Daj cynk
Reklama

Testy

Combat Alert 2013

Sprawozdania, 25.06.2013, h. 12:02, dodał: LogaN , autor: Grzegorz Kochan "Szkot"
34

Repotaż z tegorocznej edycji ogólnopolskiej imprezy Combat Alert, która odbyła się w dniach 24-26.05.2013 w miejscowości Studzianki Pancerne.



COMBAT ALERT 2013

 

Minęło już sporo czasu od zakończenia jednego z największych zlotów w Polsce. Zlot, a może raczej manewry Combat Alert, znane są nie tylko z rzeszy swoich zagorzałych fanów, którą zyskały przez wiele lat, ale przede wszystkim ze świetnej organizacji. Dzięki paru tygodniom czasu, miałem możliwość ochłonąć i zastanowić się jak napisać ten tekst. Gdy poproszono mnie o napisanie artykułu o Combat Alert 2013 myślałem, że będzie to bardzo proste zadanie, bo łatwo pisać o rzeczach dobrych. Co roku szala znajdowała się po stronie organizatorów, więc i w tym roku inaczej być nie powinno. Celowo powinienem pisać jako osoba bezstronna, robiąca czystą kalkulację. Niestety nie dam rady - jestem uczestnikiem, byłem na wcześniejszych odsłonach CA , więc ciężko pisać bez emocji, z zarezerwowanym dla profesjonalnych dziennikarzy dystansem. Pozwólcie zatem, że napiszę ten tekst właśnie jako osoba czynnie uczestnicząca w tych manewrach.


1.jpg

To, w jak emocjonalny sposób podchodziło się do tego zlotu, widać było już po zakończeniu CA 2012. Aby zaczerpnąć z tej zabawy jak najwięcej, wszystkie niedociągnięcia związane czy to ze sprzętem czy też z własnymi słabościami były w naszej ekipie sukcesywnie eliminowane. Zaczął się istny wyścig zbrojeń, bo jak inaczej można nazwać zakup dwóch wozów przystosowanych do przewozu oddziałów w ciężkim terenie, masy latarek, magazynków, broni krótkiej, ogólnie wszystkiego, co tylko może się przydać. Tym właśnie żyliśmy przez rok, a nasze nastawienie podsycały filmiki, newsy i wszystko to, co trafiało do sieci. Zaczęło się jak zawsze - pierwsze rozkazy, wytyczne i ogólne założenia pojawiły się wcześnie. Pierwsza myśl... super, będzie się działo. Później seminaria, ostatnie rozkazy, przygotowania do samego wyjazdu, a tu zonk.


2.jpg

Przyjazd i rozbicie obozu w miejscu wskazanym przez organizatora przyniosły pierwsze pytania. Dlaczego sanitariaty są oddalone od obozu o kilkaset metrów? Gdzie jest balia z wodą do mycia? Te pytania przestały być istotne w momencie załamania się pogody. To nie popsuło wspaniałej atmosfery w obozie - dzięki dobremu nastawieniu uczestników życie toczyło się tak, jakby z nieba nie padał zimny deszcz, tylko ciepła herbata. Tej, w rzeczywistości, również za wiele nie było, bo na cały obóz rozdysponowano jeden czajnik.


3.jpg

Rejestracja i mierzenie na chrono przebiegały bardzo sprawnie i tu należą się ukłony dla ekipy technicznej, która nie tylko potrafiła zrobić swoją część sprawnie, ale dodatkowo służyła radą i dowcipem ku rozgrzaniu serc. Pierwszy objazd terenu utwierdził nas w przekonaniu, że manewry odbędą się w bardzo ciekawym terenie.


4.jpg

Las był bardzo zróżnicowany, od gęstwiny po rzadziej rosnące brzózki. Można było więc zarówno szybko przemieścić się większym oddziałem, jak i spokojnie ukryć przed wrogimi obserwatorami. Sieć dróg dawała nadzieję na wykorzystanie pojazdów, choć już było wiadomo, że zbyt wiele się ich na terenie nie zmieści. Dodatkowo, ciężkie warunki pogodowe praktycznie wykluczały je z walki, przynajmniej na początku rozgrywki. Pytanie: dlaczego nie można ich było użyć na dzień następny?  


5.jpg

Po zwiedzaniu nadszedł czas na krótki odpoczynek, krótszy niż nam się wydawało. Nadeszły pierwsze rozkazy - zaczynamy rozgrywkę wcześniej i mamy być gotowi do wymarszu, aby zająć pozycje i zaskoczyć przeciwnika. Było to o tyle dobre, że dało porządnego kopa już na samym początku rozgrywki. Trzeba powiedzieć, że mimo ciągle padającego deszczu, morale przez większość nocy było wysokie. Ranek przyniósł nieco wytchnienia, deszcz ustał, więc znalazł się czas na rozpalenie ogniska i podsuszenie rzeczy. Nie było to łatwe, a informacje dochodzące z zewnątrz, o posiadaniu przez drugi obóz suszarni i ognisk z napalmu były nieco demotywujące. Potraktowaliśmy to z przymrużeniem oka i łapaliśmy każdy podmuch ciepła.


6.jpg

Nowa energia wstąpiła w graczy. Zaczęto od nowa żartować, wymieniać spostrzeżenia i gotować się do następnej wymiany kompozytu. Niestety, w takim momencie, gdy najważniejszym jest podtrzymanie woli walki w uczestnikach, dał się odczuć liniowy i słabo dopracowany scenariusz. Wydawało się, że ważniejszym jest, aby film promujący wyszedł tak jak powinien, czy też aby wójt miał swój pokaz. Marketing jest nader istotny dla takiej imprezy, tylko nie powinien być robiony każdym kosztem.


7.jpg

Najlepszą promocją, jak do tej pory, była dbałość organizatorów o szczegóły rozgrywki, a tego w tej edycji niestety zabrakło. Bardzo słaby scenariusz, oparty głównie na zdobywaniu lub bronieniu flag, nie potrafił wciągnąć w najmniejszym stopniu. Zabrakło odpowiedniej ilości misji specjalnych, które w znacznym stopniu ożywiłyby rozgrywkę i pozwoliły lepiej wczuć się w klimat.


8.jpg

Rozumiem również potrzebę dodania do każdego plutonu pomocnika mającego koordynować nasze działania i pomagać w odnalezieniu celów w nowym terenie. Nie jest dla mnie niestety do pojęcia, czemu taka osoba bawi się w dowodzenie. Przez taką sytuację jeszcze bardziej widoczny był sztywny scenariusz. Dochodziło do sytuacji, gdy oddział mający zająć flagę, będąc już przy niej, został wycofany na inną pozycję.


9.jpg

Moim zdaniem, uczestnik jest w stanie wybaczyć organizatorowi wiele błędów, niestety brak pomysłu na rozgrywkę nie jest jednym z nich. Jeżeli CA nadal ma być jednym z lepszych zlotów w kraju, organizator powinien przede wszystkim znaleźć pomysł na urozmaicenie rozgrywki. Częste wizyty w obozach bardzo szybko pokazałyby to, czego uczestnicy oczekują lub czego im brak. Trzeba korzystać z darmowego badania rynku, aby udoskonalić imprezę i nie spocząć na laurach.

 

Autorem reportażu jest Grzegorz Kochan "Szkot" z ASG Hunters Myślenice.

Autorem zdjęć jest Miłosz Grabski.

Dziękujemy za nadesłanie relacji.


10.jpg
11.jpg
12.jpg
13.jpg
14.jpg
15.jpg
16.jpg

Ocena wszystkich (2.71, głosów: 17)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Gru102 25.06.2013, h. 13:05 Gru102
Tegoroczny CA wielka lipa.

Pozdrawiam uczestników !
Tegoroczny Combat Allert to nie lipa, to gówno, w porównaniu do poprzednich edycji.
Zapraszam na fora ekip, które tam uczestniczyły, i przeczytanie ich relacji.Nie są takie kolorowe.
Nitro 25.06.2013, h. 13:18 Nitro
Czemu?
Dalej 25.06.2013, h. 15:23 Dalej
Skayler 25.06.2013, h. 13:14 Skayler
Ale tandeta, żal kasy. Pozdrawiam!
luis 25.06.2013, h. 13:20 luis
Sprawne chronowanie i rejestracja, tiaaa...
Harry B 25.06.2013, h. 13:51 Harry B
Bywało na pewno lepiej. Tym razem faktycznie nie wyszło ale narobiłem się już w życiu różnych imprez i wiem, że czasem tak wychodzi.
Organizatorom należy się druga szansa choćby za wcześniejsze działania.
I każą sobie płacić 200zł od łba za próbowanie?
Brood 25.06.2013, h. 13:58 Brood
chyba trzecia bo drugą dostali w tym roku ;)
mike88 25.06.2013, h. 13:59 mike88
Słyszałem super opinie o edycji 2012. To one skłoniły nas do wyjazdu. Byliśmy po stronie Wschodu i choć deszcz nas sponiewierał a strzelania było bardzo mało to ekipa rekompensowała wszystko :) Pozdrawiam POS :)
A co do cen to fakt, tanio nie jest :/
Ja naturę mam zgodliwą i daję drugą szansę... pytanie czy trzecią ;)
Harry B 25.06.2013, h. 15:52 Harry B
jurrrus 25.06.2013, h. 14:14 jurrrus
Daleko do kibli? Nie ma balii z wodą? Druga strona ma napalm? Koszmar!

Ale bieda...
S.A.S 25.06.2013, h. 14:34 S.A.S
tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, czy organizacja tego wszystkiego była lipna? Czy miejsce w którym się strzelaliście? :D
bronix 25.06.2013, h. 16:09 bronix
Poprzez totalnie lipną organizację ,potencjał tego miejsca został niewykorzystany.
K4MP3R 25.06.2013, h. 16:13 K4MP3R
Najgorszy zlot na jakim byłem, ale jestem wyrozumiały i w przyszłym roku dam organizatorom jeszcze jedną szansę.
Jeśli CA 2014 nie będzie zadziwiająco dobre, to będzie to chyba koniec tej imprezy...
bronix 25.06.2013, h. 16:15 bronix
Swoją drogą jak się łapie kilka srok za ogon to któraś musi ucierpieć ,pewnie poniekąd przez to http://www.youtube.com/watch?v=TSo15fB3Kgg
Bronix, to to pikuś. Zobacz zaproszenie na marsz dla Jezusa... To czysta komercja i nie wiem czego oczekujecie. Znaleźli paru frajerów dających się doić i korzystają. Jest wiele świetnych imprez, za dużo mniejsze fundusze...na szczęście nie dla miętkich, bo i tam wodotrysków, pisuarów i bidetów brak...
FschPzAbw 26.06.2013, h. 07:48 FschPzAbw
Celowo podałem ten przykład ponieważ ta impreza odbyła się tydzień przed CA, i też potrzebowała czasu i funduszy na organizację
bronix 26.06.2013, h. 09:32 bronix
Okota 25.06.2013, h. 19:38 Okota
obronca K8 pozdrawia dowodztwo ktore nie wiedzialo kto na nas idzie i gdzie jestesmy i nie odpowiadalo na... TELEFONY - zeby na imprezie badz co badz ala militarnej jedyny mozliwy kontakt byl mozliwy przez komorke??? tak czy siak na K8 wyzynaly sie jednostki same z soba, a wrog doslownie stal 250m od nas i tez nic nie robil.albo trupiarka naszej strony nagle przeistoczyla sie w helikopter i zdesantowala wroga pomimo ze przejechala przez to cholerne K8 gdzie przez 8h pilnowalismy rury kanalizacyjnej symbolizujacej rakiete plot... albo kwestia nie wpuszczenia kolegi z przeciwnej strony do lekarza ktory znajdowal sie w naszym sztabie - bo to wrog wypad z nim - a o tym ze lekarz jest w sztabie wiedzial... tylko sztab...pisac dalej?
pablito77 25.06.2013, h. 21:27 pablito77
to była najgorsza airsoftowa impreza na jakiej byłem w całej mojej kilkuletniej karierze.
współczuje tym, którzy musieli na tą pomyłkę wyłożyć grubą kasę, a Korowaj w bezpośrednim kontakcie to niestety totalna 3.14zda i nie ogarnia nic co się wokół dzieje.
ZeeMike 25.06.2013, h. 22:29 ZeeMike
Ja żałowałem uczestnictwa nawet w ramach biletu wygranego w konkursie GF. Kilkanaście godzin pilnowania zapomnianego przez Boga skrzyżowania przy jedynym kontakcie ogniowym z sojuszniczą drużyną w środku nocy i strugach deszczu nie było tego warte. Straciłem czas, zdrowie, kasę na przygotowania i pewnie ominęła mnie dużo lepsza sobotnia łupanka.
Kuki12 26.06.2013, h. 08:44 Kuki12
Widząc opinie cieszę się że nie pojechałem.
Jakie są jeszcze podobne imprezy??
podobne to mam nadzieję, że nie ma żadnych. natomiast szukaj info o wrześniowej Karbali2.
pablito77 26.06.2013, h. 09:32 pablito77
Arekcore 26.06.2013, h. 08:54 Arekcore
Człowiek uczy się na błędach ;) Organizatorzy CA2014 powinni w przyszłym roku zrobić duże promo finansowe dla uczestników i ogarnąć scenariusz, nie napinając się na burmistrzów, media, filmy itp. tylko zrobić dobra dużą airsoft-ową imprezę...
airsofter128 27.06.2013, h. 17:45 airsofter128
rzeczywiście szkoda, że nie było misji specjalnych. troche mi było żal straconej kasy po imprezie... ale wy mieliście wozy fajne :-).
PS: ile robiliście tego volks wagena na samochód "paramilitarny" ?(jeszcze tylko napis "grom" na masce :D)
Jeśli się nie mylę i jeśli chodzi o auto na zdjęciach, to ... Boże święty - herezja - jaki VW?! Toż to UAZ 452 i jest to pojazd militarny z natury :)
Bo na tegorocznym Combatalert byłem (niestety nie do końca) i żadnego militarnego Volkswagena nie pamiętam :D

Impreza trochę nie wyszła. Głównym powodem była jednak pogoda. Nie zmienia to jednak faktu, że pamiętając świetną edycję 2011 na następnej również się pojawię!
Tofikos 28.06.2013, h. 01:57 Tofikos
jaka pogoda!?!?!? chyba ze mowisz o tymze orgow zalalo i splyneli z imprezy a potem okoliczni chlopi wprawni w starcrafta chcieli uratowac impreze...
ca13 wygladalo tak jakby ktos znalazl teren i powiedzial "a teraz sie bawcie"
Okota 28.06.2013, h. 09:00 Okota
Zanim zwinąłem się z imprezy (a nastąpiło to w sobotę głównie z powodu kontuzji kolegi) organizatorów było od czasu do czasu widać. Gorzej się sprawa miała np. z kierowcami wozów bojowych i trupiarek, bo niektórym (aczkolwiek nie wszystkim) chyba się nie chciało jeździć w taką pogodę. Dlatego - Tak - twierdzę, że przyczyną była zniechęcająca pogoda: rozmoknięte drogi, brak chęci to jeżdżenia i łażenia w deszczu i mnóstwo mokrych ludków zwijających się przedwcześnie z imprezy...
Drobne zastrzeżenia mam jedynie do łączności i do organizacji dowództwa KZ.

Ale w przyszłym roku będzie lepiej - musi :)
Tofikos 28.06.2013, h. 14:35 Tofikos
Tofikos: "Ale w przyszłym roku będzie lepiej - musi :)"
Mylisz się :D nie musi i zakładam że nie będzie ;)
Kuba M4 30.06.2013, h. 00:07 Kuba M4
airsofter128 27.06.2013, h. 17:45 airsofter128
rzeczywiście szkoda, że nie było misji specjalnych. troche mi było żal straconej kasy po imprezie... ale wy mieliście wozy fajne :-).
PS: ile robiliście tego volks wagena na samochód "paramilitarny" ?(jeszcze tylko napis "grom" na masce :D)
Kuba M4 30.06.2013, h. 00:05 Kuba M4
Hah, dobrze Wam ;D
Byłem na edycji 2011 - było spoko, miałem zajawkę na następną.
Byłem na 2012 - było dno totalne, powiedziałem sobie "rok odpuszczę, zobaczymy co powiedzą po edycji 2013..." I co się dowiaduję? Że miałem słuszne obawy :D
Jeśli organizator nie ma wstydu i zorganizuje tą imprezę raz jeszcze, pojadę z ciekawości.

Tutaj z kolei wszystkim zawiedzionym polecę imprezę Gyvera, której już mam nadzieję nigdy nie wypiszę z kalendarza, bo za 80zł wybawiłem się lepiej niż na wszystkich innych większych manewrach razem wziętych.
STALKER Sęki 4ever! ;)
Piotr44 03.07.2013, h. 01:08 Piotr44
Witam
To był mój 5 CA. Fakt, że niektóre poprzednie edycje były gorsze lub lepsze . Niezależnie od oceny innych, tegoroczny CA ja uważam go za udany. Nie z powodu zadan i organizacji ale z powodu czynnika ludzkiego. Znów spotkałem "zakręconych" ludzi znanych od lat lub tez nowo poznanych. I nie jest ważne, że całą noc padał deszcz, czy tez staliśmy na zapomnianym przez Boga i ludzi K8. To własnie Ci ludzi tworzyli swoja postawa klimat CA13. Marudzili, psioczyli ale gdy dostawali rozkaz to wykonywali go. To ci ludzi tworzyli specyficzny klimat CA. I na nastepne tez pojadę i nie z powodu Marcina (choć go dobrze znam i lubię) ale z powodu właśnie tych ludzi, którzy wbrew wszelkim przeciwnościom byli na miejscu.

Camel
Dowódca Kompani Dragon
ArielGulba 06.07.2013, h. 17:24 ArielGulba
Zgadzam się z Dragonem :)
To ze nie wszystko poszło jak miało to nie zawsze wina organizatora :)
Czasem po prostu tak jest i tyle i nie ma na to rady :D


Cerber :P

ZA rok też jedziemy :)
ironman 12.07.2013, h. 17:17 ironman
najgorzej zorganizowana impreza asg
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 33634

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Survival Force Expo 2018
Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane