Daj cynk
Reklama

Artykuły

Rajd Awangardy

Sprawozdania, 05.12.2011, h. 09:51, dodał: Promant
14

W listopadzie odbył się Rajd Awangardy IV - Rajd Zwiadowców. Sponsorem części airsoftowej rajdu był Specshop.



Jakiś czas temu zakończył się Rajd Awangardy IV – Rajd Zwiadowców, którego części airsoftowej sponsorem był Specshop.pl. Prezentujemy Wam krótką relację z tego wydarzenia.

 

 


Tegoroczna edycja odbyła się na przełomie 5 - 6 listopada na terenach powiatów: śremskiego oraz poznańskiego. Cała trasa miała długość około 40 km, a czas przejścia był ograniczony do 12 godzin. Gra skierowana była do osób pełnoletnich i miała na celu ukazanie niekonwencjonalnej formy rekreacji ruchowej, ćwiczenia z terenoznawstwa w warunkach nocnych, integrację oraz trening wytrzymałości psychofizycznej.


Rajd odbywał się w trzech klasach:- piechota - dla uczestników poruszających się wyłącznie pieszo,- ASG - dla uczestników poruszających się pieszo, obowiązkowo wyposażonych w sprzęt ASG (repliki broni),- zmechanizowani - dla uczestników poruszających się środkami transportu dopuszczonymi do ruchu drogowego.


Punktualnie o 19:00 w Centrum Hipiki w Jaszkowie, Komandor Rajdu – Bartosz Juniewicz ogłosił rozpoczęcie Gry. Po indywidualnej odprawie, wyposażeni w mapy, kompasy, czołówki i dobry humor, grupy opuszczały miejsce startu jedna po drugiej. Wystartowało łącznie 17 grup piechoty i ASG oraz 7 grup zmechanizowanych.
Wyznaczona trasa obfitowała w liczne, dobrze zakamuflowane punkty i miejsca kontrolne, na których czekali na uczestników Instruktorzy z przygotowanymi zadaniami oraz gorącymi napojami dla zmarzniętych.

Oto krótka charakterystyka wybranych miejsc kontrolnych:

CP-31 FT1 oraz CP-33 FT2 – przeprawy nad mokradłami. Do pokonania były dwie liny zawieszone między drzewami nad bagnem. Nad prawidłowym wykonaniem zadania czuwała grupa PMC z Poznania - Private Military Contractor. Jak mówili sami instruktorzy, pomysłów na pokonanie trudności było wiele. Niektórzy przechodzili przeszkodę szybko "suchą stopą", a niektórzy kończyli kąpielą w gęstej substancji błotnej. Śmiechu było co niemiara tym bardziej, że zapach od wykąpanego uczestnika pozostawiał wiele do życzenia.

Na CP-32 FT3 była punktowana strzelnica oraz składanie Colta 1911 GBB Socom Gear na czas dla grupy ASG. Punkt przygotowany był przez Sekcję PAST LOK z Pleszewa. Nikt nie został ranny, a tarcze do których strzelano nosiły odpowiednie ślady zużycia, Colta niestety nie udało się złożyć na czas :). Ten punkt okazał się najbardziej odległy i tylko najwytrwalsze drużyny dotarły do niego i zdołały zdobyć na nim dodatkowe punkty.

CP-7 – tutaj trzeba było wykazać się umiejętnościami przetrwania oraz zbudowania "pułapki na gryzonia". Instruktorzy mieli ocenić jej skuteczność. Jedna z grup wykonała zadanie perfekcyjnie, gdyż jeden z Instruktorów dał się złapać w zastawione sidła.

CP-9 – na tym punkcie, trzeba było wykazać się "słuchaniem ze zrozumieniem" co do tego co chce osiągnąć od uczestnika instruktor oraz znajomością budowy noszy dla poszkodowanego (z trap samochodowych i liny) po czym przeniesienia go na daną odległość. Obowiązywał tu dowolny styl pokonania trudności i w rezultacie, większość grup kończyła zadanie sukcesem. Tylko czy "poszkodowany" nie doznał kolejnych obrażeń w tej nierównej walce zawodników z czasem?

CP-8 – na zawodników czekały trzy zadania: slalom między pachołkami na monocyklu (rower jednokołowy ), uwolnienie jeżyka zakleszczonego w podstępnej klatce oraz już owiana sławą układanka "T". Nieliczni rozpracowali wyznaczone zadania, a jazda na monocyklu okazała się niełatwą pracą zespołową

CP-13 – Mogiły: to najbardziej oddalony punkt zadaniowy wyznaczonej trasy. Tu docierali już bardzo zmęczeni uczestnicy. Instruktorzy po raz kolejny podawali „prostą” do rozwikłania układankę ze specjalnych klocków.

CP-15 – na ostatnim punkcie na grupy czekali przedstawiciele Wojewódzkiego Centrum Edukacji Medycznej z Poznania. Zadanie polegało na właściwym udzieleniu pierwszej pomocy na przygotowanym fantomie dziecka lub osoby dorosłej. Punktowany był sposób prowadzenia akcji ratunkowej oraz zachowanie udzielającego pomocy na miejscu wypadku. Dodatkowe punkty można było uzyskać w konkurencji polegającej na podnoszeniu rannego na noszach - na czas.
Krokodylek: Na zakończenie, dla tych którzy nie chcieli odpoczywać czekał specjalnie przygotowany tor z przeszkodami. To była zdecydowanie najbardziej wymagająca i najtrudniejsza część zabaw o poranku. W kilku stopniowej wodzie i niewiele wyższej temperaturze powietrza, zanurzeni po kolana rozgrzane nocnym marszem, po pas, a nawet po szyję uczestnicy walczyli z kolejnymi trudnościami, aby na koniec trasy zmierzyć się ze "ścianą płaczu".Największymi pechowcami była grupa SAKE, zabrakło im 8 minut do zakończenia gry w regulaminowym czasie. Mieli zwycięstwo w kieszeni, ale „dead line” był nie do cofnięcia.Zdyskwalifikowana została jedna załoga zmech-u - za poważne naruszenia regulaminu.


Meta tegorocznego rajdu znajdowała się na terenie Bazy Zwiadowców, gdzie czekała na uczestników ciepła wyśmienita zupa gulaszowa przygotowana przez Szefa Kuchni Pana Królaka.


Wyniki finału:

Piechota

1 - Grupa "Nawarona"

2 – Grupa "Paputki"

3 – Grupa "Amatorzy"


Zmechanizowani

1 - Dariusz Tomczak(kruk888)/Marcin Tomczak

2 - Maciej Rogowski(tweety)/Stępczak Michał

3 - Adam Pawłowski/Seba Rembalski


ASG

1 - "Silent Hunters",

2 – "LYNX 13",

3 – "Piasek" – indywidualnie (Puchar Wójta Gminy Brodnica)

 

"Fair Play"DELTA za 101% regulaminowego podejścia do Gry.

Jeszcze raz, wszystkim uczestnikom serdecznie GRATULUJEMY w imieniu całego zespołu Specshop.pl.

 

 

 

 

 

Źródło:

specshop.pl/">www.specshop.pl

Ocena wszystkich (4.67, głosów: 3)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Kosmo 05.12.2011, h. 16:43 Kosmo
Hmm ciekawe czy kiedyś polscy airsoftowcy nauczą się, że plate carriery to nie jest najlepsze rozwiązanie do lasu.
lepsza IBA prawda? :D
MoreLike 05.12.2011, h. 19:01 MoreLike
Każdy ma swoje upodobania. Osobiscie plata noszę wszędzie. :)
dixon 05.12.2011, h. 19:55 dixon
czemu złe? jeśli nie musisz taszczyć tony speju a potrzebujesz tylko 2 kafle to starczy.
prędzej powiedział bym że nie nadaje się do CQB...
ale co ja tam wiem...
Andej 05.12.2011, h. 20:13 Andej
Plejty nie były projektowane do walki w lesie i dlatego nie będą najlepszym rozwiązaniem. Nigdzie nie powiedziałem że są złym rozwiązaniem, swoją opinię w tej sprawie posiadam i wyraziłem.

Dobre sobie, nie nadaje się do CQB. Powiedz to tym, którzy dzięki temu przeżyli walkę w warunkach MOUT. Mówiąc o noszeniu 2 kafli w lesie chyba nie myślałeś o normalnym polu walki, gdzie w zielonych warunkach nierzadko musisz przejść właśnie te kilkanaście - kilkadziesiąt km w 24 godziny. Poza tym stawiam dużo, że 95% osób w swoich plejtach nie nosi niczego, a już na pewno nie SAPI tudzież takich o realnej wadze, bo nie daliby rady. Wiem co mówię, posiadam taką kamizelkę z takimi wkładami, i po wypełnieniu wszystkim waży około 20 kg z wodą, w pełni działającą apteczką, 10 magazynkami, zapasem amunicji, radiem, granatami, wspomnianymi kaflami, i miękkimi wkładami.
Kosmo 05.12.2011, h. 20:39 Kosmo
Z całym szacunkiem.
Mam Orlika i Cirasa.
Używam ich zamiennie. Czemu? orlik jest mniej pakowny. Mam w nim 2 kafle. Używam go w właśnie wtedy gdy mam dużo przejść. Mam na nim to co niezbędne. 10 magów, 4 granaty, 2 świece dymne i flarę. Do tego 2 linia i plecak.
Ciras do CQB albo wtedy gdy mamy transport i nie trzeba daleko zasuwać. Z czego w cirasie mam i kafle i kevlar (wszytko zgodne wagowo).
Owsze są sytuacje że mam tylko oporządzeniówkę i 2 linnię ale są to sytuacje specyficzne.
Po za tym jak słusznie zauważyłeś że skoro nadaje się do MOUT (choć może to tylko moja opinia, mało zakrywa) to do lasu też się nada. Taka moja opinia.
Na strzelani (bo w takowych też uczestniczę ograniczam się tylko do oporządzeniówki od co)
Reasumując
W moim wypadku
CIRAS-CQB waży koło 15kg
Platte-daleki zwiad i inne specyficzne wypadki waga mniej więcej 10
Sprzęt bez balistyki- w zależności. koło 8.
pozdrawiam
P.S
Na początku była paka i oporządzenie ,a potem CIRAs i tylko miękka. Zresztą większość ludzi (w tym ja) zaczynali od chińskiego sprzętu i nie ukrywam że na początku lans był ważniejszy :) Choć w końcu człek zmądrzał.
P.S2
Dodam że staram się jak najdokładniej odwzorować szpej przenoszony przez przeciętnego żołnierza i należę do ekipy milslimowej
P.S3
W woli ścisłości żebyś nie pomyślał że mam chinski szpej
ciras od TMC
Orlik od miwo
KP-8 od miwo
Andej 07.12.2011, h. 11:52 Andej
senkuPH 05.12.2011, h. 16:57 senkuPH
Jeśli mają ochotę, mogą biegać po lesie nawet w spadochronie na plecach, To indywidualny wybór, więc nie wiem po co Twoja wypowiedziedź się tu w ogóle ukazała.
Popieram.
Tym bardziej, że nawet na froncie żołnierze często zamieniają oporzadzenie na kupowane prywatnie, bo im wygodniej w innym niż fasowane.
Nie każdy ASowiec bawi się w odzorowywanie prawdziwej lini oporządzenia, więc nie wiem po co takie narzucanie co jest dobre, a co złe.

Zapraszam do kręgu rekonstruktorów - tam można się czepiać nawet o materiał, z którego masz pasek do spodni i pod jakim kątem beret na czaszce ;)
MadRat 07.12.2011, h. 00:40 MadRat
jackobi 05.12.2011, h. 17:49 jackobi
Dodajmy, że nie każdy ma kilka kamizelek.
Kosmo 05.12.2011, h. 19:05 Kosmo
Rozumując jak polski arsoftowiec, lepiej wywalić 200-300 zł na kamizelkę od chińczyka która będzie dobrze wyglądała, niż 50-60 zł na LBV która będzie dobrze działała w lesie, a po wydaniu kolejnej maksymalnie stówki na dodatki będzie w pełni działającym i posiadającym całe podstawowe możliwości przenoszenia + komfort którego w PC w lesie ciężko jest osiągnąć.

Moja wypowiedź ukazała się tu chyba po to, żeby dowiedzieć się czy w kiedyś jest szansa, żeby airsoftowiec przestał podążać za owczym pędem, a zaczął myśleć zdroworozsądkowo.
Daj sobie spokój, szkoda nerwów. Popieram w 100%, ale większość uzna to za herezję. W końcu to portal airsoftowy, a jak wiadomo większość airsoftowców bardziej stawia na lans niż użyteczność. Temat dość drażliwy w tym miejscu :)
bodzio001 06.12.2011, h. 18:25 bodzio001
Death_man 05.12.2011, h. 20:29 Death_man
A tam plate carriery. Gorzej z tymi wszystkimi panelami udowymi, ale co kto lubi.
To już swoją drogą, konkluzja ta sama.
Kosmo 05.12.2011, h. 20:40 Kosmo
kocotgrz 07.12.2011, h. 07:09 kocotgrz
X komentarzy o sprzęcie ... 0  o imprezie ...

Brawa dla Zwyciężców oraz Uczestników, widzę że  doskonale się wszyscy bawili,
wiedziałem że będzie super ... chciałem się zapisać ale dom, praca ... może za rok

co do biegania po lesie, jak ktoś da radę w PC niech biega, ja znam ludzi którzy w LBV puchną
i na tym polega urok dobrej zabawy
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 39388

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane