Daj cynk
Reklama

Testy

Granatnik M79 (King Arms)

Inne, 11.10.2010, h. 17:02, dodał: Cappuccio , autor: Promant, Borax
14

Replika granatnika 40 mm M79 produkcji firmy King Arms.


TROCHĘ HISTORII

Prace nad ręcznym granatnikiem 40mm, znanym nam jako M79, rozpoczęto w 1952 roku, w efekcie negatywnych doświadczeń wojny koreańskiej. Żołnierze skarżyli się na brak dostatecznego wsparcia na dystansach zbyt krótkich dla bezpiecznego położenia ognia artylerii, a jednocześnie większych niż możliwości rzutu granatem. Powstała zatem luka, którą wypełnić mogła jedynie osobista broń wsparcia w formie granatnika.

 

Podczas realizacji programu badawczego zdecydowano się na granatnik z dwukomorowym układem miotającym. W roku 1953 gotowe były trzy prototypy granatników firmy Springfield Armory: pistoletowy, łamany, i trójstrzałowy. Odrzucono jednak wskutek niedoskonałości konstrukcyjnych granatnik trójstrzałowy, a następnie pistoletowy. Wybór padł na granatnik łamany konstrukcji płk Roya E. Rayle'a, który wzorował się na myśliwskiej strzelbie Stevens. Granatnik wprowadzono do uzbrojenia jako M79 w roku 1961. Chrzest bojowy przeszedł w czasie wojny wietnamskiej. Była to broń bardzo skuteczna, o zasięgu 400 m. Przy czym na dystansie do 150 m możliwe było nawet rażenie celów punktowych ogniem bezpośrednim.

 

Niestety M79 miał jedną podstawową wadę: nie był bronią uniwersalną, tak więc grenadier musiał posiadać do obrony i walki także inną broń długą. Stało się to powodem ograniczenia produkcji M79, który stopniowo był wypierany w służbie przez granatniki podlufowe M203. Kombinacja karabin - granatnik była po prostu bardziej praktyczna w warunkach ciężkiej służby, w dżungli, gdzie każde dodatkowe obciążenie wpływało na wydolność żołnierza.

 

W Wietnamie M79 używany był nie tylko przez Amerykanów. Do dziś spotyka się tę broń na uzbrojeniu górskich plemion z pogranicznej dżungli. W okresie wojny wietnamskiej CIA uruchomiła program rekrutacji i uzbrajania górskich szczepów ludu H'Mong w Laosie, aby u boku Amerykanów walczyły przeciw komunistom. Po zakończeniu wojny zapomniano o sprzymierzeńcach, którzy jeszcze długo walczyli jawnie z wrogiem i do dziś prześladowani byli przez komunistyczne rządy zarówno swojego kraju jak i Wietnamu. Fakty na ten temat ujrzały światło dzienne dopiero w roku 2003, a poniższe zdjęcie przedstawia partyzantów H'Mong w roku... 2006. Widoczny na pierwszym planie naczelnik wioski uzbrojony jest w, nadal sprawny, egzemplarz M79 używany od czasu wojny USA z Wietnamem.

 

W pobliżu Vang Vieng, Laos, 3 lipca 2006.


W ostatnich latach M79 przeżywa swój renesans. Paradoksalnie M203 okazał się obecnie za mało precyzyjny i celność M79 spowodowała jego ponowne wykorzystanie podczas działań bojowych w Iraku, gdzie ochrzczono go mianem Thumper, co może oznaczać kolosa lub potocznie: tubę - hałaśliwy głośnik. Początkowo M79 używali tylko żołnierze jednostek specjalnych oraz SEAL. Na poniższym zdjęciu z Iraku, w 2006 roku, widać tę broń na wyposażeniu członka patrolu SEAL.

 

M79 używano w Iraku nie tylko jako wsparcia w walce czy doskonałego narzędzia do "czyszczenia" zdobywanych budynków. Możliwość celnego rażenia punktowych celów na małych dystansach okazała się bardzo przydatna przy detonowaniu ładunków bomb pułapek, umieszczanych najczęściej przy drogach. Poniższe zdjęcie przedstawia sierżanta MP, z 1 dywizji Marines, podczas ćwiczeń z M79. Ćwiczenia były testem granatników jako "rozwiązania problemu bomb pułapek podczas ochrony konwojów".

 

USMC photo, gunnery Sgt. Mark Oliva.

 

OPAKOWANIE

Opakowanie M79 sprawia, na pierwszy rzut oka, wrażenie bardzo małego - przynajmniej w porównaniu z przeciętnym pudłem repliki karabinu lub pistoletu maszynowego AEG. Doskonale zabezpiecza ono replikę. Otrzymujemy ją w solidnym, pełnym pudle kartonowym mającym uchylną pokrywę. Stylistyka opakowania jest identyczna z innymi opakowaniami firmy King Arms, nowych serii produkcyjnych. Czarno czerwona kolorystyka z dominującym elementem graficznym na środku pokrywy: dużym logo firmowym na czarnym tle.

 


Pudło wypełnione jest wewnątrz sztywną gęstą pianką, która gwarantuje pełne zabezpieczenie repliki. Nie ma mowy o przemieszczaniu się repliki wewnątrz - jest ona tak unieruchomiona, że przy wyjmowaniu z opakowania potrzeba trochę "gimnastyki", aby wydobyć M79 z objęć pianki. Od góry replika zabezpieczona jest piankowym przykryciem grubości około 15 mm.

 

W opakowaniu, oprócz repliki znajduje się czterostronicowa instrukcja użytkowania. Instrukcja w języku angielskim jest dobrze ilustrowana zdjęciami, prezentującymi etapy obsługi repliki.

 

W piance wycięty jest otwór, zaślepiony piankową wstawką, który można wykorzystać do transportu granatu 40mm.

 

 

PIERWSZE WRAŻENIE

Replika, gdy trzymamy ją w rękach, po prostu wywołuje na twarzy szeroki uśmiech zadowolenia. Nie tylko sprawia solidne wrażenie - JEST bardzo solidnie wykonana i doskonale spasowana.

 

Jak na replikę, wydawałoby się, tak prostej konstrukcyjnie broni, M79 King Arms posiada całkiem sporo drobnych elementów i śrub. Jednak żadne elementy nie mają luzów: nie rusza się nic, co ruszać się nie powinno, a wszystkie śruby są dokładnie dokręcone. Jest to poziom jakości, do jakiego producent zdążył nas już przyzwyczaić w swoich najnowszych replikach - i tym razem również się nie zawiedliśmy: wyjmując z opakowania granatnik King Arms nie trzeba się zastanawiać czy coś odpadnie i które śrubki musimy dokręcić, co niestety jest podstawową czynnością w przypadku wielu innych replik, zwłaszcza produktów "niemarkowych".

 

Mieliśmy do czynienia z różnymi granatnikami airsoftowymi i w przypadku większości tych replik występowały luzy lub niedokładności spasowania, jak choćby "klekocząca" na prowadnicy lufa, czy luźny celownik nastawny. Nie uświadczymy tego w replice M79 firmy King Arms.

 

Drewno granatnika jest piękne. Bardzo ciemne, twarde, o idealnie gładkiej powierzchni z lekko zaznaczonymi słojami. Jednak jest to tylko replika, powłoka na powierzchni drewna sprawia wrażenie delikatnej.

 

Kolba posiada stopkę z wystarczająco sprężystej, miękkiej gumy, dokręconą dwiema śrubami. Solidna stalowa śruba łączy kolbę z metalowym korpusem.

 

Zarówno w pozycji zamkniętej jak i otwartej granatnik nie wykazuje żadnych luzów. Łoże z lufą nie "lata" lekko jak w zabawce. M79 przełamuje się i zamyka płynnie, ale z właściwym oporem. Ogólnie można powiedzieć, że replika sprawia, pod każdym względem, wrażenie konstrukcji monolitycznej i zwartej.

 

Masa repliki jest satysfakcjonująca, choć mogłaby być większa. Granatnik nie jest ciężki, jego waga nie odpowiada bowiem pierwowzorowi, ale trzymając go w rękach mamy nieodparte wrażenie realizmu. Granatnik jest również nieznacznie krótszy od wersji ostrej, o 17 mm.

 

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY

 

Porównanie parametrów:

Wymiary ostrego M79: Wymiary repliki M79:
Długość         737 mm                        Długość          720 mm
Długość lufy   356 mm                        Długość lufy    354mm
Waga broni    2720 g                          Waga broni     2000 g

 

Pod względem wyglądu replika sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Doskonale odwzorowuje ostry pierwowzór - poza wagą, różnice w wymiarach względem pierwowzoru są w zasadzie marginalne. Oprócz drewna do produkcji repliki użyto aluminium i stali. Elementy stalowe mają kolor ciemno szary, natomiast pozostałe elementy metalowe są czernione chemicznie na kolor czarny, przy czym w testowanym egzemplarzu widoczne są dwa odcienie czerni. Niektóre części mają kolor bardziej grafitowy niż typowo czarny. Powierzchnie elementów metalowych są gładkie i przyjemnie chłodne w dotyku.

 

Części repliki M79 wykonane ze stali to: uchwyty zawieszenia, osłona spustu oraz przycisk blokujący osłonę spustu. Części stalowe wskazują magnesy. Ze stali wykonane są oczywiście także wszystkie śruby zastosowane w replice.

 

Osłona spustu jest uchylna. Strzelanie w rękawicach nie nastręcza zatem problemów.

 

Po wciśnięciu przycisku blokującego można ją odchylić na prawą lub lewą stronę.

 

Dźwignia blokady lufy zwalniana jest w prawą stronę, co umożliwia przełamanie granatnika. W tym położeniu dźwignia pozostaje aż do zatrzaśnięcia lufy, po włożeniu granatu, kiedy automatycznie powraca na swoje miejsce.

 

Za dźwignią blokady lufy znajduje się bezpiecznik. Jego przesunięcie w tył uwidacznia oznaczenie "S" - replika jest zabezpieczona. Przesunięcie bezpiecznika do przodu odsłania oznaczenie "F" i umożliwia oddanie strzału. Bezpiecznik działa prawidłowo, mimo dość delikatnej konstrukcji.

 

 

PRZYRZĄDY CELOWNICZE

Jedyne oznaczenia jakie posiada replika M79 King Arms, poza opisem bezpiecznika, to nastawy celownika. Oczywiście wartości nastaw zgodne są z pierwowzorem i nie mają zastosowania w celowaniu podczas rozgrywek airsoftowych. Wszystkie nastawy, skala regulacji i elementy celownika odwzorowane zostały bardzo dokładnie.

 

Replika, zgodnie z oryginałem, posiada celownik drabinkowy z funkcjonującą regulacją pionową. Z lewej strony, u szczytu ramki celownika, znajduje się pokrętło śruby regulacyjnej (elevating screw wheel). Jest ono atrapą, gdyż celownik nie ma odwzorowanej długiej śruby regulacyjnej, w oryginale umieszczonej wzdłuż całego lewego (wewnętrznego) boku ramki.

 

Wciśnięcie, usytuowanego po lewej stronie, przycisku zwalnia blokadę i umożliwia ustawienie celownika drabinkowego w pionie.

 

Ruchomą w pionie szczerbinę można przesuwać na ramce celownika, po poluzowaniu mniejszej śruby regulacyjnej (sight carrier retainer lock nut) znajdującej się z lewej strony "szczebelka" szczerbiny (sight carrier).

 

Duża śruba z pokrętłem (windage screw and knob) zlokalizowanym u podstawy celownika, z jego prawej strony, odpowiedzialna jest w pierwowzorze za nastawę w poziomie. W replice nie ma regulacji w poziomie, jednak nie jest ona potrzebna, gdyż celownik drabinkowy nie ma w grach airsoftowych praktycznego zastosowania.

 

Natomiast nie zapomniano o odwzorowaniu skali regulacji poziomej (windage scale), co zwiększa realizm wyglądu.

 

Kiedy celownik drabinkowy znajduje się w pozycji złożonej, w poziomie, możliwe jest korzystanie ze stałych przyrządów celowniczych: muszki i szczerbiny, przeznaczonych do strzelania w cele punktowe na najbliższych odległościach.

 

 

MECHANIZM SPUSTOWY

Mechanizm spustowy jest banalnie prosty i nie ma nawet sensu rozwodzić się nad jego konstrukcją. Właściwie nie ma tu co się zepsuć. Sprężyna spustu jest dość twarda, jednak właściwy opór daje dopiero spłonka granatu. Trzeba użyć dość dużo siły przy ściąganiu spustu, co przy dłuższym strzelaniu może powodować lekkie zmęczenie palca.

 

LUFA

Swoistym smaczkiem jest wykonanie wnętrza lufy granatnika. Producent mógł tutaj pójść na łatwiznę - wykonując lufę o gładkiej powierzchni wewnętrznej - jednak King Arms postarał się o bardziej atrakcyjny wygląd.

 


GRANATY

Replika akceptuje bez problemu różne granaty ASG 40 mm, różnych producentów. Mieliśmy możliwość "przymierzenia" do lufy M79 kilku granatów, zarówno markowych jak chińskich. Długość granatu, ze względu na długość lufy granatnika, nie stanowi raczej trudności - wprawdzie nie mieliśmy możliwości sprawdzenia wszystkich granatów dostępnych na rynku, ale te, którymi dysponowaliśmy pasowały bez problemu. Można zatem z dużym prawdopodobieństwem założyć, że pasował będzie dowolny granat. Średnica wewnętrzna lufy jest bardzo dokładna. Niektóre granaty, na przykład produkcji Vanaras, miały wprawdzie minimalny luz po włożeniu do lufy, ale był on tak mały, że praktycznie nieodczuwalny.

 


PODSUMOWANIE

Replika granatnika 40 mm M79, firmy King Arms, jest kolejnym udanym produktem, który charakteryzuje się pięknym wyglądem, perfekcyjnym spasowaniem oraz wysoką jakością wykonania. Dobre odwzorowanie pierwowzoru i piękne drewno kolby oraz łoża - zwiększają wizualną atrakcyjność repliki. Wprawdzie, dla osób przywiązanych do realizmu, waga granatnika może się wydawać zbyt mała, ale kiedy trzymamy replikę w rękach i z niej celujemy - gabaryty, masa oraz przyjemny chłód metalu sprawiają bardzo pozytywne i realistyczne wrażenie.

Po raz kolejny firma King Arms oferuje użytkownikom produkt dopracowany pod każdym względem: od bardzo dobrze spełniającego wszystkie swoje funkcje opakowania i czytelnej instrukcji po najwyższą jakość wykonania wszystkich elementów repliki. Niestety, ze względu na porę roku i panującą aurę, nie mieliśmy możliwości przetestowania granatnika w grze. Nie wiemy zatem jak wpłyną na tę replikę warunki zewnętrzne i trudy użytkowania w terenie. Natomiast możemy stwierdzić, że niewiele replik "wyjętych z pudełka" zrobiło na nas takie wrażenie jak M79 firmy King Arms. I choć staraliśmy się znaleźć więcej potencjalnych minusów tego produktu - w pewnym momencie zrozumieliśmy, że jest to szukanie na siłę.

M79 King Arms jest najlepszym dowodem, że producent nie poprzestaje na tym co już osiągnął i każda kolejna replika, w ofercie, stanowi następny skok jakościowy.

Naszym zdaniem M79 KA jest repliką godną polecenia zarówno graczom airsoftowym jak rekonstruktorom, czy kolekcjonerom. Wszyscy miłośnicy broni amerykańskiej lub osoby zainteresowane rekonstrukcją jednostek US Nam Era, albo działających współcześnie w Iraku - powinni być usatysfakcjonowani poziomem wykonania tej repliki.

 

Replikę testowaliśmy dzięki uprzejmości firmy KING ARMS:

 

 

Redakcja WMasg dziękuje zwierzu83 oraz TBM za pomoc w realizacji recenzji.

 

Źródła zdjęć wersji ostrej:

www.inetres.com

www.militaryphotos.net

www.jjb.yuku.com

www.realitymod.com

www.picasaweb.google.com

www.vietnamphotography.com

Dane repliki

Producent: King Arms
Model:
(numer katalogowy)
M79
Długość: 720 mm
Waga: 2000 g
Zalety: + full metal
+ bardzo dobre odwzorowanie oryginału
+ wysoka jakość wykończenia
+ bardzo dobre spasowanie elementów
+ pięknie wykonane elementy drewniane
Wady: - waga niezgodna z pierwowzorem
- brak regulacji celownika drabinkowego w poziomie
- brak odwzorowanej długiej śruby regulacyjnej celownika drabinkowego

Granatnik M79

Ocena wszystkich (5.80, głosów: 5)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Ziomek08 13.02.2010, h. 13:22 Ziomek08
Bardzo ładna recenzja
Dużo o historii jest co każdego zainteresuje
Kondor220V 13.02.2010, h. 14:11 Kondor220V
Gość na zdjęciu z iraku to Navy SEAL Michael A. Monsoor R.I.P.
Recenzja ładna dużo fotek elegancko wszystko pokazane
vicoss 13.02.2010, h. 15:42 vicoss
i tak nie kupię. ale szpan jest... recka ok, wszystko, czysto i wyraźnie opisane
Bohun74 14.02.2010, h. 00:48 Bohun74
Świetna recenzja, bardzo dziękuję za szeroko opisaną historię broni. Sama replika robi wrażenie, bardzo starannie wykonana, chciałbym ją kiedyś zobaczyć w akcji. Pozdrawiam
LAKIRANGERS 14.02.2010, h. 16:30 LAKIRANGERS
Ciekaw jestem jaki ta replika ma realny zasieg.
Promant 14.02.2010, h. 17:32 Promant
Ta replika nie ma żadnego "realnego zasięgu". Zasięg osiągniesz taki, jaki zastosujesz typ granatu i zależnie od tego czym go nabijesz czyli zależnie od rodzaju zasilania.
ebola_85 14.02.2010, h. 19:02 ebola_85
Czytałem recenzje tego granatnika w AI Magazine kilka miesiecy temu Tam też zrobiła bardzo dobre wrażenie.

Tylko...

Karabin w rece, pistolet na nodze i granatnik na plecach ?

Do reko super
Nath 25.02.2010, h. 11:59 Nath
Bardzo interesująca recenzja, dużo zdjęć, wszystko świetnie pokazane. Jakbym robił reko to bym się chyba zakochał. Szkoda tylko że nie napisaliście jak się sprawuje w polu.
I tak mi się rzuciło w oczy jeszcze "natomiast pozostałe elementy metalowe są czernione chemicznie na kolor czarny" trochę masło maślane, nie sądzicie?
Promant 24.03.2010, h. 23:01 Promant
Cóż. Nie jesteśmy idealni, ale jakoś to jedno zdanie przeżyjemy.
Karpecek 26.09.2010, h. 17:06 Karpecek
Super recka ;) Taka dokładna, przejżysta, no i historii trochu ;D
Ciachu 28.09.2010, h. 16:28 Ciachu
Super! Wszystko jest OK. Pozdrawiam :)
Majster' 20.10.2010, h. 23:02 Majster'
Świetna recka, gratulacje autorowi za mnogość zdobytych materiałów, świetne fotki i fachowość opisu. No i sama replika jest piękna :) Ach... szkoda, że nie zarabiam na tyle aby takie cacko chociaż na ścianę walnąć bo użyteczność w boju raczej średnia :) Chociaż.... Efekt psychologiczny jest i to jaki! :)
mich001 29.01.2011, h. 13:47 mich001
Świetna recenzja, miło się czyta, przejrzysta, bardzo szczegółowa i ładne zdjęcia. A sama replika, cudo. Pieknie wykonana i klimatyczna. Jednym słowem super!
hubercik12311 20.03.2011, h. 19:08 hubercik12311
Fajna replika, doskonała recenzja. Tylko czekać  na duży nadmiar kasy
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 391661

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane