Daj cynk
Reklama

Testy

Sten MkII Viva vs Sten MkII AGM

Pistolet Maszynowy, 18.09.2009, h. 23:19, dodał: Promant , autor: Borax, Promant
34

Dane repliki

Producent: Viva Arms/AGM
Model:
(numer katalogowy)
- / No.058
Długość: 735/770 mm
Waga: 2200/2700g
Prędkość wylotowa: 304/311 fps
Bateria: LiPo 7,4V
Hop-up: nie/tak

 

 

 

 

 

xssssten1.jpg

Test porównawczy replik AEG, brytyjskiego pistoletu maszynowego Sten MkII,

produkcji firm: Viva Arms oraz AGM.

 

 

 

 

TROCHĘ HISTORII


Brytyjski pistolet maszynowy Sten jest typowym "dzieckiem wojny": pośpiechu, wymuszonej prostoty, masowej produkcji i ograniczeń surowcowych. Po klęsce alianckiej kampanii we Francji, w której Niemcy skutecznie wykorzystali pistolety maszynowe na dotąd niespotykaną skalę, przystąpiono do prac nad konstrukcją przystosowaną do amunicji 9x19 mm Parabellum, która miała spełniać wymóg szybkiej produkcji w wielkich ilościach. Postawiono zatem, przede wszystkim, na prostotę i niezawodność broni, mającej być jednocześnie jak najtańszą w produkcji.

 

 


Na początku 1941 roku zaprezentowany został prototyp nowego pistoletu maszynowego, a produkcję seryjną pierwszej wersji rozpoczęto w czerwcu tego samego roku. W samej Wielkiej Brytanii, do końca 1945 roku, wyprodukowano ponad 3.750.000 sztuk tej broni. Produkcję zorganizowano także w Kanadzie, Australii oraz Nowej Zelandii. 

 


Model MkII jest najliczniejszą i najbardziej znaną odmianą Stena, to właśnie z nim kojarzony jest przede wszystkim wygląd tej broni. Wyprodukowano w sumie 2.600.000 sztuk tego modelu. Występował w kilku odmianach, w tym w wersji wytłumionej. Poszczególne wersje różniły się także typem kolby, stosowano gięte kolby ramowe lub proste kolby rurowe. Prostota i niezawodność konstrukcji, stosunkowa łatwość naprawy w niewielkich rusznikarniach oraz małe gabaryty sprawiły, że Steny, obok służby liniowej, były także masowo wykorzystywane w działaniach partyzanckich.

 


  
TYTUŁEM WSTĘPU

 

Przystępując do opracowania tego porównawczego testu, replik Sten MKII firm Viva i AGM, byliśmy przekonani, że produkt chiński stanowi kopię repliki Viva. Sugerowaliśmy się oczywiście zagranicznymi informacjami i opiniami z airsoftowego świata. Obecnie, mając możliwość bezpośredniego porównania wyglądu, konstrukcji i osiągów obu replik - uważamy, że Sten AGM nie jest klonem Vivy. Być może miała tu miejsce kalka pomysłu, inspiracja, a może obie repliki powstawały równocześnie. Różnią się one wymiarami oraz wieloma rozwiązaniami, zarówno pod względem budowy zewnętrznej, jak też pod względem wyglądu mechanizmów wewnętrznych.

 

 

Części replik generalnie nie są wymienne, z powodu różnych sposobów montażu lub różnego rozmieszczenia śrub. Przykładowo: nie można wymienić kolb, gdyż w różny sposób, choć podobny, montowane są do korpusu repliki. Podobnie z chłodnicą, ponieważ śrubki mocujące front umieszczone są w nieznacznie różnych miejscach itp.

 

 

Poszczególne egzemplarze broni ostrej, w ramach modelu MkII, różniły się nieznacznie detalami wykonania i wykończenia, w związku z czym nie jest możliwe idealne porównanie replik z pierwowzorem i stwierdzenie, która zdecydowanie zwycięża w kwestii odwzorowania oryginału. W niniejszym teście staraliśmy się zatem maksymalnie dokładnie przeanalizować i ocenić wszystkie detale wykonania, aby czytający go mogli wysnuć własne wnioski: która z replik bardziej przypada im do gustu.

 

Na pierwszym planie replika firmy Viva Arms.


OPAKOWANIE


Zewnętrznie opakowania obu replik nie stanowią ciekawego widoku. Zwykłe kartonowe pudła. Na pudełku repliki AGM znajduje się tylko nalepka z numerem produktu, zaś pudełko Vivy zdobi napis Sten MkII oraz dopisek wyjaśniający, że zestaw do ładowania składa się z 5 elementów. Tylko po co umieszczać taki napis jako główny element graficzny na pokrywce pudła? Wystarczy przecież jeśli szczegółowa informacja o ładowarce umieszczona jest w instrukcji.

 

 

Pudełko Vivy jest mniejsze, w związku z czym replika dociera do odbiorcy częściowo rozłożona: kolba znajduje się osobno. Pudełko AGM jest dłuższe i mieści się w nim cała replika, z kolbą dokręconą.

 

 

Pod względem zabezpieczenia repliki firma AGM mile nas zaskoczyła. Zastosowano wypełnienie pudełka wykonane z twardej, sztywnej pianki, przykrytej piankowym prostokątem o grubości ponad 10mm. Zarówno replika jak magazynek i akcesoria są dobrze unieruchomione, nic nie "lata" luźno w opakowaniu. Tego typu sposób pakowania jest identyczny ze spotykanym np. przy replikach firmy King Arms. Jednakże sama replika posiada już rysy na korpusie co świadczy o nieostrożnym obchodzeniu się z nią przed zapakowaniem lub podczas przestrzeliwania w chińskim sklepie.

 

 

Natomiast firma Viva nie postarała się równie dobrze jak AGM. Zastosowano wypełnienie z miękkiej gąbki, przykrytej prostokątem z identycznej gąbki, grubości 20mm. Nie można powiedzieć, że replika czy akcesoria obijają się w opakowaniu, gdyż zabezpieczone są dużo lepiej i estetycznej niż w przypadku wielu innych produktów markowych producentów, stosujących np. styropian. Jednak pod tym względem AGM wypada po prostu lepiej.

 

 

Dodatkowo: mniejsze gabaryty pudła sprawiają, że, przy takim sposobie zapakowania, niektóre elementy stykają się ze sobą np. magazynek i kolba. Prawdopodbnie stąd biorą się drobne rysy, które, już po wyjęciu z pudła, znaleźliśmy na tych elementach.

 


CO W OPAKOWANIU

 

W opakowaniu firmy Viva otrzymujemy, oprócz repliki, magazynek low cap, akumulator LiPo oraz zestaw do naładowania akumulatora, złożony z zasilacza 12V (z przejściówką do europejskich gniazdek, ale tylko takich bez bolca uziemienia), kabli i modułu do ładowania LiPo. Dodano także klucz imbusowy.

 

 

Instrukcja jest szczątkowa, jednostronicowa, i ma formę rysunków objaśniających podstawowe czynności związane z obsługą repliki. Polski sprzedawca dołącza także foto instrukcję podłączania elementów zestawu służącego do ładowania akumulatora.

 

 

W opakowaniu firmy AGM otrzymujemy, oprócz repliki, magazynek low cap, akumulator LiPo oraz zestaw do jego naładowania, złożony z zasilacza 12V i modułu do ładowania LiPo.

 

 

W zestawie jest także szybkoładowarka do kulek i uproszczona, jednostronicowa instrukcja, wizualnie jednak ciekawsza niż instrukcja Vivy. Na zdjęciach pokazane są podstawowe czynności związane z obsługą repliki. Dodano także dwa klucze imbusowe oraz mały śrubokręt krzyżakowy (który jednak średnio pasuje do zastosowanych w replice śrubek).

 

 

PIERWSZE WRAŻENIE


Obie repliki, jak to się mówi, "mają klimat".

 

 

Mimo niewielkich gabarytów Stena - w rękach trzymamy solidną ilość stali. Waga przyjemnie kojarzy się z odpowiednikiem ostrym. Prymitywizm wykonania wręcz identyczny jak w pierwowzorze. Innymi słowy: wrażenie bliskości z ostrym oryginałem jest większe niż w przypadku wielu innych replik airsoftowych. Tyle przy pierwszym dotknięciu.

 


W tym pierwszym momencie replika firmy Viva sprawia lepsze wrażenie i góruje nad produktem AGM. Sprawiają to przede wszystkim: oksydowana powierzchnia korpusu oraz mała ilość nie rzucających się w oczy śrubek (charakterystycznych dla replik, a niekoniecznie występujących w pierwowzorze). Wrażenie to jednak dość szybko mija. Sten AGM jest wprawdzie pomalowany, a nie oksydowany, i oczywiście posiada swoje błędy, ale w wielu miejscach nadrabia detalami wykonania, zgodnymi z ostrą bronią, a czasem zdecydowanie przewyższa produkt Vivy.

 


Replika firmy Viva to surowa, ręczna robota. Oksydowana powierzchnia oraz często nieoszlifowane krawędzie, otwory i spawy. Widoczne są ślady szlifierki i pilnika, co każe przypuszczać, że produkt ten to raczej dobre "rzemiosło" niż wyrób fabryczny. Przypomina, wypuszczane w krótkich seriach, customowe repliki produkowane przez małe, prywatne firmy. Miejscami, np. na spawach, widać pojawiającą się rdzę.

 

 

Sten Vivy wykonany jest w 99 % ze stali. Test z wykorzystaniem magnesów wskazuje, które części repliki zrobione są ze stali. Aluminiowa jest atrapa zamka oraz jarzmo lufy. Nie jest to ZnAl.

 


Replika AGM charakteryzuje się estetycznym wykonaniem - widać fabryczną produkcję. Powierzchnia pomalowana jest na czarny mat.

 

 


Sten AGM wykonany jest w większości ze stali. Aluminiowy jest spust, jarzmo lufy i atrapa zamka.

 

 

WYGLĄD ZEWNĘTRZNY


Pod względem wyglądu obie repliki mają swoje plusy i minusy. Wymiary zewnętrzne replik różnią się. Poniżej porównanie podstawowych wymiarów obu replik z wymiarami wersji ostrej:


Długość całkowita

ostry             Viva            AGM
760mm        735mm        770mm (762mm bez końcówki lufy)


Długość lufy (mierzona do okucia przedniego korpusu - wymiar zewnętrzny)

ostry              Viva          AGM
197mm        177mm       198mm 


Długość linii celowniczej

ostry            Viva            AGM
298mm       298mm        298mm

 

Waga

ostry             Viva           AGM
2900g           2200g        2700g

 

Lufa zewnętrzna repliki Viva jest krótsza niż w replice AGM, w której lufę przedłużono końcówką z tworzywa.

 

 

Plastikowa końcówka w Stenie AGM wkręcana jest w gwint wewnętrzny lufy. Prawdopodobnie jest to ułatwienie w celu montowania, zamiennie, pomarańczowej końcówki lufy na rynki, gdzie istnieje taki wymóg prawny. Bez tego dodatku lufa zewnętrzna modelu AGM ma długość mniejszą w porównaniu z oryginałem, ale długość całej repliki odpowiada wtedy, prawie dokładnie, pierwowzorowi. Niestety po zdjęciu końcówki lufa wewnętrzna traci stabilność, gdyż na niej opiera się swoim wylotem. Lufa wewnętrzna sięga wówczas wylotu lufy zewnętrznej.

 


Perforowana chłodnica ma w replice Viva minimalny luz, w AGM jest on znacznie większy, wydaje się, że krótkie śrubki słabo trzymają front. I tak jest w istocie - chłodnica utrzymywana jest jedną śrubką i w efekcie chybocze się. Chłodnica w AGM posiada cztery rzędy otworów, co jest niezgodne z oryginałem. W replice Viva perforację odwzorowano właściwie: otwory ułożone są w trzech rzędach.

 

 


Okno wyrzutu łusek źle odwzorowano w AGM. W replice Vivy wygląd jest bliższy oryginałowi, a zamykająca okno blacha ma srebrny kolor jasnego metalu - częściej spotykany w ostrych pierwowzorach.

 

 


Gniazdo magazynka, w replice Viva, luźno obraca się na górnym korpusie w zakresie 360 stopni, co stanowi dość nieprzyjemną niedogodność. Dodatkowo posiada ono około 10 mm luzu wzdłużnego, co oznacza, że po odblokowaniu nie tylko obraca się, ale przesuwa się także 1 cm w kierunku tyłu korpusu.

 

 

Zablokowanie gniazda, w modelu Vivy, we właściwej pozycji może stanowić spore wyzwanie, szczególnie, że zatrzask blokujący odciąga się bardzo ciężko i ma on tendencję do blokowania się.

 


W Stenie AGM gniazdo magazynka nie ma żadnych zbędnych luzów. Można je obrócić jedynie o 90 stopni. Zatrzask magazynka działa dużo lżej i precyzyjnie. Nie blokuje się, więc nie trzeba także używać dodatkowych narzędzi, np. śrubokręta, do jego odciągnięcia. Blacha mocująca zatrzask magazynka jest w obu replikach przykręcona śrubką, która wchodzi bardzo płytko. W związku z czym trzeba będzie bardzo często sprawdzać jej dokręcenie, aby nie zgubić całego zatrzasku lub ewentualnie wspomóc się zastosowaniem kleju.

 

 


Górny korpus jest w obu Stenach prawie identyczny. Produkt Vivy ma minimalnie większą średnicę rury górnej części body.

 


Wycięcie na suwadło w replice Vivy wykonano nierówno.

 

 

W AGM widać wyraźnie, że było wycinane maszynowo.

 

 

Rączka przeładowania w Stenie Viva nie odsuwa się tak daleko do tyłu jak w AGM. Nie można zatem zablokować jej w położeniu odciągniętym, u góry. Rączka przeładowania odkręca się, a jej dokręcenie, po zamknięciu wyrzutnika łusek, dodatkowo unieruchamia suwadło w przednim położeniu. Podobnie, dokręcając rączkę przeładowania, unieruchamiamy suwadło w położeniu odciągniętym. Należy uważać i dokręcać ostrożnie, gdyż blachę imitującą zamek, w obu replikach, wykonano z aluminium - natomiast sama rączka jest stalowa. Jednak w replice AGM trzeba znacznie odkręcić rączkę przeładowania, aby wypukły bok górnego korpusu nie blokował jej przy przesuwaniu z pozycji zabezpieczonej w dół. W efekcie po przesunięciu suwadła w przednie położenie - całość jest zbyt luźna i "lata" odsłaniając okno wyrzutnika mimowolnie - podczas manewrów repliką. Dopiero mocniejsze dokręcenie rączki, w przednim położeniu suwadła, likwiduje problem. W replice Vivy nie ma tego problemu, gdyż i tak nie możemy odciągnąć rączki suwadła do tyłu i do góry - w pozycję zablokowaną. Łatwiej zatem kontrolować mimowolne przemieszczanie się suwadła i płynność jego ruchu. Biorąc jednak pod uwagę, że odsłonięcie okna wyrzutu łusek nie ma znaczenia praktycznego, gdyż nie służy np. dostaniu się do regulacji HU, a jest to element czysto dekoracyjny, mający znaczenie wyłącznie z punktu widzenia dokładności odwzorowania oryginału - bezpieczniej będzie ograniczyć zabawę atrapą zamka do minimum i pozostawić ją dokręconą w przedniej pozycji.

 


Dolny korpus lepiej odwzorowano w replice AGM. Widać tu odpowiednie przetłoczenia oraz imitację dużego pina selektora ognia, których nie ma w replice firmy Viva. Ten element jest zatem minusem w odwzorowaniu obu replik: w AGM zrobiono jedynie wybrzuszenie, bez oznaczeń, w miejscu trzpienia selektora ognia, a w modelu Vivy nie ma nawet takiej ubogiej imitacji. (W wersji ostrej Stena MkII zastosowano selektor ognia w formie przełącznika przetykowego, którego wciśnięcie / przesunięcie, na jedną lub drugą stronę korpusu, zmieniało tryb ognia. Po jednej stronie trzpień selektora oznaczony był literą R - Repeating - ogień powtarzalny/pojedynczy. Po przeciwnej stronie trzpienia znajdowało się oznaczenie literą A - Auto - ogień ciągły.)

 

 

Korpus repliki AGM, strona prawa.

 

 

Korpus repliki AGM, strona lewa. 

 

Dolny korpus Stena Vivy jest wizualnie "płaski", w porównaniu z repliką AGM, i trochę uproszczony. Jednakże w replice Vivy większość śrub przypomina lub przynajmniej imituje oryginalne. Natomiast w modelu AGM wszystkie śrubki krzyżakowe od razu kwalifikują się do wymiany. Wkręty zastosowane w replice chińskiej mają również typowo chińską jakość, czyli skandaliczną. Ich gwinty wyrabiają się błyskawicznie. W replice Viva lepiej odwzorowano także miejsce połączenia dolnego i górnego korpusu. Prostokątna część blachy, widoczna pod śrubką, wychodzi spod przedniej części dolnego korpusu i ma właściwą wielkość. W replice AGM rozwiązano to inaczej niż w pierwowzorze.

 

Korpus repliki Viva, strona prawa. 

 

Korpus repliki Viva, strona lewa. 

 

Dolna, wygięta krawędź obudowy korpusu, w replice Viva, jest zbyt krótka i nie dochodzi do osłony spustu. W efekcie między nią, a osłoną spustu powstaje wolna przestrzeń. W modelu AGM wygląda to prawidłowo.

 

 


Spust i osłona spustu w obu replikach odwzorowane są dobrze, pod względem kształtu i wielkości. Język spustowy i osłona w modelu Vivy wyglądają nawet lepiej, jak w ostrym Stenie.

 

Sten AGM.

 

Sten Viva.


W replice Viva gearbox przy języku spustowym jest nieosłonięty. Nie uświadczymy tego w Stenie AGM. Z punktu widzenia gracza airsoftowego rozwiązanie firmy AGM jest oczywiście lepsze, jednak w kwestii odwzorowania pierwowzoru lepiej wykonała ten detal firma Viva. W ostrym Stenie przestrzeń nad językiem spustowym nie jest zabudowana i widać mechanizm spustowy, sprężynę itd.

 


Kolba repliki Viva jest krótsza niż w modelu AGM i najwyraźniej krótsza także od wersji ostrej. Nachylona jest również pod ciut innym kątem. Stopkę kolby przyspawano niecentralnie. Nie rzuca się to może od razu w oczy, ale jest widoczne. Rura kolby ma dostrzegalnie, choć niewiele, mniejszą średnicę niż w AGM. W replice Viva występuje niestety spory luz w miejscu połączenia kolby z korpusem, co powoduje, że nie jest w pełni stabilna. W produkcie AGM także nie jest to rozwiązane idealnie, ale dodatkowa śrubka, umieszczona u góry obejmy, poprawia stabilność kolby, choć jest odstępstwem od wyglądu oryginału.

 

U góry kolba repliki firmy Viva Arms.

 

 

Osie spustu to, w obu przypadkach, atrapy z grubego drutu. W AGM atrapę osi przyspawano do powierzchni dolnego korpusu, natomiast w Vivie włożono w otwór korpusu, co jest zgodne z oryginałem. W modelu Vivy drut ten dodatkowo unieruchamia gearbox w korpusie i stabilizuje go we właściwym miejscu, tak więc spełnia funkcję praktyczną.

 

Oś spustu w replice AGM.

 

Oś spustu w replice Viva. 

 

OZNACZENIA


Na zdjęciach repliki Stena, firmy Viva, w ofercie sklepów zagranicznych oraz w video reklamowych - przedstawiono replikę z oznaczeniami. Bicia Sten MkII są widoczne na gnieździe magazynka. W replice zakupionej w jednym z polskich sklepów tych oznaczeń nie ma. Powstaje pytanie: czy firma Viva wypuściła różne wersje - z oznaczeniami i bez? Czy może polski importer zamówił wersję uboższą? Natomiast chińska wersja nie posiada żadnych oznaczeń.

 

Na pierwszym planie widoczne gniazdo magazynka repliki Viva, w tle AGM.


ZASILANIE


Replika Viva zasilana jest akumulatorem typu LiPo 7,4V 1100mAh. W komplecie znajduje się zasilacz z przejściówkami oraz moduł umożliwiający ładowanie LiPo. Zestaw do ładowania działa prawidłowo. Replika AGM zasilana jest akumulatorem typu LiPo 7,4V 1300mAh. W komplecie znajduje się zasilacz oraz moduł umożliwiający ładowanie LiPo. Ładowarka nie nadaje się do ładowania dołączonego do repliki akumulatora. Ładuje nierównomiernie, w efekcie grożąc uszkodzeniem baterii. Akumulator tak naładowany, mimo teoretycznie "pełnego cyklu" ładowania - nie jest w stanie uciągnąć prawidłowo sprężyny. Mechanizm repliki dławi się, można oddać krótką serię lub kilka strzałów pojedynczych, po czym strzelanie nie jest już możliwe. W dostępnym nam egzemplarzu AGM akumulator prawdopodobnie jest uszkodzony. Mimo ponawianych prób ładowania, za pomocą ładowarek różnych producentów, nie udało się właściwie go sformatować.

 

WYGLĄD REPLIK ROZŁOŻONYCH

 

Wprawdzie, w kwestii drobnych detali odwzorowania oryginału, model AGM często przoduje, jednakże rozkładanie repliki, a konkretnie układ elementów dolnego korpusu, jest bliższe pierwowzorowi raczej w replice firmy Viva.

 

1. Sten Viva

 

 

 

2. Sten AGM

 

 


ROZKŁADANIE


1. Rozkładanie repliki Viva

Rozpoczynamy od odkręcenia kolby przymocowanej wkrętem imbusowym.

 

 

Następnie wysuwamy ją w dół i zdejmujemy tylne jarzmo górnego korpusu.

 

 

 

Odkręcając, umieszcone po bokach, dwie śruby zdejmujemy dolną, wypukłą część dolnego korpusu. Jest ona wykonana z trzech zespawanych elementów.

 

 

Wyciągamy atrapę osi spustu, kształtem przypominającą kluczyk do otwierania konserw.

 

 

Wykręcamy dwie śrubki imbusowe łączące dolny korpus z górnym - odłączamy w ten sposób część dolną.

 

 


Przeciągamy delikatnie okablowanie przez dolne wycięcie górnego korpusu, a następnie odkręcamy dźwignię przeładowania i wyjmujemy blachę imitującą zamek - przesuwając ją do tyłu korpusu, aby nie przeszkadzała przy wyjmowaniu gearbox'a.

 

 

 

Dopychamy palcem komorę HU do przodu i wyjmujemy gearbox przesuwając go do tyłu, a następnie w dół.

 

 


Po wyjęciu gearboxa lufa wewnętrzna wraz z komorą HU swobodnie wysuwa się z korpusu.

 


Po usunięciu wymienionych wyżej elementów i gearbox'a możliwe jest zdjęcie gniazda magazynka - zsuwając je do tyłu z korpusu.

 


Odkęcając trzy śrubki imbusowe: dwie umieszczone od spodu i jędną u góry korpusu - demontujemy front.

 

 

 

Jedna z dolnych śrub i śrubka górna trzymają jarzmo lufy.

 

 

Trzecia śruba trzyma chłodnicę, która generalnie montowana jest "na wcisk". Wyjmujemy jarzmo wraz z lufą zewnętrzną i wykręcamy lufę zewnętrzną, która jest nagwintowana i wkręcona w jarzmo.

 

 

2. Rozkładanie repliki AGM.

Rozkładanie Stena AGM jest bardzo podobne, ale są pewne różnice.Rozpoczynamy analogicznie jak w modelu Viva - od odkręcenia kolby przymocowanej wkrętem imbusowym. Następnie wysuwamy ją w dół. Jarzmo tylne dokręcone jest dodatkową śrubką u góry korpusu, którą odkręcamy w celu jego zdjęcia. Zdejmujemy tylne jarzmo górnego korpusu.

 

 

 


Odkręcamy dwie śrubki umieszczone po bokach i łączące górny korpus z dolnym.

 

 

 

Następnie wysuwamy dolny korpus razem z gearbox'em, przesuwając lekko do tyłu i wyciągając w dół, uważąjąc żeby nie uszkodzić kabli. Gearbox wychodzi z trudem i podczas wyjmowania rysuje się powierzchnia szkieletu, ponieważ wszystko jest bardzo ciasno spasowane.

 


Odkręcamy dźwignię przeładowania i wyjmujemy blachę imitującą zamek - przesuwając ją do tyłu korpusu. Wykręcamy dwie śrubki umieszczone w przedniej części od spodu i zdejmujemy chłodnicę.

 


Wysuwamy jarzmo lufy wraz z lufą zewnętrzną, wewnętrzną i komorą HU. Aby wyciągnąc lufę wewnętrzną z komorą należy użyć ciut siły, gdyż umieszczona na lufie wewnętrznej dodatkowa gumeczka - klinuje ją w jarzmie.

 

 

 


Aby zdjąć gniazdo magazynka z korpusu należałoby zdemontować jego zatrzask, który wchodzi w wycięcie w korpusie. Natomiast w celu całkowitego wyjęcia gearboxa z dolnego body trzeba odkręcić cztery śrubki, umieszczone po dwie, po bokach.


BUDOWA WEWNĘTRZNA


1. Gearbox Stena firmy Viva

Gearbox repliki jest identyczny jak w replikach M14, zmodyfikowany.

 

 

Silnik umieszczony jest poziomo w koszyku, w który wbudowano zespół spustu. Dolne krawędzie przedniej części szkieletu gearbox'a zostały zeszlifowane, aby zmieścić go w korpusie. Dużym minusem jest brak możliwości regulacji silnika, można tego dokonywać jedynie po jego wymontowaniu - poprzez przesuwanie zębatki na osi silnika. W związku z czym zębatka ma tendencje do samoistnego przesuwania się. Fabrycznie była ona zamontowana za pomocą kleju. W efekcie, podczas testów tarczowych, zębatka przesunęła się na osi - uniemożliwiając strzelanie.

 

 

 

Nie zastosowano klasycznych styków. Obwód zamykany jest występem, będącym integralną częścią spustu, podczas ściągania języka spustowego. Spust naciska na nietypowy przycisk umiejscowiony w ramie koszyka silnika.

 


Łożyska stalowe, ślizgowe, o średnicy 6 mm. Osadzone są bardzo luźno w szkielecie.

 

 

Zębatki są stalowe. Sprawiają solidne wrażenie. Zębatka silnikowa posiada sześć zębów przeciwpowrotnych. Zespół zębatek ma spory luz, dochodzący do 2 mm - jest niedokładnie spodkładkowany, ale pracuje płynnie.

 

 


Cylinder typu zero. Głowica cylindra i tłoka wykonane są z tworzywa. Głowica tłoka wentylowana. Plastikowa prowadnica sprężyny. Sprężyna, o jednakowym skoku uzwojenia, wygląda na niklowaną. Szczelność zespołu tłoka i cylindra jest dobra.

 


2. Gearbox Stena firmy AGM

Gearbox repliki jest identyczny jak w replikach M14, zmodyfikowany. Silnik umieszczony jest poziomo w koszyku, w który, identycznie jak w modelu Viva, wbudowano zespół spustu. Podobnie jak w replice Vivy - nie ma możliwości regulacji silnika i można tego dokonywać wyłącznie po jego wymontowaniu - poprzez przesuwanie zębatki na osi silnika.

 

 

 

 


Styki gearbox'a są niestandardowe. Obwód zamyka występ, umieszczony w górnej, tylnej części spustu.

 


Łożyska zębatki silnikowej są mosiężne, natomiast pozostałe wykonane są z tworzywa. Zastosowano łożyska ślizgowe, o średnicy 6 mm, które osadzone są sztywno w gearbox'ie. Nie ma niepotrzebnych luzów. Zębatki są stalowe, typu XYT. Zębatka silnikowa posiada cztery zęby przeciwpowrotne. Zespół zębatek pracuje bardzo płynnie, bez oporów. Zębatka silnikowa ma około 1 mm luzu - pozostałe zębatki są spodkładkowane prawidłowo i nie mają zbędnych luzów.

 


Cylinder typu zero. Głowica cylindra i tłoka oraz prowadnica sprężyny są wykonane z tworzywa. Głowica tłoka, , podobnie jak w Vivie, wentylowana. Sprężyna czerniona, o jednakowym skoku uzwojenia. Szczelność zespołu tłoka i cylindra jest bardzo dobra (test strzykawki).

 

 

 

 

Na pierwszy rzut oka lepsze wrażenie ogólne sprawia gearbox repliki Viva, ale, w praktyce, oba są na zbliżonym poziomie. Natomiast w przypadku tuningu należałoby wymienić większość elementów w obu, poza zębatkami i, w przypadku Vivy, łożyskami.

 

3. Okablowanie i wtyki

W replice AGM kable zakończono wtykiem mini typu Tamiya, co ułatwia zastosowanie innego akumulatora niż dołączony do repliki. Chociaż znalezienie pasującego akumulatora nie będzie łatwe ze względu na małą powierzchnię dostępną wewnątrz górnego korpusu. W replice Viva kable zakończono wtykiem modelarskim, rzadszym w replikach ASG. Niestety tutaj natrafiliśmy na kolejną niedoróbkę: kable były odizolowane na zbyt dużym odcinku, w związku z czym wysuwały się z wtyczki - bez izolacji, na 1,5 do 3 mm. Przed wysunięciem się kabli było to mało widoczne i groziło spięciem oraz zniszczeniem akumulatora, po którego podłączeniu od razu doszło do iskrzenia. Kable sprawiają dobre wrażenie, nie są zbyt sztywne i nie wyglądają na łamliwe.


4. Lufa wewnętrzna i komora HU

Lufa wewnętrzna Vivy ma 205 mm długości i wygląda na zwykłą, stockową lufę o średnicy 6,08 mm. U wylotu lufa była zanieczyszczona jakimś gęstym, brunatnym smarem.

 


Lufa wewnętrzna AGM ma 225mm długości i także wygląda na zwykłą, stockową lufę o średnicy 6,08 mm.

 

Komora HU repliki Viva to typowa komora do replik AEG AK, adaptowana do tej repliki. Pozbawiona jest suwaka oraz obrócona na bok. Nosi liczne i niestety dość niechlujne ślady ręcznej obróbki. Tylna część komory HU jest dość mocno zdeformowana - widać, że celowo obcięto część kryzy, prawdopodobnie w celu ułatwienia montażu komory i gearbox'a w ciasnej przestrzeni wewnętrznej. Gumka HU wygląda na chińską i nie sprawia najlepszego wrażenia, choć nie ma to większego znaczenia przy braku regulacji hop up.

 

 


Nic dziwnego jednak, że replika nie posiada regulacji hop up, gdyż gdyby ją miała gumka dociskana byłaby z prawej strony więc kulki, po wystrzeleniu z lufy, skręcałyby radośnie w prawo.

 


Komora HU repliki AGM nie jest typowa. Wykonana została najwyraźniej celowo dla tego modelu. Wbrew informacji na stronach niektórych sklepów, że replika nie posiada regulacji HU - Sten AGM posiada regulację hop up. Nie jest to szczyt airsoftowej techniki - jedynie imbusowa śrubka dociskająca gumkę - ale jednak jest. Jednakże w praktyce regulacja ta nie działa.

 

 

 

Gumka - typowa stockowa AGM. Niestety regulacja nie funkcjonuje właściwie, gdyż nie ma dystansera, jest tylko mała sprężynka. Tak więc istnienie regulacji w replice stockowej jest czysto teoretyczne. Na poniższym zdjęciu widoczne są dwie śrubki. Ta od lewej strony służy do regulacji hop up.

 

 

Dokonuje się tego małym kluczem imbusowym, dołączonym do zestawu, poprzez okrągły otwór w górnej części korpusu. W tym celu, do regulacji HU, konieczne jest każdorazowe przełożenie gniazda magazynka w położenie transportowe - aby odsłonić otwór dostępu do HU.

 


Po zainstalowaniu dystansera regulacja nadal nie działa. Jest to spowodowane złą konstrukcją elementu dociskającego dystanser, który nie jest w stanie wcisnąć dystansera wystarczająco głęboko. Da się to przerobić tak, aby regulacja funkcjonowała prawidłowo.

 

 

Naszym zdaniem jednak - dorabianie regulacji HU nie jest niezbędne. Stockowo replika działa tak, jakby hop up był ustawiony w sposób stały. Ustawienie jest prawidłowe. Strzela przyzwoicie zarówno na 0,2 g BB jak i na kulkach wagomiaru 0,25 g. 


MAGAZYNEK


Będący na wyposażeniu obu replik magazynek typu low cap ma pojemność 50 BB. Wykonano go z blachy stalowej. Jest to magazynek produkcji chińskiej (AGM) do repliki pistoletu maszynowego MP40. Magazynek w Stenie AGM ozdobiono nawet napisem na stopce, nie pozostawiającym wątpliwości co do źródła jego pochodzenia.

 


Stopka magazynka Stena firmy Viva jest gładka, za to po bokach umieszczono napisy. Z prawej strony wytłoczenie: M.P.38U.40. Z lewej strony: M.P.41 oraz Patent Schmeisser.

 

 

 

 

Oba magazynki podają prawidłowo, bez zacinek. Magazynek w modelu Viva ma spore luzy w gnieździe. Magazynek repliki AGM ma lekki luz w gnieździe, ale minimalny w stosunku do Stena Vivy.


STRZELANIE

 

Ostry Sten nie należał do elity militarnej ergonomii. Obie repliki, w tym względzie, doskonale go naśladują. Do tego dochodzą stałe przyrządy celownicze, które nawet trudno nazwać "mechanicznymi", gdyż nie ma tu żadnej regulacji, mechaniki, czy jakkolwiek to nazwać - po prostu dwa kawałki metalu przyspawane do powierzchni górnego korpusu: trapezoidalna muszka przy froncie i niski przeziernik na tylnym jarzmie górnego korpusu. Pierwsze pytanie, które nam się nasunęło, brzmiało: jak w ogóle można było z tego (Stena) skutecznie celować? 

 

 

 

 

Gniazdo repliki Viva, po zablokowaniu w pozycji bojowej, nie jest w pełni stabilne - lekko się rusza. Dodatkowo, jak pisaliśmy wyżej, magazynek ma luzy po włożeniu do gniazda. W replice AGM gniazdo w pozycji bojowej jest nieruchome, a luz magazynka w gnieździe minimalny. Można strzelać z obu replik trzymając za magazynek. Jednak, wbrew pozorom, nie jest to wcale specjalnie wygodne.

 

 

 

Nie polecamy trzymania za magazynek. Wprawdzie, w obu replikach, kulki podawane są do komory HU prawidłowo, ale manewrowanie repliką przy trzymaniu za magazynek może powodować jego poluzowanie i przerwy w podawaniu kulek.

 

 

Całkiem wygodne jest trzymanie za chłodnicę. Można także przytrzymywać replikę od spodu na wysokości gniazda magazynka. Jednak jest to dobre tylko w replice i nie byłoby w pełni możliwe w ostrej broni, gdyż groziłoby poparzeniem, a już w ogóle nie ma co wspominać o zasłanianiu okna wyrzutu łusek, podczas trzymania za gniazdo magazynka. Strzelanie ze Stena nie ma nic wspólnego z wygodą użytkowania innych pistoletów maszynowych, np. niemiecki MP40 jest dużo wygodniejszy. Nawet amerykańska "olejarka", M3A1 Grease Gun, to, w porównaniu z MkII, szczyt ergonomii. Jednak w przypadku replik Stena jedno wrażenie jest nie do pobicia: klimat.

 

 

 

Repliki strzelają wyłącznie ogniem ciągłym (w przeciwieństwie do pierwowzoru, który posiadał nastawę ognia pojedynczego). Możliwe jest jednak strzelanie ogniem pojedynczym lub, rzadziej, dubletami, przy krótkim ściąganiu spustu. Tak więc jako repliki airsoftowe - obie nie posiadają żadnego bezpiecznika ani selektora ognia. W przypadku tych replik przykazanie: "palec ze spustu!" - nabiera szczególnego znaczenia, a w grze (i nie tylko) należy pamiętać, że pozostaje nam tylko "this is my safety": 

 

 

Sten AGM strzela bardzo dobrze, jak na replikę z tak krótką lufą. Kultura pracy gearboxa jest dobra. Dźwięk jest przyjemny dla ucha. Replika strzela dobrze na fabrycznym HU, zarówno na wagomiarze 0,2 g jak i 0,25 g BB. Skupienie jest wyraźnie lepsze na kulkach 0,25 g.

 

 

Sten Viva niestety przy pierwszym podejściu odmówił posłuszeństwa i konieczne było powtórzenie testu. Poluzowała się zębatka na osi silnika i konieczne było jej prawidłowe ustawienie, co w wypadku takiej konstrukcji nie jest łatwe i wygodne. Poluzowanie zębatki nastąpiło po oddaniu z repliki, w sumie, około 200 strzałów. 

 

W drugim podejściu replika strzelała prawidłowo. Niestety, mimo generowania mocy na poziomie zbliżonym do modelu AGM, brak HU ogranicza możliwości Stena Vivy. Skutkiem jest gorsze skupienie oraz mniejszy zasięg skuteczny i maksymalny repliki, w porównaniu z produktem chińskim. Kultura pracy gearboxa jest dobra. Skupienie jest wyraźnie lepsze na kulkach 0,25 g.

 

 


 
TESTY


1. Pomiar fps i energii

Pomiar prędkości początkowej i energii wykonano na wagomiarze 0,2 g BB. Zastosowano chrono Revolution Ver.I firmy MadBull.


Średnia prędkość początkowa dla repliki Sten AGM wynosi 311 fps.
Wyniki pomiarów podano jako uśrednienie. Różnica między skrajnymi pomiarami wyniosła 35 fps.

Wagomiar        fps          m/s          energia

  0,2 g             311         94,8           0,88 J


Średnia prędkość początkowa dla repliki Sten Viva wynosi 304 fps.
Wyniki pomiarów podano jako uśrednienie. Różnica między skrajnymi pomiarami wyniosła 28 fps.

Wagomiar        fps          m/s          energia

  0,2 g             304         92,7           0,85 J

 

2. Pomiar szybkostrzelności

Pomiar ROF przeprowadzono na akumulatorze 7,4V dla wagomiaru 0,2 g BB. Wynosi on 13 BB na sekundę dla repliki Sten AGM oraz 11 BB na sekundę dla repliki Sten Viva.

 

3. Test celności i skupienia na dystansie 25 m

Test przeprowadzono używając tarczy odpowiadającej wielkością sylwetce, z umieszczonym centralnie prostokątem kartki A4. Do pomiarów odległości użyto taśmy mierniczej. Strzały oddano ogniem ciągłym, krótkimi seriami - w ilości 50 BB na jedną tarczę (dla każdej repliki), która odpowiadała pojemności jednego magazynka. Zastosowano kulki Devil Blaster.

 

Wagomiar 0,2 g.

Replika AGM

50/50 trafień w sylwetce. 25/50 trafień w celu formatu A4.

 

 

Replika Viva

Około 90% trafień w sylwetce. 18/50 trafień w celu formatu A4.

 

 

Wagomiar 0,25 g.

Replika AGM

50/50 trafień w sylwetce. Większość trafień w sylwetkę plasowała się na obrzeżu tarczy A4. 33/50 trafień w celu formatu A4.

 

 

 

Replika Viva

95% trafień w sylwetce. 22/50 trafień w celu formatu A4. 

 

 

 

4. Pomiar zasięgu skutecznego i maksymalnego

Zasięg skuteczny repliki AGM wynosi powyżej 35 m. Na tym dystansie nadal można skutecznie plasować strzały w sylwetce. Im bliżej 40 m tym bardziej kulki opadają. Zasięg maksymalny repliki AGM wynosi 45 m. Na tym dystansie pojedyncze, ale bardziej już przypadkowe, strzały trafiały w sylwetkę.

 

Zasięg skuteczny repliki Viva wynosi 25 m. Brak systemu HU sprawiał, że kulki leciały lekkim lobem i, w związku z tym, należało celować w górną krawędź celu A4. Zasięg maksymalny repliki Viva wynosi 32 m. Na tym dystansie pojedyncze strzały trafiały w sylwetkę.


 
PODSUMOWANIE

 

Obie testowane przez nas repliki powinny zadowolić każdego kolekcjonera lub rekonstruktora. Z punktu widzenia potrzeb pola gry - bardziej praktyczna i niezawodna wydaje się być replika firmy AGM. W Stenie Vivy zdecydowanie najsłabszym punktem jest system hop up, a raczej jego brak. Z kolei sporym minusem modelu AGM jest niskiej jakości akumulator i nie nadająca się do niczego ładowarka. Obie repliki mają także nadmierne luzy mocowania kolb i chłodnic, ale można je łatwo znacznie ograniczyć, a nawet usunąć we własnym zakresie.

 

Sten AGM bardziej nadaje się do historycznych gier airsoftowych niż Viva, można go w zasadzie użyć wprost po wyjęciu z pudełka i naładowaniu akumulatora - pod warunkiem, że bateria będzie sprawna i będziemy mieli pod ręką ładowarkę, inną niż szmelc dodany do zestawu. Jednak system HU posiada regulację jedynie teoretycznie, jest bardziej podobny do HU stałego. Dopiero dokonanie drobnych przeróbek i zastosowanie dystansera pozwala na osiągnięcie w miarę przyzwoitej, choć nie powalającej na kolana, pracy systemu hop up.

 

Obie repliki mają wady i zalety, niedoróbki i rozwiązania ciekawe - żadna z nich nie jest idealna, choć musimy przyznać, że replika firmy Viva nas rozczarowała. Można się spodziewać znacznie więcej po produkcie aspirującym do miana repliki markowej, zwłaszcza za cenę, po której jest oferowana. Na pewno nie można postawić modelu Viva na równi z replikami fabrycznymi. Widać wyraźnie, że jest to produkt charakterystyczny dla małej firmy, wykorzystującej w dużej mierze ręczną obróbkę materiału. Replika firmy Viva robi wrażenie oksydą i pięknie wygląda na zdjęciach czy na ścianie. Na pewno byłaby świetnym egzemplarzem kolekcjonerskim lub do wykorzystania w rekonstrukcji. Wykonanie elementów zewnętrznych i dobrej jakości części gearbox'a pozwalają też na stworzenie z tej repliki bazy do wykonania pełnowartościowego AEGa.

 

Z kolei produkt chiński przyjemnie nas zaskoczył, zarówno wykonaniem samej repliki, jak i sposobem jej zabezpieczenia w opakowaniu. Sten AGM wykonany jest estetycznie i w wielu aspektach dokładniej odwzorowuje ostry pierwowzór. Biorąc pod uwagę cenę detaliczną - produkt ten oferuje nabywcy dobrą jakość i jest wart wydanych pieniędzy. Gdyby nie kilka błędów, jak niewłaściwa perforacja chłodnicy, czy typowo chińskie niespodzianki w postaci wadliwej ładowarki i akumulatora oraz, tradycyjnie, śrubki o wytrzymałości plasteliny - replika AGM zdecydowanie górowałaby nad produktem Vivy.

 

Jednym z najważniejszych faktów jest naszym zdaniem to, że nie można w przypadku repliki AGM mówić o klonie czy kopii produktu Vivy. Gdyby tak było obie repliki byłyby kompatybilne, a części wzajemnie wymienne. Natomiast zastosowane rozwiązania konstrukcyjne - identyczne. Jednak tak nie jest. Jeżeli nawet chiński producent kierował się produktem Vivy jako inspiracją, to trzeba przyznać, że wykonał dobrą robotę - stosując własne pomysły. Najprawdopodobniej skopiowano sam pomysł na gearbox i ogólne rozwiązanie problemu zasilania.

 

Decyzję, która replika bardziej się podoba, pozostawiamy odbiorcom tego testu. My, do airsoftu, wybralibyśmy model AGM. Niekoniecznie dlatego, że wykonany jest estetyczniej, ale ma lepsze predyspozycje do wykorzystania w grze. Sten firmy Viva wymaga dorobiena, we własnym zakresie, lepszej komory HU. Do rekonstrukcji lub uzupełnienia kolekcji replik - oba modele nadają się równie dobrze. Pewna surowość wykonania Stena Vivy, miejscami, nawet bardziej przypomina wyglądem ostre wersje tej broni, niż replika AGM. Przeprowadzając niniejszy test porównawczy, mieliśmy chwilami nieodparte wrażenie, że, gdyby nie różnice wymiarów i niektórych rozwiązań konstrukcyjnych, moglibyśmy z tych dwóch replik złożyć idealnego airsoftowego Stena.

 

 

Plusy:

Viva

+ full steel
+ niepowtarzalny klimat
+ oksyda
+ dobre odwzorowanie chłodnicy
+ waga
+ mniej niezgodnych z oryginałem śrub
+ dobry akumulator i ładowarka


AGM

+ full steel
+ wymiary bardziej zbliżone do oryginału
+ niepowtarzalny klimat
+ lepsze odwzorowanie niektórych detali
+ estetyczne wykonanie
+ możliwość odciągnięcia suwadła


Minusy:

Viva

- nieodpowiednie niektóre wymiary zewnętrzne
- słabsze odwzorowanie dolnego korpusu
- brak hop up
- luźno obracające się gniazdo magazynka
- zacinający się zatrzask magazynka
- duże luzy kolby
- zbyt krótka kolba
- krótsza lufa zewnętrzna
- niedoróbki w wykończeniu
- odkryty GB nad spustem
- niemożność odciągnięcia suwadła do pozycji zabezpieczonej
- mało miejsca na akumulator
- brak oznaczeń

 

AGM

- wadliwa ładowarka i bateria
- źle odwzorowana i ruszająca się chłodnica
- nie działająca regulacja HU
- niewygodna obsługa suwadła
- lekki luz kolby
- luz frontu
- kiepskiej jakości śrubki
- mało miejsca na akumulator
- niestandardowa komora HU
- gorsze odwzorowanie okna wyrzutu łusek
- brak oznaczeń

 


Źródła zdjęć wersji ostrych:

www.stengun.dk

www.pbase.com 

www.mtm-mfg.com

 

 

 

 


 

Sten MkII Viva vs Sten MkII AGM

Ocena wszystkich (6.00, głosów: 3)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Ziomek08 15.09.2009, h. 13:24 Ziomek08
Piękna recenzja! jest wszystko co chciałbym wiedzieć przed kupnem
zborekp 15.09.2009, h. 13:55 zborekp
Obie repliki mają sporo błędów. Ale to co nie będzie do airsoftu nie można odrzucać do rekonstrukcji! Tam zgodność z oryginałem jest jeszcze bardziej wymagana.
Trzewik 15.09.2009, h. 13:58 Trzewik
Świetnie napisana recka.... Gratulację ...
Borax 15.09.2009, h. 14:19 Borax
@ Zborekp.

Zgadza się, dla tego rozczarowani jesteśmy repliką Viva. Mimo, pięknej oksydy i wrażenia trzymania w rękach broni a nie zabawki, ma kilka sporych niedociągnięć jak spore odstępstwo od wymiarów zewnętrznych, czy brak choćby atrapy selektora. Szkoda wielka.
Gogin 15.09.2009, h. 14:33 Gogin
GB V7 ze zmodyfikowanym mocowaniem koszyka silnika? W sumie dobry pomysł.
Wukasz 15.09.2009, h. 14:46 Wukasz
$3
To jest jedyna poprawna metoda trzymania Stena. Dlatego też w Mk III przedłużono osłonę a część Mk V posiadała gripa (zresztą idea z Mk I). Trzymanie za magazynek było dość powszechne bo ergonomiczne uzasadnione, jednak powodowało zacięcia.

Szkoda, że AGM dał ciała z baterią i ładowarką. Przy tej cenie ta replika byłaby ultra atrakcyjna jeśli chodzi o stylizacje i reko. A tak jakiś czas wciąż Niemcy się będą tłukli z Jankesami. (oczywiście zwolennicy stylizacji cieszą się, że ich tabuny młodzieży ze Stenami nie najadą ;p )
Stalker 15.09.2009, h. 15:32 Stalker
Gorsza replika powinna wygrać, w końcu to Sten...
wija99 15.09.2009, h. 15:55 wija99
Pozostało czekać na Produkt JG
wysokist 15.09.2009, h. 16:13 wysokist
Bateria jest jak najbardziej OK, zasilacz ładowarki też. Sam moduł ładujący wart grosze jest do .... niczego. AGM kupiło go od kogoś, przecierz sami go nie robią.
grzesio93 15.09.2009, h. 16:31 grzesio93
"Gorsza replika powinna wygrać, w końcu to Sten..."

Chyba tańsza ^^
Baker2222 15.09.2009, h. 16:42 Baker2222
Świetna recenzja, czyta się przyjemnie i widać odpowiednie podejście do sprawy.

Jeśli miałbym wybierać, to ze względu na kulturę spasowania części ale i osiągi wybrałbym AGM, wolę nie mieć oksydy, ale za to stabilne gniazdo maga, chociażby atrapę selektora, i osiągi na przyzwoitym poziomie
johny13 15.09.2009, h. 16:44 johny13
no czyli aegi maja wszystkie atrybuty oryginalnego stena- nie dziala niewiedziec czemu a strzela
Adi.K 15.09.2009, h. 17:29 Adi.K
Naprawdę świetna recenzja. Według mnie Viva wykonało świetną robotę(pomijając fakt braku HopsiUpa) , co do niedociągnięć - trudno mi powiedzieć , nie znam się.
Borax 15.09.2009, h. 18:18 Borax
@ Wysokist

Orientujesz się lepiej niż my, czy bateria w testowanym egzemplarzu była dobra?
Tak się składa, że nasz akumulator nie działał, bez względu na to jaką ładowarkę używaliśmy, a próbowaliśmy na markowym sprawdzonym sprzęcie...
Biorąc pod uwagę, że to chiński produkt, powinieneś cieszyć się, że Twoja w ogóle działa...
t0m3k 15.09.2009, h. 18:53 t0m3k
gratuluję świetnej recenzji, teraz wiem że wybrałbym replikę AGM'u a przy okazji cena/jakość(albo na odwrót - nigdy nie wiem )
chyba możnabyłoby sie o wiele więcej spodziewać po stenie vivy ze stony przydatności jako AEG bardzo zaskoczył mnie fakt brak Hop-up'a. Mimo wszystko ładowarka i bateria to dalej 100% made in china
t0m3k 15.09.2009, h. 18:54 t0m3k
bateria 100% made in china miałem na myśli replike AGM'u
wysokist 15.09.2009, h. 18:58 wysokist
@ Borax

Jak jakiś sklep na świecie pisze:
Please DO NOT use the charger which come with the gun. It is NOT safe to use and can NOT charge the battery well.
to wie co robi.
Ja to info napotkałem przypadkiem i to ocaliło moją baterię.
Jeżeli w lipo dopuści się do nie równomiernego naładowania cel i potem się takiej baterii użyje to jest sytuacja że jedna cela ma w którymś momencie 3,7 V i jeszcze ciągnie a druga spada nagle poniżej magicznych 3,0 V (niektóre źródła mówią o 2,8V) i jest po baterii.
Borax 15.09.2009, h. 19:23 Borax
@ Wysokist

Czytaj ze zrozumieniem, proszę.

Ostrzeżenie też przeczytaliśmy i to nie tylko w instrukcji, a wiele wcześniej w jednym z chińskich sklepów. Bateria w naszym egzemplarzu nie działała już po wyjęciu z pudełka. Ponieważ jest to LiPo, jeśli byłaby dobra musiałaby poruszyć mechanizmem, bo jak wiadomo baterie LiPo nie mogą być rozładowywane poniżej pewnego poziomu. Jeśli LiPo nie jest w stanie ruszyć silnika znaczy to, że najprawdopodobniej jest rozładowane nadmiernie czyli uszkodzone. Tak właśnie było w przypadku TESTOWANEGO egzemplarza. Mimo to próbowaliśmy naładować ją ładowarką G&G, następnie ładowarką od zestawu Viva, i na koniec ponieważ nie mieliśmy już nic do stracenia ładowarką od zestawu AGM. Ta ostatnia w ogóle nie ładuje, po prostu się wyłącza...

Dodam jeszcze , że używam akumulatora LiPo od dziewięciu miesięcy, mam jakąś wiedzę na ten temat i potrafię poznać kiedy działa a kiedy nie.
Promant 15.09.2009, h. 21:11 Promant
@ Zborekp.

Nikt tu nie "odrzuca" czegoś gorszego do rekonstrukcji. Wręcz przeciwnie.
Boraxowi bardziej podoba się AGM, mnie też się podoba, ale wolałbym móc z obu poskładać jedną replikę.

Przeczytaj recenzję dokładniej.
Pisaliśmy ją z punktu widzenia głównie airsoftowca - w końcu na portalu airsoftowym.
Viva ma mankamenty głównie z punktu widzenia ASG.

Z punktu widzenia rekonstruktora - wybrałbym Vivę. Nie trzyma wymiarów - fakt; ale można zrobić dłuższą lufę lub inaczej sobie poradzić. Przetłoczenie czy atrapa selektora to również pikuś do wykonania samemu na korpusie - nie takie rzeczy się strugało.

A generalnie poza detalami - Viva lepiej odwzorowuje oryginał - nawet swoim prymitywizmem wykonania. Poza tym masz:
- prawidłowo odwzorowaną chłodnicę
- prawidłowo odwzorowany rozkład dolnego korpusu
- prawidłowo odwzorowane okno wyrzutu łusek
- brak zabudowy nad spustem - co też jest zgodne z oryginałem
- oś spustu pełniąca jakąś funkcję i umieszczona w korpusie podobnie jak w ostrym, a nie przyspawany kawałek drutu

Więc Viva wcale nie odwaliła kichy z wyglądem - tu obie repliki mają plusy i minusy, a Viva rozczarowuje airsoftowo i trzeba tu popracować, żeby do czegoś się nadawała. Za tą cenę trzeba się spodziewać więcej i więcej dostać.


@ Wysokist

Nie wiem do końca o co Ci chodzi.
Napisaliśmy wyraźnie, że akumulator jest wadliwy w NASZYM egzemplarzu, a nie w KAŻDYM.
Jednak skoro tak jest to potencjalni nabywcy mogą się spodziewać przykrej niespodzianki także w swoim komplecie.

Zasilacz 12V to możesz nabyć w każdym sklepie elektrycznym - kilka klas lepszy niż to badziewie w zestawie - więc nawet jeśli Twój działa to i tak mały zysk, natomiast bez modułu do ładowania lipo - kiszka. A ten moduł jest do bani.

O wadach ładowarki wiedzieliśmy wcześniej - dlatego jej nie używaliśmy. A dlaczego aku jest trefne?
Otóż, jak oczywiście wiesz, lipo nie może być nadmiernie rozładowane i już fabrycznie powinno mieć taki poziom naładowania, że po wyjęciu z pudełka i podpięciu - pociągnie kilka serii. A tu klops. Nic nie działało od początku.

Po "naładowaniu" zaś było niewiele lepiej. Tak się składa, że mam dobry sprzęt do ładowania, nie chińszczyznę.

Więc bardzo proszę: nie pisz tu co zrobiliśmy, albo czego nie zrobiliśmy, gdyż Ciebie przy tym nie było i nie możesz tego wiedzieć lepiej od nas.

@Wukasz

To jest jedyna poprawna metoda trzymania Stena, zresztą podawana w oryginalnych manualach. Tyle, że tu pisaliśmy, co zaznaczyłem, o trzymaniu repliki podczas strzelania; nie ma to nic wspólnego z trzymaniem broni ostrej. Zresztą ilu graczy w asg w ogóle nie potrafi trzymać prawidłowo replik, nawet broni współczesnej?
jurijgagarin 16.09.2009, h. 12:39 jurijgagarin
Dłuuga recka fajne porównanie. Ogólnie podobają mi się te repliki.
Prezes_____ 16.09.2009, h. 15:47 Prezes_____
Razi troche ten krzyżak nad spustem :/
Fall0ut 16.09.2009, h. 15:54 Fall0ut
Odnośnie repliki a nie wykonania to jest tak brzydki, że aż piękny
Altair94 16.09.2009, h. 18:13 Altair94
Jak to nie trzyma się za magazynek?
Nie znacie się.W Call of Duty trzyma się za magazynek.

Żart, żart

Wygląda na to, że lepiej kupić AGMa a resztę kasy(różnicę między ceną vivy) wydać na tuning.

zborekp 16.09.2009, h. 20:16 zborekp
To ja napisze z punktu widzenia rekonstruktora:
Promant
"A generalnie poza detalami - Viva lepiej odwzorowuje oryginał - nawet swoim prymitywizmem wykonania. Poza tym masz:
- prawidłowo odwzorowaną chłodnicę +
- prawidłowo odwzorowany rozkład dolnego korpusu - czepialsko powiem, że śruba mocująca osłonkę komory spustowej powinna być na środku osłonki, a nie na końcu (to drobny błąd, może dało by się poprawić)
- prawidłowo odwzorowane okno wyrzutu łusek +
- brak zabudowy nad spustem - co też jest zgodne z oryginałem +
- oś spustu pełniąca jakąś funkcję i umieszczona w korpusie podobnie jak w ostrym, a nie przyspawany kawałek drutu" - troszke za bardzo wygięta.

Jest jeszcze dużo błędów o których nie chce mi się pisać bo 10 razy pisałem.
Ale kategoryczny minus jest do komory zamkowej. Wycięcie jest za daleko. Tak jak w wersji MK.V a nie mk.II, a tego już raczej nie zmieni, przy nie wymienianiu części.
Szkoda, że przy tak prostej replice VIVA odwaliła taką kichę.
I oczywiście + dla dobrze napisanej recenzji.

Aha, może mi ktoś powiedzieć ile mm ma komora zamkowa? Powinna mieć 38mm, a ile ma?
Szerszen94 16.09.2009, h. 20:32 Szerszen94
jeśli o mnie chodzi, to ja wybrałbym AGM'a. W stosunku do ceny i jakości wypadł wydaje mi się lepiej
SHOGUN_YAMATO 16.09.2009, h. 21:13 SHOGUN_YAMATO
Też bym raczej wziął AGM do strzelania na historykach. Ale i tak czekam na jakieś PPS-43
Promant 16.09.2009, h. 21:27 Promant
@zborekp

Taka dyskusja nie ma sensu, nigdzie nie zaprzeczamy, że są błędy. Napisałeś, że odrzucamy do rekonstrukcji coś gorszego, tak jakby AGM był zdecydowanie lepszy - więc Ci odpisałem.

Czepianie się replik ASG nie ma sensu, bo nie powstały dla rekonstruktorów ani do rekonstrukcji jako takiej - tylko jako repliki airsoftowe, lepsze czy gorsze to inna sprawa. ASG to nie rekonstrukcja i na odwrót.
Nie znam absolutnie żadnej repliki asg wyprodukowanej na świecie, łącznie z PTW, gdzie nie znalazłbyś odstępstw od wyglądu pierwowzoru.
I nie zgodzę się, że sten jest "prostą" repliką jako replika airsoftowa. Trudno coś takiego skonstruować, żeby wyglądało dobrze i na dodatek było zadowalające do gry, co widać na załączonym obrazku.

Chcesz się na poważnie bawić w rekonstrukcję to kupujesz zdekowany ostry i nie ma pytań.

BTW
Rozumiem, że chodzi o średnicę zewnętrzną. AGM ma 40mm, a Viva niecałe 2mm więcej.
I na pewno nie da się zrobić węższego, bo nie wsadzisz w to żadnego GB, więc nie porównuj do ostrego. To ma mieć GB i strzelać kulkami, bo dedykowane jest do asg.

Wycięcie, a raczej jego umiejscowienie jest efektem konstrukcji AEGa. Nie można go było zrobić we właściwym miejscu ze względu kable i akumulator. Gdyby było tam, gdzie w pierwowzorze to i tak niemożliwe byłoby odciągnięcie suwadła jak w AGM - poszli na kompromis wynikający z realizacji celu czyli stworzenia repliki AEG, a nie odpowiednika deko do rekonstrukcji.
Jeżeli zatem zamierzasz narzekać na wygląd repliki AEG wynikający z faktu, że jest repliką AEG, to chyba piszesz na niewłaściwym portalu
Ahmed 18.09.2009, h. 22:04 Ahmed
Dobrze i ciekawie napisane porównanie jak że zacnej repliki wypuszczonej przez dwie firmy, osobiście po przeczytaniu mam zamiar nabyć jedną z tych dwóch pozycji
Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na MG42 AGM wszak viva już podobno wypuściła swoje MG34 !!!
pozdrawiam Ahmed
ps. życzę wam i sobie więcej tak ciekawych replik które umilą nam czas podczas rozgrywek !!!
walther38 22.09.2009, h. 07:11 walther38
Dopiero dzisiaj natrafiłem na recenzję obu STENÓW (bardzo rzetelne).
Zgadzam się całkowicie jeśli chodzi o AGM i jej akumulatora i ładowarki (mam go od miesiąca i już 3 akumulatory spaliłem - w ciągu tygodnia, z powodu ładowarki (a pierwszy też był wadliwy) a w końcu ładowarka okazała się być do d... I tu pytanie do specjalistów - czy 7,4 10C jest dobry dla mocy (prądu) pobieranego przez silnik przy starcie? Ze zdjęć widać, że VIVA daje 25C (tylko gdzie taki można dostać?). Zastanawiam się też nad zrobieniem kolby wyginanej i pokrowca na nią, są w necie takie zdjęcia), do którego włożyłbym normalny 8,4 Ni-Cd. Co więcej - może w moim egzemplarzu styki spustowe były wadliwe bo w pewnym momencie replika zaczęła strzelać bez końca i dopiero rozłączenie zasilania ją zatrzymało. Wkręty Philipsa już wymieniłem.
Co do celności AGM nie mam zastrzeżeń - chyba lepsza niż w oryginale. Na dystansie 10 m wszystkie kulki w czarnym tarczy ASG średnicy 5 cm. W odróżnieniu od ostrej broni w celowaniu pomaga śledzenie wzrokowo lotu kulki. Jedna na 50 kulek na przystrzelanie reszta w tarczy.
I na koniec - kwestia ceny - istotne różnice, co przy w sumie porównywalnych walorach preferują jednak AGM. O swoich uwagach dotyczących Stg44 AGM pisałem na stronach Gunfire. Nawiasem biorąc firma ta stosuje taktykę wybiórczości umieszczania komentarzy do replik. Moje krytyczne nie ujrzały światła dziennego.
Promant 22.09.2009, h. 22:58 Promant
Ja zmieniłem wtyk w replice i akumulatorze Vivy na standard Tamiya więc mam do AGMa akumulator od Vivy - ten oryginalny chiński z AGMa jednak jest do kitu.
Obecnie jestem w trakcie przekształcania Stena AGM w wersję wytłumioną z kolbą ramową - ale nie będę umieszczał na niej pokrowca z aku, wypróbuję małe LiPo 20C.

BTW
problemów ze stykami jeszcze nie miałem.
walther38 27.09.2009, h. 19:47 walther38
Dodatkowa garść uwag:
skoro nie tylko u Was ale i u mnie bateria i ładowarka AGM od początku były felerne to coś już może znaczyć. Od kilku dni mam ładowarkę RAYTronic Pelikana i pakiet 7,4 x 1300 mAh 15C z 3E (za niecałe 50 zł). Pakiet VIVY jest też Pelikana ale kosztuje ok 170 zł). Tak więc problemy zniknęły, szczególnie że zrobiłem odwrotną do tej o której pisze Promant - zamieniłem wtyk Tamiji na złocony T- modelarski. Styki są solidniejsze i przenoszą większe prądy bez nagrzewania się a ż do stopienia (co w Tamiji mi się zdarzyło). Co więcej pakiet 3E jest węższy od oryginału i Pelikana i z luzem wchodzi do wąskiego body AGM.
Odnośnie otworów w chłodnicy - jak widać na rys. poniżej były wersje wykonania z czterema rzędami.

$3

Jeszcze jedno odstępstwo - tylny bączek mocowania kolby powinien być z rowkiem co zapobiegnie kolebaniu się kolby.

$3

Co do plastikowej nakrętki na lufie AGM to można ją łatwo podtoczyć (wszak to plastik) tak by została kryza tylko 1 mm szerokości. W ostateczności można ją całkiem zlikwidować, wszak lufę wewnętrzną wyjmuje się w przeciwnym kierunku.

A ZIELONY to jestem tylko w aspekcie dwudzielnego gearboksa ICS. Przydałby się do rekonstrukcji PPszy 41.
Promant 08.10.2009, h. 11:02 Promant
Rysunek znam, ale nie udało mi się znaleźć żadnej fotografii, na której byłoby widać wersję z chłodnicą mającą 4 rzędy otworów.
Oczywiście nie neguję, że mogła być jakaś seria tej broni, zwłaszcza początkowa z taką chłodnicą. Ale opieramy się na materiałach, które udało nam się znaleźć.

Myślę, że 3 rzędy otworów to efekt wojennego wyboru - szybsza produkcja, prostsze i na pewno tańsze wykonanie chłodnicy.

Co do kwestii wtyków tamiya - u mnie nigdy nic się nie nagrzewa do stopienia. To raczej kwestia jakości kabli a nie wtyków. Poza tym przy wtyku tamiya jest większa uniwersalność zastosowania pakietów, także lipo. Można zawsze wyprowadzić kabel do tyłu i umieścić spory pakiet w ładownicy na kolbie .

Końcówka lufy w AGM nie jest problemem, ale lufa bez niej ma prawidłową długość. Trzeba tylko ustabilizować lufę wewnętrzną. I nie wygląda to dobrze, gdy widać ją u wylotu lufy zewnętrznej, więc powinno się raczej wymienić lufę wewnętrzną na krótszą.

U mnie problem nie istnieje, bo i tak front będzie wkrótce zmieniony na wersję wytłumioną.
Viva zostanie w wersji klasycznej.
Karol_K 01.12.2009, h. 23:04 Karol_K
Bo magazynek od stena nie jest żeby za niego łapać , od tego jest chłodnica i ewentualnie chwyt przedni w V ... Już w instrukcjach była ta sprawa omawiana ... Sten się zacina jak się za maga łapie...
walther38 03.12.2009, h. 18:17 walther38
3.12.2009
Gunfire otrzymało następną dostawę Stenów od AGM - niby takie same jak poprzednie a jednak inne. Zastosowano w kolbie rurkę średnicy 22 mm i w związku z tym zamieniono Li-Pol na Ni-MH 8,4V (stick), który jest do niej wsuwany od strony komory nie ma więc potrzeby dostawania się do niej w celu wyjęcia baterii do ładowania. Poza tym zostały zlikwidowane białawe napisy Made in China na denkach magazynków.
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 226196

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane