Daj cynk
Reklama

Testy

Olight HS2

Ekwipunek, 18.12.2017, h. 11:40, dodał: LogaN
4

Co zrobić, kiedy cierpisz nie tylko na brak światła, ale również RISów? Czy czołówka może się sprawdzić w bardziej "taktycznym" zastosowaniu, niż tylko przemieszczanie się w terenie? Testujemy latarkę czołową Olight HS2! Zapraszamy do lektury.



NA POCZĄTEK


Po krótkiej przerwie, w moje ręce trafił kolejny produkt firmy Olight - tym razem jest to latarka czołowa Olight HS2 o maksymalnej wartości strumienia świetlnego 400 lumenów. Rzut okiem w niedaleką przeszłość i... tak, miałem już okazję testować światełko tej firmy z podobnej kategorii - Olight H1 Nova, który łączył w sobie rozwiązania latarek czołowych i kątowych.


foto.jpg

Olight HS2 mocno różni się jednak od wspomnianej H1 Nova. Czy na pewno sprawdzi się w airsoftowym zastosowaniu równie dobrze?

PO ROZPAKOWANIU


Latarka Olight HS2 zapakowana jest w tekturowy, estetyczny karton, charakterystyczny dla produktów tej firmy. Pomijam tym razem jego szczegółowy opis - pudełko dobrze pełni rolę marketingową, można na nim znaleźć wszelkie kluczowe informacje i dane techniczne, które mogą nakłonić potencjalnego nabywcę do zakupu.

Po otwarciu pudełka, można odnieść niewielkie wrażenie deja vu. W jego wnętrzu znajduje się zapinane na zamek błyskawiczny, czarno-niebieskie etui z logotypem Olight, które dołączane było także do latarki Olight H1 Nova.


etui.jpg

W środku etui znajdują się wszelkie elementy zestawu, jednak im przyglądam się później. Sam w sobie futerał jest na tyle atrakcyjnym i przemyślanym dodatkiem, że może służyć w roli niewielkiego organizera dla drobnych narzędzi typu EDC. Pomaga w tym elastyczna siatka wewnątrz jednej z jego połówek.

POZOSTAŁE ELEMENTY ZESTAWU


Podobnie jak ma to miejsce w wielu innych produktach firmy Olight, także przy HS2 nabywca otrzymuje komplet akcesoriów. Jedno z najważniejszych, czyli źródło zasilania (akumulator Li-Ion 3,7V 2000mAh), zamontowane jest od razu wraz z głowicą latarki na pasku na głowę. Ponieważ akumulator stanowi nieodzowny element urządzenia, opisuję go w paragrafie poświęconym budowie latarki.


zestaw.jpg

Nie licząc etui, latarki, paska na głowę i zasilania, pozostałych akcesoriów wiele już nie ma:

- ilustrowana instrukcja obsługi, która w sposób jasny i przejrzysty przedstawia latarkę i opisuje jej obsługę;

- przejściówka z USB na Micro-USB pozwala, między innymi, ładować dołączony do zestawu akumulator. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć innego kabla lub ładowarki;

- zapasowe klipsy przeznaczone do usztywnienia kabla zasilania na pasku.

WYGLĄD I BUDOWA


Latarka Olight HS2 ma budowę modułową. Za pomocą kabla, na pasku spięte są ze sobą: głowica latarki, włącznik i źródło zasilania.


hs2.jpg

Głowica latarki wykonana jest w całości z aluminium. Jej tylna i boczne części są żebrowane, co z uwagi na dość niewielkie rozmiary głowicy, powinno pomóc w odprowadzaniu ciepła. Na głowicy znaleźć można oznaczenie spełniania norm europejskich, logotyp producenta, nazwę modelu oraz numer seryjny produktu.


glowica.jpg

Głowica jest osadzona na pasku za pomocą plastikowej klamry z pojedynczym uchwytem na latarkę. Ten uchwyt służy również do regulacji kąta nachylenia latarki, wystarczy obracać w nim głowicę, a wyraźny opór stabilizuje ją w wybranym położeniu. Zakres regulacji sięga 180 stopni.


nachylona.jpg

Wewnątrz głowicy znajdują się dwie diody LED CREE XP-G2, chronione soczewkami TIR - jedna gładką, druga zmatowioną (dzięki czemu jedna dioda zapewnia skupiony strumień światła, a druga rozproszony).


diody.jpg

Włącznik latarki nie znajduje się na głowicy, a na oddzielnym plastikowym elemencie zamontowanym nieco dalej na pasku. Na plastikowej obudowie także wytłoczony jest logotyp Olight. Włącznik jest gumowy i delikatnie wypukły, co ułatwia wyczucie go pod palcem. Choć gorzej wyczuwalny jest w rękawiczkach, to wymiary przycisku wydają się to rekompensować.


wlacznik.jpg

Moduł włącznika równocześnie stanowi gniazdo dla wtyczki Micro-USB. Do wypięcia wtyczki trzeba użyć sporo siły. Do gniazda zamiennie podpiąć można wtyczkę powerbanku.


wtyczka.jpg

Źródło zasilania (akumulator Li-Ion 3,7V 2000mAh) zamknięte jest w plastikowej obudowie ze zintegrowaną klamrą, która założona jest na pasek. Tylna część klamry pokryta jest gąbkowatym materiałem w celu poprawy komfortu noszenia. Podobnie jak na pozostałych modułach, tutaj także można znaleźć logotyp firmy Olight, oznaczenia norm, a także typ i parametry znajdującego się w obudowie akumulatora.


puszka.jpgpuszka2.jpg

Na bocznej ścianie obudowy akumulatora znaleźć można niewielki przycisk i cztery niebieskie diody wskazujące poziom naładowania akumulatora. Oprócz tego, pod gumową zaślepką umiejscowione jest gniazdo Micro-USB, które służy do jego ładowania.

miernik.jpg
gniazdo.jpg

Z uwagi na modułową konstrukcję latarki, pasek stanowi nie tylko mocowanie na głowę użytkownika, ale również pełni rolę prowadnicy dla kabla zasilającego. Na pasku znaleźć można... a jakże, logotyp Olight. Oprócz tego są na nim plastikowe klamry do regulacji długości jak i drugi rodzaj klamer, przez które przechodzi kabel. Sam kabel natomiast jest rozciągliwy - nie trzeba się raczej przejmować rozmiarem swojej głowy.


pasek.jpg

Uwagę zwracają normy wytrzymałościowe, które spełnia latarka. Odporność na upadek z wysokości 1m to dość częsty standard i pod tym względem nie odbiega ona od konkurencji. Klasa wodoodporności latarki jest natomiast stosunkowo niska - IPX4. Oznacza to, że urządzenie jest dobrze chronione przed deszczem, jednak nie jest przystosowane do działania pod ciśnieniem wody, ani do zanurzeń. Poziom wykonania latarki stoi na wysokim poziomie, więc niska norma spowodowana jest zapewne obecnością gniazd Micro-USB (we wtyczce i pod gumową zaślepką).

OBSŁUGA


Latarka Olight HS2 pozwala na używanie jej w jednym z 9 różnych trybów świecenia. Składają się na nie:

- tryb mocny (400 lumenów) i słaby (100 lumenów) przy obu włączonych diodach,
- tryb mocny (200 lumenów) i słaby (50 lumenów) diody odpowiedzialnej za flood,
- tryb mocny (200 lumenów) i słaby (50 lumenów) diody odpowiedzialnej za spot,
- tryb SOS (400 lumenów), przy obu włączonych diodach,
- tryb SOS (200 lumenów), przy użyciu diody odpowiedzialnej za flood,
- tryb SOS (200 lumenów), przy użyciu diody odpowiedzialnej za spot.

Jak zwykle, postaram się przedstawić obsługę w sposób pełny. Jeśli jednak nie interesują kogoś drobne niuanse w pracy sterownika, wystarczy że zapozna się z poniższą wersją skróconą.

TL;DR: Latarkę uruchamia się krótkim kliknięciem włącznika. Kolejne pojedyncze kliknięcia włączają na przemian tryb mocny i słaby. Podwójne kliknięcie zmienia świecącą diodę, a potrójne uruchamia tryb SOS (z wykorzystaniem ostatnio używanej diody lub diod). Aby wyłączyć latarkę, należy przytrzymać dłużej włącznik. Latarka nie ma pamięci ostatnio używanego trybu.


foto6.jpg

Dla osób posiadających nadmiar wolnego czasu lub zainteresowanych szczegółami obsługi, przeznaczone są poniższe akapity.

Aby uruchomić HS2, należy nacisnąć przycisk włącznika. Latarka płynnie włączy się w trybie 100% (obie diody, tryb mocny). Ponowne naciśnięcie włącznika spowoduje płynne zmniejszenie strumienia świetlnego do 100 lumenów. Kolejne wciśnięcie znowu zwiększy go do 400 lumenów i tak na zmianę.

Warto zapamiętać, że wszystkie zmiany jasności świecenia, a także włączanie i wyłączanie latarki, odbywają się w sposób płynny.

Dwukrotne kliknięcie włącznika z pozycji włączonej latarki, spowoduje wyłączenie diody odpowiedzialnej za światło skupione i pozostawienie włączonej tej, która odpowiada za światło rozproszone (w używanym przed chwilą trybie - mocnym lub słabym). Pojedyncze kliknięcie włącznika będzie zmieniało strumień świetlny pomiędzy 50, a 200 lumenów (analogicznie do wcześniejszego przypadku).

Kolejne dwukrotne kliknięcie włącznika, spowoduje tym razem wyłączenie diody odpowiedzialnej za flood, włączy natomiast tą, która odpowiada za spot (w używanym przed chwilą trybie - mocnym lub słabym). Podobnie jak we wcześniej opisywanych przypadkach, pojedyncze kliknięcia będą przełączać strumień świetlny w tryb 50 lub 200 lumenów.

Ponowne dwukrotne kliknięcie włącznika, powróci do pierwszego trybu, w którym uruchomione są obie diody (również pamiętając przed chwilą używany tryb mocy).

Aby wyłączyć latarkę, należy w dowolnym momencie przytrzymać przycisk włącznika przez niecałe dwie sekundy.

Trzykrotne kliknięcie włącznika z pozycji włączonej latarki uruchomi tryb SOS. Tryb ten uruchamia się przy wykorzystaniu obu diod lub tej diody, która była ostatnio używana. W trybie SOS, latarka zawsze działa z pełną mocą, nawet jeśli wcześniej używany był tryb słaby. Pojedyncze kliknięcie powoduje powrót do światła ciągłego do ostatnio używanej diody lub obu diod, jednak uruchomi je w trybie mocnym, bez względu na wcześniejsze ustawienie.

Z pozycji wyłączonej latarki, przytrzymanie przycisku, podwójne kliknięcie i potrójne kliknięcie - nie uruchomią jej.

Warto zauważyć, że po wyłączeniu latarki, nie zapamięta ona ostatnio używanego trybu. Każde uruchomienie HS2 włączy ją w trybie mocnym przy wykorzystaniu obu diod.


dwie.jpg
flood.jpg
spot.jpg

Dodatkowy przycisk znaleźć można na koszyku akumulatora i służy on do sprawdzania jego stanu naładowania. Po naciśnięciu przycisku, na kilka sekund zapalają się diody informacyjne: cztery (75-100%), trzy (50-75%), dwie (25-50%), lub jedna (0-25%). Przed rozładowaniem się akumulatora, można także liczyć na sygnał dźwiękowy, który będzie o tym informował (<10%).

Producent deklaruje następujące czasy świecenia (przy użyciu dołączonego do zestawu akumulatora Li-Ion 3,7V 2000mAh):

- 2 godziny 12 minut w trybie 400 lumenów,
- 9 godzin w trybie 100 lumenów,
- 4 godziny 30 minut w dowolnym trybie 200 lumenów,
- 18 godzin w dowolnym trybie 50 lumenów.

CHARAKTERYSTYKA ŚWIECENIA


Latarka Olight HS2 świeci światłem o barwie zimnej bieli. Rozgraniczenie na promień główny i wtórny widoczne jest najmocniej w trybie światła skupionego i łączonego. W przypadku światła rozproszonego, promień stosunkowo regularnie zanika ku krawędziom.


beamdwie.jpg
beamflood.jpg
beamspot.jpg

Porównałem jasność świecenia latarki Olight HS2 (w trybach mocnych: skupiony, rozproszony, łączony) do różnych produktów, generujących rozproszony strumień świetlny o wartości: 120 lumenów, 340 lumenów oraz 1000 lumenów. Warto pamiętać, że zdjęcia nie oddają dokładnego sposobu świecenia latarek (są niestety znacznie ciemniejsze), a jedynie ukazują różnice w różnych strumieniach świetlnych.

Zdjęcia wykonano używając aparatu Nikon D5100, przy użyciu ustawień: ISO=100, t=2s, f/3.5.

Na początek zdjęcie poglądowe terenu, wykonane za dnia:


DSC_0276.JPG
Strumień świetlny 120 lumenów (Philips Luxeon TX LED):


i3e.jpg

Strumień świetlny 340 lumenów + dyfuzor (LED CREE XP-L):


nomadflood.jpg

Olight HS2 (LED CREE XP-G2), ustawienia kolejno: 200 lumenów (rozproszone), 200 lumenów (skupione), 400 lumenów (łączone):


hs2flood.jpg
hs2spot.jpg
hs2400.jpg

Strumień świetlny 1000 lumenów (LED CREE XHP70, niski prąd):


x71000.jpg

Jasność świecenia latarki czołowej Olight HS2 wydaje się adekwatna do deklarowanych parametrów.

UŻYTECZNOŚĆ W TERENIE


Do tej pory miałem okazję używać latarkę Olight HS2 na jednym spotkaniu treningowym w terenie mieszanym oraz podczas aktywności niezwiązanych z airsoftem. Tutaj skupię się głównie na moich wnioskach wyciągniętych z tego pierwszego.


foto2.jpg

W warunkach leśnych korzystanie z tego światełka jest... utrudnione. Dlaczego? 400 lumenów w kompaktowej czołówce daje dość sporo światła na odległości do kilkudziesięciu metrów (szczątkowe światło dociera na odległość około 100 metrów). Jest tego światła na tyle dużo, że zauważenie użytkownika latarki jest łatwe, a zarazem na tyle mało, że nie gwarantuje skutecznego oświetlenia na wpół schowanego celu na odległości zbliżonej do zasięgu skutecznego przeciętnej repliki elektrycznej. Oznacza to, że oświetlając teren łatwo samemu wpaść w zasadzkę i zostać ostrzelanym bez wykrycia przeciwnika.


foto5.jpg

Intensywność słabszych trybów świecenia również jest na tyle duża, że użytkownik latarki będzie się rzucał w oczy (200 lumenów w trybie światła skupionego, wciąż potrafi szczątkowym światłem zahaczyć o 100 metrów). W terenie, w którym występuje zagrożenie kontaktem ogniowym, używanie latarki Olight HS2 może więc nie być wskazane.


foto3.jpg

Oczywiście, zdecydowanie inaczej wygląda to w kontekście przemieszczania się w terenie o niskim zagrożeniu kontaktem, kiedy można pozwolić sobie na nieco mniejszą dyscyplinę używania światła białego. W takiej roli, Olight HS2 sprawdzi się bardzo dobrze. 400 lumenów sprawdzi się wszędzie tam, gdzie trzeba w krótkiej chwili oświetlić spory fragment terenu nocą - np. podczas poszukiwania rekwizytów lub miejsca pod założenie FOBa. Przemieszczanie się przy użyciu trybu 200 lumenów światła rozproszonego jest bardzo komfortowe, bez względu na teren rozgrywki i szybkość marszu (lub biegu!).


foto7.jpg

Kiedy zaczyna się liczyć długość pracy zamiast intensywności świecenia, tryb 50 lumenów w dalszym ciągu wystarczy, by dokładnie widzieć najbliższe kilkanaście metrów przed sobą (szczątkowe światło dociera na odległość do około 50 metrów). Może się także przydać jako oświetlenie wnętrza namiotu. Czy sprawdzi się w celu czytania map, lub drobnych czynności związanych z używanym oporządzeniem? Do takich zastosowań z powodzeniem używany jest nawet 100-krotnie mniejszy strumień świetlny od najsłabszego dostępnego w HS2! Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie by użyć do tego 50 lumenów, trzeba jednak liczyć się z możliwością odzwyczajenia wzroku od ciemności.


foto4.jpg

Inaczej wygląda kwestia używania HS2 w warunkach walki CQB. Tutaj 400 lumenów jest najczęściej wystarczająco intensywne, by skutecznie oświetlać teren i dodatkowo utrudniać celowanie przeciwnikom. Trzeba się oczywiście liczyć z możliwością trafienia kulki w latarkę, co ma dużą szansę na uśmiercenie jej.


foto8.jpg

Sporym minusem w zastosowaniu airsoftowym (i zarazem utwierdzającym mnie w przekonaniu, że podstawowym odbiorcą tego produktu nie są miłośnicy sportów strzeleckich), jest płynne wyłączanie się diody oraz to, że by ją wyłączyć, należy przytrzymać przycisk, a nie nacisnąć go. W kontekście airsoftowych rozgrywek, zarówno dynamicznych CQB jak i nienastawionych na wymianę ognia milsimów, istotną kwestią jest możliwość szybkiego wyłączania i włączania światła. Często ułamki sekund mogą zadecydować o wykryciu lub nawet wyeliminowaniu z rozgrywki. Bez pełnej kontroli nad czasem świecenia latarki, może więc ona przynieść więcej szkody niż pożytku.


foto9.jpg

Ciekawą funkcjonalnością jest przystosowanie latarki do użycia z powerbankiem, a w grę wchodzą tutaj dwa rozwiązania. Można użyć powerbanku do naładowania akumulatora. To, w istocie, jest bardzo przydatną możliwością, jeśli rozgrywka zahacza o więcej niż jedną noc. Można także użyć powerbanku bezpośrednio do zasilania latarki! Przy czym, po chwili zastanowienia i prób, tej drugiej funkcjonalności w zastosowaniu airsoftowym raczej nie widzę (choć pomóc mogłaby ładownica na przeciwwagę lub zapasowe źródło zasilania - ale znacząco zwiększy to rozmiary całego "systemu").

PODSUMOWANIE


Latarka Olight HS2 to z pewnością wielozadaniowy, i w pewnym stopniu unikalny sprzęt. Czy to jednak czyni go doskonałym w zastosowaniu airsoftowym? Niekoniecznie.

Niektóre funkcjonalności i rozwiązania z pewnością sprawdzą się w outdoorze oraz zastosowaniach profesjonalnych. Zasilanie latarki przy użyciu powerbanku? Jak najbardziej przydatna sprawa, ale w airsoftcie raczej się tego nie wykorzysta.

Jeśli chodzi o samą charakterystykę świecenia - nie ma się do czego przyczepić. Budowa? Nie każdy lubi konstrukcje z zasilaniem w tylnej części, ale to już bardziej kwestia osobistych preferencji. Wodoodporność i odporność na upadki? Do tej pierwszej można mieć obiekcje - IPX4 to dość słabo, jak na dzisiejsze standardy.

Cała reszta stoi jak zwykle na wysokim poziomie, typowym dla wszelkich produktów marki Olight, z którymi miałem do czynienia.


hs2b.jpg

Jeśli więc latarka czołowa ma Ci służyć do wielu różnych zastosowań, a nietypowe rozwiązania mają dla Twoich planów istotne znaczenie (możliwość doładowywania akumulatora za pomocą powerbanku, oddzielne diody dla światła skupionego i rozproszonego, równomierne rozłożenie wagi na całej głowie czy 7 zróżnicowanych trybów świecenia) - warto rozważyć czołówkę Olight HS2. Możliwość zabrania jej od czasu do czasu na airsoftową rozgrywkę na pewno będzie jej dodatkowym atutem. Gdy natomiast rozwiązania tutaj użyte nie do końca odpowiadają Twojemu zapotrzebowaniu, a samą latarkę chcesz często zabierać na zróżnicowane rozgrywki, to... masz szczęście! Olight ma bowiem w swojej ofercie wiele innych, ciekawych produktów, w tym świetną latarkę czołowo-kątową Olight H1 Nova.

Dziękujemy sklepowi Militaria.pl za użyczenie latarki do testów!


militaria.JPG


Zalety:
- wysoka jakość wykonania;
- maksymalny strumień 400 lumenów;
- możliwość szerokiego dostosowania wiązki światła;
- akumulator w komplecie;
- wskaźnik stanu naładowania;
- możliwość ładowania przy użyciu powerbanku;
- jak i zasilania latarki bezpośrednio z niego;
- przydatne etui w komplecie;
- równomierne rozłożenie masy na głowie (dla jednych)...

Wady:
- ...modułowa budowa (dla drugich);
- niska norma wodoodporności (IPX4);
- brak bardzo słabego trybu świecenia (w zastosowaniu airsoftowym);
- konieczność wyłączenia latarki przez przytrzymanie przycisku (w zastosowaniu airsoftowym);
- płynne wyłączanie diody (w zastosowaniu airsoftowym);
- niekiedy można mieć problem z odnalezieniem włącznika na pasku (zwłaszcza używając rękawiczek).

 

PRZYDATNE LINKI:

Olight HS2 - Link do recenzowanego produktu na stronie Militaria.pl

Airsoft nocą - część I: Wstęp i specyfika nocnego airsoftu
- Poradnik tego samego autora wprowadzający w tematykę nocnych rozgrywek airsoftowych

Airsoft nocą - część II: Kamuflaż, ekwipunek, replika - Latarka to tylko jeden z nieodzownych elementów nocnych rozgrywek airsoftowy, poradnik tego samego autora

Co spakować na mil-sim, cz. 3: Zawartość oporządzenia - Poradnik autorstwa Wacola, dotyczący organizacji oporządzenia na wyjściach milsimowych

Olight M22 Warrior - Recenzja latarki taktycznej M22 Warrior

Olight PL-1 Valkyrie II - Recenzja latarki PL-1 Valkyrie II, przeznaczonej do montażu na broni krótkiej

Olight H1 Nova - Recenzja wspominanej w tekście latarki czołowo-kątowej H1 Nova

Ocena wszystkich (6.00, głosów: 3)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Ryzbor 18.12.2017, h. 12:56 Ryzbor
Czołówka Skilhunt H03 ma 1200 lum, jest na męskie zasilanie aku 18650, ma najniższy tryb 0.5 lum zamiast chorych 50 lum i kosztuje 110 zł.

Zebralight > Armytrek > Skilhunt > Olight/Fenix/Nitecore > syfiasta chińszczyzna > Mactronic
Gdzie znalazłeś za 110 zł ?
piorun975 18.12.2017, h. 22:09 piorun975
Na stronie Gearbest jest na permanentnej zniżce +/- 110zł, ostatnio za 106 była.
Ryzbor 19.12.2017, h. 10:45 Ryzbor
PS odrazu dałbym wymienić diodę na pięknie świecącą Nichię 219C 4000K 92CRI <3
Ryzbor 19.12.2017, h. 11:18 Ryzbor
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 5007

Ostatnio na WMasg.PL

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane