Daj cynk
Reklama

Testy

Mocy przybywaj!

Felietony, 10.05.2008, h. 14:19, dodał: Regdorn , autor: Martini
268
Felieton do refleksji, napisany przez jednego ze starszych stażem maniaków w środowisku, zainspirowany niezwalniającym i prawie niekontrolowanym pędem do zwiększania mocy replik.


Ilekroć sięgnę pamięcią do dawnych lat, początków airsoftu w Polsce, to z uśmiechem na twarzy stwierdzam, że wspólnie stworzyliśmy hobby, które na stałe wpisało się w tygodniowy rozkład aktywności w terenie. Każdy maniak airsoftowy, który przybywał na wszelkiego rodzaju zloty, strzelanki, manewry (niejednokrotnie podróżował z te okazji setki kilometrów) dołożył cegiełkę do tego, czym w chwili obecnej jest airsoft w naszym kraju. Od pierwszych imprez gdzie nasze kochane kompozytowe kuleczki były wystrzeliwane przy pomocy „sprężynek” minęło wiele lat i wiele też się zmieniło w naszych arsenałach i na rynku. Powstały pierwsze sklepy, które oferowały proste modele replik, kulki różnej wagi i firm, aby w końcu zaoferować swoim odbiorcom repliki zasilane gazem a w dalszych miesiącach, repliki elektryczne. Początki nie były łatwe – ceny replik niejednokrotnie przewyższały miesięczny dochód przeciętnego Polaka, a o części zamienne nie sposób było się nawet ubiegać na krajowym rynku. Rosnący popyt, coraz to większa ilość maniaków airsoftu, a także sklepy spełniające oczekiwania klientów sprawiły, że wraz z wszelkiej maści zębatkami, silnikami i bateriami zjawiły się mocniejsze sprężyny, lepsze gearboxy, dokładniejsze lufy i urządzenia do pomiaru FPS.

 

 

Z tą chwilą skończy się strzały testowe „do drzewa” a rozpoczęła era „ile mam FPS”. Z każdym miesiącem rozwoju airsoftu w Polsce, maniacy coraz chętniej sięgali po repliki, które oferowały większą ilość FPS. Początkowe repliki, które miały 250-280 FPS szybko stawały się słabsze, zastępowane tymi, które oferowały 300-320. Różnicę dało się odnotować podczas wymiany kulek, kiedy przeciwnik z trudem trafiał w cokolwiek a samemu musiał chylić się przez kulkami swojego celu. Niebawem popularne repliki gazowe stały się zbędnym balastem i bezużyteczne z racji swojego małego zasięgu, liczby strzałów i coraz częściej służyły jako dekoracja do umundurowania. Repliki elektryczne zaczęły dominować na każdych manewrach a ich osiągi rosły z każdym miesiącem. Pomysłowość użytkowników replik, setki części, które można było sprowadzić z Polskich sklepów owocowała lepszymi osiągami a każde spotkanie w gronie airsoftowym zaczynało się od spojrzeń na replikę i pytanie „ Ile masz FPSów?”. Stało się to na tyle popularne, że nie raz słyszałem, że mój znajomy nie jedzie na manewry „bo ma za mało fps”.

 

Nie wiem, czy to kwestia naszej natury i dążenie do rywalizacji czy też chęć zapewnienia sobie przewagi, ale wyścig zbrojeń wciąż trwa – a o skutki tegoż zjawiska powoli zaczynam się martwić. To co kiedyś było standardem 300-350 FPS, teraz zamieniło się w 450-500 FPS. Kulki są noszone nawet na dystanse 80 metrów a użytkownicy replik coraz częściej zaniżają w rozmowach swoje osiągi w obawie o reakcje swoich rozmówców. Zjawisko to, mimo że bardzo sporadyczne, zaczyna się nasilać. Nie pamiętam, aby kiedyś na zlocie czy mniejszej strzelance organizatorzy narzucili granice mocy repliki a w chwili obecnej mógłbym wymienić co najmniej kilka takich przypadków: Pytanie – dlaczego nagle komuś się chce ograniczać to, co tak pięknie napędzało do naszego środowiska nowych graczy, utrzymywało przy nim tych starszych stażem i zapewniało, że sklepy i ogólny handel związany z airsoftem wciąż może się rozwijać? Widzę to w sposób nie oferujący tak różowej przyszłości, w jaki chciałbym. Aktualnie, mocne repliki mogą wyrządzić krzywdę osobie, przeciwko której zostały użyte (piszę o użyciu repliki w sposób nie rozsądny) i zdają sobie z tego sprawę użytkownicy tych mocnych replik, ale też widzą to uczestnicy imprez airsoftowych, na których twarzach coraz częściej można zauważyć maski zakrywające twarz, ochraniacze piankowe, osłony szyi – przedmioty, o których lata wstecz nikt nawet nie myślał jadąc na strzelankę. Mogę uznać, że jest to dobry syndrom, iż gracze potrafią zadbać o swoje bezpieczeństwo. Jednak porównując początki i czasy dzisiejsze rosną we mnie obawy oto, że w pewnym momencie zabraknie dostatecznych osłon ciała proporcjonalnych do mocy replik. Czy przesadzam w swoim osądzie? Uważam, że nie.

 

 

Kiedyś, kilka lat wstecz za stockową replikę z 280 FPS, trzeba było zapłacić w granicach 1200 zł, a jej podstawowy, osiągalny tunning (piszę o naszym rynku) kosztował zazwyczaj połowę tej kwoty – uzyskiwane wówczas 350 FPS było naprawdę wielkim sukcesem i gwarantowało niespotykane wrażenia ze strzelania, jak i również niespotykane wyrazy podziwu wśród braci airsoftowej. W chwili obecnej stockowa replika, która oferuje 400 FPS kosztuje mniej niż cały ówczesny tunning, a i jej trwałość jest zdecydowanie większa. Cena dobrego tunningu nie uległa zmianie i nadal trzeba zainwestować te 600 zł, z tym że osiągalne FPS są w granicach 500 – a to jest już moc ogromna. Z tym że coraz częściej spotykana. Ba! Są i większe moce. Mocy przybywaj! Części dobrej jakości, ich mnogość i dobra cena zezwalają na włożenie sprężyn M170 i (wg zasłyszanych opinii od użytkowników) zezwalają na dłuższa eksploatację bez ryzyka zniszczenia repliki. A co za tym idzie? Coraz częściej widzę graczy z siniakami, krwią na twarzy i z gasnącym uśmiechem po strzelance. Znane wszystkim powiedzenie „Polak mądry po szkodzie” zdaję się działać wszędzie, tylko nie w Polsce – bo chociaż nie znam przypadku, któryby zaświadczył o tym, że duża moc może wyrządzić krzywdę, to nieubłaganie zbliżamy się do tego momentu, w którym ktoś wróci ze strzelanki uboższy o kilka zębów, oko czy Bóg wie co jeszcze.


Nie przemówią argumenty za tym, że najważniejszy jest rozsądek i umiar, bo jak można wytłumaczyć sytuację, w której gracz obok mnie (uchylając się przed kulkami) krzyczy z lekkim przerażeniem na twarzy „Ja mam 550 FPS i do niego nie dostrzelę. To ile on ma?!”. Znane wszystkim repliki elektryczne zdają się mieć swoistą barierę mocy, która można z nich wyciągnąć, jednak wspomniana inwencja sprawia, że tam gdzie są bariery rodzą się nowe możliwości – brać airsoftowa coraz chętniej zagląda na dłonie graczy paintball i z nieukrywanym smakiem deklaruje chęć wprowadzenia mocniejszych replik na użytek airsoftu. Moc tych replik przewyższa wszystko, co do teraz znaliśmy i stawia graczy (użytkowników) w komfortowej sytuacji ogromnego zasięgu, celności a co za tym idzie – skuteczności. Koło zatoczyło się i wszystko zdałoby się unormować. Tylko kto chciałby zostać postrzelony kulką, której prędkość to prawie 800 km/h a moc to prawie 6J? Wydaje mi się, że takiego gracza ze świecą szukać można. Przytaczając znamienne słowa, iż „są plusy dodatnie i ujemne” śmiało stwierdzam, że tym „plusem dodatnim” jest regulowana moc tych replik, poprzez przekręcenie jednej śrubki kluczem imbusowym, jednak „plusem ujemnym” jest ludzka fantazja, odpowiedzialność i owa śrubka, która w ten sam sposób co przykręcona, może zostać odkręcona – mam tutaj na myśli praktykę ograniczeń FPS na wszelkiego rodzaju zlotach: wystarczy po pomiarze odkręcić śrubkę, aby w pełni cieszyć się posiadaną mocą. Często słyszę uzasadnienie potrzeby mocy jako rzecz nieodłączną w walce z nieuczciwymi graczami (tzw. terminatorstwo) – i być może to najprostsze rozwiązanie, ale wychodząc myślą w przyszłość widzę sprawy rodzimego airsoftu w bardzo złym świetle...

 


Duża moc, to duża odpowiedzialność – trzeba umieć się posługiwać repliką. Słyszę to i czytam co dnia. Do łask wróciły repliki gazowe, które już nie służą jako ozdoba, ale jako czynnik bezpieczeństwa w walce na małych dystansach. Wydaje się, że rozsądek wygra i wszystko będzie w porządku. Jestem pewny, że tak się jednak nie stanie. Rozmowy prowadzone na różnych forach przekonują mnie o tym, że w raz z upływem dni będę musiał (i za pewne nie tylko ja) zainwestować w lepsza ochronę twarzy, szyi a być może całego ciała, ponieważ gracze, którzy będą do mnie strzelać wszelką winę zrzucą na mnie. Może to i prawda, ale wobec tego nie będzie już rozmów w stylu” ktoś z dużym zasięgiem niech idzie przodem”, tylko „ ktoś kto wytrzyma 800 FPS niech idzie na przód”. Co z tym wszystkim się wiąże? Tylko czekać, aż jakiś gracz straci oko, i zechce rościć swoich praw przed sądem, tylko czekać, aż z rzadka ukazywane artykuły w prasie czy reportaże w mediach zamienią się w nagonkę na niebezpieczny sport, a nasi ulubieni politycy zaczną upolityczniać hobby, które tak pieczołowicie rozwijaliśmy i tylko czekać, aż prawo stanie po przeciwnej stronie a trzymanie repliki w rękach będzie wymagało stosownych zezwoleń, przynależności do odpowiedniej grupy sportowej i opłat, które nasi wspomniani politycy na pewno wprowadzą – zgodnie z zasadą: niebezpieczny sport wymaga odpowiednich ubezpieczeń. Ale znając nasz kraj i nie na tym może się skończyć: legalność replik i rejestrowanie klubów może doprowadzić do konieczności posiadania zarejestrowanych terenów i może się skończyć „bieganie na dziko” gdzie to tylko możliwe, a każde wtargnięcie na jakikolwiek nielegalny teren skończy się sprawdzaniem zezwoleń, mandatami i Bóg wie co jeszcze...


Pewnie przesadzam (mam taką nadzieję!) i żadna z tych rzeczy się nie sprawdzi, nikt nie ucierpi i zabawa będzie przyciągać nowych graczy a hobby nadal się rozwijać w dobrym kierunku. Znajdzie się rozwiązanie na nieuczciwych graczy i pogoń za FPSami skończy się na maksymalnych osiągach AEGów i będziemy strzelać się długo i szczęśliwie...

Ocena wszystkich (5.79, głosów: 24)

  • Dodaj do:
  • Facebook

Komentarze

Przejdź na koniec listy komentarzy
Yautja 10.05.2008, h. 14:33 Yautja
Arytkuł bardzo dobry. Poprostu trzeba wprowadzić jakieś limity w swoim środowisku i strzelać się z odpowiednimi ludźmi.
sledz 10.05.2008, h. 14:33 sledz
Trzeba wystartować z kompanią społeczną
">400 fps tylko dla snajperów i broni wsparcia".
relevant 10.05.2008, h. 14:37 relevant
Wg mnie należałoby wprowadzić do prawa ASG ograniczenie do 500 fps. Bez ŻADNYCH wyjątków. Niezależnie od lat doświadczenia, odpowiedzialności, dystansu itp. itd. Żeby wszystko było jasne - moja replika ma poniżej 340 fps.
CArpik 10.05.2008, h. 14:43 CArpik
Artykuł naprawdę ciekawy i dobry.
Jeżeli chodzi o limit fps to snajperzy max.450fps
Broń wsparcia 400fps
A reszta 330-380fps
Guest (ID:6452) 10.05.2008, h. 14:51 Guest (ID:6452)
"Jeżeli chodzi o limit fps to snajperzy max.450fps " Śmiech.

Jesli ktoś się obawia że dostanie z mocnej repliki to nie chodzi na strzelanki lub chodzi ale z innym środowiskiem/grupą, gdzie salimity lub gdzie nie ma tak mocnych replik.
men3L 10.05.2008, h. 14:52 men3L
Przesadzacie, nawet stockiem Marui można powybijać zęby i podziurawić twarz. Sam kiedyś (dawno temu) zostałem postrzelony długim rugerem w twarz (Bóg jeden wie ile ten szajs ma FPS) z około 3-4m. Bolało i krwawiło ale przeżyłem, po prostu trzeba liczyć się z tym że to nie szachy. W każdym razie ograniczenie FPS niczego nie da, w M249 można wymienić sprężynę w 30sekund, nawet mniej, wiem bo takowe posiadam. Co prawda mam >400fps ale wiem jak tego używać, w życiu nie strzeliłbym do nikogo z odległości mniejszej niż 10-15m, bo sam wiem jak to boli. Wole powiedzieć głośno, żeby gość zszedł albo dostanie serię, i finito.

Pozdrawiam.
Długi Ruger wykręca ca. 500-520 fps, give or take. Krótki to coś ok. 380 fps, jest w stanie przebić szybę w oknie, i to taką z wtopioną drucianą siatką.
Westie 20.10.2010, h. 13:07 Westie
Kamzi_909 10.05.2008, h. 14:54 Kamzi_909
Heh znam takich co m130 nie wystarcza do cqb niestety ;(
Lamberdt 10.05.2008, h. 14:54 Lamberdt
Nieuniknione, że w końcu się pojawił taki artykuł. I bardzo dobrze! Ten nieskończony wyścig zbrojeń przypomina zimną wojnę troche... tylko nie wiadomo po co w sumie. Czynnik pod nazwą "zabawa" zaczyna odchodzić na bok aby zrobić miejsce na "mam dużo fps" i "lans". A niebezpieczny tręd to "dużo sprzętu mało talentu" (odpowiedzialności). Ja osobiście byłbym rad gdyby istniało jakieś ograniczenie (nawet prawne) bo ludzie sami z siebie jako ogół napewno nic z tym nie zrobią półki coś się nie stanie.
Sulek 10.05.2008, h. 15:00 Sulek
Zgadzam się z nim, jeszcze troche i równie dobrze będzie można biegac z wiatrówkami...
SoP-PeL 10.05.2008, h. 15:01 SoP-PeL
Koledzy redaktorzy, trochę jestem zniesmaczony waszym postępowaniem.
Miesiąc temu wysłałem do was artykuł o dosłownie takiej samej tematyce w odpowiedzi uzyskałem "Redakcja nie jest zainteresowana takiego typu tekstami, ponieważ jest to bicie piany" .

Fajnie, i się dziwić dlaczego ludzie nie piszą na "łamach" wmasgu....
rostal 10.05.2008, h. 15:07 rostal
Martini, wie co mówi kiedy zaczynał zabawe z airsoftem to chyba jeszcze waliłem w pieluchy... Święta racja !!! Lecz jedynym sposobem na to wszystko jest ograniczanie fps na wszelkiego rodzaju zlotach (i sprawdzanie tej że mocy na chrono)

PZdr.
Drus 10.05.2008, h. 15:10 Drus
Jak muj kumpel kupował replike to koleś w sklepie się chwalił, że stuningował sobie replike do 530fps ma 100m zasieg i jak kogos trafi z tych 100m to on to jeszcze odczuje. Artykuł bardzo ciekawy i "prawdziwy".
helgrind 10.05.2008, h. 15:12 helgrind
Nowi (i nie tylko) poprostu nadrabiają FPS'ami umiejętności.
Ja biegam ze stockiem i mi w zupełności wystarcza.
Parę blizn też mam po takich nierozsądnych osobach z chorym tuningiem. Oczywiście nie mam nic przeciwno takowym, ale trzeba umieć jednak z tego korzystać.
Martini 10.05.2008, h. 15:14 Martini
Fakt, cyferki miałem - w końcu to PTW Max. Na kuleczkach 0,20g jest te 510 (mierzyłem wczoraj nawet, bo wróciła z naprawy). Jest to chyba jedyna stockowa replika o takiej mocy... ale daleko jej do wspomnianych przeze mnie RAM/RAP (czy jak to tam się zwie). Każda inna replika jaką posiadam jest znacząco słabsza - nie wspominając, że noszę na każdej imprezie 3 repliki na sobie (automat do walki na bliski dystans oraz gaziaka do pomieszczeń).
Leon20 10.05.2008, h. 15:16 Leon20
Duża moc=duża odpowiedzialność!
Z tego, co ja również zaobserowałem, to coraz młodsi stażem sięgają po większą moc. Nie mają doświadczenia, a chcą wszystkich pozamiatać. To jest nieuniknione niestety. Przepisem na zabawę w takim wypadku jest strzelanie się w sprawdzonym gronie.
Co do limitów, to ciężko czasami jest naprawdę określić, kto mówi prawdę o osiągach w swojej replice. Jedynym sposobem jest zabieranie na strzelanki chrono.
Baykos 10.05.2008, h. 15:19 Baykos
Dziękuje za felieton

Powiem tak, do niedawno bawiłem się MP5 z 340 fps pomimo, że na stanie mam też mocniejsze repliki. Pomimo przewagi w FPSach ze strony przeciwnej, umiejętności niwelują tą różnicę ( nie mówię o linii prostej)

Widziałbym to w ten sposób.

najbliższe odległości ( w tym CQB) 350 FPS i mniej
reszta 350 - 500 ( ale i tak do najbliższych odległości osoby z replikami powyżej 350 musza mieć broń boczną.
powyżej 500 tylko strzelanie pojedyńcze
a granica absolutna 700fps przy markowych replikach snajperskich używanych z dalekich odlegości. Tak jest to logiczne, snajler ma zawsze przewagę w zasiegu i nie ma co się temu dziwić, "oo on ma więcej FPS niż ja! " tak ma więcedj ale ma obowiązek mieć broń boczną >350 fps do obrony, jesli nie ma to na bliskich dystansach nie ma prawa strzelać. A za jawne i skrajnie nieodpowiedzialne zachowania jak najbardziej sprawa cywilna czy coś.

Kwestia zasadnicza nigdy nie celujemy w głowę, a w pozostałe części ciała, co innego, da się nad tym zapanowąć na bliskich i średnich odległościach. Na dalekich ni cóż nad tym nikt nie zapanuje.

A terminatorstwo tępi się tylko w sposób polegający na wykluczeniu danej osoby ze środowiska.
Kacper_ol 10.05.2008, h. 15:23 Kacper_ol
W paintballu od wielu, wielu lat jest ograniczenie do 300fps i jakoś ludzie potrafią się z tym bawić, jest to w prędkość bezpieczna i zasadniczo wszyscy tego respektują. Oczywiście na scenariuszach zdarzają się pojedyncze przypadki z przegazowanymi markerami powyżej 300fps ale są to przypadki marginalne. Swoją przygodę z paintballem zacząłem wiele lat temu i od kiedy pamiętam zawsze było ograniczenie do tych magicznych 300FPS i nawet przy tej prędkości można się fajnie bawić. Bawię się od jakiegoś czasu w ASG i trochę mnie przeraża to co się dzieje z tą pogonią za fps'ami ...

Na pewno nie jednej osobie się ciśnie na usta "jak się boisz to graj w bierki". Ale faktem jest to, ża ciało ludzkie, okulary i gogle też mają swoją wytrzymałość i w pewnym momencie ochrona taka może stać się nie wystarczająca. Wszyscy wiedzą co można taką repliką zrobić człowiekowi. Cieszę że w środowisku ASG w którym ja się bawię jest ograniczenie dla szturmanów do 400fps bo to daje jakiś komfort psychiczny że strzelając się nie natknę się na kolesia który z 10-20 metrów walnie mi w twarz serią kulek i będę zbierał żeby z ziemi.
Guest (ID:6452) 10.05.2008, h. 15:26 Guest (ID:6452)
A wprowadzajcie sobie limity do woli. Możecie nawet na strzelankach wprowadzić że replika do CQB ma mieć pomiędzy 340 a 350 fps i rofa pomiędzy 8 a 12 kulek na sekundę. Nie widze problemu. Problem to sie zacznie jak po pierwsze trzeba będzie to sprawdzić (na ilu strzelankach jest zawsze chrono?) a po drugie wywalić osoby nie mieszczące sie w limicie (wtedy to sie zacznie "kumcium z baciarami" ) albo co gorsza, gdy okaze sie że na strzelankach z limitami są tylko dzieciaki z pompkami od krakmanów. Reszta chodzina strzelanki gdzie limity nie obowiązują.
Guest (ID:6452) 10.05.2008, h. 15:29 Guest (ID:6452)
"ciśnie na usta jak się boisz to graj w bierki ale fakt faktem ciało ludzkie, okulary i gogle też mają swoją wytrzymałość." To wszystko jest prawda. I dlatego własnie każdy gracz ASG WIE W CO SIE PAKUJE i co go czeka na strzelance. Przypomnę tylko: zerknij do wzoru zgody rodziców dla nieletnich graczy. "W skrajnym przypadku utraty oka lub oczu" (cytuję z pamięci). To dotyczy też graczy pełnoletnich. Różnica jest tylko taka że nie potrzebują oni podpisu rodzica: podpisują się sami za siebie a podpisem jest obecność na strzelance. Przychodzisz= akceptujesz ryzyko. Masz pretensje do roweru że możesz się na nim zabić?
Perezz 10.05.2008, h. 15:33 Perezz
mam w swojej replice 330fps i nie czuję potrzeby dodawania więcej, chociaż zdarzają się sytuacje że kiedy jest wymiana ognia na jakiejś polanie a wokoło drzewa i po prostu kulki nie dolatują... wtedy daje sobie spokój z takim kolesiem od frontu i kombinuję aby dostać się do niego od boku.

Czasami jeżeli masz mniej fps od innych jest fajniej bo trzeba się więcej pomęczyć i pogłówkować nad taktyką niż waląc do niego z mocniejszej repliki.
po prostu takie 330fps czasami utrudnia "równą rywalizację" ale mi to się podoba i czyni zabawę trudniejszą a przez to bardziej ciekawą ;-P
jok 10.05.2008, h. 15:34 jok
Podam przykład.
Na strzelaniu w budynku broniłem klatki schodowej z kolega,kiedy zobaczylem jak 3 osoby wchodza sobie bez niczego zaczlołem strzelac.Ale jak zobaczylem m249 i grad kulek od ktorych sie tynk sypał ze sciany to odrazu czerwona szmata(chociarz nie dostałem)
Wolfi 10.05.2008, h. 15:35 Wolfi
Problem z fps-ami nie polega na ich stale przybywającej ilości. Problem leży w graczach którzy chcą być coraz bardziej skuteczni. W airsofcie nie chodzi o bycie 'debeściakiem ' tylko o klimat i całą frajdę z zabawy. Wg mnie jesli ktoś chce weryfikować swoje umiejetności i trafienia powinien się bawić raczej w paintball.
Martini 10.05.2008, h. 15:39 Martini
Jak dla mnie - wiem co można wykręcić z AEGa. I wiem, co ludzie zaczynają wprowadzać do ASG - coś co repliką ASG nie jest, i jestem za ograniczeniami - jak najbardziej - ale za ograniczeniami w ASG do replik ASG, a nie wiatrówek czy cokolwiek, co repliką ASG stać się nie powinno (jest ujęte w tym felietonie).
pakul1 10.05.2008, h. 15:41 pakul1
w paintballu od zawsze na całym świecie obowiązuje zasada max 300 fps. na dużej grze sprawdza sie każdego przed grą, a w czasie gry sędzia sprawdza "lotnym" chrono. masz więcej wylatujesz z gry. Proste ale działa. wiem że to co innego, ale tam taka sztywna zasada sprawuje sie b. dobrze.
Neonov 10.05.2008, h. 15:47 Neonov
wszelkie limity i zakazy to pomylony pomysł i żenada. Jak ktoś sie obawia o gębe to 1. strzela sie z zaufanymi graczami którzy mu nie lutną z 10m z 450fps, 2. nosi ochrone twarzy - proste.

nikt rozsądny nie przygrzeje z 500fps komuś z dystansu mniejszego niz 30 - 40m. - a taki strzał zada takie same obrażenia jak strzał z 300fps z odległości 5m. wiec nie pitolcie bez sensu, jak nie macie zasiegu i was to boli to strzelajcie w gronie osob ze słabymi replikami.

osobiscie latam z 420fps w broni szturmowej, i uważam tą moc za optymalną.
Johann 10.05.2008, h. 16:33 Johann
Tutaj też jest poruszony problem nie tego, że ludzie zabójczo tuningują swoje repliki do 500 fps i więcej, ale o to, że kiedy wyciągną nową replikę prosto z Chin to tam już w standardzie jest 450 fps. Prawdziwe czy mniej to jednak już bardzo duża prędkość. O ile
np repliki II gen z JG wchodziły mając to 360 fps w stocku to robiłem duże oczy ze zdziwienia. Po dojściu 'do władzy' JG gen III szczęka leżała na podłodze. Teraz wchodzi A&K razem se swoimi SRami gdzie 450 fps jest standardem, a mi coraz mniej ze śmiechu. A ludzi taka liczba ciągnie, bo niby po co ładować kasę w wymianę bebechów jak za te pieniądze kupi kolimator, parę magów. Wina nie tylko leży wśród kupujących, ale i produkujących i czasem też sprzedających. Tyle ode mnie. Bardzo dobry artykuł
sledz 10.05.2008, h. 16:34 sledz
Mi nie chodzi tyle o wybijanie zębów, co o klimat, tworzony między innymi przez zróżnicowanie osiągów replik.
Coraz rzadsze jest to, ze pewnie repliki wzbudzają "respekt".
Nie ma co "bać się" dragunowa, kiedy zwykłe AK ma taki sam zasięg, czy minimi, jeśli emka z hajkapem daje taki sam efekt.
Saillupus 10.05.2008, h. 16:37 Saillupus
jak dla mnie to powinny być ograniczenia i to już w sklepach
broń typu Mp5 czy inne pmy do pomieszczeń - do 300fps
broń szturmowa do 400fps
tylko karabiny snajperskie nie powinny mieć ograniczeń
dla mnie jest bez sensu jak gość z np mp5 zdejmuje mnie a ja ze snajpy nie mogę go sięgnąć - gdzie tu logika
już teraz zaroiło się od gówniarzy (sory za określenie) którzy ganiają z bronią powyżej 400fps i potrafią przystawić Ci broń do głowy i strzelić
całkowicie popieram to co mówi Martini
prawdziwe ASG skończyło się 4/5 lat temu i zaraz się do nas dobierze policja i co najgorsze polityka
pozdr.
trolik93 10.05.2008, h. 16:38 trolik93
no według mnie przesada miec w pistolecie gazowym 420 fps albo i więcej....bo w koncu bron krótko dystansowa.....a z 5 m dostać z tego to jak kamieniem
madjong 10.05.2008, h. 16:45 madjong
Na strzelankach Warrior'a obowiązuje limit o jakim napisał Baykos - 350 fps to max w budynkach, 500 to max dla broni strzelającej ogniem automatycznym. Uważam to za zdrowe zasady. Może to zunifikować?

Sam mam broń stockową - ok. 330 fps, uważam to za wystarczające. Sprawny Hop Up potrafi zdziałać cuda. I nie wybija zębów. Apeluję o rozsądek przy kupowaniu chińskiego SR25 z 450 fps, czy tam jakiegoś AK z 450 fps.

Dobrze, że ten artykuł się pojawił. Proponuję linka rozesłać znajomym.
shaw 10.05.2008, h. 16:45 shaw
Na całe szczęście ludzie mający troszkę oleju w głowie , oraz bezpieczeństwo swoje jak i innych , zrzeszają się. Większość grup w naszym lokalnym środowisku przyjmuję 400 fps'ów jako absolutną , górną granicę ,mocy repliki. Oczywiście do walki w budynku z repliką powyżej ~ 330 fps'ów z natury się nie wchodzi, a chwyta w tej sytuacji za sidearm , którym najczęściej jest gaziak.
Ostatnio miałem do czynienia ze "stockiem mazowieckim" i muszę przyznać że jeżeli w AEGu komuś 500 fps'ów to mało, to jest to bardzo niepokojący symptom :/
Inną sprawą jest to że większość ludzi ceni sobie noszeni munduru i całego szpeju i nie uśmiecha im się latanie w ochraniaczach i masce do paintballa, żeby ktoś mógł postrzelać do nich z armaty :/ Prawdopodobnie jest to jeden z powodów dla których coraz wyraźniejsza staje się róznica pomiędzy "graczami Milsimowymi" a "coniedzielnymi hurtownikami plastiku"
Mike Pawel 10.05.2008, h. 16:55 Mike Pawel
Niech każdy sam sie zastanowi czy napewno potrzebuje więcej niż 350 fps do CQB i 400 do lasu. Jedynie snajperowi może sie więcej fps przydać. Jak ktoś chce mieć największy zasięg i najsilniejszą broń niech zostanie najemnikiem - tam niema z tym problemów Przyjemność sprawia pokonanie wroga własnymi umiejętnościami a nie liczbą fps
Sajgonek 10.05.2008, h. 16:59 Sajgonek
Ciekawe czy wreszcie dojdziemy do czegoś takiego że w air sofcie będzie zdażać sie taka liczba tragedii i wypadków ze zacznie sie tym interesować rząd i wprowadzi jakąś debilną ustawę...
szem 10.05.2008, h. 17:18 szem
a moim zdaniem ludzie ekstremalnie tuningujący swoje repliki (>550) mają kompleks małego siusiaka, uważają że zdobędą w ten sposób szacunek w środowisku i każdy będzie mówił: "ale jestes morowy chłop X, Twoja replika jest naprawde klawa, motyla noga, podziwiam Cie X i zazdroszczę".. a to jest conajmniej śmieszne, żeby nie powiedzieć smutne..
kurde, dosć żadko sie słyszy żeby ktoś kogoś pochwalił za udana zasadzkę, ciekawa taktykę, brawurowy szturm, lub błyskotliwy pomysł..zwłaszcza wśród początkujących..
sam użytkuje stockowego Dboya, który ma 395fps(sic!) i musze przyznac ze zdejmowanie kolesi ze słabszymi giwerami to żadna frajda jest..

z góry przepraszam wszystkich użytkowników ekstremalnie ztuningowanych replik z normalnymi siusiakami.
BaUEr 10.05.2008, h. 17:36 BaUEr
Ja powiem tak : od kiedy bawię sie w tą zabawe, prawie.. i zauważyłem że springiem ,które kiedyś były większością replik na strzelankach, 250 fps można wybić komuś zęba... i inne ... zainwestowałem w maskę PB. Od tego czasu całkowicie nic nie robię sobie z FPSów, z odległości z których do mnie strzelają i wszystkiego podobnego. Już 3 lata temu mówiłem : to jest sport extremalny.. i należy sie extremalnie zabezpieczyć aby komuś nic sie nie stało. Gram bezstresowo juz ok 3 lata... i dzięki temu że mam odpowiednie zabezpieczenie twarzy i głowy... 250fps w moim MP-5K mi całkowicie wystarcza aby ownować ludzi którzy mają nawet i 500fps... bo podchodzę na odpowiednią odległośc całkowicie bezstresowo i bez obaw że coś mi sie może stać.
Jak słysze ****** którzy uważają że Maski PB są nieklimatyczne... bo kiczowato wyglądają.. to mnie smiech ogarnia, i mówię : "tak tak.. w masce jest zero klimatu" xD lepiej sie pozbyć zebów i siedzieć w dziórze 100m od celu i bać sie podejśćzaatakować.

Zgadzam sie ze z repliki o dużej ilości fps powinno sie strzelać z jakiejś minimalnie duzej odległości... (te 20-40m) ponieważ to nic miłego dostać w cokolwiek z ponad 420fps z bliska. Jednak niebiezpieczeństwo utraty zęba.. zmasakrowania twarzy ... przy strzale z bliska jest takie samo ze springa 250fps i z AEGa 420fps .. tyle tylko że z AEGa Tuningowanego można dostać serią i zrobić minimalnie większe szkody.

Więc... jakieś zdrowe ilości fps max no niby tak.(800fps to chyba idiotyzm) , ale spring snajperski 600fps ok. Szturmowy 500fps tak.. ale ograniczenie minimalnej odległości + w obu przypadkach broń AEPGAZ boczna. Ochrona twarzy i głowy.. tak polecam, a jeżeli ktoś się nie chroni odpowiednio niech nie ma pretesji że ma p*** na twarzy albo wybitego zęba.

Pozdrawiam i życzę jak najmniej urazów a wiele bezstresowej gry

Ps. sorka za błędy, bo pewnie są jakieś.
illus 10.05.2008, h. 17:41 illus
jak dla mnie artykuł dobry i mądrze napisany.. w całym zamieszaniu na polu bitwy wciąż musimy pamiętać, że to jest TYLKO zabawa oraz, że ci "przeciwnicy" po drugiej stronie to normalni ludzie(często koledzy), którzy tak jak my przyjechali by miło spędzić weekend(bo chyba nikt nie chce wracać bez jednego oka).
Może na miejsce replik z plastikowymi kulkami wprowadzimy ostrą broń... wtedy wykluczymy terminatorstwo i problem z zasięgiem

osobiście posiadam 320 fps i ewentualny tuning podniesie cyferki do 350/380
GROMPL 10.05.2008, h. 17:43 GROMPL
Z pogardą patrzę na ludzi, którzy z tego powodu, że ktoś w ekipie ma 500fps'ową szturmówkę kupują maski paintballowe - ja wyrzuciłbym kolesia z taką giwerą z ekipy. To psuje cały realizm (a przecież airsoft to główne realizm i zaufanie - szkoda, że rozumieją to tylko niektórzy maniacy i dla nich ukłon z m ojej strony) i zaciera różnicę między ASG a paintballem - w takiej masce to raczej na Grunwald a nie na współczesne pole walki. A jeśli ktoś nie chce zachowywać realizmu, to po co zajmuje się airsoftem - niech się na paintball przeniesie.
Duża ilość fps jest dobra... ale tylko dla snajperów no i operatorów KM, którzy i tak powinni mieć jakąś broń boczną, a nawet przy szturmówkach z 300 fps na bliskie starcia najlepiej mieć pistolet, bo nie chodzi przecież o zadanie maksymalnego bólu, ale o spędzanie czasu wśród ludzi o tej samej pasji, bez narażanie ich na wizyty w szpitalu. A strzelanie z 10 metrów z karabinu o dużej mocy nie skomentuje, bo regulamin nie pozwala na adekwatne do tematu słownictwo.

Dla mnie ktoś kto tuninguje broń na >500 fps to po prostu cienias, który swój brak umiejętności chce ukryć pod dużą mocą, mi spokojnie wystarczy 350fps na taktykę zieloną (do CQB mniej, bo po co??), co daje przy prec-lufie skuteczny zasię rzędu 40m - 50m i to w zupełności wystarczy dla kogoś, kto myśli na polu walki, a nie zasypuje ogniem z auto.

Na koniec napiszę jeszcze, że bólu wywołanego >500fps'owym karabinem się nie boję (bo zaraz mi jakiś kretyn zarzuci że jestem taki i taki), tylko po jaką cholerę ten ból przyjmować??? Podejście typu wytrzymam - jestem twardy jest typowe dla dzieci które naoglądały się Rambo i ludzi o inteligencji na poziomie średnio wyedukowanego dresa.

A masochistom już podziękujemy...
Dragunow 10.05.2008, h. 17:51 Dragunow
Błogosławiony ten kto wprowadzi limity fps! 360 na pm 450 na szturm a na snipe hulaj dusza. Nie byłoby bezpieczniej i ciekawiej?
shaw 10.05.2008, h. 17:52 shaw
@BaUer

Mianem ***** możesz swoich kolegów nazywać. Skoro tak bardzo podoba ci się maska do PB to świetnie, twój wybór. Zęba można i stockowym 320 fps'ów wybić (fakt udokumentowany...właściwie nawet dwukrotnie) Pisanie o minimalnym zasięgu strzału to brzmi bardzo fajnie, szkoda tylko że w terenie leśnym bardzo łatwo jest skrócić dystans (często nieświadomie) i wtedy nie trudno o zebranie "tuningowanej serii" z małej odległości np. w twarz.
Skoro myślisz że dla znakomitej większości graczy AS w Polsce nie ma różnicy czy biegają w masce do PB i kolorowym dresie, to muszę cię rozczarować - ma. To co jest atrakcyjne w tym sporcie to właśnie jego odmienność od PB. Broń wygląda jak broń, a gracze w mundurach i opo budują klimat.
cziman 10.05.2008, h. 18:03 cziman
W airsoft bawię się nie od wczoraj i strzelałem się z ludźmi którzy mieli i mniej i więcej fpsów. Po strzelankach i zlotach często wracałem troche bardziej obolały niż przed, ale taki jest urok tego sportu. Nigdy nie miałem nikomu za złe że do mnie strzela i nigdy nie rozumiałem jak można mieć za to pretensje. Są oczywiście wyjątki jak wsadzanie lufy do okopu i prucie do skutku, wystawianie lufy swojej 560-fpsowej kosiarki za winkiel i opróżnienie haja na kolegę odległego o 3m albo ewidentne strzelanie dla zabawy w trupa - ale to są wyjątki.

Ale co dziwne, same kulki nie sprawiły mi większego bólu. Chętnie zamieniłbym ból prawego kolana na serię z dowolnej repliki. A zadrapań od czołgania się, otarć nie liczę. Widziałem też wiele zranień i wypadków - ale najgorsze z nich nie były skutkiem plastikowej kuleczki ale klęknięcia w złym miejscu, zaczepienia o kawałek zarośniętego trawą złomu czy drutu.

A co do limitu FPS, nie ma sensu wprowadzać takich sztucznych ograniczeń bo o ile wprowadzenie nie jest problemem, co zrobicie z tymi ludźmi którzy już włożyli ten tysiąc albo dwa w tuning?
shoti 10.05.2008, h. 18:04 shoti
Zdarzyło mi sie już oberwać z 500 fps w głowe z 10 m i w tym momencie cała zabawa sie skończyła. Na odchodne usłyszałem tekst "celowałem w głowe bo tylko to było widać a nie krzyknałem zamiast strzelać bo u nas w środowisku XXX to poniżej 10 metrów strzelamy ale tylko na semi" tacy ludzie niestety byli,są i bedą.

Osobiście zgadzam sie ,że budynki i cqb to maks 300 fps, norma to 300-400 fps a snajperzy i wsparcie do 500. Oczywiście wszystko z zachowaniem zdrowego rozsądku, nie strzelania w głowe i krzyczenie zamiast walenie z 10m.

Od razu wtedy jest miejsce na snajperów,gaziaki i wszystko ma sens i da sie bawić. Wieksze prędkości wymuszające pełne maski psuja klimat.

jak by był obowiązek malowania replik pow 500 fps na czerwono to od razu by sie problem skończył, bo nikt by tak pedalsko nie chciał wyglądać.

BaUEr 10.05.2008, h. 18:07 BaUEr
GROMPL nie zrozumiałeś mnie zabardzo, pisalem że każdą repliką... nawet 250fps... trafiąjąc niefortunnie idzie zrobić komuś dużą krzywdę. Możesz zagwarantować że strzelając przez krzaki, lub w lesie gdzie wszyscy leżą, nie trafisz przypadkowo kogoś kto dodatkowo się uchyla, serią po twarzy?
Pare razy trafiałem kogoś z kąta przypadkiem w okulary... które mu się podnosiły do góry i człowiek tylko dlatego że zamknoł oko uniknoł tragedi.
Wiele razy chociaż.. staram sie uważać w co strzelam, ktoś sie wychylił i nadział mi sie na grad kulek (MP-5K 250fps) i no niestety miał brzydkie slady na twarzy i nieprzyjemne doznania.
Inna sprawa.. jeżeli widze tylko głowę... i karabinpistolet który do mnie lutuje, i wcale nie zamierza się chować, odpowiadam ogniem. Jeżeli coś mu się stanie powinien mieć pretęsje tylko do siebie... gdyz niezabezpieczył sie do tej zabawy odpowiednio. Ja wychylam czesto samą głowe zza "winkla" bo heh nie mam sie czego bać w masce PB (nieklimatycznej !!) , a dla ludzi co tak robią bez maski SZAKUNEC !!

Klimat? wygląd ? nie wiem jakiś lans ?
Jeżeli ktoś po to przyjeżdza na asg aby pokazać jakim on to jest komandosem... jak świetnie i sexownie wygląda w swoim Marpacie , okularkach ciemnych za 300zł, oraz jak sie prezentuje strzelając do kogoś z pozycji kicz wie jakiej wówczas gdy ktoś inny mu pstryknie fotke, heh bo uważa że on własnie czuje klimat xP to niech tak nadal sądzi... i mam nadzieje że nie pozbędzie się zębów w najbliższym czasie

To naprawdę jest niebezpieczny sport i zawsze był. Tylko było mniej wypadków bo było mniej AEGów. (strzałów seriami)

Jeżeli ktoś uważa że FPSy dodadzą mu SKILLA heh to niech nadal tak uważa i lami dalej.

Pozdrawiam
Bartolo76 10.05.2008, h. 18:07 Bartolo76
Zgadzam się w 100% z trescią artykułu i z kolegami GROMPL i Shaw' em...
To jest zabawa, i tym różni się od PB, ze klimat się liczy, a jak komuś nie wystarcza moc, to proponuje udać się do kółka myśliwskiego...
shoti 10.05.2008, h. 18:18 shoti
Jaka sam napisałeś BaUer maska PB to maska nie do tego sportu. Skoro i ludzie z oprządzeniem mają wyglądać realnie to maska PB to psuje, bo w realu który odtwarzamy nikt jej nie używa. Zaufanie do ludzi tu jest ważne...i jeśli chodzi o prędkości i strzały z bliskiej odległości. Gdyby nie ono i klimat musielibyśmy grać kulkami z farbą. A wszyscy szturmowcy pow 500 fps niech sobie zadają pytanie po co się w to bawią i dlaczego schodzą z pola jak nie ma na nich farby ? Czyżby nie dla klimatu ?
Szkodnik 10.05.2008, h. 18:23 Szkodnik
To chyba mój pierwszy komentarz pod newsem/artykułem, w końcu zdecydowałem się napisać. Dlaczego? Bo sprawa z FPSem będzie wyglądała tak (mogę się założyć):


---
Limity zacznie się wprowadzać dopiero, po nie szczęśliwym wypadku (lub kilku), nie mam pojęcia co to będzie, ale to będzie coś na prawdę poważnego, prawdopodobnie strata oka... Niestety taka smutna prawda, jak było napisane "Mądry polak po szkodzie" - musi się stać na prawdę coś poważnego, żebyśmy zaczęli sobie zdawać z tego sprawę.
---


Może ktoś mnie wyśmieje, może ktoś tylko uśmiechnie się w głębi duszy i przesunie ekran na następny komentarz, ale tak będzie panowie. Tak jak to uczą na historii: przyczyna -> wydarzenie -> skutek, wydarzenie - wprowadzenie (przez prawo Polskie?) limitu FPS. Nie będzie limitu FPS bez poważnego zdarzenia, wypadku...
Jagger 10.05.2008, h. 18:27 Jagger
Bauer, jesli Tobie nie robi roznicy czy wiara do ktorej strzelasz lata w mundurach, czy w dresach, baseballowkach i podartych dzinsach to zapewne jestes jednym z tych delikwentow, ktorzy chodza na asg po to by nabic jak najwiecej fragow i przycynic przed kolegami akcjami w stylu "o jaki jestem super bo wbieglem na hurra do pomieszczenia gdzie trzech siedzialo, dwoch sprzatnalem i dopiero ten ostatni w niebieskim dresie mnie zabil, seria po twarzy, na szczescie mam maske i nic mi sie nie stalo". No coz sa ludzie, ktorzy wola klimat i myslenie podczas gry i tacy co wola fragi i akcje na "hurra".
shaw 10.05.2008, h. 18:33 shaw
@BaUer

Ehh jeżeli ktoś chce biegać w masce do PB to jego sprawa jak się zabezpiecza i fajnie, ale oczekiwanie tego od innych jest bezpodstawne.
Zgadzam się że ten sport jest ryzykowny (chociaż głównie z racji terenowych "atrakcji") ,ale po cholerę dążyć w kierunku "ekstremalny" ? Siniaki na twarzy i innych miejscach nie raz ,nie dwa miałem (że o wysmarkiwaniu kulki po rykoszecie nie wspomnę ) ,ale jest spora różnica pomiędzy trafieniem kulką 0,2-0,25 g z repliki o mocy 330-400 fps;ów ,a kulką 0,35g z repliki +500 fps'ów.Na pewne urazy niejako się godzisz, na inne wcale nie chcesz. Dlaczego masz ryzykować własne zdrowie z racji tego że ktoś ma zachciankę na posiadanie armaty ,zrywającej korę z drzew ? A co gorsza dlaczego masz ulec presji takich ludzi i samemu wkrótce biegać z takim monstrum , nie bacząc na czyjeś bezpieczeństwo ?
AS jest sportem i dobrą zabawą jednocześnie. Jest tutaj spora doza rywalizacji ,ale w rozsądnych granicach. Człowiek po drugiej stronie lufy to zazwyczaj pasjonat taki jak ty , z którym lepiej wybrać się kiedyś po strzelance na wspólne piwo niż do szpitala.

I nie , nie jestem lansem ,który "nosi" na sobie kilka tysięcy złotych. Praktycznie wszystko co mam na sobie pochodzi z demobilu ,więc sugestia że poczucie klimatu jest równoznaczne z grubym portfelem jest chybiona.
Novak 10.05.2008, h. 18:41 Novak
Temu wszystkiemu nie są winne tak naprawdę fpsy, one są jedynie skutkiem. Przecież to człowiek pociąga za spust, to nie karabin podbiega na 10m i wali komuś po ryju z 500fpsów, winni są temu ludzie którzy tak robią(i nie rozdrabniajmy się że to tylko"dzieciarnia" bowiem "dorośli" nie zawsze są lepsi, ktoś może mieć 16 lat i być rezolutniejszy od 30 latka) typowo polska mentalność, brak pomyślunku, nieumiejętność przewidywania konsekwencji swoich czynów, czyli jednym słowem głupota jest prawdziwym winowajcą. Strzelam się już trochę czasu, z ludźmi z bronią miedzy 400-450fpsów lecz nigdy nie miałem: blizn, powybijanych zębów, twarzy wyglądającej jak sito, ran do krwi, prawda czasem jakiś siniak się pojawił(przy charakterze tego sportu dziwne by było gdyby nie:P), ale tak naprawdę nie doznałem nigdy poważniejszej krzywdy. Rozwiązanie jest proste strzelanie=dobra zabawa=zdrowy rozsądek i strzelaj się tylko z ludźmi którzy myślą tak samo
hellmans 10.05.2008, h. 18:42 hellmans
Jeszcze troche i każdy będzie krzyczał "dostałeś bo nie chce Ci zrobić krzywdy" z 30-40m
KARY 10.05.2008, h. 18:53 KARY
Uważam, że jeśli byłaby prawdziwa wola ograniczenia mocy replik można by wprowadzić odpowiedni zapis do prawa ASG. Tak jak z reguły przestrzega się minimalnego wieku uczestników strzelanek tak i w przypadku mocy replik oficjalna zasada stanowić będzie wystarczający hamulec, a zarazem argumentem do eliminowania z „gry” osób z nadmiarem fpsów.
MS Commando 10.05.2008, h. 18:55 MS Commando
Yhy powiedz do kogoś ,że masz go na musze i nie żyje, a będzies się godzine kłócił o swoją racje, że go mogłeś zabić a on, że jednak nie. I tak to jest.
Errhile 10.05.2008, h. 18:56 Errhile
No to, panowie? Zaczynamy hurtowo kupować chronometry?

Ja od dawna jestem zwolennikiem limitów. Lokalnie przyjmujemy 350fps w CQB, co do innych warunków i wartości jeszcześmy do porozumienia nie doszli.
Moja replika z reguły wystarcza mi i w lesie, i w CQB (315fps), choć do CQB koniecznie chcę reanimować broń krótką - bo nawet 315 to mało kulturalne.

Gdyby ktoś chciał wystąpić z projektem wprowadzenia limitów do prawa ASG - jakichkolwiek! - to ma moje poparcie.

Wiem po sobie: często jest tak, że przeciwnik - nawet w lesie - pojawia się niespodziewanie i blisko. I reakcja jest instynktowna: strzał. Nie ma czasu na myślenie, zmianę repliki na słabszą (boczną) czy celowanie nie w głowę - walę z tego, co mam w ręku i w to, w co trafię. Często, niestety, właśnie w głowę - jakoś tak mi się replika do oka układa.
Jedyne wyjście to pomyśleć wcześniej: nie zabierać na strzelankę repliki o chorej mocy. Albo jeszcze wcześniej: nie kupować / nie tuningować potwora...
cziman 10.05.2008, h. 18:59 cziman
Jagger chyba przesadzasz.

Nie wiem, może po prostu głupi jestem ale mi się wydawało że klimat tworzą ludzie a nie to co masz na sobie. Mi się wydawało że lepiej jest mieć kompetentnego dowódcę i zgrany zespół niż gore-texowe proppery, kontraktowe majtki i laserowy dalmierz w kieszeni.

To co teraz powiem na pewno wywoła wielkie oburzenie.

Jak chcesz realizmu to idź do wojska. ASG jest tylko sportem, a nasze strzelanki trwają od paru godzin do dnia może dwóch. Szlag mnie trafia jak czytam o takich którzy piszą że dla nich klimat to mieć najbardziej lanserski, kontraktowy sprzęt, najbardziej realistyczne ozdoby i pierdółki. A jeżeli grupa takich lanserów w trakcie odprawy powie że im się nudzi i sobie pójdzie albo na apelu nie będą w stanie stać w szeregu - a ostatnio miałem okazję - mam ochotę zaj**ać. Nie mam szacunku dla takich którzy klimat definiują tym ile mają sprzętu na sobie - jak komuś to właśnie sprawia radochę to niech postawi w pokoju manekina i kupi cały sprzęt jaki widział w black hawk downie czy innym filmie i tym klimatem cieszy się właśnie tam. Mam za to szacunek dla tych którzy potrafią w ciągu 30 sekund zniknąć mi w lesie - i nie obchodzi mnie czy biegają w różowych kalesonach, skórzanej kurtce czy kupionej za grosze WZ93 z demobilu. Mam szacunek dla tych którzy bez gadania wykonują rozkazy, dają z siebie ile mogą. Bo widzisz dla mnie klimat to nie jest sprzęt który noszę, ale ludzie z którymi gram. I powiedziałem sobie że najpierw wolałbym być tak wyszkolony i tak wysportowany jak prawdziwy żołnierz, dopiero wtedy mogę się martwić tym żeby jak prawdziwy żołnierz wyglądać.
Kutron 10.05.2008, h. 19:02 Kutron
Ja na szczęście nie ma problemu takiego jak mocne repliki w gronie strzelających się ze mna. Wssyscy w powiecie mają od 250 fps do 370 max i to jest kultura. Chodź zdarzyło się tam że koleś dostał z AK cymy 47 i z 15 metrów stracił zęba
Jagger 10.05.2008, h. 19:13 Jagger
Cziman dlaczego od razu wyzywasz mnie od lanserow itp? Mundur z demobilu kosztuje mniej od tej smiesznej maski PB. Sam nie uwazam ze wygladam jakos wybitnie lansiarsko i nie wymagam od innych graczy jakis cudow, poprostu chce strzelac do ludzi, ktorzy w jakims tam stopniu imituja zolnierzy a nie z czyms co przypomina terminatora czy innego robocopa (nie chodzi o fair play) w masce paintballowej, bo mi takie osoby odbieraja spora czesc zabawy.
dymmaster 10.05.2008, h. 19:19 dymmaster
@ MS Commando nieraz jest tak jak piszesz a nieraz jest tak ze ta osoba wstaje i dziękuje ci za to że nie strzeliłeś. Zależy na jakiego człowieka trafisz.

Co do ochrony twarzy jest wiele sposobów hełm + gogle + szal snajperski, wszelkiej maści kominiarki. Jak ktoś chce to znajdzie odpowiednią ochronę. Jak ktoś woli maski PB dresy i trampki to tez droga wolna. Z tego co zauważyłem ludzie używający masek grają zupełnie nierealnie, biegną pod ogień nieprzyjaciela, grają jak by grali w grę komputerową Może to tylko moje spostrzeżenie, ale jakoś nie uważam żeby lekarstwem na kosmiczne FPS-y były Maski PB. Przede wszystkim trzeba myśleć podczas gry.
cziman 10.05.2008, h. 19:28 cziman
Jagger, przeczytaj dobrze mojego posta. Nigdzie nie wspomniałem o Tobie. Nie ja pisałem teksty w stylu "to zapewne jestes jednym z tych delikwentow" - Twój cytat z tej strony.

Jeżeli nie możesz zaakceptować tego że niektórzy ludzie biegają w maskach - trudno. Wymagania co do umundurowania mogę zrozumieć ale to jak każdy się zabezpiecza to jego własna sprawa. Widziałem niedawno kolegę który biegał z ochraniaczem na zęby - jego sprawa. Ja sam biegam w uvexach ale to jak ktoś inny chroni swoją twarz i oczy to jest już jego interes - mi nie przeszkadza chodzić z kropką na ryju. Jeżeli komuś przeszkadza niech lepiej ubierze maskę niż niech mam potem mieć wyrzuty sumienia że niepotrzebnie celowałem za wysoko.

A na marginesie, najsilniejsza sprężyna jaką miałem wstawioną to była M110.
K2_ 10.05.2008, h. 19:32 K2_
Jest jedyny problem. W takim momencie, to już nawet nie gracz jest winny a producent. Jeśli ja chcę kupić sobie jakiś AEG od PJ czy JG (tanie i jako tako dobre) to niestety w ofercie są teraz same +380 fps. I jak tutaj w ogóle zdobyć tańszą replikę z 340 fpsami?
Wukasz 10.05.2008, h. 20:17 Wukasz
Kto był na dużej imprezie z limitem gdzie rzeczywiście sprawdzano FPSy? Byłem na "kilku" w ciągu ostatnich 5 lat i jakoś nie pamiętam ... Piszemy na forach i witrynach ale z wychowaniem środowiska to chyba kiepsko ....
Kutron 10.05.2008, h. 20:25 Kutron
Może brak pieniędzy na chronometry? Chodź ktoś kto organizuje imprezę to gracz raczej, ale podkreślam raczej, a nie zawsze to gracz który posiada troche kasy i bawi się w to dłuższy czas?
Wukasz 10.05.2008, h. 20:31 Wukasz
Dużej podkreślam. Dużej. Znaczy ponad 100-200 osób, takiej na której pojawia się anonimowość wśród tłumu.
Promant 10.05.2008, h. 20:44 Promant
Taa, zobaczymy jak to będzie z limitami. U nas ich wprowadzanie nie idzie gładko, ale jakoś się posuwamy do przodu.
AEG już dawno przestały być takim problemem, trzeba jednak kasy żeby sporo wycisnąć z aeg'a, a teraz pojawiły się RAM z konwersją do asg. A tam jest 240m/s.
Wukasz 10.05.2008, h. 20:45 Wukasz
A jaki problem zapis "NO RAM"?
Martini 10.05.2008, h. 21:08 Martini
I wlasnie to jest zagrozenie dla ASG. 550-580 FPS to naprawde ciezko wykrecic z AEGa, aby dzialal dobrze i w miare bez awaryjnie, a taki RAM daje polowe wiecej, za znacznie nizsza cene...
thor_ 10.05.2008, h. 21:13 thor_
Bawią mnie ludzie którzy widzą "zło" w sprzęcie... Proponuje ruszyć z inicjatywą "NIE NOŻOM KUCHENNYM!!!", "NIE SAMOCHODOM Z SILNIKAMI POWYŻEJ 650ccm!!!" itp...

Mam RAMa który ma około 750 fpsów. Mało tego strzelałem z tego potwora na Tomaszowie w trakcie "walki miedzy gildiami najemników" Czy ktoś ucierpiał??
Za to w tym samym czasie zdarzały się akcje strzałów ze stockowych AEGów o mocach 350-400 fpsów z odległości 1 metra. Jak myślicie co lepsze? Dostać od snajpera/strzelaca wyborowego z RAMa z odległości 50 - 70 metrów czy z AEGa 350-400 fpsów z 1m??

JEDYNYM PROBLEMEM SĄ LUDZIE a nie sprzęt i fpsy. Zauważcie w ciągu ostatnich 50 lat jak zmieniły się prędkości poruszających się po ulicach samochodów. I przeanalizujcie ilość wypadków wtedy a dziś. Jedynym powodem zwiększenia ich liczby jest zwiększenie liczby samochodów a nie ich prędkości. Prędkość to jakiś ułamek. W 90% debilizm i brak myślenia prowadzi do wypadków. Tak samo jest w ersofcie. Limity powstaną tylko po to żeby wyeliminować "mocny" sprzęt a niestety debili nie wyeliminują.

Jakoś wszystkie wypadki z jakimi się zetknąłem w stylu wystrzelonych zębów, wstrzelonych pod skórę kulek i ran powstały z użycia STOCKOWYCH replik z których żadna nie miała powyżej 400 fpsów.

Ktoś tu pisał że często zdarza mu się strzelić "odruchowo" jak ktoś nagle mu "wyskoczy" na bliskiej odległości i nie ma czasu sięgnąć po broń boczną... Żal mi takich ludzi... Właśnie z takimi ludźmi nie mam ochoty się strzelać. Strzelam wtedy kiedy CHCĘ STRZELIĆ a nie kiedy coś się nagle dzieje. To nie realne pole walki gdzie najpierw się zrzuca napalm na krzaki a potem strzela w ich resztki z karabinów maszynowych po to żeby wpuścić tam w końcu żołnierzy. NIC NAM NIE GROZI, NIE ZGINIEMY więc mimo całego wkręcania klimatu i takich tam wypadałoby nauczyć się panować nad tak CHORYMI ODRUCHAMI jak strzelanie "bo coś wyskoczyło" W takiej sytuacji na tych kilku metrach nie ma różnicy czy strzelisz z 700 fpsów czy 350 jak trafisz w twarz, odkryty fragment ręki itp. W najlepszym układzie zostanie tylko krwawa dziura/siniak w najgorszym poleci ząb, straci ktoś oko bądź pojedzie do chirurga "wycisnąć plastikowego wągra".

Eliminujcie debili i nieodpowiedzialnych ludzi a nie sprzęt. odpowiedzialna osoba mająca milion efpeesów w replice strzeli tylko wtedy, kiedy będzie miała pewną sytuację, zero przeszkód i odpowiedni dystans do celu. Nieodpowiedzialna osoba weźmie klamkę w budynku z 250 efeesami i zza rogu zza ściany przyłoży ją do okularów bądź do skroni przeciwnika i naciśnie spust. ŻADNE LIMITY tu nie pomogą.

Dodam że pierwszy raz strzelałem się z kumplami w czasach kiedy można było dostać tylko sprężynowe repliki Academy tak więc jakieś tam pojęcie o przekroju i rozwoju ersoftu i sprzętu mam.
wysokist 10.05.2008, h. 21:22 wysokist
Na pomorskim to próbujemy opanować, i jak pisał Promant nie idzie to łatwo. Ja osobiście jestem zwolennikiem ograniczenia wyścigu zbrojeń. Wiem że chronowanie zajmuje czas. Jak ktoś robi zlot to musiałby lekko licząc z 3-4 minuty na osobę, i nie ma do tego ludzi.

$3

dla leniwych tylko jedno wyliczenie na bazie tamtego wątku.
Z tego co wszyscy lubią (FPS) przejdę na chwilę na to czego większość nie lubi czyli fizyka
Tym co razi jest energia więć
Dla kulki 0,2 g
330 ..energia wylotowa < 1 J
450 ..energia wylotowa < 1,88 J ....... 6 m 1,5 J ........ 13 m to 1 J
550 ..energia wylotowa < 2,88 J ..... 17 m 1,5 J ........ 24 m to 1 J
750 ..energia wylotowa < 5,22 J ..... 38 m 1,5 J ........ 47 m to 1 J

Teraz teoria dla kulek 0,25 g
750 ..energia wylotowa < 5,22 J ..... 43 m 1,5 J ........ 53 m to 1 J

Teraz teoria dla kulek 0,30 g
750 ..energia wylotowa < 5,22 J ..... 47 m 1,5 J ........ 57 m to 1 J
Na 57 metrze opad pocisku to 77 cm.

Na pomorskim były już wypadki odstrzelenia zęba i strzelec płacił za koronkę ( była to korona za 1000 a nie impalnt za 5000), i na szczęście były to zęby a nie oko.


Cała ta dyskusja sprowadza się w sumie do ludzi, ich zachowań, myślenia i panowania nad odruchami strzalania ze wszystkiego co pod ręką do wszystiego co się rusza.

To tak jak z ferrari - sądząc po ilości wypadków w stosunku do ilości tych aut w polsce to najgoszy samochów jaki może być ... a może to jednak kwestia kierowców ...
szem 10.05.2008, h. 21:23 szem
w ciagu ostatnich paru lat pojawiła sie w Polsce moda na niepalenie. Udało sie zmienić wizerunek palacza z wyluzowanego macho-kozaka
na chorą ciotę. Mysle ze i polski airsoft kiedys to czeka, wystarczy jedynie konsekwentnie lansowac zdrowe podejscie do asg i stosowac swego rodzaju psychiczna presje na włascicieli potworów.. organizowanie również imprez zamknietych dla zbyt mocnych replik i RAM powinno po upływie pewnego czasu zmarginalizowac zjawisko wyscigu zbrojen a w najgorszym przypadku doprowadzi do rozdzielenia środowiska..i bardzo dobrze sie stanie.. lepsze dwa różne ale zgodne srodowisko niz jedno, podzielone.. trzeba wprowadzić modę na myslenie, taktyke i repliki podobnej, średniej mocy, aby rywalizacja odbywała sie bardziej pomiedzy mózgami, a nie prawami fizyki.
Wukasz 10.05.2008, h. 21:59 Wukasz
@thor
"W takiej sytuacji na tych kilku metrach nie ma różnicy czy strzelisz z 700 fpsów czy 350 jak trafisz w twarz, odkryty fragment ręki itp."
Zgłosisz się do testów? Ja dam 350, ty 700 i rękę. Ewentualnie mogę zapewnić też 440 i 415, będziesz miał większy przekrój.
Nie jestem i nie byłem zwolennikiem ograniczania fpsów. Jednak zawsze wkurzała mnie jedna rzecz: gaziaki na CO2. Teraz do tego doszły RAMy czy repliki pokroju AR11. W zasadzie nie sprzęt a stosunek moc/cena. Co z tego , że masz AR11? Zapewne będziesz się strzelał, ludzie cię zaakceptują. Jednak na otwartej imprezie na 400 ludu, gdzie nie wiem kto stoi obok i na przeciwko uważam, że RAMy powinny być eliminowane. Choćby dlatego, że człowiek strzela a siła wyższa kule nosi. Tak naprawdę jednak dlatego, że ilość FPSów wielokrotnie jest odwrotnie proporcjonalna do IQ posiadacza. Wielokrotnie, nie zawsze.
thor_ 10.05.2008, h. 22:10 thor_
I mając na uwadze Twoje ostatnie zdanie Wukasz trzeba eliminować idiotów a nie sprzęt. Jeżeli organizujesz imprezę na 200 i więcej osób to jest problemem weryfikacja ale nie jest ona niemożliwa. Organizując takie gry wychodzę z założenia, że jeżeli nie mam pewności co do człowieka czy ekipy to po prostu mówie "NIE" i po problemie. Wiem, że mogę w ten sposób skrzywdzić potencjalnie "normalnych" ale wolę w ten sposób niż wpuścić "oszołoma".
Bawiąc się w snajpera potrzebuję repliki mającej znaczną przewagę nad replikami przeciętnych "strzelców". Nie muszę jej często używać bo wystarczy mi sam fakt poleżenia w krzakach, obserwacja, rozpoznanie i zebranie informacji. Ale chciałbym mieć możliwość ten raz kiedy jest okazja i pewność sobie strzelić. A są tacy którzy chcą mi tą część zabawy odebrać dlatego bo może przyjść "dzieciak" i zrobić komuś krzywdę.
Dzieciaki strzelają się po osiedlach bez gogli, bez okularów i mogą taką samą krzywdę zrobić w każdej chwili "replikami" z bazarku. Ja się z nimi nie strzelam, nie interesuje mnie to. Strzelam i staram się strzelać z ludźmi których znam i na których mogę w kwestiach rozsądku liczyć albo przynajmniej mieć pewność że zdają sobie sprawę z pewnych aspektów naszej zabawy.

Czy to że mój samochód ma 160 koni i ktoś takim samochodem zabił kogoś upoważnia "środowisko" do zmuszenia mnie do rezygnacji z mojego samochodu? Ludzie litości...

Jeszcze jedno: zamiast wprowadzać limity pomyśłmy jak załatwić rejestrację i odpowiedzialność "prawną" za posiadanie i używanie repliki. To wyeliminuje większość "elementu potencjalnie niebezpiecznego".
Wukasz 10.05.2008, h. 22:17 Wukasz
thor_ ale to jest jasne jak słońce. Takie same dyskusje toczyły sie choćby przy Tanace M700 z jej 600 fpsami . Wszyscy zapewne się zgadzamy by eliminować oszołomów. Jednak w imię właśnie ochrony normalnych, mogących być odrzuconymi w przedbiegach, wolę odrzucić sprzęt niż ludzi - choćby by ich przetestować. Nie chcę testować oszołoma z 750 fpsami w łapie Zresztą czemu się przejmujesz? Masz przecież inne repliki

EDIT
A jesli mowa o rejestracji to jestem za za i jeszcze raz za. Zaś do tego czasu No RAM na imprezach otwartych.
Promant 10.05.2008, h. 22:23 Promant
Thor, niepotrzebnie chyba tak się denerwujesz. Tutaj nie piszemy przecież o milsimach tylko airsofcie ogólnie - a 90% tego stanowią gry niemilsimowe. Poza tym jeśli organizator gry sam wprowadzi jakieś limity fps to przecież i tak nie wejdzie na grę ktoś kto będzie miał mocniejszy gun; niezależnie czy RAM, aeg czy AR11. Co za różnica?

Tutaj chodzi o kwestię zwykłych gier i ogólnych limitów dla środowiska, a te powinny być wprowadzone. I chyba zgodzisz się, że repliki pokroju RAM nie są do gier na przeciętnym dystansie w asg. Nie piszę tu o snajperach.
Spirit 10.05.2008, h. 22:23 Spirit
Szem, jeśli porównywać palenie z Airsoftem to uważam że to jednak nietrafne. Przejdź się koło gimnazjum/LO/technikum/zawodówki w czasie przerwy i zobacz co robi młodzież w wieku 16-18 lat (czyli niepełnoletni dopuszczani do rozgrywek airsoftowych). Zapewniam Cię że nie uważają się za "chore cioty"... Niestety...
Felieton porusza bardzo istotną kwestię, tyle że co z tego, skoro ci do których się odwołuje, albo nie przeczytają go, albo, za przeproszeniem, oleją go?
Pilnowanie FPS we własnym środowisku i eliminowanie "fetyszów" to dobry pomysł, ale ma pewną rysę. Co z większymi, ogólnopolskimi zlotami? Tam konieczne są pomiary, bo przecież nie wszyscy znają wszystkich (i ich repliki).
Jestem za limitami i wolałbym żebyśmy to my je wprowadzili, a nie nasi "kochani" politycy, dowiadujący się o Airsofcie ze szmatławców pokroju FUCK-ta, i przerabiających go (tzn. Airsoft) na medialną papkę i autoreklamę.

Przepraszam za mój nieokiełznany słowotok i Pozdrawiam.

PS. Śmieszne są wypowiedzi "maniaków" nazywających Airsoft: ASG i sportem, oraz używających sformułowania "broń PRZYboczna"


thor_ 10.05.2008, h. 22:32 thor_
Promant takie repliki jak AR nie nadają sie do "zwykłego" ersoftu i możesz być raczej spokojny że ktoś to kupi żeby bywa na zwykłych lokalnych strzelankach. Dlaczego? Bo nikt w rozumieniu "młodych" nie będzie miał szans na powalczenie z repliką która oferuje TYLKO OGIEŃ POJEDYNCZY i do tego jest zasilana w taki sposób że wystrzelenie z niej 50 kulek kosztuje prawie 10 PLNów. To jest replika stricte snajperska/wyborowa. A skolei inne RAMy z konwersjami ASG niestety wbrew, nie wiem skąd pojawiającej się tu opinii, nie są wcale tanie i trzeba na nie wywalić lekko od 3 tysi w górę. Więc to to samo co porządny upgrade AEGa. Więc pytam dlaczego "NIE" RAMom a TAK AEGom ?? Skoro osiągnięcie w nich podobnych prędkości/mocy jest podobnie kosztowne.

EDIT:
Jasne Wukasz ze mam inne repliki Mało jak ładuję na plecy ARa to obowiązkowo w łapach ląduje M4 ICSa ze swoimi biednymi 300-330 fpsami plus Beretta na udzie. Właśnie takich zachowań chciałbym na imprezach zamiast biegania z chrono i bojkotowania innych systemów "napędowych" niż sprężyna/AEG.
Wukasz 10.05.2008, h. 22:41 Wukasz
Dlatego, że z Aega nie wyciągniesz 700 fpsów a z Rama tak.
Jesteś tego pewien? Zapytaj Jazzmana, zapewne znajdzie rozwiązanie http://www.asgpolnoc.pl/news.php?readmore=395 Potraktujcie to tylko jako Ciekawostkę, bo w naszym środowisku stosujemy ograniczenia mocowe takie jak w Systemie MCS i są to imprezy tylko na zaproszenia. Jeśli są jakieś problemy jest kontakt pomiędzy D-cami Teamów. Jeśli problemu nie rozwiąże D-ca danego Teamu, nie zostają zapraszani.
Mario75 02.01.2011, h. 23:03 Mario75
Super tylko wciąż to nie jest 700. Więc owszem, jestem pewien.
Wukasz 03.01.2011, h. 00:16 Wukasz
Promant 10.05.2008, h. 22:44 Promant
Thor, w życiu pewnym można być tylko jednego. Tego mianowicie, że niczego nie można być pewnym.
Ja nie piszę "NIE" konkretnym replikom. Jestem tylko za limitami. I tyle.
cziman 10.05.2008, h. 22:45 cziman
Jeżeli kogoś na taką zabawkę stać to niech sobie kupi i niech z tym śmiga. Ale jedyna moja prośba do posiadacza takiej zabawki jest niech żeby zdjął buta, opuścił replikę i nacisnął spust. W tym momencie magiczna abstrakcyjna liczba "730" zamienia się w myśl "O cholercia, to nie jest wcale aż tak przyjemne uczucie, zapamiętam to sobie".

Może jestem po prostu zbyt ufny ale mam nadzieję że ktokolwiek kto jest w stanie wydać ze swojej pensji dwa i pół tysiąca a dodatkowo zna się na ASG na tyle żeby kupić sobie taką replikę wie co jest w stanie tym zrobić. Panika jest wydaje mi się niepotrzebna, więcej ranek odniosłem od chińskich AEGów podczas jednego zlotu niż od wysokiej mocy replik snajperskich podczas całego mojego życia.
kris3k 10.05.2008, h. 22:47 kris3k
Dwie uwagi do artykułu:
Ram ma z paintballem dwie wspólne cechy - farba w kulce i rodzaje zasilania.
Biorąc pod uwagę, że na rynku jest cała masa kulek 6mm z farbą - asg to też paintball?
Marker paintballowy (.68) nie wejdzie "nigdy" do asg (cudzysłów w myśl zasady nigdy nie mów nigdy) - nie te konstrukcje, nie ta branża, nie te światy.

Wiemy już, że autor ma na myśli system RAM w związku z tym opisana w artykule regulacja jest błędna.

Tyle od strony merytorycznej.
Promant 10.05.2008, h. 22:48 Promant
Dlatego nikt tu nie panikuje. Uregulowanie spraw "mocy" nie musi mieć nic wspólnego z paniką. A limity nie zaszkodzą.
cziman 10.05.2008, h. 23:10 cziman
Z limitami problem jest taki że środowisko ASG nie tworzy jednej wielkiej całości - zawsze są mniejsze i większe grupki które mają własne zasady. W jednej ekipie repliki szturmowe mogą zaczynać się od 400 fps a broń boczna zasilana może być CO2. W innej do CQB dopuszczone mogą być tylko repliki poniżej 300. I jakich ograniczeń byś nie wprowadzał nie masz mocy żeby definitywnie prawo pisane stało się rzeczywistością w przeciągu mniejszym niż dwukrotność przeciętnego życia repliki. Możesz zabronić przychodzenia niektórym na Twoje imprezy ale skutek tego nie będzie taki że kolega który wpakował w swoją replikę 1500 zł te części sprzeda na allegro i wstawi z powrotem stockowe - po prostu nie będzie się z Tobą strzelał. Spotkacie się dopiero na zlocie typu Berget gdzie limity i tak nie są przestrzegane albo nie ma ich w ogóle.

Zamiast limitów ja bym wolał powrót do starych klimatów - długie taktyczne strzelanki z małą paczką kulek, sprężynką albo gaziakiem, tak żeby niektórzy przywykli do luksusu hi-capów i replik 580fps mogli przypomnieć sobie że jednak jakość airsoftu nie liczy się w kilodżulach kompozytu na minutę.
Genneth 10.05.2008, h. 23:17 Genneth
Taaa, jako 17 latek mogę powiedzieć, że zgadzam się z autorem. I wyrażam nadzieję, żeby mi nigdy nie przyszło do głowy przekraczać limit 400-420 fps, bo to juz jest sporo, żeby nie powiedzieć dużo.
Wukasz 10.05.2008, h. 23:20 Wukasz
cziman ale takie strzelania jak marzysz odbywają się i nie są milsimami
RAI wilku 10.05.2008, h. 23:35 RAI wilku
Thor, bzdury opowiadasz. Po najrozsądniejszych kolegach mam blizny na dłoniach. 'Bo im wyskoczyłem'. Naszczęście to były tylko M120, single i naprawde byli zaskoczeni. Są to osoby bardzo rozsądne i posiadające bronie boczne. Zdaża się.

Widziałeś moją replikę, co niektorzy widzieli jak strzela. Działa na bateri 8,V i stockowych flakach TM (prawie snajperka z 360 fps na pokładzie). Mocne tuningi robią ludzi, którzy sobie w polu nie radzą.

Owszem celuję docelowo w 420fpsów ale to ma być snajperka. Ile znacie Mp5 z taką mocą?? No właśnie.

Zasięg wynika z różnych czynników - fpsy to nie wszystko i chyba powinny być podnoszone wówczas gdy reszta jest 'zrobiona na maxa'.

Cytat z Tomaszowa: "Mam M150 ale zasięg jest słaby bo precki nie mam". No ludzie no!
Gimlox 10.05.2008, h. 23:55 Gimlox
A ja zgadzam się z artykułem bo jak mówili starożytni "Ostrze samo w sobie, pobudza do gwałtu" i zwyczajnie powinniśmy zrobić akcję przeciwko mocy powyżej 450 fps, sam mam teraz 320 i jestem bardzo zadowolony, nie potrzeba więcej. Moce powyżej 400 fps powinny być dozwolone tylko dla snajperów i broni wsparcia. Wiem jak to jest dostać z 600 fps z bliska i wiem, że jak ktoś goni za mocą repliki to jest słabym graczem i ma kompleksy, że mu nie idzie. Ale są na szczęście teamy takie jak np. mój (SFGB ASG TEAM) gdzie nikt nie przekracza 400 fps, i nie będziemy grali z graczami którzy leczą kompleksy wsadzając sobie M150 albo nawet M170, nawet jak są snajperami. Dobremu snajperowi starczy M130, dlatego, że dobremu szturmowemu starczy M100. Większość graczy nie wie, lub zapomina o tym jak można polepszyć zasięg i precyzję nie zwiększając mocy tak radykalnie i mocno jak wymieniając sprężynę, można używać dobrego HU i lufy precyzyjnej. To na prawdę czyni cuda, ale myślcie jak sobie chcecie, ale żeby nie było zdziwienia jak w TV zrobią nagonkę, na debili, którzy strzelają sobie w oczy. Trzeba skończyć z wyścigiem FPSów, mam gdzieś sklepy które na tym robią majątki, ale jak słyszę, że ktoś w kałachu ma 600 fps na elektryku... taki to jest mądry i ma o sobie mniemanie, że jest nie wiadomo jaki. Ale żal mi ludzi z takimi fpsami bo oni mają kłopoty sami ze sobą, jak by dobrze grali, poćwiczyli taktykę itp. to by się tak nie wygłupiali i 320 fps by im starczyło. Ostatnio z zaskoczenia rozwaliłem gracza który miał 450 fps samemu mając moje kochane 320 i widać tu przewagę cierpliwości, kondycji, myślenia i doświadczenia, nad fpsami. Ale autor artykułu MA rację, że to nie jest już ani przyjemne ani bezpieczne. I trzeba bojkotować graczy którzy leczą kompleksy wyżywając się w fpsach, zakaz nic nie da, po prostu nie można z nimi grać i tyle, jak sami dostali by po gębie z 600 fps to by wiedzieli, że grają nie fair. Dlatego ja z takimi nie gram, i nie żałuję, że nie będzie mnie na większych strzelankach skoro są tam ludzie z replikami które leczą ich kompleksy.
Wiewiór 10.05.2008, h. 23:57 Wiewiór
A może by tak wprowadzić test "dupy" ? Każdy posiadacz repliki musi oddać ją koledze, który strzeli właścicielowi w cztery litery z np. 10m. Oczywiście taki test nie obejmowałby replik snajperskich z racji na ich mały rof.
thor_ 11.05.2008, h. 00:02 thor_
Wilku nie piszę bzdur tylko piszę na własnym doświadczeniu. Bawię się z mniejszymi czy większymi przerwami w ersoft od około 90 roku i NIGDY nie strzeliłem do nikogo na zasadzie "BO MI WYSKOCZYŁ" w takiej sytuacji wolę nie strzelić niż zrobić komuś krzywdę. Może to dzięki temu że trochę miałem okazję postrzelać z broni ostrej a tam zawsze kładziono nacisk na "świadome strzelanie". Nie we wojsku bo tam świadome strzelanie to chyba tylko w zawodowych spec oddziałach a nie w "poborze".

Nie stawiaj też swojej M14 w porównaniu do ARa11 z prostej przyczyny wstawiając tylko prec lufę do ARa masz na 90 metrach takie skupienie jak M14 na około 50 a te 40 metrów daje duuużą różnicę w realiach snajperskich. W Tomaszowie udało mi się przegonić obserwatora z hangaru odległego o dobre ponad 100 metrów od mojej pozycji ani razu go nie trafiając. Sam fakt że obok zaczęły spadać kulki (strzelałem niezłym loobem) wystarczył żeby odnieść efekt. Na pewno gdybym go trafił nie zrobiłbym mu nic nawet po trafieniu w czubek nosa.



Wukasz nie da się wycisnąć 700 fps z AEGa? Może nie ale 600 i więcej się da a to już chyba nie jest różnica czy oberwiesz z 630 czy 750? Zwłaszcza od oszołoma z odległości powiedzmy 15-20 metrów. A gdyby ktoś się na strzelankach pojawił z M82A1 VFC ?? Też byście zakazali używania tej repliki? Na "RedGazie" ma to około 800 fpsow ponoć.

Zapytam wprost: Może po prostu trzeba wyeliminować "profesję/fuchę" snajperów ze świata ersoftu?? Bo jak dla mnie bycie snajperem na odległość 40-50 metrów gdzie każda osoba na tej odległości jest w stanie zasypać każdego gradem kulek z hicapa mija się kompletnie z celem. Mało tym samym proponuję zrezygnować z replik broni wsparcia (MINIMI, M60, RPK) bo jaki jest sens ich dźwigania skoro można pod eMkę podczepić druma i mieć taką samą "siłę ognia". W końcu po co w ogóle zadawać sobie trud i ćwiczyć jakieś taktyki skoro dla mnie nierozerwalnie wiążą się one z użyciem w taki a nie inny sposób określonej "broni".

Na szczęście nie bawią mnie już od kilku latek strzelanki jebanki a na jakiejś tam części milsimów jak na razie nie ma problemów z "chorobą" anty wsparciowo-snajperską. Dla mnie eersoft to przede wszystkim działanie a nie "wyglądanie" pro na zdjęciach i filmach. I niestety z tym wiąże się takie a nie inne podejście do sprzętu. Kiedy SAW zaczyna strzelać to normalnym jest że nikt w jego zasięgu nie powinien od tak wychylać głowy zza zasłony. Kiedy pada strzał snajpera zaatakowani powinni się kryć a nie biegać z dumnie wypiętą piersią i siać gdzie popadnie bo przecież to tylko kulki. Tylko niech mi w takim układzie nie mówią o klimacie...
Tuksiak 11.05.2008, h. 00:17 Tuksiak
@thor.
Ciekawi mnie tylko jedno, czy to nie przypadkiem Ty strzeliłeś do mojej Kobitki powodując uszkodzenie szkieł okularów. Raczej nikt inny się nie przyznał, że latał na Tomaszowie z taką armatą. A efekt był zaiste ciekawy, nielicząc uszkodzenia okularów (gdzie samo szkło miało klasę B BHPowską, nota bene Uvexy, których w normalnym obrocie nie uświadczysz), przebita nogawka DPM i piękny krwiak który jeszcze nie zszedł z nogi i niestety nie stało się to z tak jak napisałeś odległości snajperskich 50 czy 70 m, było góra 15.
Teraz ciekawi mnie co napiszesz, przyznasz się, czy też tam Cię nie było wtedy, czy też może 3 czy 4 osoby nie potrafiły określić odległości, albo się wszystkim wydawało.
Pozdrawiam, w sumie mam w dupie co zostanie napisane, ale brałem Kolegów będących tutaj szczególnie modami, czy kimkolwiek innym, będących starszych stażem i wiekiem za odrobinę bardziej odpowiedzialnych i poważnych. Ciekawy zaiste dajecie przykład młodzieży airsoftowej i takiej zieleninie jak ja. "Co tam ograniczenie do 500, przecież to moi Kolesie, to co oni mają mi powiedzieć jak przyjadę z taką kosiarką". Brawo i ponowne gratulacje. Słów szkoda.

A co do artykułu, jest niestety prawdziwy aż do bólu... dosłownie...
KicpA 11.05.2008, h. 00:42 KicpA
Jak się czyta te niektóre komentarze to aż się płakać chce. Zaczynałem z tym całym cyrkiem jakieś 6-7 lat temu. Niektórzy powiedzą że to nie możliwe bo mam prawie 19 lat obecnie ale są na pewno osoby które to pamiętają. Stare PGRy koło pasternika ach ta łezka w oku. Kiedyś ktoś sobie wymienił dyszę na uszczelnioną i gumke hopa i było ekstra. Na strzelance ktoś wyjął elektryka z plecaka i było 60 min mniej strzelania bo każdy musiał zmacac i sobie strzelić. Miałem jedną piękną wizję limitów ostatnio. Obejmowała ona dosłownie takie szczegóły jak długość lufy w poszczególnej rodzinie broni ostrej i używanej w nich amunicji. Lecz to są tylko marzenia które z tą mentalnością narodu nigdy nie zostaną zrealizowane. Za niedługo będę musiał biegać z szybą na zamieszki w na mojej MK6.
Jaber 11.05.2008, h. 00:52 Jaber
Ator tego tekstu nigdy nawet nie miał bliżej czy dalej z systemem ram i kompletnie nie ma o nim pojęcia .

Co do mocy replik w rozgrywkach asg to może ma i racje ale w temacie ram a zwłaszcza regulacji mocy i juz kultowego IMBUSA jest laikiem.
Chrun 11.05.2008, h. 00:58 Chrun
Sam jestem za ograniczeniem mocy w replikach, jednak nurtuje mnie jedna ważna kwestia: jaka Waszym zdaniem ilość fps jest maksymalna, aby móc w miarę bez skrępowania oddać strzał w nieodległego (maks kilka metrów) przeciwnika? Bo ile razy człowiek może rozważać problem "strzelić albo nie", gdy to przeciwnik wystawił akurat np. główkę do odstrzału? Bo z jednej strony są naturalne odruchy (ja na przykład jestem dość "wrażliwy" na nagły ruch czy hałas w otoczeniu, zwłaszcza, gdy się za bardzo wczuję w klimat rozgrywki), z drugiej zaś kwestia bezpieczeństwa. Sam mam replikę o mocy poniżej 340 fps - czyli teoretycznie nawet w CQB "bezpieczna" - jednak jako zielony ciągle boje się, że gdy ktoś dostanie ode mnie kulkę w buźkę i nie daj bóg stanie mu się coś nieprzyjemnego, to osoba ta będzie miała do mnie pretensje. Przy czym zdarzają się ludzie, którzy to najpierw zjechali by mnie, a później sami walnęli kompozytem, bo przecież musieli mnie jakoś zlikwidować, a że tylko łeb jak dureń wystawiałem...
thor_ 11.05.2008, h. 01:06 thor_
Tuksiak z tego co napisaleś na forum "Tomaszowo" wychodzi na to że nie mogłem strzelić w Wasza stronę bo mnei fizycznie tam nie było. Chyba że Resp Urdaru wylądował cudownie w okolicę "kasyna" Przez całą grę byłem w zasięgu wzroku siedziby mojej firmy "Szkorbut" więc to nie ja. Ale wcale nie zdziwiłbym się gdyby posypały się głosy że na raz we wszystkich miejscach lotniska to ja strzeląłem do wszystkich ktorzy doświadczyli "mocy". M. in. dlatego z tą repliką nigdy nie pojawię się na zwykłej strzelance bo jak już napisałem na "pomorskim" ktoś sobie złamie nogę a powiedzą że to ja mu ją odstrzeliłem...

Właśnie na tym się opierają Tuksiak pewne "zasady" pewne osoby wiedzą lepiej kto i co robił a kończą swój post/komentarz: "nie obchodzi mnie kto i co napisze".
Mam gdzieś czy obchodzi Cię co napisalem w "tej" sprawie tylko sygnalizuję że sposób w jaki to piszesz delikatnie podchodzi pod "pomówienie". Jak dla mnie proponuję policzyć tych co mają ARa-11 i zwalić na nich wszystko zło w ersofcie za ostatnie 10 lat...
Wukasz 11.05.2008, h. 01:12 Wukasz
thor_ ponoć, VFC 800, 600 fps z aega. Ale nie za cholerne 2250.
Nie, nie mam zamiaru eliminować profesji snajpera. Wciąż mam ślad na brzuchu po 360% z M24 i nie widzę w tym nic złego. Zwróciłeś uwagę, że ja w żaden sposób nie narzucam limitu fps? Mnie martwi dostępność potężnej zabawki za stosunkowo niską cenę i tym samym wysyp nieodpowiedzialnych snajperów. Zresztą to nie tylko o twoje AR11 sie rozchodzi. Tu chodzi o RAM a tam nie masz tylko i wyłącznie singla.

Swoją droga to tak ładnie byś nam wytłumaczył dlaczego na grę z limitem 500 wziąłeś ponad 700? Czy my mówimy o odpowiedzialności również?
Jaber 11.05.2008, h. 01:21 Jaber
Seryjnego rama nie wkręcisz na moce AR-11 już to napisałem na Opolskim .
A o ogniu ciągłym to zapomnij jeżeli rozpatrujesz to w HI-capach czy innych zasypowych badziewiach bo to nie dość że nie zadziała to jeszcze nawet jednego magazynka do polowy nie opróżni .
thor_ 11.05.2008, h. 01:25 thor_
Wukasz limit nie dotyczył wg organizatorów replik snajperskich strzelających SEMI więc nie próbuj mi wmówić że złamałem reguły, mało tego, poruszyłem ten temat w rozmowie Wolfem przed imprezą i po ustaleniu zasad i obietnicy że ich nie złamię nie było sprzeciwów, gdyby Wolf mi nie zaufal to na pewno nie przywiózł bym ARa na imprezę chyba ze tylko w celach "dydaktycznych". Na dziś mogę powiedzieć tyle: Nie złamałem zasad które w zasadzie sam sobie narzuciłem tzn nie strzelałem do nikogo z odległości poniżej OKOŁO 50 metrów, i przez cały czas poza repliką M4 ICSa z 330 fpsami miałem obok spottera.

Wukasz RAM z konwersją ASG nie kosztuje 2500 PLNów.
shaw 11.05.2008, h. 01:29 shaw
Thor strasznie się oburzył bo poczuł jakieś zagrożenie jego wizji beztroskiego snajpera ;P
A tak na poważnie to cały czas mówimy o limicie dla AEGów z trybem auto. Ja akurat jestem zdania że snajper może mieć replikę z trybem single o mocy większej od limitu, ale niech to będzie max. te 100-150 fp'sów więcej a nie 300 :/
Inna rzecz, że to bardzo fajnie kiedy snajper ma do siebie zaufanie, dalmierz w oku i ogólnie da się zastrzelić jeżeli ktoś mu się pojawi nagle na dystansie X przed oczami. Tylko powiedz mi tak uczciwie, czy widząc kogoś pierwszy raz na oczy z armatą posiadającą te 700 fps'ów , całkiem bezstresowo się czujesz podczas rozgrywki ? Przecież nie masz zielonego pojęcia kim taka osoba jest, jak właściwie zareaguje i ile tak naprawdę ma w "stocku" prawda ?

Ja sobie nie wyobrażam sytuacji kiedy przez pogoń za mocą , przychodzi jakiś nowy człowiek na spotkanie i "na dzień dobry" sieje z AEGa mającego np. 450 fps'ów (bo koledzy mają od 500). Z racji braku doświadczenia ,nie ma jeszcze zielonego pojęcia jakie odległości są bezpieczne dla innych i co właściwie może zrobić przez przypadek. Trzeba też i w takim aspekcie rozpatrywać słuszność limitów.
thor_ 11.05.2008, h. 01:41 thor_
Shaw dlatego omijam szerokim łukiem większość imprez "dla wszystkich". Dlatego mam ze soba dalmierz laser, dlatego mam M4 z 330 fpsami i kogoś z kumpli z teamu który ma odpowiednią replikę i umiejetności.
Wukasz 11.05.2008, h. 01:44 Wukasz
"2. Dozwolone jest używanie wyłącznie broni typu ASG, max. 500 fps. Organizator zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia wybiorczych pomiarów broni. Niezastosowanie sie do tego punktu, powoduje wykluczenie danej broni z dalszych rozgrywek;"
To wszystko co regulamin T2008 mówił o limicie fps.

thor_ ceny za Rap4
AR11 Basic 2250
RAM M4A1 ASG 2060

Powiem szczerze. Niepotrzebnie wspomniałem o serii. Moja wina.
Swoją droga zaczynam się zastanawiać dokąd to airsoftowe snajperstwo pójdzie. Z 4 kg AR11 będziemy udawać, że mamy półcalówkę? Tak to nam się pi razy drzwi przełoży albo wygenerujemy wzmożony wyścig zbrojeń - w szczególności jeżeli chińskie PTW będzie w miarę udane. Wtedy będziemy mieli 500 w stoku

EDIT
Nie próbuje ci nic wmawiać. Regulamin o semi nie wspominał, rozumiem porozumienie z organizatorem i tu do ciebie nie mogę mieć pretensji oczywiście.
Promant 11.05.2008, h. 01:56 Promant
Każdy gracz, zwłaszcza bawiący się w to dłużej, nosi różne ślady i ma kontuzje. Niekoniecznie wynik ostrzału z replik. Takie hobby. I godzimy się na to.

Tu nie chodzi o to czy straci się zęba z 350fps na dystansie 5m czy będzie miało krwiaka z 600fps na dystansie kilkudziesięciu metrów.

To kwestia bezpieczeństwa i naszego zdrowia w ogóle. To jest HOBBY. I tylko hobby - i niezależnie jak bardzo ktoś by chciał - nie da nikomu pełnego "realizmu". Więc tłumaczenie, że chodzi o realizm, a do bezpieczeństwa innych wystarczy zdrowy rozsądek i doświadczenie w grze - mnie nie przekonuje.
Widziałem już wielu doświadczonych graczy, od wielu oberwałem i zdarzało się, że np dostawałem w twarz na dystansie kilku metrów w okopie z tej samej kręconej repliki, która używana była na dystansie do 50m.

I nieważne jak bardzo będziemy się licytować doświadczeniem w airsofcie.
Sam bawię się w to od 1988 kiedy kupiłem pierwszą długą replikę M16. Nie jestem wariatem ani sadystą, umiem obchodzić się z repliką i nie strzelam specjalnie w głowę kiedy można strzelić bezpiecznie w korpus. I co z tego?

500fps, odległość ponad 30m, strzał mierzony w kamizelkę, nisko w korpus. Efekt? Cel przemieścił się pół metra w dół i skończyło się dziurą w twarzy. Więc kolejny krok to był downgrade.

Ja wiem: zaraz ktoś napisze: jestem mega snajperem, mnie to się nie zdarzy bo jestem w stanie wszystko przewidzieć. Guzik prawda niestety.
Rację ma Wilku.
I nie chodzi mi ani o konkretne osoby ani o konkretne repliki typu AR więc nie widzę sensu osobistych przepychanek słownych.

Natomiast dostępność taniej alternatywy mocnego upgr jest niepokojąca. I tyle.
thor_ 11.05.2008, h. 02:12 thor_
Wukasz ludzie którzy sie tym bawią (RAM/RAP) twierdza że dziąłająca konwersja na ASG pozwalająca wystrzelić więcej niż 30 kulek zaczyna sie od minimum 2500 PLNa ale żeby miała sens to coś około 3000 PLN a więc masz firmowego AEGa z tuningiem za tą kasę i około 500 fpsów. Więszość konwersji RAM/RAP na ASG nie ma więcej jak te 500-600 fpsów.

Promant rozumiem że nie wszystko da się przewidzieć ale da się tak funkcjonować żeby do minimum ograniczyć ryzyko. Trafienie repliką mająca 600-700 fpsów na odległości 60 metrów nie jest bardziej "urazotwórcze" niż trafienie na 25-30 metrach z repliki mającej 350-400 fpsów.

Wukasz co chcesz udawać? A SPR, a SAM-R przeca to "zwykłe" snajperskie eMki tyle że jedna z nich na 7.62mm i tyle. Nic nie musisz udawać.

Swoją droga ja nie odważyłbym się strzelić na odległości 30-40 metrów z replik mającej 500+ fpsów, po to nosze replikę 300-330fps. Snajper przemieszczając sie nie powinien w rękach trzymać karabinu snajperskiego tylko broń "drugą". Leżąc na stanowisku ma czas na ocenę odległości i warunków żeby strzelić. Wszystko gra strzelam nie to sobie odpuszczam. Dla mnie to proste.

A już kompletnie bez sensu jest eliminowanie repliki tylko ze względu na sposób jej zasilania. Bo taki RAM/RAP niczym się nie różni od porządnie stunigowanego AEGa czy sprężyny jeżeli chodzi o moc.
Promant 11.05.2008, h. 02:33 Promant
Taka dyskusja to zawsze "przerzucanie piłeczki" i do niczego zwykle nie prowadzi.

500fps też już przestał być zakresem snajperskim przy chińskich stock'ach na poziomie 400+ i obaj dobrze wiemy, że snajpy dawno juz mają wyższe wartości.

Dlatego ja tu nie pisze konkretnie o snajpach lecz ogólnie o limitach dla replik na gry, bo na 10 super speców zawsze trafi się jeden oszołom, a to w zupełności wystarczy żeby kogoś skrzywdzić.
Na tej samej zasadzie wisi mi czy ktoś strzela z RAM/RAP, aeg, AR, czy PTW.
Chodzi mi wyłącznie o fakt, że zdrowy rozsądek powinien dotyczyć nie tyle użycia mocnej repliki ile zasad bezpiecznego stosowania replik w grach.
GROMPL 11.05.2008, h. 08:02 GROMPL
cziman i Spawacz89 - myślę, że ten pomysł z "samopostrzałem" jest dobry - bo chyba wasze wypowiedzi do tego dążą.
Po zakupie mojego AEG'a (~ 350 fps) pierwszy strzał jaki oddałem wycelowany był w nogę (własną) - odległość lufy od nogi ~ 0,5cm.
Może ja nie do końca jestem normalny , ale przynajmniej wiem jaką to ma siłę i jaki ból zadaje - efekt 2 razy pomyślę zanim pociągnę za spust z bliska, albo zamiast oddać strzał z AEG'a wyjmę z kabury pistolet.
69dziadek 11.05.2008, h. 08:40 69dziadek
chodzi nie o to ile masz fps tylko jak ich używa ja już 2czy 3 razy miałem niemiłe przeżycia po spotkaniu z aegiem mającym +/- 300 fps ale jeżeli dostaniesz z odległości 1m bo gość wystawia lufę zza węgła i wali bez opamiętania a byłem też na spotkaniach gdzie ludzie mieli sprzęt po naprawdę mocnym tuningu ale używali go tak jak trzeba i było cacy . To nie sama moc jest winna tylko trzeba umieć ją użyć
Tuksiak 11.05.2008, h. 08:42 Tuksiak
Thor zwracam honor w takim razie. Tym niemniej jednak Wukasz zacytował kawałek regulaminu, więc dalszą część wypowiedzi podtrzymuję.
Co nie zmienia faktu, iż nadal jestem za limitami fps, bo jak było widać na Tomaszowie niektórzy Koledzy nic sobie nie roili z limitów i z bezpieczeństwa innych.
Sam się w pewnym momencie po zlocie sklołem za "głupotę i nawyki", ponieważ zamiast wpaść w okolice budynku z FAL&#96;em, zawiesiłem go na pleckach, a wyciągnąłem USP&#96;a, ale jak widać chyba źle mnie nauczono, albo się za dużo bzdur na forach naczytałem, tudzież nasłuchałem, co można wywnioskować z niektórych tutaj wypowiedzi.
Zachar 11.05.2008, h. 09:31 Zachar
Szkoda tylko, że autor też nie daje dobrego przykładu, bo sam używa M4 PTW w wersji MAX z 500 fps.

"Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"
Już sama myśli to tym, że "mógłbym mieć więcej mocy" jest w tym przypadku grzechem.

Amen.
Jaber 11.05.2008, h. 09:38 Jaber
Zachar@ święte słowa i o tym właśnie też wspominałem na forum opolskim.
danielosw 11.05.2008, h. 09:42 danielosw
Martini napisał :
''Znane wszystkim powiedzenie &#8222;Polak mądry po szkodzie&#8221; zdaję się działać wszędzie, tylko nie w Polsce &#8211; bo chociaż nie znam przypadku, któryby zaświadczył o tym, że duża moc może wyrządzić krzywdę, to nieubłaganie zbliżamy się do tego momentu, w którym ktoś wróci ze strzelanki uboższy o kilka zębów, oko czy Bóg wie co jeszcze. ''


No to nie żebym się chwalił, ale ja ubiłem prawie połowe zęba koledze ze stockowej AK 47 Beta Specnaz z JG - czyli około 320fps! (miał akurat otwarte usta i dostał w przedniego zęba z około 20m)...

Jak dla mnie, jak na razie w gronie gdzie się strzelam jeszcze jest znośnie, ale jak ktoś w snajperce p rzekroczy 600fps a w elektyrku (który będzie dalej mógł miotać seriami) 500fps to się grubo zastanowię czy się tam strzelać i będę mocno protestował...

Sam osobiście wymieniłem replikę z Bety Specnaz (320fps) na nowego AKM z Cymy (rzekomo max 450fps ale nie sądzę, w każdym razie 400 na pewno jest) bo już trochę odstawałem mocą od innych przez ostatnie pół roku, chociaż nie mówię, że tylko dla tego ją zmieniłem

No ale też mnie to trochę zaczyna przerażać, jak widzę coraz częściej rany na strzelankach (nie tylko innych, ale i czasem swoje...) i trzeba przyznać, że co do wielkości rany itp to są one podobne, jak te zadawane 2 lata wcześniej przez bardzo mocne na te czasy sprężynowe shotguny, tyle, że z shotguna dostałem z odległości 2-3m a z elektryka z 20-30m+

Pozdrawiam
Ropson
Dragunow 11.05.2008, h. 10:32 Dragunow
Tyle że autor może mieć cylindry ? No właśnie o tym nie pomyśleliście.
Zachar 11.05.2008, h. 10:39 Zachar
Martiniego znam osobiście i ma jeden cylinder. Czerwony, czyli standard dla MAXa.

Nie ma sensu narzekać na wyścig zbrojeń, a w szczególności gdy samemu bierze się w nim udział.
thor_ 11.05.2008, h. 10:48 thor_
Czyli obawa autora artykułu zaczyna wyglądać nie na "świętą" bojaźń o bliźnich ale na obawę przed tym, że ktoś może mi przywalić z czegoś mocniejszego niż ja sam mam... Zakrawa leko na hipokryzję... Do czasu aż mam sprzęt ktorego nikt (prawie nikt) nie przebije mocą jest ok.. jak pojawiają sie zabawki mocniejsze i o zgrozo relatywnie tańsze to zaczyna sie robić kłopot... Nie mam więcej pytań.
gall_anonim 11.05.2008, h. 11:02 gall_anonim
Ci którzy biorą udział w strzelankach ASG muszą liczyć się z ryzykiem utraty zęba lub nawet oka : O. JA nie mam nic przeciwko tuningowanym replikom. U nas kolega w teamie ma M249 do 550 FPSów podkręcone i nikomu się krzywda nie stała a były przypadki uszkodzeń ciała stokowymi replikami używanymi przez niedoświadczonych ASGejów
Dymek89 11.05.2008, h. 11:36 Dymek89
Będąc na drugich urodzinach BATu zarobilem metalowa kulka w budynku prosto w srodek czola. Koles mial prawdopodobnie okolo 500 fps, nie musze chyba mowic jak wygladalem przez pewien czas... Trza by ino cos zrobic z tymi ktorzy jednak juz troche przesadzja z mocą swoich replik.
morycek 11.05.2008, h. 11:47 morycek
to jest jak z dużymi samochodami i leczeniam kompleksów u facetów...im więcej FPSów tym mniejszy sprzęcik w spodniach....... kompletny wyscig zbrojeń i żal mi takich ludzi chwalących sie że mają 480fpsów na każdym kroku...... ŻENUJĄCE!!!!!
mant3z 11.05.2008, h. 11:47 mant3z
Bardzo dobry artykuł, pozwolę sobie zacytować całość na naszym forum.
Jaber 11.05.2008, h. 11:50 Jaber
morycek z tymi samochodami to stereotyp ktory nie potwierdza sie w rzeczywistości bo nie maja nic wspólnego z tym co się nosi w sporniach .

Tak więc nie odnosił bym tego do FPS tak samo bo też sie nie sprawdzi .
thor_ 11.05.2008, h. 12:03 thor_
Morycek tekst o "kompleksach" to najczęsciej używany teks tych ktorzy mają problem z kasą i to jest ich "kompleks" Nie stac Cię na duzy saochód? To najprościej podbudowac sie tekstem o kompleksach innych ktrych stać... Żenujące i tyle.

Tak jestem zakompleksiony bo mam Troopera który waży 2 tony z napędem na cztery koła, mam replikę (wśród wielu innych) która ma ponad 700 fpsów. A największym przejawem moich kompleksów jest to, że co noc się moczę i wołam "mamo!!" przez sen...
Jaber 11.05.2008, h. 12:15 Jaber
Fuck też jestem zakompleksiony mam Chevroleta Blazera K5 z wielkim silnikiem i wielkimi kołami a i waży 2,5 tony do tego 6 ramów z czego jeden piekielny diabeł bo ma ponad 700 fps i w odróżnieniu od Thora jak wołam mamo to przychodzi facet i do dziś dzień nie wiem czemu moja mama też ma coś w spodniach i jeździ Tirem .

Ale nie strzelam czy tam nie gram w ASG i tego nie robiłem i nie będę robił.
mant3z 11.05.2008, h. 12:20 mant3z
Osobiście miałem pociąg do przybytku mocy, do momentu jak na jednym z większych zlotów dostałem tuż ponad linią wargi. Od agresora dzieliło mnie zaledwie 10m... rozcięcie było spore a krew się lała po brodzie, do tej pory (minęło 2 miesiące) mam ślad po tamtym zdarzeniu.
Jadąc do domu nie byłem już taki szczęśliwy jak po spotkaniach gdzie nie dochodziło do takich sytuacji. Wyciągnąłem z tego wnioski i zaprzestałem dalszego rozwoju mojej repliki. Po prostu zacząłem się obawiać że jak zacznę dziurawić moich kolegów to któryś z nich w końcu się wkurwi i zapali mi z kolby po czym każe się zwijać do domu i więcej nie pokazywać. Od tamtej pory pokazuje się ze stockiem 360fps i w cale nie czuje się jakoś gorzej, wręcz przeciwnie... nie muszę się teraz zastanawiać nad tym czy nie stoję za blisko.

K4MP3R 11.05.2008, h. 12:38 K4MP3R
Można powiedzieć, że jestem początkujący w ASG i nie widziałem zbyt wielu nieprzyjemnych efektów strzału z broni o fps>400, ale uważam, że prześladowanie graczy z "dużym" fps'em jest czystą hipokryzją.
Najlepiej pasuje tutaj cytat:"To nie broń zabija ludzi, tylko inni ludzie".
Tak samo jest w airsoft'cie, to nie mocne repliki są przyczyną wypadków, tylko ludzie ich używający. Jak już ktoś wcześniej napisał w wielu przypadkach brak umiejętności jest równoważony liczbą fps'ów, ale znacznie częściej "mocna" replika jest tylko dodatkiem do sporych umiejętności gracza.

Podsumowując, wraz z rozwojem technologii moc, celność i zasięg replik będzie rosnąć i jedyne co może powstrzymać ludzi od "wyścigu zbrojeń" to regulacje prawne narzucone nam przez władze nie mające żadnego pojęcia o naszym sporcie.
Dlatego właśnie to My sami powinniśmy zadbać o to, żeby rozgrywki były bezpieczniejsze eliminując z airsoft'u nie "mocne" repliki, ale oszołomów z mocnymi replikami.
cziman 11.05.2008, h. 12:52 cziman
Ok K4MP3R, jasne. Świetny pomysł.

Powiedz mi tylko jak będziesz segregował ludzi na oszołomów i nie-oszołomów? Może wybierzesz się na następny większy zlot, ustawisz uczestników w szeregu i konkretnie wytkniesz palcem.
Jaber 11.05.2008, h. 12:58 Jaber
Co sie tyczy większych zlotów to z opowieści i z tego co czytałem na forum wiem że takowe polegają na piciu a nie na strzelaniu więc segregowanie powinno być ułatwione.
Promant 11.05.2008, h. 13:07 Promant
Fakt Kamper: mało jeszcze widziałeś.
Zwykle zdanie zmienia się po pierwszym wydłubywaniu kulek z własnej twarzy. Czego oczywiście ani Tobie ani nikomu innemu nie życzę. Ale myślę, że jak tak dalej pójdzie to nikogo to w końcu nie minie.

Problem w tym, że wypadki się zdarzają, więc nie trzeba oszołoma aby ktoś ucierpiał.

BTW:
czy jak już wszyscy pochwalą się swoimi terenówkami, RAMami i nocnymi przygodami, także ci co w "asg nie grają" - to będziemy mieli pełniejszy obraz sytuacji?
Jaber 11.05.2008, h. 13:21 Jaber
Jak by ktoś kto zna temat rama a zwłaszcza Martini ( autor tekstu ) nie pisł by pierdół o regulacji rama to nie było by opowiadania o ramach jak by komuś nie przeszkadzało że inni mają większe samochody nie było by o tym gadania.

Wszędzie w każdym środowisku bardziej komercyjnym są problemy z FPS i tylko i wyłącznie wszystko jest zależne od Ludzi a nie od sprzętu bo repliki same nie jadą na zlot tylko z ludźmi a niestety większość ludzi jedzie po to by pokazać że jest się najlepszym niezależnie od tego w czym czy w lansie , oporządzeniu , strzelaniu ,piciu zawsze znajdą sie ci co chcą to robić najlepiej za wszelką cenę.

Całe wypociny autora są niczym w momencie kiedy autor sam ma akcje podnoszenia mocy .

Temat dla mnie brzmiał by inaczej gdyby to napisała inna osoba a jak do tego by coś chciała nadmienić o systemie ram to by przynajmniej go poznała a nie pisała pierdoły zasłyszane na kacu .
Martini 11.05.2008, h. 13:39 Martini
Nie mam zwyczaju podnoszenia mocy. Wersja PTW MAX jest najbardziej wytrzymała i ma czerwony cylinder. Wkrótce będzie tam słabszy i z tego będę strzelać, mając nadzieję, że wytrzyma dłużej niż jej słabsza wersja. Nie plącze, że ktoś ma więcej FPS - bo mnie akurat stać na to, aby mieć "cuda nie widy" jeżeli chodzi o ASG. Mam dużo replik, poza PTW najmocniejsza ma 390FPS wiec relatywnie można stwierdzić, że to mało w porównaniu do obowiązujących standardów. Problem Z RAMmi (a nie znam się - dlatego to jest FELIETON, a nie sprawozdanie z konstrukcji i użytkowania) widzę przez pryzmat prawa, jakim rządzi się rynek - będą chętni, będzie kasa z handlu tym, a co za tym idzie pojawią się udogodnienia, nowinki, usprawnienia i tunningi. Tak było z AEGami, to samo może stać się z RAMami - nie patrzę na to co jest DZISIAJ, tylko na to, co moim zdaniem może się stać.

Promant 11.05.2008, h. 13:52 Promant
Replay:
<!--quoteo--><div class='quotetop'></div><div class='quotemain'><!--quotec-->
Na tej samej zasadzie wisi mi czy ktoś strzela z RAM/RAP, aeg, AR, czy PTW.
Chodzi mi wyłącznie o fakt, że zdrowy rozsądek powinien dotyczyć nie tyle użycia mocnej repliki ile zasad bezpiecznego stosowania replik w grach. <!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

Nie interesuje mnie czy ktos ma 300 RAMów, ARów czy aeg'ów, ani czy wozi je na strzelanki dodge'em czy też autobusem. Tak się to ma do merytoryki problemu jak balet.
Kwestie techniczne też nie mają związku. Tym, tak samo jak naciśnięciem spustu - rządzi człowiek, ale ludzie ulegają różnym pokusom.

Podobnie nie ruszy mnie jeśli ktoś przyniesie przerobione Yunker'y albo wiatrówki.
Warunek?
Limity. I tylko to jest tematem.
Jak dla mnie to każdy może sobie przytaskać nawet haubicę, pod warunkiem, że zmieści się w limitach i dlatego ich ustalanie powinno być priorytetem w środowiskach

BTW; nie wiem co ma do rzeczy picie, środowisko środowisku nierówne; nie wszędzie coś takiego jest, a co robią ludzie po strzelaniu to ich sprawa.
Dlatego prosiłbym o powstrzymanie się od takich porównań; zwłaszcza bazujących na "zasłyszanych" informacjach; które to porównania nie mają nic wspólnego z fps ani z tym artykułem.
mazur 11.05.2008, h. 13:56 mazur
Artykuł jakościowo jest średni, spójrzmy w prawdzie w oczy. Smuty, "smęty", wzruszające historyjki, a i nazwanie tego "felietonem" to gruuba przesada.

Niemniej jednak porusza on ciekawy temat. Ja osobiście używam repliki 370. U nas w szczecinie, na spotkaniach organizowanych przez Strefę, jest taki a nie inny regulamin i ja osobiście bardzo się z tego powodu cieszę (ograniczenie do 400fpsów). Oczywiście są tez zranienia i też czasem boli, ale nikt mi nie wmówi, że jak by wszyscy biegali z "500setkami" to by było tak samo bezpiecznie, bo ktoś tam ma gaziaka, albo ktoś jest super komandosem.

Thor z całym szacunkiem dla Twojej osoby nie wmówisz mi ( i wielu innym osobom), że Twoje wieloletnie doświadczenie w airsofcie całkiem niweluje współczynnik zagrożenia wynikający z używania "potworów" . Jeżeli jesteś aż tak święcie przekonany o swej "zajedwabistości", to znaczy, że mimo wszystko niewiele widziałeś. Albo nie dotyczy Cię cały "zestaw" ludzkich odruchów.

Z drugiej strony najeżdżanie na kogos, że ma małe przyrodzenie bo tuninguje to jakaś dziecinada i powinno sie ten komentarz wypie***. Thor powinien czuć się bezpiecznie, w końcu nikt z nas tutaj nie ma możliwości zabronienia mu strzelania ze swoich zabawek. Więc cała ta dyskusja jest dosyć jałowa. Nawet jeżeli zapisze ktoś w regulamienie "wmasg" że wolno tylko rzucać kulkami, to nie znaczy, że ktokolwiek będzie do tego zobligowany.

Konkludując, niech każdy strzela się w gronie ludzi jakim lubi. Dla mnie sianie kulek, które mają prędkość światła to idiotyzm, ale nie każdy musi się z tym zgadzać. Jeżeli ma grupę osób z którymi może się bawić, to fajno. A ustalanie limitów na zlotach niech leży w gestii organizatorów.

PS. Jeżlei autor tego tekstu naprawdę używa systemy MAX, to: "OMG OMFG LOL ROTFL WTF" I reszta skrótów z pakietu otrzymywanego wraz z neostradą...
Jaber 11.05.2008, h. 14:02 Jaber
Niestety promant@ ale z artykułem maja dużo wspólnego bo nie wszyscy np. trzeźwieją na następny dzień i niestety pod wpływem ludzie różne rzeczy robią i np mimo limitów mogą przegiąć bo sami mogą nie trzymać się limitu .

Oczywiście masz racje nie wszędzie tak jest ale są takie przypadki nie zaprzeczysz.

A to czy ktoś ma 100 klamek nawet złotych i wielkie lub małe auta to było wszytko wypisane z formie nabijania się już bo poprzednie wypowiedzi przestały cokolwiek wnosić do tematu a dotykały tego o czym pisaliśmy z Thorem .


Limity są może i tematem ale autor zajął sie w podtekście analiza rynku i przyszłości ram w obawach o zdrowie wszystkich grających a niestety jego wiedza w temacie i historii systemu jest znikoma i na tej podstawie nie może podnosić tak alarmujących tematów bo jest to bezpodstawne.
Kubaforge 11.05.2008, h. 14:04 Kubaforge
Idiotyczne bicie piany, artykuł nie wiem po co i totalna dziecinada !

Sprawa jest prosta.

Robisz strzelankę ? - wprowadź swoje zasady, limity jakie chcesz i naucz się jak je egzekwować ( zaufanie do znanych ci graczy lub żmudne badania chrono każdego gracza ). Kto będzie chciał przyjść na twoją imprezę to się dostosuje a kto będzie marudził niech wyp*&*&*%^.

Limity zależą od organizatora zabawy. Jeśli ktoś bawi się w środowisku bez jego znajomości i bez jakiejkolwiek organizacji zabawy to jego problem.

Mam milion efpeesów i chcę jeszcze więcej ale nie wpadnę z megatunningiem na imprezkę gdzie jest limit do 300 i liczę na to, że ktoś kto nie chce dostać mocniej ( nie piszę że bojący się bólu to ciotki ) nie wpadnie na imprezę gdzie nie ma limitów lub gdzie poprzeczka jest wysoka.
Martini 11.05.2008, h. 14:27 Martini
<!--quoteo--><div class='quotetop'></div><div class='quotemain'><!--quotec-->PS. Jeżlei autor tego tekstu naprawdę używa systemy MAX, to: "OMG OMFG LOL ROTFL WTF" I reszta skrótów z pakietu otrzymywanego wraz z neostradą... <!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

Tak, używam tego bo kupiłem, jak wiele innych AEGów. PTW MAX (moja) ma 490 FPS (sprawdzałem nawet przed chwilą). Dużo? Tak, ale to jest ROZSĄDNIE dużo, a nie przesadzone.

Swoją drogą, można się zastsanowić dlaczego Systema osiadła na laurach i przygotowała najmocniejszą repliką o tej mocy a nie większej? Producent podaje że powinna mieć 520-530 FPS, ale jak już wiem - tyle nie ma. I jaki ROFL, LOL itd. w tym, że mam replikę która odstaje o kilka FPS od Chińskich stocków, które teraz można nabyć, jaki w tym ROFL, LOL itd. że strzelam tylko na singlu (używam jako snajperki), podczas gdy wielu graczy posiada KM'y z mocą 550 FPS?

Napisałem to, jako osobiste spostrzeżenie, moją własną opinię i nie dlatego (jak tutaj próbuje ktoś wypaczyć), żeby wszyscy mieli mniej ode mnie, tylko PO TO ABY ZABAWA BYŁA BEZPIECZNA, a do tego niestety z czasem przyjdzie nam się ustosunkować i ja rozsądnym ograniczeniom z przyjemnością się poddam. Gdyby mnie spytać: Ile Twoim zdaniem powinno być MAX, to odpowiedziałbym bez zastanowienia: 550 FPS i od razu odpowiem, dlaczego akurat tyle:

To jest osiągalny tunning, i jest rozsądny. Każdy powyżej wymaga odpowiednich nakładów finansowych a repliki nie zawsze są długo sprawne. Można strzelać seriami, singlem. W ofercie są repliki, które w stocku posiadają zbliżone wartości, czyli producenci (a zapewne bardziej oblatani w temacie niż nie jeden airsoftowiec) wiedzą, z czym mają do czynienia. I najważniejsze: jest balans pomiędzy mocą, a bezpieczeństwem.

Wynoszenie Systemy PTW MAX na piedestał mocy to jest mit. Na jednej ze strzelanek, ktoś zobaczył że to jest PTW. Spytał o cylinder. Zrobił zdziwioną minę i powiedział: nie mam więcej pytań. Po czym okazało się, że jego AEG jest mocniejszy od "potwora" za jaki każdy uważa PTW MAX, a niestety potworem nie jest. Najniższy pomiar to 481 FPS, najwyższy 495 (kuleczki 0,20 excel'e).

Na RAM sie nie znam, ale jak ktoś przychodzi do mnie i mówi, że kupi sobie snajperkę na gaz która ma prawie 800 FPS, to zaczynam się niepokoić. I nie ważne co to będzie, jak będzie napędzane itd.



mazur 11.05.2008, h. 14:43 mazur
A... To wybacz, bo dla mnie 550 to już niemal niewyobrażalnie dużo. No ale.. dzisiejsza młodzież przez gry komputerowe i niecyztanie książek ma problemy z wyobraźnią, pewno dotknęło i mnie.
Może po prostu jestem ciotunią bojącą się bólu.. oj oj...

Wiewiór 11.05.2008, h. 15:16 Wiewiór
$3 brakuje mi słów... interpretacja we własnym zakresie. Uważam, że taki potwór w obojętnie jakich rękach nie ma prawa bytu. Bez wyjątków...
Jaber 11.05.2008, h. 15:21 Jaber
W sensie do czego brakuje ci słów.
pitdepol 11.05.2008, h. 15:29 pitdepol
ale wiecie Panowie poniżej 500fps nie ma lansu! oczywiście żartuje ale niektórzy w ten sposób myślą. 600 fps kulki 0,38 i walka na dystansie 50 metrów. Ja osobicie omijam takich ludzi i ekipy.
Pozdro
Wiewiór 11.05.2008, h. 15:30 Wiewiór
Po co aż tak bezsensownie wysoka moc replik ?! Przecież to tylko zabawa... Ludzie... Opamiętajcie się ! Dzisiaj byłem na małej strzelance na zielonym. Razem z kamratami stwierdziliśmy że w tych warunkach (dużo zieleni, górek, krzaków itd.) 350 fps w zupełności wystarczeją. Zdarzały się sytuacje gdzie przeciwnik w lesie podchodził na 20m a ja o tym nie wiedziałem! Wniosek z tego taki, że nie potrzebna jest hyper mega lans super giwera tylko po to by być skutecznym...

POPIERAM LIMITY !
Jaber 11.05.2008, h. 15:34 Jaber
Limity jak najbardziej , jest to słuszne ale to już poprzednicy pisali kwestia ustalenia przed grą czy co tam kto woli .

Tylko co miałeś na myśli podając link do forum z dopiskiem że brak ci słów.?????
Promant 11.05.2008, h. 15:41 Promant
Taa, jak zawsze bicie piany wychodzi. Na dodatek wypowiadają się osoby nawet w "asg nie grające".
Osobiście to jestem przeciwnikiem markerów i wiatrówek w airsofcie. Bo uważąm, że coś co nie zostało do tego stworzone - nie ma tu racji bytu.

Ale nie upieram się przy swoim zdaniu - wolę wprowadzenie limitów. Wtedy będzie jasna sytuacja - niezależnie czy ktoś użyje aeg'a czy czołgu na kulki.
A jak jakiś organizator zrobi poza danym środowiskiem grę nielimitowaną i znajda się tacy co chcą się pozabijać - to ich broszka.

W sumie szkoda klawiatury na taką dyskusję. out.
Jaber 11.05.2008, h. 15:56 Jaber
Jeżeli pijesz do mnie to odzywałem się w temacie dlatego że został poruszony temat RAM a na tym systemie zjadłem zęby i sądzę ze mogę zabierać głos bo znam ten system chyba najbardziej ze wszystkich tu piszących .

Jak widzisz nawet zarejestrowaliśmy się na WMASG'u w tym samym okresie ale ciebie kręciło strzelanie a mnie nie ale mimo to że nie gram w airsoft dosyć dobrze siedzę w temacie żeby też móc zabierać głos od tej strony.
cichyop 11.05.2008, h. 16:24 cichyop
woow tyle komentarzy to ja jeszcze nie widziałem pod jakimś artykułem heh ...
osobiście sam zrezygnowałem z mocy 560fps

-w dalekich dystansach kulki odbijają się od ludzi owi ludzie się rozglądają nikogo nie widzą tym samym uznają że to jakieś zabłąkane latające badziewie i wszystko lipa grają dalej...

-ciągle miałem przed oczami obraz gościa który stracił jedyneczke w konfrontacji ze mną na dystansie ~60 m i po fakcie żałuję do dzisiaj! (pozdrawiam kolegę z wrocka)

-precyzja strzału do sylwetki kucającej na takim dystansie i to że nie celuję w głowę, a kulka odbija się od liścia i koleś dostaje prosto w bańkę też mi się nie podoba...

-jedyną przewagę jaką nam daje taka moc to to że kuleczki ładnie przechodzą przez krzaki z 20 m a inne giwery tego nie potrafią....(łatwo wykurzyć jakiegoś terminatora)
tylko taka kuleczka przechodząca przez krzaczki również często zmienia swoją trajektorię lotu i choć nie chciałem i nie celowałem komuś w bańkę, ten ktoś nagle łapie moje kulki w czapkę....
i przecież nie powinno się strzelać z takich dystansów taką mocą prawda ???
to niestety w większości przypadków służy ona tylko do zastraszania jednych przez drugich ...efekt psychologiczny.

sypie się tynk se ściany to znak dla mnie że mam wyciągnąć czerwoną szmatkę !

przypominam sobie jedną z akcji w tegorocznym tomaszowie jak próbowali nas wykurzyć z budynku respa po ok. 15 godzine... jedna z ostatnich akcji (byłem w urdar) ile osób oblegało ten budynek! 30 ile osób miało tam takie kosiary że nam broniącym najpierw (6 potem tylko 2) do środka "cegły z muru wybite wpadały"
duża część oblegających lekko mówiąc lała na zasady strzelania w bliskich kontaktach a tynk się sypał i sypał !!! /a przecież tomaszowo to impreza "ludzi na poziomie" prawda...
(pozdro dla mojego kompana z sawem =])

- tak naprawdę takich czystych sytuacji że moc mi coś dała czyli (gościu na środku pola bez żadnej osłony, czysty strzał) miałem mało i nie warto robić "potwora" i czekać na takie sytuacje...

reszta sytuacji była bardzo ryzykowna do oddania czystego strzału i ciągle musiałem to ryzyko ponosić
(a może dziś znowu ktoś straci zęba, albo coś innego mu odpadnie ...)

-osobiście preferuję inne style rozgrywek bardziej dynamiczne i tam mi taka moc bardziej przeszkadza nisz pomaga, nie chcę aby ktoś kolejny przez przypadek (po głowie nie strzelam) z mojej winy musiał cierpieć (bo se betonowej płytki chodnikowej na głowę nie założył....)

z obserwacji takie ~430fps naprawdę wystarcza do wszystkiego !

a jeżeli ktoś chce strzelać przez mur do mnie... to swoją drogą nie łatwiej go obejść?

Jaber głównym wątkiem w tym felietonie nie jest to z czego składają, jak są zbudowane, ani kto ile ma rap-ów ram-ów itd...

problem polega tylko na tym aby kulka która leci w twoją stronę nie urwała ci głowy zaraz przy kolanie !!!
ale najwyraźniej Ty masz mało do powiedzenia w tym temacie bo jak sam zauważyłeś

"nie strzelam czy tam nie gram w ASG i tego nie robiłem i nie będę robił."

więc tobie to bez różnicy, to dyskusja nie dla ciebie... =]
pozdro...
Jackall37 11.05.2008, h. 16:37 Jackall37
Jak dla mnie ograniczenie 450 FPS zrobiło by dobrze polskiemu Airsoftowi, niektórzy powiedzą pewnie - "Ty masz 450, to byś chiał, żeby wszyscy tyle mieli!" i ok, zgodzę się mam 450, co nie zmienia faktu, że broń mam gotową na sprężynę zapewniającą 520 FPS, jednak przy tuningu stwierdziłem, że to po prostu było by nieodpowiedzialne !

550 FPS, zgodzę się że to powinna być górna granica - ale w tym wypadku powinna taka broń strzelać na singlu, a nie seriami jak szturmowiec - bo z taką mocą szturmowcem już nie jest !


MNIE TEŻ PRZERAŻA TO CO AUTORA FELIETONU:

600 - 800 FPS !!!!

Ludzie, strzelcie najpierw w siebie samego z takiej repliki, zanim weźmiecie takiego potwora, bo to jedyne trafne określenia ze sobą na strzelankę !



TO MOŻE JA WAZMĘ ZE SOBĄ WIATRÓWKĘ ??

Taka Lidera za 150 zł ma na kulce 0,2 g dokładnie 950 FPS !!! To wspaniale, wezmę ją bo inni mają podobne moce !


Straszne ?
NIE ! SAMI STWORZYLIŚMY TAKĄ RZECZYWISTOŚĆ !!!
Jaber 11.05.2008, h. 16:49 Jaber
Cichy@ obydwaj wiemy że Martiniego natchnęło do napisania felietonu po tym jak porozmawialiście o ramach czy tam dowiedzieliście się o nich a że jego wiedza i twoja również w temacie ram jest znikoma poczułem sie wywołany do tablicy i jak byś poczytał wszystkie moje komenty to tak jestem za limitami i nie pisałem tu jak to dobrze mieć rama i jak to bezpiecznie jest z mocą jakichkolwiek wartości FPS.

Kubaforge 11.05.2008, h. 16:54 Kubaforge
Zamiast szukać diabła w postaci 800 fpsów i pierdzielić straszne głupoty (swoją drogą historie o swoich zębach moglibyście dawać na forum dentystycznym bo tu już nudą po tym wieje) lepiej było by pogadać o porządnym organizowaniu strzelania. Więcej wypadków jest z powodu nieodpowiednich gogli, domowej roboty petard i replik 300 - 400. To z tanich replik leci większość zębów, to z powodu debili, którzy wystawiają same klamki za róg mamy bąble itp.

To żałosne bicie piany nie przyczynia się do niczego. Na limit wiekowy 18+ mało kto chce się zgodzić, na rejestrację też, na testowanie zabezpieczeń każdego gracza przed grą to już ni cholery. Lepiej szukać winnego w postaci tajemniczych 1000 fps'ów mrocznej klamce potwora z otchłani.

Odgórny limit w Polsce ustalony przez maniaków to pomysł żenujący, nierealny, bezcelowy i co najważniejsze - to tylko złuda bezpieczeństwa !

Pozwólcie wszystkim bawić się tak jak chcą. Organizator strzelania ustala zasady i koniec. Jak ktoś chce zakazywać czegoś innym nie biorąc w tym udziału to niech startuje w najbliższych wyborach a nie produkuje się tutaj...

Piotras1984 11.05.2008, h. 16:57 Piotras1984
Bardzo się cieszę, że taki artykuł się ukazał, ponieważ mnie też obawia to śrubowanie fps'ów i potrzeba coraz to większego zabezpieczania się. Są jeszcze inne powody.
Po pierwsze bezpieczeństwo. Właśnie na dzisiejszej strzelance dostałem w głowe z odległości ok 4 metrów i polała się krew, o guzie już nie mówiąc. Po takim strzale traci się werwę do gry i człowiek zaczyna grać bardziej defensywnie. Może strzał taki niektórych motywuje, ale dla mnie jednak zdrowie jest najważniejsze i gadanie o krwi, pocie i poświęceniu mam gdzieś. Ja przychodzę się bawić, a nie zbierać zęby.
Po drugie, komfort grania i realizm. Jeszcze nie dawno mogłem biegać na strzelankach bez żadnej osłony twarzy (oprócz gogli), nie musząc się obawiać o wybicie zęba. Teraz nie jest już tak komfortowo. Strach wystawić gołą twarz zza węgła, bo nie wiadomo kto i z czym się tam czai. Ma to rzecz jasna negatywny wpływ na poziom grania. A z racji tego, że niedługo zabiorę się za stylizację (spadachroniarze II wojenni), nie uśmiecha mi się latać w masce paintballowej. Nawet jakieś szaliki nie bardzo będą pasować, no ale będzie to chyba konieczne minimum. W taki oto sposób realizm i komfort cięrpią przez fpsy.
Na koniec podkreśle, że, jak dla mnie, w asg nie chodzi o to, aby trafienia zadawały ból i aby po strzelance miec nogi w czerwone kropki. Potrzeba tyle mocy, aby trafienia odnotować i tyle. Ja, również, masochistom dziękuję.
Kubaforge 11.05.2008, h. 17:03 Kubaforge
Grochem o ścianę

NIe podoba ci się, że w twoim środowisku nie ma limitów ? To organizuj swoje spotkania a nie narzucaj innym, że mają bawić się tak jak tobie to pasuje.

Realizm ? nie chcesz maski to masz tańsze = Kominiarka, arafatka, chustka

Rekonstruujesz coś tam z II wojny i narzekasz na realizm ? LOL - dopóki nie będziesz bawił się w środowisku, które ma podobny "design" to sobie możesz realizm w pu.. wsadzić skoro wokoło same m'ki i ak'aszki
Hashak 11.05.2008, h. 17:12 Hashak
Eh... Szkoda słów na to. Na każdy taki "kontrowersyjny" temat powinno zamiast komentarzy stworzyć popularnego "poll"a w którym by było tylko "TAK" "NIE" "NIE MAM ZDANIA" jeśli chodzi o to czy się człowiek z autorem zgadza czy nie i finito. A tak to burdel na kólkach i żal za 4 łapie jak się ludzie rozbestwić mogą. Pozdrawiam;)
cichyop 11.05.2008, h. 17:20 cichyop
<!--quoteo--><div class='quotetop'></div><div class='quotemain'><!--quotec-->Grochem o ścianę icon_biggrin.gif

NIe podoba ci się, że w twoim środowisku nie ma limitów ? To organizuj swoje spotkania a nie narzucaj innym, że mają bawić się tak jak tobie to pasuje.

Realizm ? nie chcesz maski to masz tańsze = Kominiarka, arafatka, chustka

<!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

proste chesz strzelać do ludzi z 800 fps ??
chcesz się bawić w takim gronie ?

zorganizuj sobie imprezę tylko 600+fps i baw się dobrze w 10 osób!
ale nie narzucaj swoich zasad WIĘKSZOŚCI
która traktuje ASG przede wszystkim jaką dobrą BEZKRWAWĄ zabawę =]



Kubaforge 11.05.2008, h. 17:35 Kubaforge
cichyop- fajnie nazywać się Większością prawda

Poczytałbyś moje posty tutaj to może byś wyłapał , że:

- jeśli jadę na imprezę to akceptuję jej zasady

- jeśli mi zasady nie odpowiadają to nie jadę lub organizuję swoją imprezę jeśli mam parcie na strzelanie

A to na co mam ochotę realizuję tam gdzie mi na to pozwalają !

Na większości imprez, na których ostatnio byłem pojawiało się ponad 600, ponad 400, około 200 i około 60 na najmniejszych. Nie było limitów co chyba oznacza, że jest spora liczba osób, która lubi dużo fpsów u siebie i nie ma nic przeciwko dużej liczbie fps u przeciwnika. - ale to pewnie masoni, pederaści i pedofile są

ale po co czytać czyjeś posty...
morycek 11.05.2008, h. 17:51 morycek
widać że pewne osoby mają mały problem w zrozumieniu aluzji ad kompleksu małego penisa i dużego samochodu. Odwołując sie do tego że nie mam pieniędzy na tunning to mylisz sie Jabber bo pieniążki sie znajdą potrafie wydać spore kwoty na strzelanki na broń na oporządzenie. Powiem tak jak ktoś jest dobry to wybitny tunning mu potrzebny nie jest ( choć przyznam też że zależy od tego gdzie walczy) a jak jestes kiepski i nie potrafisz kogoś podejść to wtedy szał FPSów ( podpowiedz dla mniej kapujących-tu jest to odniesienie do aluzji samochodowo-penisowej). Bo zaczynamy tu mieć śmieszne sytuacje na strzelaniach- moje FPSy są lepsze niż twoje FPSy. I jak autor ładnie stwierdził "nie jade na strzelanke bo mam mało FPSów".
A zeby było śmiesznie zaczytuje moją dziewczyne, która właśnie mi siedzi mi na kolanach i na pytanie po co te FPSy odpowiedziałem że chodzi o zasięg. Jej komentarz "chyba ich porypało przecież o to wam chodzi żeby sie podchodzić i była zabawa to nie jest pierdolona wojna żeby zabijać ludzi z niesamowitego dystansu". I widzicie panowie.... to jest sensowny komentarz do waszych ARCYDURNYCH wypocin pt. czemu mam 500FPSów

Ale może odwróce troche kota ogonem i zapytam- PO CO TYLE FPSÓW??
Czy ktoś bedzie wstanie udzielić mi na to logicznej i sensownej odpowiedzi?
Tylko nie piszcie tekstów w stylu jak nie chcesz sie bawić z kimś kto ma tyle FPSów to nikt ci nie karze bo to śmieszne wytłumaczenie.... a raczej to nie jest wytłumaczenie z logicznego punktu widzenia... więc wyslicie swoje umyśliki na coś sensownego FPSowcy( bo już nie Airsoftowcy).
Martini 11.05.2008, h. 17:53 Martini
Wy piszecie o aktualnych replikach i ich FPS. Mi to co jest odpowiada i nie narzekam. Jest jakieś tam ryzyko (zawsze jest), ale nie chce aby ASG rozwijalo sie o nowe wynalazki, ktore dają ogromną moc. To co teraz jest, bywa że mocne, ale jest sprawdzone i wiecej nie trzeba - bo i po co?
Kubaforge 11.05.2008, h. 17:55 Kubaforge
Jeśli nie wiesz po co komu 500 fpsów to masz albo małe doświadczenie albo małą wyobraźnię albo jedno i drugie. Poza tym pytanie po co komu coś tam jest bez sensu i odpowiedź na to pytanie nie wniesie nic do wątku o bezpieczeństwie i zasadach zabawy.
Jaber 11.05.2008, h. 17:56 Jaber
morycek - proponuje przeczytać jeszcze raz kto ci co odpisał i napisać to co chciałeś napisać jeszcze raz bo chyba ci sie coś pomyliło .
Kubaforge 11.05.2008, h. 17:59 Kubaforge
Martini - masz rację - obecne maksymalne osiągi - czyli około 650 fps'ów są wystarczające. Bezpieczeństwo jest zajebiście ważne i gdybym organizując strzelankę bez limitów natknął się na gościa z 800 fpsami, to przedstawiłbym go wszystkim graczom i zapytał się ich czy go "wezmą do zabawy". Jeśli byłbym graczem na takiej imprezie to widząc, że organizator dopuszcza wiatrówki ( mniemanologia ), to podziękowałbym za zabawę i zabrałbym ze sobą kumpli.

morycek 11.05.2008, h. 18:01 morycek
aha i żeby nie było ja nie jestem przeciwnikiem tunningu........ bo moje poczciwe M14 stockowym już nie jest aktualnie ok 370-380fps a w założeniu 400-410( ja kompleksów nie mam więcej mi nie trzeba)
tylko uważam że wszystko ma swoje granice.......
Jaber 11.05.2008, h. 18:13 Jaber
Napisze jeszcze raz w dniu dzisiejszym chyba już nie wiem który . Co żeście się uparli na te 800 fps jak nawet sam ar-11 ma okolo 720 i TYLKO I WYŁĄCZNIE AR-11 MA TAKIE OSIĄGI !!!!!!! .


----------------------- SERYJNEGO RAMA NIE DA SIE WKRĘCIĆ NA WIĘCEJ NIŻ 550 FPS !!!!!!!!!-------------

Czy to tak trudno doczytać 550 FPS nikt kto kupi seryjnego rama z konwersją ASG nie będzie latał po lesie z 800 fps. Sami dobrze wiecie że w sprzęcie airsoftowym też da się osiągnąć ponad 700 fps i jakoś nagminnie ludzie tego nie robią.

Mam jeszcze jeden argument czemu nowi gracze lamerzy i tym podobni nie byli by zadowoleni z rama i nawet nei zabierali by się za tuning :

- tacy ludzie jak sami wiecie często celują po kulkach który przy systemie HU bardzo ładnie widać w locie bo lecą dość wolno a w końcowych fazach lotu to da się przed nimi uchylić i taki delikwent biorąc rama w ręce będzie zawiedziony bo w nic nie trafi bo nie będzie widział sznureczka białych kuleczek przed sobą .
cichyop 11.05.2008, h. 18:14 cichyop
ooo Kubaforge nagle zrozumiał !
nie możliwe...

zrozumiał że jak jedzie na zlot na którym są wypisane ograniczenia do 500 to nie powinno być ludzi którzy mają więcej....

taki kozak a takimi małymi kulkami się strzela heheh...

I&#96;m out.


obcy 11.05.2008, h. 18:30 obcy
Pozwole sobie również zabrać głos w dyskusji. Po pierwsze artykuł bardzodobry i jak widać po ilości komentarzy poruszył ważny problem.

Co do FPS, to jestem mimo wszystko za limitem. Sam mam stokowca i z brakiem zasięgu jeśli trzeba radze sobie znajdując wroga i zaczajając się na jego trasie poruszania, (albo zwyczajnie kampiąc), taktyka ma trzy plusy, niweluje brak zasięgu, mam efekt zaskoczenia po swojej stronie, jeśli broń działa normalnie to na 20m nie mam prawa nie trafić do pierwszego celu (odpada terminatorstwo).
Niestety minusem taktyki jest to że ludzie z duża ilością FPS mogą do mnie wali z bliskiej odległości, jako że są zaskoczeni nie zastanawiają się w co walą, a i tak przeważnie poza głową i bronią reszta mojego ciał nie wystaje i nie jest narażona.
I o to nie mam pretensji jest to ryzyko związane z takim stylem gry, ale...

Zabawa skończy się w momencie gdy mój sprzęt ochronny przestanie wytrzymywać ciosy, czyli jeśli trafie na przeciwnika z tak wyśrubowaną repliką która przebije mi gogle, a nie jest to niemożliwe. (to że boli to inna sprawa, ja akurat to lubie X) )
Każdy sport ekstremalny ma swoje granice, spadochroniarstwo uprawiane bez spadochronu staje się samobójstwem, tak samo ASG w którym po postrzałach trzeba będzie wydłubywać kulki z ciała przestanie by ASG.

Postulowanym przeze mnie limitem mocy (poza zdrowym rozsądkiem i współczuciem dla bliźniego ) jest test na goglach, tych tradycyjnych dodawanych do replik, lub najtańszych przeznaczonych do ASG.

Owszem można twierdzić że ASG- sport ekstremalny wymaga dobrego zabezpieczenia (lepszego niż dotychczasowy standard), ale nie rozumiem czemu to ja ( i inni gracze) mam wydawać więcej na środki obrony tylko dlatego że nieliczna ilość graczy chce mieć nadmiar FPS. Proponuje niech takie osoby bawią się we własnym wysokoFPSowym gronie.
Mozna by robić dwa rodzaje imprez te bez limitu i te dla graczy ze słabszymi replikami, jakieś wyjście by to było.
Vodka_Boy 11.05.2008, h. 18:34 Vodka_Boy
Jedny zrozumie że w airsofcie, nie chodzi tylko o siłe repliki, inny nie. Mój kolega np. był bardzo oporny, kiedy tłumaczyliśmy mu żeby nie kupował repliki 680fps bo nie chodzi o to aby ZABIĆ przeciwnika.
Inna rzecz że wypadki zdażają sie zawsze i zlikfidować ich nie można. Nawet przy 300fps'ach da się zrobić komuś (lub sobię) krzywdę.
Podobnie jak parę osób poniżej uważam, że ">400 fps tylko dla snajperów i broni wsparcia" przy czym ograniczenie do max500fps...
xDaMiAnx 11.05.2008, h. 19:10 xDaMiAnx
Dziwi mnie fakt właśnie że pisze to osoba która ma mocna replike, a nie chce wspominać co miała wcześniej i jak to strzelało, pamięta to rynna na której jeszcze są ładne ślady po kulkach widoczna z daleka.

Dodatkowo mówi to osoba u której w ekipie wiekszość replik posiada m150 lub wiecej, i jest tylko kilka osób które posiadają mniej, aczkolwiek tamte osoby otrzymały od Boga jeszcze jedna ważną rzecz której niestety nie da sie kupić w sklepie z częściami do replik, a mowa o rozumie. Którego u niektórych osób mało, a swoją droga to dziwne bo pierwszym razem jak byłeś z $y$tema twierdziłeś, że ma 530fps na kulce 0,30grama, a skoro teraz jest tak mało to muszę przyznać, że to bardzo niepokojące i dziwne, swoją drogą dobrze ze tego nie kupiłem.

Kolejna rzecz ograniczenia nigdy nie będą dobrą i skuteczną metodą, bo znajdzie sie kolega właśnie z Systemą i dwoma cylindrami a ile o zmienić w trakcie strzelanki cylinder prawda.


Co do samej kwestii tuningu jak słyszę tekst osoby z teamu Martiniego gdzie ja strzelam do niego z SWD Atoza i mam problem a za chwile seria łamie gałęzie grubości kciuka tam gdzie 10 sekund wcześniej miałem głowę to ja nie mam pytań co jest w środku a SWD miało te swoje 580 fps i nigdy tego przed nikim nie kryłem. A później jak zapytałem co jest w tej replice to usłyszałem genialne "przecież to stock" szkoda że dopiero później wyjaśniono mi pojecie tego stocka m160 + bore UP co nie no ale spoko mówmy dalej o ograniczeniach.

Co do mocy replik i że to ma być lekarstwo na terminatorów to szczerze wątpię aczkolwiek trzeba strzelać z bardzo bliska i tak żeby naprawdę bolało bo inaczej nie da rady. Przykład osłaniałem jako snajper szturmamnów w budynku stałem na końcu i strzelałem do gości na drugim końcu odległość w sam raz i nigdy z SWD nie strzelałem w głowę tudzież twarz, ale jeden gościu stanął na połowie dystansu i jak dostałem info ze po połowie haja on nadal tam stoi i sieje do ludzi dostał 3 strzały w środek kamizelki Celność SWD jest naprawdę genialna kolo nie przyznał się tylko zaczął spier.......z tego miejsca. I na jego nieszczęście jego ekipie nie udało się nas wybić no i za kare dostał z 2 metrów w łopatkę, pisk był piękny i już więcej nie odważył sie nie przyznać ale dopiero po tym jak poczuł że naprawde może musie krzywda stać.

Co do ograniczeń to propaguje jedno BEZWZGlĘDNE ZERO BEZMÓZGÓW I DEBILI a wtedy żadna ilość FPS nam nie straszna sprawdzone i działa prawda Cichy??.

Pozdro
Wukasz 11.05.2008, h. 19:18 Wukasz
Po pewnych wyjaśnieniach, w zbyt pochopnie założonym topiku na forum, ale i tu również, poważnie zaczynam rozmyślać o wycofaniu się z idei no ram na rzecz no AR11 (sorry thor). Ewentualnie zaczynam się przekonywać do limitu 600. Bezwzględnego.
morycek 11.05.2008, h. 19:21 morycek
Jaber wybacz pomyliłem sie i tamto sformuowanie przypisałem tobie a nie Thorowi.

Więc drogi FPSowcu Kubo wytłumacz mi mało doświadczonemu i nieposiadającemu tak nieopisanie rozległej wyobraźni jak twa jaśnie oświecona osoba czemu potrzebne są osiągi na poziomie 500fpsów i więcej??
Bo nadal komentarz do sytuacji mojej doskonalszej drugiej połowy jest najbardzje trafne i to z punktu widzenia osoby nie zajawionej na fpsy ale znającej ASG.
A odpowiedz na zadane przezemnie pytanie nie koniecznie ma wnieść coś do dyskusji o zasadach bezpieczeństwa. Ja istota pył i niegodna dzierżyć tak mocarne bronie jest poprostu wiedziona czystą ciekawością i chęcią poznania motywacji, śmiem zaczytować pewną maksymę która cechuje mnie i wiele innych osób(choć niestety nie wszystkich) COGITO ERGO SUM*


*-www.wikipedia.pl
Martini 11.05.2008, h. 19:28 Martini
Wukasz napisał:
Po pewnych wyjaśnieniach, w zbyt pochopnie założonym topiku na forum, ale i tu również, poważnie zaczynam rozmyślać o wycofaniu się z idei no ram na rzecz no AR11 (sorry thor). Ewentualnie zaczynam się przekonywać do limitu 600. Bezwzględnego.

Tak bym to właśnie też ujął
Viamortis 11.05.2008, h. 19:41 Viamortis
Co mnie martwi, to to, że jest spora grupa ludzi którzy mają/chcą mieć 550 i więcej fpsów. A jeszcze gorsze jest to, że wielu z nich tłumaczy sobie, że są rozsądni to mogą tyle mieć.
cziman 11.05.2008, h. 19:48 cziman
"Ale może odwróce troche kota ogonem i zapytam- PO CO TYLE FPSÓW??"

Większa donośność, większy zasięg, możliwość zdjęcia przeciwnika na dystansie z którego nie jesteś jeszcze widoczny, możliwość utrzymania przeciwnika na odległości, środek zapobiegawczy przeciw strzelających lobem, świetna broń psychologiczna i wprowadzająca czasami komiczny aż terror i przerażenie - patrz ten topic.

Inna sprawa że dążymy do realizmu. Zasięg jest ważną częścią tego dążenia. Być może samo zwiększenie FPSów nie jest jedynym sposobem osiągnięcia większego zasięgu - ja stawiałbym na inny kształt plastikowego pocisku i gwintowane lufy - ale póki co nie ma innej alternatywy.

Być może jestem masochistą ale to jest tylko mała plastikowa kuleczka, taka sama jakie fruwają sobie po salach w podstawówkach. Jeżeli masz jakąś tuningowaną replikę, nie ważne jak silną, ja widzę to tak: zdejmij buta albo koszulę i podkoszulkę, cokolwiek wolisz, i niech ktoś, albo ty sam, na 3 sekundy przytrzyma spust. Jeżeli Ty wytrzymasz, uważasz że jest OK to ja nie widzę problemu.
brutus 11.05.2008, h. 19:52 brutus
Ja mam stocka 320fps i jakoś mi się nie śpieszy do tuningu. nie mogło by być tak że broń szturmowa do 400fps a snajperki do 450fps?? snajper nie będzie narzekał że ma zasięg jak zwykły aeg i przy okazji było by bezpieczniej. Osobiście dostałem heda z 500fps z 10m i niezbyt miło to wspominam. Przede wszystkim bezpieczeństwo i rozsądek pamiętajmy o tym!!!
xmiki 11.05.2008, h. 20:14 xmiki
Metoda jest prosta. Bardzo prosta. Bierzcie przyklad z paintballistow. Malarze, z ktorych nasze srodowisko nie raz sie nasmiewa, okazuja sie madrzejsi. Jak to dziala, ano prosto: na kazdej strzelancce jest OBOWIAZKOWE chrono. Kto ma wiecej niz np. umowione 240 FPS WYP...ALA. Podkrecenie markera na polu po wylapaniu przez sedziego skutuje z wywaleniem z rozgrywek i OSTRACYZMEM (calkiem serio) towazyskim
Tak wiec jakby kilku pajacy co na CQB chodza z 450 FPS nagle przestalo chodzic, bo by im ktow powiedzial W....AĆ, lub na scenariuszy gdzie mozna max XXX tez - to by sie zrobil pozadek. Ale do tego trzeba przepisow i ich zelaznego sankcjonowania. A TAK DEBILE dostaja przyzwolenie i nic, ale to k..wa nic sie z tym nie dzieje. CHRONO i ZERO TOLERANCJI DLA DEBILI - i ASG bedzie dalej milym hobby dla nas wszystkich POZDRO!
shaw 11.05.2008, h. 20:16 shaw
Amen...
Dalej 11.05.2008, h. 20:45 Dalej
My w Mazowieckim szczyli którzy z podkrętkami wchodzą do budynków albo walą z bliska po prostu walimy w pysk!

Wielu z Was nie zdaje sobie sprawy, ale masa, rzekłbym większość "szczeniactwa" wchodzi na swoje własne airsoftowe fora, gdzie przechwalają się jak to poszli z giwerami do McDonaldsa (była o to wielka awantura na Warrior), i jakie to podkręcone giwery mają.

Ich trzeba edukować - a jak do szczeniaka nie dotrze słowo i rozsądek, to trzeba go edukować kolbą.

Wiem że jestem wstręciuch, ale lubię mieć zęby.
Co, może taki szczyl zapłaci ci za implant gdy stracisz ząb?
xmiki 11.05.2008, h. 20:56 xmiki
Wniosek: CHRONO i W.... ALAC. Dwa elementy skladowe. ZAdziala. Trudno, beda piszczenia, ale zadziala. Wieksze imprezka: przed podpisaniem "lojalki" - chrono - nie spelnia normy W....ALAC 100km z powrotem do domu.
Podmienisz klamke - W.....ALAC na dlugi czas. To jest tak: jak jest przyzwolenie, kretyni beda sie czuli bezkarni, zniknie - zniknie i tez problem. Celowo podaje paintball, tam tez za kase moznma zrobic z markera wiatrowke - ale po co? Wykrycie moze okazac sie koncem kariery, a pozatym NIKT nie wpusci delikwenta do GRY. Zasada: pojawiaja sie NOWI pacjenci na WASZYCH strzelankach - nie znacie ich - CHRONUJCIE - sa OK zostaja i graja - NIE To W....JA. PROSTE? Chybas kazdy team stac na chrono? Jak sie w paru chlopa po 50zet zlozycie chrono bedzie. PROSTE? PROSTE. Tylko trzeba wdrozyc - proponuje aby pomogl portal WMASG. Walnijcie WIELKIE zasady ASG. Proste 10 punktow. Bez ropisywania sie. NIECH KAZDY SIE DOSTOSUJE. NIech w kazdym sxzanowanym teamie bedzie sprawdzanie - tak naturalne jak lans przed zabawa ) W kolejke do chrono i do zabawy! Bezpiecznej zabawy. Pozdro!
gryzlli 11.05.2008, h. 21:06 gryzlli
Szkoda, że autor tekstu nie zgłośił się do mnie przed publikacją tekstu... dał bym mu ciekwą fotkę po postrzale w oko... w moje oko... z repliki o mocy około 400-450 fpsów...
Side 11.05.2008, h. 21:17 Side
Przyznaję rację autorowi. Nic dodać nic ująć.
Kiedyś nie było w ofertach Stockowych Cymek z 400 fps
to nie wiele, ale co będzie dalej?
tank 11.05.2008, h. 21:28 tank
Poruszyło mnie zdanie kolegi który napisał, że spadochroniarstwo przestało by być spadochroniarstwem bez spadochronu. A tak samo ASG przestały by być ASG, gdy trzeba było by wydłubywać kulki z ciała...
Zastanawiając się chwilę zwróciłem uwagę na PEŁNĄ nazwę ASG: Air Soft Guns.
Hem... Dzięki tym podkręcanym repliką powinno się nazywać AHG: Air Hard Guns (przyszło mi na myśl inne rozwinięcie: All Hard Guts). Nie będę się tu rozpisywał jak świetnie radze sobie chociaż mam TYLKO 300 fpsów. Nie będę też pisał żeby nie przesadzać bo to było powiedziane. Chodzi o to, że tracimy to co w ASG jest fajne... wspólne wypady z kumplami, wspólne rozmowy i wymiana doświadczeniami związanymi z zastosowaniem optyki, taktyki, sposobów poruszania się... Jak napisane jest w tym NAPRAWDĘ wzruszającym felietonie: Przychodzimy po to aby zadać pierwsze pytanie nowo spotkanego maniaka (a może zapytać nawet kumpla, który coś grzebał w replice) z niemalże strachem: Ile masz FPSów... zaczyna być nudno. Na przerwach zaczynamy siedzieć oddzielnie, bo każdy leczy "rany" zadane przez kumpla, który przestał sobie zdawać sprawę, że przestaje się bawić, a zaczyna się podniecać: TRAFIŁEM CIĘ Z 80 metrów... Smutne ale prawdziwe.
morycek 11.05.2008, h. 21:43 morycek
cziman no i bubel proponuje przeczytać repa mojego który jest kilka komentarzy niżej. Zważ na mą dobrą wole bo wklejam Ci moje wczęsniejsze wypociny bo zdaje sobie sprawę że szukanie ich będzie dla Ciebie tak samo trudne i wyczerpujące jak czytanie dłuższych komentarzy i śledzenie tej dyskusji na bierząco. A nawet ułatwie Ci jeszcze bardziej i powiem że pytanie o ilość FPSów odnosi sie do komentarza mojej dziewczyny który również znajdziesz w tym co wkleje Ci poniżej:

"widać że pewne osoby mają mały problem w zrozumieniu aluzji ad kompleksu małego penisa i dużego samochodu. Odwołując sie do tego że nie mam pieniędzy na tunning to mylisz sie Jabber bo pieniążki sie znajdą potrafie wydać spore kwoty na strzelanki na broń na oporządzenie. Powiem tak jak ktoś jest dobry to wybitny tunning mu potrzebny nie jest ( choć przyznam też że zależy od tego gdzie walczy) a jak jestes kiepski i nie potrafisz kogoś podejść to wtedy szał FPSów ( podpowiedz dla mniej kapujących-tu jest to odniesienie do aluzji samochodowo-penisowej). Bo zaczynamy tu mieć śmieszne sytuacje na strzelaniach- moje FPSy są lepsze niż twoje FPSy. I jak autor ładnie stwierdził "nie jade na strzelanke bo mam mało FPSów".
A zeby było śmiesznie zaczytuje moją dziewczyne, która właśnie mi siedzi mi na kolanach i na pytanie po co te FPSy odpowiedziałem że chodzi o zasięg. Jej komentarz "chyba ich porypało przecież o to wam chodzi żeby sie podchodzić i była zabawa to nie jest pierdolona wojna żeby zabijać ludzi z niesamowitego dystansu". I widzicie panowie.... to jest sensowny komentarz do waszych ARCYDURNYCH wypocin pt. czemu mam 500FPSów

Ale może odwróce troche kota ogonem i zapytam- PO CO TYLE FPSÓW??
Czy ktoś bedzie wstanie udzielić mi na to logicznej i sensownej odpowiedzi?
Tylko nie piszcie tekstów w stylu jak nie chcesz sie bawić z kimś kto ma tyle FPSów to nikt ci nie karze bo to śmieszne wytłumaczenie.... a raczej to nie jest wytłumaczenie z logicznego punktu widzenia... więc wyslicie swoje umyśliki na coś sensownego FPSowcy( bo już nie Airsoftowcy). "
Jaber 11.05.2008, h. 22:03 Jaber
Przynajmniej kopiując to co napisałeś mogłeś zmienić nicka z Jaber na Thor nie raziło by mnie to znowu a tak to czytający parę komentów nie dotrą do twojego wytłumaczenia że pomyliłeś nicki ..
cziman 11.05.2008, h. 22:15 cziman
Morycek, udzieliłem Ci jasnej i logicznej odpowiedzi. Nie będę się powtarzał bo już raz ująłem to w prostych i przejrzystych słowach - umiejętność którą może sam byś poćwiczył bo momentami nie nadążam za tokiem myślowym Twoich postów.



Marcinek83 11.05.2008, h. 22:54 Marcinek83
Artykuł fajny.
Mam AK z 600fps-ami, nikomu nie zrobiłem krzywdy, to to samo jak z szybkimi samochodami, jeden zabije przechodniów, inny będzie pędził ale na troze przystosowanym do tego.
Dzieciom bawiących sie w airsoft mowie nie.
Rosiu 11.05.2008, h. 23:14 Rosiu
Zgadzam się z niektórymi komentarzami, że artykuł jest taki sobie, że to wszystko to kolejne bicie piany i nic poza tym. Jak dla mnie sprawa jest bardzo prosta: Organizator ustala zasady łącznie z limitami, a jeżeli komuś nie odpowiadają to nie jedzie na taką imprezę. Są ludzie, którzy mają taki a nie inny pogląd, wiec niech robią swoje imprezy, wprowadzają limity fps, limity kulek, ograniczenia używania serii i inne, które przyjdą im do głowy.
Jakieś odgórne: wojewódzkie, czy krajowe&#8230; zasady w tym względzie, są mimo wszystko chore i nie do zrealizowania. Nawet jak ktoś tu będzie pisał, że w jakimś regionie zasady są takie i takie, to zapewne w tamtym regionie są też grupy, które strzelają się nie przestrzegając tych zasad&#8230;.
Poza tym, jak już wiele osób pisało, to nie zależy od ilości fpsów, tylko od tego, co dana osoba ma w głowie. Krzywdę można (i zdaża się to najczęściej) zrobić z gaziaka czy AEGa mającego 280-320 fps, bo jakiś idiota wali tym z bliska, bo np. zasady strzelanki były takie, że do budynku można wchodzić z max 350.
Dlatego jak się boisz fpsów i nie widzisz ograniczeń w danej strzelance, to na nią nie jedź. Wiesz, że jest kilku &#8222;idiotów&#8221; strzelających wbrew zasadom bezpieczeństwa, nie strzelaj się z nimi&#8230; A wtedy bez bezsensownego bicia piany, wszystko będzie OK
Marcin_BM 11.05.2008, h. 23:29 Marcin_BM
A nie lepiej zamiast tych zakazów i ograniczeń jakoś to uporządkować np zrobić jakąś stronę gdzie każdy chcący się bawić bardziej globalnie musiałby się i swoje repliki zarejestrować. Dawało by się swoje i swoich giwer fotki wraz z danymi dotyczącymi fps oraz funkcji jaką się pełni. Dzięki temu każdy mógłby sobie sprawdzić z kim chce biegać i czego ma się spodziewać. Prawdziwość danych była by weryfikowana na strzelankach a w przypadku olewania na stronie były by umieszczane info z jakim kolesiem ma się "przyjemność". O ile taka strona została by powszechnie przyjęta i zaakceptowana dawała by również ludziom którym zależy na fragach i lansie możliwość wykazania się, można jakieś rankingi dodać itp. Bo nie ma sensu karać myślącego snajpera za debila który strzela bez myślenia ...
ireabe 11.05.2008, h. 23:44 ireabe
Cziman, dążenie do realizmu swoją drogą, ale 550fps w kaemie i 3k kulek wystrzelonych bez zdejmowania palca ze spustu to już problem. Nikt nie zauważa rozsądnych airsoftowców z 500fps+ i nikt o nich nie mówi. Problemem nie tyle są mocne repliki, co debilizm ich użytkowników. Martwi mnie tylko ze moc replik rośnie i rośnie w nieskończoność. Testowaliście swoje okulary na 600fps z przyłożenia? wydaje sie to głupie? a może szkoda wam okularów?
Kubaforge 11.05.2008, h. 23:47 Kubaforge
NIE ! po co dyskutować i coś organizować skoro można bić pianę i czytając 2 zdania z czyjegoś posta w pełnej podniecie lać wodę do oporu.

Hurra, mam internet, hurra napiszę im że są źli bo.... pierdu pierdu

zatem bijmy pianę - mamy czas do newsa o nowych emkach gdzie banda imbecyli zacznie znowu narzekać, że "niech lepiej zrobią beryla" i "emki bleee, wole mojego uber famasa"

A na serio:

- będą ogólnopolskie (nawet nieformalne) limity to każdy normalny się dostosuje ale na 190 % ilości bąbli i wybitych zębów to nie zmniejszy

"A po drugie na serio"

Ta dyskusja chyba ma 2 tory:

Jedni są po prostu przeciwni extremalnym tunningom w stylu 800 fps a drudzy przeciwko wszystkim tunningom. Dzięki temu podziałowi połowa postów jest niezrozumiała...

Zęby, które poleciały w moim środowisku poszły z tego co pamiętam do ziemi z powodu krótkich sprężynek Marui ale to i tak nikogo nie przekona...

Cyr4x 12.05.2008, h. 06:10 Cyr4x
Zgadzam siez jednym DUŻO FPS duża odpowiedzialność .

Przerób marker na wersje ASG ... Niewiem ile to miało Fps kuleczka znikałą po prostu z pola widzenia . Aluminiowa kulka 200 m pokonywała w nie całą 1 sec . A siła udeżenia o cel ( garaż blaszak ) słyszalny jak by obok stać + odprysk farby .
NIE biore tego na ASG bo bym zabił na miejscu .

Sam posiadam ( w servisie ) Minimi z PJ . I ilośc FPS mi wystarczy ewentualnie bede springa zmieniał w zależności od walki . Budynek słabszy las mocniejszy ale nie przekrocze 450 .

I zostałem z snipiony z 130 m NIEWIEM co to było ale ciągło jak niewiem co siniak miałem przez prawie 1 tyg . a krwiak dłużej .

LIMINT FPS w ASG ponieniem być DO ! 600 MAX ! nie wiećej sniper nie sniper . 600 Fps i koniec ( wersja las ) a budynek 450 .
tafi 12.05.2008, h. 07:35 tafi
Smutne ale prawdziwe... Sam kiedyś doświadczyłem wyścigu zbrojeń.
Rozwiązaniem powinno być ustalenie limitów i przestrzeganie ich, bo jak nie to będziemy mieli legalne repliki strzelające na semi z siła 300fps.

Ubocznym skutkiem jest zanik różnic pomiędzy szturmem a snajperem.
Moim zdaniem 350 to maksymalnie co można wnieść do budynku a i tak sądzę że to bardzo niebezpieczne.

Duża moc repliki to duże koszty utrzymania i mała żywotność... nie sądzę jednak aby to zatrzymało lawinowy przyrost fps'ów.
sieta 12.05.2008, h. 08:24 sieta
450fps budynek? 600fps las? Jezu, to ja od razu rezygnuje... To jakiś absurd!
Rozsądna granica to max 350fps do budynku, a i las wg mnie powinien mieć ograniczenie i to do max 450fps, nie do 600fps... powyżej 450fps do powiedzmy 550fps mógłby mieć snajper strzelający jedynie singlem...
Nie wierzę w gadanie niektórych, co mają po 500-550 fps w karabinach szturmowych, że nie strzelają z bliska... bo wiele razy dostałem z 10-15m z takiej repliki w lesie, bo taka była specyfika terenu, że można było wejść prawie na wroga... i krwawe ślady na rękach i twarzy to nie jest nowość ani rzadkość, połamane zęby też.
Niestety, zauważyłem, że pomimo iż dużo się o tym mówi, to wielu długoletnich stażem i doświadczeniem maniaków, którzy ogólnie się z tym zgadzają, że należy ograniczać fps, to jako pierwsi tuningują bardzo mocno swoje repliki... Pewnie myślą, że ich problem strzelania ze zbyt bliskiej odległości nie dotyczy, albo mają więcej rozumu od innych i im wolno....
Więc jak tu mieć pretensje, to kogoś kto zaczyna, że myśli od razu kategoriami 450-500fps, jeśli jedzie na strzelanie i widzi elitę chwalącą się swoimi wypasionymi i podrasowanymi do granic możliwości replikami....

Pozdr
MAC

PS) Mój post nie zamierza nikogo obrażać, jedynie wyraża niechęć do hipokryzji którą widzę u sporej liczby ludzi.
Graber 12.05.2008, h. 08:27 Graber
Artykuł poruszył to, co i mnie szczerze lekko niepokoi od dłuższego czasu.
Nie czytałem przedmówców, bo troszkę tego wyprodukowali, ale zauważyłem, że zdania są bliskie autorowi i przyznają mu w większości rację.

Ludzie zaczynają szaleć z tuningami, często bez przemyślenia swojej roli w drużynie ani ewentualnych konsekwencji. W airsofcie trwa swoisty wyścig zbrojeń. Nikt nie chce być w tyle, to normalne, ale sprawa idzie w paranoicznym kierunku.

Pamiętam jak podczas strzelanki (miałem wtedy stockowy SLR) była wymiana ognia przez górkę. Dystans był malutki (może 8 metrów), a wszelkie trafienie mogło iść głównie w głowę. Rozwaliłem przeciwnika, ale męczyło mnie jedno - czemu jego kulki ledwo wychwytywałem wzrokiem. Powiedział, że ma 450 fps. Włos mi się zjeżył i gdy pomyślałem, że mogłem tym dostać w nieosłoniętą twarz (nie daj Bóg w zęby) to masakra byłaby natychmiastowa.

W mojej ekipie panują ograniczenia i można się śmiać, że snajper u nas może mieć max 470 fps, szturm 400, medyk 360, itd. ale chcemy mieć więcej radochy niż bólu z tego wszystkiego. Oczywiście - jak się dostanie w dupsko to potem człowiek na to macha ręką i sam się śmieje, ale pomimo że odwzorywujemy wojnę to na wojnie nie jesteśmy i tu ludzie nie powinni się wzajemnie krzywdzić w taki sposób. Wystarczy to, że i tak można wpaść w jakąś dziurę, potknąć się, przychlastać gałęzią po twarzy - po co więcej?

Dlatego, gdy był organizowany duży scenariusz i koleś napisał w opisie "ograniczeń" następującą rzecz:
- cqb 450 fps - full auto
to spojrzałem na swojego SLR, który aktualnie ma 400 "koni mocy", używanego praktycznie tylko w lesie i podrapałem się po głowie myśląc czy jesteśmy nadal maniakami czy już świrami.
Mieszko1983 12.05.2008, h. 08:43 Mieszko1983
Mam pytanko: czy jest w Warszawie jakaś ekipa, która ma limit np do 400 fps dla karabinu szturmowego? Jeśli tak to niech dadzą mi znać na e-maila a na pewno się do nich zgłoszę !
Perkun 12.05.2008, h. 08:51 Perkun
Ehh udało mi się przeczytać całość.
Artykuł mi się ogólnie podobał, z racją jest jak z D... każdy ma swoją.
Zgodzę się co do tego że każdy powinien myśleć i być odpowiedzialnym za swoje FPSy. Jak ktoś jest nieodpowiedzialny to sobie lub komuś wybike oko gumą od majtek. Podoba mi się test Dupy u nas większość ludzi daje swoją giwere koledze odchodzi na około 20m i przyjmuje strzał w plery. Żaden masochizm tylko świadomość jak to jest z drugiej strony lufy.
siemionman 12.05.2008, h. 09:29 siemionman
Problem FPS'ów dotyczy tak naprawdę marginesu Airsoftowego - nie wszyscy maniacy biegają z replikami 700 FPS i walą po twarzach, jajach i uszach. Postrzał w wargę albo w policzek nawet ze stockowej 300-ki może być bardzo nieprzyjemny, jeżeli się strzela do kogoś z 2 metrów - a wtedy nietrudno o awanturę.

Dlatego:

1) KAŻDEJ REPLIKI powinno się używać Z GŁOWĄ - co z tego, że mamy ograniczenia 350, 500 czy 600 fps-ów, jeżeli ludzie sami uważają, że "oni wiedzą lepiej, na co stać ich replikę i jak jej używać". Akcja ze strzelanki Warriorowej (miesiąc temu) - koleś zza krzaka wali do szwagra z 10 metrów, full auto - a pytany ile ma FPS'ów mówi: "450 ale to nie jest budynek to mogę, poza tym dopiero powyżej 500 strzelamy na singlu..." get the message? MÓZG + FPS = OK a ZERO MÓZG + FPS = F*CK OFF!

2) Na naprawdę bliskich odległościach na dobrą sprawę w ogóle nie powinno się strzelać, jeżeli mamy choć nawet cień wątpliwości, że to nie chyba nie jest do końca bezpieczne - patrz punkt 1.

3) Snajperzy snajperami - ale uważam że z 600 FPS'ami, precką i dobrze ustawionym HU można RZĄDZIĆ na odległość i celność. Nie mówię, że 800 FPS powinno być zakazane - ja po prostu z takiej imprezy wychodzę i nie mam stresu.

4) Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek obawy, że może ze strzelanki wrócić z przemodelowaną twarzą - sorry, ale jeżeli chce się zabezpieczyć maską PB, to jest JEGO ŚWIĘTA SPRAWA a teksty o tym że ASG powinno być hiper-realistyczne a takie maski psuja klimat powinien zwyczajowo OLAĆ. Zdrowie przede wszystkim - a jedyny dyskomfort z biegania w masce PB odczuwa ten, który ją nosi, a nie ten, który do niego strzela. OK rozumiem, że na MILSIM-ach taka maska z natury rzeczy wypada, ale to są specyficzne klimaty i nikt nikogo nie zmusza do takich imprez. Zwykłe sobotnie scenariusze nie są dedykowane fanom rekonstrukcji, a ludzie przychodzą poubierani w takie kombinacje mundurów i szpeju, że taka maska PB naprawdę nie robi żadnej sensacji.

5) Dzieciaki z 400 FPS to niestety rzeczywistość na którą nic nie poradzimy. Albo doczekamy się legalizacji ASG w Polsce - ze wszystkimi za i przeciw tzn, rejestracja, ewidencja itp... albo nadal będziemy mieć polską partyzantkę, improwizację i biadolenie na NASZYCH FORACH. Dzieciaki też mają net, swoje fora i nasze gadanie gdzieś głęboko w jelicie grubym.

Wiele się jeszcze musi zmienić, ale czas na szczęście leci baaardzo szybko.
johny1983 12.05.2008, h. 10:24 johny1983
Kolega słusznie potraktował całą kwestię w tym artykule-> powoli robi się niebezpiecznie, niejeden z nas widział już krwiaki na policzkach kolegów czy też zęby wiszące na nerwach, nadające się tylko do usunięcia. Przyszła już pora na to by ruszyć głową i zrobić coś, z tym dość istotnym problemem, gdyż niebawem może się zdażyć tak, iż członek naszego stowarzyszenia wystąpi na drogę sądową (mając żal do kolegi o to że jego replika przebiła gogle i pozbawiła go oka).
shaw 12.05.2008, h. 10:37 shaw
Dlatego też najlepszym posunięciem jest zrzeszanie się.
Zacznijcie od lokalnego środowiska. Zrzeszajcie się w grupy o ustalonym limicie fps'ów a także piętnujące zachowania godne debili (jak np. publiczne paradowanie z repliką). Wcielajcie w takie grupy formacje a także graczy niezrzeszonych przestrzegających wspólnych zasad. My już podejmujemy pierwsze małe kroczki i zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeżeli dobrze pójdzie, może w najbliższej przyszłości powstanie taka (nie)formalna organizacja o zasięgu ogólnopolskim. Pożyjemy , zobaczymy.
callidionis 12.05.2008, h. 10:40 callidionis
Na las mam 320 fps, na budynek 160 fps - i nie widzę potrzeby na więcej. Bezpieczeństwo to podstawa.
pio89 12.05.2008, h. 12:47 pio89
Nie ma replik bezpiecznych. Nie bądźmy naiwni ! Nawet to ~300fps może zrobić krzywdę (i nie trzeba strzelać z <20 metrów). Znam "dzieciaki", które uważają, że "skoro ja mam XXX fps, to w..ebe wszystkich zanim do mnie strzelą". Ale chyba nie na tym zabawa polega. Osobiście nie jestem przeciwnikiem mocnych replik, ale wszystko w granicach rozsądku. Kiedy czytam, że "dzieciak" kupił "chińczyka" o mocy 450+ fps za <500 PLN (to że tych fps sporo jest, a cena w porównaniu z 320fps od CA jest trzy razy niższa to dodatkowy atut repliki), to zaczynam się zastanawiać kiedy ktoś straci zęby. Bo on przecież kupił replikę żeby się strzelać, a to że w budynku strzelał do gościa z 8 metrów to tylko wina terenu, bo przecież skoro nikt go nie postrzelił to zejść nie musi. Chwali się niektórym maniakom, że wolą zejść niż zrobić komuś krzywdę tuningowaną repliką. Większość osób uważa, że jest odpowiedzialna, rozsądna i nigdy nie strzeli człowiekowi w twarz z 500+ fps. A ja nie widziałem jeszcze repliki, która strzela w punkt. Zawsze jest rozrzut, a to z kolei powoduje ryzyko nawet przypadkowego umiejscowienia kulki na twarzy przeciwnika. Limity są jak najbardziej potrzebna, ale nie jakieś ogólnopolskie tylko te na strzelankach. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod strzelankowymi limitami.
jason.jerusalem 12.05.2008, h. 13:08 jason.jerusalem
Wszyscy piszą i piszą jak to się zgadzają a jak to zwykle w Polsce bywa co to zmieni?...
Nasza ekipa nie tuninguje replik, dobrze bawimy się na stockach, po 300-kilkadziesiąt fps... Tyle tylko że czasem na manewrach jesteśmy wysyłani do mniej ważnych zadań, i rzadko kiedy możemy nawiązać wymianę ognia.. najsmutniejsze jest to że jeśli ktoś się nie zgadza na ten "wyścig zbrojeń" swoją postawą uzyska częstokroć jedynie irytacje i nic więcej...
mAcieK 47 12.05.2008, h. 13:10 mAcieK 47
Czy jesteśmy bardziej do du.y niż paintball?
Wprowadźmy ograniczenie do 450 fps-ów i finito.
Jasne, że będą przeciwnicy, no i co z tego?
Będą się strzelać w coraz mniejszym gronie, aż w końcu się dostosują.
Nie trzeba wysprzedawać upgrade, aby mieć mniej. Wystarczy wstawić słabszą sprężynę.

Kto za?
rambo0072 12.05.2008, h. 13:14 rambo0072
Musze Ci przyznać shaw, że W-M już dawno zaczęło dzieki czemu powstało W-M stowarzyszenie ASG
jason.jerusalem 12.05.2008, h. 13:17 jason.jerusalem
Ja się osobiście z Maćkiem47 zgadzam... 450 wystarczy żeby dobrze się bawić, chcesz strzelać w lesie z mocniejszej broni zapisz się do koła łowieckiego.
Spider66i6 12.05.2008, h. 14:16 Spider66i6
450fps to wystarczająca moc, z tym że dla szturmowców, a czy ktoś pomyślał o strzelcach wyborowych? Osoby posiadające broń dalekiego dystansu takież ograniczenie również powinny mięć ale w swojej kategorii... Choćby te 550fps snajperowi powinno wystarczyć... Ale czy takie zasady łatwo będzie wprowadzić...?
quizer 12.05.2008, h. 14:54 quizer
Nigdy nie rozumiałem logiki tego namiętnego i bezproduktywnego rozpisywania się na dany temat.
Zakładając 600fps, każdy zdrowo myślący człowiek powinien przetestować swoje okulary 16zł i posiadać maskę na twarz 24zł.

Moja propozycja to 314.5fps i 447fps dla "snajperów" oczywiście bez żadnych wyjątków chyba że dla broni rakietowej używanej powyżej 14 metrów.
LordYoghurt 12.05.2008, h. 15:09 LordYoghurt
Nie zawsze jest chrono...

..ale może każdą imprezę zaczynać od tego, że trzeba z drugą osobą (najlepiej z przeciwnej drużyny, żeby nie było litości) wymienić się repliką i oddać do siebie powiedzmy pięć strzałów kontrolnych z 10m, dla snajperów z 20m. Jak taki kolo z 500fps będzie co strzelankę dostawać na dzień dobry 5 kulek w tyłek z własnej broni, tak że mu poślady spuchną, to szybko zmienią zdanie co do bezsprzecznej fajności posiadania wyżyłowanej giwery i szybko zmieni na 400fps.

Kto za tym, żeby taką inicjatywę przeprowadzić na wszystkich strzelankach w maju? A nóż się przyjmie...
wojtazkk 12.05.2008, h. 15:13 wojtazkk
A ja mam propozycje dla wszystkich... Grajcie bardziej głową niż sprzętem. Jak to kiedyś ktoś powiedział, każdy głupi potrafi strzelić z daleka. W naszym sporcie ostatnio obserwuje takie przekonanie, że lepiej mieć mocny sprzęt i iść po najmniejszej linii oporu. Najlepsze przekonanie mają ludzie z replikami, które swobodnie przekraczają ilość 500 fpsów i strzelają sobie do przeciwnika z ponad 50 metrów. Moim skromnym zdaniem w asg nie powinno chodzić o to jak mocny kto ma sprzęt tylko jak potrafi korzystać ze swoich umiejętności zdobytych podczas gry czy też w wojsku. Replikę powinno się traktować bardziej jako narzędzie pomagające w osiągnięciu celu. Dla mnie nie jest filozofią strzelić do kogoś z odległości. Właśnie sztuką jest podejść na taką odległość żeby trafić choćby z gaziaczka.
Kubaforge 12.05.2008, h. 15:15 Kubaforge
Niedługo będzie można wydrukować te komentarze na dłuuuugiej rolce papieru do pupci

Doskonale rozumiem czemu ktoś nie chce mieć dziurki w ryjki, czasem nie chodzi o bul, czasem po prostu głupio pokazać się z czymś takim w biurze. Jednakże irytuje mnie fakt, że wiele piszących tutaj osób chciałoby zakazać wszystkim tego co im nie pasuje.

Nie moglibyście pisać o limitach w swoich środowiskach ? Tam organizujcie swoje imprezy ze swoimi zasadami i będzie luzik.
cziman 12.05.2008, h. 16:08 cziman
mAcieK 47: ja przeciw.

Co powiesz tym którzy kupili sobie części do kosmicznego tuningu za które mogliby wyposażyć w tanie AEGi całą drużynę?

A znam paru takich.

Limit nie musi być złym pomysłem ale żeby to wprowadzić trzeba by zaangażować całe środowisko, najbardziej doświadczonych i odpowiedzialnych airsoftowców z każdego województwa, przede wszystkim dowódców drużyn i organizatorów imprez. A co do tych którzy już mają takie repliki niech się strzelają póki im te repliki nie zdechną. A ekstremalny tuning ma to do siebie że żywotność tej repliki jest sto, może dwieście, razy krótsza niż - na ironię tańszej i strzelającej z nieporównywalnie lepszymi parametrami - broni ostrej.

Jeżeli ktoś tuninguje replikę musi, absolutnie koniecznie musi wiedzieć do czego jest zdolna. Gwarantuję wam że jeżeli ktoś ma na tyle odwagi żeby strzelić sobie z 10cm na gołe plecy pod kątem prostym ze swojego RAMa ażeby zasymulować nieszczęśliwy wypadek, to po wyjęciu kulki spomiędzy żeber nie odważy się umyślnie strzelić w kogokolwiek z bliskiej odległości albo celując w odsłoniętą twarz. Albo jak usłyszy że otrzyma jeszcze dwa strzały i replika będzie dopuszczona to będzie wolał już biegać z 320 fpsowym stockiem.

Pamiętaj, to jest zabawka ale tą zabawką będziesz strzelał do ludzi. Drugi człowiek będzie dostawał kulkami po twarzy z Twojego potwora. Chyba że jesteś nieomylny ekstra komandos z cybernetycznym palcem i dalmierzem w oku musisz wiedzieć co Twoja replika jest w stanie komuś zrobić w tym najgorszym wypadku. Jak dla mnie możesz przyjść i z wiatrówką na ASG a ja chętnie z przyłożenia przetestuje te FPSy w tył głowy, po podpisaniu odpowiedniego papierka.

Większość "FPSowych komandosów" biega sobie z milionem FPSów ale niepokoi się kiedy przeciwnik ma tyle co oni sami. Ludzie ci zarzekają się że strzelają tylko z 20 metrów, nigdy nie strzelają po głowach i tym podobne- gówno za przeproszeniem prawda. Nie ważne jak doświadczony jest gracz - wypadek to tylko kwestia czasu - bo nie ma ludzi nieomylnych.

Jak już napisałem - chodzi o donośność, a FPSy to tylko jeden z czynników. I ile byśmy FPSów nie wsadzili aerodynamika plastikowej kulki jest i będzie fatalna. Zamiast zwiększać FPSy wolałbym strzelać podłużnymi pestkami. Jak FPSy będą się zwiększać w takim tempie to choć mnie osobiście do airsoftu nie zniechęci to doprowadzi do takiej sytuacji kiedy nie wiadomo będzie czy krzyk o medyka będzie oznaczał że potrzebna jest taśma klejąca czy bandaż a to będzie już przykre.
Plutonowy 12.05.2008, h. 16:16 Plutonowy
Może warto by to zakończyć bo dyskusje można do rekordu guinnessa zgłosić. FPSy są tak złe i niedobre, ale ilu z was piszących swoje wypowiedzi miała styczność bliską z większą mocą niż 400fps? Bo mam wrażenie że niewielu. O ile w budynkach limit powinien być o tyle w lesie jeżeli ktoś umie się posłużyć większą mocą niech ją ma. Snajper może mieć jak najbardziej 550fps pod warunkiem że będzie potrafił poświęcić się i zostać zastrzelonym z 5m ze stocka niż odpowiadać ogniem. Aby dostać zezwolenie na broń wymagane są testy psychologiczne co zrozumiałe. Tak samo z mocą jeżeli ktoś chce więcej fps bo będzie ze 100m headshoty sprzedawał no to sorry nawet z 300fps nie chciałbym sie z takim strzelać, a jeżeli ktoś wie czego chce zdaje sobie sprawę z pewnych ograniczeń jakie daje M160 albo więcej to w porządku.
xDaMiAnx 12.05.2008, h. 18:15 xDaMiAnx
Kochani moderatorzy dziękuję za usuniecie postów ukazujących hipokryzję i intencje autora tegoż oto tekstu.

Osoby której do niedawna biegała z UMP G&G 620fps i zrezygnowała tylko dlatego, że pękł gearbox oczywiście na strzelaniu full serią do ludzi.

I posiada obecnie M4A1 PTW Systema w wersji MAX.

A teraz w obawie o to, że ktoś może zrobić podobny tuning i nawet do niego strzelić pisze artykuł mówiący o tym jakie to złe są te FPS'y, gratulacje, szkoda tylko, że usunięte zostały posty osób znających autora i strzelających z nim niekiedy.

Osobiście dostałem z tego UMP kiedyś i nadal żyje aha serie po twarzy i jakoś go nie zabiłem.

Kubaforge 12.05.2008, h. 18:26 Kubaforge
to musi być jakiś spisek osi zła
Tuksiak 12.05.2008, h. 21:38 Tuksiak
Z tych wszystkich wypowiedzi najbardziej rozkładają mnie na łopatki te brzmiące w stylu "jak Ci się nie podoba( o przepraszam, nawet Ci z małej litery ), to nie przyjeżdżaj". Hmmm.. ciekawe zaiste, to co powinniśmy powiedzieć osobom które właśnie przyjechały na taką imprezę, gdzie jest bardzo wyraźne ograniczenie i nic sobie z tego nie robiąc, podobno bawiły się doskonale . Kurcze Panie i Panowie bądźmy poważni, jest napisane 500, jedziemy z repliką do 500, jest napisane "no limits" każdy wie co będzie.
I proszę nie mówić, że strzelam rozsądnie, nigdy nic się nie stało, bla, bla, bla, bla.. Nigdy nie mów nigdy i zawsze musi być ten pierwszy raz. I co fajnie wtedy będzie? Zawsze może kogoś ponieść ułańska fantazja, a gdy zobaczysz zawodnika o 5 m od Ciebie, to nie będziesz szukał w kieszeni boczniaka, tylko w 99% przypadków strzelisz z tego co masz pod ręką. Znane są mi takie przypadki, sam się łapałem na tym, że odwracam się na jakiś trzask i potrafię podświadomie strzelić, dobrze, że mam potwora 350, a i to robi pięęęęękne siniaki i to z więcej niż przysłowiowe 5m (dobra może góra 7-8m ).
Jak dla mnie, powtórzę, powinny być limity i te 500 to już jest naprawdę dużo, bardzo dużo, szczególnie dla broni szturmowej.
mscibor 12.05.2008, h. 23:55 mscibor
Broń do CQB - 320 fpsów
Karabiny szturmowe do 400 fpsów
Snajperki z ogniem pojedynczym do 500 fpsów
I ani grama więcej.
Jadąc na dużą strzelankę nigdy człowiek nie wie czy nie spotka jakiegoś napalonego kretyna który w panice z bliskiej odległości wywali z 500 fpsów w moim kierunku. Powiem krótko - w takim przypadku w złości skuł bym mu mordę nie patrząc na tłumaczenia. AIRSOFT TO ZABAWA, HOBBY A NIE WOJNA JAK SIĘ NIEKTÓRYM WYDAJE!!! Moim zdaniem ciągłe podnoszenie ilości fpsów jest żałosne - ludzie podnoście swoje umiejętności a nie moc giwer.
Dobry 13.05.2008, h. 05:02 Dobry
Ja osobiście zgadzam sie z "mscibor'em" Klasyfikacja typu:

* CQB do 320 fpsów
* Karabiny szturmowe do 400 fpsów
* Snajperki z ogniem pojedynczym do 500 fpsów

ma jak najbardziej sens i logikę.
W praktyce jak sie okazuje to i tak ludzie po maja ~400 fps i raczej ciezej kogoś znaleźć z 500+.
Uważam iż jedynym rozwiązaniem jest jeżeli organizatorzy imprez zaczną wprowadzać limity na fps. Niektórym to się nie spodoba na pewno ze względu ze na jedną imprezę nie będą zmieniać części ale przecież zawsze można zastosować reduktor taki jak tu np.

$3

i myślę ze to rozwiązuję w jakimś stopniu problem.

Co do kwestii zachowania dystansu w strzelaniu to nie ma sensu bo zawsze się znajdzie ktoś co metr bliżej będzie chciał strzelić i znowu zacznie się wyścig.

Jeszcze raz niech organizatorzy wprowadzają limity. Można by było na stałe wprowadzić w regulamin obowiązek deklarowania limitu fps na imprezach.
psyhomantis 13.05.2008, h. 07:25 psyhomantis
Nie lubię argumentów z serii "dostałem z bliska i jakoś żyję". To się oczywiście chwali, tyle ze nie znaczy, że np. ja mam ochotę dostać z bliska i świecić bąblami w najlepszym wypadku. Już miałem 2 miesięcznego krwiaka średnicy piłki tenisowej na udzie. Oczywiście że przeżyłem. Ból też się znosi, to nie szachy. Ktoś napisał "czemu chcecie zakazać tego co wam nie pasuje, ograniczyć się do środowisk".

Trochę drażnią wypowiedzi w stylu "Jeśli ktoś się obawia że dostanie z mocnej repliki to nie chodzi na strzelanki". To jest w większości zabawa otwarta. Przychodzą wszyscy którzy chcą i dostosowują się do zasad. Dlaczego mam nie przyjeżdżać tylko dlatego, ze komuś zawidziało się mieć przeszło 500 fps? To ja jestem w tym wypadku ten zły niedobry? Skoro większość jednak ma repliki o umiarkowanej mocy, to jaki jest tu problem? Chodzi tu też o swego rodzaju fair play. Po co pakować tyle w replikę, skoro wie się, że większość tego nie zrobi z różnych powodów. Co to za frajda załatwić kogoś, kto nie jest w stanie odpowiedzieć ogniem skutecznym.

Ludzie... Szanujmy siebie na wzajem! Czy to tak wiele?

Oczywiście, że tuning ma sporo kożyści. Trzeba tylko zastanowić się czy te 30 fps więcej jest naprawde potrzebne. Moze mała różnica w cenie... Nie taka duża w nośności, a jednak to czuć. Nie możesz dostrzelić? Naucz się podejść. To o wiele bardziej satysfakcjonujące.


killa 13.05.2008, h. 12:07 killa
Jezus maria, pewnie mnie wszyscy zlinczują, ale jak was czytam to jestem za aborcją. Impas, ci którzy są za fpskami, nie popuszczą tym którzy są przeciw, i vice versa. Dajcie se spokój
callidionis 13.05.2008, h. 12:15 callidionis
Jeśli chcecie mieć 100% realizmu to zainwestujcie w plastikowe worki. ASG to zabawa a nie wojna.
Jabol 13.05.2008, h. 14:05 Jabol
XDaMiAnX napisał
<!--quoteo--><div class='quotetop'></div><div class='quotemain'><!--quotec-->Osoby której do niedawna biegała z UMP G&G 620fps i zrezygnowała tylko dlatego, że pękł gearbox oczywiście na strzelaniu full serią do ludzi. <!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

Człowieku co ty bredzisz ? Jakie do nie dawna ? Od ponad roku to ump ma m130 w środku ! Nie wiem o jakim strzelaniu serią po twarzy piszesz ? Martini i serie dobre sobie. A ten gerabox nie pękł podczas żadnego strzelania do ludzi, tylko na treningu...
Klimbert 13.05.2008, h. 14:10 Klimbert
Już teraz chińskie Aegi za 600 - 700zł mają 450 FPS w stocku. Jak kupowałem Aega rok temu to max w chińskich aegach to było 350FPS. W ciągu roku wzrosło o 100 fps. Ciekawe jak będzie za kolejny rok, dwa lata? Być może za rok będą chińskie repliki z 500/550 FPS?

Thor i cała reszta z RAMami i AR-11: Czy jakby powstały bronie z 900 fps to też byście z nich strzelali? 1200FPS też? Oczywiście niema narazie takich broni ale nic nie wiadomo co powstanie za rok, dwa. A widzę że dla was czym więcej FPS tym lepiej, dlatego też ciekawy jestem czy jest dla was jakakolwiek granica?
Kubaforge 13.05.2008, h. 14:45 Kubaforge
O matko niech ktoś litościwy to skończy. Postawa życzeniowa widać jest ciągle na topie.

Airsoft nie jest darmowy i nie każdy ma cudowne prawo bawić się ze wszystkimi i wszędzie. Kompletnie nie wiem czemu narzekacie na to, że są imprezy bez limitów. Czemu myślicie, że macie prawo być na każdej imprezie ? Dostosowujcie się do zasad organizatora. Jeśli są limity to ich przestrzegajcie, jeśli nie ma to podobnie. Szanujcie organizatora.

Czy ktoś z narzekających tutaj pojawia się niezaproszony na imprezie u kogoś w domu, gdzie wszyscy palą i nakazuje im przestać bo mu to nie odpowiada ? Bo tak na razie wyglądają argumenty...

Jeśli coś organizuję to ja zapraszam i ja decyduję jakie są zasady. Co komu do tego czy wymyślę sobie limity czy nie. Jak nikt na moją imprezę nie przyjedzie, to na prawdę tylko mój problem. Argument - nie podobają ci się moje zasady na mojej imprezie to nie przyjeżdżaj - wcale nie jest głupi.

Ludzie ! - chcecie limitów ? to róbcie imprezy i je ustalajcie i egzekwujcie a nie pieprzcie, że inni muszą robić takie imprezy jak się wam podoba. To naprawdę jest proste. Ja lubię dobre strzelanie tak, że dostosuję się do zasad organizatora.

Przecież każdy uczciwy gracz będący fanem fpsów będzie starał się dostosować do konkretnych limitów aby móc przyjechać na imprezę.

I przestańcie pierdzielić, że fpsy są niebezpieczne, bo to naprawdę jest "oczywista oczywistość"
frommert 13.05.2008, h. 22:04 frommert
zgadzam się zdecydowanie z użytkownikiem Kubaforge...
jednak ja sam mam w swoim karabinie 430fpsów. Reglanie od 3 lat uczestniczę w różnych spotkaniach i zlotach. Nigdy nie wchodzę ze swoim karabinem do budynków i staram się kontrolować na otwartym terenie. Dlaczego to piszę? bo powoli są organizowane imprezy gdzie wprowadzane są limity do 400fps, więc nie powinienem w nich uczestniczyć. Zmniejszenie moich 430 na 400 fps to koszt ok 550zł. - poza tym umiem obchodzić się z moim karabinem i wiem co robię. Niestety przez moje 9% więcej mocy niż normalnie nie mogę uczestniczyć w wielu spotkaniach - co jest dla mnie bardzo przykre. Odpowiadają za to nieodpowiedzialni ludzie którzy nie mają wyobraźni. Ja ją mam a cierpieć muszę.
thor_ 13.05.2008, h. 23:53 thor_
Klimbert odpowiadam:
Jak będzie replika M82 strzelająca kulkami 8mm o wadze 0,44 grama z prędkością 1500 fpsów to na pewno sobie ją kupię możesz być pewny. I na pewno będę jej używał.
kossaa 14.05.2008, h. 00:21 kossaa
thor_ :

Nie będziesz - bo to już wiatrówka - 45 J

Ale wiem o co Tobie chodzi
urquell 14.05.2008, h. 15:27 urquell
świetny artukul!
Rogal 14.05.2008, h. 15:53 Rogal
Panowie ASG jest zabawą i tak ma pozostać.
Pogoń ludzi za siłą karabinków i ich zasięgiem jest szalona i jeśli tego nie zatrzymamy to niedługo będziemy biegać z ostrą bronią.

Jeśli chodzi o teksty typu: "Ja jestem rozważny i potrafię się kontrolować", "Nie strzelam z bliska" to powiem krótko gówno prawda. Ostatnio koleś z ludzi tego pokroju wywalił mi serie w głowę z 5 metrów na szczęście w hełm. Nie wiem dokładnie ile miał fpsów ale w pokrowcu hełmu zrobił 3 dziury. Jego tłumaczeniem było że tak nagle mu wyskoczyłem, i odruchowo nacisnął na spust.

Ja mam propozycję dla osób którzy mają takie karabiny aby na każdym strzelaniu przyjęli serie z własnej broni z 5 metrów bez kamizelki i hełmu, aby dotarło donich że to robi krzywdę i nie jest przyjemne.
marcinfire 14.05.2008, h. 16:26 marcinfire
hmm no cóż... ja osobiście zanim oddam strzał w kierunku innego "osobnika" osobiście na sobie sprawdzam co i jak i... jak boli... mam wtedy świadomość jaką krzywdę tudzież ból mogę zadać innej osobie, niewinny gaziak np. Beretta M92 KJW potrafi z małej odległości ok. 5-7m zrobić sito z plastikowego podstawka pod kwiaty o grubości ok. 4 mm, więc co zrobi człowiekowi gdy trafi go w jakąś nieosłoniętą część ciała?? owszem można by tu orzec: Masz ochronę osobistą, maski, gogle, okulary, rękawice, mundur, hełm itd... tylko musimy zastanowić się czy ASG będzie prowadzić do wyciągania na max FPS'ów a co za tym idzie... biegania w "uniformach" przypominających kamizelki kuloodporne... pamiętajmy, że np. oko jest tylko jedno i żaden z nas nie jako człowiek nie posiada aż takich zdolności do regeneracji jak np. ogon jaszczurki ))
Dudi 14.05.2008, h. 17:34 Dudi
frommert:

"Zmniejszenie moich 430 na 400 fps to koszt ok 550zł."

To ja głupi myślałem, że sprężyna kosztuje ok. 50zł... No bez przesady, nikt Ci nie każe nowych zębatek wstawiać do słabszej sprężyny albo borka wyciągać, jeżeli w ogóle go posiadasz, więc proszę bez głupich tekstów.

Wcześniej też Cziman bodajże przytoczył taki argument, że co z ludźmi, którzy wydali na sprzęt tyle, co na chińskie AEGi dla całego teamu, a ja odpowiadam: skoro ich na to stać, to na nową słabszą sprężynę też ich stać będzie.
frommert 14.05.2008, h. 18:36 frommert
problem nie tkwi w tym czy stać mnie na to by zmniejszyć moc, czy nie (poza tym 30fpsów - zakładając limit 400 to niewielka różnica chyba że się mylę). Problem polega na tym, że niektórzy nie mają po prostu wyobraźni i ładują się z 450/500fps do budynków..
Prawdopodobnie zmniejszę moc ale nie tylko dlatego, że trafiam często na ograniczenia, ale dlatego że będę miał większą frajdę z samej zabawy...
Dudi 14.05.2008, h. 18:56 Dudi
Raz, że najpierw piszesz, że chodzi o koszty, a za chwilę się z tego mgliście wycofujesz, a dwa, że różnice 30 fps są już odczuwalne i biorąc pod uwagę niepowtarzalność pomiarów równie dobrze czasem możesz ten limit o 50 fps przekraczać.
frommert 14.05.2008, h. 19:39 frommert
kolego Dudi nie przesadzajcie...
to że sobie coś przemyślałem i chcę coś zmienić zaczynając od siebie, a nie od innych to chyba dobrze. Robienie takich wycieczek nie pomoże innym w rozwadze i nic konstruktywnego do dyskusji nie wnosi.

Problem wyścigu zbrojeń jest i to widać.. Lepiej jakbyśmy to załatwili we własnym gronie niż weźmie się za to ustawodawca.
xDaMiAnx 14.05.2008, h. 21:15 xDaMiAnx
Drogi Jabolu i było to jakoś rok temu jeszcze przed nocką na winowie wyłapałem od Martiniego całą serię po twarzy. A dokładniej 3 kulki w okulary 1 w skroń i jedna w ucho. I tak niestety była to seria ja wiem ze teraz ma tam mniejsza sprężyne ale używa PTW MAX prawda i ja pamiętam jak chwalił sie ze ma 530 fps.
Ponton 14.05.2008, h. 22:49 Ponton
Tylko czekać aż będzie wydarzenie w mediach " stracił oko w niebiezpiecznym sporcie" to może się ludzię nauczą ... Ja mam 360fps, z bliska strzelam po nogach ( >15m ) i nie mam żadnych problemów z fragowaniem.

Zamiast tuningować w nieskończoność moc wystarczy dobra precka, HU guradera i mamy zasięg piekny przy odpowiedniej ( u mnie to jest ~350fps ) mocy jest godnie.

Ludzi z replikami nie-snajperskimi powyżej 400 fps określam jako ludzi z kompleksem małego ...

Żeby nie było mam już wstawianego zęba przez 400 fps, ( M16 SPR BOYI, koszt 500zł, ból 12 punktów na 10 możliwych podczas zabiegu ) spotkałem się z 520fps w M'ce CA itp. itd.
Kubaforge 14.05.2008, h. 22:56 Kubaforge
Czyżby Polsat wznowił emisję "Wzruszyła mnie twoja historia" ?
cziman 15.05.2008, h. 12:45 cziman
"Czyżby Polsat wznowił emisję "Wzruszyła mnie twoja historia" ? "

Tak, transmisja na żywo z wmasg.

Dudi:
"Wcześniej też Cziman bodajże przytoczył taki argument, że co z ludźmi, którzy wydali na sprzęt tyle, co na chińskie AEGi dla całego teamu, a ja odpowiadam: skoro ich na to stać, to na nową słabszą sprężynę też ich stać będzie. "

Czy będzie?

Nie każdy zna się na otwieraniu bebechów AEGa. Często to właśnie ci panowie którzy nie mają dobrego rozeznania w ASG (konkretnie budowa AEGów - jest to coś czego chyba każdy maniak się wcześniej czy później nauczy) chcą ekstremalnie tuningować swój karabin - też kiedyś tak myślałem. To oznacza wysyłkę do serwisu żeby nie stracić gwarancji, koszty rzędu 100 + przesyłka + sprężyna + gumka hopka (przykładowo z czarnego silikonowego guardera na przeźroczysty) . Do tego czekanie. Potem okazuje się że masz wzmocniony szkielet, bore'up'a, zębatki triple torque up, cylinder ze stalowymi zębami, silnik systema magnum i miedzianą dyszę wzmocniony tappet plate i zbudowany na zamówienie styk spustowy - tylko po co Ci to skoro biegasz z M110? Właśnie kolego dobry tysiąc złotych poszło w błoto.

Więc naturalnie po tym jednym zlocie na którym rzeczywiście jest chrono wracasz do domu i wysyłasz karabin do serwisu po raz drugi żeby wsadzili starą sprężynę i hopka. Płacisz kolejne 100+przesyłka bo boisz się że jak dasz tą potwornie drogą kupę części do złożenia koledze to stracisz gwarancję albo coś się popsuje.

Już lepiej wychodziłoby za te pieniądze kupić tanią samo-plujkę elektryczną z allegro firmy D-Boys.
besku 15.05.2008, h. 13:52 besku
Widzę że treść artykułu nie trafiła tam gdzie powinna sadząc po wypowiedziach podnim.
Ręce opadają soft w polsce sie uwstecznia i zmniejsza sie grupa wiekowa teraz 14lat to juz weteran.
Naszą elitarność zabijają dzieci z klawiaturą.

Ograniczenia prawne w asg to tylko kwestia czasu.
Kubaforge 15.05.2008, h. 15:23 Kubaforge
"Elitarność" - buhahahaha
YautjaZdzis 15.05.2008, h. 19:50 YautjaZdzis
jest prostszy sposób , wystarczy kupic se maska na cała twarz i po kłopocie
Wint 15.05.2008, h. 20:15 Wint
Święta racja, dlatego teraz bez kominiarki lub maski się nie ruszam. Już mi nie wystarczają okulary ochronne. Kiedy kolega kupuje sobie coś "lepszego" bo twierdzi że nie może mnie trafić, wkurzam się. Ale nie ma się co dziwić. Zabawa jest zabawą ale do czau i zdrowie jest najważniejsze.

Pozdrawiam
Stalker69 15.05.2008, h. 20:41 Stalker69
Świetny artykuł. W pełni się zgadzam, mimo że siedzę w tym od niedawna, to już się spotykam z czymś takim jak pogoń za fpsami.. Ludzie nie kupują broni jaka im się podoba tylko która ma najwięcej fpsów.. Skończy się tak że będzie trzeba robić jakieś głupie pozwolenia na replikę, płacić opłaty itd..

A jak na zlotach jest ograniczenie a i tak oszukują to nie ma problemu.. zobaczymy co ma więcej fpsów.. jego karabin czy moja pięść xD :>>>


Może to i prawda, ale wobec tego nie będzie już rozmów w stylu&#8221; ktoś z dużym zasięgiem niech idzie przodem&#8221;, tylko &#8222; ktoś kto wytrzyma 800 FPS niech idzie na przód&#8221;. - :DDD Dobre :>>
Bohun74 15.05.2008, h. 22:18 Bohun74
Artykuł rewelacyjny! Cieszę się, że ten temat zaistniał. Mnie osobiście też drażni trochę "wyścig zbrojeń" i pogoń za fpsami, niedługo ktoś przyniesie wiatrówkę i będzie szczycił się ilością fpsów (mam nadzieję, że to tylko czarnowidztwo). Generalnie uważam, że nasze hobby powinno bardziej prowadzić do rozwoju umiejętności taktycznych oraz strzeleckich. Uważam, że bardzo emocjonujące jest strzelanie "snajperskie" na dużych dystansach, ale bardzo niebezpieczne jest użycie mocnej repliki "snajperskiej" na odległości szturmowej. Częściej biorę udział w manewrach w otwartym terenie, więc nie wypowiem się o CQB, ale w terenie otwartym, leśnym itp. 400 fps jest naprawdę wystarczające, zaś dla snajperki o "ogniu" pojedynczym 500 - 550 fps. Może faktycznie przyjęlibyśmy takie lub zbliżone wielkości. Pozdrawiam.
Ponton 15.05.2008, h. 22:19 Ponton
Kupowanie maski na całą twarz, super ochraniaczy itp. itd. to może pogramy w paintball zamiast tego ?
wojtessky 16.05.2008, h. 13:06 wojtessky
nareszci ktoś poruszył ten temat. Popieram w 100% sam walcze o rozsądek w swoim srodowisku a debili nie brakuje. Coraz wiecej nowych członków z powodu popularosci tego sportu i coraz mocniejsze repliki w ich rękach. To nie moze skończyć sie dobrze.
Trzeba wprowadzić limity fps.
xDaMiAnx 16.05.2008, h. 14:16 xDaMiAnx
no tak złe fpsy same z karabinem ugadują się gdzie i do kogo strzelać.....Ludzie polecam sobie strzelić ze stocka w nogę, rękę, albo najlepiej w twarz. I zobaczycie efekt. Bo przy zmniejszeniu FPS zmniejszą się odległości na jakich walczymy i z jakich do siebie strzelamy i niekiedy to ja wole dostać z 500fps z 40 metrów niż z 350 w twarz z 2 metrów podziekował za taka przyjemność.

A kolejna rzecz którą tłumacze już od dawna karabin sam nie strzela to Wy mu rozkazujecie gdyby było odwrotnie ja bym sie zastanowił, ale w takiej sytuacji no to sorry to nie karabin i jego moc są odpowiedzialne za wybitego zęba ale głupota tego kto strzelał, chyba że tłumaczy sie rozregulowanym hop upem, co już nie raz słyszałem. "celowałem w nogi" ..."to czemu trafiłeś mnie w twarz??" ... hop up mi sie rozregulował" no kur.... mać brak słów na 10 metrów celując w nogi mieć tak źle ustawionego hopa to trzeba sie starać naprawde.

Wiec najpierw polecam zrobic Upgrade głowy a później karabinu..to poskutkuje najlepiej.

A maska na twarz to jest sprawa tego kto ją nosi i nie wydaje mnie sie żeby psuł klimat bo przywiązał sie do zebów i wygladu swojej facjaty.
Technik 17.05.2008, h. 01:15 Technik
To co Martini opisał na końcu jako czarny scenariusz przyszłości airsoftu w Polsce już dawno jest rzeczywistością w UK. Ograniczenie w fpsach do 350 na wszystkie elektryki, karabiny bolt action do 500 fps (czyli tylko sprężynowe i gazowe). Strzelać można się jedynie na płatnych site'ach (ubezpieczenie w cenie), a żeby kupić replikę trzeba mieć min. 18 lat i być zarejestrowanym w UKARA (narodowe "stowarzyszenie" airsoftowe). Wszelkie "dzikie" bieganie po lasach jest nielegalne i traktowane bardzo poważnie (zarekwirowanie replik, kara pieniężna do bodajże 2000 funtów, a nawet areszt). I wiecie co... tak powinno być. Tutejsze strzelanki wyglądają o 100% lepiej niż te, które pamiętam z Polski, jest bezpieczniej, nie ma "wyścigu fpsów" i jest jakoś tak luźniej. W UK nie inwestuje się w tuning, za to ludzie mają po kilka/kilkanaście replik, przez co można rozgrywać różne strzelanki tematyczne i inwestować pieniądze w pirotechnikę i tym podobne.
Oby w Polsce doszło do tego samego, szczerze Wam airsoftowcy tego życzę.
tosiek87 17.05.2008, h. 23:46 tosiek87
Uważam artykuł za sensowny i muszę stwierdzić że popieram garnicę 400 FPS. Moim zdaniem to jest dobry pomysł bo nie wyobrażam sobie CQB przeciwko gostkowi za drzwiami co ma 500 FPS. A zdarza się coś takiego.
Pritcher 18.05.2008, h. 13:03 Pritcher
Zgadzam się z Technikiem, tylko te oznaczone pola... Nie wiem jak to wygląda w UK, i czy trudne jest "oznaczenie" posesji jako takiego pola, ale w Polsce to średnio przejdzie. Umrze AS w mniejszych miastach, w skali kraju powstanie kilka, góra kilkanaście stanowisk. Ale limity UK odnośnie mocy replik popieram w zupełności, a argument o parunastu replikach powinien zachwiać rzeszą sceptyków.
Ktoś wcześniej porównał grę z limitami do wyścigów gokartów, a bez limitów do wrc. Ja to widzę inaczej. Z limitami to są normalne wyścigi na torze, zorganizowane, a bez limitów to jak uliczne. Tam też są megatuningowane wozy, full lansu, kierowcy uważają się za nadludzi, "jak będzie się miało zdrowy rozsądek to nic się nie stanie mimo prędkości", a jak ktoś spowoduje jakiś wypadek to w opinii pozostałych zmienia się z super zioma na lamera, spamera, wariata i oszołoma. I ich światek kręci się dalej...
peterus1 18.05.2008, h. 13:12 peterus1
@mscibor
"* CQB do 320 fpsów
* Karabiny szturmowe do 400 fpsów
* Snajperki z ogniem pojedynczym do 500 fpsów"

Jak najbardziej.

Plusy są znane:
ograniczenie wyścigu zbrojeń (precyzyjne lufy i wypasione hop-up'y będą pewnie mogły dać jakąś przewagę, ale jednak niespotykane będą karabiny strzelające 2 razy dalej od przeciwnika bez "mocy przybywaj"),
bezpieczeństwo,
lepsza atmosfera,
fair play,
duży plus na NEWBów (nie będą AŻ TAK do tyłu ze sprzętem).

Minusy?
Downgrade pewnej ilości replik,
przeprowadzenie "akcji społecznej", masa gadania, pisania i przekonywania.

Chyba każdy się zgodzi, że plusy przeważają? A w takim razie - warto spróbować.

Ja się zacząłem strzelać po LARPie (Live action role play) post-apokaliptycznym, gdzie w ramach "mechaniki walki" było wprowadzone ASG. Na pewno dwa są kony z takimi: Tornado i Oldtown. Jestem przekonany, że na Tornado te ograniczenia by przeszły i na Oldtown duże szanse, że też - gdyby temat został przedyskutowany na ogólnokrajowym forum i wynik był na korzyść limitu.

(BTW mam Type 89, ma całkiem całkiem zasięg ze stockowym FPS < 300, gdyby mu moc podkręcić to mógłby być potwór. Nie zamierzam podkręcać niezależnie od regulacji.)
happy666 18.05.2008, h. 22:27 happy666
Hmm, mówicie, że żadne limity tu nie pomogą. Sprawdziliście to? Uważam, że wystarczy trochę więcej konsekwentności. A jak nie wyjdzie to trzeba spróbować czegoś innego. Moje 3 grosze.
Blady93 19.05.2008, h. 00:30 Blady93
Jerzeli niektorzy chcą realizmu, to w realiach Snajper ma wiekszy zasięg. Niemozna tego przelozyc z dokladnoscią na pole ASG aczkolwiek wg. mnie ilosc FPS powinna wygladac tak :

Snajperzy - max 500 fps
Wsparcie - Max 450-480 fps
Reszta - ok. 320- 380 fps

A co do CQB to 300 fps to jest Max.. Nikt przeciez niechce dostac z 500 fps z 2 m. No dajmy spokoj.

Ps. Sorki za blędy i literowki.
Snipermen 19.05.2008, h. 19:32 Snipermen
Popieram "sledz"-a , tylko jak to zrobić? Chociarz dla snajperów mozna troche więcej bo strzelają z dlaszej pozycji, a na bliski kontakt powinni uzywac broni pobocznej. Fakt to nasz mózg daję rozkaz na strzał, który moze zrobic komus krzywde, ale nie zapominajmy że i "technika" też moze nas zawieść... Albo mozna podzielić ASG na kategorie np: strzelanki z replikami od 300 do 400Fps. Kto się
bedzie bał mocy tych replik poprostu nie bedzie mile widziany i niech nie przyłazi, chyba ze bardzo chce spróbować jak to może boleć...
pabloSrebniak 21.05.2008, h. 17:59 pabloSrebniak
dokładnie bo szczerze miałem przestać grać w tę wspaniałą gre z powodu "FPS"
Dolores 23.05.2008, h. 22:32 Dolores
Znam przypadek gdzie chłopak stracił zęba, miał wargę jak Angelina Joli. Najgorsze ze nikt nie wiedział kto strzelił.. Nie raz widzę filmiki na stronach "750 fps", nie no super lans. Nie długo maska przestanie być na prawdę bezpieczna..
Nars1984 26.05.2008, h. 00:18 Nars1984
prawda jest taka ze ze stokowego AEGa ktory ma 300fps można wybić zęba i zrobić krzywdę tak samo jak z tego który ma 600fps, różnica polega na tym że...

600FPS ZWIĘKSZA RYZYKO I PRAWDOPODOBIEŃSTWO WYPADKU

z 300 trzeba być naprawdę blisko albo mieć pecha.
z 600 można być daleko, mieć zamknięte usta i ochronę na oczy a i tak to może nie pomóc

O ile snajperka ktora ma 500-600 strzelająca pojedyńczym nie jest tak grozna to szturmowka ktora ma 450-500fps jest bardzo niebezpieczna.
Jesli snajper przestrzega zasady odleglosci przy strzale to jest okej niestety problem w tym ze o pomylke i przypadkosy strzal z blisla latwo.
volf13 19.12.2008, h. 19:48 volf13
Drodzy rodacy, ktoś mądry jednak napisał o paintballu. A ja go zapewniam, że w paintballu granica to 300FPS. Może to brzmi śmiesznie ale tak na prawdę jest. 300FPS na zawodach.
Porównajmy sobie:
Strzał w nogę z tippmana98 custom
Strzał w nogę z Kałacha cymy stock
Oczywiście noga jest bosa.
Wynik? W 1 przypadku dostajemy ogromnego siniaka/krwaiaka który znika po 3-4 dniach, a w 2 przypadku dostajemy małą dziurkę która schodzi po miesiącu.
Cena markera jest droższa , ale w paintballu nie można nic tuningować (oczywiście lepsze tłoki itd skutkują jedynie wytrzymałością). To jest czysto gazowa zabawa, elektronicznie sterowana niekiedy, ale budowa jest prosta jak konstrukcja czołgu T-55; Butla CO2 lub sprężone powietrze--> popychacz-->tłok. Cała filozofia.
Nigdy nie tuningowałem replik i nie zamierzam. Na razie wymieniłem baterię a jak ktoś chce realizm to zapraszam na rekonstrukcje walk np. w iraku i zakup pistoletu na ślepaki.. Macie racje. Asg to zabawa a nie poligon. Temat dużo wnosi i jest bardzo dyskusyjny. Pozdrawiam!
Laokoon 30.12.2008, h. 20:36 Laokoon
Dobry artykuł, dobrze, że sie pojawił. Jednak nie ma ani szans ani sensu propbowac wprowadzic ograniczenia na caly kraj. To sie poprostu nie uda. Ograniczenia powinny byc na strzelankach, jak komus dane ograniczenei nei odpowiada, to nei idzie. Naprawde mi nei przeszkadza, jak ktos inny komus rozwali oko. z 700fps, jezeli obaj byli swiadomi, ze to mozliwe. Ja bede tuningowal swoja replike na bron wsparcia/parasnajperke, tak, jak ktos napisal:
"Snajperzy - max 500 fps
Wsparcie - Max 450-480 fps
Reszta - ok. 320- 380 fps "
ale i tak nie rpzekrocze 430 fps
Jezeli chodzi o strzelanki w mniejszym gronei, to jest to kwestia zaufania. Osobiscie moge dac najlepszemu kumplowi replike 700fps, bo ufam, ze nei strzeli mi z tego z 10 metrow i ze bedzie sie wolal w razie czego poddac lub uzyc broni bocznej.
Podsumowujac: strrzelajcie sie jak chcecie i czym chcecie, byle obie strony wiedzialy, na czym stoja i mialy mozliwosc odmowy. Komus, kto oklamie na poczatku strzelanki i bedzie beigal z 600fps zamiast deklarowanych 400, osobicie moge przestrzelic dlon z wiatrowki, deklarujac, ze to przyzad do manicure, zobacyzmy, co powie.
Laokoon 30.12.2008, h. 22:18 Laokoon
acha. a odnosnie "dostalem z xxx fps i zyje, a tu mialem krwiak a tu krew poszla... to, co sie komu stanie mjest bardzo zalezne od czlowieka, ja oberwalem serie z 360 fps po twarzy z max 5 metrow i pieknego heada w nieosloneita czesc twarzy z ok. 390 fps z max 15 metrow w obu przypadkach slad zszedl po mniej nzi tygodniu, w drugim chyba nawet po 2 dniach, wszystko jest zalezne od grubosci skory a zwlaszcza scianek naczyn krwionosnych oraz temperatury powietrza (sztywnosc skory)
entropus_rvs 10.01.2009, h. 13:02 entropus_rvs
ech wrzucę swoje trzy grosze

wg mnie zabawa z fpsami jest wręcz śmieszna. ASG ma rację bytu, ale dla CQB, do 300-350 fps. nie wydaje się kasy na tuning, nikt nie płacze po obitym kompozytem nosie.

w lesie problem z fps i wybijanymi zębami będzie rósł, i rósł, i rósł coraz bardziej, skoro byle stock ma teraz 430-450 i każde dziecko neo może sobie to kupić. za pół roku stock będzie miał 470. i co wtedy?

posługując się polskiej produkcji MILESem można mieć 150-200 metrów zasięgu.

system polega na wysyłaniu przez karabin (będący repliką 1:1, wygląda dokładnie jak AEG, działa w deszczu i śniegu) skoncentrowanego promienia podczerwieni.

sensory (umieszczone na głowie i broni, mało widoczne pokrywające zakresem rejestracji trafień prawie całe ciało) łapią ten promień, i wyłączają twój karabin jeśli jesteś martwy.

koniec terminatorstwa, koniec podkrętek na 650 fpsów, koniec żalów. w LASER TAG każdy ma 150-200 metrów zasięgu - zależy to tylko od średnicy soczewki, jaką się zamontuje na gunie. i nie trzeba chronometru, wystarczy centymetr - soczewka 40mm - OK, soczewka 100mm - NOT OK.

i jedyne uszkodzenie ciała z tym związane, to przyrąbanie komuś kolbą.

www.lasertag.fora.pl
Jejas 24.02.2009, h. 12:26 Jejas
I dlatego jestem za wprowadzeniem ograniczenia sprzedaży replik dla ludzi poniżej 18 roku życia... Z informacją należało by się zwrócic do producentów, gdyż nie jesteśmy w stanie kontrolowac ilości fps replik na strzelankach. A jak tak dalej pójdzie, to stocki będą miały po 500fps...
ASG-LuCKY-ASG 26.02.2009, h. 16:31 ASG-LuCKY-ASG
A S G to fajna zabawa i każdy chce mieć duzo FPS bo to daje "SYNDROM BOGA"
wydaje się że jak będziesz miał magiczne 700 FPS to będziesz niepokonany
BEZ PRZESADY
Niech ten kto ma te 600 FPS pomyśli o tych co dostaną z tej broni
wtedy zabawa przeradza się w bol i kalectwo.
wg. mnie
550 FPS-snajperzy L (las) 500 FPS-snajperzy CQB
400-480-wsparcie L 300-350 CQB
Valdemar 24.05.2009, h. 22:02 Valdemar
Dokładnie. Moce replik sięgają 6J dla porównania wiatrówka, która może przebić na wylot ciało ma 17J. Zdecydowanie 400-430 fps wystarczy aby dobrze się bawić, koniecznością dla użytkowników takich jak ja to nazywam "Krów" powinny być pistolety gazowe/elektryczne z mocą 280-320 fps. Sniperki, jak dla mnie mogą nie istnieć, jeżeli aby były użyteczne i skuteczne będą potrzebować mocy 600-800fps.

Nawołuje więc panowie, do ROZSĄDKU!
alvander 10.06.2009, h. 15:14 alvander
Święte słowa (dot. artykułu), ale...
Używam repliki ok. 380fps. Nie zamierzam jej "podkręcać" - ze względów bezpieczeństwa.

Nie jestem jednak zadowolony z osiągów repliki w rozgrywce. W szczególności mam na myśli zasięg i skupienie. Zastanawiam się nad potencjalnymi możliwościami opracowania założeń dla ASG v2. Przy czym zaznaczam, że jest to po prostu moja koncepcja, zupełnie niczym nie poparta, nie do końca przemyślana itp. Może warto temat przedyskutować, w końcu po co mamy fora?

Cechy ASG V2:
- zmiana kalibru amunicji np. na 9mm (podczas trafienia w cel, większy kaliber wyrządzi mniejsze szkody - podobnie jak w paintballu (tam energia kulki jest dużo wyższa, a gra jest bezpieczna)
- zmiana kształtu amunicji (wydłużony pocisk z zaokrągloną miękką główką - jak nabój 9mm para)
- zmiana materiałów użytych do produkcji amunicji, główka "kulki" nowego typu musiałaby zostać powleczona jakimś silikonem, lub w całości zostać wykonana z innego miękkiego materiału. Masa naboju nie powinna przekroczyć 0.5g
- oczywiście niezbędne zmiany w konstrukcji replik

Szereg testów pokazałby:
- jaką prędkość powinna osiągać amunicja nowego typu aby zapewnić bezpieczeństwo gry
- jaką prędkość powinna osiągać amunicja nowego typu aby zapewnić nową jakość zabawy
- jeżeli wyniki nie byłyby satysfakcjonujące w kwestii bezpieczeństwa, to należałoby szukać kompromisu pomiędzy celnością i donośnością, a bezpieczeństwem, przy czym zaznaczam, że na bezpieczeństwo wpływa nie tylko prędkość pocisku! (również jego budowa)


W kwestii ekonomii
- śmiem twierdzić, że repliki nowego typu powinny kosztować tyle samo co obecnie używane (taka sama budowa itp)
- akcesoria ochronne, a w szczególności gogle powinny wystarczyć
- jeżeli okazałoby się, że zastosowanie nowej amunicji znacząco poprawia osiągi replik, przy zachowaniu bezpieczeństwa, to może się okazać, że używane magazynki będą tylko i wyłącznie typu realcap. Na 1 rozgrywkę wystarczy wówczas kilkadziesiąt kulek, a nie kilka set! Na cały dzień, może 100 kulek, a nie worek 4000.
200 kulek * 0,1 zł za sztukę = 20 zł. Worek 4000 porządnych kulek kosztuje powiedzmy ok. 40 zł.
Strzelania mniej, ale jaka realistyka! Jeżeli V2 pozwalałoby prowadzić celny ogień na 70-80m!!! Może dałoby się zastosować hopup V2 wprawiałby pocisk w ruch wirowy wokół osi strału (analogicznie do luf gwintowanych, które raczej nie wchodzą w rachubę).

Może zamiast biadolić, że uderzenia bolą, warto poszukać rozwiązania problemów. Inaczej scenariusz może się niestety potwierdzić, bo jestem przekonany, że w końcu ktoś zrobi komuś krzywdę repliką 700fps... Tylko czy osobę, która po prostu chce czegoś więcej, można i trzeba od razu nazwać idiotą?

Nie chcę brnąć dalej, bo może wygaduję głupoty

W każdym razie niech każdy sobie odpowie:
Jak wyglądałby dzisiaj rynek komputerów, gdyby nie postęp i ciągłość inwestycji???
Kto chce nadal pracować na DX2? Kto dzisiaj pamięta co to jest DX2?
Germ 17.06.2009, h. 20:05 Germ
alvander - tak sobie myślę... I nie wiem, jaka jest żelatyna balistyczna. Bo można by ją zastosować - ale wtedy nie byłoby systemu HU, tylko gwintowane lufy, nie byłoby high-cap, tylko magazynki bębnowe na maksymalnie 60 "pestek"... Tak na dobry początek takie zmiany. Tylko, że te zmiany by bardzo zbliżyły konstrukcję replik do ostrej broni...
Adikos2050 17.06.2009, h. 20:11 Adikos2050
Pogoń za fps to równia pochyła w dół dla tego sportu :/
Fakt, może z czasem powstaną repliki które zaoferują większy zasięg, ale NIE KOSZTEM BEZPIECZEŃSTWA. Póki nie ma alternatywy to polecam ograniczyć się do zasięgu 50m i dobrze się bawić
Moim zdaniem 600 FPS to górna granica i to tylko dla odpowiedzialnych snajperów z replikami bolt action.
Repliki karabinków szturmowych 450fps, 500fps dla kmistów (też takich co mają łeb na karku a nie sadystów).
Strzelania z replik o mocy powyżej 400fps w budynkach tylko na semi. (w ogóle używanie tylko semi daje fajny klimat i na terenie gęsto zabudowanym dobrze się sprawdza)
PRECZ Z HI CAPAMI!
Zelber 17.06.2009, h. 20:42 Zelber
Moim zdaniem:
cqb
auto max 320 fpsów
semi max 350 fpsów
las
400 szturmówki
450-500 wsparcie
650-700 snajperki
zlyzuw 18.06.2009, h. 20:20 zlyzuw
gdy ktoś potrafi grać to wystarczy mu nawet 300fps. Ja ogólnie jestem snajperem. Posiadam tanakę m40a1 (620 - 640fps). Z czymś takim nie można strzelac 'byle by trafić'. Trzeba trafić tak aby nie zrobić komuś krzywdy. Najlepiej strzelać z minimum 50m. (ja tak robie) Im więcej fps tym bardziej trzeba miec łeb na karku. Nie zapominajmy że airsoft to tylko zabawa która nie polega na tym aby zrobić przeciwnikowi krzywde.
kabel123 19.06.2009, h. 01:02 kabel123
Moim zdaniem zanim ktoś zacznie bawić się w tuning karabinu powiedzmy tak od 430fps w górę(moc chińskich stocków) powinien najpierw kupić boczniaka na bliskie dystanse.
Seria podczas CQB jest przynajmniej dla mnie głupotą bo nie wierzę że ktoś nie potrafi trafić przeciwnika oddając 1/2 strzały z odległości do 6/7m no chyba że preferuje strzelanie na taliba.

slavo 03.08.2009, h. 14:14 slavo
Witam!
Chyba już tylko tutaj można napisać coś o limitach, bo większość dyskusji kończy się na "niczym", głównie za sprawą "prawdziwych" maniaków ASG i osób, które są miłośnikami mocnych tuningów.
Panowie używający argumentów: "nawet ze stocka można podziurawić..., więcej stocków robi krzywdę, ja jestem odpowiedzialny, jestem LEPSZY..." rzygać mi się chce na taką hipokryzję.
Bo skoro ze stocka można zrobić krzywdę, to tym bardziej z dwa razy mocniejszego upgrade'a czy RAM-a. Zaleceń producenta nikt nie bierze do siebie - piszą "AR-11 nie używać do ASG" - używają, nie używać "szklanych" BBMaxów - używają.
Niejeden z nas zna wpadki osoby, która wystrzeliła "niechcący" z bliskiej odległości w odruchu na jakiś bodziec, nieprecyzyjnych przyrządów celowniczych czy źle ustawionego hopupu, podmuchu wiatru, kulki odbitej od czegoś.
Ale umiejętności PRAWDZIWEGO maniaka asg, "starego stażem" gwarantują, że im nic takiego się nie zdarzy. To niemal bogowie...
Niejedna z tych osób miała doświadczenie z bronią palną. Ale "tam" zachowują się już właściwie... Nie dyskutują zasad bezpieczeństwa, nie polemizują, że obracanie się z załadowaną bronią w nieodpowiednią stronę (poza tarczę) jest bezpieczne.... bo im przypadkowe strzały się nigdy nie zdarzają... Ciekawe dlaczego...
A może powinni poprosić o jakieś szczególne reguły dla siebie, bo przecież wystarczy tylko ICH odpowiedzialność. A jak ktoś na strzelnicy się boi, to niech kupi sobie kamizelkę kuloodporną, albo nie przychodzi. Wiem wiem... że brzmi to idiotycznie, ale taka jest ICH retoryka w odniesieniu do ASG. Chyba tylko dlatego to "uchodzi", że nie było jeszcze żadnej "głośnej" tragedii. Niestety spora część naszego środowiska taką retorykę i filozofię "kupuje".
To przykre, ale moim zdaniem zły przykład idzie z góry w środowisku ASG. Szkoda, że nie za często ktoś naszym "autorytetom", naszym "świętym krówkom" zwróci uwagę, że stosują wybiórcze myślenie... Inne zasady dla Siebie, a inne dla "nieodpowiedzialnych chłystków z chińszczyzną"...
Żeby nie było - strzelam już kilka lat. Żeby nie było - mam tuningowaną replikę, której osiągi są teraz na poziomie mocnego chińskiego stocka. Osobiście więcej FPS-ów nie potrzebuję.
Nie mówię ulepszeniom NIE. Jednak sprowadzanie rozmowy do poziomu, że "zaufanym i sprawdzonym" to i ponad 800 FPS "się należy", jest niedorzecznością.
Równie dobrze można "zaufanym kierowcom" dwukrotnie zwiększać dopuszczalną prędkość w miastach. Niech jeżdżą 100 km/h, bo przecież najwięcej wypadków powodują nowi kierowcy ze słabymi technicznie autami, albo słabymi umiejętnościami...

Cytując Kolegę.... "Czy to że mój samochód ma 160 koni i ktoś takim samochodem zabił kogoś upoważnia "środowisko" do zmuszenia mnie do rezygnacji z mojego samochodu? Ludzie litości... "

Demagogiczne porównanie... Nie jest problemem ile Kolegi samochód ma koni..., ale z JAKĄ PRĘDKOŚCIĄ on STALE jeździ...
Z za dużą.

Pozdrawiam
Westie 20.10.2010, h. 13:15 Westie
W większości krajów są limity, np. w Hong Kongu 2J to ustawowe maksimum, a w Wielkiej Brytanii i Irlandii jeszcze mniej (w UK jest to bodaj 380 fps na kulkach .20g, w Irlandii 1J). I jakoś to funkcjonuje i nikt nie narzeka. Tylko u nas panuje jakiś FPSowy onanizm. Ja stwierdziłem, że więcej jak 350 fps dla szturmówki i 480 fps dla snajperki nie potrzebuję i jakoś daję radę.
bruti 21.11.2010, h. 12:57 bruti
Macie racje rozsądek. Dobrze że przeczytałem to.
Posiadam snajperke l96.
Zrobiłem własny tuning,własny szkic i wykonanie tłoku oraz spręrzyny.
W trakcie badań na chono wyszło mi 1218fps. 1220, 1219 1220 na kulkach 0,30g
Chciałem się tom bronią strzelać lecz po przeczytaniu tego materiału stwierdziłem że tłok pozostawie jako kolekcjonerski i nie będe go używał.
Wielkie dzięki za otwarcie moich oczu.
ASG to zabawa a nie rywalizacja.
Pozdrawiam.
szymoniksto 20.06.2011, h. 02:11 szymoniksto
moim zdaniem  klamki 300   na budynki 360 szturm , wsparcie 430 snajper 550 (jak boli to sie przyznają do trafienia )
Mixonik 07.01.2012, h. 01:20 Mixonik
Hmm
CQB do 330fps
Las i otwarta przestrzeń do 430fps
Wsparcie do 450fps
Snajperki do 700fps
Scharf 12.05.2012, h. 10:18 Scharf
Hmm, dostałem z 2 m z 520fps w ryj i.... co z tego. Tak jak ktoś napisał gdzieś u góry można się zopatrzyć w specjalistyczne sposoby ochrony wieć o co ten cały raban ? Można nawet bez tego uchronić się przed takimi urazami czy to pozycją głowy, ułożeniem ciała etc. Czesto zdarza się że szturmuje pozycje wroga na pełnej k i kropke na gębie miałęm może z raz, taki to sport że trzeba się z tym liczyć i tyle. Polemika na temat FPS, będzie zawsze bo nieustannie dążymy do lepszego zasięgu, skupienia etc. Z takim podejściem to już widzę dyskusje w piłce nożnej żeby zabronić wślizgów bo przecież też są urazogenne :D

Niemniej jestem za limitami do 500-550fps tylko semi.
Asusek 10.10.2012, h. 15:45 Asusek
podnosze temtat bo czytajac tu niektórych nie wiem czy sie smiac czy płakac . co do limitów to do cqb 350 auto 400 semi ( choc jestem za tendecja semi /burst) las i polany (nie geste zarosla ) to limit 500 fps a wyborowe to 600-700 . Jak Autor postu pamietał czasy gdy fps dawały władze to w obecnych czasach wyczynem jest zrobic bron która ma 350 fps a zasieg jak stokowe 450 . szeroki wachlarz czesci zwiekszajacych celnosc i zaseg a nie zwiekszajacych drastyczne fps daje nam duzo mozliwosci . a co stokowych replik po 430-470 fps w kazdym sklepie czy to internetowym czy stacjonarnym jest tez serwis replik , nie majatkiem jest wydac 30 -40 zł na mniejsza sprezyne zmniejszajac fps z 470 na te 380-420 . Ludze trzeba myslec anim wchodzi sie w ten sport to przydało by sie zobaczyc jakie panuja limity w naszym otoczeniu . jeszcze jedno kiedys pewien facet który siedzi juz w tym gdy ja nosiłem pieluchy powiedzaił mi " jak kogos tac na replike z 700 fps to i stac go na boczniaka "
maatix 29.04.2014, h. 21:39 maatix
ale nie wolno też przesadzić... Moi znajomi twierdzą że powinienem (jako SNAJPER) mieć 400 fps a oni po 390....
altaiirno 12.08.2014, h. 10:33 altaiirno
tyle że paintbolowce grają na małym zamkniętym terenie prawie zawsze i nie potrzebują więcej fpsów
Przejdź na początek list komentarzy

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.


Wyświetleń: 52567

Polecamy

Sponsorzy

Action Army (silver sponsor)
Modify (silver sponsor)
Specna Arms (silver sponsor)

Imprezy patronowane

Reklama

Artykuły

Reklama

Wspierają nas

Sklepy:
Gunfire.pl

Współpracujemy


Media:
airsoftnews
equipped
miekkopowietrzni
Przegląd Strzelecki - Arsenał

Lokalne środowiska:
weekend-warriors
kpasg
rus-mil

Wydawnictwa

Nawigacja

Najczęściej poruszane