyża, ale o to, by nie nabawić się wady wzroku na dłuższą metę).
LogaN 03.02.2012, h. 09:30 LogaN
Przy kolimatorach celowanie powinno być obuoczne. Jeśli chodzi o lunety - stara szkoła zawsze zakładała przymykanie drugiego oka. I nie chodziło o wadę wzroku tylko o kwestię koncentracji i dekoncentracji wzroku; zwłaszcza przy strzelaniu bez ocznika. O ewentualne odblaski i jasne światło.

Dziś często uczy się, że to było błędem i nie należy zamykać drugiego oka. Świat się zmienia, strzelectwo ewoluuje - zwłaszcza snajperstwo - optyka jest o niebo lepsza, i tyle.
Dla mnie zawsze celowanie z użyciem lunety wiąże się z przymknięciem drugiego oka. Luneta to nie kolimator, gdzie cel trzeba prowadzić obuocznie.
Promant 03.02.2012, h. 19:48 Promant
Przy kolimatorze wcale nie "trzeba" zamykac drugiego oka, tylko po prostu nie ma absolutnie potrzeby tego robić. I w lunecie jest identycznie tylko musi się komuś chciec o tym przekonać. I niestety- nie na strzelnicy (bo w strzelectwie sportowym to i owszem choć też nie do końca ale to temat na dłuższy wywód).

Wady wzroku (o ile lunete masz prawidłowo sfokusowaną) sie nie nabawisz bo "ostrość" obrazu w obu oczach jest "ustawiona" na taki sam dystans (pozorny). Jedynie obraz z jednego oka jest większy (powiększony) niż w drugim. Nie ma natomiast "przesunięcia w ostrości" w przód czy tył. I właśnie to pozwala celować obydwoma oczami co dodatkowo niesie ze sobą kilka korzyści. Drugim okiem obserwujemy teren. Po krótkim treningu (mi to przyszło przypadkiem i samo, nie wiedziałem o tym wczesniej) jestesmy w stanie świadomie storeowac tym, że nie rejestrujemy obrazu z jednego oka mimo, że jest otwarte a rejestrujemy wyłącznie obraz z drugiego. Podświadomie jednak mózg przetwarza informacje z OBU oczu dlatego np skupiając się na celowaniu czyli na prawym oku, z lunetą, możemy zignorowac obraz z lewego oka ale jeśli np coś się poruszy czego już nie obejmuje pole widzenia lunety- zarejestrujemy to i odruchowo skupimy na tym część uwagi. Innymi słowy celujemy bez "odcinania" się od wszystkiego co poza lunetą. Ponadto np celując do ruchomego celu możemy najpierw z grubsza namierzyć cel lewym okiem a potem płynnie przejść na patrzenie przez lunetę czyli prawym okiem podczas tego samego złożenia do strzału, zmiana to ułamek sekundy, bez zmiany pozycji czy czegokolwiek.

Jakość sprzętu nie ma tu wiele do rzeczy póki oczywiście nie patrzymy przez coś za 60zł :D.
Guest (ID:6452) 05.02.2012, h. 21:48 Guest (ID:6452)
I w taki sposób powinno się celować z przyrządów mechanicznych zamykają jedno oko.
seba999 29.03.2014, h. 08:41 seba999
Fajny artykuł. Dopiero teraz go znalazłem. Zauważ, że większość ludzi którzy piszą o nie zamykaniu drugiego oka to "niedzielni" komandosi którzy nie byli w wojsku ani na strzelnicy.
Zamyka sie jedno oko podczas korzystania z przyrządów mechanicznych! To nie kolimator przez który widać tylko jeden punkt celowniczy i trzeba zgrać 3 punkty w różnych odległościach.
Pozdrawiam.
seba999 29.03.2014, h. 09:01 seba999
jason.jerusalem 03.02.2012, h. 09:23 jason.jerusalem
Fajny artykuł, ale miałem nadzieję że czegoś się z niego dowiem ;) Dobry dla początkujących. W sumie warto by napisać o jeszcze jednej sprawie, naturalnej zdolności ludzkiego mózgu do wyprowadzania lini od trzymanej w wyprostowanej ręce podłużnicy, w tym przypadku repliki. Dlatego na dystansach ok 50m przyrządy są z gruntu zbędne. To o czym mówicie jako o "patrzeniu po kulkach" to operacja, którą mózg wykonuje jeszce przed oddaniem strzału, wyprowadza prostą linie w postrzeganej przestrzeni do celu, który replika akurat wskazuje. na tych dystansach jest to praktycznie wystarczające. Dlatego strzelanie z repliki długiej działa zupełnie inaczej niż z pistoletu, który nie ma wystarczającej długości dla tej operacji. Mam nadzieje że zbyt nie namieszałem - czytełem o tym kiedyś, i tak jak obserwuje, to jest w tym dużo racji.

Choć przy większych fpsach i dobrym wyregulowaniu, w szczególności w terenie, optyka itd się bardzo przydaje.

PS. Fajna ściana ;)
Alexanderexis 03.02.2012, h. 18:08 Alexanderexis
Z lunety i przyrzadow celowniczych celujemy jednym okiem!Nie wolno poprostu mruzyc tego, ktorym celujemy, ale to raczej ma znaczenie na sztrzelnicy, a nie w airsofcie...
Ten kto mowi, zeby celowac z lunety obuocznie to chyba nigdy lunety nie mial.
Kolega chyba bredzi (i to ostro) :D ale nie chce mi sie tłumaczyć.
Guest (ID:6452) 05.02.2012, h. 21:50 Guest (ID:6452)
zbyt 04.02.2012, h. 10:22 zbyt
Dla mnie kolomator ( aimpoint ) przydaje się na strzelaniach typu najtfajt, gdzie czerwona kropka na minimum podświetlenia dawała radę, na dziennych jakos nie czesto z nim biegam, jakoś wole jak chyba większość w asg celować "na oko". Co do jego zamykania podczas celowania z mechanicznych przyrządów, to mnie też tak dawno temu oczono, ok może czasy się zmianiają, ale przecie każdy robi co mu wygodne.Wiem też jak skuteczne są dobrze ustawione przyrządy, o czym ludzie też nie pamiętają (" jak strzelam to celuje tym bokiem krzyża bo tak lepiej") , gdy przy cqb z balkonu zdejmowałem po kolei kolejnych graczy w jedynie widoczne dla mnie nogi :)
Rico9706 08.02.2012, h. 20:26 Rico9706
Przydatny poradnik, zwłaszcza dla początkujących ;)
Radula 03.06.2012, h. 17:57 Radula
Super!!!
Wielkie dzięki dla autora!
SirHawk 15.08.2012, h. 18:46 SirHawk
Poradnik całkiem dobry. Celowniki optyczne, kolimatorowe i innego typu są raczej właśnie po to, by nie strzelać na pałę i marnować kulki. Krótko mówiąc - by nie strzelać jak debil. W końcu celowniki są właśnie po to, by strzał wycelować, już nawet z połamaną lufą warto się złożyć do mechanicznych przyrządów.

Ale komu ja to mówię... Czasy obowiązkowej służby wojskowej już minęły, teraz poprawne celowanie jest ludziom tak potrzebne jak wybieranie polityków... Niby są potrzebni ale większość osób i tak ich nie chce nikogo wybierać...
August_66 01.04.2013, h. 00:52 August_66
Dobry poradnik. Wukasz pisał, że przy celowaniu przez przyrządy mechaniczne należy mieć otwarte oboje oczu. Zgadza się to w 50 %. Jak jesteś praworęczny (karabin w prawej ręce) i masz prawe oko dominujące to spokojnie tak możesz celować, ale jak jesteś praworęczny i masz lewe oko dominujące to przy otwartych obojgu oczach widzisz bok karabinu (obraz z lewego oka).
kopicho 03.04.2014, h. 18:49 kopicho
Witam
Chciałbym rozwiązać temat zamykania i otwierania oka podczas strzelania z zamkniętych przyrządów celowniczych (tzn lunety oraz kolimatora)
Jako ze mialem kontakt z strzelectwem sportowym to od razu mowie ze NIE zamyka się drugiego oka podczas strzelania, ja montowalem na lunecie kawałek kartonu albo plastiku który zasłania drugie oko podczas strzelania (w moim przypadku lewe ponieważ strzelam "na prawe oko" ) jednak jak to ktoś wcześniej wspominał mózg potrafi skupić się na obrazie z jednego oka a ten karton ulatwia wprawienie się w tym
Pozdrawiam
Mixon 23.04.2014, h. 18:04 Mixon
Jakie polecacie małe, tanie celowniki do strzelania pi razy oko (takie na granatnik)?
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 54772

Reklama

Polecamy

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl
Capriasg
Producenci:

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
dpma
rus-mil
awr
polskiejednostkispecjalne

Najczęściej poruszane